beatulek
27.02.14, 16:17
Nosz... ja rozumiem ja naprawdę rozumiem, że nietaktem jest kłaść plecaki na siedzeniu w trackie jazdy zbiorkom-em ale czy popełniłam wielką gafę kładąc plecaki dzieci na siedzeniu obok w sytuacji gdy w autobusie połowa miejsc siedzących jest wolna? Wracałam z dziećmi ze szk muz, dzieci zmęczone, autobus prawie pusty - posadziłam dzieciaki, sama usiadłam i obok na siedzeniu kazałam im położyć plecaki i skrzypce. Oczywiście gdyby obok nas ktoś stał plecaki kazałabym zabrać dzieciom na kolana - ale jak pisałam autobus prawie pusty. I się przyczepił nadgorliwy pan, że źle dzieci wychowuję, że się nam plecaki zmęczyć musiały itp. A ja się zastanawiam czy serio muszę się gnieść z plecakami i skrzypcami na kolanach gdy obok nikt nie stoi i te siedzenia i tak byłyby puste? Wpajacie dzieciakom zasady mimo, że ich zachowanie tak jak w opisanej wyżej sytuacji jest bez sensu czy raczej wolicie jak dzieci myślą samodzielnie i wiedzą kiedy daną zasadę należy zastosować (czyli w tym wypadku gdyby był tłum w autobusie to nie ma mowy o plecakach na siedzeniu)?