zlotarybka_1
05.06.13, 12:15
drogie ematki, chodzi o poród.
Zostały mi niecałe 2 mies i zaczynam panikować. Ostatni nawał artykulów prasowych o koszmarach na porodówkach i nieudzieleniu pomocy dzieciom/matkom powoduje u mnie jakieś stany lękowe. Źle sypiam, wyobrazam sobie jak moje dziecko się dusi a lekarze nie chcą zrobić cesarki, jak spada tętno dziecka a nikt się mną nie interesuje itp.
Rozważam nawet poród prywatny, ale to logistycznie byłoby bardzo trudne - poza tym nie chcę wpadać w paranoję - tyle dzieci rodzi się w państwowych szpitalach i jest ok.
Macie jakieś porady na taki stres?