jola-kotka 25.10.13, 16:59 Jakie macie plany? Właśnie wymiksowałam się z parapetówy u kumpla,czyli mąż idzie sam,a ja posiedzę w domu i mam nadzieję,że nikt nie przyjdzie tutaj,dzisiaj jestem źle nastawiona do ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gryzelda71 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:01 To nie ma tej znajomej męza co miała do sniegu siedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:13 Nie ma pogodziła się z rodzicami,trzy dni tylko byli u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:02 Dziś piekę ciasto dla jutrzejszych gości i sprzątam na półkach z książkami, bo bajzel łokrutny się porobił, ale nienachalnie sprzatam Zrobię se drinka, obejrzymy komedię francuską. Grypa mnie bierze czy cóś. Możem se dziś luźno pogadać Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:04 ja przygotowuję jedzenie na imprezę na jutro. Mam nadzieję, że do wieczora skończę... Odpowiedz Link Zgłoś
kremciapciulkowy Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:11 Skończę grabić liście - chyba jeszcze z godzinka mi zleci, potem zamówię sobie pizzę, rozpalę w kominku, jak już sobie pójdzie dostawca pozamykam szczelnie dom, zapalę świece w salonie, zrobię sobie aromatyczną kąpiel również przy świecach. Potem kocyk, cztery piwka, pizza, czekolada, lody i kilka wybranych na dziś filmów. Jestem sama, domownicy wrócą dopiero w niedzielę późnym wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
elle_hivernale1 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:59 Twój. Twój wieczór wygrał. Odpowiedz Link Zgłoś
tezee Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:07 A jaką palisz świeczke bo wlasnie chce kupić przez internet na takie smetne wieczory jak dzisiejszy...widze ze popularne są te yankee candle? Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 20:54 lola ma żołądek krowy, w życiu nie wypiłabym 4 piw sama plus pizza? plus lody? sorry ale gdzie ty to zmieścisz? ........................................................... Skąd tyle goryczy, czy wszystko można tłumaczyć nieudaną miłością? Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 20:55 wróć! nie loola a kremkapciupkowy Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:07 Ja w ogóle nie zjem niczego do piwa, albo piwo, albo jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:08 Siedzę sama z potworami, mąż w pracy bo wymieniamy się opieką nad młodszą. Ja położę je to pewnie spiję lampkę winą, posiedze w necie i pójdę spać. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:13 Nerwowo szukam jakiejś pilnej pracy, aby nie pisać recenzji... Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:20 Pranie zrób U mnie się to sprawdza. Najlepiej poprać ręcznie swetry i szale- zima idzie, na pewno się zakurzyły... Odpowiedz Link Zgłoś
wies-baden Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 21:02 Większość pralek ma teraz opcję pranie ręczne, pranie jedwabiu, pranie koszul biznesowych, ręczne pranie wełny... ty jeszcze pierzesz cokolwiek w rękach? Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:09 No co ty, nic tak nie dopieści moich swetrów jak moje rączki Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:18 dotrzymałabym Ci wirtualnie towarzystwa, ale skoro jesteś dziś źle nastawiona do ludzi to trochę się boję Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 17:53 Mój mąż planuje mnie zapłodnić , muszę się bronić A tak to nic , forum , może jakiś film i mam nadzieję dziecko szybko pójdzie spać żebym mogła w spokoju odpocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
elle_hivernale1 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 18:02 Mam zamiar poczytać nowego Gaimana, potem pewnie powłóczymy się gdzieś ze znajomymi na późną kolację. A dalej to już się zobaczy Odpowiedz Link Zgłoś
petuniasta Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 18:11 Jeszcze 20 minut w pracy chyba że jeszcze coś padnie za pięć dwunasta, jak to zwykle w piątkowe popołudnia bywa, to będzie dłużej. A potem zwinę się w kłębek na kanapie i będę udawała że nie mam mdłości... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 18:21 A po co będziesz udawać,że nie masz mdłości. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 18:27 Szybka kolacja, a potem znajomy przychodzi i bedziemy grac w Mice and Mystics do upadlego Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 18:37 Jak tylko smarkaty pójdzie spać odpalam Układ Zamknięty. Do tego kieliszeczek naleweczki. P.S. Jeśli ktoś ma negatywne opinie na temat powyższego filmu, uprasza się o nieogłaszanie. Bardzo chcę wierzyć, że się zajefajnie ubawię. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 19:38 Właśnie wróciłam z siłowni i sauny. Teraz się rozkładamy z chłopen na kanapie z gazetami, a dzieciaki będą oglądać Shreka. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 19:42 Za chwile wyjmę z piekarnika biszkopt i rzucę nim o podłogę Urósł ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 19:44 Witam, Odpocząć mam plan. Bo jutro impreza urodzinowa córki. I ta mała cholera zażyczyła sobie sushi i melona z szynką parmeńską. A mój mąż zażyczył sobie, żebym pojechała rano (11?;-P) po wódkę, świeże bagietki i jajka, bo zapomniał kupić. I teraz wszytko na mojej biednej spracowanej głowinie;-D Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
tezee Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:32 O jezu wódka i sushi na kinderparty? Odpowiedz Link Zgłoś
azomim Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 19:46 Lista Trójki, melisa z sokiem z malin, mały śpi a ja celebruję nicnierobienie Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 20:41 Powku...am się jeszcze trochę, ok. 21 przyjdą przyjaciele, o dołączy 22 mąż i myślę, że najdalej o 23 będę już w zaawansowanej fazie imprezy, na bani, i wreszcie odreaguję popie...ny tydzień z popie...nym szefem Odpowiedz Link Zgłoś
kikimora78 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 20:49 Pilnować całą noc zeby mi się dziecko rzygami nie zadusilo, a w ramach rozrywki internet na zmianę z Harry potterem i więźniem azkabanu na audiobuku. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 20:57 Odpoczywam po siłce, za kilka minut oglądamy Sons of Anarchy i pewnie przed północą padnę na pysk. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 21:02 Pilnuję póki co, żeby kieliszek nie był pusty Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 21:58 jola-kotka napisał(a): > Jakie macie plany? Obejrzeć "Szklana pułapka 3". Odpowiedz Link Zgłoś
tezee Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:02 Jestem dzis sama, trochę piję i oglądam Homeland. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:03 Wlasnie odwiozlam corke do kina na noc horrorów, siadlam do kompa, nalałam kieliszek wina.Troche posurfuje i ide spac. Dzis wrócilam ze szkolenia- bylam w swietnym miejscu, super hotelu, naumialam sie sporo, objadłąm luksusowymi posiłkami,skorzystałam z zabiegów SPA i jest mi cudownie. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:08 Jakie macie plany? > Właśnie wymiksowałam się z parapetówy u kumpla,czyli mąż idzie sam,a ja posiedz > ę w domu jola jak nikt potrafisz mnie rozbawić Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:08 Sączę dereniówkę i dziergam na drutach. Chłopaki śpią. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:18 Dzieci śpią, w tym Młody podstępnie oszukany przez własną matkę - przekonany, że smoczek to cycek - ojciec dzieciom poszedł do kolegi na męski wieczór - ja właśnie niedawno zjadłam pierś z kurczaka z pesto i pomidorem, i dalej mi błogo (kocham pesto), ale zaraz się zorganizuję - nastawię pralę i zmywarę, umyję się i w łóżeczku poczytam nową Gutowską - Adamczyk, na którą czekałam rok! Jestem wielką wielbicielką jej słowa pisanego. Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: Piątek wieczór... 25.10.13, 22:23 Szukam połączeń lotniczych i właśnie odkryłam, że skasowali WSZYSTKIE połączenia z Polski do Malagi! Cholera, kiedyś były z Warszawy, a teraz muszę się z dwójką dzieci tłuc przez Berlin albo inne Oslo! Jestem wściekla. Gdyby były starsze to może bym sobie poleciała do Barcelony czy Madrytu pozwiedzać, a potem dojechałabym pociągiem, ale nie chce mi się w styczniu z 4 latką i niemowlakiem. Znalazłam połaczenie przez Oslo - ląduję w Oslo późnym wieczorem, do Malagi wylatuję z samego rana. Ktoś tak latał? Musiałabym tylko sobie zarezerwować jeszcze jakiś przylotniskowy hotel. Jak to wygląda w praktyce? Bookuje bilet z przesiadką, a hotel wykupuję osobno? Rozumiem, że mogę bez problemu wyjść z lotniska w czasie między lotami? Tylko co z bagażem? Odpowiedz Link Zgłoś