Dodaj do ulubionych

Detetyk dla sfrustrowanej?

06.11.14, 09:27
Mam pytanie do mam, które korzystały z diety ułożonej indywidualnie dla nich przez. Mam nadwagę, ostatnio byłam dość długo unieruchomiona: zagrożona ciąża, poronienie, komplikacje (ciągle trwające) po zabiegu. Ponieważ źle wyglądam i czuję się ze sobą, myślę o diecie. Zastanawiam się, na ile będzie ona skuteczna dla osoby, która przez najbliższe tygodnie nie będzie mogła ćwiczyć (ewentualnie dopuszczalne niezbyt szybkie spacery). Jeżeli któraś z Was ma lub miała podobny problem i poradziła sobie z nim - napiszcie. Może macie namiar na dobrego dietetyka w Warszawie? Musi to być ktoś, kto weźmie pod uwagę również moje problemy zdrowotne.
Obserwuj wątek
    • elf1977 Re: Detetyk dla sfrustrowanej? 06.11.14, 10:50
      Dietetyk, miało być.
    • feel_good_inc Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 06.11.14, 12:10
      Zestaw badań i dowiedzieć się co możesz, a czego nie możesz jeść?
      Do tego każdy rodzinny ma na 100% ulotki z gotowymi jadłospisami np. dla cukrzyków z określonym dziennym limitem kalorycznym - więc nie dość, że dostaniesz to samo co za pieniądze u dietetyka, to jeszcze za trzy miesiące nie przylecisz tu płakać, jak to [tu wstawić nazwę diety albo dietetyka] zrujnował ci zdrowie.
      • elf1977 Re: Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 06.11.14, 12:15
        Mogę jeść wszystko jestem zdrowa. Nie mam i nie miałam cukrzycy. Piszę o problemach wynikających z ciąży i poronienia. To, że poroniłam, nie oznacza, że jestem chora.
        Badania oczywiście cie zrobiłam - wyszły dobrze.
        Czy uważasz, że dobrze zbilansowana dieta ułożona przez dietetyka jest groźna?
        • feel_good_inc Re: Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 06.11.14, 14:06
          elf1977 napisała:
          > Mogę jeść wszystko jestem zdrowa. Nie mam i nie miałam cukrzycy. Piszę o proble
          > mach wynikających z ciąży i poronienia. To, że poroniłam, nie oznacza, że jeste
          > m chora.
          > Badania oczywiście cie zrobiłam - wyszły dobrze.

          Wcześniej o tym nie pisałaś, a można było mieć wrażenie, że masz jakieś problemy zdrowotne.

          > Czy uważasz, że dobrze zbilansowana dieta ułożona przez dietetyka jest groźna?

          Patrząc na to, kogo w Polsce nazywa się dietetykiem, to owszem.
          • elf1977 Re: Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 06.11.14, 14:37
            Dlatego proszę o informację na temat tego, skąd wziąć dobrego dietetyka.
            Mój problem polega na tym, że po zabiegu łyżeczkowania mam problemy ginekologiczne, jestem osłabiona, biorę już drugi silny antybiotyk, ćwiczyć raczej nie będę mogła przez następne 3 -4 tygodnie. Mimo to chciałabym zacząć chudnąć - potrzeba mi diety dobrze zbilansowanej, pełnej żelaza, ale niezbyt kalorycznej.
            • paniusiapobuleczki Re: Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 06.11.14, 23:28
              Wyguglaj sobie "Dietosfera". Byłam polecam
              • zielona.limonka Re: Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 06.11.14, 23:38
                Ja też byłam. Sympatycznie, ale nie schudłam prawie wcale.
              • elf1977 Re: Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 07.11.14, 08:48
                Dzięki, na pewno sprawdzę.
            • madzioreck Re: Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 07.11.14, 00:15
              Zaraz mnie ematki zlinczują, ale napiszę - nie martw się brakiem ruchu. Czy możesz teraz ćwiczyć czy nie, zawsze jest dobry czas na zmiany wink Czasem nawet tak lepiej, niż zaczynać z grubej rury ze wszystkim naraz i się zniechęcić. Poza tym, da się schudnąć bez ćwiczeń. Zrzuciłam w ciul kilo nie ćwicząc ani dnia, no, nie licząc jednego z siostrzeńcami na basenie, kiedy napływałam się jak głupek, bo mię smarkacze wzięli pod włos, że nie dam rady wink
              Powodzenia i zdrowiej, jedz dużo mięsa i jajek smile
              Dietetyka poszukaj... naprawdę dobrego. Chroń mnie borze szumiący przed jakimiś 90% z nich...
              • elf1977 Re: Może by tak najpierw wizyta u lekarza? 07.11.14, 08:49
                Chciałabym, żeby tak się dało, spróbuję.
    • awidyna Re: Detetyk dla sfrustrowanej? 06.11.14, 15:50
      W Twoim przypadku na początek wskazana byłaby dieta bogatobiałkowa w celu odbudowy komórek i tkanek, tworzenia ciał odpornościowych, enzymów i hormonów. Oczywiście ze zmniejszoną podażą kcal. To na początek. Następnie dieta z ograniczeniem łatwo przyswajalnych węglowodanów. Jak chcesz to napisz na maila gazetowego, to Ci odpiszę jakie informacje potrzebuję o Tobie to ułożę Ci dietę.
      Tylko, że z tym jest tak, że samo ułożenie nie pomoże wink Trzeba stosować wink
      • jola-kotka Re: Detetyk dla sfrustrowanej? 06.11.14, 22:01
        Corpo fit masz w wawie a w nim dietetyka,zabiegi i co tam chcesz,zadzwoń umów się fajni,doświadczeni ludzie tam są.
      • elf1977 Re: Detetyk dla sfrustrowanej? 07.11.14, 08:56
        Dzięki, napiszę. Ze stosowaniem zawsze bieda, to w diecie najgorszewink
    • stara-a-naiwna Re: Detetyk dla sfrustrowanej? 07.11.14, 08:35
      a ja juz Ci powiem to co usłyszysz od dietetyka

      - jedz ciemny (ciężki!) chleb (nie taki ciemny oszukany barwiony karmelem)
      - odstaw cukry; słodycze, ciasta, słodzone jogurty = owocowe, soki i napoje gazowane, spróbuj mniej słodzić herbatę i kawę.
      (pij wodę i herbaty owocowe + zieloną, czerwoną i rooibosa)
      - zamiast całej porcji ziemniaków nakładaj sobie pół + dodatkowa porcję warzyw (najlepiej najmniej przetworzonych = czym bardziej surowe tym lepsze)
      - jedz 5 posiłków dziennie - jako przegryzkę między głównymi posiłkami jedz jabłko, marchewkę, surówkę itp
      - w miarę możliwości mniej smażonego na rzecz duszonego (i zamiast wieprzowiny więcej ryb, drobiu, wołowiny)

      Poza tym nie wierze w żadną mono dietę typu: odstaw XXX i jedz same zielone warzywa... Zbilansowana dieta zapewni Ci wszystkie konieczne dla zdrowia elementy (witaminy, minerały)
      Schudłam kędyś ponad 10 kg!
      To możliwe bez katowania się

      ps. a spacery to dobra forma aktywności - wyjdź z domu wcześniej i idź do pracy (zamiast jechać całą drogę). Nie pracujesz - przed obiadem na spacer 1h, potem drugi raz to samo.
      • elf1977 Re: Detetyk dla sfrustrowanej? 07.11.14, 08:48
        Większość z tych zaleceń stosuję od dawna. Jedyne, czemu nie umiem się oprzeć raz na czas, to słodycze ( w małej iloci, ale jednak). Poza tym dopadają mnie ataki wilczego głodu późnym wieczorem - czasem ulegam i coś przegryzam. Monodiet nie stosowałabym, choćby ze strachu, że w takim stanie, jak jestem, całkiem się przekręcęsmile
        • antychreza Re: Detetyk dla sfrustrowanej? 07.11.14, 11:22
          Co to znaczy wieczorem? Np. dla mnie wieczór zaczyna się gdzieś ok. 19-20, a idę spać ok. 1 w nocy, więc w tym czasie zjadam 2 posiłki, tzn. normalną kolację i kanapkę albo szklankę maślanki i jakieś warzywo tak bliżej 23. Jeśli tego nie zrobię, to z rana wychodzą mi ketony w moczu (co znaczy że w nocy organizm był głodny i zjadał sam siebie). Generalnie gdybym miała się odchudzać, to komponowałabym posiłki jak w diecie cukrzycowej.
          • elf1977 Re: Detetyk dla sfrustrowanej? 07.11.14, 14:00
            No, chodzę spać raczej wcześniej, ok. 22 jestem już w łóżkusmile Za to wcześniej wstaję. Ostatni posiłek jem ok 18.30, jak jestem głodna, jem jakieś warzywa, czasami owoc, choć wiem, że tego nie powinnam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka