Dodaj do ulubionych

bede wredna tesciowa

    • graue_zone Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 11:47
      Akurat noclegi nie mają z brakiem życzliwości nic wspólnego. Mam nadzieję lubić przyszłe dziewczyny syna, chcę być życzliwa, co nie oznacza, że pozwolę na sypianie nastolatki we własnym domu w łóżku z moim synem. Jeśli chcą się zabawiać, niech będą wystarczająco dorośli, żeby samemu zadbać o możliwości. Mimo luźnej atmosfery w domu i braku nakazów religijnych u mnie było nie do pomyślenia, żeby nawet oficjalny narzeczony sypiał u mnie i vice versa.
    • emma1110 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 12:10
      e tam, jaja sobie robisz !!! Podpuszczasz dla wywołąnia chorej dyskusji, jak widze jest wiele lasek który połknęły przynętębig_grin
      • heca7 Re: Troll ! A Wy się produkujecie ;) n/t 23.11.12, 12:43

        • hellulah Re: Troll ! A Wy się produkujecie ;) n/t 23.11.12, 12:51
          A masz jakiś problem w tym, że troll? Temat ciekawy, zresztą nieoderwany od rzeczywistości, zgrabnie podany, no czemu nie pobawić się i nie wypowiedzieć. Jest jakaś netykieta względem odpowiadania tylko na posty, które wydają się 100% szczere? Ja tam staram się nie karmić trolli wrednych, hejterskich, ale taki tam, czemu nie?
          • duzeq Re: Troll ! A Wy się produkujecie ;) n/t 23.11.12, 13:28
            Trolla kazdy karmic moze, jedni lepiej, drudzy gorzej.

            Ale ze temat jest ciekawy...?? Troll postanowil poglaskac kota pod wlos, na wabia wsadzajac "tesciowa" + "wredna" w tytul. Wiadomo, ze wszyscy wejda zobaczyc o co znowu chodzi.
            Ale sama historia jest beznadziejnie nudna, sztampowa i grubymi nicmi szyta.
            • hellulah Re: Troll ! A Wy się produkujecie ;) n/t 23.11.12, 13:54
              Ok wiem, są rozrywki poważne, i jest rozdeptywanie dżdżownic smile
    • miniofilka Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 12:53
      Nie chce mi się czytać wszystkich wypowiedzi pod wątkiem, ale zadam Ci jedno pytanie autorko postu - a gdyby to Twojego syna matka dziewczyny tak traktowałaby nie czułabyś sie z tym fatalnie?
    • aquarianna Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:04
      Myślisz, że to kogoś obchodzi? A zwłaszcza Twoją przyszłą synową?
      Twojego syna też nie będzie to obchodzić, chyba, że jakiś ułomny i będzie trzymał stronę świrniętej mamuśki, a nie własnej żony.
      Tak więc w całej tej sytuacji to jedynie Ty sama załatwisz się na cacy smile Ale może właśnie o to Ci chodzi, żeby zostać na starość sama jak pień. Dokładnie tak, jak moja teściowa, która też mnie nienawidziła, zanim jeszcze poznała. I ma to, czego chciała. Cztery ściany, samotne święta i starego psa do wieczornych rozmów.
    • lauren6 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:13
      To już wiem skąd się biorą te biedne babcie, które rozpaczają na forum, że zła synowa utrudnia im kontakt z wnukami.
    • rosapulchra-0 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:15
      Wiesz co?
      Jesteś trollem. Normalna osoba by się tak nie cieszyła ze swojego podłego charakteru.
      • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:29
        Normalna osoba by się tak nie cieszyła ze swojego podłego chara
        > kteru.


        Takie przypadki kwalifikują się do leczenia psychiatrycznego, więc na pewno kogoś takiego za normalnego uznać nie można.
        Osobiście znam takie osoby,które wręcz upajają się swoim podłym charakterem. Jedna z nich, kobieta w moiim wieku powiedziała, że kiedy założy własny interes i zatrudni pracowników, będzie wredną pracodawczynią a że jest z natury wredna, będzie ich gnębić, bo ona lubi, jak inni przez nią płaczą.
        Dziś nie utrzymuję z tą wariatką kontaktu. Nie zadaję się z psycholami.
        • lelija05 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:56
          Hmm, brzmi znajomo, ktoś mi też tak kiedyś powiedział, więc też mogę potwierdzić, że takie france istnieją i wprowadzają to, co opowiadają w czyn.
          • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:02
            lelija05 napisała:

            > Hmm, brzmi znajomo, ktoś mi też tak kiedyś powiedział, więc też mogę potwierdzi
            > ć, że takie france istnieją i wprowadzają to, co opowiadają w czyn.


            a dlaczego france? wszedzie sie wmawia wmawia wspolczesnym kobietom:badz dla siebie najwazniejsza, rob, to co tobie pasuje, w zgodzie z soba etc. a stajac sie tesciowa to co juz sie nie ma do tego prawa? czy ja planuje jakis spisek lub przestepstwo? zastanowcie sie nad tym tak naprawde serio. szczerze mnie dziwia wypowiedzi w tym watku. to ok jakie wy chcecie byc jako tesciowe?
            • kropkacom Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:11
              Ja chcę być taką teściową na myśl o której partnerzy ewentualni moich dzieci nie będą dostawać wysypki. Tylko tyle.
            • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:12
              > a dlaczego france?


              A dlaczego nie? Nie brzmi to zbyt poprawnie politycznie , prawda?
              No cóż, czasami trzeba nazwać rzecz po imieniu.
              • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:21
                problem w tym, ze to okreslenie niczego nie nazywawink chodzilo mi raczej o to jakie potrafisz podac rzeczowe argumenty, ze nazwijmy to umownie "kobieta nowoczesna" w roli tesciowej staje sie franca, bo mysli o sobie, swoich emocjach, uczuciach, wygodzie itp.
                • aneta-skarpeta Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:25
                  tak jest francą, bo dobre samopoczucie daje jej, ze zacytuję
                  po prostu tak czuje, ze nie mam najmniejszej ochoty byc nawet wystarczajaco mila dla jego potencjalnej zony
                • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:36
                  sley40 napisała:

                  > problem w tym, ze to okreslenie niczego nie nazywawink chodzilo mi raczej o to ja
                  > kie potrafisz podac rzeczowe argumenty, ze nazwijmy to umownie "kobieta nowocze
                  > sna" w roli tesciowej staje sie franca, bo mysli o sobie, swoich emocjach, uczu
                  > ciach, wygodzie itp.


                  Badz tak łaskawa i nie pisz już nic, bo rzygać się chce, jak się te twoje farmazony czyta.
                  • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:38
                    no to rzygaj albo nie czytaj. wybor nalezy do ciebiebig_grin
                    • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:42
                      sisley40 napisała:

                      > no to rzygaj albo nie czytaj. wybor nalezy do ciebiebig_grin


                      Niedoczekanie twoje "nowoczesna kobieto". Pewnie w realu wstydzisz się swoich poglądów, to chociaż na ematce popiszesz od rzeczy.
                      • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:48
                        hehe...mylisz siesmile syn i maz znaja moje poglady w tej sprawie. ze znajomymi tez rozmawiam i jakos nikt w szoku nie jestwink wiec tym bardziej mnie dziwi postawa wiekszosci z was.
                        • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:53
                          sisley40 napisała:

                          > hehe...mylisz siesmile syn i maz znaja moje poglady w tej sprawie. ze znajomymi te
                          > z rozmawiam i jakos nikt w szoku nie jestwink wiec tym bardziej mnie dziwi postaw
                          > a wiekszosci z was.


                          Tak tak, równie dobrze możesz napisać , że jesteś Królową Elżbietąbig_grin
                          Ciekawe, że z reala mam zupełnie inne obserwacje i ci, którzy upajają się swoim podłym charakterem, maskują się przed najbliższymi.
                          Ty pewnie też, dlatego wpadłaś na ematkę i założyłaś wątek, żeby się tą swoją podłością po upajać, wszak w realu to za bardzo nie masz gdzie.
                          Nikt normalny nie zadaje się z takimi ludzmi. Gdyby tak było, ciebie znajomi omijali by szerokim łukiem.
                          • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:58
                            nie widze w tym nic podlego, tylko zdrowy egoizm i umiejetnosc wyznaczania swoich granic, wiec niby z czym mam sie maskowac?
                            • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:59
                              A świstak siedzi i zawija w sreberka...
                              • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:01
                                zabraklo ci argumentow, ze podpierasz sie sloganem?
                            • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:21
                              > nie widzę w tym nic podłego [...]

                              No jasne, że nie widzisz, a to się akurat daje zauważyć smile
                            • damajah egoizm to egoizm 23.11.12, 18:19
                              Nie widzę w byciu egoistą nic dobrego.
            • aneta-skarpeta Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:23
              ja chce byc fajną tesciowa i miec fajna synową

              moja tesciowa tez ma super synową
            • lelija05 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:36
              Mówiono na nią gorzej, ale na forum nie wolno tak pisać, więc użyłam formy łagodniejszej, choć również wiele mówiącej.

              A jaką będę teściową nie wiem, mam dziecko w przedszkolu, jedno wiem, że jak który będzie dla niej niemiły, to pozna mnie z gorszej strony tongue_out
              • majorat Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 13:20
                Każdy ma prawo żyć po swojemu, nie właźcie kobicie na głowę, zrozumcie chęć przebywania tylko z mężem po pracy w mieszkaniu, szukając ciszy i intymności, syn skoro taki dorosły, żeby rozpocząć współżycie powinien sam poszukać odpowiedniego lokum
            • eliszka25 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:39
              sisley40 napisała:

              > a dlaczego france? wszedzie sie wmawia wmawia wspolczesnym kobietom:badz dla si
              > ebie najwazniejsza, rob, to co tobie pasuje, w zgodzie z soba etc. a stajac sie
              > tesciowa to co juz sie nie ma do tego prawa? czy ja planuje jakis spisek lub p
              > rzestepstwo? zastanowcie sie nad tym tak naprawde serio. szczerze mnie dziwia w
              > ypowiedzi w tym watku. to ok jakie wy chcecie byc jako tesciowe?

              nikt ci nie zabrania byc dla siebie najwazniejsza. nie podoba ci sie, ze syn przyprowadza dziewczyne na noc do domu? masz do tego prawo, bo to twoj dom. POWIEDZ MU o tym, rozwiaz problem i badz najwazniejsza dla siebie. jednak zakladanie z gory, ze nie masz zamiaru nawet probowac poznac i polubic przyszlej synowej, ba nawet zakladasz od razu, ze nie bedziesz jej lubic, tak na zapas, to przepraszam pod co podczepisz? dla mnie taka tesciowa, to franca, sorry.
            • damajah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 18:17
              >wszedzie sie wmawia wmawia wspolczesnym kobietom:badz dla si
              > ebie najwazniejsza, rob, to co tobie pasuje

              No...niestety. Egoizm króluje. Ty nie tylko już nie cierpisz jego przyszłej żony (jakakolwiek nie będzie) ale masz też chyba gdzieś swoje dzieci.
              Całokształt Twoich wypowiedzi prezentuje się nieprzyjemnie. JA, JA, JA i tylko JA
              Ciekawi mnie czemu dzieci masz...nie "po co" tylko skąd u tak egoistycznie nastawionej osoby chęć posiadania dzieci.
              Swoją drogą jeśli ty odczujesz ulgę jak dzieci opuszczą dom i wydaje się że tylko czekasz żeby wreszcie mieć spokój to myślę że i one podobnie myślą. Ciepłą i kochającą mamą to ty chyba nie byłaś?
      • redheadfreaq Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:38
        Matka mojego eksa taka była.

        Kiedyś wpadłam do niego, siedzieliśmy u niego w pokoju, rozmawialiśmy - kiedy nagle usłyszałam wrzask: "KIEDY ONA W KOŃCU WYPIE***LI?!"

        Posłusznie wypie***liłam i noga moja więcej tam nie postała. Notabene synuś potwierdził wkrótce, jakoby jabłko nie padało daleko od jabłoni...
      • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:52
        rosapulchra-0 napisała:

        > Wiesz co?
        > Jesteś trollem. Normalna osoba by się tak nie cieszyła ze swojego podłego chara
        > kteru.


        ciekawe dlaczego tyle osob pisze, ze jestem trollem? bo co? bo to co pisze jest tak bardzo niepoprawne politycznie? niestety ludzie maja i te niefajna strone swojej natury. nie zawsze, a moze nawet wrecz bardzo czesto uczucia, ktorymi sie darzymy wzajemnie w rodzinie w roznych konstelacjach sa dalekie od sielankowego obrazka. moze to, ze bede wredna tesciowa zostalo troche przerysowane, bo nie zamierzam jatrzyc czy podkladac swini. raczej zamiarzam byc chlodna, obojetna, niezbyt wylewna,nie nadskakujaca, nie pozwalajaca sie wykorzystywac pod zadnym wzgledem, nie poswiecajaca sie, a wiec zyjaca swoim zyciem, ktore lubie, a nie zyciem syna i jego partnerki, dzieci. a przeciez czesto tego sie wlasnie oczekuje od rodzicow, tesciow. wiec w tym sensie zamierzam byc egoistka.
        • kropkacom Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:59
          Między byciem chłodną/wredna teściową, a życiem na kupie i wtrącaniem się jest szereg mozliwosci. Jak odnajdzie się w tym twój syn?
        • jola-kotka Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 02:27
          Nie czytalam calego watku tylko posty autorki.
          I teraz tak,lepienie pierogow,opieka nad wnukami ok,masz prawo nie chciec i spoko nikt nie moze miec do ciebie pretensji.
          Bycie nie sympatyczna dla kobiety,syna,nie rozmawianie z nia itp.to chamstwo i brak kultury,zwykle buractwo.
          Masz w dupie swojego syna,piszac niech robi co chce ale beze mnie.
        • nangaparbat3 Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 07:25
          Strasznie smutne, co piszesz - tak bardzo sie boisz innych ludzi, ze nie potrafisz nawet sobie wyobrazić, że najblizszą Twemu dziecku osobę bylabys w stanie choc trochę polubić.
          Nie wierzę, ze lubisz swoje życie - człowiek, ktory lubi swoje zycie, lubi i innych ludzi, jest dla nich cieply i otwarty i nie boi sie ich, i jest gotow dawać, bo to sprawia mu przyjemność. Ty robisz wrażenie emocjonalnej kutwy.
      • 18lipcowa3 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:09
        rosapulchra-0 napisała:

        > Wiesz co?
        > Jesteś trollem. Normalna osoba by się tak nie cieszyła ze swojego podłego chara
        > kteru.

        no jak a ty?
        a sorry , ty nie jestes normalną osobą przeciez
        • rosapulchra-0 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:36
          cipcowa, dawal się do kogoś innego, ok? suspicious
          Nudna już jesteś tak, że aż mdła.
    • stara_kaziukowa Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 13:46
      Oj to to, zupełnie jak moja teściowa smile Teraz od lat mieszka sama - mąż od zniej zwiał, a potem kulturalnie zmarł, syn tylko przez telefon rozmawia (raz do roku jedzie do niej na dosłownie jeden dzień, ale do siebie nie zaprasza), córka w ogóle się z nią nie kontaktuje, nawet nie powiadomiła matki o ślubie i narodzinach wnuczki. Szczęśliwa ta moja teściowa nie jest, ale cóż poradzić. Najważniesze, że to twój świadomy wybór wink
    • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:17
      a co do faktu nie lubienia a priori to chyba nie jest tajemnica, choc sie do tego nie przyznajemy oficjalnie, ze kobieta kobiecie wilkiem, ze sie nie lubimy wzajemnie. najlepsze znajome, kolezanki sie za plecami obgaduje itp wiec nie rozumiem wielkiego larum jesli ja szczerze przyznaje, ze z natury rzeczy nie bede lubila przyszlej synowej, tak jak wlasnie kobiety sie nie lubia.
      • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:19
        sisley40 napisała:

        > a co do faktu nie lubienia a priori to chyba nie jest tajemnica, choc sie do te
        > go nie przyznajemy oficjalnie, ze kobieta kobiecie wilkiem, ze sie nie lubimy w
        > zajemnie. najlepsze znajome, kolezanki sie za plecami obgaduje itp


        Nie mierz innych swoją miarą.
        • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:26
          a miara obserwacji zycia innych moge? w twoim otoczeniu wszyscy sie pewnie (oficjalnie) kochaja. przeciez wiadomo, ze w oczy sie ludziom pewnych rzeczy nie mowi. i o tym chyba jest ta dyskusja-co w nas siedzi.
          ja raczej tez nie sadze, ze dziewczynie syna w oczy powiem cos przykrego. chyba pozostaniemy przy komunikacji pozawerbalnej i mowie cialawink
          • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:34
            No tak, czyli jest tak, jak myślałam.
            Może już pora oderwać łapki od klawiatury i pokazać wszystkim, jaka to jestem franca ( czyt kobieta nowoczesna) i pokazać wszystkim, na co mnie stać?wink
            Jesteś delikatnie mówiąc, zaburzona. To się leczy.
            Bez odbioru.
      • gryzelda71 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:28
        No już dobrze.Jesteś wrednym suczydłem,a po robocie umyj wannę i ogarnij łazienkę, coby panna syna miała przyjemniej.
        • wies-baden Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:32
          A co to za wypowiedź?!
      • soha2 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 18:59
        nie będziesz też jej lubić gdy będzie także sympatyczną, fajną, miłą, niegłupią dziewczyną ?
        Tak z samego założenia nie będziesz jej lubić?
        Zakładasz od razu, że będzie coś chciała od ciebie, że będzie kazać ci niańczyć wnuki, zachwycać się nimi, utrzymywać ich, poświęcać swój czas itd? A może po prostu jesteś już z góry zazdrosna o młodszą, może mądrzejszą, fajniejszą, ładniejszą laskę, która też może mieć ciebie gdzieś, nie zabiegac o ciebie, nie płaszczyć się, taką, która może być na maksa niezależna od ciebie i bogata na tyle, że twą pomoc będzie miała gdzieś
      • anorektycznazdzira Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 16:59
        > . najlepsze znajome, kolezanki sie za plecami obgaduje

        No pacz pani, a ja za plecami obgaduję i obrabiam odwłok na 100 sposobów idiotkom, których nie lubię, napawam się ich miernotą i dowartościowuję rozsiewana przez nie żenadą. M.in. dlatego namiętnie czytuję sobie forum.
        A za Przyjaciółki dałabym się pokroić i lojalność na pierwszym miejscu.
    • wbka1 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 14:21
      Jestem w mniejszości, rozumiem twoja postawę. Nie uważam, że bycie miłą i uprzejmą to zapewnienie sobie przychylności synowej. Nierzadko czytam na emamie o irracjonalnej zazdrości synowych, ilekroć teściowa weźmie dziecko na ręce. Tak jest ten świat urządzony od tysiącleci, że synowa-teściowa to mieszanka wybuchowa. Nie wierzę też, że macierzyństwo to gwarancja na "niesamotną" starość. Przykładów nie brakuje, łącznie z tymi, że niedoceniana synowa okaże się podporą na starość.
      • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:27
        Eee tam, ja nie rozumiem, po pierwsze jak nie powiedzieć synowi wprost, że pewne zasady przyjmowania gości w domu obowiązują, a po drugie, jak można a priori pałać do innych niechęcią, w zamian neutralnej, pozytywnej sympatii. Ja tam jestem uprzejma dla pań sprzedawczyń w Biedronce, dla współpasażerów w PKP, ot powierzchowne przelotne kontakty - uprzejme, miłe zachowanie. zaangażowania nikt nie wymaga. Czemu akurat w stosunku np. do zięcia miałabym być nieuprzejma i niemiła?
    • barbasia017 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:13
      Ale Was Sisley ruszyła. Nie jest źle, o ile nie będzie wymagac od innych więcej, niż sama daje. Niech nie liczy na nocleg u syna i na wykąpanie się w łazience urządzonej przez synową. Przecież synowe aż jadem ociekają pisząc o teściowej. Nie palą sie do odwiedzin świekry, to o co chodzi? Same tutaj doradzacie jak wykopac teściową do jej domu. Dwulicowośc i to jaka.
      • wies-baden Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:24
        Dokładnie! Z lektury forum: > jestem chora, bo teściowa przyjeżdża na 2 tygodnie<.
        Myślę, że postawa Sisley to asekuracja, bo z założenia ( w większości przypadków) teściowa to: brudas, flejtuch, moherowy beret, tłusto gotuje, włazi do pokoju bez pukania, oczekuje dzień dobry, zazdrosna, zawistna, ciemnogród, wścibska, skąpa, cwana. Lista otwarta.




        • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:30
          Jeśli ktoś jest wścibski, to jest, podobnie z tym byciem fleją czy z tłustą kuchnią. Pani sisley właściwie jeszcze nie wie, za co nie lubi OMC synowej, no nie lubi dla zasady, bo tak - i to właśnie jest zabawne. To znaczy było by, gdyby nie było aż tak archetypowo-freudowsko-tradycyjno-prymitywne.
          • wies-baden Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:47
            Myślę, że autorka straciła nadzieję, być może syn to " życiowa porażka", nawet jak to jej niewydolność wychowawcza. Wyobrażam sobie, że są takie dzieci, których matki marzą o jak najszybszym ich usamodzielnieniu. Na dodatek nierzadko taki młody człowiek, któremu testosteron buzuje, przyprowadza roszczeniową panienkę, zdarza się...
            Aha! Dobra rodzina to wielkie szczęście, ale funkcjonowanie w piekiełku, to chyba lepiej bycie samotną, niektórzy dobrze się czują sami ze sobą. Nie deprecjonujmy każdej samotności, bo można być bardziej samotnym w tłumie rzekomo bliskich.
            • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:57
              Ale w tym wątku powtarza się zdanie, że samotność ok - tylko pogarda dla inny nie ok. Ja naprawdę rozumiem postawienie sprawy 'nie, nie mam ochoty na życie w komunie', ale nie rozumiem, to znaczy rozumiem, ale nie pochwalam, tego nieledwie wstrętu, tej chłodnej niechęci, tego skreślania drugiej osoby z góry. Bo to młoda, jurna i jędrna dziewucha, a samej się jest tylko teściową i synek już nie nasz smile

              Pisałam wyżej o babci wnukom, która woli spędzić święta w schronisku górski i to jest super, ok i cool - ale czy na dodatek taka osoba musi zrywać kontakty z wnukami, musi pogardzać synową i lekceważyć syna? Fajnie to jest robić swoje (schronisko zamiast lepienia pierogów, czemu nie) i zachowywać się z klasą, czyli grzecznie i miło w stosunku do każdego, z kim w ogóle utrzymujemy jako takie kontakty towarzyskie.
              • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:05
                ale ja tez jestem jeszcze mloda i jurnabig_grin tylko nie mam ochoty byc mila i grzeczna. a i synka tez chetnie przekaze dalej, bo ja juz sie wystarczajaco przy nim przez tyle lat narobilam. chetnie odpocznesmile
                • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:11
                  Chyba z tą jurnością coś szwankuje, skoro OMC synowa jawi się tobie jako tak wielkie zagrożenie.

                  A o grzeczności to juz inne forumki dosyć tu napisały: reasumując, człowiek na poziomie jest po prostu grzeczny defaultowo, jeszcze tego nie rozumiesz? (naprawdę nikt tu nie wymaga od ciebie gorrrących uczuć czy afektacji, grzeczność wystarczy)
                  • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:17
                    hellulah napisała:

                    > Chyba z tą jurnością coś szwankuje, skoro OMC synowa jawi się tobie jako tak wi
                    > elkie zagrożenie.
                    >
                    > jakie zagrozenie? w czym mialaby mi zagrazac? ze bedzie atrakcyjniejsza seksualnie dla syna ode mnie???? sorry, ale to byloby chore. chyba nie o tym mowimy.jedziesz jakimis stereotypami.
                    • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:20
                      A kto napisał:

                      a jesli nawet stoja za tym jakies archetypy to wlasnie dlatego tez o takiej a nie innej mojej postawie tutaj pisze. czy mam sie oszukiwac, ze jest inaczej skoro tak jestesmy jako ludzie skonstruowani?
                      • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:25
                        chyba chodzilo wzajemna antypatie po prostu
                      • m_incubo Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 12:07
                        Najprawdopodobniej tobie się trochę pomyliły archetypy z antagonizmami. Autorka jak widać ma gdzieś twoje mundre wyn(at)urzenia, ale z kolei śp Freud, gdyby żył, mógłby sporo rozjaśnić, nie autorce, tylko tobie wink
                        • m_incubo Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 12:14
                          *a może nawet o atawizmach myślałaś? wink
                    • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:21
                      Upraszczasz, ale jesteś na dobrym tropie smile
            • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:00
              nie syn nie jest "zyciowa porazka". nie mam do niego zadnych wiekszych zastrzezenwink w sumie to jeszcze dzieciak. nie marze o jego jak najszybszym usamodzielnieniu sie, choc wolalabym, zeby to nie bylo po 40wink generalnie ja nie pisze tutaj o synu, tylko o swoich uczuciach i emocjach jako kobiety-matki-tesciowej, bo to ze syn ma ktoras tam dziewczyne sklania mnie sila rzeczy do okreslenia sie w takiej roli.
          • demodee Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:49
            Ależ Sisley wie, za co nie będzie lubiła przyszłej synowej. Za to, że będzie musiała znosić ją w swoim domu, że będzie musiała być dla niej uprzejmą itd.

            Porównanie z kasjerką ze spożywczego jest nietrafne, bo z taką panią mamy kontakty rzadkie, a jeśli jej nie możemy znieść, to zawsze możemy pójść do innej kasy. Synowej sobie nie wybieraliśmy, oczekiwania społeczne są takie, że trzeba być dla niej miłą i spędzać razem czas wolny (święta np.), który człowiek wolałby spędzić może na rozrywkach/rekreacji albo na błogim lenistwie w samotności. (Dla niektórych ematek fakt, że kobieta spędza święta sama albo z przyjaciółmi jest dowodem na to, że jest jędzą i rodzina słusznie samotnymi świętami ją karze).

            Dlatego może układy synowa-teściowa są często takie niezdrowe i podszyte hipokryzją. Sisley przynajmniej stawia sprawę jasno - nie podoba mi się to, że jakaś kobieta wchodzi do mojej rodziny. Syn jest dorosły, jak się chce z kimś związać, to niech się usamodzielni.
            • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:08
              sisley wcale nie musi nikogo znosić w swoim domu, wystarczy załatwić to z synem, proste.

              Bycie uprzejmym hmm jeśli stanowi taaakie wyzwanie, to przyłączę się do chóru, normalna taka sytuacja nie jest, wypadałoby (dla własnego spokoju) coś z tym zrobić. Serio nie mam zrozumienia dla takich, co to z góry patrzą z góry.

              Oczekiwania społeczne? phi, już nie takie, jak piszesz, zwłaszcza gdy teściowa w bardzo młodym jak na nasze społeczeństwo wieku, nie przesadzaj. I już widzę, jak 19-letnia dupcia rwie się do wspólnych świąt z teściówką tak BTW smile
          • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:53
            hellulah napisała:

            > , gdyby
            > nie było aż tak archetypowo-freudowsko-tradycyjno-prymitywne.

            w ten sam sposob mozna uzasadnic niechec synowej do tesciowej prawda? a jesli nawet stoja za tym jakies archetypy to wlasnie dlatego tez o takiej a nie innej mojej postawie tutaj pisze. czy mam sie oszukiwac, ze jest inaczej skoro tak jestesmy jako ludzie skonstruowani?
            • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:03
              Oj, bo na to mamy rozum, żeby nie działać pod wpływem hormonów i gadziego móżdżku. Jak na razie to nie twoja OMC synowa wypisuje tu o tobie, tylko ty o niej, więc o tym mowa. Jako ludzie mamy rozum, także po to, aby pewne znane mechanizmy rozpoznać i w porę rozmontować. Ale skoro wolisz iść po instynkcie jak nie przymierzając zwierzę... Tymczasem ty się w swoich ograniczeniach pławisz, rozkoszujesz się nimi i je uzasadniasz, podajesz jako wzorcowe i słuszne. Oj oj ja wiem, dysonans poznawczy, ale po co? Nie lepiej powiedzieć sobie: ok, widzę, co się dzieje, zrobię tak, aby było efektywnie, i aby wszyscy uczestnicy tej gry wygrali?
              • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:09
                hellulah napisała:

                > Nie lepiej powiedzieć sobie: ok, widzę, co s
                > ię dzieje, zrobię tak, aby było efektywnie, i aby wszyscy uczestnicy tej gry wy
                > grali?

                niebig_grin kazdy niech gra w swoja gre
                • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:15
                  Nie nie, niestety ty, mając syna, już jesteś uwikłana w grę "jestem matką" (oj sorry, ale to się stało te 19 lat temu, tego nie odwrócisz), a to oznacza także kolejne gry, np. "mój syn ma partnerkę i ja jestem teściową". Chyba, że się całkowicie odetniesz od syna. Ale tak całkowicie. Ok, można i tak.

                  Ja tam bym wolała rozegrać sprawy po mojej myśli, nie tracąc, a jedynie zyskując.
                • claudel6 Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 01:23
                  jezu, jaka ty jestes głupia. stara baba i taka głupia.
            • nangaparbat3 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:13
              sisley40 napisała:
              a jesli n
              > awet stoja za tym jakies archetypy to wlasnie dlatego tez o takiej a nie innej
              > mojej postawie tutaj pisze. czy mam sie oszukiwac, ze jest inaczej skoro tak je
              > stesmy jako ludzie skonstruowani?


              Już wiem! To ty jesteś osobą, której wypowiedź przytacza Srebrnarybka! (patrz moja sygnaturka)
              • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:17
                Ale że o co szło, bo sygnaturka taka skąpa i bez kontekstu? dawaj linka
                • nangaparbat3 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 23:42
                  hellulah napisała:

                  > Ale że o co szło,
                  Że wiedze wykorzystuje sie nie do tego, by kontrolować i wznosić sie choc centymetr ponad opisane mechanizmy, tylko po to, zeby je usprawiedliwiać, i to już jest okropnie obrzydliwa obrzydliwość.
        • gryzelda71 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:48
          Synowe piszą o teściowych które mają.autorka synowej nie ma.Ale już wie,że będzie jej lubić.
    • 0dziecko Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 15:26
      wczesniej już sie wypowiedziałam, ale dodam jeszcze

      nikt od ciebie nie oczekuje poświęceń itp. rzeczy jak pilnowanie dzieci, pomocy finanasowej czy czegoś podobnego
      masz do tego prawo, aby myśleć o sobie
      ale tu chodzi o szacunek do syna, jako do drugiej osoby
      nie trzeba kochać synowej ale ją akceptować, akceptować ich dzieci, nakazuje to przyzwoitość
      czy wszyskich których nie lubisz, traktujesz w ten sposób?
      wątpię, pewnie sytuacje zmuszają cię do tego aby się z tym kryć

      ale wśród najbliższych nałatwiej jest okazać negatywne uczucia, zwłaszcza jeżeli wiemy że nas kochają
      ale to się może zmienić
      syn również zacznie myśleć o sobie
      znajomi odejdą, dalsza rodzina będzie przesiadywać wśród "swoich", a ty?

      może masz rację, za niedługo nikt nie będzie się do nikogo odzywał, bo po co, lepiej żyć w zgodzie z samym sobą, przecież mnóstwo ludzi nas deneruje
      • demodee Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:07
        Autorka nigdzie nie pisze o braku szacunku do syna. Pisze tylko, że nie będzie lubić przyszłej synowej, bo ich związek wprowadzi do życia autorki zamęt (obca osoba w mieszkaniu), ale jednocześnie cieszy się, że ktoś odejmie jej "kobiecych" obowiązków wobec syna ("cerowanie skarpetek").

        Autorka ma do przyszłej synowej stosunek instrumentalny. Ja też nie lubię swojego gospodarza bloku, ale cieszę się, ze jest, bo ktoś musi zamiatać klatkę schodową.
        • ledzeppelin3 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:27
          A ja Wam powiem, że to są relacje bardzo w porządku.
          Na dystans, chłodno, ale uprzejmie. Bez szopy typu "wielka-miłość-jak-w-m-jak-miłość"
          Bez wtrącania się i jątrzenia
          Bez dawania się wykorzystywać, bo ktoś się musi wnusiami zająć.
          Ja tam szanuję autorkę wątku. Jest przynajmniej szczera i nie boi się samotności. ZDaje sobie sprawę z konsekwencji swoich wyborów. Na pewno na synku wisieć nie będzie, ani się wpitalać w wychowanie wnuków.
          • ledzeppelin3 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:30
            Oczywiście obowiązuje ją szacunek dla synowej. Tak nakazuje zwykła przyzwoitość.
          • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:34
            Szczera? e, nie potrafi nawet zakomunikować synowi, że nie chce gościć jego laski smile Uprzejma? kilka razy podkreślała, że nie będzie w stosunku do synowej grzeczna. Nie daje się wykorzystywać? eee, sama pisze, że dosyć ma zajmowania się synem (starym bykiem, jeśli chodzi o takie codzienne się zajmowanie). No wprost super smile

            Między serialową sielnką a panią sisley jest całe spektrum możliwości i o to się rozchodzi.
            • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:45
              hellulah napisała:

              > Szczera? e, nie potrafi nawet zakomunikować synowi, że nie chce gościć jego las
              > ki smile

              gdzie to niby wyczytalas? syn od dawna zna moje stanowisko w tej sprawie. rozmawiamy z soba otwarcie i nawet mi z rozbrajajaca szczeroscia zakomunikowal, ze on juz swojej dziewczynie opowiedzial jaka ma matke, cokolwiek to znaczybig_grin na co mu powiedzialam:to bardzo dobrze

              Uprzejma? kilka razy podkreślała, że nie będzie w stosunku do synowej grz
              > eczna.
              tak wlasnie. bede uprzejmie lodowatawink

              Nie daje się wykorzystywać? eee, sama pisze, że dosyć ma zajmowania się
              > synem (starym bykiem, jeśli chodzi o takie codzienne się zajmowanie)

              ze niby jak sie synem zajmuje w tej chwili? gotuje dla calej rodziny. pralka pierze tez brudy calej rodziny. wsio! a ze sie narobilam, to chyba sie tego troche zebralo od czasu kiedy sie urodzil, wiec mam prawo juz czuc sie spelniona w tej dziedzinie









              . No wprost
              > super smile
              >
              > Między serialową sielnką a panią sisley jest całe spektrum możliwości i o to si
              > ę rozchodzi.
              • hellulah Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 16:54
                Ponieważ wyjeżdżam nie bardzo mam czas czytać cały wątek, nie wykluczam więc, że się mylę ale - skoro laska przeszkadza tobie, gdy odwiedza syna, to chyba znaczy, że "laska odwiedza syna", czyli może i rozmawiałaś z synem, ale na pewno wynikiem tej rozmowy nie jest załatwienie sprawy (tak, aby laska tobie nie przeszkadzała, a że przeszkadza to pisałaś).

                Co do wkładania wysiłku w bycie złośliwą wobec innych, a rób co chesz.
                • sisley40 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 17:08
                  wlasnie dlatego, ze rozmawialam z synem i przedstawilam swoje stanowisko czego sobie nie zycze do takiej sytuacji jeszcze nie doszlo, zeby nocowali u nas.
            • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 19:25
              hellulah napisała:

              > Szczera? e, nie potrafi nawet zakomunikować synowi, że nie chce gościć jego las
              > ki smile Uprzejma? kilka razy podkreślała, że nie będzie w stosunku do synowej grz
              > eczna. Nie daje się wykorzystywać? eee, sama pisze, że dosyć ma zajmowania się
              > synem (starym bykiem, jeśli chodzi o takie codzienne się zajmowanie). No wprost
              > super smile

              I dlatego napisałam, że takie osobniki,jak ona,maskują się przed najbliższymi oraz otoczeniem. Często rodzina ( mąż, dzieci) a nawet przyjaciele,nie mają pojęcia,co tej osobie chodzi po głowie.
    • ewcia1980 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 17:47
      Rozumiem, że ktoś może:
      - nie mieć potrzeby kontaktu z synową
      - nie chcieć i nie lubić zajmowania się wnukami
      - nie życzyć sobie goszczenia dorosłych dzieci z partnerami życiowymi u siebie w domu
      - nie czuć potrzeby organizowania "sielankowych" świąt dla całej "familji"

      Ale nie rozumiem podejścia:
      - mam zamiar z PREMEDYTACJĄ być wredną teściową
      - nie mam ochoty być miła
      - nie będę jej lubić chociaż jej nie znam
      bo to pokazuje, że nie jesteś "fajnym" człowiekiem.

      tak z ciekawości spytam (chociaż oczywiście podejrzewam jaka będzie odpowiedz) - czy wymagałaś aby twoje dzieci były miłe dla twoich znajomych??

      ja szanuję moje dzieci i mam zamiar w przyszłości szanować ich znajomych i partnerów. czy będę lubić?? tego nie wiem chociaż mam nadzieję, że tak.


    • morekac Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 22:23
      No to będziesz bohaterką wielu wątków w internecie...
      • zuzi.1 Re: bede wredna tesciowa 23.11.12, 23:07
        Ja mam tylko nadzieję, że autorka wątku trafi na synową o wysokim poczuciu własnej wartości, która w imię powiedzenia "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie" pokaże pani teściowej klasę i nauczy kultury, w taki sposób, że pani "tesciowa" na samą mysl o żonie syna vel synowej będzie dostawac tików nerwowych... wink
    • sanciasancia Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 01:25
      > e kiwne, zeby jej zycie uprzyjemnic. po prostu nie, bo nie. wogole mam awersje
      > do przebywania nawet w jej towarzystwie, choc jej nie znam, wiec to nie ma nic
      > wspolnego z konkretna osoba, tylko raczej obrazuje moj stosunek do sytuacji tes
      > ciowa-synowa wogole. nie wykrzesam z siebie zadnych cieplych, matczynych uczuc
      > dla jego partnerki. ciezko bedzie mi ja uznac za czlonka rodziny. nie bede jej
      > lubic tak a prioriwinktak czuje i tak jest dla mnie w zgodzie z soba.
      W psychiatryku mają dostęp do internetu?

      Moja babcia taka była. I wszystko było fajnie, póki była sprawna i młoda. Starość spędziła, płacząć za ukochanym synem, który wymiksował się z życia mamusi, bo wolał być ze znienawidzoną przez matkę żoną. I szczerze Ci współczuję samotnej starości.
      --
      We wczorajszym dniu rząd Platformy Obywatelskiej nie został wybrany przez naród, tylko przez społeczeństwo. Narodem jesteśmy my ! (Zuzanna Kurtyka)
    • nangaparbat3 Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 07:46
      Tak czytam tenwatek - juz nie raz wydawalo mi sie, że mamy tu producentkę (producenta?) trolli o prawdziwym talencie literackiem.
      Jednak z drugiej strony - przeczytalam ostatnio "Monidło" (druga książka Halszki Opfer). Wiecie co mną najbardziej wstrząsnęlo? zwykla codzienna wrogość najblizszych sobie ludzi.
      Tam byl taki epizod: ojciec Halszki trafil do wiezienia (jakies oszustwa), jej matka zostala z trojka dzieci, bez pracy, klepali straszna biedę. Byla zima i dzieciom (troje) podarly sie buty, a dziadek Halski umial je naprawiać, i naprawił. Ale potem znow się rozwaliły, i matka poszla z nimi do swego taty, ale już nie naprawil, bo ŻONA MU ZABRONIŁA. A on nie puknał sie w czolo, nie machnąl ręką, nie walnąl pięścią w stół - odmowil.
      Z takiej codziennej bezinteresownej wrogości do najblizszych może wyrosnąc wszystko co paskudne i zle.
      Bo załózmy, ze syn postaci zwanej Sisley żeni sie, z jakiegos powodu jednak mieszkają wszyscy razem, z biegiem lat żony już o mamy? Plac Zbawiciela? Trupki w beczkach po kapuscie? (bo w tamtej albo podobnej sprawie tesciowa miała dużo do powiedzenia).
      • nangaparbat3 errata 24.11.12, 07:49
        > Bo załózmy, ze syn postaci zwanej Sisley żeni sie, z jakiegos powodu jednak mie
        > szkają wszyscy razem, z biegiem lat żony już o mamy?

        Bo załóżmy, ze syn postaci zwanej sisley żeni się, z jakiegoś powodu jednak mieszkają wszyscy razem, z biegiem lat zony juz raczej nie kocha, a matka - jego krew, i co mamy?
      • duzeq Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 12:30
        > Tak czytam tenwatek - juz nie raz wydawalo mi sie, że mamy tu producentkę (prod
        > ucenta?) trolli o prawdziwym talencie literackiem.


        Tak, po bardzo nudnym wstepie, pani rozwinela sie artystycznie. Mnie sie nawet nie chce wypowiadac ze wzgledu na wiek syna. 19 lat to tak mlody wiek, ze uplynie jeszcze sporo dziewczyn, zanim pani zostanie tesciowa, jest tez szansa, ze nie zostanie, bo syn jej pozostanie na pamiatke w domu. Dlatego to wkrecanie forum w "bede wredna tesciowa" podparte argumentem z tylka "mam swoje prawa i swoje zycie", podczas gdy nikt niczego od pani nie wymaga, jest dla mnie czystym trollowaniem.
        Nic sie kupy nie trzyma tutaj. Juz wole jolcie z jej "z kad" i "zrobilam sobie kolejny botox i dalej mam depresje" wink.
        • sanciasancia Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 17:32
          > Nic sie kupy nie trzyma tutaj. Juz wole jolcie z jej "z kad" i "zrobilam sobie
          > kolejny botox i dalej mam depresje" wink.
          Bo Jola robi botox w zły organ.
    • laquinta Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 13:37
      sisley40 napisała:

      > choc moj syn ma dopiero 19 lat, to mam zamiar z premedytacja byc wreda tesciowa nie,

      Premedytacja tez wymaga wylysilku.

      nie, ze taka zaborcza jestem i zazdrosna. nic z tych rzeczy. po prostu tak cz
      > uje, ze nie mam najmniejszej ochoty byc nawet wystarczajaco mila dla jego poten
      > cjalnej zony.

      Jesli bycie mila to dla Ciebie wysilek, porzuc mysl o byciu niemila z premedtyacja.
      Moze latwiej Ci bedzie byc neutralna, albo obojetna.

      teraz ma dziewczyne i nie zycze sobie, zeby u nas nocowala, choc
      > mieszka daleko. bo nie mam ochoty jej widziec w mojej lazience wieczorem, ani w
      > kuchni rano.

      Faktycznie, jakies obce dziewczyny rano w kuchni , w zlazience, ble...

      > nie mam wogole ochoty byc dla niej mila.
      nie mam wogole ochoty byc dla niej mila. nie mam takiej potrzeby,
      > wiec nie bede sie zmuszac

      Dla niektorych ludzi bycie "milym" to wysilek. Nie sa naturalnie "mili" wiec tylko takich w miare potrzeb udaja, ale nie beda sie wysilac dla jakies tam smarkuli. Naudawali sie cale zycie,( przed wlasna tesciowa, przed dziecmi, nauczycielami dzieci, wspolpracownikami, mezem itd.) to juz im sie nie chce znowu udawac: przed synowa, jej rodzina, wnukami...mysleli, ze beda miec w koncu swiety spokoj, a tu cholera, znowu trzeba byc milym...smile

      nie wykrzesam z siebie zadnych cieplych, matczynych uczuc
      > dla jego partnerki. ciezko bedzie mi ja uznac za czlonka rodziny. nie bede jej
      > lubic tak a prioriwinktak czuje i tak jest dla mnie w zgodzie z soba

      Wykrzesywanie uczuc do dzieci i wlasnej rodziny bylo czesto ciezka charowa, chcialoby sie wreszcie odpoczac... ale chyba nie musisz postanawiac nielubienia...

      i nie kocham syna az tak wielka miloscia, zeby sie dla niego poswiecic.
      > bede taka, jak mnie pasuje.

      I tu jest pies pogrzebany. Masz dosc sowich dzieci, niech juz ida w swiat i dadza czlowiekowi swiety spokoj. Wiele kobiet jest zmeczonych swoim macierzynstwem. Macierzynstwo czasem bywa zwyczajna pomylka zyciowa: spoleczynym nakazem, instynktem, ktory zanikl zaraz po urodzeniu dzieci, wpadka itd. Czasem dzieci sa trudne, chore, jest ich za duzo. Wtedy macierzynstwo jest wyzwaniem, ciezka charowka nie tylko fizyczna, ale i psychiczna.

      Moze dobrze bedzie ustalic z synem, ze jego dziewczyny to jego sprawa tzn nocowanie niech zalatwia u kolegow, przyjaciol itp., byle nie w domu. Nie ran go, badz neutralna, troche obojetna, sam w koncu zrozumie, ze nie jestes zainteresowana jego doroslym zyciem.
    • boogie_lass Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 13:43
      Po co to właściwie napisałaś?
    • anorektycznazdzira Re: bede wredna tesciowa 24.11.12, 16:52
      Nie stresuj się, ona przyjeżdża do twojego syna a nie do męża big_grinbig_grinbig_grin
      • marianna73 Re: bede wredna tesciowa 26.11.12, 12:35
        autorka watku przynajmniej jest szczera i taka zamierza byc,jest swiadoma swoich uczuc, niecheci etc. , moim zdaniem to nie jest najgorsze co moze spotkac przyszla synowa,jesli faktycznie autorka skupi sie na sobie i nie bedzie niedajac nic z siebie w zamian holdow i pomocy dla siebie oczekiwac( jak ktos wyzej napisal, jak "kuba bogu, tak bog kubanczykom")uwazam , ze moja tesciowa( i wiele takich jest) jest gorsza bo jest zakłamana do szpiku kosci , szczerze mnie nie znosi, ma do mnie interesowny, roszczeniowy,instrumentalny stosunek a naokolo od 15 lat naszego zwiazku robi z siebie tesciowa idealna, babcie idealna( co nie przeszkodzilo jej na 6 dlugich lat olac swojego jedynego wnuka, ale to nie jej wina oczywiscie tylko moja), przy innych ocieka wprost miodem, mdli od tej sztucznosci i falszu, miedzy wierszami przemyca swoja niechec lub w momentach konfrontacyjnych raz na kilka lat, wylewa wtedy z siebie swoj jad postawiona pod sciana
        wolalabym uczciwa , chlodna , kulturalna obojetnosc, bez roszczen ,oczekiwan i schizofrenicznych scen, udawania
        • tetleykaa Re: bede wredna tesciowa 19.12.12, 13:36
          jak to dobrze, że mam córkę smile nie muszę być zazdrosna o synalka....
          • jagienka75 Re: bede wredna tesciowa 19.12.12, 17:03
            tetleykaa napisała:

            > jak to dobrze, że mam córkę smile nie muszę być zazdrosna o synalka....


            Są mamuśki zazdrosne o córunie.
            Jedna z koleżanek, którą znam jeszcze od SP, ma taką matkę. Kiedy dziewczyna szła na rankę z nowo poznanym chłopakiem, matka robiła jej awantury i wykrzykiwała różne obelgi pod jego adresem, pomimo tego, że jeszcze na oczy go nie widziała. Byłam nawet świadkiem jednej z takich scenek. Koleżanka dobiegała wtedy trzydziestki.
            Inna babka, która mieszka na sąsiednim osiedlu i z którą również znam się od czasów SP , ma podobną matkę. Do dziś nie ułożyła sobie życia. Ma 34 lata i wszędzie chodzi z mamusią za rączkę. Matka ją kontrolowała na każdym kroku i robi to do dziś.
            Jeszcze inna, kobieta ok 40stki ma mamuśkę z piekła rodem. Póki matka będzie żyła, nie nie pozwoli jej na jakikolwiek związek i już kilka związków córki rozwaliła, w tym jeden, gdzie mieli niedługo brać ślub i córka miała iść z niedoszłym mężem na swoje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka