Dodaj do ulubionych

Do nauczycielek: dostosowanie wymagań

20.09.14, 09:36
Czy oprócz form i metod pracy z dzieckiem z dysfunkcją, dostosowujecie również przedmiotowy system oceniania? Chodzi mi o dzieci w normie intelektualnej. Czyli np na piątkę jeden musi umieć to i to, a drugi tylko to. Robicie tak?
Obserwuj wątek
    • damakama Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 12:38
      Jeżeli uczeń jest "w normie intelektualnej" i nie ma w orzeczeniu PPP, że należy obniżyć wymagania w jakimś zakresie, to oczywiście wymagania ma takie same jak pozostali uczniowie.
      • zebra12 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 12:44
        Nie ma w orzeczeniu, ale jak np ma autyzm, to jednak znaczne ograniczenia w percepcji.
        • zuzanna56 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 12:50
          Wymagania te same.
          • zebra12 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 13:34
            Nam nakazano robić dla każdego, kto ma orzeczenie lub opinię. Tak, żeby każde dziecko miało szansę na 5 czy 6 mimo deficytów czy ograniczeń.
            • zuzanna56 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 14:22
              Rozumiem dysleksję i dysgrafię. Rozumiem chorobę typu zanik mięśni. Ktoś jest ciężko chory lub prawie nie widzi i ja mu umożliwiam naukę, dostosowuję się i on też ma szansę na 5. To piszemy w dostosowaniach, ale nie w wymaganiach na poszczególne oceny, te są jednakowe dla wszystkich.
            • mamma_2012 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 14:30
              To ktoś popełnił błąd. Jeśli nie ma obniżonych wymagań ma sprostać "normalnym", a nauczyciel tylko odpowiada za stworzenie warunków, czyli np. wydłużenie czasu, wydruk większa czcionka, odczytanie polecenia i inne takie udogodnienia.
      • magiczna_marta Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 14:28
        W orzeczeniu o potrzebie ksztalcenia specjalnego, a na podstawie takiego pisze sie IPET, nie ma ani slowa o obnizeniu wymagan. Dostosowanie formy do ucznia a obnizenie wymagan to nie to samo, a mam wrazenie ze takie jest przeswiadczenie niektorych osob.
        • zebra12 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 14:38
          U nas od dłuższego czasu toczy się zażarta dyskusja na ten temat. Czy dzieci z obniżonym potencjałem intelektualnym lub trudnościami w sferze komunikacji mogą być oceniane tak samo jak zdrowe. Jednak analizując rozporządzenie MEN można dojść do wniosku, że jednak nie. To, że dostosowujemy formy i metody pracy to oczywiste, ale przecież taki autystyk, choćby ze względu na niewłaściwą intonację, nigdy nie zadeklamuje wiersza na 5. A jednak ma prawo dostać 5 z recytacji. Jak więc go ocenić?
          • zuzanna56 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 20.09.14, 16:23
            Akurat dziecka z autyzmem nigdy nie uczyłam. Może po prostu niech nie deklamuje wiersza ale niech zrobi coś innego, inny rodzaj zadania?
            • zebra12 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 07:18
              To był tylko przykład. Chodzi o dostosowanie oceniania do możliwości dziecka, tak, by każde mogło odnieść sukces na miarę swoich możliwości.
              Nie musi być uczeń z autyzmem, bo przecież każda dysfunkcja uniemożliwia w pewnym obszarze przyswajanie wiedzy.
              • najma78 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 08:35
                zebra12 napisała:

                > To był tylko przykład. Chodzi o dostosowanie oceniania do możliwości dziecka, t
                > ak, by każde mogło odnieść sukces na miarę swoich możliwości.

                Oczywiscie ze ocenianie powinno byc dostosowane do mozliwosci ale to dosc skomplikowane jest. Zalezy od rodzaju dysfunkcji i stopnia nasilenia. Tak naprawde sa dzieci ktore nigdy nie odniosa sukcesu w okreslonych obszadach bo dysfunckcje im to umiemoliwa np dziecko z wada wymowy lub trudnoscia (takze psychiczna) w komunikacji nie zaprezentuje swojej pracy dobrze ale moze ja dobrze zrobic. Dziecko z wada fizyczna ale intelektualnie zupelnie w normie nie bedzie w grupie dzieci ze specjalnymi potrzebami intelektualnymi ale np z wf nie bedzie oceniane. Itp. Do tego nalezy podejsc indywidualnie. Ja pracuje m.in z dziecmi ze specjalnymi potrzebami w tym z autyzmem i choc nie jestem nauczycielka a w tlumaczeniu wyzszym asystentem nauczyciela (prowadze niektore zajecia samodzielnie z klasa) to wspolpracujemy i pomagamy takze oceniac, robia to tez inne osoby wspomagajace (nie nauczyciele) dzieci. Np dzieci z autyzmem maja osobe wspomagajaca, taka osoba siedzi z uczniem na lekcji, prowadzi osobny zeszyt i nie tyle pomaga co zapewnia wsparcie w pracy takiego ucznia i nauczyciela. Autystycy nie zawsze na lekcje przychodza, jesli maja potrzebe to pracuja wlasnie z osoba wspomagajaca w osobnym pomieszczeniu itd. To wogole jest szeroki temat i duzo moznaby pisac i dyskutowac.
                • zebra12 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 21:09
                  Właśnie wiem, że to skomplikowane z tymi wymaganiami na poszczególne stopnie dla autystyków, a jednak muszę je jakoś napisać.... Zabieram się już tydzień i nic.
          • scher Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 07:28
            zebra12 napisała:

            > A jednak ma prawo dostać 5 z recytacji.

            Kto tak powiedział?
          • naomi19 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 08:50
            Jesli chodza do tej samej szkoly, co zdrowe,to oczywiscie powinny byc oceniane tak samo. Zawsze mozna obnizyc wymagania i isc do szkoly specjalnej, ale nie, rodzice na to nie sa chetni. Niech wiec bedzie sprawiedliwie.
        • little_fish Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 09:41
          a to zależy z jakiego powodu wydano orzeczenie - moim zdaniem kluczowe jest sformułowanie autorki, że chodzi o dzieci w normie intelektualnej - tu nie ma powodu by obniżać wymagania. Natomiast jeśli chodzi o wystepujące dysfunkcje i trudności, to po prostu zmienia się te wymagania i nie każe się jąkającemu dziecku recytować wiersza przed całą klasą, aby postawić mu 3. Jezeli dziecko jest w normie intelektualnej, to nie może iść (jak ktoś poniżej sugerował) do szkoły specjalnej. Jeżeli dziecko ma orzeczenie na podstawie upośledzenia, to jak najbardziej będzie tam o obniżeniu wymagań.
          • zuzanna56 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 11:04
            Uczę w klasie maturalnej osobę która jąka się. Oceniam ją trochę inaczej, zresztą jak jest spokojna na mojej lekcji to jąka się znacznie mniej. Ale nie muszę tego nigdzie zapisywać. I tak robi każdy nauczyciel z tą osobą.
            Osób z ciężkimi zaburzeniami nie mamy w szkole. Nie jesteśmy w tej dziedzinie specjalistami.
            • little_fish Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 11:11
              jąkanie to tylko przykład - można dziecko przesłuchać na osobności, problem może być np. u dzieci z niedosłuchem,czy niedowidzeniem - wtedy też można "zamienić" wymagania i rzeczy za które dostaje się oceny. Nie oznacza to, że dziecko umie mniej, ale ma ma po prostu inne zadania do wykonania na ocenę, lub stworzone korzystniejsze dla niego warunki.
              • nangaparbat3 Re: Do nauczycielek: dostosowanie wymagań 21.09.14, 21:55
                little_fish napisała:

                > Nie oznacza to, że dziecko um
                > ie mniej
                , ale ma ma po prostu inne zadania do wykonania na ocenę, lub stworzone
                > korzystniejsze dla niego warunki.

                To bardzo ważne, co piszesz - proste obnizenie wymagań jest krzywdzące dla uczniow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka