Dodaj do ulubionych

Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych.

29.07.13, 17:06
W temacie zatrudniania absolwentow. Zakonczylismy pierwsza runde rekrutacji na stanowisko asystenckie w moim teamie. Jestem pod niesamowitym wrazeniem mlodych ludzi (ok. 21 lat) i ich umiejetnosci, dotychczasowego doswiadczenia i tego jak zaprezentowali sie na rozmowach kwalifikacyjnych. Moge smialo powiedziec, ze ja zaraz po magisterce na "jednej z najlepszych polskich uczelni (bla bla)" nie moglabym sie pochwalic takim CV jak oni. Ja, stara wyga w tym co robie, bylam oniesmielona ich prezentacja.
Po pierwsze, moja polska uczelnia nie nauczyla mnie niczego przydatnego. Ich bachelors degrees na UKowskich uczelniach prezentowaly sie o niebo lepiej, wiecej bylo przedmiotow, ktore w jakis sposob odnosily sie do srodowiska pracy w duzej firmie. A zadne z nich magisterki nie posiadalo, jedynie licencjaty. Dzieciaki mialy mnostwo zainteresowan poza studiami, wolontariaty, praktyki.
Wymagania finansowe niskie - na pewno nie da sie za to samodzielnie wynajac mieszkania, kupic samochodu i laptopa... Az mi szczeka opadla, przyznam, jakie sa wymagania w stosunku do placy.
Aha. Chcialam dodac, ze odnosnie CV:
- nie patrzylismy w ogole na bledy w pisowni
- patrzylismy na oceny ze studiow
- listy motywacyjne czytalismy b. pobieznie
Na interview:
- liczy sie ostatnie wrazenie, a nie pierwsze smile
- bardzo liczy sie osobowosc
- liczy sie wiedza o naszej firmie.

Ciekawa jestem jak przebieglaby rekrutacja gdyby to byla polska firma i polscy kandydaci.
Obserwuj wątek
    • helka.pentelka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 17:27
      Rekrutowałam handlowca. Wymagana przynajmniej podstawowa znajomość branży - ot na poziomie typu; pani do warzywniaka ma UMIEĆ ODRÓŻNIĆ pieczarkę od boczniaka i wiedzieć, co to grzyby mun. Czyli żadna skomplikowana wiedza. Praca dla pasjonatów tematu, bo sprzedaż kierowana również do pasjonatów.
      Każdego na początku rozmowy pytałam o te metaforyczne "grzyby mun i boczniaki" dla rozluźnienia atmosfery, przekonana, że rekrutujący zasypią mnie wiedzą. I co? - odpowiadało może ze 30 % osób. Reszta kompletnie nie wiedziała o co chodzi!
      Tekst najlepszy rzuciła babka - przyszły handlowiec(!!!) po wstępnym omówieniu oferty produktów: nie boi się pani, że w takich cenach nikt tego nie będzie kupował?
      CV ze zdjęciami w mega mini i szpilkach na tle zabytków też były....
      Była młoda mama, strasznie chciała wrócić do pracy, ale nie była w stanie przyjechać na żaden z 3 proponowanych terminów.
      Było mnóstwo osób, które nie odbierały telefonów.
      Był też bezwarunkowy wymóg formalny w ogłoszeniu- udokumentowane uprawnienia. Nie spełniało go 50% wysyłających CV.
      Pracownika znalazłam. Dziewczyna po licencjacie, ale z doświadczeniem w tej branży i fajnym zaraźliwym uśmiechem.
      • kamelia04.08.2007 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 18:03
        a jakie to trzeba miec te udokumentowane uprawnienia, by byc handlowcem?
        • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 18:10
          He he...
          Założę się, że pensja 1800 zł.
        • malwa51 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 20:37
          legitka stjudencka lub inwalidzka? tongue_out
          potwierdzájaca status, panie tego wink
        • helka.pentelka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 21:41
          Jesuuu ematce to trzeba łopatologicznie, bo subtelności nie złapie. Panie se wybiorom:
          Prawo jazdy?
          Badania sanepidowskie?
          Patent żeglarski (praca z hobbystami!)?
          • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:36
            A jaka pensja?
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 17:44
      Ja za to elaboraty mogłabym pisać o głupocie ludzi z HR.
      Ale wątek dotyczy starających się o pracę, a też nie raz zdarzyło mi się rekrutować, więc się dopiszę.
      Zdarzały się aplikacje wysłane z adresów imejlowych typu: sexikotka20@cośtam.com, paker30 itp. Zdarzali się kandydaci wystylizowani na rozmowę kwal jak Rosjanie na disco.
      I co mnie niepomiernie zawsze dziwiło u niektórych podwładnych: dziewczyna znała biegle kilka języków obcych, dostała się na wymianę studencką do egzotycznego kraju, równocześnie studiowała dwa kierunki na dobrym uniwerku i jechała na samych piątkach z zal i egz; jednocześnie podstawowa obsługa Excela i systemu głównego (banalnego jak but) była dla niej zbyt skomplikowana, nigdy nie posiadła wiedzy potrzebnej do stanowiska pracy.
      Zaobserwowałam też opitalanie się i spóźnianie.
    • rubia88 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 17:54
      polskie firmy i polscy kandydaci są beznadziejni.

      dziękuję i pozdrawiambig_grin
      • landora Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 19:01
        Nie, polskie uczelnie są beznadziejne. Polscy kandydaci maja ogromną wiedzę teoretyczną, ale nikt im nie powiedział, że w trakcie studiów muszą zdobywać doświadczenie, choćby właśnie na wolontariacie. W dodatku selekcji nie ma żadnej i na studia idą wszyscy, zamiast najlepsi.
        • kiddy Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 20:11
          Ale jak nikt im nie powiedział? Trąbi się o tym wszem i wobec. Kończyłam studia 8 lat temu i już wtedy mówiło się o tym, że same studia to za mało. Wszystko trzeba dorosłym ludziom podawać na tacy?
          • landora Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 01:31
            Ja mam własną firmę i trafiają do mnie przeróżne cv. W większości są ukończone studia, jest tytuł magistra, ale kompletnie brak doświadczenia. I ja nie mówię o jakimś poważnym doświadczeniu zawodowym, ale o czymkolwiek, co swiadczyloby o zainteresowaniu własnym zawodem poza obowiązkowym materiałem na studiach.
            Brak u nas doradztwa zawodowego. W UK młodzież w high school może się poradzić doradcy.
            No i bez sensu, że pchamy na studia wszystkich jak leci. Studia powinny być dla najlepszych, a już magisterskie to w ogóle hoho! Tymczasem u nas mgr ma każdy i to strasznie obniża wartość tych studiów.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 18:07
      No i weźmy również pod uwagę, że młodzi w UK mają gdzie zdobywać swoje doświadczenie zawodowe, mają pieniądze na uskutecznianie nietypowych czy droższych zainteresowań, mają o wiele więcej możliwości, których nie daje Polska.
    • ira_07 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 18:43
      > Ciekawa jestem jak przebieglaby rekrutacja gdyby to byla polska firma i polscy
      > kandydaci.

      Proste. Szarzy, smutni, ubrani byle jak młodzi ludzie z lukami w uzębieniu, z pustymi CV, z doświadczeniem tylko w kelnerowaniu lub telemarketingu. Magistry z prywatnych szkół, ale o wiele głupsze niż angielskie licencjaty, no i oczywiście wymagający 10 tysięcy na rękę i służbowego samochodu, bo jak wiadomo, polski absolwent roszczeniowa bestia jest. Do tego chamscy, bezczelni i bez znajomości angielskiego. Syf, malaria.
      • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 19:09
        big_grin big_grin big_grin
      • pfegele Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:34
        Pewnie, lepiej dymac za tysiac dwiescie i nie oczekiwac wiecej smile
        • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:04
          Od czegoś trzeba zacząć.
          • pfegele Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 14:07
            Tylko ile razy mozna zaczynac? wink
            Zaczynasz prace bez doswiadczenia w jednej firmie - podwyzke odwlekaja w nieskonczonosc, w koncu sie zwalniasz, a w nastepnej firmie... Znow 1300 na dzien dobry i do widzenia big_grin A doswiadczenie juz jest, tylko co z tego?
            Nikt nie wymaga 10 tysi na starcie, ale wypadaloby zarabiac taka kwote, by moc w przyzwoitym wieku uniezaleznic sie od rodzicow. A potem niektote ematki sie dziwia, ze ludzie do 30-stki z rodzicami mieszkaja crying
            • pfegele Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 14:12
              Poza tym trzeba umiec odroznic roszczeniowosc od bycia wymagajacym. Ja wymagam od siebie solidnej pracy, jestem uczciwa, punktualna, rzetelnie wykonuje swoje obowiazki, ale wymagam tez od pracodawcy uczciwej placy. Jesli przez kilka lat dostaje takie same - marne - pieniadze co na poczatku, to mi sie juz nie chce starac.
              ... A potem narzekanie, ze pracownicy w Polsce sa zli.
            • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 15:38
              Zdaje się z mieszkaniem u rodziców do 30 stki przodują Włosi.
    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 19:02
      dosiu , a Wasza firma oferuje pakiet zawierający wizyty u psychologa?

      Czasami się przydaje wink
      • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 19:05
        p.s. natręctwa się leczy wink
        • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 20:38
          Ale o so chodzi...??
    • inguszetia_2006 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 22:34
      d.o.s.i.a napisała: bardzo liczy sie osobowosc
      Witam,
      Tzn. jaki typ osobowości się liczy? Jakie macie wytyczne? Pytam z ciekawości.
      Pzdr.
      Ing
      • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 29.07.13, 23:54
        Osobowosc mila smile jestesmy ogolnie wesolym teamem z nutka sarkastycznego humoru i podobaja sie nam kandydaci bez kija od szczotki w wiadomym miejscu. Naprawde osobowoscia mozna nadrobic braki w cv.
        • lilly_about Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 07:36
          Jak sprawdzacie na rozmowie kwalifikacyjnej osobowosć? Wiekszość stres zżera przecież.
          • noname2002 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 07:42
            To też wybierają nie tych co są mili, tylko tych którzy się potrafią zaprezentować jako mili i kontaktowi.
            Ach, nie, zapomniałabym, że przecież UK, tam wszyscy są mili, świetnie wykształceni i nieroszczeniowi.
          • heca7 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 08:23
            Da się, da wink Mąż ostatnio przyjmował pracownika. Na stanowisko administratora (wspólnota mieszkaniowa). Tu oprócz wiedzy potrzebne są umiejętności interpersonalne. Musiał też pasować do reszty pracowników. Mieć poczucie humoru itd. Jak dotąd wszyscy zatrudnieni idealnie wpasowali się w grupę.
          • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:34
            Akurat o Dosi nie powiedziałabym, że jest wesoła i bez kija, przynajmniej z jej postów wyłania się inna osobowość, przemądrzałej Pańci która pozjadała wszystkie rozumy świata, chyba że to tylko jej forumowy image odległy o lata świetlne od realnego.
            • noname2002 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:02
              10/10 i zastanawiające jak Dosia zrobiła karierę w UK będąc absolwentką tej beznadziejnej, polskiej uczelni wink
              • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:05
                W dodatku karmiona w dzieciństwie jajecznicą na litrze oleju.
        • nanuk24 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:31
          Czy ty sie aby nie pomylilas?
          Przeciez tobie ten kij juz nawet nie wystaje, bo utknal gleboko w srodku.
          • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:35
            A po czym wnosisz?
    • guderianka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 08:16
      W mojej korpo rekrutacja przebiega inaczej a dział HR działa hmmm...mało profesjonalnie, odsiewając weg swojeg klucza-fajnych ludzi
    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 08:29
      Dosiu - u nas podobnie - też zdarzają się absolwenci pierwszego stopnia studiów, którzy robią błędy ortograficzne i też są firmy, którym nie przeszkadza, że kandydat pisze "oczekuje tysiąc pińcset złotych, bo poszłem na studia niedawno".

      Czyli - tak jak pisałam - identycznie.
      • guderianka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 08:55
        joa-serio pytam
        jakie walory dla firmy ma człowiek, który nie potrafi się wysłowić -w dodatku w erze edytora tekstu ?
        • triss_merigold6 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:01
          Może mieć określone umiejętności np. techniczne.
          Przepraszam, oczekiwałabyś od np. stolarza, który ma zrobić renowację mebli, że będzie bezbłędnie pisał? Po co?
          • guderianka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:04
            A bycie stolarzem wyklucza umiejętność poprawnego pisania-i korzystania z programu komputerowego ?
            • lilly_about Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:19
              O żesz kurde, jeśli stolarz pretenduje na stanowisko stolarza, to szef nie sprawdza jego zdolności pisarskich, tylko fach w ręku.
            • triss_merigold6 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:21
              Żaden zawód/profesja nie wyklucza. Ale nie jest to, akurat w takim wypadku, niezbędne i konieczne.
            • noname2002 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:23
              Ja osobiście wolałabym stolarza nawet pół-analfabetę potrafiącego zrobić dobre meble od takiego co pisze idealnie a meble robi kiepskie.
              • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:32
                Tak więc pisałam, że są firmy, które przyjmą do pracy kogoś kto robi błędy ortograficzne i nie umie korzystać ze spell checka. Stolarz, kelner, hydraulik i dziesiątki innych zawodów nie potrzebują tego.

                Ale jak widac zarówno w Polsce jak i w UK są absolwenci studiów wyższych, którzy wysyłają CV z błędami. W obu krajach są firmy, którym to nie przeszkadza.

                Może dosia napisze na jakich stanowiskach te błędy i nieumiejętnośc korzystania ze spell checka nie przeszkadzają w jej firmie, wtedy łatwiej będzie porównać smile
                • noname2002 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:09
                  Stanowisko asystenckie, miejmy nadzieję, że nie chodzi o typową asystentkę/ sekretarkę, bo tam akurat bezbłędna pisownia jest raczej ważna wink
                  • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 14:08
                    Stanowisko asystenckie w dziale raportingu finansowego, wiec bardziej zalezy nam, zeby kandydat umial przede wszystkim liczyc i pracowac z duzymi zbiorami liczb, miec przygotowanie finansowe, byc otwarty na technologie i znac Excela.
                    Natomiast co do bledow w pisowni - wynika to poprostu z tego, ze w CV nie szukalysmy bledow interpunkcyjnych i roznych czcionek pisowni, tylko faktow - nie chce mi sie czytac wnikliwie kazdego slowa, po prostu i tracic czas na wylapywanie wpadek. Co mi z tego, ze przypierdziele sie do braku przecinka, skoro interesuje mnie doswiadczenie kandydata?
                    • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 15:37
                      Czyli bankowość lub insza księgowość, ale nie rozumiem doprawdy czemu w tej konkretnej branży ma się niby nie sprawdzić osoba smutna?
                      • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 15:49
                        Dlatego ze umiejetnosci interpersonalne sa potrzebne przy pracy w duzych projektach, w ktorych trzeba porozumiec sie i dogadac z paroma ludzmi w roznych dzialach i na roznych szczeblach i sprawic, zeby cos ochoczo zrobili. Mruk raczej nie ma na to szans. Potrzebujemy osoby, ktora przy byle niepowodzeniu nie roztrzaska komputera na kawalki w nerwach, ktora nie bedzie darla ryja tlumaczac cos glupiemu uzytkownikowi tylko podejdzie do niego z cierpliwoscia.
                        A poza tym to mozesz sobie zatrudnic same mruki, mi nic do tego, ale nasz team zna sie juz od 6 lat i musimy sie zgrac z nowa osoba osobowosciowo, po to, zebysmy ze soba nawzajem wytrzymywali, zebysmy sobie ufali i zebysmy z przyjemnoscia przychodzili do pracy. Obawiam sie, ze osoba mrukowata, bez wzgledu na to jakie kwalifikacje by nie miala, po prostu obrzydza czas innym. Przeslismy to juz raz i zatrudnilismy na podstawie twardych kwalifikacji. Co z tego, skoro, chlopak np. mial problem z otrzymywaniem polecen od kobiety...
                        • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 16:49
                          Ale bycie smutnym lub po prostu poważnym z natury nie wyklucza cierpliwości i umiejętności pracy z zespołem. Skąd założenie, że wesołek gdy coś go nie wpieni nie roztrzaska komputera i nie podniesie głosu gdy ktoś go wkurzy?

                          >Co z tego, skoro, chlop
                          > ak np. mial problem z otrzymywaniem polecen od kobiety..

                          Ale co ma wesołkowatość lub brak wesołkowatości z tym wspólnego? Nie ma tu korelacji, szowinistą równie dobrze może być ktoś wesoły.
                          I gdzie tolerancja dla inności o której tyle się pieje w Waszym kraju? Musicie nie być tak idealnie zgrani skoro boicie się, że jedna osoba o nieco odmiennej osobowości (ale w normie) od Was zburzy Wam sielankę.
                          Dziwne, bardzo dziwne kategoryzowanie ludzi...
                          Jak mruk to nerwowy i rozbijający wszystko w drobny mak oraz obrzydzający pracę innym (ciekawa definicja), jak wesołek to cierpliwy i godzien zaufania.
                          • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 17:27
                            Ale ja nigdzie nie napisalam, ze chcemy zatrudnic wesolka. Niech bedzie powazny, ale musi byc to cos w tym czlowieku. Musi nam sie przyjemnie rozmawiac, musi ta osoba wzbudzac zaufanie po prostu.
                            Jezeli nie rozmawia sie nam przyjemnie to nie ma sensu tego na sile ciagnac. Albo kogos lubisz, albo nie.
                            Rozumiem, ze Ty na sile bedziesz zatrudniac osobe, ktora zrobila na Tobie najgorsze wrazenie...?
                            • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:08
                              U nas w firmie też bierzemy pod uwagę osobowość. Na ostatnim etapie. Zaczynamy od kwalifikacji. I serio - błędy ortograficzne w cv dyskredytują. Głos decydujący w rekrutacji - Anglik.
                              • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:28
                                A macie czas czytac tak dokladnie CV, zeby wylapywac kazdy blad? Bo mnie by sie nawet nie chcialo.
                                • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:38
                                  Dużo CV odpada na pierwszy rzut oka , bo kwalifikacje/doświadczenie nieodpowiednie/nie wystarczające itd.

                                  Kwalifikujemy grupę około 20 CV do drugiego etapu. I te CV plus listy motywacyjne (jeżeli są) są dokładnie czytane. Na tym etapie CV z błędami ortograficznymi nie przejdzie do kolejnego etapu.
                                  • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:44
                                    cont.

                                    Na samym końcu rekrutacji (3 etap -rozmowy) często się okazuje, że 2-3 kandydatów jest merytorycznie niemal identycznych i wtedy dobieramy sobie osobowośc pasującą do nas.

                                    Udaje się nam znaleźć w PL ludzi, którzy błędów ortograficznych nie robią i mają odpowiadającą nam osobowość. I kwalifikacje oczywiście.

                                  • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:51
                                    > Kwalifikujemy grupę około 20 CV do drugiego etapu. I te CV plus listy motywacy
                                    > jne (jeżeli są) są dokładnie czytane. Na tym etapie CV z błędami ortograficznym
                                    > i nie przejdzie do kolejnego etapu.

                                    My wybralismy 5 osob na pierwsze rozmowy - patrzylismy na kwalifikacje, doswiadczenie, profil jaki mieli. Listow motywujacych w ogole nie czytalam, bledow nie sprawdzalam, po prostu te 5 osob nam pasowalo profilowo i te osoby zaprosilismy. Wszystkie okazaly sie fajne choc bardzo rozne. W ogole nie rozumiem co by mi dalo to, ze wykosilabym osobe, ktora gdzies zrobila jakis blad. Na zlosc babci mialabym sobie uszy odmrazac?
                                  • d.o.s.i.a Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:55
                                    Jakbym miala od deski do deski przeczytac 20 cv to bym chyba trupem padla smile Na pewno nie poswiecilabym zadnemu dluzej niz minuty-dwoch. To za malo, zeby skupiac sie na bledach ortograficznych - czlowiek patrzy na ostatnia prace i projekty, w ktorych osoba uczestniczyla, jaki kierunek ukonczyla i z jakim wynikiem. I bach do nastepnego.
                                    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 19:03
                                      Hm... nam wystarczą 2 minuty na przeczytanie CV, a kiedy czytasz to błędy widzisz. Nie , nikt nie zasiada z założeniem "będziemy wyłapywac błędy". Kiedy się czyta CV to błędy ortograficzne po prostu się widzi.
                                    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 19:15
                                      twittweb.com/students+opposed+educat-19509015
                                      The stark contrast is with students coming in from Eastern European countries - the Polish, Romanian, Bulgarian...hands down the best students in a classroom. They are engaged, bright. well read, hard working and they get isolated, sneered at, and looked down upon by the home students. The situation could not be more different whilst being compared to other students.

                                      ***

                                      With three-year courses now costing up to £27,000 in fees, Burns says universities should recognise that they need to improve the standards of teaching in seminars and lectures, including those delivered by postgraduate students, who are increasingly used as a cheap alternative to professional academics by cash-starved institutions.

                                      Speaking on the eve of the annual NUS conference, Burns said it was "astonishing" that it was not already a legal obligation for those teaching in higher education to gain formal qualifications

                                      • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 19:17
                                        To by tłumaczyło luźny stosunek do błędów:

                                        It is not uncommon to find 18 year old entrants with little ability to read, write, or spell. Even the so called academic star students with a procession of As and A*s to their credit have very little reading skills. Many of them have never read a book in their life.
                                        • lonely.stoner Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 22:10
                                          hm, wiecie z tymi bledami to moze byc tak ze polski jezyk troche jednak inny jest pod tym wzgledem niz angielski - u nich to najpredzej beda bledy ze spelling a u nas to juz w ogole- o z kreska, u otwarte, h, ch - czesto zastanawiam sie wlasciwie po co???????????? odmiana przez przypadki itd itd... to tez zreszta odzwierciedla polska biurokracje i tendencje do przyczepiania sie do detali.
                              • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 18:58
                                Mnie dziwi, że branży tak że tak to ujmę "ścisłej" jak bankowość czy finanse (branża Dosi) bierze się na pierwszym miejscu pod uwagę osobowość a nie kwalifikacje.
                                No, ale może można jakoś osobowością nadrobić braki w programach czy księgowości? Można na przykład się uśmiechać i mieć "sarkastyczne" poczucie humoru, niezbędne u finansisty.
    • gaskama Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 08:54
      Cóż, my szukaliśmy do małego projektu studenta lub studentki ale już po studiach licencjackich. Nie chcę wnikać w szczegóły wymagań i projektu, bo są bardzo specyficzne a internet nie taki anonimowy, jak się wydaje. Ja byłam zaskoczona tym, że szukaliśmy wśród bardzo dobrych studentów chyba najlepszej uczelni ekonomicznej w Polsce. Byłam zaskoczona kilkoma rzeczami:
      - jak wiele rzeczy ci młodzi ludzie już zrobili
      - ile różnych zainteresowań mieli
      - ile języków znali
      - ile kursów i praktyk już mieli pokończonych
      - jednocześnie duża część kandydatów miała bardzo niechlujnie napisane życiorysy i listy motywacyjne (różne czcionki, brak spacji, brak znaków interpunkcyjnych, trochę tak, jak często pisze się tu na forum, tyle że życiorys i list motywacyjny to nie forum, część kandydatów nawet miała niepoprawnie wpisane stanowisko, o które się ubiegali). Mniej więcej połowę wniosków odrzuciliśmy ze względu na ich okropną formę. Praca wymagała dużej staranności.
      - na rozmowach zaskoczyło mnie, że ludzie są o wiele mniej pewni siebie, niż to by wynikało z życiorysów, nie umieją się ładnie wypowiadać, są koszmarnie zdenerwowani. Może zdenerwowanie potęgował fakt, że rozmowy odbywały się w języku obcym.
      Generalnie byliśmy jednak zawiedzeni, bo same życiorysy były powalające a "żywi" kandydaci już nie.
      • triss_merigold6 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:25
        Można podziękować polskiej szkole, która nie trenuje umiejętności autoprezentacji i nie uczy w jaki sposób sformułować zwięzłą, treściwą wypowiedź na określony temat. Jak młody człowiek ma dużo szczęścia, to trafi na nauczyciela, który nauczy go w liceum jak się wypowiadać.
        • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:36
          Ale można być w danej dziedzinie antytalentem lub miernym, ale umieć się odpowiednio zaprezentować albo kimś naprawdę dobrym w danej dziedzinie, a nie umiejącym się świetnie na rozmowie zaprezentować.
          • triss_merigold6 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:39
            Wiesz, nikt się nie rodzi z tą umiejętnością świetnej autoprezentacji. To jest do wyćwiczenia, do nauczenia się, ale ktoś musi pokazać w jaki sposób to robić, korygować błędy itd.
            • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:50
              Mentalnosc, i nic wiecej,
              w takim UK studia sa tylko etapem, srodkiem, narzedziem...
              w Pl, studia sa celem...

              Jescze pokutuje PRL owski poglad, ze mgr, to juz gosc i prace zawsze znajdzie...na szczescie z pokolenia na pokolenie mit umiera i mlodzi maja szanse nie zmarniec w posredniaku.
              • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:54


                w takim UK studia sa tylko etapem, srodkiem, narzedziem...
                > w Pl, studia sa celem...


                Ciekawe...zawsze wierzyłam, że w UK ludzie są różni, a tu okazuje się, ze spod jednej sztancy
              • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:55
                Mentalnosc po raz drugi:
                -w takim UK dzieciaki "dorastaja" do swiadomosci bycia odrębnym bytem max ok 18 tki, pamietam jak znajoma w latach 90 opowiadala, ze dala corce ultimatum, ze ma sie wyprowadzic, bo ma juz 20 lat, oczywiscie polskie kolezanki (w tym moja mama) oburzone, ze okrutna i bez serca,
                -w Pl nierzadko ludzie koncza studia mgr bedac w 100% po egida rodzicow..., ktorzy robia wszystko, zeby synek/coreczka, jeszcze troche poieszkala, bo przeciez taka mloda i ma jeszcze czas na dorosłosc

                ko zrobi lepsza autoprezentacje?ktos, kto od 18 tki zyje wlasnym zyciem, czy ktos kto ok 30 nie ma jescze swiadomosci, ze nie dorosl.
                • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:01
                  Można przecież mając 18 lat pracować i uczyć się, ale jednocześnie mieszkać z rodzicami bo taniej niż samodzielny wynajem na mieście.
                  18 latek mieszkający z rodzicami to przecież niekoniecznie truteń Zenobii.
                  Może uczyć się, pracować, dokładać rodzicom do życia.
                  O ile nie ma w domu patologicznych relacji chyba lepiej że mieszka z rodzicami i dokłada się po równo na życie i opłaty niż opłaca obcego właściciela mieszkania, nierzadko za samą kawalerkę (piszę o Polsce, realia wynajmu w dużym mieście) płacą niemal całą pensję (pierwsze prace na ogół nie są świetnie wynagradzane, koszt wynajmu kawalerki około 1000 zł).
                  • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:05
                    mowie o mentalnosci, a nie o fizycznosci, mozna mieszkac z rodzicami cale zycie i byc odrebna jednostka, co jest u nas raczej nie do zrobienia...
                    jezeli matka widziala, ze mloda ma 20 lat, nie chce sie uczyc i pracowac, to jest jedyne wlasciwe rozwiazanie.
                    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:09
                      ja też mówię o mentalnosci.

                      mozna mieszkac z rodzicami cale zycie
                      > i byc odrebna jednostka, co jest u nas raczej nie do zrobienia...


                      ????

                      No i fakt, gazeta ma rację- liczba natoletnich ciąż i binge drinking, z którego młodziez angielska jest znana na świecie stawia pod znakiem zapytania "samodzielność" - często na zasiłku.
                      • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:15
                        myslalam, ze mowimy o ludziach, po studiach, wykształconych, szukajacych pracy, o ich życiu zawodowym, a nie w pubie po godzinach...
                        nie wiem nic na temat patologii w UK, no ok moze niewiele,ale nie na tyle, zeby o tym dyskutowac i wyrazac swoja opinie.
                        • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:19
                          A to nie mieszkasz w UK?
                        • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:25
                          Poza tym sama wspomniałaś o 18 latkach, czy w UK studia kończy się w wieku 18 lat? Przeczysz sama sobie.
                          • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:28
                            Oczywiście, ze przeczy, ale tak to bywa jezeli się żongluje frazesami i na siłę szuka argumentów na wymyślone teorie.
                        • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:26
                          Ja tez nie mówię o pubie PO GODZINACH.

                          Poza tym wspomnaiałas o "mentalnosci w UK"

                          ze mowimy o ludziach, po studiach, wykształconych, szukajacych pracy,
                          > o ich życiu zawodowym


                          Jeżeli mówimy tylko o tym, to dziwi mnie zachwyt, ze nie potrafią korzystac ze spell checka i robią błędy ortograficzne.

                          A masz jakies informacje , statystyki ludzi po studiach mieszkajacych z rodzicami i stopniu ich niezależnosci skoro z taką pewnoscia sie o tym wypowiadasz? Statystki dotyczące nastoletnich ciąż w UK , informacje o binge drinking sa łatwo dostępne, mogę Ci podesłac linki.
                          • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:46
                            o ja pier, jaki d...scisk, spokojnie...
                            zawodowo mam kontakt z ludzmi m.in. z UK, bo wspolpracuje z tamtejszymi firmami i czasami spotykam z ludzmi juz wlasciwie od koncowki lat 90 tych, nie mam zadnych statystyk, tylko moje codzienne obserwacje, no moze faktycznie nie ta próbka...

                            • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:54
                              zawodowo mam kontakt z ludzmi m.in. z UK, bo wspolpracuje z tamtejszymi firmami
                              > i czasami spotykam z ludzmi juz wlasciwie od koncowki lat 90 tych


                              A ja od koncówki lat osiemdziesiątych...
                              • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:02
                                tutaj chyba czas nie ma znaczenia, a ludzie, a jakimi masz kontakt.
                    • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:09
                      A mentalność w Polsce inna? Owszem są patologie, jak wszędzie. Są osoby nie pracujące i nie uczące się jak wszędzie.
                      Ale całe mnóstwo młodych ludzi w Polsce nawet jeśli czasem mieszkają z rodzicami (bo taniej) pracuje i uczy się.
                      Może więcej faktycznie 18 latków za granicą się wyprowadza przy tym bo np. łatwiej niż w Polsce o tani wynajem?
                      Zdaje się wystarczy być samotną nastoletnią matką aby dostać mieszkanie?
                • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:06
                  A poza tym czy to takie świetne dorastanie skoro w Wielkiej Brytanii jest najwięcej nastoletnich alkoholików w całej UE i najwięcej przerywanych nastoletnich ciąż? Co z tego, że 18 latek się wyprowadzi z domu skoro nie umie korzystać z "wolności"?
            • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:56
              No nie zawsze, ludzie z wrodzonym luzem i pewnością siebie i tak przebiją tych "wyćwiczonych", wiem co mówię/piszę.
              Jasne są zawody gdzie wymagane są w/w cechy, ale nie w każdym.
              Pracodawcy wybierają tego co najlepiej się zaprezentuje i czasem się okazuje, że największa zaleta to właśnie autoprezentacja i niewiele więcej.
              A robić nie ma komu.
              • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 09:59
                tutaj sie musze zgodzic, ze polski kujon jest w stanie nauczyc sie wszystkiego, ale na dluzsza mete to nie dziala, mowie o zyciu zawodowym...płynie taki jeszcze max 3-5 lat, potem dno.
                • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:06
                  Studiowałam w Polsce. Pracowałam w Polsce, w UK i w Kanadzie. W Polsce w firmach polskich i zagranicznych. Wszędzie moje polskie wykształcenie było nie tylko docenione przez zagranicznych pracodawców, ale nawet uważane (po troche dłuższej współpracy) za lepsze. Ciekawe.
                  • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:28
                    > Wszędzie moje polskie wykształcenie było nie tylko
                    > docenione przez zagranicznych pracodawców, ale nawet uważane (po troche dłuższe
                    > j współpracy) za lepsze. Ciekawe.

                    Fakt, ciekawe. Napiszesz dlaczego uważali wykształcenie zdobyte w Polsce za lepsze od angielskiego, czy kanadyjskiego. Zakładam, że chodzi o studia.
                    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:29
                      Po mojej wiedzy i umiejętnosciach.
                      • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:39
                        W sumie innej odpowiedzi nie oczekiwałam. Tylko nie rozumiem skąd te wnioski (twoje?, pracodawców?) odnośnie jakości wykształcenia w danym kraju.
                        • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:40
                          A możesz zacytowac moje 'wnioski" odnosnie wykształcenia gdziekolwiek?
                          • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:43
                            "Wszędzie moje polskie wykształcenie było nie tylko docenione przez zagranicznych pracodawców, ale nawet uważane (po troche dłuższej współpracy) za lepsze. "
                            • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:53
                              Moje, osobiste, zdobyte w Polsce.

                              Nie wykształcenie każdego Polaka po studiach.

                              W przeciwienstwie do niektórych wiem, że nie ma jednego standardowego, wzorcowego POLAKA PO STUDIACH lub ANGLIKA PO STUDIACH.

                              Wiem jak wiele zależy od samego człowieka , jego zdolnosci, pracowitosci, ambicji- że pozostanę przy popularnych cechach.

                              btw w innym wątku pisałam o współpracy z Angielką , absowlentką Oxfordu przy jednym projekcie- bylo to w maju. Nie wypowiem się na temat jej wiedzy merytorycznej , bo nasza wiedza miała się uzupelniac a nie duplikowac i nan jej działce się nie znam- zakładam jednak, że tę wiedzę posiada w stopniu najwyzszym. . Natomiast stosunek do pracy - dno. Nie wysnuwam jednak chorych teorii o Anglikach i ich uczelniach.
                              • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:57
                                Napisałaś, ze lepsze. Znaczy lepsze od drugiej ciebie, która zdobyła wykształcenie na przykład w UK? wink Tu nie chodzi o stosunek do pracy. Napisałaś o wykształceniu.
                                • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:05
                                  całe wykształcenie mozna potłuc o kant tył..ka, jezeli nie potrafisz go praktycznie wykorzystac z zyciu zawodowym i tutaj jest pies pogrzebany.
                                  • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:07
                                    Pisała jednak o wykształceniu. I bi bij zabij, ale polskie wykształcenie samym pracodawcom się dobrze nie kojarzy, a już zwłaszcza jakby porównywać do innych systemów nauczania na świecie.
                                    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:12
                                      Jakim pracodawcom?
                                      • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:19
                                        Jakimkolwiek.
                                      • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:20
                                        p.s. W mojej firmie (zagranicznej w PL) jest sporo kandydatów po studiach zagranicznych, głownie w UK - w czasie rozmow kwalifikacyjnych w zaden sposób się nie wyrózniają na korzyść, podobnie w ewentulanej dalszej pracy- jakość wiedzy i umiejętności ma luźny związek miejscem skończenia studiów. Osobie decydującej - Anglikowi-absolutnie źle się nie kojarzy polskie wykształcenie wyższe. A ma wybór kandydatów spory - po studiach w różnych miejscach.

                                  • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:13
                                    Ale to dotyczy każdego kraju.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:18
                                      Wg niektórych emigrantek wszystko co złe/gorsze/słabe dotyczy wyłącznie Polski.
                                      Nie ma sensu chyba nawet dyskutować bo i tak ich nie przekonasz, to tak jakbyś się starała nazistom wytłumaczyć, że Żyd to człowiek.
                                • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:11
                                  Tak - miałam większa wiedzę i umiejętności niż druga ja po uczelni w US i UK.

                                  Druga "ja" - to prawdziwa osoba pracująca razem ze mną nad tymi samymi projektami, po studiach w innym kraju.
                                  • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:23
                                    Cóż, mogę napisać - gwiazda po prostu big_grin
                                    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:27
                                      A jakie jest Twoje doświadczenie z pracodawcami , że tak swobodnie wypowiadasz się o ich preferencjach? wink
                                      • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:48
                                        Słyszę i czytam o tym co mówią na temat tego wykształcenia.
                                        • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:53
                                          No to faktycznie wiedza i dowiadczenie ze ho, ho.... smiało możesz stawiac dowolne tezy..
                                          • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 12:10
                                            Moje tezy przeciw twoim. Jak na mój gust jesteś bardzo nieobiektywizowana. W sumie nie wiem nawet czemu. Ja jestem ta mityczną "emigrantką", a ty? big_grin
                                            • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 12:17
                                              Wiem, ze jesteś Polonią.

                                              Ja Polonią nie jestem.
                                              • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 12:59
                                                No to skąd ta twoja apoteoza wszystkiego tego co polskie? Bardzo mnie to ciekawi.
                                                • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 13:06
                                                  Chyba kpisz, albo czytac nie umiesz? Apoteoza wszystkiego co polskie???

                                                  Ja tylko krytykuję polonijny magiel smile Nie krytykuję Anglii czy Francji.

                                                  Polonijny magiel to najbardziej obciachowa polska sprawa.
                                                  • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 13:13
                                                    > Polonijny magiel to najbardziej obciachowa polska sprawa.

                                                    Twoim zdaniem. Moim zdaniem obciach to wiele innych postaw. Wiele...

                                                    Jestem lepsza niż Oxford i Cambridge. big_grin I każdy twój post jest taki. Napiszesz tak nawet jeśli będziesz musiała zaklinać rzeczywistość. Co zabawne, sama takie postawy krytykujesz.
                                                  • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 13:17
                                                    Jestem lepsza niż Oxford i Cambridge

                                                    Nigdzie niczego takiego nie sugerowałam, ale rozumiem, że argumentów brak.
                                                  • kropkacom Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 13:41
                                                    Argumentów mi nie brakuje. Marzy mi się abyś mnie swoim postem kiedyś zaskoczyła na forum. Chociaż raz.
                                                  • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 13:49
                                                    Dziwne masz marzenia, ale nie moja sprawa wink

                                                    Chyba wyczerpałyśmy temat.
                                                  • duzeq kropka 30.07.13, 15:10
                                                    Kropka, bo takie odwazne tezy znowu glosisz - powiedz gdzie pracujesz obecnie? Ile pracodawcow w Czechach przerobilas?
                                                  • kropkacom Re: kropka 30.07.13, 18:44
                                                    Żadnego. Tu chyba nie rozmawiamy o pracy w Czechach, tak?
                                                  • joa66 Re: kropka 30.07.13, 18:46
                                                    To o jakich pracodawcach właściwie piszesz? Takich , o których na ematce słyszałaś?
                  • landora Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:51
                    Studiowałam i w Polsce, i w UK, i naprawdę nie ma nawet porównania - polskie studia były po prostu znacznie gorsze. Przez rok w UK nauczyłam się więcej, niż przez 3 lata w Polsce - może z wyjątkiem znajomości roślin, w Polsce był większy na to nacisk.
                    • joa66 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:57
                      Podobnie - róznica na niekorzyść polskich uczelni to zaangażowanie wykladowców. Na korzyść - szersza perspektywa
                      • landora Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 15:20
                        Zaangażowanie wykładowców, sensowny program, możliwość wyboru przedmiotów, brak przedmiotów kompletnie od czapy, nie związanych z kierunkiem, dużo więcej praktyki, dostosowanie programu do realnego świata, a nie do wyobrażeń wykładowców o realnym świecie.
                        Nie bez przyczyny w mojej dziedzinie UK jest potęgą, a Polska wlecze się w ogonie.

                        I nie, nie jestem emigrantką, nie wszystko na zachodzie jest lepsze - ale uczelnie zdecydowanie tak.
              • triss_merigold6 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:06
                Jesteś pewien, że to wrodzony luz? Naiwność przez Ciebie przemawia. Oczywiście, osobom otwartym, bardziej ekstrawertycznym jest łatwiej ale tego: jak wejść, jak się przedstawić, jak podawać rękę, co akcentować, jak się pożegnać na rozmowie kwalifikacyjnej i innych elementów autoprezentacji etc. się uczysz.
                • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:13
                  Jak ktoś nie ma zdolności aktorskich może tego się nauczyć, ale będzie biła od niego sztuczność.
                  Wiele rzeczy jest do przeskoczenia, ale nie zawsze i nie przez każdego.
                  • triss_merigold6 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:16
                    Sztucznie wygląda jeśli nieśmiały człowiek próbuje zachowywać się jak wytrawny akwizytor. Zbytnia pewność siebie często razi i wywiera złe wrażenie.
                    Mam na myśli elementy zachowania, które są do wytrenowania, a które pomagają i nie ma to nic wspólnego z umiejętnościami aktorskimi. Trening czyni mistrza.
                    • gazeta_mi_placi Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 10:19
                      Też tak uważałam jak byłam bardzo młoda.
                      • mx3_sp Zapraszam do zadania 30.07.13, 10:29
                        zwłaszcza panie HR
                        Kipi + marzy + nuta = ? rozwiązaniem jest nazwa miasta
                        • gazeta_mi_placi Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 10:42
                          Nowa Huta.
                          • mx3_sp nie 30.07.13, 10:44

                            • mx3_sp Re: nie, dodam tylko, że to autentyk 30.07.13, 10:46
                              na stanowisko windykatora.
                        • mdro Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 10:49
                          Przecież to łatwizna (pomijając, że drugie słowo nie jest dokładnym odpowiednikiem). W parę sekund do odgadnięcia (żeby nie psuć zabawy - wg Wiki ma lekko ponad 29 tys. mieszkańców i ponad 12,5 km kw. powierzchni).
                          • mx3_sp Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 10:52
                            hmmm bo wiesz tu liczy się inteligencja, umiejętność korzystania z pomocy jakie mamy, gratuluję jedna choć inteligentna, a nie tylko teoretyzuje
                            • mdro Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 10:59
                              A, odpowiadałam w trakcie, gdy napisałaś, o co chodzi i myślałam, że sprawdzasz inteligencję pań z HR wink. Ja co prawda nie z HR, ale zadanie wydało mi się za łatwe. Jako pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej na windykatora jest bez sensu zupełnie, może dla starającego się o pracę w redakcji "Rozrywki" byłoby OK? (choć tam z kolei za proste big_grin).
                            • gazeta_mi_placi Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:01
                              Co to za miasto?
                              I czemu wg Ciebie dobry windykator powinien odgadnąć?
                              • mdro Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:04
                                No bo jak nie wiadomo dokładnie, w którym mieście jest dłużnik, tylko komuś się kojarzy, że to takie od kipienia, to windykator powinien umieć skojarzyć big_grin.
                                • tosterowa Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:37
                                  lol, a to poważne uzasadnienie tej "zagadki", czy sobie jaja robisz? tongue_out
                              • mx3_sp Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:06
                                nie no czekam, sporo tam na górze dziewczyn udowodniało swoją inteligencję to praktycznie trzeba teraz. Zapytaj Hr o konotację
                            • malila Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:09
                              A także znajomość nazw polskich miast oraz być może ortografii. Bo jak ktoś napisze kipi przez ż, to z nazwą może mu być trudniejwink
                              • mx3_sp znasz odpowiedź? 30.07.13, 11:15
                                • malila Re: znasz odpowiedź? 30.07.13, 11:19
                                  Oczywiściesmile
                              • malila Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:19
                                To może podobna, choć jednak nieco inna:
                                /\
                                / \
                                kipi + /cicho!\
                                ----------
                                / \

                                Mam nadzieję, że się nic nie poprzesuwa.
                                Peace Of Mind
                                • mx3_sp Re: 30.07.13, 11:27
                                  daj odpowiedź, za wiki jaka okolica jest?
                                  • malila Re: 30.07.13, 11:31
                                    Jak napiszę coś o okolicy, to się wydawink Napiszę tylko, że przebiega tam linia kolejowa nr 281, oraz, że rok wcześniej niż podała mdro, było tam nieco ponad 15 tys. kobiet i niecałe 14 tyś. mężczyzn. Tak podaje wiki.
                                    • mx3_sp już 2 poprawne odp 30.07.13, 11:39
                        • nickbezznaczenia Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:30
                          Ta nuta w sumie zbyteczna.
                          • tosterowa Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:38
                            ja też się zastanawiam, o co chodzi z tą nutą, o ile dobrze zgadłam miasto wink
                            • nickbezznaczenia Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 11:42
                              Nuta to to po prostu ostatnia litera miasta rodzaju żeńskiego, jeżeli zapis nutowy potraktujemy jako literki, ale w sumie już zbyteczna. smile
                              • tosterowa Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 12:08
                                no to dobrze zgadłamwink
                                I serio takie dureństwa są na rozmowach kwalifikacyjnych?!
                                • nickbezznaczenia Re: Zapraszam do zadania 30.07.13, 14:17
                                  Jeżeli tak, to kompletna głupota. smile

                                  tosterowa napisała:no to dobrze zgadłamwink
                                  I serio takie dureństwa są na rozmowach kwalifikacyjnych?!
                                  • mx3_sp Re: 30.07.13, 14:59
                                    no ja nie widziałam, żeby dała odpowiedź. Tak to autentyk. Stanowisko do "negocjacji telefonicznej" ze ściśle określonymi formułkami - wszak działanie w granicach prawa. Praca nie wymagająca wielu umiejętności i rekruterzy sobie taki żarcik zrobili, dodam, że to zadanie zerznięte z netu.
        • landora Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:29
          Na moich pierwszych studiach było sporo prezentacji, wystąpień i referatów.
          Na drugim kierunku natomiast prawie nic, i jak kiedyś trzeba było coś przygotować i się wypowiedzieć publicznie, to byłam w szoku, jaki ludzie mieli z tym problem.
          Nie wiem jak teraz, ale u mnie w szkole średniej wypowiedź ustna była ważna, zwłaszcza na polskim i językach obcych. Teraz przecież jest prezentacja maturalna, prawda?
          • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:40
            oooo konkurs...
            war+lubi+e ?
            • kietka Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 30.07.13, 11:46
              tylko zmyła była, bo warlubie, to wies, a nie miasto.
    • puza_666 Re: Wrazenia po rozmowach kwalifikacyjnych. 31.07.13, 10:39
      Dosiu, podbudowalas mnie, ale Ty zdaje sie nie przeprowadzalas tych rozmow w Polsce?

      I zgadzam sie z opinia co do uczelni. Skonczylam Zarzadzanie na niby jednym z dwoch najbardziej reneomownych uniwersytetow w PL - bylo to co prawda 8 lat temu i mam nadzieje ze od tego cazsu cos sie zmienilo, ale cala wiedze nabylam tylko i wylacznie w pracy. Dla mnie 5 lat uniwerku to w 60% zmarnowany czas, dobrze ze poszlam juz do pracy na 4 roku bo bym padla z nudow na tej uczelni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka