Dodaj do ulubionych

Poprawia wam to samopoczucie?

    • marianna1970 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 05:40
      Po prostu panie na tym forum wyżej sr.. niż d.. mają, śmieją się z oszczędnych i zaradnych
    • zebra12 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 05:56
      Też żyję z podobnych dochodów i muszę jak Ty oszczędzać. Tyle, że moje dzieci są nastoletnie, poza najmłodszą i nie przejdą stare ciuchy i konserwy pod namiotem.
      Życzę Ci, żebyś wychowała dzieci najlepiej jak się da, ale przychodzi czas późnej podstawówki, gimnazjum, gdy dzieci patrzą jedno na drugie - jak które jest ubrane, jaki ma telefon, gdzie bywa. Wtedy dzieci zaczynają się wstydzić...
      Ostatnio w telewizji w programie smirkurowi rodzice" bodajże wypowiadał się zbuntowany młody człowiek: "Ludzie biedni nie powinni mieć dzieci, bo ich na nie nie stać, a one muszą się wstydzić przed rówieśnikami"
      Sporo ludzi tak uważa.
      Dlatego ja np cały rok zaciskam pasa, żeby na wakacje wysłać dzieci za granicę, żeby kupić im ciuch w galerii, czy buty Vans.
      No i szukam lepszej pracy smile
      • amandaas Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 06:29
        O to to!!
        I ja szczerze w postawie zebry widzę tysiąc razy więcej zaradności niż w postawie autorki wątku - która jest jak widać zajebistą matką, oddaną swoim dzieciom, kombinującą dla nich jak najlepiej. Ale prawdziwą zaradnością jest własnie postawa zebry, z naciskiem na słowa: "szukam lepszej pracy".
        • triss_merigold6 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 08:25
          Dla Zebry szacun, ze się wyrwała z chorego układu ale powinna jeszcze skutecznie wyszarpac alimenty na dzieci. Autorka wątku takiej możliwości nie ma i radzi sobie bardzo sprawnie tylko niech inny pr stosuje.
        • gryzelda71 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 08:53
          Czyli wystarczy rzucic szukam lepszej pracy i juz jestem zajebistym,zaradnym rodzicem?Choćby to szukanie trwało do końca życia i jeden dzień dłużej?
          A do zebry,to jestem zdziwiona trochę dziećmi,ich rozczeniami i poczuciem wstydu.Ale pamiętam też jak dawniej pisałaś,że mało masz ale uczysz dzieci że zawsze trzeba się dzielić i takie tam.Może już sa tym znudzone.Może lata ubierania w byle ubranie teraz wychodzi bokiem?
          I wcale za fajne nie uważam że matka wszystkiego sobie odmawia,coby córunie miały to co najmodniejsze.Niedługo napiszesz,ze ciebie sie wstydzą boś niemodnie ubrana.
          • myga Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 18:25
            Mam podobne odczucia jak gryzelda po przeczytaniu7 postu zebry, tez uwazam, ze nie tedy droga. Niech te nastoletnie dzieci ulotki roznosza, moj syn roznosil, ot, zeby miec wiecej do kieszonkowego.
          • zebra12 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 17:27
            Starsza córka pracuje - opiekuje się starszą osobą. Młodsza na razie nie - jest niepełnosprawna.
            I źle mnie zrozumiałyście: moje się nie wstydzą, że nie mamy na to czy na tamto, ale ja sama chce, żeby się dobrze czuły i dlatego staram się zapewnić im to, co nastolatki mają.
            A na samochód niestety nas nie stać. To nie są grosze. To spory wydatek, a przy pensji 1500 zł to kosmos.
            • d.wludyka Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 19:53
              Rozumiem o tyle, że wiem, że w niekórych środowiskach brak markowych rzeczy powoduje kpiny, tym bardziej cieszy mnie postawa mojej córki i jej koleżanek.
              I nie chodzi tu o brak pieniędzy - to w większości jedynaczki z bardzo dobrze sytuowanych domów.
        • premeda Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 10:22
          Przeczytałaś post autorki wątku? Ona była z dzieciakami w Chorwacji, teraz szykują się nad Balaton, ja tam im zazdroszczę tej Chorwacji, bo jeszcze nie byłam. Na razie priorytetem dla mnie jest budowa domu. Sytuacje materialną obiektywnie mam lepszą ale jakbym potrafiła być tak zaradna jak autorka tobym jeszcze lepiej miała. No i nie łudźmy się w Polsce znaleźć lepszą pracę nie jest tak łatwo. Jest rónież bardzo duża grupa dzieci, które na wakacjach zagranicznych nie były i nie bedą mając teoretycznie lepszą sytację materialną.
      • d.wludyka Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 08:45
        No popatrz, moja córa też nastolatka, chodzi do elitarnego gimnazjum w dużym mieście i jak jej chciałam kupić Vansy (stać mnie bez zaciskania pasa) to stwierdziła, że chyba zwariowałam, tyle kasy na trampki? Poprosiła żebym jej kupiła tańsze, ale za to więcej kolorów. W tej chwili ma chyba z 15 par, jak się zniszczą to wyrzuca bez żalu.
        Do markowych ciuchów ma podobny stosunek.
        Więc bez przesady, nie tylko kasa jest w życiu ważna.

      • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 09:23
        Poza tym nie wierzę, że dzieci SamejMamy były z innego świata i jak każde dziecko chciałyby pewnie zjeść normalnego loda, a nie z mrożonego jogurtu albo pizzę na wakacjach a nie odgrzewane konserwy. Jak są dobrze wychowane i empatyczne pewnie nawet nie dały jej tego odczuć bo dzieci w tym wieku już są z reguły mądre i wiedzą na ile stać rodzica co nie oznacza, że nie tęskniły za normalnymi lodami i pizzą lub innym jedzeniem niż konserwy z puszki.
        Potem dorosłe dzieci idą w kierunku (nawet jeśli wypracują większą kasę) patologicznego skąpstwa.
        • olena.s Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 12:22
          Guzik prawda, jak zwykle piszesz banialuki.
          Poczytaj sobie badania drogi życiowej dzieci z Wielkiego Kryzysu w USA - dzieci samejmamy maja wszelkie szanse osiągnięcia prawdziwego sukcesu zyciowego. Wbrew pozorom moze on być trwalszy niż sukcesy wychuchanych dzieci klasy wyższej średniej.
          • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 21:18
            Niekoniecznie, nic nie wiemy o ich wrodzonych zdolnościach czy inteligencji.
            Oczywiście przykłady dzieci z nizin społecznych które się wybiły są i są nagłaśniane szczególnie, właśnie dlatego że są rzadkie.
            • olena.s Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 20:14
              Nie żadne 'niziny', nie żadne 'rzadkie przypadki', nie żadne 'nagłaśnianie', tylko badania osób, które były dziećmi w bardzo dramatycznym okresie, i próba ustalenia, jaki czynnik powodował, że stawały się mocnymi, dobrze osadzonymi ludźmi jako dorośli.
              Ale komu ja to tłumaczę, i po co, naprawdę.
              • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 20:52
                I? Każda jedna osoba z trudnych warunków wyrasta na człowieka sukcesu? Nie zauważyłam.
                • imasumak Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 21:10
                  Nie każda, ale wiele. Może być?
                  • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 11:13
                    Też nie zauważyłam, za to nader często karierę robią osoby z zamożniejszych domów.
                    • imasumak Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 15:05
                      Mało spostrzegawczy jesteś zatem.
      • mnb0 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 09:36
        > Dlatego ja np cały rok zaciskam pasa, żeby na wakacje wysłać dzieci za granicę,
        > żeby kupić im ciuch w galerii, czy buty Vans.
        Typowe "zastaw sie, a postaw sie". Caly rok dziadowac, zeby dziecko moglo poszpanowac przed rowiesnikami "butami Vans", cokolwiek to jest. Super postawe zyciowa przekazujesz dzieciom.
      • hellulah zebra ale ty pitolisz o tych vansach 16.05.13, 15:53
        Mam gimnazjalistkę i to w ponadrejonówce, i wiesz stać by nas było, ale nie kupujemy jej ani vansów ani conversów ani tym podobnych, telefon ma jakiś nasz starszy po nas (zdobyty w ramach abonamentu), nawet nie smartphone, bo nie chciała codziennie ładować.

        Owszem, noszenie metek to jest lekki żal i smutek, całkiem przeciwnie niż ty piszesz - po prostu - dziecko nauczone, że nie musi iść za tłumem, a może samo narzucać trendy, dziecko świadome własnej wartości nie będzie jej budować na metce i to jakiej, vansów. Liczy się styl, ale nie same metki, to owszem, ometkowywanie jest nawet piętnowane jako nieumiejętność stworzenia "słusznej stylówki". Liczy się fajny ciuch z second handu czy pomalowane własnoręcznie trampki - oczywiście, jeśli ich posiadacz potrafi odpowiednio to sprzedać, nie wstydzi się, a wręcz przeciwnie, szczyci się tym i jak rzekłam robi trendy.

        Wakacje spędzamy w Polsce, w warunkach urągających przeciętnej ematce, bo wybieramy eventy i ludzi, no i odskocznię od miasta. Owszem dziecko było i zagranicą i to nie raz, akurat dziadkowie lubią ten sport i ją czasem zabierają, ale serio? gdyby miała się wstydzić swojego stylu życia, uznałabym to za mega porażkę. Więc nie mów o wychowaniu, bo nie masz racji. Postawa mojej nie wzięła się z kosmosu, owszem - tak ją wychowaliśmy.
    • esr-esr Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 08:46
      sporo wypowiadałam się w tamtym wątku (w tym o zbieraniu mydła), więc czuję się wywołana do tablicy. nikt tam nie wyśmiewa życia oszczędnego, wyśmiewamy skąpstwo które często nie ma realnego przełożenia na stan majątkowy rodziny. bo np mój kuzyn oszczędził na gofrze dla żony (dla siebie nie) a zaraz potem wyda lekką rączką tysiaka na nową nokię (żona ma starą) bo ma np. najlepszy aparat na rynku. to nie jest oszczędzanie, to jest sknerstwo w najgorszej postaci, bo jak dojdzie już u niego do tego zbierania mydła to i tak zaoszczędzona kasa pójdzie na gadżety z najwyższej półki tylko po to, żeby błysnąć w towarzystwie. szwagier chipsi też nic nie zaoszczędził, bo za cenę wypalonego paliwa kupi dwa worki ziemniaków tam, gdzie będzie na urlopie. to są chore zachowania, czasami wręcz patologiczne, mające destrukcyjny wpływ na człowieka.
      odnośnie słoików na wakacjach to ja odniosłam wrażenie, że większość dziewczyn praktykuje gotowanie na urlopie i tego nie potępia. dyskusja poszła raczej w stronę tego, czy lepiej wieźć słoiki czy szukać taniego jedzenia na lokalnych bazarach, ale najwidoczniej zupełnie inaczej odebrałyśmy te dwa wątki.
    • kosmitka06 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 08:58
      Szczerze Ci powiem że podziwiam Cie i myślę że Twoje dzieci wyniosą więcej niż niejedno z tzw. "dobrego domu" co to tylko super wypasione wakacje, telefony itp. Później brak szacunku do innych i patrzenie z pogardą...
      Osobiście nie narzekam na standard życiowy (chociaż nie powiem że mogłoby być lepiej) ale sama staram się oszczędzać, nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto.
      Ja przerobiłam już i "słoikowe" wakacje i taki w ekskluzywnych hotelu i powiem Ci że wolę te słoiki tongue_out Jem wtedy ile chcę, jak chcę i co chcę, o dogodnej dla mnie porze. Do czegoś w końcu wymyślili lodówki samochodowe itp. wink Obiadek mam przygotowany przeze mnie, wiem z czego i jak był zrobiony... a nie oszukujmy się większość hoteli (nawet tych o większym standardzie) daje śmieciowe jedzenie.
      To co mogę zrobić sama również robię, i dla mnie to przyjemność a nie zmuszanie się.
      • a-ronka OJP 16.05.13, 09:12
        Raz kupiłąś dzieciom lody, brawo.Jak kupisz im pizzę to pewnie będą cię po tyłku całować.
        Biedna,skąpa i nawiedzona matka. Pokazałaś Chorwację i kupiłaś loda.
        Na wsi szacun bo byłaś nad ciepłym morzem.

        A potem Chorwaci pukają się w czoło bo jak widzą Polaków to już boją się o gaz,prąd bo ZARADNE mamusie targają bigosy i pyrczą całe ranki pożywne potrawy.
        No a potem RAZ lody dla dzieci.
        • twoj_aniol_stroz Re: OJP 16.05.13, 09:16
          I to jest doskonały przykład totalnego zakompleksienia.
          • gazeta_mi_placi Re: OJP 16.05.13, 09:26
            Z boku trochę tak wygląda niestety....
            Dzieci mi żal bo wbrew temu co pisze ich matka pewnie chciały więcej lodów, a założę się, że mimo pięknych krajobrazów słoiki z Polski już im wychodziły bokiem.
            Bardzo to przykre.
            • gryzelda71 Re: OJP 16.05.13, 09:29
              Cóż wberw temu co piszą światowe panie miejscowe jedzenie też może szybko wyjść bokiem(albo innym kierunkiem).Ale skąd masz to wiedziec co nie?
        • morgen_stern Re: OJP 16.05.13, 09:29
          Wyłamię się z tego chórku potakiwaczek. Mruwa ma dużo racji, autorka ustawia się w pozycji ofiary i najwyraźniej to lubi, skoro pohukiwania jakiegoś trolla tak ją wzburzyły, żeby wątek założyć i poopowiadac znów, jaka to jest dzielna. Poza tym to podkreślanie, jaka to była biedna kwatera, czasem nawet wody nie było, i do morza pod górkę, ale dzieci takie zachwycone, a kupienie RAZ lodów to było święto, no ludzie... ja rozumiem, gdyby to był obiad w lokalnej knajpce, ale lody???? Ile to może kosztować, zlitujcie się. Chwilami śmierdzi mi to trollem, takim rzewnym i mocno naciąganym. Jeszcze te rowery własnoręcznie pomalowane we wzorki bez przerzutek... Nie czujecie, że coś tu zgrzyta?
          Żadnych ciepłych uczuć we mnie to zbudza, raczej irytację.

          -
          • gazeta_mi_placi Re: OJP 16.05.13, 09:37
            Tym razem zgadzam się z Morgenką.
            Przy okazji przypomniała mi się książka autobiograficzna o czasach przed drugą wojną światową. Główna bohaterka (rodzina robotnicza) mieszka z rodziną w jednym pokoju w suterenie, ma kilkoro dzieci, czasem nie mają nawet na kolację i każe wtedy dzieciom iść wcześniej spać. Generalnie straszliwa bieda, nie ma nawet na lekarza itp.
            I któregoś dnia udało jej się zaoszczędzić na lody. Kupno lodów dla całej rodziny było dla nich wielkim świętem.
            Jak widać niewiele się zmieniło od tych czasów, teraz też niektórzy jednorazowe kupno lodów traktują jak wielkie święto.
          • tosterowa Re: OJP 16.05.13, 09:53
            Zgadzam się, pierwszy post jest jeszcze ok, ale później robi się... dziwnie. To taka strategia "na bohaterkę", żeby inni pogłaskali po główce i powiedzieli jaka to jestem dzielna, mimo ciągle rzucanych przez życie kłód pod nogi. Tyle, że to wygląda na takie trochę emocjonalne żerowanie, ale co kto lubi.
          • lilly_about Re: OJP 16.05.13, 10:27
            Tak, też to tak odebrałam. W dodatku post jest ewidentnie skrojony na współczucie. To teraz mam przytakiwać, że wożenie ziemniaków nad morze jest ok, bo ważne, że się dzieciaki nad to morze zabrało?
          • imasumak Re: OJP 16.05.13, 12:02
            morgen_stern napisała:

            Wyłamię się z tego chórku potakiwaczek.

            Oj tam, nie jesteś znów taka pierwsza tongue_out

            Mruwa ma dużo racji, autorka ustawia się w pozycji ofiary i najwyraźniej to lubi, skoro pohukiwania jakiegoś trolla tak ją wzburzyły, żeby wątek założyć i poopowiadac znów, jaka to jest dzielna.

            To nie były tylko pohukiwania trolla, ale omawianie jej wątku z forum Chorwacja, który założyła, żeby się dowiedzieć jak najwięcej, wywlekanie jej wypowiedzi i wreszcie ponowne, po roku wyciąganie tematu. Pewnie też bym nie wytrzymała i założyła osobny wątek.

            Poza tym to podkreślanie, jaka to była biedna kwatera, czasem nawet wody nie było, i do morza pod górkę, ale dzieci takie zachwycone,

            Zlituj się, jakie podkreślenia, normalna relacja.

            a kupienie RAZ lodów to było święto, no ludzie... ja rozumiem, gdyby to był obiad w lokalnej knajpce, ale lody???? Ile to może kosztować, zlitujcie się.

            Może kosztować, zwłaszcza dla kogoś, kto liczy każdy grosz, a przecież nie wypstryka się z ostatnich pieniędzy, bo jest za granicą z dwójką dzieci i musi mieć kasę na wszelki wypadek.

            Chwilami śmierdzi mi to trollem, takim rzewnym i mocno naciąganym. Jeszcze te rowery własnoręcznie pomalowane we wzorki bez przerzutek... Nie czujecie, że coś tu zgrzyta?

            Nie, ja nie czuję. Może dla tego, że mieszkam w małym miasteczku i wiem jak wygląda rzeczywistość wokół mnie. I dzieci na kiepskich rowerach, po domowym face liftingu widzę sporo.
          • rosapulchra-0 Re: OJP 16.05.13, 12:29
            A jeśli okaże się, że autorka wątku prawdę pisze i wcale się nie ustawia w pozycji ofiary, tylko opisała fakty z życia swojego i swoich dzieci, to co zrobisz? Przyznasz się publicznie do wygłaszania krzywdzącej opinii na jej temat? suspicious Na pewno nie! A jeśli już, to, jak to masz w zwyczaju, zrobisz wszystko, żeby umniejszyć swój błąd i zbagatelizować cudze odczucia. Ale smród pozostanie.. jak zwykle uncertain
            Za to wierne przydpaski już przyleciały za tobą! big_grin Pogratulować sfory wink
          • rhaenyra Re: OJP 16.05.13, 12:39
            mam rower bez przerzutek
            co prawda bez wzorkow bo kiepskie mi wyszly i zmylam

            powinnam sie zabic ?
            • morgen_stern Re: OJP 16.05.13, 14:18
              Och, już nie prześcigajcie się, która ma rower bez przerzutek, chodzi o nagromadzenie tego wszystkiego w jednej historii i ten nieznośny, ofiarny ton.
              Ty akurat, rosa, nie powinnaś się odzywać w podobnych kwestiach, poobrażanych osób na forum masz multum, łącznie z wyzwiskami typu "szmato", nie przypominam sobie żadnych przeprosin.
              • imasumak Re: OJP 16.05.13, 14:19
                Morgen, ale to jest Twoje osobiste odczucie. Ja nie uważam postów tej pani za pisane w tonie ofiary.
                • morgen_stern Re: OJP 16.05.13, 14:21
                  Oczywiście, że to moje osobiste odczucie, czy gdzieś pisałam, że jest inaczej? Chyba od tego mamy forum?
                  • kobieta306306 Re: OJP 16.05.13, 14:30
                    ale dla mnie to tez jest ton ofiary.
                    Określenia - pielenie ogródka, kurka, celebra itd.

                    Już wolałabym kupić skrzydełka kurczaka w lidlu (ponoć akurat dziś jakaś promocja za 4 zł) i czas z dziećmi spędzić, niż babie jakiejś ogródek pielić za kurkę, czy warzywa.
                    No ale przecież zdrowa kurka grzebiąca pewnie i warzywka niepryskane. Ech tam.
                    Gdyby autorka przymierała głodem, to kurkę bym rozumiała. Ale tu jest sytuacja niedramatyczna. Raczej demonstracja własnej postawy i zaradności, którą trzeba podziwiać. Zresztą pisała sama coś o ludziach zawistnych. Mnie generalnie nic nie obchodzi jak żyja inni i ze swoim życiem się nie obnoszę. A różne fazy miałam i bogate i biedne. Ale to wiem tylko ja jak u mnie jest.
                    • imasumak Proponuję przeczytać ten post: 16.05.13, 14:52
                      Nie czytałaś tamtego wątku z zeszłego roku prawda? Weszłam na forum Chorwacja z prośbą o rady. Niczego nie sugerowałam, po prostu prosiłam o pomoc w planowaniu. Wiele osób mi pomogło - bardzo jestem im wdzięczna, inne - krytykowały, obrażały, załamywały ręcę. Prym w tym drugim wiodła Pani gazeta. Potem dowiedziałam się, że cytowała moje pytania i rady innych tutaj -na tym forum, obśmiewając i pogardliwie komentując możliwość, że dzieci nie spłoną ze wstydu i żalu i będą mieć radość z takich wakacji, I w tym roku - znowu. Znowu wyciąganie tamtego. Opisując szczegółowo warunki jakie mieliśmy chciałam przekazać, że MIMO takich warunków nam było dobrze i fajnie. I można. Da się. Nawet z lodami z jogurtu i mrożonym mięsem, w miejscu, które dla wielu z tu piszących byłoby zatęchłą norą, można spędzić udane wakacje i sprawić dzieciom radość. Może zainspiruje to kogoś do próby złamania schematu, że jesteśmy za biedni, albo dzieciom będzie przykro. Bo skoro ja dałam radę i podobało mi się to i inni mogą. Nie ma zamiaru wciskać kitu, że to z innego powodu niż finansowy. Tak, na nic innego mnie nie stać ale mimo takich przykrym ograniczeń można fajnie żyć. Nie dorabiam ideologii - po prosu mam mniej. Czy to powód do kpin i pogardy?
                      • ganna_risatdinova Re: Proponuję przeczytać ten post: 16.05.13, 15:13
                        Ubiegłoroczny wątek chorwacki był zupełnie normalnym wątkiem z radami, dopóki nie przyszedł gazeciarz i nie zrobił zadymy. Sam pewnie siedzi w gaciach na działce albo balkonie, i to jest jego jedyny urlop, ale to inni, którym się chce, mają pomysły i zmysł organizacyjny, jak samamama, są wyśmiewani.
                        Wcale się nie dziwię, że kobitce zrobiło się przykro. A jeszcze teraz musi wysłuchiwać, że jest trollem i ofiarą.
                        forum.gazeta.pl/forum/w,201,137179813,,Chorwacja_oszczednie.html?v=2
              • rhaenyra Re: OJP 16.05.13, 14:25
                ale skoro tej ofiarny ton widzisz ty i moze jeszcze ze 2 osoby
                natomiast kilkadziesiat innych tego tonu nie widzi
                to moze z waszym odbiorem jest cos nie tak
                a nie z autorka i jej postami
                • morgen_stern Re: OJP 16.05.13, 14:33
                  Nie no, miliony much nie mogą się mylić smile
                  Przyjmij po prostu, że ja i parę innych osób ma inny ogląd sprawy.
                  • mvszka Re: OJP 17.05.13, 07:54
                    > Nie no, miliony much nie mogą się mylić smile

                    a ty kto jesteś niby, Belzebub wszechwiedzący?
                    to kiedy się koronowałaś, bo wątku chyba o tym nie było?
                    Może załóż taki i też staniesz się bohaterką forum, będziesz miała swoje 5minut, nie będziesz się tak zżymać wątku, który wydaje ci się żałosny

                    • morgen_stern Re: OJP 17.05.13, 10:57
                      Chyba się trochę zagalopowałaś. Przypominam, że to jest forum i spotykają się tu ludzie o rożnych poglądach. Naprawdę nie trzeba być żadną "gwiazdą", żeby mieć czasem inny ogląd sprawy niż reszta.
                      A właściwie dlaczego Belzebub? big_grin
                    • rosapulchra-0 Re: OJP 17.05.13, 11:21
                      Sława, jak uroda - przemija z wiekiem, to i trochę boli, że gwiazda coraz słabiej świeci big_grin
                      • morgen_stern Re: OJP 17.05.13, 11:24
                        Musze cię zmartwić rosa, od paru już lat słyszę tu złośliwe przytyki a propos upadającej gwiazdy, a jakoś wciąż tu jestem i wątki zakładam, i ludzie się wpisują... A gwiazdę to wy ze mnie robicie, właśnie te małe, jadowite trolle i w sumie jestem za to głęboko wdzięczna - nikt mnie tu chyba tak nie rozreklamował jak ty, rosa big_grin
                        • rosapulchra-0 Re: OJP 17.05.13, 14:29
                          Zdecydowanie przeceniasz moje możliwości, kochana smile
                          No a co innego ci, gwiazdko spadająca, zostało? Jakoś próbujesz ratować swój wizerunek, pocieszasz się pisząc zgryźliwości na temat innych osób, przypisujesz ludziom złe intencje, przy okazji próbując żałośnie zwrócić na siebie uwagę, że ty to taka nieskazitelna jesteś i brudem ematkowym nietknięta! I co z twych działań wynika? Ano żałość pomarszczona coraz bardziej.. no żałość pani.. wink
                          • iwles Rosa, Morgen - prywatne dyskusje proszę na priv. 17.05.13, 14:33


                  • imasumak Re: OJP 17.05.13, 08:06
                    morgen_stern napisała:

                    Nie no, miliony much nie mogą się mylić smile

                    Uhm, bardzo elegancko.
              • rosapulchra-0 Re: OJP 16.05.13, 14:30
                A nie mówiłam! big_grin
          • sko.wrona Re: OJP 16.05.13, 15:04
            Podobno najlepiej poznać trola po dużej ilości szczegółów. Mnie też te rowery we wzorki zastanowiły...
            • imasumak Re: OJP 16.05.13, 15:26
              Jak to ludzie lubią sobie dorabiać teorię do wszystkiego.
          • baltycki Re: OJP 16.05.13, 17:24
            morgen_stern napisała:

            > i do morza pod górkę,
            big_grin big_grin big_grin
          • minor.revisions Re: OJP 18.05.13, 06:30
            morgen_stern napisała:

            > Wyłamię się z tego chórku potakiwaczek. Mruwa ma dużo racji, autorka ustawia si
            > ę w pozycji ofiary i najwyraźniej to lubi, skoro pohukiwania jakiegoś trolla ta
            > k ją wzburzyły, żeby wątek założyć i poopowiadac znów, jaka to jest dzielna.

            Powalilo cie we głowe. Każdy człowiek potrzebuje pozytywnego feedbacku. Jedni mają talent artystyczny, więc pisza piosenki czy graja w filmach i chyba normalne, ze prezentują cos, zczego sa dumni, szerszej publiczności i oczekują - uważasz - oklasków. Inni graja w piłkę i podobnie, publicznośc ich zagrzewa i nagradza aplauzem. Jeszcze inni zarabiaja pieniądze na czymś mało spektakularnym, ale wydaja je na jakieś wyrafinowane gadżety, odjazdowo urządzone domy czy podróze lub dzieła sztuki, albo inwestują w jakies odjazdowe hobby - i znów, zazwyczaj to wzbudza w otoczeniu jakąś reakcję, zwłaszcza, jeśli ktoś to robi z fantazją. Czy pójdziesz na koncert i powiesz klaszczącemu tłumowi - "no ja tu widze grono bezmyślnych potakiwaczy, bo ci państwo na scenie to przecież ewidentnie nie grają z czystej miłości muzyki, tylko tu teraz specjalnie przyszli jak są ludzie na widowni i zagrali im prosto w twarz, no ewidentnie po to tak to zrobili, żeby im klaskali, no najwyraźniej to lubią"?
            Autorka zaś jest dobra w gospodarowaniu małymi kwotami i wyciskania z nich maksimum. To coś złego, że ktos ją za to podziwia, a jej jest miło z tego powodu?
            Ale nic to, wystarczy, że dziewczyna zbierze swoje metody, napisze książke pt. "obiady gourmet z zapomogi z mopsu na 365 dni i jeszcze jeden", zrobi na tym kase i wtedy jej styl zycia będzie sie nazywał hipsterski i minimalistyczny.
        • ledzeppelin3 Re: OJP 17.05.13, 19:48
          > A potem Chorwaci pukają się w czoło bo jak widzą Polaków to już boją się o gaz,
          > prąd bo ZARADNE mamusie targają bigosy i pyrczą całe ranki pożywne potrawy.

          A ja myślę, że Chorwaci jakoś poradzą sobie z tą traumą.

          > No a potem RAZ lody dla dzieci.
          Przynajmniej jej dzieci będą miały chudsze tyłki niz twoje.
      • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 09:28
        >Szczerze Ci powiem że podziwiam Cie i myślę że Twoje dzieci wyniosą więcej niż niejedno z tzw. "dobrego domu" .

        Niekoniecznie, często takie osoby w dorosłym życiu pamiętając biedę z domu dużo bardziej przykładają uwagę do pieniędzy niż osoby z domów gdzie na skutek dobrej sytuacji finansowej do pieniędzy aż tak dużo się nie przykładało uwagi.
        • d.wludyka Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 09:43
          No Ty chyba jesteś tego przykładem, bo ja biedy w domu nie zaznałam, moja córa też pojęcia o potrzebie oszczędzania nie ma, a do spraw finansowych podchodzimy z dużo większym luzem i w szoku jestem gdy czytam takie wredne, pełne zawiści komentarze.
          Pochwal się może gdzie Ty jeździsz na wakacje, to się z Ciebie pośmiejemy.
        • kietka Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 09:50
          pomijajac to, czy autorka trolluje, czy nie....

          wytlumaczcie mi co z tego, ze kupienie lodów jest swietem? dla jednego lody, dla drugiego hawaje...nie rozumiem na prawde az takiego wbijania sie w zycie innych...
          jezeli dziewczyna pisze prawde, to ma kompleksy, jest jej zle w tej syt, ale pokazuje, ze mozna...to, czy dzieci maja codziennie lody na wakacjach na prawde nie jest najwazniejsze, bo dzieci nie sa najwazniejsze w rodzinie...sa jej czlonkami, ktorym nalezy sie bezwarunkowa miłość i szacunek, ale tez musza znac swoje miejsce w szeregu, na tyle matke stac, tyle dostana...nie tylko dzieci maja sie dobrze bawic na wakacjach, ale rodzice rowniez, wiec co z tego, ze sama podejmuje decyje finanasowe tak, zeby zapenic sobie spokoj ducha,a nie tylko dzieciom fun.
          Zreszta po dyskusji w watku o nowoczesnych trendach w psychologii, wogole dziwie sie, ze co poniektorzy tutaj wogole przejmuja sie, jak dzieci autorki bawia sie na wakacjach, przeciez wg was nie ma to najmniejszego wplywu na ich zycie emocjonalne w przyszlosci..., wiec, jak nie dostana lodow to tylko plus, bo prochnica sie nie wda...
          • amandaas Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 16:31
            Owszem, masz dużo racji w tym co piszesz, ale jednak gdzieś musi być postawiona granica, a wg mnie u autorki wątku jest trochę zachwiana.
            Gdybyś usłyszała, że w jakiejś rodzinie kanapka z szynką jest świętem to też byś powiedziała, że dzieci mają znac miejsce w szeregu i wiedzieć na co stać matkę? Nie, prawda?
            I ja myślę, że jednak te lody są trochę jak tak kanapka z szynką. Jest to rzecz tak zwykła, relatywnie tania, że to przykre iż dla jakiegoś dziecka w cywilizowanym kraju i normalnej rodzinie musi być swiętem.


            Nie krytykuję autorki wątku, uważam że świetnie zrobiła biorąc dzieci do Chorwacji- sądzę, że bardziej zapamiętają plażę i morze a nie słoiki. Natomiast teraz zamiast skupić się na planowaniu kolejnych oszczędnych wakacji powinna raczej skierować swoją energię na poprawę sytuacji materialnej/zmianę pracy, kwalifikacji/dorabianie. Bo zaciskać pasa można w imię wielu rzeczy ale nie w nieskończoność.
            • minor.revisions Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 06:37
              > I ja myślę, że jednak te lody są trochę jak tak kanapka z szynką. Jest to rzecz
              > tak zwykła, relatywnie tania, że to przykre iż dla jakiegoś dziecka w cywilizo
              > wanym kraju i normalnej rodzinie musi być swiętem.

              DLaczego to nei ma być małe święto? lody to rzecz na tyle fajna, że szkoda, że dla wielu ludzi to coś takiego zwykłego jak kanapka. Właściwie wtedy znika cała przyjemność, a zostaje tylko zeżarty cukier z tłuszczem i lepkie ręce.
              Wytęż umysł i pomyśl o wszystkich lodach, które jadlaś w zyciu. Które z nich pamiętasz, te, które sobie wyciągałaś z zamrażalnika niczym wode mineralna i brałas ile chciałaś, czy jakieś wyczekane?
              • amandaas Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 09:29
                Tak, tylko Ty mówisz o czymś zupełnie innym- o celebracji chwili, o cieszeniu się z małych rzeczy. To jest jednak zupełnie coś innego niż fakt, że przez całe dwutygodniowe wakacje w ciepłym kraju, mama zaplanowała dla dzieci JEDNĄ wyprawę na lody. To jednak smutne.


                Dla porównania- dla mnie obecnie wycieczka na lody jest świętem, dlatego, że dbam o figurę i nie pozwalam sobie na nieograniczoną konsumpcjęsmile. Ale jeśli bym chciała to z powodu upałów mogłabym się żywić lodami przez tydzień. I tu jest ta różnica.
                • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 11:10
                  A ja jestem ciekawa co by zrobiła gdyby się okazało w środku wyjazdu, że reszta weków się zepsuła.
                  • rosapulchra-0 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 12:43
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > A ja jestem ciekawa co by zrobiła gdyby się okazało w środku wyjazdu, że reszta
                    > weków się zepsuła.

                    Napisałaby do ciebie prośbę o pomoc. A ty, jak ten książę na białym koniu ruszyłbyś z kopyta i dowiózł jej nagromadzone liczne zapasy żywieniowe oraz niezbędną ilość pieniędzy, aby mogła z dziećmi przenieść się do 5* hotelu nad brzegiem morza w najpiękniejszym miejscu na plaży..

                    Prawda? suspicious
                  • morekac Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 15:20
                    Jedliby sam ryż czy makaron bez mięcha. Bez przesady: przeżyje się...
            • minor.revisions Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 19:08
              > I ja myślę, że jednak te lody są trochę jak tak kanapka z szynką. Jest to rzecz
              > tak zwykła, relatywnie tania, że to przykre iż dla jakiegoś dziecka w cywilizo
              > wanym kraju i normalnej rodzinie musi być swiętem.

              lody w wypoczynkowej miejscowości w środku sezonu to niekoniecznie jest rzecz super tania, zwykły smoothie z okienka w srodku lata potrafi kosztować tyle, co obiad, a lody podane w kawiarni i umajone czymś odpowiednio więcej to wydatek podobny do wyjścia do restauracji.
    • krejzimama życie w biedzie... 16.05.13, 09:46
      To była dopiero bieda!

    • eliszka25 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 09:58
      przede wszystkim mylisz pewne kwestie. co innego jest oszczedzac, a co innego byc skapym. skapiec, to dla mnie ktos, kto spokojnie moze sobie pozwolic np. na te wakacje w 4-gwiazdkowym hotelu, ale i tak wyszuka jak najtansza oferte w podlej budzie, bo szkoda mu kasy. albo ktos, kto bedac juz w tym hotelu przemyca wlasne jedzenie, bo szkoda mu zaplacic za hotelowy obiad. skapcem nie jest natomiast ktos, kto musi oszczedzac na wakacje. ktos, kto ma kase, ale jedzie pod namiot bo lubi, a nie dlatego, ze szkoda mu zaplacic za hotel, to tez w zadnym wypadku skapiec.

      ty tez nie kwalifikujesz sie do miana skapca. oszczedzasz po prostu, zeby zapewnic sobie i dzieciom jak najlepsze warunki i ze skapstwem nie ma to nic wspolnego. ogladalas kiedys moze bajke o siostrzencach kaczora donalda? tam byl wujek sknerus, ktoremu zal bylo wydac 1 dolara, bo on lubil sie kapac w pieniadzach. to oczywiscie przerysowane, ale doskonale pokazuje zachowania skapca. przeciez ty nie robisz tego wszystkiego, bo zal ci wydac ukochane pieniazki na dzieci, prawda? bo dla skapca to wlasnie pieniazki sa najbardziej ukochane i zal sie z nimi rozstawac albo zal wydac na kogos innego, oprocz siebie, nawet na wlasne dzieci.
      • mx3_sp by być oszczędnym lub sknerą trzeba mieć z czego 17.05.13, 08:53
        oszczędzać reszta orze jak może.
    • aagnes Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 10:09
      Hmm, jezeli to wszystko prawda co piszesz, to ok, podziwiam, wspolczuje itd itp. wypadasz znakomicie na tle panienek co to jedynym zajeciem w zyciu jest "zajmowanie sie dziecmi" i wydawanie kasy zarobionej przez meza z "wspolnego" konta oraz dorabianie do tego rozlicznych ideologii.
    • ganna_risatdinova Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 10:38
      A ja uważam, autorko, że jesteś fajną, zaradną kobitką, tylko jesteś zbyt wrażliwa, dlatego się za bardzo przejmujesz. Organizujesz dzieciom naprawdę fajne wakacje. Z tego co pamiętam, to dla mnie jako kilkulatki najważniejsze w wakacjach było, żeby było morze, piasek, i żeby można popływać sobie na materacuwink. A jeździliśmy rokrocznie do Kołobrzegu, albo do Stegny, wakacje zagraniczne w ogóle nie były nikomu w głowie.
      Za granicę zaczęłam wyjeżdżać jako dorosła osoba, już za swoje pieniądze, i naprawdę nadrobiłam to wszystko z nawiązką.

      To akurat ja pisałam o tym skąpym chłopaku, ale broń cie boże nie po to, aby sprawić Ci przykrość. On akurat był typowym przykładem skąpca, bo zarabiał równie dużo co ja, może nawet więcej (w obcej walucie na dodatek), tylko po prostu na wszystko skąpił.
      Ale dla samotnej matki z dwójką dzieci rozumiem, że wyprawa do zoo już może być sporym finansowym wydatkiem.
      No i głowa do góry, naprawdę masz szansę wychować porządne dzieci ze zdrową hierarchią wartości. A fortuna kołem się toczy - dziś masz mało, ale jeszcze los się może odwrócić. Co mówię na własnym przykładzie.
    • kobieta306306 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 11:01
      też jestem samotną matką i czasami wpadam w obłęd pt. "zobaczcie jak ja sobie świetnie radzę (organizacyjnie)" . Ale panuję nad tym, bo wiem, że nie tędy droga.
      Autorko - sam Twój nik wskazuje, że ze swojego samotnego macieżyństwa (i kiepskiej sytuacji materialnej) zrobiłas pole do samodowartościowania. Tymczasem prawda jest taka, że tak w gruncie rzeczy, to nikogo to zupełnie nie obchodzi (poza najbliższą rodziną).
    • saguaro70 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 11:13
      Tak działają wszelkie fora internetowe. Tu można się wyżyć za nieudany dzień. Na forum większość ludzi jest do rany przyłóż. Dlatego nie pisz nic o sobie, będziesz zdrowsza.
      Nie przejmuj się, ja też zaliczam się do biednych. Też kupuję skrawki wędlin, też kupię nabiał na granicy stanu do spożycia. Jest wiele takich osób smilesmile
      • kobieta306306 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 11:18
        ale Ty się z tym nie obnosisz, tylko traktujesz jako codzienność.
        • kanga_roo Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 14:02
          sądzę, że i ubóstwo, i zamożność mają wiele "poziomów", do tego sytuacja finansowa ludzi zmiena się w dzisiejszych czasach dość gwałtownie. dla mnie jest to jedna z sytuacji życiowych, które mogą się przytrafić, wcale, dodam, nie najgorsza.
          autorka wątku jest z pewnością pomysłowa i zaradna. ale, jak widać, niekoniecznie zdaje sobie sprawę, że nie ona pierwsza i nie ostatnia. że zdarza się, i to osobom na pozór dobrze sytuowanym, oszczędzać na wymarzone wakacje kilka lat - ale kiedy już wyjadą, kupują dzieciom te nieszczęsne lody.
          ja jestem dość dobra w dorabianiu teorii, więc potrafię znaleźć uzasadnienie dla swoich niskobudżetowych wyborów, i przekonać do nich rodzinę - i siebie (oraz znaleźć w nich dobre strony). a kiedy jest się do czegoś przekonanym, nie trzeba się tłumaczyć, jak autorka... co czasem wychodzi zabawnie, wczoraj wszyscy spojrzeli na mnie jak na kosmitkę, kiedy powiedziałam przy budce z lodami "te lody są skandalicznie drogie". no były big_grin
          poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale autorka wątku powiedziałaby "nie stać nas".
          to taka trochę samospełniająca się przepowiednia, według mnie.
    • jowita771 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 11:15
      Zazdroszczę Ci tej zaradności i umiejętności oszczędzania. Co do wakacji - dobrze robisz. Mam takich znajomych, nie są bogaci i rodzice też na wakacjach sami gotują. Gdyby nie oszczędzali, to dzieci spędzałyby wakacje w mieście. Gadaniem się nie przejmuj, rób swoje.
    • chipsi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 11:41
      Błędnie bierzesz tamte posty do siebie. Jak już dziewczyny pisały, co innego oszczędność z konieczności a co innego skąpstwo. W Twoim wypadku można by co najwyżej podyskutować o priorytetach - bo ktoś by wolał nową torebkę czy buty dla dziecka zamiast wakacji na które was nie stać. Tyle że wiadomo-priorytety rzecz względna. Tez wolę wakacje smile
      Nie zauważyłam żeby któryś wątek uderzał w osoby naprawdę ubogie, raczej była to odpowiedź na "o jezu, zarabiam tylko 10tys i nie stac mnie na wyjazd za 50" oraz na "mam ale nie wydam" czy też "taka jestem zaradna że zaoszczędziłam na dziecku 5 zł".
      Aczkolwiek pamiętam wątek gdzie forumki usilnie wmawiały mi że dziadowałam na wakacjach, że zapewne mieszkałam w piwnicy, jadłam zupki z proszku a moje dziecko lada nie widziało na oczy. Za mało wydałam chyba. Na nic zdały się linki do strony pensjonatu - okazało się że to jednak chlew, chociaż łeb dam że połowa z nich w domu tak niema big_grin
    • 1landrynka Lalunie z za monitorów przekłamują swoje życie 16.05.13, 12:50
      a ty się na to łapiesz i przejmujesz się tym.
      Napiszę Ci tak:
      stać mnie na wakacje i i w Wenezueli i w Meksiorze, byłam. W tym roku byłam 2 razy pod palmami w 5 gwiazdkowych hotelach. Mam kasę, zarabiam sporo. Auto mam za 20 tysięcy, dlaczego? Bo nie chcę się lansować, nie chcę aby zawistnicy plotkowali na mój temat.
      Przed miesiącem wymyśliliśmy z mężem, że jedziemy do Chorwacji na 10 dni autem i...
      zabieramy kuchenkę gazową, słoiki, żarcie. Robię golonkę, bigos, mięcho w słoiki i jedziemy.
      Dlaczego? Bo mamy dość hotelowego, restauracyjnego żarcia, które wcześniej było u kogoś na śniadaniu pomidorem a u mnie na obiedzie jest składnikiem sałatki greckiej. Pracowałam w knajpie jako kucharka, kelnerka i wiem, co można zrobić z jedzeniem nawet w najlepszym lokalu.
      Oczywiście będziemy również stołować się w restauracjach, jednakże posiłkować się będziemy głownie swoim żarciem.
      Skoro Warszwka wybrała słoiki jako swój symbol to ja te słoiki biorę i jadę na super wypasione wakacje.
      O!
      I mam totalnie w zadzie co wszystkie tu dobrze sytuowane, oczytane, światowe pancie napiszą na mój temat.
      Tobie też to radzę.
      Bądź z siebie dumna bo jesteś zaradna.
      • naturalna59 wycieczki 16.05.13, 13:57
        Ja w latach 70tych z rodzicami jezdzilam na takie wakacje do poludniowych krajow, dla dzisiejszych snobek jeszcze bardziej hardkorowo bo pod namiot. Wspominam je z wielkim sentymentem, w ogole nie pamietam co jadlam, natomiast pamietam to co widzialam. Pozniej jako osoba dorosla przejechalam sie tez pod palmy do hotelu all inclusive itd i faktycznie dobrze pamietam zarcie natomiast malo widokow. I zgadnijcie co sobie cenie i za czym tesknie bardziej? Czy za inkluziwem baj flaj pod palmami czy za szalonymi wycieczkami z garnkami i namiotem do Hiszpani przez cala Europe?

        Ech nie wiecie co stracilyscie, a Tobie mamosama zazdroszczesmile
    • guderianka Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 16:25
      zapraszam na forum "Oszczędzamy" wink
      i ja Cię przebiję-dostaję od prawie roku warzywa i owoce, które były przeznaczone do wyrzucenia-brzydkie, lekko zwiędłe, obtłuczone. wink
      I wiesz co-jem "ze śmietnika"i mam w odwłoku co sądzą inni wink
    • petiber Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 18:41
      Bardzo Cie podziwiam za to jak sobie radzisz i to z usmiechem na twarzy! To bardzo cenne, ze przekazujesz dzieciom, ze mozna sie cieszyc tym co sie ma, doceniacie kazde wyjscie do kina czy wycieczke... W Twojej sytuacji latwo mozna byloby zgorzkniec i miec pretensje do losu i swiata... Obawiam sie, ze w podobnej sytuacji nie radzilabym sobie tak dobrze... Trzymaj sie!
    • 1yna-taka Re: Poprawia wam to samopoczucie? 16.05.13, 19:51
      Nie bierz do siebie durnych wypowiedzi, jesteś dzielna i tak trzymaj.
    • kobieta306306 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 09:18
      to sa wakacje olbrzymiego ryzyka.
      co byłoby i jak czułyby się dzieci, gdyby nieumyślnie lód upadł na ziemię? A takie coś mogło się przytrafić i w przypadku dzieci jest bardzo prawdopodobne. Niby drobiazg, a jednak trauma być może na całe życie.
      co byłoby, gdyby poważnie zepsuło się auto?
      • imasumak Ty chyba z takim podejściem w ogóle z domu 17.05.13, 15:14
        nosa nie wychylasz? A jak masz na jedno wyjście na lody tygodniowo, to nie idziesz, bo dziecku może spaść na ziemie? wink
      • rosapulchra-0 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 16:24
        A ja myślę, że wakacje z tobą, to wakacje wielkiego ryzyka. Nikt normalny nie zdzierży przy sobie kogoś tak kwaśnego, jak ty suspicious
      • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 18:40
        Albo jakby weczki szlag trafił, wystarczyłoby żeby się potłukły lub w upale zepsuły. Wracałaby po dwóch dniach do domu czy dzieci żywiła wodą i własnoręcznie złowionymi rybami?
        • rosapulchra-0 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 19:03
          Nie. Zadzwoni po ciebie, a ty jak rącza łania (łania?!suspicious) pobiegniesz do niej z pomocą w postaci wypasionej karty kredytowej, prawda? suspicious Prawda?? suspicioussuspicious
      • morekac Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 19:32
        to sa wakacje olbrzymiego ryzyka.
        Sama myśl o tym powinna skłonić do grzecznego zostania w domowych pieleszach...
        • iwles Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 20:40

          jasne, a wypasione wakacje z biurem podróży, ktore ostatnio bankrutują jeden po drugim, to żadne ryzyko uncertain
          • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 11:15
            Można się ubezpieczyć bądź pojechać samodzielnie, można samodzielnie zarezerwować miejsce w hotelu.
            • iwles Re: Poprawia wam to samopoczucie? 19.05.13, 16:49

              że by to bylo takie oczywiste i proste, to nie byłoby tak glośno i o upadającyh biurach, i o turystach, ktorzy koczują na lotnisku czekając na pomoc.
    • suazi1 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 13:49
      Jeżeli Ty jesteś uśmiechnięta i zadowolona ze swojego życia, to nie widzę problemu. Wychodzę z założenia, że lepiej być skromnie żyjącym człowiekiem, który może sobie spokojnie spojrzeć w oczy niż bogatym kretynem, który nie szanuje innych.
      • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 18:39
        Rzadko kiedy kretyni dorabiają się większych pieniędzy, spójrz na statystyki, najsłabiej zarabiają osoby z ukończoną tylko podstawówką.
        • rosapulchra-0 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 19:01
          Gazeciarz, a ty ile zarabiasz?
        • lily-evans01 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 19:12
          Pan fachowiec od mojego ostatniego remontu ma dużo zleceń i zarabia sporo... I z państwem nie dzieli się tym, broń boziu wink. Rozmowa z nim to gimnastyka intelektualna, pan po zawodówce, niekumaty, ledwo umie się wysłowić, trudno do niego trafić wink.
          • gazeta_mi_placi Re: Poprawia wam to samopoczucie? 17.05.13, 19:16
            Pan kumaty, ćwiczy niekumatość (między innymi przed Tobą) na okoliczność ewentualnego przesłuchania w skarbówce.
    • busuanga7 Re: Poprawia wam to samopoczucie? 18.05.13, 13:08
      Dogadują zapewne sfrustrowne, zmeczone, niedocenione kobiety. Pamietaj, ze nikt szczesliwy i zadowolony z zycia nie bedzie chcial sprawic bez zasadnej przykrosci innej osobie. Pamiętaj tez, ze fortuna kołem się toczy i nie wiadomo co przyniesie los Tobie, a przede wszystkim Twoim dzieciom. Jeszcze kiedys pojadą do tego 5gwiazdkowego hotelu jak nie z Toba to ze swoim mezem/zona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka