Dodaj do ulubionych

Polowanie na dzieci

16.07.14, 06:51
Ogłaszam rozpoczęte. Na dzieci bo dorosły ucieknie lub będzie kij nosił. A dziecko...
Obserwuj wątek
    • semihora Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 06:55
      Wolne żarty, banda bałwanów.
      • kiddy Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 06:58
        No tak całkiem szczerze powiedzcie, czy znacie kogoś, kto dostał mandat za nie prowadzanie psa na smyczy. Nic się nie zmieni, to pozorne działanie.
        • cosmetic.wipes Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 07:22
          Znamy.
          Sąsiadka moja dostała dwa razy mandat, a potem wezwanie do sądu, kiedy notorycznie puszczała luzem swoją bokserke.
        • antychreza Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 12:21
          Znam, moją sąsiadkę. Idiotka spuściła wielkiego, nieposłusznego i z tendencją do agresji mieszańca onka na osiedlowym skwerze. W ogóle to była bardzo smutna historia, bo przez jej nieudolność musieli uśpić psa. Nie umiała nad nim zapanować i tak mu zwichrowała psychikę, że niestety nie było szans na socjalizację.
          Ja i tak będę trzymała psa na syczy dla jego własnego bezpieczeństwa żeby jakiś idiota nie wpadł w histerię bo sięgający do łydki pies bez syczy z pewnością go zeżre i nie uderzył albo nie kopnął (a mój pies lezie do ludzi, bo myśli, że wszyscy są jak my i będą go głaskać i drapać za uchem).
    • lauren6 Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 07:07
      Oszołomy.
      • antyk-acap Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 07:17
        Teraz każdy wyborca jest na cenę... dziecka.
    • ichi51e Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 07:26
      jak ktos nie kontroluje pas to nawet ten swiety nigdy nie gryzacy i na smyczy moze ugryzc. nie ugryzie tylko ten w kagancu. Trace nadzieje co do psiarzy - wczoraj na placu byla babka z noworodkiem 3 latkiem i psoszczurem ktory latal po piaskownicy. no nie sikal (tym razem) ale jedna dziewczynka strasznie plakala ze sie boi i wspinala caly czas na matke. pani zero reakcji. bylo tylko slychac szloch i pocieszajaca matke "jak sie tak boisz to moze pojdziemy na inny plac...?"
      • afro.ninja Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 07:33
        Jestem w szoku ze nikt nie zareagował, chociazby ty, trzeba bylo zwrócić uwagę. Ja ostatnio zwracalam uwage kolesiowi z psem, dopiero realny telefon na policje, ktory wykonal wzburzony dziadek przegonil pana z psem.
        • ichi51e Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 08:57
          Bylo mi glupio bo karmila piersia big_grin ona tu rozmemlana dziecko jedno wrzeszy drugie ssie... Pies ryje... Mialam nadzieje ze moje ciekawe zwierzat dziecko zastakuje psoszczura ale zwierzak sprawnie go unikal uncertain nastepnym razem powiem bo to przesada byla. Co z tego ze malutki...
    • melancho_lia Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 07:40
      Czytałam, oszołomstwo...
      Niestey wśród psiarzy jest za dużo bałwanów...
    • mid.week Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 07:53
      Do kompletu powinni znieść pozwolenie na broń.
    • moonshana Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 08:04
      co za debilny tytuł wątku. a tak na marginesie: ile dzieci w ciągu ostatniego roku zostało pogryzionych przez psy a ile pobite/zabite przez mamusię, tatusia, babcię, konkubenta itd? ktoś odważy się rzeczowo odpowiedzieć na to pytanie? bo coś mnie się wydaje, że to dorośli są głównym zagrożeniem dla dzieci ( choć brzmi to strasznie). tytuły prasowe, głośne sprawy z wiadomości - to ludzie znęcają się nad dziećmi w sposób okrutny. na ogół i głównie:/P
      psa mam, małe dziecko też. pies biega luzem na działce albo na łąkach, w mieście - smycz. więc nie jestem zwolenniczką spuszczania psów ze smyczy. natomiast jestem zwolenniczką zdrowego rozsądku oraz zwykłej uczciwości.
      • melancho_lia Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 08:14
        fajnie, ze jesteś rozsądna i uczciwa. Wielu ludzi nie jest.
        Dla ochrony przed takimi jest obowiązek smyczy (a czasem i kagańca). Ja mam z psami i ich właścicielami przejścia przykre (byłam pogryziona, pies podbiegł cichaczem od tyłu do mnie, innym razem zaatakował mnie rotweiler który wybiegł z otwartej bramy). Moja córka psów się boi od czasu jak skoczył na nią wesoły szczeniak labradora i zadrapał w twarz (włascicielka problemu nie widziała). Psy na placu zabaw też się zdarzają, i też właściciele problemu nie widzą.
        • moonshana Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 08:24
          co absolutnie nie zmienia faktu, że chyba mam rację, prawda? odpowiesz rzeczowo na pytanie, które zadałam? kto jest prawdziwym zagrożeniem dla dzieci? co mówią statystyki na temat pogryzień a pobić przez opiekunów. co jest złem najgorszym dla małych ludzi a co tematem zastępczym - bo groźnie brzmi i pozwala popsioczyć?
          ps. psiarze bywają debilami. niedawno miałam niemiłe spotkanie z właścicielką młodej, dużej suki. suka bardzo się ucieszyła na nasz widok, zaczęła po nas skakać - a durna pańcia z tekstem" ona jest młoda, nic nie zrobi"... a ja sobie zwyczajnie nie życzę, abstrahując od faktu że duży, skaczący pies może z radości rozorać buźkę dziecka.
          • mid.week Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 08:40
            Nie masz. Nie ma logicznego uzasadnienie dla porównywania różnych gatunków zagrożeń.

            Pies nie musi się rzucać i gryźć, aby stanowić zagrożenie. Ludzie, szczególnie małe dzieci zwyczajnie sie ich boją. Biegajace luzem załatwiają się daleko od właściciela, a ten czuje się zwolniony z obowiązku posprzatania bo "nie widzi".
            Przepis o mandacie był dobrym straszakiem dla wszystkichak ich nazawałaś "debili". Po jego zmianie jak na "debili" przystało będą się upierać, że "tu akurat wolno". W zyciu "niedebili" niczego owa zmiana nie zmieni.
            • moonshana Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 08:45
              a to Twoje zdanie. oczywiście jest logiczne uzasadnienie dla porównania tych zagrożeń. mówimy wszakże o bezpieczeństwie dzieci . jak myślisz, robi dziecku różnicę, czy skatuje je opiekun czy pogryzie pies? robi, oczywiście że robi. tyle że znów przegrywa człowiek. to jak, podasz statystyki, czy będziesz sobie głosić farmazony? to zdaje się nie miał być wątek o złych, sra...cych psami własicicielach czworonogów, a o bezpieczeństwie dzieci. jestem na tak. walczmy w patologią. chrońmy nasze dzieci. tam, gdzie to zagrożenie istotnie występuje a nie tam gdzie się roi w chorych głowach.
              • iwles Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 09:43

                a ty na siłe siejesz propagandę, żeby zmieniły się statystyki i liczba pogryzień dzieci przez psy wzrosła ?
                Czyli, wg ciebie, powinniśmy zabezpieczać się tylko przed niebezpieczeństwami wszelakimi z pierwszego miejsca statystyk ?
                • moonshana Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 11:15
                  nie, nie sieję na siłę propagandy. natomiast nie daję się robić w bambuko chorym tytułom oraz rozdmuchanym aferom. dzieci powinniśmy chronić na wszelki możliwy sposób. nie wpadając przy tym w paranoję. czyli jeśli statystycznie rzecz biorąc najwięcej dzieci cierpi z powodu opiekunów/wypadków drogowych/niekompetentnych lekarzy/itd. itd/psów ( przykładowa kolejność) to tylko idiota podnosi larum rozdmuchując zagrożenia z końca listy, całkowicie pomijając te z początku. ale róbcie co chcecie. nie moja brocha.
                  • iwles Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 12:26

                    co nie znaczy, że należy te z końca listy lekceważyć, a to własnie ty proponujesz.
                    • moonshana Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 12:31
                      a w którymże miejscu tak proponuję? zdaje się że optuję za przeganianiem psów z placów zabaw, deklaruję prowadzenie swojego psa na smyczy itp. konfabulujesz, z braku argumentów. w związku z czym kończę dyskusję.
        • afro.ninja Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 08:26
          Trzeba dzwonic na policję, ewentualnie na straz miejską. Choc nie wiem jaki oni maja czas reakcji. Dotad wzywalam sm to przyjezdzali po godzinie. Zauważyłam jednak, ze jak jedna osoba zwroci uwagw to nagle znajdują sie tez i inni.
    • lady-z-gaga kretyński wątek 16.07.14, 08:37
      Pies bez smyczy pobiegnie przede wszystkim do innego psa, nie do dzieci. I z tego powodu jestem jak najbardziej za tym, aby w miescie psy nie biegały luzem. Bo psich awantur, pogryzień byłoby mnóstwo.

      Natomiast wypadki pogryzienia ludzi zdarzają się głownie poza miastem (gdzie i tak smyczy się nie uzywa, bez względu na przepisy), i bardzo często są to albo psy bezpańskie, wałęsające się. Zdarza się też, że pogryziony zostaje domownik, a na własnej posesji albo w mieszkaniu smyczy nikt nie zakłada. Przypadków pogryzienia na ulicy przez obcego psa naprawdę jest najmniej.
      • ichi51e Re: kretyński wątek 16.07.14, 08:59
        Wyjasnij to dziecku big_grin
      • lady-z-gaga Re: kretyński wątek 16.07.14, 09:08
        dzieci się boją (niektore) dorosli czasem też, i mają prawo się bać smile a człowiek w mieście ma prawo bez strachu chodzic po ulicy - napisałam przecież, ze jestem zwolenniczką prowadzenia psow na smyczy
        natomiast sugestia, że miejskie, domowe psy, oblizują się na mysl, że mogłyby dopaść jakieś dziecko, jest idiotyczna
        • kozica111 Re: kretyński wątek 16.07.14, 09:10
          Smycze bez sensu, natomiast kagańce powinny być obowiązkowe.
          • antychreza Re: kretyński wątek 16.07.14, 12:32
            Z tydzień temu widziałam jak pies i na smyczy i w kagańcu chlasną jęzorem dziecko w wózku. Akurat miało buzie na wysokości jego pyska. Dosłownie zesztywniało ze strachu i nawet nie pisnęło. W tym czasie pani właścicielka była zajęta wybieraniem czegoś tam na straganie i trzymanie wózka z własnym dzieckiem, smycz zwisała jej smętnie z przegubu razem z pierdylionem siat. Kolejna mundra zabrała i wielkiego psa i dziecko w wózku na sobotnie zakupy na zatłoczonym placu.
            Tak więc, ani smycz, ani kaganiec nic nie gwarantuje, tylko i wyłącznie pomyślunek właściciela.
        • lady-z-gaga mialo byc do Ichi:) n/t 16.07.14, 09:10
        • ichi51e Re: kretyński wątek 16.07.14, 12:18
          Tez mysle ze sie nie oblizuja big_grin
    • eo_n Re: Polowanie na dzieci 16.07.14, 11:56
      Wreszcie smile
      Boję się tylko, że nie przejdzie, bo idiotów nadal nie brak, szczególnie w sejmie tongue_out

      Szczęśliwie obecne przepisy sporadycznie są egzekwowane, więc luz. Ostatecznie te kilka stów warto zapłacić za komfort zwierzaka.

      I najważniejsze, że od kilku lat mogę się tym już nie przejmować zupełnie smile bo na wsi już wszyscy mojego psa poznali i nie mają nic przeciw temu, żeby sobie biegł luzem po ich łące czy lesie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka