aurita Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 12:13 nie mam zadnej wymowki? dlaczego mialabym miec jakies wymowki? moje cialo, moje zycie, moj problem A na powaznie to..... nie wierze, ze moglabym miec taki kaloryferek Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 13:47 Czekolada rzuca się na mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 14:30 tak jak na mnie, zlosliwa malpa! Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 13:57 Ciekawe, jaką jest wymówka panów na temat ciąży spożywczej... jakoś zwalającej z nóg liczby adonisów na ulicach nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 13:59 To nie jest temat o mężczyznach! Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:40 O, właśnie, ciekawe czemu nie ma zdjęcia umięśnionego pana z napisem "jaka jest Twoja wymówka?", panowie nie muszą ćwiczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:46 Panowie nie udają, że tyją od powietrza i listka sałaty tylko sami przyznają, że od polegiwania z piwem przed telewizorem. To Panie głównie się kłamliwie tłumaczą, że tarczyca, że brak czasu, że metabolizm po otyłej babci i mamie więc trudno żeby było inaczej, że wina Tuska itp. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 14:39 moja wymowka jest myslenie mysle o sobie jak o czlowieku a nie ciele nie musze sie dowartosciowywac wygladem, liczba straconych kilogramow, rozmiarem ubran czy nowym ciuchem owszem, dbam zeby nie miec nadwagi, co nie rowna sie w ogole katorgom dietetycznym czy cwiczeniowym, bo to strasznie nudne, meczace i jalowe, i lubie sie dobrze ubrac, ale nie tylko to mnie okresla, wrecz powiedzialabym bylabym przerazona gdyby tylko to mnie w zyciu okreslalo! Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 14:46 No nie wiem. Czytałem w American Scientific że osoby uprawiające sport rzadziej zapadają na alzheimera... Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 15:02 kiedys nalezalo krzyzowki rozwiazywac ja nie mowie ze sport to krzywda i niepotrzebna aktywnosc ale takie fit ladies maja inna motywacje niz zdrowie, one sie tym kreuja, tylko tym Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 15:19 an_ni napisała: > moja wymowka jest myslenie a gdzie to myslenie? bo w Twoim poście wcale go nie widać od jakiegoś czasu lekarze trąbią na temat znaczenia wysiłku fizycznego ( prawidłowego, zaznaczam, nie chodzi o odkurzanie, prasowanie ani plac zabaw) można losowo wziąc 3 pierwsze lepsze gazety lub pooglądac i TV i nie sposób nie trafic na te informacje: o układzie krążenia, sercu, stawach, kręgosłupie, mięśniach zanikających z wiekiem itp... wreszcie o mózgu, ktory też potrzebuje naszej aktywności fizycznej a na forum w kazdym wątku poruszającym temat sportu i ćwiczen znajduje się takie kwiatki: "mam dobrą figurę i nie muszę cwiczyć" "nie potrzebuje schudnąc i nie muszę się katować" "nie mam obsesji na punkcie figury i ćwiczyc nie będę" "jestem ponadto i nie będę dbac o ciało, bo to prostackie" niektorzy ludzie po prostu nie przyjują do wiadomości, ze ćwiczyc można w innym celu, niż schudnięcie - gdzie Wy się uchowałyscie? Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 17:23 Tyle ćwiczeń, ile wystarczy dla zdrowia, raczej nie zapewni takiej sylwetki, o jakiej tu mowa. Na coś takiego ciężko się trenuje, a to już hobby, a nie profilaktyka. Odpowiedz Link Zgłoś
mantis_after_dinner nie. Niekoniecznie na cos takiego sie trenuje 15.12.13, 18:09 a juz z pewnoscia nie ciezko. Czasami wystarcza ... no wlasnie geny. Przyznaje bez bicia, ze waze i mierze dokladnie tyle samo co ta pani. Sylwetke tez mam podobna. Przy czym zawartosc tkanki tluszczowej miedzy 22 a 24% czyli mniej niz przecietna dla mojego wieku. Oprocz tego mam nieco mniej w biuscie i bardziej robudowany pas barkowy - tez nic z tym nie zrobie. I rzeczywiscie lubie cwiczyc, ale zadna instruktorka fitness nie jestem. Cwicze raptem 4 godziny tygodniowo: silownia plus joga bikram. I geny nie sa zadna moja wymowka, tylko utrapieniem, bo rzecywiscie masy miesniowej nabywam blyskawicznie i nic na to nie poradze. Zeby wygladac delikatnie i dziewczeco musialabym chyba zrezygnowac z WSZELKIEJ aktywnosci fizycznej, a to mi sie nie usmiecha, bo ruch lubie i tyle. Jeszcze jedna rzezc mnie rozni od tej pani: ta pani wpadla na to ze taka sylwetke mozna sprzedac w marketingowym opakowaniu. Ja raczej robie to dla siebie. Dwojka dzieci na stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 18:23 Ale przecież w tej kampanii nie chodzi o to że każda baba powinna mieć ciało instruktorki fitness! Tylko o to, żeby przestać zasłaniać swoje lenistwo posiadaniem potomstwa i zmotywować się przynajmniej do takiej ilości ruchu, która jest niezbędna do utrzymania kondycji i dobrego samopoczucia A kampania jest skierowana do Amerykanów - najbardziej otyłego narodu świata. A tak w ogóle... kiepskiej baletnicy wadzi rąbek u spódnicy Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 19:29 To nie jest zatem dobra kampania. Dobra kampania to taka, która stawia realistyczne cele i nie obraża wszystkich, którzy mają inne priorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 19:33 Celem kampanii nie jest odchudzenie i ozdrowienie spoleczenstwa tylko przyniesienie kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik.odchudzania Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 21:18 Mam 42 lata i przy prawie 1,80 cm wzrostu ważę 74 kg, wagę utrzymuję od dwóch lat - w zasadzie nie utrzymuję, po prostu tyle ważę, od kiedy z hormonami i chorobami wyszłam na prostą. Kiedy miałam 33 lata ważyłam 53 kg kompletnie bez wysiłku. I bez głodzenia. Nienawidzę aktywności fizycznej poza pływaniem. Uwielbiam natomiast wysiłek umysłowy. Pochodzę z rodzin, w której wysiłek fizyczny nie był nigdy ceniony, od pokoleń zarabialiśmy na chleb głową. Wszystkie moje prababcie żyły ponad 95 lat i zapewniam, że żadna nie podjęła poza łózkiem, aktywności fizycznej. Moje obie babcie żyły ponad 90 lat, dziadek 85. Niestety ojciec ojca zginął w Katyniu i zepsuł rodzinne statystyki. Ale mój osobisty ojciec ma 74 i wciąż pracuje głową, mimo że nigdy nie był na siłowni, nie biegał i nie dziabał drewna na działce. Uchowałam się w od pokoleń inteligenckiej rodzinie. Może dlatego mam w dupie płaski brzuch, lubię zaś zdrowy dystans do tego, co akurat modne w medycynie. Po prostu wiem, że mody zdrowotne się zmieniają, zaś zdrowy rozsądek nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 19:20 Pochodzę z rodzin, w której wysiłek fizyczny nie b > ył nigdy ceniony, od pokoleń zarabialiśmy na chleb głową. Ooo. Mam nadzieję, że to taki lapsus językowy, modne to ostatnio. Brzmi bardzo lekceważąco w stosunku do ludzi pracujących fizycznie. Chyba, że masz na myśli sport, ale co ma piernik do wiatraka? Co ma lubienie/nielubienie ruchu do rodzaju pracy? Bo ja też z rodziny inteligenckiej, a moja babcia dopóki mogła gimnastykowała się rano, maszerowała. Uchowałam się w od pokoleń inteligenckiej rodzinie. Może > dlatego mam w dupie płaski brzuch, lubię zaś zdrowy dystans do tego, co akurat > modne w medycynie. Ludzie wychowywani w inteligenckich od pokoleń rodzinach raczej się tym tak nie podniecają A Ty już enty raz podkreślasz, jaka z Ciebie elita. Nie lubisz wysiłku OK, ale nie ma co dorabiać do tego ideologii. Schudłaś, trzymasz wagę, możesz być dumna, bo nie każdemu się udaje. PS. Narty, golf, jazda konna - od lat zajęcia dla plebsu, nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 09:35 ira_07 napisała: > > Ludzie wychowywani w inteligenckich od pokoleń rodzinach raczej się tym tak nie > podniecają A Ty już enty raz podkreślasz, jaka z Ciebie elita. Nie lubisz w > ysiłku OK, ale nie ma co dorabiać do tego ideologii. Schudłaś, trzymasz wagę, m > ożesz być dumna, bo nie każdemu się udaje. > Oczywuscie ze sie nie podniecaja i wbrew banialukom wypisywanym tu przez niektore nie zaniedbuja ciala, sporty uprawiaja i nie tlumacza sie ze jak uszczkna 3 godziny w tygodniu na bieganie lub plywanie to im sie mozg zlasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik.odchudzania Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 19:44 Moją wymówką jest to, że mam to w dupie. Po prostu. Nie jestem gruba. Ubieram się spokojnie w sklepach dla "normalsów", choć ważę pewnie ze dwadzieścia kilogramów więcej niż w czasach, kiedy miałam tyle lat, co ona. Ale w tamtych czasach, to panny takie, jak ona, wydawały mi się grube. Świat się nie zaczyna i nie kończy na tym, żeby wyglądać doskonale, czy najlepiej jak można. Mój świat w każdym razie. Mam wolnych kilka godzin dziennie, takich tylko dla siebie, i zdecydowanie wolę ćwiczyć w tym czasie szare komórki. Tak, od tego nie robi się płaski brzuch, ale też zdecydowanie od płaskiego brzucha wolę pofałdowanie zwojów mózgowych. Płaskie są cholernie nieatrakcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 20:28 o proszę, następna oświecona właśnie o tym pisałam Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 20:47 o, proszę, następna złośliwa. właśnie to napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 15.12.13, 20:51 ....powiedziała Doral, znana z anielskiego charakteru Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 06:30 dziennik.odchudzania napisała: . Mam wolnych kilka godzin dziennie, takich tylko dla siebie, i zdecyd > owanie wolę ćwiczyć w tym czasie szare komórki. Tak, od tego nie robi się płask > i brzuch, ale też zdecydowanie od płaskiego brzucha wolę pofałdowanie zwojów mó > zgowych. Płaskie są cholernie nieatrakcyjne. Ha ha i obawiasz sie , ze jak z tych kilku godzindziennie, ktore masz wylacxnie do swojej dyspozycji uszczkniesz po godzinie nawet nie codziennie a ze 3 razy w tygodniu zeby pocwiczyc cialo zsmiadt mozgu to ci sie zwoje rozprostuja? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 09:47 Najbardziej inteligentne są grube Helgi których włosy nie widziały nigdy fryzjera a twarz makijażu i kosmetyczki, to fakt od dawna udowodniony naukowo. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 09:56 Tak tak, bo jak któraś niema niedowagi i nie wydaje tysięcy na kosmetyczkę to jest grubą zaniedbana krową... To boli? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:12 Zawsze w gazetkach jest albo- albo. Albo kobieta bez tkanki tłuszczowej albo "rubensowskie kształty" czyli otyłość. Nie ma ku... rozmiarów 38-42 czyli średniej krajowej. Musi być czarne- białe a głupcy się na to dają nabrać. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:30 A doktorat pani posiada? Z jakiejs biochemii, albo fizyki, albo immunologii? A jezykow piec zna? A programowac w ilu jezykach potrafi? A baze danych albo jakis most zaprojektowac umie? Albo chocby aplikacje na smartfona napisac? A grac na pianinie, albo dowolnym instrumencie smyczkowym? A w balecie umie zatanczyc? Pilotowac samolot? Arie zaspiewac? Ksiazke jakas wydala? Nie??? To jaka jest jej wymowka?? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:32 Szczupła sylwetka w odróżnieniu od doktoratu z fizyki jądrowej dostępna jest dla zdecydowanej większości kobiet, wystarczy tylko wziąć się za siebie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:49 A co to za problem ruszyć tyła na wykłady - nie zajmują więcej niż ćwiczenia ani więcej nie kosztują. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:00 Problem bo doktorat nie jest dostępny dla każdego, zaś zwykły ruch dla każdego, nawet dla biedaka. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:03 Nie słyszałam o przeciwwskazaniach do edukacji, za to wiem o przeciwwskazaniach do nadmiernego wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:10 Nie chodzi o edukację, ale konkretnie o doktorat, a zwyczajnie nie każdy ma wystarczające zdolności intelektualne, co innego szczupła figura, tę może mieć każdy. Bogaty i biedny, zarobiony i mający dużo wolnego czasu, kobieta i mężczyzna, bezdzietna i matka trójki małych dzieci, znana aktorka i Pani sprzedająca w warzywniaku. Każdy. Uwierzcie w to. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:22 Pewnie jakby statystycznie sie przyjrzec to by sie okazalo, ze procent super wysportowanych posiadaczy kaloryfera na brzuchu jest podobny do procenta posiadaczy doktoratow. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:26 A dlaczego od razu super i z kaloryferem? Wystarczy szczupła sylwetka i tak, taka szczupła sylwetka to nic nadzwyczajnego, jak ktoś nie ma ochoty, czasu czy siły na ćwiczenia to uzyska ją żrejąc po prostu mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:29 > A dlaczego od razu super i z kaloryferem? Dlatego, ze Pani na zdjeciu prezentuje cialo, ktore wymaga godzin rzezbienia na silowni z prywatnym instruktorem. To nie jest pani w zwyklym dresie, ktora biegnie po lesie z rozwianym wlosem, ot tak po prostu, pchajac przed soba wozek i pokazujaca normalna, zdrowa aktywnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:32 Bez przesady, zanim się trochę nie spasłam (a moja jedyna aktywność to piesze spacery) śmiem twierdzić, że figurę miałam równie dobrą jak ta Pani. No, ale teraz się trochę spasłam, nie odmawiam sobie słodkiego, długo siedzę nad kompem, ale to na pewno tarczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 16:48 Ale to nie o to chodzi zeby miec taka rzezbe i miesnie (ktore zreszta wcale sie nie musza podobac, ja np. nie chcialabym takich miesni i takuego kaloryfera) ale zeby nie piekegnowac swoich zwisow i 10kg sadla tlumaczac sie ze sienie da inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 16:21 >zwyczajnie nie każdy ma wys > tarczające zdolności intelektualne, co >innego szczupła figura, I nie każdy ma predyspozycje do uprawiania zwiększonego wysiłku fizycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 16:28 No ba, nawet do pracy nie każdy ma predyspozycje. Do porannego wstawania rzadko kto ma predyspozycje. Cięzki los Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:14 Kazdy wybiera sobie aktywnosc ktora lubi i ktorej chce i moze poswiecic pare godzin dziennie. Dla jednego bedzie to doktorat, dla innego uprawianie ogrodka, a dla trzeciego fitness. Nie ma powodu aby twierdzic, ze Ci co wybieraja nauke, albo uprawianie ogrodka sa gorsi od tych, ktorzy wybieraja fitness. Zadanie przedstawiania jakis wymowek jest idiotyczne. Ja nie mam wymowek, oprocz tego, ze rano wstaje, a w domu jestem po 8mej, dzien mam zapelniony, nie mowiac juz o tym, ze biegam z miejsca na miejsce z wywieszonym jezorem. A jeszcze musze wykroic przynajmniej dwie godziny na nauke wieczorami, a i tak uwazam, ze jest to malo. Owszem, moglabym sie uczyc w pozycji lotosu na glowie i dbac o muskulature, ale tak jakby, nie chce mi sie... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:55 Alez doktorat z fizyki jadrowej jest rownie dostepny. Kazda kobieta jest w stanie wykroic pare godzin dziennie nie samorozwoj, nie ma znaczenia, czy jest to fitness czy cokolwiek innego. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:54 Podaj link do jakichs badan lekarskich, ktore mówią, że nieposiadanie doktoratu skutkuje chorobami na starość Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:56 No coz, od wielu lat sie mowi, ze bezczynnosc dla mozgu skutkuje calym wachlarzem chorob demencyjnych... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:00 Co najmniej 30 minutowy codzienny ruch jest również zalecany w profilaktyce Alzheimera i wielu innych chorób. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:10 Oczywiscie. Podobnie jak cwiczenia mentalne. Jak sie robi jedno, trzeba znalezc czas na drugie. Osoby, ktore jednak posiadaja doktorat, graja na instrumencie, czy ucza sie jezykow poswiecaja temu pare godzin dziennie i TO JEST ICH WYMOWKA, bo czesto gesto czasu nie starcza na systematyczny ruch. Cos za cos. Pani, ktora ma czas na pare godzin fitenessu dziennie, nie bedzie miala czasu na pare godzin gry na instrumencie, chocby skaly sraly. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:14 Tłuścioch wolący siedzieć nad hamburgerami i grami internetowymi lub telewizją również nie znajdzie czasu na granie na instrumentach i doktorat, co gorsze jest duża szansa, że zachoruje na którąś z licznych chorób powodowaną otyłością, poza tym osoby otyłe mają przeciętnie niższe IQ od tych z masą ciała w normie. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:25 No to konczac dyskusje, moja wymowka jest to, ze duzo pracuje, duzo sie ucze i juz i tak ledwo zipie, wiec nawet pol godziny ruchu dziennie codziennie jest dla mnie sporym wysilkiem, bo musialabym z czegos zrezygnowac a NIE CHCE. Natomiast, to co odroznia mnie od tej pani to to, ze nie fotografuje sie nad stosem ksiazek trzaskajaca super zaawansowane rownania rozniczkowe i nie strzelam pod tym podpisu "jaka jest Twoja wymowka". Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:57 Poza tym, zeby byc zdrowym fizycznie, niekoniecznie trzeba wygladac tak ja ta pani. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:14 I w tym wątku właśnie o tym mowa: nie wygląd tej pani ma byc celem, ale aktywność fizyczna dla zdrowia. Większość ludzi uprawiających jakis sport albo ćwiczących cokolwiek nie zbuduje kaloryferka i nie jest im do szczęscia potrzebny. Natomiast tłumaczenie : "nie chcę wyglądać jak ta pani, więc będę siedzieć na dupie w wolnym czasie" jest mocno naciągane. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:36 tłumaczenie : "nie chcę wyglądać jak ta pani, więc będę siedzieć na dupi > e w wolnym czasie" jest mocno naciągane. Podobnie jak "wolę poczytać". W dobie audiobooków i mp3. Nigdzie nie wchłania się tak efektywnie treści jak podczas samotnego biegania. Dla oszukania zmęczenia człowiek skupia się mocno na treści, a dodatkowo nie ma efektów piły (mamo podaj mi soczek) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 11:59 Też jestem ciekaw takich badań. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:07 Pierwsze z brzegu, nie jakas wybitna nauka, ale zawsze: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23936994 Wsrod czynnikow prawdopodobnie majacych wplyw na rozwoj demencji: "(...) Those include cognitive activity and higher education, mentally demanding occupations or participation in mentally challenging leisure activities, (...)" www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19553357 "(...) Receiving formal education was associated with a reduced risk (HR 0.59, 95% CI 0.45-0.78). (...)" Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:01 Podaj link do badań, które mówią, że te zdrowe stulatki po urodzeniu dziecka spędzały kilka godzin dziennie na siłowni i u kosmetyczki. Podaj źródła, które gwarantują szczęście i zdrowie wyłącznie dla osób z idealną figurą. Naprawdę, między panienką, która ma nie tylko dużo samozaparcia ale i nadmiar wolnego czasu i pieniędzy a zapuszczonym wielorybem jest 90% normalnych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:09 Nasze babcie miały dużo fizycznej pracy w odróżnieniu od nas, fitness to taki zamiennik dawniejszych cięższych prac fizycznych. Nie trzeba mieć nadmiaru pieniędzy aby mieć równie szczupłą figurę jak ta Pani, naprawdę. Ani nadmiaru czasu, jedną z najlepszych figur jakie widziałam miałam Pani 36 lat plus, matka z problemami finansowymi, która z powodu tych problemów musiała pracować na faktycznie dwóch posadach. Oczywiście jednak warto mieć wymówki np. niedobór pieniędzy lub czasu, tym można wytłumaczyć niemal wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:16 Ja nie mam wymówek, zwyczajnie mi się nie chce Znam jednak dziewczyny, które mają figurkę bez problemu lub z drobnym wysiłkiem a znam i takie, które maja kiepskie wyniki mimo włożonej ciężkiej pracy. Znam i takie jak ja - którym to dynda. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:18 > Nie trzeba mieć nadmiaru pieniędzy aby mieć równie szczupłą figurę jak ta Pani, > naprawdę. Podobnie jak nie trzeba miec nadmiaru pieniedzy, zeby grac na dowolnym instrumencie, albo nauczyc sie jezyka. Do tego potrzebne sa checi oraz CZAS. A doba ma TYLKO 24 godziny. I codziennie musimy wybierac co jest naszym priorytetem. Moim priorytetem NIE JEST posiadanie kaloryfera. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:23 To po co się udzielasz w tym wątku? Idź na forum językowe albo na wątek o nauce języków obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:20 Naprawdę trzeba Ci tłumaczyc różnice w trybie życia stulatek i współczesnych kobiet? Myslisz, że stulatki przez wiekszość życia tyłki woziły samochodami, jadły bardzo kalorycznie i siedziały godzinami przed telewizorem albo komputerem? Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:33 Ale też żadna z nich nie miała "kaloryfera". Te współczesne, bez "kaloryfera" nie posiadają mężów, dzięki którym nie tracą czasu na pracę. Wolę mieć przeciętną posturę i czas dla rodziny niż figurę modelki i widywać dziecko na zdjęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:41 nie ćwiczy się, aby miec kaloryfer nie ćwiczy się, aby chudnąć może jakaś część ćwiczących to robi, ale to zdecydowana mniejszość ile można powtarzać? toż to jak rozmowa ze ślepym o kolorach - osoby nie uprawiające żadnej aktywności fizycznej zawsze walą stereotypami, swiadczącymi o tym, że nie maja pojęcia, o czym mówią Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:52 > nie ćwiczy się, aby miec kaloryfer > nie ćwiczy się, aby chudnąć Oczywiscie, ze nie, ale ta Pani akurat promuje sylwetke z kaloryferem. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:56 > toż to jak rozmowa ze ślepym o kolorach - osoby nie uprawiające żadnej aktywnoś > ci fizycznej zawsze walą stereotypami, Skąd pomysł że żadnej? Sama piszesz że nie ćwiczysz by chudnąć itd? Dlaczego więc przedkładasz aerobik od jazdy na rowerze a siłownie nad rodzinnym spacerem po górach? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 13:07 Nigdy nikomu nie udowadniałam wyższości aerobiku nad innymi formami ruchu używam słowa "ćwiczyć" zamiennie ze słowem aktywność, ale to oczywiste, że jeden ćwiczy, inny biega, ktos tam gra w tenisa, jeździ na rowerze albo tańczy na tyle często i intensywnie, że ma zapewniony dokonały trening i to w tym wszystkim chodzi, aby znaleźć coś, co się umie i lubi - a jesli ktoś nie znalazł, to zwykłe zajęcia fitnessowe są najprostszym i najbardziej popularnym rozwiązaniem nie chodzę po górach, bo mieszkam a Wwie - a mowimy tu o regularnym ruchu, a nie okazjonalnym na urlopie Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 13:16 Czyli generalnie się zgadzamy Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:50 lady-z-gaga napisała: > Podaj link do jakichs badan lekarskich, ktore mówią, że nieposiadanie doktoratu > skutkuje chorobami na starość Badania nad dotkniętymi alzhamimerem pokazały, że im więcej treści wbitych w mózg, tym dłużej trwa potem regres spowodowany chorobą. Osoby znające killka języków obcych, czy prowadzące bardzo towarzyskie życie, interesujące się światem, pracujące pamięcią dużo dłużej zachowują informacje potrzebne do normalnego zycia niż przeciętni użytkownicy mózgu. Tak jakby choroba najpierw pochłaniała wiadomości najmniej uzywane. Najpierw zjada informacje o wzorze na obliczenie pola trójkąta a dopiero poźniej o dacie twoich urodzin. Im więc wiecej informacji wchłoniesz tym dłużej A będzie zajęty ich unicestwianiem. Wiedza z jakiegoś tygodnika typu newsweek, w którym był artykuł o ośrodku dla osób cierpiących na A. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:03 Dobrze napisane: tak jak nie wszyscy moga miec doktorat , tak tez nie wszyscy moga miec takie cialo. W jednym i w drugim przypadku wystarczy wszakze cwiczyc 9czy to umysl czy to cialo) d.o.s.i.a napisała: > A doktorat pani posiada? Z jakiejs biochemii, albo fizyki, albo immunologii? A > jezykow piec zna? A programowac w ilu jezykach potrafi? A baze danych albo jak > is most zaprojektowac umie? Albo chocby aplikacje na smartfona napisac? A grac > na pianinie, albo dowolnym instrumencie smyczkowym? A w balecie umie zatanczyc? > Pilotowac samolot? Arie zaspiewac? Ksiazke jakas wydala? > Nie??? To jaka jest jej wymowka?? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:19 Żle napisana bo nie o takim ciele mowa tylko o ruszaniu się dla zdrowia. Nie każdy kto ćwiczy wyrobi sobie takie pięknie umięśnienie. A lekką gimnastykę porównałabym raczej do mycia zębów niż do doktoratu. Kwestia higieny i dbania o swoje zdrowie. Ja się nie dziwię, że na ulicach pełno połamanych 60letnich starców, którym cięzko wejść po schodach skoro pokutuje w narodzie przekonanie, że cwiczy się wyłącznie dla odchudzania. Bo ćwiczyć i mieć pulchną pupę to juz sie nie opłaca? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:25 Jak widac nie. Opłaca się nic nie robić i szukac najbardziej absurdalnych tłumaczeń. Teraz raptem okazało się, że typowa ematka, oprocz bidetu, posiada tez co najmniej doktorat albo pilotuje samoloty i nie ma czasu na zadbanie o siebie. Jakoś czytając forum, nie widzę za wiele przejawów ćwiczenia mózgu. Ba, czasem nawet w jego istnienie u niektorych zdarza mi się zwątpic. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:36 W dalszym ciągu popadacie w skrajności. Dlaczego normalna osoba, która zażywa normalnego ruchu jest wrzucana przez was do jednej szuflady z tłuściochami spędzającymi całe dnie przed TV? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:42 ale w którym momencie zrobiłam takie porównanie? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:44 A kto ją wrzuca? Przecież nie ta Pani z plakatu. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 12:57 A to nie w Twoich wpisach było o obżerających się hamburgerami tłuściochach? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 17:25 Wy (krytykujące tę Panią z plakatu) sugerowałyście, że owa Pani jest głupia, nie jest doktorantką, pewnie mało czyta (o ile w ogóle) i zaniedbuje dzieci, ja na Wasze aluzyjne zarzuty (bo wprost nie zarzuciłyście osobom dbającym o wygląd i figurę) odpisałam, że i grubas jedzący hamburgery przed telewizorem również często nie ma doktoratu i niekoniecznie rozwija się umysłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 13:00 mam doktorat i bidet... cos jeszcze powinnam posiadac? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 13:01 ta pani na zdjeciu na 100% nie uprawia lekkiej gimnastyki. Zeby kobieta miala kaloryferek to trzeba sie juz ciutek napracowac (a nie kazdej sie to uda) Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: A jaka jest twoja wymówka? 16.12.13, 17:01 Alescie sie przyczepily do tego kal8ryfera, przeciez to nie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 09:08 dlaczego osoba, która zwyczajnie nie lubi ćwiczyć i nie przywiązuje wagi do idealnej sylwetki, ma się katować, by zaspokoić medialne oczekiwania? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 09:20 nie wiem, zapytam moją mamę ma 75 lat i codziennie ćwiczy po pół godziny, chociaż bardzo tego nie lubi pewnie szykuje się rozkładówkę playboya Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 16:14 Moja 77 letnia tesciowa od wielu lat zaczyna dzien od plywania, 0 6 jest na basenie i zalicza swoje 2km. Po poludniu doklada sobie jeszcze rower, biegowki, albo szybki spacer. Kosci, serce ma jak 40 latka, jest szczupla, nie ma nadcisnienia, cukrzycy, wiencowki itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 16:50 Jak lubi i może, to ok. Moja mama w wieku 70 lat była niemal unieruchomiona. Nie ma reguł. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:32 Sa reguly, bo Ci ktorzy sie ruszaja, nawet zmuszajac sie do tego, sa po prostu sprawniejsi i dluzej zyja. Moja tesciowa ma duzy artretyzm, plantar fascitis i chorobe Crohna, spokojnie moglaby zasiasc na kanapie, bo zawsze jak cos boli i strzyka, ale nie siada i sie nie rozklada. Ty sladem mamy tez mozesz byc unieruchomiona, bo nie lubisz sie ruszac, (just saying), ale kazdy jest kowalem wlasnego.... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 16:57 > Moja 77 letnia tesciowa od wielu lat zaczyna dzien od plywania, 0 6 jest na bas > enie i zalicza swoje 2km. Po poludniu doklada sobie jeszcze rower, biegowki, al > bo szybki spacer. Kosci, serce ma jak 40 latka, jest szczupla, nie ma nadcisnie > nia, cukrzycy, wiencowki itd. itp. Jak bede na emeryturze tez zaczne treningi. Teraz... nie mam czasu Moglabym teoretycznie jeszcze szybszym truchtem biec na pociag, albo o 22 wychodzic pobiegac, ale spac kiedys tez musze, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:03 Ona tak od ... 40 lat, bedac samotna matka-rozwodka, pracujac i majac na utrzymaniu duzy dom z obejsciem. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:04 Cytat Teraz... nie mam czasu tak, bo tu kazda pracuje 12-15 godzin dziennie i dojezdza do pracy 2 godziny w jedna strone, i ma meza marynarza i absolutnie na nic czasu poza siedzeniem na forum Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:14 Ja siedze na forum tylko w godzinach pracy Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:29 Mnie sie tlumaczyc nie musisz Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:57 Dosia dodatkowo jest bezdzietna. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:12 Tesciowa 70 letnia z sercem i watroba 40 latki nie jest szczesliwym rozwiazaniem. Toz wielkie szczescie jak tesciowej temperatura spada Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 09:20 nie medialne oczekiwania ale e-matkowe Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 10:10 A ktoś jej każe? Stoi nad nią z batem? Ja akurat jestem leniem i owa Pani mi nie przeszkadza, bo wiem że jestem leniem i mi się nie chce. Ona ma trójkę dzieci i jej się chce, podziwiam. Nie irytuje mnie ona ani nie czuję się do niczego zmuszana/y. Może dlatego, że się nie oszukuję, że nie ćwiczę bo to albo tamto, nie ćwiczę bo jestem leniem, ot tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 11:38 i co w zwiazku z tym? jakas nagrode powinnas dostac??? coraz mniej rozumiem o czym jest ten watek... gazeta_mi_placi napisała: > A ktoś jej każe? Stoi nad nią z batem? > Ja akurat jestem leniem i owa Pani mi nie przeszkadza, bo wiem że jestem leniem > i mi się nie chce. > Ona ma trójkę dzieci i jej się chce, podziwiam. > Nie irytuje mnie ona ani nie czuję się do niczego zmuszana/y. > Może dlatego, że się nie oszukuję, że nie ćwiczę bo to albo tamto, nie ćwiczę b > o jestem leniem, ot tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 15:38 > coraz mniej rozumiem o czym jest ten watek... Wątek jest o tym, że w każdych okolicznościach przyrody można i trzeba postarać się o figurę instruktorki fitness Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 16:32 każdy zobaczy/wyczyta to, co mu wygodnie i co mu pasuje do własnych teorii Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:33 a dziekuje dla mnie to mozliwe tylko w przyszlym wcieleniu ..... w tym mam przechlapane (ale mam doktorat i bidet i tego sie bede trzymac) > Wątek jest o tym, że w każdych okolicznościach przyrody można i trzeba postarać > się o figurę instruktorki fitness Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 16:55 > Ona ma trójkę dzieci i jej się chce, podziwiam. A inne maja trojke i doktorat. Tylko, ze one sie potem nie fotografuja z tym doktoratem i nie wysylaja w eter pasywno/agresywnych tekstow o wymowkach. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:29 Bo może nie mają propozycji? Mnie (za odpowiednią kwotę) mogliby umieścić na plakacie z jakimś hasłem np. z piwem przed komputerem, ale jakoś propozycji brak. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:01 Bo mozna, bo jak sie juz zacznie to sie glowa uzaleznia i czas sie znajdzie, bo sie z czegos innego rezygnuje np. TV, albo odklada sie porzadki na pozniej, a obiad gotuje na 2 dni pon. 5-6 - fitness wt 19-20 bieganie (od zawsze, moj czas klubowy) sroda 18-19(30) - bieganie podczas treningu syna czwartek - wolne piatek - 18-19(3) bieganie podczas treningu syna sobota - 10-12 bieganie, mlody w szkole niedziela - 7-8-9 bieganie Tak, mam figure podobna do pani na obrazku i 12 lat wiecej lat wiecej na liczniku i kondycje najlepsza w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:30 Ale za to gładkie zwoje mózgowe. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 18:39 To wszystko przez ten doktorat na zagranicznej uczelni sie wyprostowaly, nie przez cwiczenia Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 18.12.13, 08:29 sama przyznalas w jakims poscie, ze jestes uzalezniona od ruchu czy tez biegania. Narkoman nie ma na nic pieniedzy i ochoty ale na swoj narkotyk ma zawsze. Nie jestes dobrym przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 18.12.13, 09:25 Dałby Pan Bóg aby jedynym uzależnieniem na świecie były biegi.... Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:47 Nie ma sie zmuszac i cwiczyc dla zaspokojenia czegokolwiek medialnego tylko i ino dla WLASNEGO ZDROWIA, to jakos wszystkim tu umyka... Ta kobieta na zdjeciu powinna dolaczyc wyniki badan, tetno, cisnienie krwi, tarczyce (nie bedzie) i poziomi cukru i za 10 lat zrobic to samo i za 20 lat rowniez. Cialo sie zmieni cyferki zostana takie same..... Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 19:42 myelegans napisała: > Nie ma sie zmuszac i cwiczyc dla zaspokojenia czegokolwiek medialnego tylko i i > no dla WLASNEGO ZDROWIA, to jakos wszystkim tu umyka... " z ustów mi to wyjęłaś. większość wypowiadających się tu osób jest na tyle krótkowzroczna, że dostrzegają tylko niewygodne strony aktywności fizycznej (pot, wysiłek, czas), wynajdując tysiące wymówek. żadna z nich jednak nie dostrzega w tym swojego zdrowia w przyszłości. no cóż, może wolą za kilka lat spędzać czas w poczekalniach do lekarza, oczekując na wolne miejsce w szpitalu, oczekując na operacje, wydając większość swojej renty inwalidzkiej na leki, nie mogąc się poruszać o własnych siłach... poza tym podpisuję się pod każdym twoim słowem, wyżej zapisanym. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 20:06 Czym innym jest propagowanie ruchu, a czym innym regularnych ćwiczeń, mających doprowadzić do posiadania idealnej figury po trzech ciążach. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 20:50 No właśnie. Ja np. mam sporą porcję ruchu w sezonie wycieczkowym, włącznie z przebieżkami na wieżę Kościoła Mariackiego. Do tramwaju też sprawnie podbiegam mimo szacownego wieku Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Myelegans 17.12.13, 22:30 myelegans napisała: > Ta kobieta na zdjeciu powinna dolaczyc wyniki badan, tetno, cisnienie krwi, tar > czyce (nie bedzie) i poziomi cukru i za 10 lat zrobic to samo i za 20 lat rowni > ez. Cialo sie zmieni cyferki zostana takie same..... Gratuluje optymizmu. Choroby nie atakuja jedynie leniwych I grubych, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Myelegans 17.12.13, 22:59 Wiem, ale statystyke masz po swojej stronie gdy utrzymujesz cialo i serce w leoszej kondycji, i ksztaltujesz mniej "underlying conditions", wiec tym samym przedluzasz sobie zycie. Moja tesciowa leczy wlasnie raka, przeszla ciezka 6godzinna operacje, przed pre-op kardiolog jej powiedzial, ze gdyby nie dobry stan serca (przeszla maly zawal 20 lat temu) to by po prostu operacji nie przezyla. I jestem jej wdzieczna, ze byc moze podarowala nam jeszcze troche zycia z nia. Ten ultramaratonczyk, ktory zmarl w zeszlym roku na trasie zwyklego biegu treningowego, nie podczas zawodow przezyl, mial takie obciazenia genetyczne choroba serca, ze powinien nie zyc od 20 lat, dzieki bieganiu zyl, w koncu, na to serce zmarl, ale pewnie w najlepszy dla niego sposob, na trasie... Ot zycie..... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Myelegans 18.12.13, 09:27 majenkir napisała: > Gratuluje optymizmu. > Choroby nie atakuja jedynie leniwych I grubych, wiesz? To prawda, nie zmienia to jednak faktu, że ich atakują częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 18.12.13, 08:28 > Ta kobieta na zdjeciu powinna dolaczyc wyniki badan, tetno, cisnienie krwi, tarczyce (nie bedzie) i poziomi cukru i za 10 lat zrobic to samo i za 20 lat rowniez. Cialo sie zmieni cyferki zostana takie same..... Buuu, to skąd ma czerpać motywację nieszczęśnik, który nie ćwicząc ma od 30 lat cyferki takie same? - Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Niech mi ktoś wytłumaczy 17.12.13, 17:50 o prosze www.ideafit.com/fitness-library/benefits-of-exercise Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 16:48 Ale fajny watek Mnie się bezczelnie nie chce. Owszem, pochodzić po górach intensywnie, w ogóle lubię wędrówki. Pływać lubię, ale to tylko latem w dobrych wodach, baseny mnie brzydzą. Bieganie mnie nudzi. Czasem odstawię w domu jakąś gimnastykę, ale lekką. Rowerem pojeżdżę, ale nie intensywnie. Zimą na nartach, ale też wyłącznie rekreacyjnie. Przestałam się ruszać bardziej intensywnie, gdy mnie trafiła newralgia. Trwało to dwa lata, nie ruch był mi w głowie, ale uśmierzanie bólu. Jestem szczupła, figurę mam nadal umięśnioną, ale oczywiście nie tak, jak ta pani, bo ładniej. Ponadto mam talię (ta pani nie ma). Bezczelnie mi się nie chce. zalegam przed kompem i książkami. I dobrze mi z tym. Jak mi się zachce, to mi się zachce, ot i cała filozofia. ale ha hedonistką jestem, co wszystkim polecam Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:08 Ale tu przeciez nie o figure chodzi, to jest sprawa absolutnie drugorzedna, nad ktora sie oczywiscie wszyscy skupiaja, tylko o ZDROWIE, niekoniecznie to zdrowie na teraz, ale zdrowie za 10-20-30 lat, bo o stan kosci, ukladu krazenia, psyche, trzeba dbac juz tu i teraz, i coraz wiecej epidemiologicznych danych o dobrym wplywie regularnych cwiczen jako terapii antyrakowej.... Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:13 No otóż Mnie zdrowie nie pozwalało ostatnio intensywnie się ruszać. Słuchałam i słucham swego organizmu. Mówi mi on (ten organizm): leż i się bycz To leżę i się byczę. A jak mi się zachce, to się zacznę ruszać. Tak jest właśnie zdrowo. I na figurę dobrze mi robi Ten brak ruchu znaczy, jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:19 Ale dlaczego uwazasz, ze z jakichs powodow masz legitymacje do dyktowania ludziom co maja robic ze swoim wolnym czasem? Naprawde bys chciala, zebym wchodzila ci do domu z buciorami i sprawdzala co masz w lodowce na wypadek gdybys jadla cos niezdrowego? Albo wyglaszala kazania o tym co powinnas, a czego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:27 W ktorym miejscu dyktuje? Mowie, jakie sa zalecenia chociazby American Heart Association, i American Concer Society, w ramach ogolnej profilaktyki. Ty sobie mozesz robic co ci sie zywnie podoba. mnie to lotto... Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:32 Chyba nie czytasz uważnie. Ja nie ćwiczę regularnie i to jest ok Bo nie wszyscy mogą i muszą regularnie ćwiczyć. Sama o sobie napisałaś że jesteś uzależniona od sportu. To niedobrze. Niezdrowo i odbije się fatalnie na Tobie, gdy nie będziesz mogła już tego robić, a taki moment przyjdzie, zapewniam Cię. Umiar, umiar nade wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:44 Nie, taki moment nie przyjdzie. Umre na po przekroczeniu mety maratonu w wieku 98 lat. nie licytujmy sie na kim co sie jak odbije, na mnie cwiczacej godzine dziennie jak zalecaja spece od chorob serca i starzenia, czy ty nie robiac nic Uzaleznieni sa Ci, ktorzy spedzaja wiele godzin dziennie na silowni, nie Ci co cwicza godzine dziennie (srednio). Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 18:05 A i widzisz, nie czytasz jednak uważnie. Nie napisałam, że wcale, tylko że- nie intensywnie. A codzienne uprawianie sportu to jednak uzależnienie, jakbyś na to nie patrzyła. Nie jest to zdrowe, i już. Ale, jak Ci sprawia przyjemność, to dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 18:18 A ja uświadomiłam sobie ze strachem, że codziennie jem, to dopiero uzależnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya77 Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 18:16 > Nie, taki moment nie przyjdzie. Umre na po przekroczeniu mety maratonu w wieku > 98 lat. Wielu ludziom sie to przytrafia w wieku 35 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 18:28 35-letnim maratonczykom? Jednak nie. w 1116-letniej historii maratonu bostonskiego, na trasie zmarly.... 2 osoby (obie, ktore i tak zeszlyby na chorobe serca, dzieki bieganiu przedluzyly sobie zycie o kilka lat). Co roku liczba biegaczy to 27000-36000, wiec statystyki sa zdecydowanie na korzysc maratonczykow niz reszty populacji, cie zmartwie. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya77 Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 18:41 Przeciez niedawno zmarl mlody facet na maratonie warszawskim. W Brighton Marathon zmarl 26latek na poczatku roku. W mojej firmie dwa lata temu zmarl facet przed 40 po iron manie. Naprawde zdarza sie to czesciej niz Ci sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 19:36 brenya77 napisała: > Przeciez niedawno zmarl mlody facet na maratonie warszawskim..." facet miał wadę serca. "..W mojej firmie dwa lata temu zmarl facet przed 40 po iron manie..." raczej trudno iron mana uznać za sport. dwa przypadki śmierci w ciągu dwóch lat... a ile osób w tym czasie zmarło na cukrzycę, zawał, wylew, niewydolność układu krążenia?? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 20:02 Kontekst kochana, wszystko zalezy od kontekstu. Ilu % biegaczy, maratonczykow czy nie umiera na zawal serca, a jaki % niebiegaczy umiera na zawal serca, wtedy zaczniemy rozmawiac. Jasne, bieganie zabija, bo 2 lata temu w Chicago tez mlody facet zmarl podczas maratonu, u mnie w miasteczku na zawal serca zmarl 17-latek podczas meczu pilkarskiego, wiec wychodzi, ze granie w pilke zabija. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:45 Ilu znasz ludzi uzaleznionych od: cwiczen jedzenia alkoholu papierosow siedzenia na forum Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 18:02 Nie prowadzę statystyk i nie narzucam innym swoich norm w zakresie stylu życia. (Choć hedonizm zalecam ) Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 20:03 Dla mnie hedonizmem jest bieganie, dla ciebie siedzenie na kanapie. Definicje mozna sobie nagiac dowoli Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 08:01 No własnie. Tyle, że ja nie narzucam ludziom mojego stylu, a Ty tak (że się powtórzę). Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:51 prosze www.ideafit.com/fitness-library/benefits-of-exercise Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 17:15 Mnie sie nie chce, nie umiem, do tego brzydko biegam Za nic w swiecie. Niech sobie cwicza ci co lubia. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 18:21 Ćwiczę dla zdrowia, tyle na ile mam czas, nie wyczynowo i nie żeby rzeźbić kaloryfer. Po ciąży wyglądałam ok, potem z wiekiem i z pewnymi problemami zdrowotnymi plus zmianą trybu życia (nagła utrata wagi i potem wahnięcie plus zmiana miejsca zamieszkania i korzystanie z samochodu - masakra) zmieniłam rozmiar. Nie mam ambicji mieć takiej sylwetki, mam ambicję ratować swoją kondycję. Pracuję umysłowo, dużo i bardzo dużo; w pewnym momencie musiałam zrezygnować z siłowni, którą uwielbiałam, bo zabrakło czasu, teraz ćwiczę w domu. W miarę regularnie, codziennie krótko, 3xtydz. kardio. Staram się poruszać pieszo, niestety, czas goni i chętnie się wożę. Nigdy bym nie wyglądała jak drobna Azjatka czy Amerykanka takiegoż pochodzenia, jestem sporego wzrostu typem europejskim, coś jak wspomniana wyżej Kate Winslet. Nie deprecjonuję ruchu, ale nie mam ambicji dopasowywać się do magicznych ideałów. Oj wy naiwne, myślicie, że tylko o zdrowie tu idzie Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A jaka jest twoja wymówka? 17.12.13, 18:32 Tak naprawde, to chodzi o wewnetrzna motywacje, dla jednych to ten magiczny kaloryfer, dla innych to, zeby za nastolatkiem na trasach narciarskich nadazyc, dla innych pokonanie fizycznych barier, a dla jeszcze innych ochrona przed cywilizacyjnymi chorobami, ktore sa epidemia, a latwiej po proste nie dopuscic, niz pozniej szkody naprawiac, a dla jeszcze innych, bo im na glowe dobrze robi (moja kategoria). Ty wydajesz sie miec bardzo zdrowe (nomen omen) podejscie..... Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Jest! number one 18.12.13, 07:55 w konkursie na najlepszą wymówkę ematki wykazały się - jak zawsze - niezwykłą kreatywnością, ale na medal zasługuje zdecydowanie tylko jedna (wymówka, nie emama ): Nie ćwiczę, bo dążenie do osiagnięcia figury tej pani ze zdjęcia jest głupotą i uleganiem presji mediów! Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Jest! number one 20.12.13, 09:24 Nie ćwiczę, bo dążenie do osiagnięcia figury tej pani ze zdjęcia jest głupot > ą i uleganiem presji mediów! Nie wszyscy lubią czuć presję, ja biegałam jak to było niemal dziwactwem a teraz nie chcę bo to takie modne, koniecznie trzeba wstać o 5 rano, mieć buty firmy X, ubranie firmy Y z technologiami takimi i owymi a trasę, czas i tętno pokazywać na FB. Podobnie jest z fitnessem(aż strach się rozglądać dookoła, bo wszędzie plakaty z Chodakowską i koniecznie trzeba się pochwalić na forum, FB i w pracy, że się ćwiczyło skalpel i to takie łatwe). Wolę skopać ogródek albo pojeździć na rolkach. Ale co tam, Ty i tak wiesz lepiej, że jestem leniwa i szukam wymówek, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 08:53 W sumie śmieszny jest ten kult fitnessu. Żeby nie było, nie mam nic do ludzi, którzy ćwiczą, wręcz przeciwnie, uważam, że to całkiem sympatyczna aktywność, ale robienie z tego wielkiego zbiorowego obowiązku to spora przesada. Jest mnóstwo różnych form ruchu, w tym zupełnie naturalnych, a jeśli ktoś nie ma takiej potrzeby, to jakby jego sprawa. Podobnie jak z czytaniem książek i pisaniem doktoratu - jedni lubią, inni nie lubią i mają do tego prawo. Ogólnie (generalnie ) sądzę, że problemem społecznym są ludzie, którzy zagrażają innym względnie prowadzą skrajnie pasożytniczy tryb życia, natomiast nie ma co się czepiać indywidualnych lifestyle'ów. Przekładanie braku fitnessu na monstrualną otyłość i związane z nią choroby to spore nadużycie. Z tego, co się orientuję, największym problemem Amerykanów jest wysoko przetworzona żywność i obcokrajowcom, którzy wracają do siebie po dłuższym pobycie, waga spada samoistnie bez szczególnych starań i ćwiczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 18:47 można mieć kilka doktoratów i profesur z różnych dziedzin. można znać szesnaście języków. można mieć kupę kasy. ale zdrowie i życie ma się tylko jedno. nie kupi się go za żaden doktorat i profesurę, ani za żadne pieniądze. sądzę nawet, że będąc po wylewie, spędzając resztę życia na wózku inwalidzkim, żaden doktorat i profesura cieszyć nie będzie. ale uprawiając sport, wpływa się na jakość i długość tego jednego, jedynego życia i zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 20:14 Nie - nie uprawiając sport. Ruszając się, jedząc mniej-więcej zdrowo, odpoczywając i śpiąc. Stawiając tylko na jeden z tych elementów niewiele zdziałamy. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 21:28 tjaaaaaaa, moj wujek zmarl w wieku 74 lat, wielki znany sportowiec, w tym medale olimpijskie (rak układu trawiennego). Moja mama zmarla na Alzheimera w wieku 73 lat, nigdy, zadnego sportu nie uprawiala.... Oczywiscie otyli zyja krocej ale czy sport przedluza zycie? w to watpie.... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: A jaka jest twoja wymówka? 19.12.13, 23:56 > ale uprawiając sport, wpływa się na jakość i długość tego jednego, jedynego życ > ia i zdrowia. To jest Twoje zdanie. Ja wole zyc lat 50, ale miec jakis wklad w dorobek intelektualny ludzkosci, niz biegac w iron manach. I naprawde uwazam, ze mam do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 20.12.13, 09:03 A jaki jest Twój dorobek bo póki co pracujesz na słuchawkach w korpo Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 09:26 Cialo mam jak ta pani z artykulu. To jednak nie geny, tylko rok codziennie praktykowanej jogi -czyli efekt ciezkiej pracy nad soba. Choc wlasciwie to wyszlo jako efekt uboczny, bo praktykuje nie dla wygladu tylko z przyczyn duchowych. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 09:30 Jesteś uzależniona od codziennej jogi, smutne Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 09:34 o tak w dodatku lepiej byłoby na temat jogi napisac doktorat, zamiast czas tracić na bezwartościowe ćwiczenia, prostujące zwoje Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 09:36 A myślisz, że osoba codziennie uprawiająca jogę ma jeszcze jakiekolwiek zwoje? Tylko dzieci żal, bo pewnie je przez tę jogę zaniedbuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 09:42 ...i matkę staruszkę też w dodatku na pewno ma tipsy, fe! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 14:36 A z języków obcych zna tylko rosyjski i to kompletne podstawy zapamiętane z podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: A jaka jest twoja wymówka? 18.12.13, 09:46 Ano jestem. Najwazniejsze, ze mnie nie jest z tym smutno - rodzina nie cierpi, bo praktykuje zanim wstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: A jaka jest twoja wymówka? 19.12.13, 14:47 Kolejny kamyczek do ogródka. No nie ma co owijać w bawełnę... wam się po prostu nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 19.12.13, 18:09 Ta Pani ma obrzydliwy tyłek także "po" Choć boczki z kolei lepsze, za to zad i tu i tu jak u cielnego krówska. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: A jaka jest twoja wymówka? 19.12.13, 21:05 gazeciarz, pokaż swój tyłek, ocenimy jak daleko (bądź blisko) do cielnego krówska. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jaka jest twoja wymówka? 19.12.13, 22:00 Mogę powiedzieć, że jest "na oko" o połowę mniej rozwalony niż tej Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: A jaka jest twoja wymówka? 19.12.13, 23:29 A świstak zawija? Pokazuj! Odpowiedz Link Zgłoś