Dodaj do ulubionych

Problem z wrażliwym sąsiadem

23.03.13, 12:51
Wiem, że podobny wątek już był, ale wczoraj mnie zalała krew.
Mam dwoje dzieci 5 i 7 lat, młodsze mocno nadpobudliwe. dwapiętra niżej mieszka małżeństwo z 5 letnim dzieckiem. Od jakiś kilku lat. Jesienią Pani zaszła w ciąże i od tego czasu zaczęły się wędrówki, że moje dzieci mocno tupią dwa piętra niżej. Oczywiście wszystko się działo przed 22.
Wczoraj na meczu były zaprzyjaźnione dzieci. O godz. 21.30 Pan wali, kopie w drzwi mojego mieszkania. Zapieniony dosłownie straszy mnie policją, wrzeszczy na klatce. Po krótkiej próbie nawiązania spokojnej rozmowy próbuje je zamknąć. Wtedy Pan wkłada między nie nogę i wali w nie pięścią. Miałam wezwać Policję, ale dzieci i tak były już mocno wystraszone.
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 12:57
      Zaproponuj kiedys sąsiadowi, ze w momencie kiedy słyszy dokuczliwe hałasy, ty zejdziesz na dół do jego mieszkania ( z dziecmi zostanie mąż) i posłuchasz jak to brzmi. Może faktycznie to problem (niesie po ścianach, rurach, etc) i trzeba poszukac rozwiązania? Jesli nic nie słychać no to przekonasz się, ze wymysla i on bedzie tez wiedział, ze ty juz wiesz o tym.
    • diodeo1 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 13:32
      A czy dzieci u ciebie były głośno czy nie? Bo jesli dla żartu sobie dzieci hołubce wyprawiały, głośno się przekrzykiwały i tv było nastawione też głośno to owszem, skala hałasu i drgań jakie niosą się po ścianach bywa koszmarna. Jeśli już kilkakrotnie była sąsiadka żeby was uspokajać, to też nic dziwnego że kolejny raz idąc jest potężnie wkur...na.
      Moi sąsiedzi zrobili imprezę z głośniejszą muzyką i choć mieszkają 3 piętra nade mną to nie mogłam siedzieć na sofie bo miałam wrażenie że tuż nad głową mam burzę z gradem i wyładowaniami a ściana drga. Akustyka w bloku potrafi być koszmarna, a jak któryś z sąsiadów nade mną przyjmuje wieczorem gości to to nawet jak nie puszczają muzyki (uff..basy się nie niosą po ścianach) to słychać wszystkie głośniejsze(bo podchmielone) rozmowy i śmiechy.
      Wiesz, że dzieci masz nadpobudliwe to postaraj się wyciszyć mieszkanie żeby innym nadmiernie nie przeszkadzać , albo kup sobie mieszkanie na parterze. Tego wymagają dobrosąsiedzkie stosunki. Takie hałasy potrafią być potwornie wkurzające.
      Na szczęście u mnie sąsiedzi spokojni i na zwróconą uwagę że coś przeszkadza reagują i się poprawiają. Bo przez pewien czas było tak, ze co 2 tygodnie w weekend nocowała u mnie siostrzenica mająca problemy ze zdrowiem, i za każdym razem gdy kładłam ją spać wieczorem ok 21 i chciałam zapewnić jej spokój, to sąsiedzi zaczynali rozkręcać głośniejszą imprezę i bynajmniej nie przestawali o 22giej.. Nie ma wymówki, że imprezy robią rzadko, jeśli robią bez zapowiedzi i wtedy gdy ktoś inny potrzebuje spokoju.
      • mamaemmy Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:14
        diodeo1 napisała:

        > wiesz, że dzieci masz nadpobudliwe to postaraj się wyciszyć mieszkanie żeby inn
        > ym nadmiernie nie przeszkadzać , albo kup sobie mieszkanie na parterze. Tego w
        > ymagają dobrosąsiedzkie stosunki.

        ciebie chyba naprawdę Bóg opuścił.
        • chipsi Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 24.03.13, 12:36
          E no, co to za problem dla ematki? Bierzesz drobniaki z konta i kupujesz mieszkanie big_grin Czas też nie będzie problemem dla specjalistki wąskiej branży itd wink
    • pelissa81 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 13:38
      Masz firnki i dywany? Serio pytam, nawet głupia wykładzina lepej tłumi hałas. Dziwne, ze przez 2 pietra slyszy. Ale fakt, ze niesie sie z gory na dol. Sasiedzi nad nami tez maja dzieci chyba w podobnym wieku i tez brykaja, ale juz przywyklam. Ale czasem mam ochote isc i poprosic ich o kupno dywanu. Ile typotu i halasu rzucanych klockow mniej by bylo dzieki takiej malej rzeczy.

      Masz moze panele czy parkiet?
      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 13:45
        Oczywiście, że mam dywany. Dzieci się bawią jak to dzieci, nie pozwalam im wrzeszczeć w domu, czy grać w piłkę. Dzieci się po prostu bawią. Dziwi mnie jedynie fakt, że mieszkają od kilku lat i nic im nie przeszkadzało. Mam te same dzieci, te same dywany, zawsze zachowywały się tak samo.
        • pelissa81 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 13:53

          Hm, ale dziecko moze tez troche powrzeszczec, bez przesady. Kiedys podworka byly pelne dzieciarni a teraz cisza...A jak dorosli sie kloca, to musza na migi? Tak wyglada zycie, pewnie ze nie codziennie, ale tez bez przesady w druga strone. Dodatkowo, tej pani zaraz urodzi sie niemowle...uwaga, bedzie WRZESZCZEC i to po nocach. I co? Maja ja zatkac jakos? Moze ty tez bedziesz wtedy do nich po nocach chodzic?

          Za kilka miesiecy sytuacja sie odwroci - i ja bym ten argument podala panu sasiadowi. Ze ok, uciszysz dzieci, ale liczysz ze ich niemowlaczek bedzie spal jak suselek i ani pisnie (zwlaszcza w nocy) bo wezwiesz policje. smile
    • lolinka2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:06
      ejjj, ja dosłownie ten tekst już gdzieś czytałam.... z nogą/ drzwiami/ wrzaskiem/ policją - ki czort?
      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:30
        Co sugerujesz?

        lolinka2 napisała:

        > ejjj, ja dosłownie ten tekst już gdzieś czytałam.... z nogą/ drzwiami/ wrzaskie
        > m/ policją - ki czort?
    • ostatnia_wieczerza Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:21
      A może ta pani bardzo źle się w ciąży czuje a Twoje nadpobudliwe dziecko daje tak do wiwatu, że kobieta jest u kresu wytrzymałości?????
      Mam na dole 2 dzieci - w tym jedno 8 letnie mocno nadpobudliwe. Rodzice mili ludzie, ale czasem i oni nie wytrzymują. Mały tak wrzeszczy, że potrafi obudzić i nas z góry, i tych z boku a o tych z dołu wolę nie myśleć. Wali czym się da.
      To może być bardzo męczące.
      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:29
        Moje nie wrzeszczą po nocach, bo o 21 są w łóżkach, wyjątkiem są weekendy. Dzieci zapraszają znajomych i chyba normalne, że w grupie są głośniej. Szczytem było wezwanie ochrony, podczas urodzin syna, była godz.19.30 - sobota
        • sanrio Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 27.03.13, 08:17
          a kto mieszka piętro nad nimi? Może tam ktoś harce urządza, dlaczego przyłażą do was aż 2 piętra wyżej? Nie sądzę, żeby dokładnie przez 2 stropy słyszeli głosy twoich dzieci.
      • pelissa81 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:39
        a jak juz urodzi i to jej dzieciak bedzie sie darl? Zaknebluje?
      • kiddy Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 25.03.13, 15:12
        Eeee...? Ja w ciąży tez czasem fatalnie się czuję i mam ochotę wyjść z własnego ciała, ale płaczące i krzyczące dzieci sąsiadów nie pogarszają mojego stanu. Bardziej mi się od ich krzyku, za przeproszeniem, rzygać nie chce...
    • kropkacom Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:35
      Znam ten ten typ sąsiedzkiego zwrócenia uwagi... tongue_out Najlepiej porozmawiać na jego terenie w cztery oczy. Może okazać się kimś niegroźnym. Jeśli dojdzie do przemocy zgłosić na policję.
    • thorgalla Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:37
      A co z mieszkaniem pomiędzy wami?
      Może tam ktoś hałasuje?
      • pelissa81 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:40
        sluszne pytanie. No i warto zapytac sasiadow pod wami co oni sadza o odglosach waszego wspolzycia domowego.
        • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:44
          Między nami mieszka małżeństwo, które często wyjeżdża, pytałam powiedzieli, że czasem słuchać stukanie, ale nie jest ono jakieś uciążliwe.
        • kropkacom Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:46
          Skupcie się, opisana reakcja sąsiada jest pod każdym kątem nie ok. Do pijackiej meliny to może sobie walić do drzwi. Tylko tego akurat by wtedy nie zrobił, prawda?
          • pelissa81 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:49
            spokojnie, wstepnie ustalamy czy ma podstawy w ogole sie denerwowac.
            No pewnie, ze wyglada na reakcje swirka albo jakiegos przewrazliwionego męża.

            "Szczęście polega na tym, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów"
            • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:55
              No właśnie byłam wtedy z koleżanką i jej dwójką dzieci. Była przerażona zachowaniem Pana, ten krzyczał na całą klatkę, na moje spokojne prośby o zachowanie spokoju nie reagował. Dzieciaki się wystraszyły. Dzwoniłam na policję, ma u mnie być w tej sprawie dzielnicowy.
            • kropkacom Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 14:57
              Nawet jak ma jakieś podstawy to go to nie usprawiedliwia. Jakby mój mąż tak się zachował to bym stwierdziła, ze ma poważny problem psychiczny. Forma też ma znaczenie.
              • pelissa81 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 15:01
                omg, no jedno nie wyklucza drugiego. Oczywiscie, ze nie moze sie zachowywac jak dzikie zwierze w zadnej sytuacji i nic go nie usprawiedliwa, na gorze nie ma burdelu/imprezy studenckiej nad ranem. Ale w ogole pytamy czy gadac z gosciem na poziomie argumentow czy to tez abstrakcja.

                "Szczęście polega na tym, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów"
                • kropkacom Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 15:10
                  Dla własnego i dzieci zdrowia psychicznego warto świra oswoić i uziemić. Wiem, bo sama przez to przeszłam. Upadła mi łyżeczka po 20 i wpadałam w stany lękowe, że świr przybiegnie.
    • renata28 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 15:06
      Współczuję temu sąsiadowi. Też mam takie dzieci dwa pietra niżej. Swego czasu zastanawiałam się, czy nie są przypadkiem maltretowane , bo tak hałasują. Nie ma znaczenia, że jest przed 22, nikt nie musi tego słuchać. A u Ciebie jeszcze były "zaprzyjaźnione dzieci", nie oszukujmy się kilkoro dzieci na raz to nie jest oaza spokoju i może przeszkadzać i to bardzo. Dobrze, że wezwałaś policję, sasiedzi będą mogli powiedzieć dzielnicowemu co i jak.
      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 15:22
        To od kiedy nie można zapraszać do własnego domu gości? W tym dzieci?
        • ostatnia_wieczerza Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 23.03.13, 18:21
          Żyj i daj żyć innym. Proste? Nie dla wszystkich. Tak jak wspomniałam pode mna mieszka bardzo głosne, hałaśliwe dziecko. Ja to znoszę, bo zwykle nie ma mnie wiele godzin w domu, bo jestem zdrowa, bo w ostateczności mogę włozyc do uszu zatyczki. Jednak są ludzie, którzy pracują w domu, są chorzy ( w tym choćby xle znoszona ciąża), wrazliwsi. Czy oni musza przystosowywać się do dzikich wrzasków, walenia sąsiadów ( bez względu na wiek)?
          I jeszcze jeden truizm- moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność innych ludzi.
        • jamesonwhiskey Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:16
          > To od kiedy nie można zapraszać do własnego domu gości? W tym dzieci?

          mieszkanie w bloku to nie jest plac zabaw
          ale po twoich wpisach jednak wspolczuje sasiadowi
          • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:21
            Moje mieszkanie nie jest i nie było placem zabaw. Nie dajmy się zwariować. Moje dzieci odwiedzają rówieśników w innych mieszkaniach i nigdy nie było skarg. Jest tylko problem z moim sąsiadem.
            • jamesonwhiskey Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:25
              sprawa nie dotyczy innych mieszkan i innch sasiadow
              tylko kogos komu wyraznie przeszkadza to co sie u ciebie dzieje
              wielokrotnie zwracal ci uwage jak krowie na rowie ale nic to nie dalo to sie zdenerwowal
              • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:32
                Moje dzieci zachowują się w domu odpowiednio, nie grają w piłkę, nie skaczą z łóżek itp. Sąsiadom z piętra niżej nie przeszkadza i jest ok. Pytałam. A jemu dwa piętra niżej tak niesie? Dziwne.
                • jamesonwhiskey Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:12
                  no dziwne bo przed chwila pisalas ze ich czesto nie ma to jak ma przeszkadzac
                  poza tym serio nie graja w domu w pilke no to sasied cie powinien po stopach calowac
                  przeypuszczam ze biegaja jak stado bizonow i robia spory haslas tak czy inaczej
                  a akustyka w blokach to dziwna sprawa bo halas moze sie niesc zupelnie w nie spodziewanym kierunku
                  • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:41
                    Oczywiście, masz rację. Nic nie robią przez cały dzień tylko biegają jak w tą i z powrotem. Nawet do szkoły ich nie puszczam.
                  • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:56
                    Oczywiście cały dzień biegają po mieszkaniu w tą i z powrotem, dziko wrzeszcząc. Nawet do szkoły ich nie posyłam, co by sobie pobiegały.
                    • jamesonwhiskey Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 23:01
                      do wieczorowki chodza?
                      poza tym cos wspominalas o nieokielznanej potrzebie ruchu
                      wiec nie wiem jak ten ruch w ciszy sie odbywa
                      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 23:15
                        Kiedy tak napisalam? Czytaj ze zrozumieniem
      • jolunia01 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:36
        renata28 napisała:

        > Współczuję temu sąsiadowi. Też mam takie dzieci dwa pietra niżej. Swego czasu z
        > astanawiałam się, czy nie są przypadkiem maltretowane , bo tak hałasują.

        wiesz, do psychiatry nie trzeba skierowania. Odważ się i pójdź. Może jeszcze masz szansę na poprawe stanu zdrowia.

        > Nie ma znaczenia, że jest przed 22, nikt nie musi tego słuchać.

        Udzielę ci znanej rady ematek - wyprowadź się do głuszy , skoro nie potrafisz dostosować się do zycia wsród ludzi.

        > A u Ciebie jeszcze były "zaprzyjaźnione dzieci", nie oszukujmy się kilkoro dzieci na raz to
        > nie jest oaza spokoju i może przeszkadzać i to bardzo.

        Jak sąsiadowi przeszkadza - niech sie wyprowadzi.

        > Dobrze, że wezwałaś policję, sasiedzi będą mogli powiedzieć dzielnicowemu co i jak

        wiem, jesteś żona tego chama.
    • chipsi Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 24.03.13, 12:39
      Wiem że to poniżej pasa, ale jakby mi gościu tak dzieci wystraszył to bym zapytała czy też mam mu tak ciężarną żonę postraszyć. Rany jak mnie takie typy, co po ludzku nie potrafią zapytać, poprosić tylko ryja drą. A potem zdziwiony że w ryja zarobił.
      • satoja Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 24.03.13, 13:19
        Z tego co napisala autorka - on miło już kilkakrotnie ja prosił o cichsze zachowywanie się.
        Jak autorce zwisa i powiewa, że zachowuje się za głośno i komuś to przeszkadza, to i facet zapewne sięgnął po środki przekazu zrozumiałe dla tego typu olewających innych sąsiadów..
        • fomica Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:22
          > Z tego co napisala autorka - on miło już kilkakrotnie ja prosił o cichsze zacho
          > wywanie się.
          No własnie. Chodził, prosił, guzik uzyskał, i w końcu puściły nerwy.
          Człowiek, który idzie wkurzony zwrócic uwage sąsiadom, z reguły nastawia sie i oczekuje że usłyszy "bardzo mi przykro, nie wiedzielismy, postaramy się". I takie słowa bardzo często wystarczą żeby udobruchać, załagodzić, emocje opadają, a on ma poczucie że zostal potraktowany poważnie.
          Ale jeśli idzie i zamiast "przepraszam" słyszy "spadaj bucu" a hałaśliwy sąsiad po chamsku zatrzaskuje drzwi przed nosem, to taki wkurzony zamienia sie w dziką bestię. I sprawa sie nakręca.
    • sen.bon Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 24.03.13, 13:24
      Nie masz jakiegoś mężczyzny koło siebie, który by mógł pana w krótkich, żołnierskich słowach przekonać do powrotu do mieszkania?
    • thanksgiving Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 25.03.13, 15:22
      mamabarta2 napisała:

      > Pan wkłada między nie nogę i wali w nie pięścią.

      Naprawę dziwię się, że nie zadzwoniłaś po policję.
    • tully.makker Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 25.03.13, 15:29
      Gdy ktos kopie w dzwi mojego mieszkania, to przede wszystkim ich nie otwieram, tylko od razu dzwonie na policje.
      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 20:06
        Nie zadzwoniłam, żeby nie stresować bardziej dzieci. Zrobiłam to następnego dnia.
        Co do pewnych wypowiedzi, moim zdaniem żadnezachowanie moich dzieci nie usprawiedliwia zachowania tego pieniacza.
        W sobotę zrobiłyśmy "eksperyment", byłam z dziećmi u koleżanki w tym samym bloku, taki sam metraż, dywany mniejsze dzieci więcej, bawiły się jak to dzieci. Nie przyszedł nikt z intrerwencją.
        • tully.makker Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 27.03.13, 08:53
          > Co do pewnych wypowiedzi, moim zdaniem żadnezachowanie moich dzieci nie
          > usprawiedliwia zachowania tego pieniacza.

          Ale oczywiscie, ze nie. Nie daj sobie wmowic, ze jest inaczej. Dzieci maja prawo do normalnej aktywnosci w domu - czasami zdarza sie im pobiegac, czasami pokrzyczec, potem jako nastolatki beda sluchac glosno muzyki. jak sie nie umie zyc z innymi, to trzeba miec dobra prace i zarobic na domek.

          Pamietam, w poprzednim mieszkaniu za cienka sciana na 1 cegle mieszkal starszy pan, ktory byl bardzo chory. Staruszek spal cale dnie, a nocy sie wydzieral - wolal corke i ziecia, ktorzy sie nim opiekowali, demonstracyjnie jeczal na caly regulator, jak nie przyszli wystarczajaco szybko, opieprzal ich...
          Trwalo to prawie 2 lata. Owszem, szlag mnie trafial, ale tez rozumialam trudnosc tej sytuacji i nie przyszlo mi do glowy robic afery.
    • yenna_m Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:01
      mnie zachowanie pana wygląda na naruszenie miru domowego uncertain
      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:08
        Moim zdaniem też, według policji nie popełniłam żadnego wykroczenia. A pieniacz ma zostać pouczony przez dzielnicowego, tylko ten jakoś dojść nie może. sad
        • raczek47 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:29
          a ja myślę,że sąsiad był wtedy podminowany, bo mecz był do d...y i musiał jakoś odreagować.
          na ciężarnej żonie nie mógł, to wyżył się na sąsiadce.
        • ostatnia_wieczerza Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 27.03.13, 07:17
          Dlaczego tylko pouczony? Powinni go zamknąć na 48 godzin i powinien mieć sprawę przed sądem grodzkim za to, że przyszedł do Twojego mieszkania z interwencją. Weź koniecznie zaświadczenie od psychologa, że dzieci doznały uszczerbku na zdrowiu i potrzebna jest wielomiesięczna terapia. Niech płaci. Ponadto dzieci to tylko dzieci- niech się bawia od 6.00 do 22.00. A jak urodzi się sąsiadowi dziecko i będzie płakało w nocy - dzwoń natychmiast po policję. Niech wie cham kto tu rządzi.
          Mam nadzieję, że zrozumiałas ironię.
          Nie chaiałabym mieć Cię za sąsiadkę, bo pieniaczem jest niekoniecznie mąż ciężarnej sąsiadki.
    • fomica Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:49
      Nie ma gorszego sąsiedztwa w bloku niż rodzina z nadpobudliwymi dziećmi, zwłaszcza na wyższych piętrach. Z każdym da się dogadać, jak nie prośbą, to groźba, wezwac policję, straz miejską, przekonać, jak trzeba to i zastraszyć, ale na dzieci nie ma żadnego sposobu.
      A jeszcze dochodzi taki kompletny brak empatii rodziców "wcale nie krzyczą", "wcale nie tak głośno", "nigdy nie bylo skarg". No jak nigdy skoro wlaśnie opisujesz skargi?

      I żeby było jasne - doskonale zdaje sobie sprawę, że nie da się dzieci wyeksmitować, odgrodzić, zakneblować. Jesteśmy zmuszeni tolerowac ich zachowanie bo dzieci "tak mają", nic sie nie da zrobić. Ale też nie bądź taka obruszona tym, że dzieci zostały ocenione jako hałaśliwe i drażniące. Taka prawda.
      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 21:56
        Jaka prawda. Jedno z moich dzieci jest nadpobudliwe, ale do okiełznania. Doskonale wie co jest dozwolone w mieszkaniu, a co nie. A, że ma ciągły głód ruchu, to co mam ją związać?
        • fomica Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:00
          Ja ci nie doradze co masz zrobić, bo moim zdaniem to jest sytuacja nie do rozwiązania. Wierzę, że sąsiadom naprawdę przeszkadzaja cudze dzieci i jednoczesnie wiem, że nic nie mogą z tym zrobić. Sa bezsilni, więc i tak wyjdzie na twoje.
          Radze ci jedynie pogodzic sie z mysla, że w oczach innych ludzi twoje dzieci moga byc uciążliwe i hałaśliwe, bo mam wrazenie, że zabolała cie sama ta świadomośc że tak jest. A tak po prostu jest smile
      • ostatnia_wieczerza Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 27.03.13, 07:22
        Nic dodać nic ując. Dzieci trzeba, niestety, wychowywać. A wychowywać to także uczyć, że nie wszystkie ich zachowania są właściwe.
        Dzieciom trzeba poswięcać czas- nawet gdy bardzo, bardzo nam się nie chce ruszyć 4 litery i iść na spacer a nie pozwalać na szaleństwa w domu.
        Dzieci trzeba uczyć empatii .
        Nikt o zdrowych zmyslach nie zrobi awantury z powodu nieco głosniejszej zabawy, ale dzikie wrzaski moga byc trudne do wytrzymania.
        A co potrafia mówić mamy i na co pozwalać dzieciom kiedyś napiszę osobno. Myslę, że część z Was pozna siebie.
    • abi-28 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:06
      Ja myślę, że do sprawy należy podejść obiektywnie - z jednej strony sprawdzić, czy faktycznie tak u niego słychać, ewentualnie spróbować zrobić coś z wyciszeniem podłogi (jeśli macie panele to można spróbować położyć podkład wyciszający albo coś w tym stylu), może zmiana wykładziny / dywanu. Z drugiej strony spróbować porozmawiać z sąsiadem na temat prawnych aspektów jego zachowania - może to mu trochę pomoże.

      Moim zdaniem, z prawnego punktu widzenia zachowanie dzieci nie podchodzi pod art. 51 Kodeksu Wykroczeń (no chyba, że naprawdę jest bardzo głośne i pojawia się permanentnie). Przeróżne odgłosy dochodzące z innych mieszkań to niestety "uroki mieszkania w bloku" i jak sąsiad nie jest w stanie się z tym pogodzić to zawsze może się wyprowadzić do domu. Przecież nie będą wszyscy chodzić na palcach i bać się spuścić wody w toalecie, żeby jakiś oszołom nie wpadł z pretensjami.
      Jak jeszcze mieszkaliśmy w bloku to pamiętam niefajną akcję, jak ktoś podczas imprezy zgubił gościa. I ów zagubiony gość chodził w stanie mocno wskazującym na... po całym bloku dzwonił do skutku do wszystkich mieszkań, zafundował nam na klatce koncert piosenki piłkarsko-biesiadnej, a później jeszcze striptiz i dopiero wtedy mili panowie z policji nakłonili go do oddalenia się w ich towarzystwie. smile

      Ale za akcję z włożeniem stopy między drzwi to ja bym rozwiązała to ja bym go poinformowała, że jeśli jeszcze raz jakakolwiek część jego ciała znajdzie się w moim domu to oskarżę go o naruszenie miru domowego. Jak sobie zrobi wycieczkę do sądu z 2 razy to mu się odechce kretyńskich zachowań.

      A przy okazji mogą Ci się przydać:
      art. 23 Kodeksu cywilnego
      Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
      art.144 Kodeksu cywilnego
      Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

      • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:20
        Dziękuje za fachową odpowiedź.smile Problem w tym, że ci ludzie mieszkają od 5 lat. Przez ten czas moje dzieci zachowują się tak samo. Raz lepiej raz gorzej, zawsze gościły u nas inne dzieci. Problem się zaczął od grudnia zeszłego roku. Kilkakrotnie udowodniłam państwu, że hałas nie pochodził z mojego mieszkania. Dzieci już spały.
        • abi-28 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:32
          Zgaduję, że to stosunkowo nowy blok? Czasem pojawiają się kłopoty z akustyką i w sumie nie wiadomo skąd hałas dochodzi. Może warto to gamoniowi uświadomić. smile
          • mamabarta2 Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:37
            Blok dziesięcioletni. Próbowałam, ale niestety nie dociera.
            • yenna_m Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 26.03.13, 22:59
              no to możliwe, że po prostu to wina bloku

              albo facet ma coś nie tak z głową
            • kamunyak Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 27.03.13, 00:09
              Dwa piętra wyżej to akurat nigdy nic mi nie przeszkadzało, nawet piętro wyżej rzadko.
              Natomiast w zeszłym roku wprowadziła się pietro wyżej para i nagle stała sie zadziwiająca rzecz. Przez 14 lat mieszkam w tym budynku i nigdy nikt codziennie mi nie przeszkadzał a teraz przeszkadza. Głównie tym że chodzi po mieszkaniu jak słoń. Odgłosy kroków słyszę tak wyraźnie jakby to ktoś z mojej rodziny szedł z głębi mieszkania.
              Jeśli odbywa się to dzień w dzień, przez kilka godzin, to może być męczące.
              Mąż mówi, że tak się dzieje jeśli ktoś chodzi po mieszkaniu boso, tzn. bez kapci (skarpetki dozwolone) i stawia stopy przy chodzeniu z tzw pięty, wtedy łupie w sufit niemiłosiernie.
              Może więc spróbuj założyć dzieciom miękkie kapcie, bo wiem, że dzieciaki lubią chodzić bez nich.
              Oczywiście, nic nie tłumaczy zachowania twojego sąsiada. Ja kiedyś w podobnej sytuacji, z sąsiadem-pijakiem, kiedy zaczął kopać w moje drzwi bo coś tam mu się nie podobało, wystawiłam przez drzwi rękę z gazem i tak dostał po gębie, że potem jęczał pół dnia. Kopać przestał. Nigdy więcej nie próbował.
              • ostatnia_wieczerza Re: Problem z wrażliwym sąsiadem 27.03.13, 07:30
                Co stoi na przeszkodzie żeby mamabarta2 potraktowała sąsiada gazem po oczach? Nic. Naruszył mir domowy. Są jeszcze inne mozliwości ( dzielnicowy nie może dojść)- kopnąć między nogi, ale tak mocno, żeby poczuł, chlusnąc w obronie własnej wrzątkiem.
                To oczywiście ironia. Przeraża mnie Wasze podejście do życia. Mam nadzieję, że w realu jesteście inne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka