rozamund 17.07.14, 12:45 Muszę wymienić baterię w kuchni. Podpowiecie, co nowego w dziedzinie kranów pojawiło się w ciągu ostatnich kilku lat? Co warto mieć, a co jest niepotrzebnym "bajerem"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mx3_sp Re: Kran kuchenny 17.07.14, 13:00 o bajerach nie napiszę, ale mój kran jest wysoki, ruchomy i koniecznie z wyjmowanym sitkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jematkajakichmalo Re: Kran kuchenny 17.07.14, 13:02 moj nie jest wysoki, ale ma weza z "prysznicem" to w tym przypadku wystarcza, bo siega az do garnkow stojacych na plycie wszystko inne zbedne Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Kran kuchenny 17.07.14, 13:23 a i jeszcze z mieszalnikiem oczywiście, nie lubię dwóch zaworów. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Kran kuchenny 17.07.14, 13:01 Wyciągane wylewki bardzo się przydają ale i często się psują. Należy też uwzględnić miejsce nad zlewem, tzn jak wysoko jest zawieszona szafka - głupia ja musiałam oddać taką baterię bo okazało się że jest za wysoka . Warto też zwrócić uwagę na dobry perlator - oszczędność wody itd. Ale uwaga: dłużej nalewa się przez to wodę do czajnika czy z uwagi na niskie ciśnienie źle wypłukuje np. resztki z sitka. Rewelacyjnie za to spłukuje pianę z płynu. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Kran kuchenny 17.07.14, 13:12 1. bardzo dobrze wspominam kran z wyciaganą rączką, takim prysznicem jakby. o ileż łatwiej sie nalewało wody do jakiegos garnka czy wiaderka, czy chocby opłukiwało zlew... 2. zastanów sie nad zamontowaniem takiego stacjonarnego filtra do wody. jak macie kiepską wodę to bardzo warto. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Kran kuchenny 17.07.14, 13:20 Ja mam z wyciąganą wylewką od 15 lat i bardzo sobie chwalę Odpowiedz Link Zgłoś
neffi79 Re: Kran kuchenny 17.07.14, 13:27 jestem wierna Hansgrohe, w poprzednich kuchniach zawsze montowałam hg i nigdy nie było awarii. Zawsze z wyciągana wylewką, jest niezastapiona w myciu duzych blach z pieca, czy samego zlewozmywaka, Do tego regulowany jednym nacisnieciem perlator. Musi byc masywna, lekko "chodzić" , to było dla mnie najwazniejsze Odpowiedz Link Zgłoś