Na wstępie (zanim ktoś mnie zjedzie

) zaznaczę, że nie szukam ciepłej posadki, nie oczekuję 2 średnich krajowych za grę w pasjansa i rozumiem, że pewnie firma przejechała się na kimś, kto "się starał" i uważał, że to wystarczy. Ale mimo wszystko, jakoś jestem zniesmaczona:
tablica.pl/oferta/asystentka-prezesa-firmy-szkolniewej-ID4CH8w.html#47f197553e
Właściwie nie ma tu żadnych konkretów: na czym ma polegać praca, w jakiej branży działa firma. Żadnych konkretów na temat tego, co oferuje pracodawca (atrakcyjne wynagrodzenie i rozwój oferuje nawet Biedronka i call center Orange...). Za to cała litania niby to zabawnych wymagań: pasja, uprawianie sportu...
Osobowość
ma na tyle silną osobowość aby zmierzyć się z silną osobowością szefa oraz zgrać się z przyjaznym ale wymagającym i eliminującym najsłabsze ogniwa zespołem firmy
To mnie rozbawiło szczególnie - odczytuję, że szef najprawdopodobniej cham, który zasłania się "silną osobowością" - bo zgranie się z zespołem nie zależy od osobowości a od pracownika i zespołu. Człowiek o słabej osobowości też może zgrać się z zespołem.
I to:
potrafi używać języka polskiego w sposób umożliwiający redagowanie krótkich tekstów - a tekst wysmarowany z błędami