Dodaj do ulubionych

Świr ubraniowy- lajtowo

07.04.13, 13:53
"Pochwalmy się" swoim świrem ciuchowym, jeśli kto ma.
Ja mam spodniowy. Nie panuję nad tym. Spodni mam z grubsza tak:
dżinsów ze 45-50 par (wszystkich fasonów i kolorów)
płóciennych-ze 30,
"eleganckich", czyli czarne/grafitowe do bluzki- z 8,
-inne typu :konferencyjne- z 10,
- chinosy- z 15,
do kolan - z 15,
-zimowe- z 10,
garniturowe (z marynarką)- z 10-
- inne sportowe- z 10.

Mam drobne biodra i niezbyt ładne łydki- to stąd.
Oczywiście noszę ułamek z tego. Ale żal wyrzucić big_grin
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 14:00
      Spodni mam z grubsza tak:
      > dżinsów ze 45-50 par (wszystkich fasonów i kolorów)
      > płóciennych-ze 30,
      > "eleganckich", czyli czarne/grafitowe do bluzki- z 8,
      > -inne typu :konferencyjne- z 10,
      > - chinosy- z 15,
      > do kolan - z 15,
      > -zimowe- z 10,
      > garniturowe (z marynarką)- z 10-
      > - inne sportowe- z 10.

      wybacz to nie świr
      to regularna choroba
    • kkalipso Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 14:09
      O kurcze...pewnie nikt cię nie przebijesmile

      Ubrania ubraniami ale jeśli chodzi o bieliznę to mam problem,szuflad w komodzie mi brakuje.
      Nic brzydkiego,niedopasowanego,zniszczonego na siebie nie założę.Wszystko ma być w idealnym stanie,z najnowszych kolekcji najlepiej.Chociaż wyruszam kupić bluzkę wracam z bluzką i jakimś komplecikiem lub choćby z majtkamismile
      Ale lubię tego mojego świra i nie zamierzam rezygnować.
    • ganna_risatdinova Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 14:18
      Ja nie jestem w stanie policzyć swoich ubrań, dnia by mi nie starczyło.
      Ale ostatnio tak pi razy drzwi policzyłam wieszaki w szafie i wyszło mi jakieś 120.
      Z tego myślę, że może być 60 sukienek i garsonek
      20 par spodni
      20-30 bluzek i koszul
      20 spódnic
      Nie lubię wyrzucać ubrań, tylko te, które już są znoszone.
      • nabakier Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 14:27
        > Nie lubię wyrzucać ubrań, tylko te, które już są znoszone.

        To tak, jak ja.
        (Ale się właśnie wzięłam za te portki, i przeglądam, i trochę powywalam).

        Mnie się jednak twój stan garderoby wydaje normalny. 20-30 bluzek to chyba nie jest jakoś koszmarnie dużo (różne kolory, kroje). Też chyba tyle mam. Spódnic też chyba tyle. Sukienek mam mniej- pewnie z 15.
    • jak_matrioszka Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 14:25
      Ja swira okielznalam wink Mialam ok. 40 sukienek, a przez 364 dni w roku nosilam spodnie (ktorych mialam ok. 5-7 par, wliczajac w to zarowno welniane zimowe jak i letnie szorty). Pewnego dnia rozpoczelam "projekt kieca", polegajacy na noszeniu wylacznie sukienek i spodnic, i wygralam sama ze soba. Pierwszy tydzien byl ok, drugi ciezkawy, w okolicach trzeciego i przez caly drugi miesiac mialam ochote wyc podczas ubierania sie, po pol roku przestalam o tym myslec. Teraz, jakies trzy lata od wdrozenia projektu, wogole nie widze problemu w zyciu bez spodni smile

      Kiedys sie z malzonkiem "polkocilam" i ilosc posiadanych przeze mnie butow. Bylam pewna ze wiecej jak 15 par nie mam, on twierdzil ze blizej 150... Poszlam mu udowodnic ze sie myli, po naliczeniu 40 par stwierdzilam ze chyba dam sobie spokoj... Moze to tez swir ubraniowy, kto wie?
    • sumire Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 14:43
      miałam potwornego świra ubraniowego, przyznaję. potem zaczęłam podróżować i nagle przestało starczać kasy na czterdziestą małą czarną, więc zarzuciłam kompulsywne kupowanie ciuszków bez większego żalu.
      ale nadal uwielbiam małe czarne. mam też bardzo dużo torebek i butów, bo miesiąc bez nabycia nowej pary - niechby japonek czy innych tam papućków - to miesiąc stracony.
    • nabakier Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 14:43
      To jeszcze napiszę, po kim to mam. Po ojcu. Ojciec był synem krawca męskiego, dziadek sam szył, miał ludzi do szycia, sklep itd. Ojciec "robił" za modela (szczupły, wysoki, zgrabny) i zawsze miał dużo garniturów, płaszczy itd. Gdy umarł, i porządkowaliśmy mieszkanie po nim, to wyrzuciliśmy ponad 40 garniturów, krawatów nie zliczyłam, koszul, spodni samodzielnych też ze 20, koszul full.

      Naprawdę nie macie podobnych świrów? Nikt nie ma setki czy pół setki butów/torebek czy czegoś koło tego? Wszyscy jesteście tacy rozsądni? Czy się boicie napisać, by Wasze psychofanki Wam to nie wyciągały przez stulecia? wink
      • lola211 Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 14:51
        Moglabym miec ubraniowego swira, czemu nie, tylko mnie przeraza mysl, ze gdzies to trzeba trzymac.Juz mam z tym problem, a do 50 par spodni czy spodnic mi daleko.Mysle,ze mam ich gdzies po 20 sztuk.
      • moofka Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 15:02
        > Naprawdę nie macie podobnych świrów? Nikt nie ma setki czy pół setki butów/tore
        > bek czy czegoś koło tego? Wszyscy jesteście tacy rozsądni?

        to dziwne?
        kompulsywne zakupy maja na celu zazwyczaj krotkotrwala poprawe nastroju
        inni maja moze inne sposoby na dobry nastroj?
        dobrze gotuja, albo maja przystojnych mezow, albo ciekawe hobby
        a inni gnaja do sklepu
        bo w realna potrzebe posiadania stu spodni, albo czegokolwiek badz
        zasada pareto


        Czy się boicie napis
        > ać, by Wasze psychofanki Wam to nie wyciągały przez stulecia? wink
      • sumire Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 15:05
        a gdzieżby, dlatego napisałam o moich torebkach i butach smile półsetkę jednego i drugiego dawno przekroczyłam. ale do Imeldy Marcos to mi jeszcze daleko... cóż, mam do dyspozycji tylko 37 metrów kwadratowych, na których już ledwo się mieszczę. zwłaszcza, że największego świra zakupowego mam jednak na punkcie książek, które zajmują w cholerę miejsca.
        a psychofanki jeszcze się nie dorobiłam, czasem żałuję wink
      • asia_i_p Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 15:22
        Bardzo chętnie bym miała świra ubraniowego, ale nie mam na niego miejsca w trzypokojowym mieszkaniu. Jest szafa w przedpokoju na płaszcze i kurtki całej rodziny i bieliźniarka w sypialni, oprócz tego każdy ma na swoje ciuchy po szafie. W tejże szafie ma szufladę na buty na dole + mała szafka na buty w przedpokoju. I w tym musimy się zmieścić, bo sypialnia już jest zabudowana szafami - dwie nasze + bieliźniarka, u dziecka w pokoju jedna, a salon ma być z definicji wolny od szaf, starczy, że są tam półki z książkami.
        Więc swojego świra wyżywam w planowaniu i wymienianiu garderoby, a nie w gromadzeniu.
    • duola77 Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 15:20
      mam świra ubraniowego , czasem kosmetycznego , książkowego, muzycznego
      lubię różnorodność i jeszcze do końca chyba nieokreślona jestem i lubię możliwość wyboru, sporego

      mąż raczej przystojny i jeszcze mnie zauważa tongue_out

      no lubię taką poprawę nastroju, jak widzę ,że to czy tamto jest takie Moje (w stylu)

      emocje ponad rozumiem , akceptuję smile
    • memphis90 Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 17:50
      Chciałabym mieć takiego świra... Nakupowałabym bielizny, butów i sukienek. Póki co majtek mam pewnie z 7 par (pies rodziców ostatnio regularnie mi pożera, więc zapas się skurczył), 3 biustonosze, kilka par butów, sukienek- z letnimi pewnie kilkanaście by się uzbierało. Jeansy- 2 pary, spodnie zwykłe 2 pary, dresowe- 2 pary.
      • hugo43 Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 18:05
        ja policzylam tzn.zaczelam liczyc ubrania synka,lat 4.szorty 40szt,koszulki 63 szt.reszty nie ruszylam.na szczescie sporo oddaje znajomym,potrzebujacym,wymieniam sie ubraniami z innymi znajomymi rodzicami.na rozgrzeszenie dodam,ze regularnie dostaje ubrania po dzieciach dwoch kolezanek,na zasadzie:bierz,bo pod smietnik postawiesmileobiecalam sobie,ze przez 3 miesiace nic nie kupie.
    • mayaalex Re: Świr ubraniowy- lajtowo 07.04.13, 18:58
      U mnie swir butowy, zwlaszcza na baleriny - ostatnio kupilam 4pary (granatowe, srebrne, bladorozowe i zlote) i w tym sezonie planuje jeszcze przynajmniej biale, czarne, inne granatowe i koralowe (oraz jesli beda fajne to czerwone i pomaranczowe). Ale poza czasem kozakow i klapek nosze prawie wylacznie baleriny.
      Mam tez swira kosmetycznego - wlasnie wczoraj przegladalam moja szafke i zobaczylam ile mam jeszcze nienaruszonych kosmetykow. Teraz musze je zuzyc zanim kupie cos nowego (ok, poza tymi najniezbedniejszymi).
      I u mnie to sie bierze z tego ze bardzo dlugo mialam malo pieniedzy i na nic nie bylo mnie stac. Teraz odreagowuje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka