Dodaj do ulubionych

przemoc domowa w ciazy

26.04.14, 21:35
Witam Pisze z nowego konta bo mi wstyd Jestem w 21 tc w nocy wzieli mnie do szpitala Maz po alkoholu uderzyl mnie piescia w brzuch Wezwalam policje a oni pogotowie Syna 5 lat zaniesli do sasiadki Dzis przyjechali rodzice wzieli go do siebie A maz spal pijany w domu policja go nie wzielaRano nic nie pamietal wyszedl gdzies i brak kontaktu do teraz Czy policja wniesie oskarzenie do prokuratury z urzedu? Czy zglaszac zaginiecie meza i kiedy? co mam robic emamy? Do rodzicow nie bardzo moge pojechac Daleko A ja ciaza zagrozona i mam lezec Maz pije codziennie 3 piwa a kazdy weekend do nieprzytomnosci Potem nie pamieta awantur Uderzyl pierwszy raz I twierdzi ze nie jest alkoholikiem To ja marudze wg niego
Obserwuj wątek
    • pierwszykot rozwód 26.04.14, 21:48
      tylko rozwód ... bo gorzej już nie może się zachować niż uderzyć kobietę w ciąży. Chcesz aby Twoje dzieci na to patrzyły? A pewnie i im się nieraz dostanie...
      • klamkas Re: rozwód 26.04.14, 22:16
        A czemu uderzenie ciężarnej jest gorsze od uderzenia nieciężarnej albo dziecka?
        • antyk-acap Re: rozwód 27.04.14, 07:47
          To tak jak z okularami. Za pobicie okularnika dostajesz więcej.
        • burina Re: rozwód 27.04.14, 10:34
          Chyba bardziej chodzi o to, że ciężarną w brzuch. To jednak coś zupełnie innego niż nieciężarną żonę w twarz.
    • estelka1 Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 21:52
      O ile nie sciemniasz... sprawa i tak pójdzie do prokuratury. Ale Ty ze swojej strony nie lituj się nad gnojem. Pisz tez do prokuratury i do sądu o rozwód
    • kol.3 Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 22:01
      Rozwiedź się.
    • marychna31 przecież to grudniowa aka basia400 aka alinka_ala 26.04.14, 22:01

      • naomi19 Re: przecież to grudniowa aka basia400 aka alinka 27.04.14, 08:57
        no i co z tego sherlocku?
        • marychna31 Re: przecież to grudniowa aka basia400 aka alinka 27.04.14, 18:29

          > no i co z tego sherlocku?

          Z tego będzie to, ze różne miłe, dobre i wrażliwe osoby będą się w to wiele dni angażować, organizować pomoc, martwić a ona im po kilku setkach postów napisze: "ale z was kretynki, fajnie było sobie porobić z was jaja". Czyli jak zwykle. Ja nie mówię, ze ktokolwiek ma się w to nie angażować. Ja tylko ostrzegam tych, którzy akurat takich emocji nie lubią.
          • new0 Re: przecież to grudniowa aka basia400 aka alinka 27.04.14, 19:11
            Marychno napisz mi adres maila to napisze ci jaki mam nick Niektore kojarza mnie kiedys dawalam zdjecie ktore wywolalo dosc duzo emocji Nie jestem trollem a sytuacja jest prawdziwa niestety
            • marychna31 Re: przecież to grudniowa aka basia400 aka alinka 27.04.14, 22:11
              Jeśli się mylę to bardzo przepraszam. Oczywiście nic mi nie musisz na maila przesyłać.

              Powodzenia życzę.
      • zona_mi Re: przecież to grudniowa aka basia400 aka alinka 27.04.14, 13:57
        Skąd ta pewność, Marychno?

        Do autorki - zgłoś się do ośrodka dla współuzależnionych, jeśli mąż jest alkoholikiem, a tam (a także na policji) powinnaś otrzymać informacje, co zrobić ze sprawą pobicia itd.
    • memphis90 Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 22:08
      Masz już założoną niebieską kartę- dla siebie i dziecka (tego starszego)?
      • yaveck Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 22:18
        OJP! Co za .........! Niebieską kartę zaloz i uciekaj ze starszakiem od "partnera" póki nie leje synka. Ciebie już zaczął i to w brzuch! Wg mnie nie ma się nad czym litować.
      • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 06:01
        Niebieskiej karty nie mam Nigdy nie wzywalam policji Maz pil zawsze ale nie bil
    • mamako2216 Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 22:13
      Ty po czymś takim zastanawiasz się jeszcze co masz robić?.Nie wierzę.
      • metro_2033 Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 22:17
        Bardzo ogarnięta kobieta. Jak ją zabierali do szpitala w środku nocy, to jeszcze zdążyła laptopa spakować.
        • prophetess.pl Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 23:28
          Mamy 2014, nawet dzieci maja smartfony z internetem. Heloł.
    • rosapulchra-0 Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 22:32
      Po 3 piwach nie da się nie pamiętać, co się robiło. Musi zażywać coś jeszcze po kryjomu.
      • prophetess.pl Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 23:29
        Chyba ze pil z kega smile
      • 3-mamuska Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 19:29
        rosapulchra-0 napisała:

        > Po 3 piwach nie da się nie pamiętać, co się robiło. Musi zażywać coś jeszcze po
        > kryjomu.

        Rosa czytaj 3 piwa codziennie a weekendy do nieprzytomności.
    • mama.gucia Re: przemoc domowa w ciazy 26.04.14, 23:58
      To straszne co piszesz, ale nie usprawiedliwiaj go. Po takiej akcji to nie martwilabym sie o meza a o siebie i dziecko. Maz zachowal sie agresywnie, mogl doprowadzic do przedwczesnego porodu. On juz uderzyl dziecko, ktorego jeszcze nie ma...co bedzie gdy sie urodzi? Porozmawiaj z mama lub tesciowa o mozliwosci zamieszkania u Ciebie oraz pomocy w opiece nad Toba i 5latkiem. Meza ktos musi zmotywowac do leczenia, jesli raz podniosl reke to sytuacja sie powtorzy nawet gdy bedzie kajal sie i przepraszal. Alkohol wzial nad nim gore, malo ktory alkoholik twierdzi ze nim jest...
      Wiem, ze jest wiele kobiet, ktore beda zyly w takim zwiazku obawiajac sie powrotu meza do domu..takich, ktore beda ciagle wybaczac i tlumaczyc, takich co znajda usprawiedliwienie w stylu nie poradze sobie bez niego, mimo ze beda oslaniac dzieci przed draniem, a wreszcie takich, ktore beda przekonane, ze swoje brudy pierze sie we wlasnym domu...
      Chyba nie masz watpliwosci, ze Twoj maz uderzyl Cie i uciekl od odpowiedzialnosci, moze z kolegami dopija? Badz stanowcza i nie daj sie tak traktowac.
      Najlepszy kolega mojego meza tak sie stoczyl, ze pil na calego. W dzien roboczy rano go mozna bylo spotkac czerwonego i "pachnacego". Zona postawila ultimatum, ale pil nadal. Rozwiodla sie i zostala sama z dwojka dzieci. Nie chcial sie leczyc, widzial problem w zonie nie w sobie..kobieta postapila madrze, bo myslala o dzieciach. Teraz facet pije z roznymi menelami.
      • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 05:59
        Jejku dziewczyny nie jestem zadna tak ktos tam Zainteresowanym moge napisac w mailu moj nick normalny moze ktos mnie kojarzy Pisze ze smartphona Na szczescie z dzieckiem sie nic nie stalo A dzis jak wstalam to pierwszw co to sprawdzilam czy maz sie odezwal :-\ ja rozwiesc sie powinnam juz dawno ale tak jak ktkras pisala nie wiem czy sobie poradze Maz ma kase ja nie itd Poza tym w tygodniu jest w porzadku Rosa, on pije 3 piwa codziennie, wtedy wypil moze 6 plus litr wina plus polknal 3 hydroxyzyny Cpal moze tez cos, czesto pali ziolo
        • rosapulchra-0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 06:15
          CytatRosa, on pije 3 piwa codziennie, wtedy wypil moze 6 plus litr win
          > a plus polknal 3 hydroxyzyny Cpal moze tez cos, czesto pali ziolo


          Sama widzisz, że to jednak nie tylko 3 piwa.
          • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 06:45
            Twierdzi ze ma problemy w pracy i musi sie zrelaksowac Kurde tylko gdzie on polazl? Wszyscy koledzy obdzwonieni, rodzice go szukaja A moze nie zyje
            • yvona73pol Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 06:58
              A ty go jeszcze tlumaczysz jak widze... sad
              • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 07:07
                Bo ja mysle sobie ze jakby wypil piwo po pracy i nie wymyslal to nic by sie nie stalo Weekendow i cpania nie tlumacze Teraz nie wiem czy jak wroci to co robic Kazac isc na odwyk? Przeciez powie mi ze wszystko wymyslilam i on tak nie zrobil...
                • kietka Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 07:40
                  to popros plicje o protoków zdarzenia.
                  chora jestes na głowe juz, wspoluzaleznona.
                  do psychiatry i prawnika musisz isc.
                  • zona_mi Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 14:01
                    Zgadzam się.
                    Z mężem nic nie zrobisz, do niczego go nie namówisz ani nie zmusisz - zadbaj o siebie i dziecko.
            • estelka1 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 09:08
              Moze policja po niego przyjechała i zabrali go na przesłuchanie. A Ty nie biadol, tylko jak wyjdziesz ze szpitala, zasuwaj na komendę złożyć zeznania i dopilnuj założenia NK. Chyba ze wolisz czekać do jakiegoś nieszczęścia. A i pamiętaj ze jeśli będziesz tolerowala te sytuacje możesz dorobić się, że sąd ograniczy prawa rodzicielskie Wam obojgu, a dzieciaki trafia do pieczy zastępczej.
    • jagienka75 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 07:40
      znam dwa przypadki, gdzie kobiety w ciąży były bite przez swoich mężów.jedna z nich o mało nie straciła dziecka w 7 msc.
      dziś ma dwójkę dzieci z tym mężem i on tłucze ją nadal.
      wszyscy o tym wiedzą. jej rodzice/teściowie i nikt z tym nie robi.
      myślę, że ona też nie chce dać sobie pomóc.

      druga również ma dwójkę dzieci, gdzie mąż tłukł ją tak, żeby to dziecko straciła (drugie).
      dziecko urodziło się z całościowym zaburzeniem rozwoju, ona biega z nim od lekarza do lekarza.
      oczywiście mąż zaczął wyciągać łapy już nie tylko do niej, ale i do dzieci.
      wszyscy o tym wiedzą. jej rodzice/jego rodzice. nie może wrócić do matki, która uważa, że córka wydziwia a jej mąż to świetna partia i powinna trzymać się nogami i rękoma.

      dlatego też sądzę, że założycielka wątku podzieli ich los.
      a! kobieta z bliskiego sąsiedztwa po wyjściu za mąż, natychmiast dostała oklep, żeby wiedziała, kto w małżeństwie rządzi. urodziła troje dzieci, była bita za wszystko, na co patrzyły dzieci.
      jego rodzice o tym wiedzą, ale nie starają się wpłynąć na syna. zresztą jej teściowa też była bita przez swojego męża. no i teściowie nigdy jej nie zaakceptowali, pomimo tego, że ich synową jest ponad 30 lat.
      Ciebie czeka to samo, zobaczysz.
    • antyk-acap Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 07:50
      Nie uciekaj tylko wróć do domu, spakuj męża do pudeł i wyślij je pocztą. Zmień też zamki. A potem wynajmij adwokata od rozwodów. Zaraz po zlikwidowaniu wspólnego konta.
      • antyideal Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:26
        Nie mozna sobie tak po prostu zmienic zamkow i wyrzucic męża z mieszkania.
        • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:39
          No niestety nie da sie Jest tam zameldowany jak ja wiec lipa
          • antyideal Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:51
            Nawet gdyby nie byl zameldowany wyrzucic z dnia na dzien sie nie da.
        • anorektycznazdzira Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 15:02
          > Nie mozna sobie tak po prostu zmienic zamkow i wyrzucic męża z mieszkania.
          To zależy. Formalnie nie można, ale czasem on nie jest ekspertem od kodeksów i zwyczajnie tego nie wie, poza tym po takim numerze ma poczucie winy (nawet jak idzie w zaparte, że wina jest jej). Efekt zaskoczenia czasem jest bezcenny, pójdzie do rodziców albo do kolegi, czasem się udaje.
          • antyk-acap Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 18:24
            Niby nie można. Ale jeśli on przyjdzie z policją a ona pokaże im obdukcję to może to źle się dla niego skończyć.
            • antyideal Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 18:30
              Taa...
              Pobozne zyczenia to jedno ale prawo jednak obowiazuje i chroni nawet przemocowców.
    • coetanee Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 07:53
      Facet, który podnosi rękę na kobietę nie jest facetem tylko słabą jednostką wyżywającą się nad słabszymi. Facet, który uderza kobietę w ciąży jest gnidą. Dziewczyno, Ty się bardziej martwisz o męża niż o starsze dziecko i to jeszcze nienarodzone. Opamiętaj się zanim nie jest za późno. Mało to jest kobiet, które dają sobie radę bez takich mężów? Może jak będzie musiał zapłacić Ci alimenty to będzie miał mniej na picie i na zioło, więc może i on się kiedyś opamięta. Wiesz, zastanawia mnie dlaczego uderzył Cię właśnie w brzuch? Dlaczego nie w twarz? Nie chce tego dziecka? Koniecznie zgłoś na policję, żebyś potem miała w dokumentach, że taka sytuacja zaistniała. Bardzo Ci współczuję, ale nie rozumiem. Nie rób z siebie worka treningowego jeszcze będąc w ciąży. Powodzenia i siły Ci życzę.
    • zolla78 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 08:51
      Jak lekarz nie stwierdzi naruszenia czynności narzędów ciała na ponad 7 dni, to policja tym z urzędu się nie zajmie. Potrzebny będzie tu wniosek.
      Zagroź mu, że albo terapia albo wniosek i będzie miał wyrok skazujący. Załóż też niebieską kartę. Kilka rozmów z policją i komisją alkoholową i czasem do niektórych coś dociera.
    • naomi19 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 08:55
      chcesz zgłosić zaginięcie,bo wyszedł do knajpy? terapia by Ci się przydała, dziewczyno.
      • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 09:25
        Juz sie znalazl Pil ze wspolnikiem A gadalam pare razy z tym kolega i wypieral sie ze moz tam jest Ja jutro chyba wyjde ze szpitala i nie wiem co zrobie Na policje pojde tak jak piszecie A co dalej nie wiem Chcialabym by sie zmienil i przestal pic i by bylo normalnie Ale chyba sie nie da Moze powinnam sie wyprowadzic bo on na pewno tego nie zrobi Powie ze ja wymyslam i tyle
        • girl.anachronism Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 10:04
          Tak, powinnaś się wyprowadzić, gdzieś gdzie będziesz miała opiekę - choćby do rodziców. Mniej twojej ciąży zagrozi jedna podróż do nich, niż cały czas u boku boksera i pijaka. Skoro ma kasę, to rozwiedziesz się z jego winy (dowody już masz, niezbite...) i wystąpisz o alimenty na siebie i dzieci, skonsultuj się z prawnikiem i weź dobrego na swój rozwód. To ważne, żeby odpowiednio wszystko rozegrać i nie litować się nad chlejusem, zero litości dla kogoś kto pije i cię bije.
        • jagienka75 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 10:12
          tak oczywiście. on sie zmieni...
          przytoczyłam Ci trzy przykłady, gdzie kobiety są non stop lane. w ciąży i teraz. u wszystkich trwa to latami. u jednej ponad 30.
          co do wyprowadzki, dziada pogonić. nie rozumiem, dlaczego to ofiara przemocy ma się tułać z dziećmi kątem u znajomych/rodziców/rodzeństwa a bydlak będzie miał do dyspozycji całe mieszkanie/dom.
          oj, czeka Cię marny los, jeśli nie pójdziesz po rozum do głowy a nie pójdziesz na pewno.
          • yaveck Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 10:58
            A po co ty go tłumaczysz?!? Rany! Że są takie pluskwy jak twój mąż i inni, o których piszą dziewczyny to jedno, ale że są kobiety, które jak ty nic nie chcą z tym zrobić to dla mnie głupota. Przepraszam Cię. Wiem, że łatwo pisać kogoś pouczać, ale to przecież to nie średniowiecze! Z głodu nie umrzesz pod mostem bo odejdziesz od kata. Koles ma problem z alko, tabsami etc ale zaraz i ty będziesz wspoluzalezniona, a twoje dzieci będą w tym uczestniczyć, pamiętaj. Jeżeli tobie taka sytuacja nie przeszkadza to chociaż pomyśl o dzieciach.
            • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:06
              Byl u mnie moj lekarz wlasnie Doradzil mi ze mam isc na policje zalozyc niebieska karte a potem do centrum leczenia uzaleznien zglosic wysla go wtedy na przymusawa komisje ds uzaleznien a jak nie pojdzie to policja go zaprowadzi Albo opcjonalnie zostawic gnoja wyjechac do rodzicow i niech pije dalej
              • kadfael Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:10
                Dobrze radzi! I jeszcze rozdzielność majątkową zanim przepije i przećpa wszystko a Ty zostaniesz z długami.
                Zwróciłaś uwagę, że on się kompletnie nie przejął tym, co się stało? Nawet nie udawał, tylko pił dalej. A Ty w tym czasie zamartwiałaś się o faceta, przez którego wylądowałaś w szpitalu...
              • misterni Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 12:09
                Policjanci powinni go byli zabrać na dołek, gdy ich wezwałaś. Co z bezmyślne głąby.
          • naomi19 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:00
            nie zmieni się, ale ona musi jeszcze tych telefonów wykonać żeby się przekonać i kopów przyjąć... a może nigdy nie wyjdzie z iluzji? s ą takie kobitki co do usranej śmierci czekają na zmianę? tu to widać- wspomnialam o terapii i cisza. widać jeszcze jej mało. Jej wybór
        • maadzik3 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:02
          Potrzebny Ci po kolei:
          1. dom gdzie możesz się udać teraz (jeśli mieszkanie jego, tylko, wyprowadź się ze starszym dzieckiem, jeśli tylko Twoje wystaw walizki, jeśli wspólne najlepiej na razie się wyprowadź gdzieś gdzie dotrwasz do końca ciąży, a w trakcie rozwodu wnoś o zasądzenie go dla Ciebie lub sprzedaż)
          2/ Psycholog (jesteś współuzależniona)
          3. Niebieska karta, policja, obdukcja lekarska - niech ci zrobią teraz, dowody!
          4. Prawnik od rozwodów.
          Jeżeli teraz nie przerwiesz tego z każdym rokiem będzie trudniej. Zmarnujesz sobie życie.
          • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:15
            Mieszkanie jest jego rodzicow Oboje jestesmy zameldowani tam On sie nie wyprowadzi Czyli ja musze raczej Chyba ze zostane w domu i wymusze na nim leczenie Ale jak zostane to mnie zgnoi
            • antyideal Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:28
              Załóz mu niebieską karte ale w osrodku wsparcia rodziny lub ops-ie
              i oni sie nim zajmą. Idz tez na rozmowe z dzielnicowym.
              • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:42
                Policjanci ktorzy przyjechali na wezwanie te mowili o dzielnicowym Tyle ze moj maz sie z nim zna od dziecka a ja jestem tu przyjezdna Poza tym kto mi uwierzy ze tak jest Maz ma kancelarie adw i radc prwnych i zna wszystkich
                • antyideal Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 11:50
                  No to zacznij od niebieskiej karty w Osrodku Wsparcia Rodziny, są tam ludzie
                  zajmujacy sie przemoca w rodzinie i znajacy sie na sztuczkach takich ustawionych panów -
                  przemocowców.
                  • wioskowy_glupek Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 13:18
                    Albo jesteś trollem albo masz 12 lat. Dorosła kobieta matka dzieciom, wie co robić w takiej sytuacji.

                    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                    • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 13:29
                      Wioskowy glupku...ani troll ze mnie ani 12latka..ja to wszystko wiem Tylko ze nie potrafie tego zrobic Mam jeszcze nadzieje Ze bedzie dobrze Nie mam sily na zmiany Wole udawac ze nic sie nie dzieje...smutne to ale prawdziwe
                      • antyideal Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 13:42
                        Potrafisz, tylko zrób pierwszy krok.
                        A zludzen, ze moze byc lepiej, po ostatnim zdarzeniu mam nadzieje, ze juz sie
                        pozbyłas.
                      • naomi19 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 14:08
                        Nie mam sily na zmiany Wole udawac ze nic sie nie dzieje
                        to juz jest twoj wybor i tylko twoja odpowiedzialnosc szczegolnie za los i psychike dzieci
                        nie jego a twoja i do ciebie dzieci beda mialy pretensje jak dorosna, nie do niego
                        sa grupy al-anon, sa terapie- ale tobie sie NIE CHCE
                        ok tylko skoncz narzekac, bo skoro nie chcesz zmian, to narzekanie tylko po to zeby onarzekac jest dziecinne glupie i niedojrzale
                        • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 14:13
                          Pojde do osrodka dowiem sie co i jak gdy wyjde ze szpitala Ciezko przyjac do wiadomosci ze to koniec malzenstwa, po prostu
                          • naomi19 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 15:00
                            a kto mówi o koncu malzeństwa, ogarnij się, terapia jest dla ciebie
                • mama.gucia Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 13:40
                  Ty go ciagle tlumaczysz, bo jestes wspoluzalezniona. Dlugo patrzylas na picie meza i stalo sie to dla Ciebie norma. Dziewczyno chcesz zeby nastepnym razem posunal sie dalej i okladal Cie ze wszyskich sil bedac zamroczony alkoholem?. Naprawde nie obawiasz sie, ze bedzie gorzej?. Jesli maz pil dalej po tym co zrobil nie wrozy to nic dobrego...Ucieklabym od takiego typa bez wzgledu na to jak bardzo bylabym uzalezniona od niego finansowo. Srednio wyobrazam sobie mieszkanie pod jednym dachem z kims takim. Sa miejsca, w ktorych uzyskasz pomoc. Zglos sprawe w osrodku pomocy. Jesli nie masz gdzie pojsc sa domy dla samotnych matek. Ta sytuacja moze byc przejsciowa a maz jesli zechce zrozumie co wyprawia i podejmie leczenie odwykowe (bo rozumiem, ze to przez alko i cpanie te nerwy, agresja).
                  • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 13:49
                    Mamogucia Jak maz nie pije to jest ok Boje sie ze bedzie pil dalej i bedzie gorzej Nie chce by moje dzieci na to patrzyly Moge pojechac do rodzicow ale bez powrotu do meza Zobacze co bedzie gadal jak wytrzezwieje A teraz przychodza mezowie z obiadami do pan na sali a ja sama Przykro mi...
                    • zona_mi Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 14:07
                      > Mamogucia Jak maz nie pije to jest ok

                      Nie, nie jest OK.

                      Alkoholik, który akurat nie jest pod wpływem alkoholu, wciąż jest alkoholikiem, chorym, którego myślenie nie jest trzeźwe. Może nie pić nawet przez kilka miesięcy, a wciąż będzie myślał jak nietrzeźwy. I wystarczy iskra, by się zapalił.
                    • mama.gucia Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 14:22
                      Sama widzisz, ze nadal go tlumaczysz. A czy to Twoja albo dziecka wina, ze on pije?. Pije, bo jest uzalezniony i nawet jesli bedzie mowil, ze to Twoja wina to jest klamstwo!. Obawiasz sie, ze nie bedzie o Ciebie/Was walczyl jesli odejdziesz?. Nie zostawilabym ukochanego mezczyzny wtedy gdy potrzebuje pomocy (otworzenia oczu na problem), ALE w sytuacji gdy jest dziecko/ dzieci to one sa najwazniejsze, ich dobro i w tej sytuacji bym sie nie wahala.
                      Powiedz kiedy on nie pije?. Pisalas, ze w tygodniu 3 piwa a weekend wiecej i do nieprzytomnosci. To alkoholik niezaleznie od tego czy pije czy trzezwieje. Moze masz wyobrazenie, ze alkoholik to ten co pod lawka w parku lezy, ale nic bardziej mylnego..
                      Swoja droga smutno Ci, ze mezowie odwiedzaja zony w szpitalu.. Naprawde chcialabys by wpadl do Ciebie po kilkudniowym piciu, "pachnacy"?.
                      • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 14:36
                        Nie chcialabym Tylko pamietam jak lezalam w pierwszej ciazy w szpitalu tez to przynosil zupki obiadki i siedzial przy mnie A wg meza piwo to nie alkohol :-\
                        • yvona73pol Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 14:55
                          Za bardzo go tlumaczysz, to jest niedobry objaw. Ewentualnie zrob sobie tabelke "za i przecw" i pokaz w osrodku terapii wspoluzaleznien, bedziesz miala jasnosc (i oni) jak sprawy stoja z toba.

                          A co do tego cyt. Zobacze co bedzie gadal jak wytrzezwieje
                          Nic ci to nie da. Bedzie mowil to, co uzna za stosowne, ale nijak sie to nie bedzie mialo do rzeczywistosci. Tak jak damski bokser, ktory na kolanach przychodzi z bukietem i lzami i zapewnia, ze to sie nigdy nie powtorzy... no nie, nie powtorzy... az do nastepnego bicia. No bo bylem pijany i nie pamietam, bo zupa za slona, bo w pracy ktos krzywo spojrzal, a w ogole to wszystko twoja wina.
                          A dzieci patrza.....
                          • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 15:01
                            Za i przeciw czemu? Byciu dalej z nim ?
                        • mama.gucia Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 16:36
                          Dziecko ma 5 lat czyli mniej wiecej bylo to 6 lat temu..od tego czasu maz sie troche zmienil. Nie bede niczego komentowac, bo wykazujesz silne objawy wspoluzaleznienia albo nachalnie trolujesz, forum Ci nie pomoze. Powodow do uderzenia Ciebie bedzie wiecej. Zawsze bedziesz ta zla i cos nie bedzie mu pasowac.
                • zolla78 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 16:16
                  Czyli twój mąż to radca lub adwokat? To go zaszatażuj. Albo terapia i separacja do czasu jej ukończenia albo idziesz do Izby i zgłaszasz do sądu wniosek o zakaz zbliżania. Dla ratowania swojej opinii zawodowej pewnie spojrzy na swoją sytuację inaczej. I pogadać z tym kolegą wspólnikiem by wpłynął na męża, bo jak ty zaczniesz działać to ich kancelaria będzie znana, ale nie z jakości usług.
                  • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 17:15
                    Maz jest wspolnikiem tam i sprzedawca Wiec niestety to nie zadziala
                    • lelija05 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 07:41
                      Jest sprzedawcą w kancelarii adwokackiej?
                      • misterni Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 12:13
                        Może ma kiosk napojami wyskokowymi i ziołem w kancelarii adwokackiej wink
                        • lelija05 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 14:17
                          Albo punkt ksero, no nie pomyślałam o tym.
    • loreen1 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 15:09
      gnoj gnidowaty uderzyl piescia w brzuch kobiete w ciazy, czyli gorzej byc nie moze. moglas stracic dziecko, a ty fantazjujesz o obiadkach? pobudka!!! i czym predzej na terapie dla wspoluzaleznionych, bo ty juz po szyje tkwisz w gownie i tego nie widzisz.
      • noname2002 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 19:13
        gnoj gnidowaty uderzyl piescia w brzuch kobiete w ciazy, czyli gorzej byc nie m
        > oze.

        Dokładnie, następnym razem może mu płacz niemowlaka przeszkadzać i niemowlę uderzy albo gorzej
    • kkalipso Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 17:30
      Patelni w pobliżu nie było? Mnie nie zdążyłby uciec, zabiłam dziada.
      • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 17:51
        Zabilabys ch...a a poszlsbys siedziec za czlowieka Niestety
        • kkalipso Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 17:58
          Nie koniecznie w obronie własnej i dziecka "walczyłam" jakby co . Mnie taki pijany to by nie zdążył dotknąć a sam by zarwał. Nienawidzę takich typów trzeba ich wyrywać jak chwasty.
    • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 19:57
      Wlasnie byl lekarz i powiedzial ze troche tu xostane Wiec chyba wniosek do prokuratury pojdzie z urzedu Moze i dobrze A maz sie dalej nie odzywa...
      • zazou1980 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 20:21
        Ale chyba juz sama widzisz jak on cie traktuje? Ma ciebie i wasze dzieci w doopie, wiec nie wiem dlaczego ty masz jakiekolwiek sentymenty i nadzieje?
        Nie kasam takich lasek. Lubisz bicie i ponizanie? Zacznij sie do tego przyzwyczajac, bo z twoich odpowiedzi nie widze jakichkolwiek refleksji nad twoim przyszlym zyciem. Chialabys, zeby inni za ciebie to zalatwili, ale ty juz raczej jestes pelnoletnia, odpowiadasz za zdrowie swoich dzieciakow i czas przyjac zaistniala sytuacje na klate...
        • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 27.04.14, 20:37
          Zazou...jestem tchorzem Chcialabym sie obudzic juz po tym koszmarze ktory mnie czeka jak podejme dzialanie Teraz tez, w szpitalu, budze sie i wydaje mi sie ze to tylko zly sen, nieprawda...
          • paliwodaj Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 05:15
            nie jestes tchorzem, jestes kobieta w ciazy, pobita=uderzona, obawiajaca sie o swoja przyszlosc . Hormony tez robia swoje, potrzebujesz opieki i milosci a tu dostajesz w brzuch ...Mowienie ci "przyzwyczaj sie " to kolejne skorwy,,,,stwo od pseudo kolezanki z forum.
            Posuchaj dziewczyn , ktore radza ci jak zalatwic to od strony prawnej i uciekaj do osob ktore sa ci zyczliwe i pomocne. Strach i stres po wyjsciu ze szpitala nie pomoga ci w niczym. Moze, ale tylko moze maz sie wyleczy, ale narazie nie mozesz tego eksperymentowac bo musisz sie skupic na dzieciach
      • rosapulchra-0 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 05:38
        A gdzie jest twój syn teraz?
        • yvona73pol Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 05:53
          Nie, nie zrozumialas mnie, to "za i przeciw" mialo ci unaocznic jak bardzo usprawiedliwiasz i bronisz swojego, pozal sie Boze, meza. A ktos=terapeuta w osrodku ci to pomoze zobaczyc.
          Nie ma innej opcji, jak przedsiewziac kroki, wiadomo, ze sie boisz, tylko glupi by sie nie bal, to wrecz fizjologiczna funkcja organizmu sie odezwala, ale tak czy siak trzeba dzialac i koniec.
          Z perspektywy czasu bedziesz zdziwiona, ze mialas te swoje obawy, serio.
        • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 06:58
          Rosa- jest u moich rodzicow, kazalam im go na razie wziac do siebie Balam sie awantur jak maz wroci i ze go nie da im zabrac Bo przeciez on nas tak bardzo kocha.....ehh...
          • beauty_agadir Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 07:41
            No nie wierzę w to co piszesz.Kochacwięc bije?!oprzytomnij kobieto!
            • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 07:53
              Beauty to ironia byla wink
              • beauty_agadir Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 08:00
                Bo tak go bronisz we wczesniejszych postach ze nie zlapalam sorry.Pomysl tak:a gdyby przez to uderzenie cos sie stalo dziecku?gdybys nawet poronila?on pojechal PIC i gowno go widac obchodzi co by sie wydarzylo.Moze to da ci moc do dzialania.
                • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 08:20
                  Jeszcze nie wiadomo jak sie to skonczy bo skurcze mam i twardy brzuch wiec moze byc i tak ze poronie A wtedy to ch...ja za... chyba
                  • loreen1 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 09:41
                    czyli dopiero jak poronisz albo wydarzy sie inna NIEODWRACALNA tragedia to oprzytomniejesz? bo widze, ze to uderzenie to jednak za malo.

                    tu moga ludzie 100000 postow napisac, a ty niestety jestes jak ten alkoholik, ktory poki nie osiagnie dna - poki SAM nie zechce cos zrobic, to nic i nikt nie pomoze. przerazajace, ale tak to niestety dziala, wiec daremne to pisanie tu. wystarczy, ze facet jak sprytny to przyjdzie z ta wymarzona zupa, kwiatek dorzuci i sielanka potrwa do nastepnego razu. ehhhh...
                    • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 10:10
                      Wlasnie napisal smsa czy chce by przyszedl Nie odpisalam
                      • tuya Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 11:47
                        > Wlasnie napisal smsa czy chce by przyszedl Nie odpisalam

                        I co, nadal z nim nie gadałaś?
                        W szpitalu jesteś bezpieczna, może to wbrew pozorom nie jest taki głupi teren na spokojne rozmowy? Powiesz mu co ci lekarze i policja doradzają, zobaczysz jak zareaguje...
                        • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 14:13
                          Przyszedl z kwiatami Powiedzialam mu co zrobil jakie sa tego konsekwencje i by sam sie zglosil na odwyk bo jak nie to zalatwie mu go ja I wrocolam do sali A kwiatki zanioslam pielegniarkom
                          • tuya Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 21:20

                            > Przyszedl z kwiatami Powiedzialam mu co zrobil jakie sa tego konsekwencje i by
                            > sam sie zglosil na odwyk bo jak nie to zalatwie mu go ja

                            Brawo, tak trzymać! Dzielna byłaś.
                            • rosapulchra-0 Re: przemoc domowa w ciazy 29.04.14, 21:19
                              Zawsze mnie zastanawia, że facetom się wydaje, że jak dadzą bukiet kwiatów, uklękną i powiedzą kilka słów typu: przepraszam, to sprawa załatwiona uncertain
                          • misterni Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 23:09
                            I bardzo dobrze. Trzymaj się i melduj nam co tam u Ciebie
                      • rosapulchra-0 Re: przemoc domowa w ciazy 29.04.14, 21:14
                        new0 napisał(a):

                        > Wlasnie napisal smsa czy chce by przyszedl Nie odpisalam

                        Ocknął się biedaczyna..
              • rosapulchra-0 Re: przemoc domowa w ciazy 29.04.14, 21:12
                new0 napisał(a):

                > Beauty to ironia byla wink

                Bardzo gorzka ironia.
    • warning_adapter Re: przemoc domowa w ciazy 28.04.14, 07:36
      To przykre, że w tak ostatecznej sytuacji pytasz co masz zrobić ?!
      To oczywiste, przynajmniej dla mnie i może dla niektóych kobiet.
      Mojej sąsiadki facet , z którym ma 2 dzieci również ją bił. W jednej bliźniaczej ciąży tak ją pobił, że wylądowała w szpitalu . Po czym przyjechał tam i kazał jej się wypisać na własne żądanie. Ciążę straciła a dwójkę dzieci poroniła w ubikacji z domu, bo nawet jej w szpitalu nie zdążyli zrobić zabiegu.
      Lał ją za wszystko, za krzywo położone na stole sztućce, za uśmiech, za pogodę.
      Odeszła od niego , moim zdaniem za późno. Uszczerbu jakiego doznała na psychice nie wyleczy nic i nikt. Przemoc fizyczna zaczynała się od drobnego popychania i wyzwisk. Jedno dziecko do dziś budzi się z płaczem i gorączką w nocy, chodzi do psychologa i ma problemy w szkole bo pamięta występki tatusia.
      Jeśli mężczyzna raz cię uderzył, zrobi to kiedyś drugi raz.
    • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 29.04.14, 19:56
      Dziewczyny podjelam decyzje o pojsciu na terapie Maz tez twierdzi ze pojdzie bo rzekomo mu zalezy i zrobi co ja chce Przy czym nie widzi problemu Twierdzi ze to ja jestem agresywna i ze gdybym pozwolila mu sie odstresowac czyt. ochlac to by nie bylo sytuacji Wiec nie wiem jak dalej bedzie i czy on pojdzie Jutro wychodze do domu i zglaszam sie do osrodka
      • kadfael Re: przemoc domowa w ciazy 29.04.14, 20:57
        Że Ty idziesz na terapie - bardzo dobrze. Że mąż nie widzi problemu - bardzo źle. Co masz zamiar z tym zrobić? Wypiszą Cię jutro ze szpitala i co wtedy?
        • new0 Re: przemoc domowa w ciazy 29.04.14, 21:14
          Nie wiem Licze na to ze jutro mi ktos madry w osrodku cos podpowie jak mam z nim postepowac Lub wroce do rodzicow Na stale lub na chwile, odpoczac Tylko co to da...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka