27.02.14, 20:12
Moja babcia zmarla jak mialam 18 lat. Przyjechala do nas z wizyta obskoczyla siostry braci i krewnych i jakos tak niespodziewanie...
Bylam jej ulubiona wnuczka a ona moja ulubiona babcia. Mimo ze moja mama jej siostry czasem roznie ja wspominaja dla mnie byla najlepsza na swiecie. Odkad sama mam dziecko czesto przylapuje sie ze chcialabym jej pokazac mojego synka. Na pewno bylaby nim zachwycona big_grin czasem mu o niej opowiadam big_grin Tak mi sie przypomnialo dzisiaj - znalazlam w szafie kolderke ktora mi sama (wlasnymi rekami igla!) uszyla - szwy puscily i trzeba bylo naprawic. Zrobie na nia poszwe patchwork i bedziemy miec do piknikowania jak znalazl.
Tesknie. A to juz tyle czasu.
Obserwuj wątek
    • klubgogo Re: Babcia 27.02.14, 20:32
      Mnie została tylko jedna babcia, dziadkowie odeszli wiele lat temu, rok temu jedna babcia i dopiero po jej śmierci uświadomiłam sobie, że to już koniec - tego spokoju, beztroski, jaki od nich otrzymałam. Smutno, ale wspomnienia zawsze są piękne.
    • raczek47 Re: Babcia 27.02.14, 20:37
      tak,są ludzie, którzy na przekór przysłowiu są jednak niezastąpieni...
    • marcowa_aprilla Re: Babcia 27.02.14, 20:51
      az mi się płakać zachciało, właśnie popełniłam wątek o babciach mojego syna i przypomniałam sobie swoją ukochaną babcię, zmarła jak miałam 20 lat, po długim okresie leżenia po licznych wylewach, kochała mnie mocno, rodzice mnie wychowywali i mieli zasady a ona mnie po prostu kochała i tak mi przykro ze moja mama taka nie jest dla mojego syna, ale na szczęscie teściowa tak,
      no i ryczę jak bóbr crying

      i mam w pamięci jak ją odwiedzałam jak już nie mówiła, leżała tylko, a ona trzymała mnie za rękę i całowała, nie wiem na ile wtedy kojarzyła, co do niej docierało
      tak bardzo mi jej brakuje i zal ze nie poznała swojego prawnuka, na pewno by oszalała na jego punkcie....
      • ichi51e Re: Babcia 27.02.14, 21:14
        No wlasnie - u mnie tak samo. Owszem babcia miala swoje wady suspicious np wierzyla ze jak sie plesn zdejmie z garnka i zagotuje to jedzenie jest ok suspicious i takie tam rozne ale kochala najbardziej na swiecie absolutnie bezwarunkowo - i to sprawia ze tamte drobiazgi nie maja znaczenia.
    • elle.hivernale Re: Babcia 27.02.14, 20:56
      Ja nadal przeżywam mocno, ale minęły zaledwie dwa lata. Wszyscy moi bliscy bardzo przeżywają, bo babcia była centrum naszej rodziny. Zupełnie skromnie i nienachalnie, taka typowa babcia z gatunku "zjedz jeszcze trochę" smile
    • ominika Re: Babcia 27.02.14, 21:02
      Jestem szczęściarą. Blisko mi do 40-tki a mam jeszcze obie babcie i dziadka. I wciąż mi się wydaje, że tak będzie zawsze...
      • imogen0 Re: Babcia 27.02.14, 21:23
        Naprawdę Ci zazdroszczę...ja najbardziej żałuję że moja ukochana babcia nie zobaczyła moich dzieciaków i że one nie poznały prababci...
    • koronka2012 Re: Babcia 27.02.14, 21:17
      Ja też tęsknię za swojąsad i dziadkiemsad to były osoby, które kochały mnie bezgranicznie, inaczej niż rodzice - bez kwasów i oczekiwań.
    • nitka111 Re: Babcia 27.02.14, 21:40
      Mnie został jeden dziadek, drugi zmarł po mojej maturze, kiedy już leżał po wylewie często mówił: "Chciałbym jeszcze wiedzieć czy Nitka dostanie się na wymarzone studia" - i dowiedział się, zmarł dwa tygodnie później.......
      Babcie straciłam rok po roku, obie poznały moje dzieci, dla jednej były to kolejne prawnuki ( mam starszych kuzynów), dla drugiej, tej bardziej kochanej pierwsze i ukochane, tak jak kiedyś ja, tak potem oni mogli u "małej babci T." wszystko wyprosić ( małej, bo babcia była niziutka). Babcia zmarła 4 lata temu, trzy tygodnie przed komunią mojego starszego syna. Szukając papierów przed pogrzebem, moja mama znalazła kopertę z napisem: " Dla B." w środku była kartka z życzeniami pisana ręką babci i to był chyba najcenniejszy prezent, który dostał, bo ta miłość była jak najbardziej wzajemna smile
      Minęły 4 lata, a ja łapię się na tym, że mam ochotę do niej zadzwonić, tak po prostu poplotkować, albo jechać i przytulić się do niej........
    • agnieszka77_11 Re: Babcia 27.02.14, 22:03
      Czytałaś "Babcię na jabłoni"? Piękna książka. Tak mi się przypomniała, jak przeczytałam Twoją historię odnośnie tego, że chciałabyś pokazać jej Twojego synka.
      Babcie są cudowne. Jedna moja babcia żyje, druga już niestety nie. Pamiętam jak siadałyśmy na łóżku i czytała mi Baśnie Braci Grimm i opowiadała różne historie te prawdziwe i zmyślone. Miała dar opowiadania. Aż dziwne, że nigdy nie spisała tych historii, bo były magiczne. Nie mogłam przestać ich słuchać.

      www.wydawnictwodwiesiostry.pl/autorzy/prod-babcia_na_jabloni.html
    • paul_ina Re: Babcia 27.02.14, 22:22
      Oj przestań, przez Ciebie zaczęłam myśleć, jak bardzo mój synek spodobałby się mojemu dziadkowi. To już trzeci rok bez Niego.
    • solejrolia Re: Babcia 27.02.14, 22:45
      moja babcia mnie nie lubiła.
      ale nie mam traumy.

      lubiła moją siostrę, oraz moją jedną kuzynkę i jej młodszą siostrę.
      a mnie, kuzyna i jego siostrę- nie. a jeszcze było dwoje wnucząt- tych prawie nie znała.
      tak samo jak lubiła jedną córkę i syna, a dwóch córek- to nie bardzo.
      i najlepsze jest to, że los bywa dziwny, bo te nielubiane córki opiekowały się nią przez 12lat choroby tak jak to było mozliwie najlepiej. i jak była u nas (bo czasowo przebywała u nas, a czasowo u cioci- siostry dzieliły się równo opieką) to wtedy ja też przy niej siedziałam, ja podawałam leki, herbatę, zginałam kolano etc.
      a niestety te najbardziej kochane przez babcię dzieci to przez te 12lat nawet do szpitala nie przyjeżdżały, a babcia tygodniami leżała na oddziale. (a moja mama była co dzień, bo i zawieźć obiad, i zaprowadzić do umywalni, wiadomo jak to jest).
      myśle, ze na pod koniec życia babcia musiała bardzo zweryfikować swój pogląd na życie, no i poukładać emocje od nowa.
    • mayaalex Re: Babcia 27.02.14, 22:46
      Dziadek. Zmarl bardzo wczesnie niestety. To wlasnie on byl osoba, ktora dawala mi taka absolutnie bezwarunkowa milosc, akceptacje i zainteresowanie.
    • mamaemmy Re: Babcia 27.02.14, 22:49
      Moja ukochana babcia nie żyje od 9 lat..a ja nawet dziś,przez ten wątek,popłakałam się za nią.
      Ona uwielbiała Emkę-jak Emka była mała,zresztą mnie też uwielbiała,miała 10 wnuków,ja byłam ta najfajniejsza,najukochańsza,pewnie dlatego,że miałam do niej podobny charakter i naprawdę lubiłam z nią spędzać czas,grać w garibaldkę,wróżyć z kart,słuchać jej opowieści -moja babcia pochodziła z dość szacownej rodziny,było o czym opowiadać smile Do tego przez całą wojnę grała Niemcom na nosie i przewoziła gazetki,pomagała ukrywać Żydów,pyskowała do Niemców,jak robili rewizje..chyba udało jej się przeżyć,bo była atrakcyjna,pewna siebie. Ale jak jakiś Niemiec chciał się z nią umawiać-musiała szybko znikać z domu...am po niej tupet,pewność siebie,umiejętność pokazania się od tej najlepszej strony,ale też i od tej najgorszej. U nas na honorowym miejscu nad łózkiem wisi duże artystyczne zdjęcie czarno białe mojej babci i mnie -jakieś 30 lat temu.
      Moja Emka jest jej małą kopią,nie przejdzie niezauważona- ma podobny charakter,sposób bycia (niekoniecznie pozytywny !) i do tego takie same błękitne oczy i jasne blond włosy-podczas gdy ja i Emki ojciec mamy ciemne oczy i włosy..
      Bardzo za nią tęksnie...!
      Cieszę się,że si mi się ciągle przez te 9 lat i chociaż wtedy mam chwilę,że myślę,że wciąż jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka