oteczka 04.09.14, 16:56 nie chcieli mnie wypisać zwiałam sama i co dalej ? będą mnie ścigać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ichi51e Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:02 A dlaczego nie chcieli? Nie beda - szpital to nie wiezienie Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:06 Ale jak to nie chcieli?Czy 'na wlasna odpowiedzialnosc"nie dalo sie wypisac? Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorpomidorowy Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:06 jesli jestes nosiecielka ebola to tak w pozstalych przyp nie...poprostu moga nie przyjac cie z powrotem do szpitala lub uniemozliwic wyplate swiadczen/odszkodowania Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:06 ale nic nie podpisalas np ze wychodzisz na wlasna odpowiedzialnosc , tylko sobie po prosty poszlas))??? Odpowiedz Link Zgłoś
kall_inka Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:06 Chyba będziesz musiała wrócić po wypis Poza tym zawsze można wyjść na własną prośbę. A jak zwiałaś - w piżamie i ze stojakiem od kroplówki? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:06 A nie moglas poprosic o przepustke ? Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorpomidorowy Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:08 a , jednak daj im znac chocby telefonicznie bo beda musieli zawiadomic policje o zniknieciu, biora za ciebie odpowiedzialnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mariola233 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:11 Hak z psychiatryka to mogą cię szukać Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorpomidorowy Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:14 wydaje mi sie ze akurat rodzaj szpitala nie ma znaczenia.szpital przyjmujac pacjenta jest za niego odpowiedzialny i jesli znika, zglasza to policji. Znikniecie dla szpitala nie jest jednoznaczne z wyjsciem (swiadomym) do domu...raczej kazdy dorosly czlowiek jesli juz to wypisuje sie na zyczenie a nie zabiera manatki i w nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
aquella Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:57 raczej ka > zdy dorosly czlowiek jesli juz to wypisuje sie na zyczenie a nie zabiera manatk > i i w nogi. zdrowy na umyśle, a są też osoby chore Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:17 Jeżeli faktycznie uciekłaś nie mówiąc nic nikomu, to najprawdopodobniej zawiadomią policję. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:25 Ale jak to nie chcieli wypisać i zwiałaś? O ile nie jesteś ubezwlasnowolniona ani nie byłaś w zamkniętym psychiatryku, to mogłaś w dowolnym momencie wypisać się na własną odpowiedzialność. Jeżeli lekarze twierdzili że nie możesz, to złamali prawo - szpital to nie więzienie i nie ma przymusu leczenia, lekarzom nie wolno przetrzymywać pacjenta w szpitalu wbrew jego woli. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 17:30 A nie mogłaś skorzystać z opcji "na własne żądanie"? To jakiś zakład zamknięty był? Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:05 Już na wszystko odpisuję ,musiałam przelecieć się z psem Sprawa wygląda tak ,myłam okna we wtorek u byłej teściowej ,tak karnisz zawiesili że gdzieś było przebicie ,umyłam jedno okno ,do drugiego odpięłam firanki ,wycieram karnisz i jak mnie nie grzmotnie to spadłam na podłogę,pewnie uratowało mnie to że miałam gumowe klapki i stałam na plastikowej podstawce,kij pozbierałam się po tym i jeszcze 4 umyłam ,wróciłam do domu i chyba nerwy puściły bo ciśnienie skoczyło ,myślę dzwonię do lekarza ,zadzwoniłam na 999 i pytam czy mogę rozmawiać z lekarzem dyżurnym ,a dyspozytor pyta co chcę wiedzieć to opowiadam że 5 godz temu prąd mnie trochę trzepnął i teraz chyba z nerwów ciśnienie skoczyło .Stwierdził że wysyła karetkę ,dziw szybko przyjechali ,ciśnienie zmierzyli ,dali proszek pod język ale wolą zawieść do szpitala ,szpital blisko 10 minut od mojego domu,znowu opowieść i decyzja musi Pani zostać ja mówię że dobrze się czuję ,znowu konsultacje i decyzja nie nie wypuścimy Pani na dobę niech pani zostanie.Zostałam życie mi miłe ,mąż podrzucił koszule i szlafrok a oni mnie nie OIOM na 12 godz monitor ,kroplówki i cały czas opieka ,oczywiście jarzeniówka świeciła w oczy całą noc i pielęgniarka cały czas była ,wszystko ok rano mówię chcę do domu ,nie idzie Pani na oddział,wczoraj nikt się mną nie interesował dzisiaj przyszedł lekarz ,mówię że chce do domu się wypisać nie ,wyjdzie Pani może w połowie września ,ciuchy miałam w torebce ,getry ,tunika założyłam i wyszłam,a wcześniej poprosiłam o wyjęcie wenflonu bo ręka mi spuchła. Zorientowali się o 17 zadzwonili do męża że zawiadomią policję i tyle na razie nic się nie dzieje,kazali wrócić do szpitala . Odpowiedz Link Zgłoś
kall_inka Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:12 Nie martw się, jak prąd cię trzepnął, to powiesz, że ucieczka skutkiem szoku była Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:19 Ja luzik tylko mąż lata wkoło i drze chapę żebym wracała ,no od wtorku godz 11 chyba już bym zeszła ? nie zeszłam to ok ,nie mogę tam być ,rozumiem ta noc na OIOM te 12 godz to koszmar ale dzisiejsza noc jeszcze gorsza 2 jęczące staruszki znowu nie spałam ,jestem bardziej chora niż przed szpitalem ,a na zdrowy rozum wolny kraj ,wolny człowiek chcę wyjść to mają mnie wypisać na własne żądanie ,nie wypisali to wyszło jak wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 19:09 Chcieli cie trzymac bo bylas duper pacjrnten. Za takich nfz placi a nic robic nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusina_mama Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 23:20 OIOM? A z SOR nie pomyliłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 23:29 To,ze ja na OIOMie położyli po porażeniu w ogóle mnie nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:19 No chyba jednak słabo Ci to życie miłe... po jaką cholerę zwiałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:34 Ale piszesz jakbyś ciągle była w lekkim szoku Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:42 No jakby nie było prąd mnie trafił ,potem wrażenia ze szpitala ,dzisiaj ucieczka to chyba pod szok można podciągnąć? Ale tak naprawdę to dalej nie wiem mam mieć stres z tego powodu czy raczej nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 19:30 > oni maja stresa > ty nie musisz Nawet nie powinna! Zrób sobie, Oteczka, budyń i posiedź tu znami na ematce, tylko unikaj wątkówpowyżej 100 postów i z szybkimi przyrostami. I więcej nie myj okien teściowej-sama bowiem widzisz, jak to się kończy. Może teściowa nie wytrzyma i sama wymyje raz a porządnie i skutecznie Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 19:40 > oni maja stresa > ty nie musisz A dlaczego w szpitalu mieliby mieć stresa? Zawiadomili policję, że im pacjentka zwiała i teraz są kryci, jak w nocy wykituje. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 19:02 Ale zdążyli CI zrobić jakieś badania? Wiem, że to wszystko długo trwa, ale może rozsądniej było poczekać. Samo to że zwiałaś, zamiast normalnie się wpypisać świadczy, że jesteś w nie najlepszej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:40 Żyjemy w wolnym kraju, nikt nikogo nie trzyma na siłę w szpitalach (poza pewnymi wyjątkami). Wypisywalam sie na własne życzenie, także np. będąc w bardzo zaawansowanej ciazy, dostałam wypis z odpowiednia adnotacja i tyle. Jestem poczytana, więc nikt mnie nie ganiał. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:53 przepraszam, ale uśmiałam się setnie. Odpowiedz Link Zgłoś
blueluna Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:54 Ja tylko tak teoretycznie - jednym ze skutków porażeniem prądem może być obrzęk płuc. To perfidne powikłanie - bo tuż po porażeniu może nie być żadnych objawów - potrafią się rozwinąć błyskawicznie kilka dni później. Podobnie z zaburzeniami rytmu serca. I paroma innymi - np. uszkodzenie nerek. Myślę że to dlatego tak się przejęli Twoją osobą i chcieli pozostawić na obserwacji. Nie wymagałaś na tą chwilę skomplikowanych działań medycznych bo Twój stan tego nie wymagał a jedynie obserwacji w warunkach szpitalnych - bo Twój stan może ulec gwałtownemu pogorszeniu w ciągu najbliższych dni. Część rzeczy jest do wyłapania na czas kontrolnymi badaniami które pewnie były zaplanowane. Uciekając ze szpitala zrobiłaś delikatnie mówiąc - głupotę. Nie wiem czy możesz zostać obciążona kosztami leczenia gdyby Twój stan się pogorszył - ale po prostu ryzykujesz własnym zdrowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 19:43 oteczka napisała: > ka świeciła w oczy całą noc i pielęgniarka cały czas była ,wszystko ok rano mów > ię chcę do domu ,nie idzie Pani na oddział,wczoraj nikt się mną nie interesował > dzisiaj przyszedł lekarz ,mówię że chce do domu się wypisać nie ,wyjdzie Pani > może w połowie września ,ciuchy miałam w torebce ,getry ,tunika założyłam i wys Coś pieprzysz. Ani OIOM w takiej sprawie nie trzyma się kupy, ani trzymanie na obserwacji tygodniami, ani niewypuszczanie do domu - no chyba że lekarz sobie nieostrożnie zażartował a Ty w jakimś zaćmieniu wzięłaś to na poważnie. To na pewno nie był Lubiąż? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Dlaczego od razu zakładacie, że to był 04.09.14, 17:49 zakład zamknięty? Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Dlaczego od razu zakładacie, że to był 04.09.14, 18:25 Jezu nie mogłam tam zostać ten zapach ,a na śniadanie podali kromkę suchego chleba i 2 jajka na twardo nie wiem gdzie mam kabel od telefonu bo bym zdjęcia dodała,na OIOM obok chodził respirator i facet tak żężił że szok ,wczoraj dowiedziałam się że umarł . Ja rozumiem jestem chora to leżę ale nic mi nie jest wyniki wszystkie ok to po co ? pacjentów im brak? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dlaczego od razu zakładacie, że to był 04.09.14, 18:31 Pewnie po to, aby wyrobić normę NFZ. Wiele lat temu mnie podobnie potraktowano - musiałam leżeć w szpitalu 3 dni, tylko po to, aby zrobić badania i czekać na wyniki. Osobiście nie uciekałam ze szpitala, zawsze wychodziłam na własne żądanie. No może ze trzy razy wyszłam za pozwoleniem doktorów. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Dlaczego od razu zakładacie, że to był 04.09.14, 18:32 Pacjent któremu nic nie jest, to pacjent marzenie Kosztów badań się nie ponosi, kasa z nfz leci. Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Dlaczego od razu zakładacie, że to był 04.09.14, 18:51 peggy_su napisała: > Pacjent któremu nic nie jest, to pacjent marzenie Kosztów badań się nie pono > si, kasa z nfz leci. Dlatego podejrzewam że byłam właśnie takim pacjentem,dla kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Dlaczego od razu zakładacie, że to był 04.09.14, 20:00 nie, po prostu powikania czesto pojawiaja sie po jakims czasie powinnas byla wyjsc na wasne zadanie a nie uciekac jak dzieciak Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Dlaczego od razu zakładacie, że to był 04.09.14, 21:15 pacjentów im brak? zalezy do którego szpitala trafiłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
mnietoniemi Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:42 oteczka napisała: > nie chcieli mnie wypisać zwiałam sama i co dalej ? będą mnie ścigać? Zapraszam do wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,567,153718013,,Pacjentki_szpitali_psychiatrycznych.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:47 ty czytasz ? mnie prąd poraził byłam na kardiologi i OIOM Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:51 Tak na logike to zdrowych na OIOMach nie trzymaja.... Moze lepiej wroc? Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 18:48 mają obowiązek powiadomić policję Odpowiedz Link Zgłoś
mnietoniemi Re: Jeśli z psychiatryka 04.09.14, 19:04 antyk-acap napisał: > to tak Spadaj cieciu! Cieć, to stan umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 19:19 Czy ci proazenie pradem nie zaszkodzilo, mozesz dowiedziec sie dopiero po kilku dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
lajente Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 19:26 Poważnie, cieszę się, że nie jestem lekarzem. Nie dałabym rady pracować z ludźmi jak tu czytam te wszystkie historie. A to za mało badań - konował oszczędza, za chwilę za dużo badań - konował zarabia, a to brak opieki, a to za dużo opieki, a to nie chcą brać do szpitala, a to nie chcą wypisać. Jak się nie obrócisz to źle. Polaku - lecz się sam. Ewentualnie u Goździkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 19:49 A to za mało badań - konował oszczędza, > za chwilę za dużo badań - konował zarabia A ktoś tu napisał coś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 20:02 Tak, autorka podejrzewa lekarzy o chec wyludzenia pieniedzy z funduszu, pomimo, ze pacjenci tryskaja zdrowiem, klada ich na oiom! niespotykana dziecinada oby za 2 dni nie wysiadly ci nerki lub serce! ae wtedy nie powinni cie przyjac spowrotem lub obciazyc kosztami leczenia Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 20:04 Ty? "Pacjent któremu nic nie jest, to pacjent marzenie smile Kosztów badań się nie ponosi, kasa z nfz leci. " Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 20:14 Ja akurat napisałam z własnego doświadczenia. ój mąż regularnie przetrzymywany jest w szpitalu 3-5 dni bo tak się opłaca, mając przy tym 1-2 badania przez cały pobyt. W "naszym" szpitalu nikt się nie kryje z tym że tak jest. Takie są realia szpitalno-nfzowe w Polsce. Natomiast nie wyzywałam nikogo od konowałów i nie posądzałam o działanie dla korzyści własnej. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 22:27 To nie do konca tak, ze sie "opłaca", tylko często NFZ wymaga pobytu minimum 3-dniowego. Jeśli jest krótszy w ogóle nie zapłaci. Nie każde badanie jest refundowane jako procedura jednodniowa, a jeśli nie jest to pacjent musi spełnić kryteria czasowe pobytu. Co jest idiotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 22:37 Czyli sie nie opłaca, mówiąc w skrócie. Ostatnio usłyszałam o przypadku. Dziecko, narosl/zgrubienie pod brodą, skierowanie na oddział laryngologii w celu wykluczenia nowotworu, tomograf, nowotwór wykluczony. Wypisane, przyjęcie na zabieg za dwa tygodnie, ciekawe dlaczego? Dziecko źle się czuje, po telefonach i układach lekarsko-szpitalnych przyjęte na chir. dziecięcą, odbarczone, wszystko zeszło po nakłuciu i gmeraniu. Komuś NFZ nie zapłaci, albo laryngologii, albo chirurgii, loteria, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 20:26 Gratuluję. Jęsli umrzesz po kilku dniach, znów będa mówic, że konowały nie wyleczyły. Poczytaj o zgonach po jakims czasie od porażenia. Chcieli cie monitorować, ale wiedziałas lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 20:54 Ematka ją monitoruje, w przyjemniejszych warunkach ;p Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 21:12 Nawet bym sie zaśmiała, gdyby nie to,że zrobiła cos, co moze skonczyc sie smiercią. Ostatnio wpadł mi w ręce artykuł w piśmie medycznym, gdzie przypominano o konieczności hospitalizacji po porażeniu z powodu zagrożenia zgonem w ciągu kilku dni. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 21:02 Z drugiej jednak strony pacjent powinien byc poinformowany dlaczego chca go przetrzymac w szpitalu. To, jakby nie patrzec, ich obowiazek i ulatwienie sobie pracy. W wiekszosci pacjenci szczegolowo pinformowani nie robia glupstw. Odpowiedz Link Zgłoś
spalona_gora Re: Otóż to!!! Informacja. 05.09.14, 05:22 W polskich szpitalach pacjenta traktuje się jak przedmiot. Podłącza się go, odłącza, przenosi itp. nie udzielając żadnych informacji o celowości tych działań. Jak się człowiek upomni to z łaski dostanie jakieś informacje organizacyjne (np. "musi pani zostać jeszcze kilka dni". Dlaczego? Nie wiadomo). Tak naprawdę jakiekolwiek merytoryczne informacje można uzyskać dopiero z wypisu. Tymczasem jak wiadomo nie tylko psychologom człowiek dorosły traktowany jak dziecko zaczyna zachowywać się jak dziecko. I ten właśnie mechanizm tutaj wystąpił. Oteczka próbowała załatwić tę sprawę "dorośle", usiłowała rozmawiać na ten temat i wypisać się jak cywilizowany człowiek. Tymczasem szpital użył argumentu "musisz zostać, bo tak ci każemy". To oteczka udowodniła, że nie musi. Niestety, jak znam życie nikomu w szpitalu nie da to do myślenia i zapewne będą uważać, że trafiła im się pacjentka-wariatka i "z kim oni muszą pracować?". A wystarczyłoby udzielić wyczerpujących informacji i pozwolić pacjentowi na tej podstawie decydować o sobie, bo pacjent - jak widać - i tak będzie decydował, a niedoinformowany zadecyduje źle - źle dla siebie i źle dla szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 21:02 oteczka napisała: > nie chcieli mnie wypisać zwiałam sama i co dalej ? będą mnie ścigać? Zachowałaś się jak dziesięciolatka- w sumie powinni cię znaleźć i się upewnić, czy masz dobrą opiekę, bo ewidentnie nie odnajdujesz się w społeczeństwie... Czas dorosnąć Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 21:07 Też zwiałam, z patologii ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re:Ale nikt mnie 04.09.14, 21:13 ścigał, to było kilkanascie lat temu, a w szpitalu akurat zrobił sie zamet z pijanym lekarzem na dyżurze. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 21:24 Zlitujcie sie bo nie chce mi sie szukac - czy bylo wyjasnione dlaczego karnisze byly pod napieciem? Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 22:35 > Zlitujcie sie bo nie chce mi sie szukac - czy bylo wyjasnione dlaczego karnisze > byly pod napieciem? Bo Oteczka nie zaprosiła teściowej na święta Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 wyłudzanie swiadczen-przedłuzony pobyt 04.09.14, 21:26 Czytam niektóre wypowiedzi w stylu" taki pacjent to złoto, nic nie trzeba robić, a NFZ płaci". Laski, wy naprawdę nie wiecie, jak jest w szpitalach? NFZ płaci dopiero po jakimś czasie, każdy dzień jest na wagę złota, a często za dwa dni nie dostają nic. A leczyć jakoś muszą. Przecież lekarze nie biorą tej kasy do kieszeni! Pretensje do NFZ i ministerstwa, a nie do tych, potem pretensje, że nie ma miejsc, że nie am papieru w toaletach,że braki w personelu. Jeśli Oteczka zacznie schodzić wcześniej, niż mina 14 dni od jej ucieczki i wyląduje w tym samym szpitalu, nie dostanie on nic. A będzie potrzebny lekarz, łóżko, pielęgniarka, wyżywienie, leki. Nie wiem nawet, czy zapłaca za te 24 h, które spędziła w szpitalu, być może nie. Fajnie? Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: wyłudzanie swiadczen-przedłuzony pobyt 04.09.14, 21:55 Do lekarzy nie mam żadnych pretensji, akurat trafiamy każdorazowo na dobrych fachowców w tym konkretnym miejscu. Mąż siedzi karnie ile każą, ma w tym czasie 2 usg, dostaje lek, który standardowo dostaje do domu i pracuje sobie przy lapku z łóżka szpitalnego. Nie uważam żeby Oteczka dobrze zrobiła zwiewając. Trzeba było posiedzieć ile zalecili i nie wydziwiać. Ewentualnie jak człowiek po tygodniu się wypisać, a nie uciekać. Ale mam wrażenie że kobieta w szoku jeszcze jest. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: wyłudzanie swiadczen-przedłuzony pobyt 04.09.14, 22:03 A ja mysle że nie była w szoku, po prostu nie wiedziala, co jej grozi. Mogli jej powiedziec, mogla tez zapytac. Ale powinni ja poinformować, bo maja taki obowiązek przy wypisie na wlasne zyczenie, tyle,że nie mieli okazji, bo zwiała. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: wyłudzanie swiadczen-przedłuzony pobyt 04.09.14, 22:06 Gdyby ją poinformowali przyjmując, że będzie miała takie a takie badania, iże musi pani poleżeć ileś tam dni bo w takim czasie mogą się pojawić skutki porażenia, to też pewnie by nie uciekła. Ale brak informacji to częsty problem w polskich szpitalach. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: wyłudzanie swiadczen-przedłuzony pobyt 04.09.14, 22:09 To prawda. Czasem dlatego,że nie chcą stresować pacjenta, czasem dlatego,że maja to gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: wyłudzanie swiadczen-przedłuzony pobyt 05.09.14, 04:56 > To prawda. Czasem dlatego,że nie chcą stresować pacjenta, czasem dlatego,że maj > a to gdzieś. Brak info stresuje o wiele bardziej Mnie tak nie chcieli denerwowac na patologii ciazy, tylko bylo "niech sie pani nie denerwuje, spokojnie". Prawie sie wykonczylam w polskim szpitalu przez brak informacji wlasnie. A autorce tez mogli powiedziec bez dramatyzowania i straszeniazejsciem ze skutki porazenia moga byc po paru dniach, ze serce, ze pluca itd. Ze trzeba poobserwowac przez iles tam dni, zrobic takie i takie badania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: wyłudzanie swiadczen-przedłuzony pobyt 05.09.14, 08:28 A co Twemu mężowi? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 22:29 Napisałam kiedyś, że uciekłam z pracy. ematki pojechały po mnie, jak po łysej kobyle. Bardzo twórcze wtedy były Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 22:38 Weź, Rosa, nie porównuj. Uciekła ze szpitala, grozi jej smiertelne niebezpieczenstwo. Generalnie ucieczka to szczeniacka jest. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 23:36 Skąd wiesz, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo? Całkiem niedawno zostałam zabrana karetką do szpitala i na siłę zatrzymana na noc - w sensie grozili mi powiadomieniem policji, jeśli wyjdę. Wyszłam na własne żądanie. Do dziś żyję i nikt jakoś policji nie wezwał. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 23:40 Stąd,że mówi się, żeby zostać w szpitalu po porażeniu, bo można zejśc, tak po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 23:43 rosa, ale w tym wątku zupełnie wyjątkowo NIE chodzi o ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 23:49 Głupio pytasz- rosa wszystko miała Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 11:19 kk345 napisała: > Głupio pytasz- rosa wszystko miała Bo ty wiesz lepiej ode mnie, gdzie mam się podrapać, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 11:18 Nie, nigdy. Nie znałam przyczyny pobytu w szpitalu oteczki. Poza tym pisze na forum, więc nie wydaje mi się, aby groziło jej śmiertelne niebezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 11:31 Poza tym pisze na f > orum, więc nie wydaje mi się, aby groziło jej śmiertelne niebezpieczeństwo. Pisałam przecież, że skutki mogą pojawić się dopiero po kilku dniach. Nie pojawiły się i super, ciesze się bardzo, ale na tamtym etapie nie było wiadomo, czy się nie pojawią. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 12:07 Wiem, wiem. Ale z tego, co zrozumiałam z postów oteczki, to lekarze niczego jej nie wyjaśnili, chcieli ją przetrzymać do połowy września. Przy porażeniu prądem jest konieczny taki pobyt na obserwacji? Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 12:20 Znaczy zadzwonić do administracji ? głupio mi teraz iść, na oddziale pracuje koleżanka córki ,moja sąsiadka a ordynator to chłopak z którym chodziłam do podstawówki i jeszcze parę pielęgniarek z okolicy ,mam nadzieję że jednak tego nie rozniosą że im zwiałam.A najgorsze jest to że czuję się fatalnie ,cały czas myślę o tym wypadku,o niczym innym nie jestem w stanie ,wydaje mi się że wszystko mnie boli za chwilę to wyląduje u czubków też blisko10 minut drogi od mojego domu tylko chyba gorzej będzie zwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 14:13 Tak. Zadzwoń do administracji. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 23:48 Stąd wie, że ja prąd kopnął, a po tym może się bez objawów dziś, za kilka dni przekręcić. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 11:20 Już napisałam, że nie znałam przyczyny jej pobytu w szpitalu. Teraz już wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 10:26 Stąd, że porażenie prądem jest dość podstępne i skutki mogą wyjść dopiero po jakimś czasie (równowaga elektrolitowa, coś z sercem) - to nie jest tak, że "o, walnął mnie prąd, ale na oko nic mi nie jest, więc luzik". Standardowo ofiary poddaje się obserwacji przez parę dni, nawet do tygodnia, a jak się coś dzieje, to i dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Uciekłam ze szpitala 04.09.14, 23:54 Czemu karnisz był pod napięciem? Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 00:00 Dygresja. Musiał być skoro nią miotnęło. Co prawda nie widać Oteczki, może pojechała po pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 00:26 Bo to u tesciowej U tesciowej strach wode z kranu wypic Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 00:48 musiałam się przespać ,żyję nic mi nie jest ,byłam 3 dni w szpitalu badania porobili,wyniki wszystkie z dzisiaj bardzo dobre ,nie przeczę że zachowałam się jak dziecko ale jeżeli mówię że chcę się wypisać to mam takie prawo ,nikt na siłę nie może mnie zatrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 08:29 Każdy normalny człowiek wieje ze szpitala państwowego. Odpowiedz Link Zgłoś
hunkis Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 11:01 a pomyślalaś jak obciążylas emeocjonalnie męża? w szpitalu pilnuje cię personel, jeśli cos się zacznie dziać to zareaguje. współczuje mężowi stresu jaki mu zafundowałaś, pewnie nie spał całą noc i sprawdzał czy jeszcze żyjesz czy już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 10:29 Ścigać nie będą chyba, ale głupio zrobiłaś. Porażenie prądem bywa podstępne (inna sprawa skąd prąd w karniszu?). A nie mogłaś się na żądanie wypisać? Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 10:52 Na izbie przyjęć powiedzieli że standardowo ,nawet jak nic się nie dzieje ,zostawiają na dobę ,przez 12 godz od 18 do 6 rano byłam cały czas podłączona do aparatury ,powiedzieli że serce może zatrzymać się nawet po paru godz od zdarzenia,wszystko jest ok ,nie chcieli mnie wypisać nie chcieli dyskutować ,mąż mówi że jednak chyba byłam za mało stanowcza ,niby taka rozdarta jestem ale głupio mi było robić aferę ,wiem że zachowałam się głupio ale nie dawałam rady tam być i to traktowanie jak małe nieogarnięte dziecko ,nikt nic nie powie nie odpowie byłam na prześwietleniu płuc ,zastanawiałam się po co ,teraz już wiem.Prąd był w karniszu bo musieli kołek wstrzelić prosto w kabel ,karnisz metalowy . Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 11:10 No niestety, kultura pracowników państwowej służby zdrowia "powala". Dziwnym trafem w prywatnych gabinetach jakoś umieją wszystko cierpliwie wyjaśnić i być grzeczni. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Uciekłam ze szpitala 05.09.14, 11:14 oteczka napisała: nie chcieli mnie wypisać nie chcieli dyskutować To wina lekarzy, bo powinni byli rzeczowo wyjaśnić Ci co może się zdarzyć, dlaczego robią takie a nie inne badania i wytłumaczyć Ci co się stanie/może stać jeśli wyjdziesz zbyt wcześnie na własne żądanie. Nie mają też prawa zatrzymywać nikogo na siłę, ani odmawiać takiego wypisu jeśli ktoś mimo tłumaczeń się uprze. Życzę zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 11:14 A jeszcze jedna rzecz mnie interesuje ,wyślą mi papiery znaczy wypis ze szpitala ? czy będę musiała sam iść ? nie ukrywam że nie mam ochoty na wizytę w szpitalu .Co zrobić żeby dostać całą dokumentację ? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 11:53 oteczka napisała: > wyślą mi papiery znaczy wypis ze szpital > a ? czy będę musiała sam iść ? nie ukrywam że nie mam ochoty na wizytę w szpit > alu .Co zrobić żeby dostać całą dokumentację ? Wypis musisz odebrać osobiście, zadzwoń wcześniej i zapytaj czy np mąż mógłby to zrobić i pod jakimi warunkami jeśli go przy przyjęciu nie upoważniłaś. Na ogół odbiera się go bez kontaktu z tym lekarzem, który Cie leczył jeśli Cię to pocieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 12:16 oteczka napisała: > Aczy będę musiała sam iść ? nie ukrywam że nie mam ochoty na wizytę w szpit > alu .Co zrobić żeby dostać całą dokumentację ? co, nagle odwagi brak? rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 12:19 A ja się wcale oteczce nie dziwię, że nie chce iść po wypis. Ledwo dwie noce tam wytrzymała i nie pisała o tym miejscu nic pochlebnego, więc dlaczego miałaby się narażać na jakieś nieprzyjemności? Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 12:28 No faktycznie, okropny szpital. Monitorowanie całą dobę i czuwająca pielęgniarka. Skandal po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 12:36 sniyg napisał: > No faktycznie, okropny szpital. Monitorowanie całą dobę i czuwająca pielęgniark > a. Skandal po prostu. a gdzie napisałam że okropny ? opieka bardzo dobra aż za dobra, napisałam że czułam się tam fatalnie ,oprócz tego dobijał mnie brak informacji i to traktowanie jak bym miała 5 lat a dobił mnie lekarz tym że powiedział że wyjdę w połowie miesiąca.Zadziała chwila nie pomyślałam i zwiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 12:41 Nie piszę, że ty napisałaś, odpowiadam na post rosy, która twierdzi, że o szpitalu nie napisałaś nic pochlebnego. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 14:15 Ja tak zrozumiałam wypowiedzi oteczki. Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 12:27 lusitania2 napisał: > oteczka napisała: > > > Aczy będę musiała sam iść ? nie ukrywam że nie mam ochoty na wizytę w szp > it > > alu .Co zrobić żeby dostać całą dokumentację ? > > co, nagle odwagi brak? a co ma odwaga do tego ,jestem psychicznie wykończona nie chcę wdawać się w niepotrzebne dyskusje ,większość osób tam mnie zna i pewnie dlatego wyszło jak wyszło że nie postawiłam się od razu tylko zwiałam jak dziecko > rotfl > Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Uciekłam ze szpitala 13.09.14, 15:23 no i co?? dorwali Cię, sama poszłaś, czy leżysz w szpitalu?? swoją drogą połowa tego wątku powinna zostać usunięta, wszak gro ludzi zwraca się do autorki a powinni to robić na priv... Odpowiedz Link Zgłoś
wielkanocnaniespodzianka Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 15:36 najczęściej uciekają pacjenci z zaburzeniami psychiatrycznymi. nie łykałaś leków, gdy ci dawali..? Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 06.09.14, 17:25 muszę cię rozczarować ,porażenia prądem nie leczy się lekami ,monitoruje się pracę serca ,dostałam w kroplówce potas i glukozę , nie miałam co łykać nie wynaleźli tabletek na porażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkanocnaniespodzianka Re: Uciekłam ze szpitala 07.09.14, 11:07 czemu od razu pomyślałaś o sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: Uciekłam ze szpitala 07.09.14, 12:18 Piszesz w moim wątku ,odpowiadasz na moje posty to odpisuję ,chyba że wątki pomyliłaś to wróć do właściwego ,tu raczej niczego nie wniosłaś. Odpowiedz Link Zgłoś