Dodaj do ulubionych

Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak długo?

23.11.14, 15:04
Jak długo tak się można utrzymać przy życiu?
Pytam bo tak od kilku dni wygląda dieta mojego ojca - jest chory na Alzheimera.
Od początku listopada był hospitalizowany z powodu agresji, po szpitalu leczony z powodu zapalania płuc potem nawrót agresji nastąpił ze zdwojoną siłą, ( mimo zmienionych leków w szpitalu na OZ) którą zaczął bezpośrednio kierować na mnie i moje dziecko. Wzywałam policję, dwóch policjantów musiało go trzymać aby go związać, zasugerowali kupno kajdanek ( sugestię potwierdził psychiatra nawet bo po konsultacji twierdzi, że już nic nie da się zrobić jeśli chodzi o leki). Kajdanek nie używam bo nie jestem w stanie ale i tak ręce i nogi mu wiążę bo inaczej nie dałby zmienić sobie pieluchy, po obudzeniu od razu jest agresywny i nie ma mowy aby zjadł coś normalnego podawanego nawet w kawałeczkach -" przechodzi" tylko jak napisałam w tytule serek mały półpłynny z rozpuszczonymi w nim lekami dwa razy dziennie plus sok/herbata ( do której dosypuję orsalit dla dorosłych ale nie wypija więcej niż 100- 150ml dziennie). To trwa już od środy - podchodzę co godzinę do jego łóżka pytam czy chce picia łagodnie i albo wypije kilka łyczków albo słyszę : spier....j albo machnie mi ręką na znak, żebym odeszła. Dzwoniłam dziś na Świąteczną Nocną pomoc lekarską i powiedzieli, żebym zgłosiła jutro sprawę do lekarza rodzinnego i mogą wziąć go pod kroplówkę w domu - ale ja jestem załamana jak to będzie wyglądało, bo on jak tylko odzyska siły będzie agresywny czynnie, czy wogóle da sobie wkłuć igłę, czy sobie nią krzywdy nie zrobi- ja nie wiem czy dam radę przy dziecku siedzieć przy nim non stop i patrzeć, czy pomoże mi pielęgniarka? Z drugiej strony pozostaje mi patrzeć jak słabnie z głodu i niedoboru wody i po prostu umiera.. A pomyśleć, że jeszcze w maju tego roku do pieluchomajtek robił tylko siku i dało się z nim współpracować całkowicie - umyć, ogolić go w wannie, wyprowadzić na spacer - do zgłoszenia do DPS brakowało mu 20pktów w skali Barthel- teraz ma 35 ale on nie wiem czy dożyje, aby go wzięto pod profesjonalną opiekę
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:36
      Zależy jaką ma masę obecnie.Dodawaj może śmietany 36 %do tych serków.
      • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:48
        dziękuję za sugestię, spróbuję zastosować -teraz już go nie zważę, ale pieluchomajtki w rozmiarze 2 wiszą już na nim, podejrzewam że obwód pasa to ok 75 cm, ale nie mogę podejść zmierzyć, podeszłam 5minut temu z butelką z piciem to chciał ją złapać i nie po to aby się napić niestety sad
    • anorektycznazdzira Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:42
      Odwodnienie jest groźne, to jest fakt, ale spróbuj zawalczyć o miejsce dla niego w profesjonalnej jednostce, bo jest ewidentnie niebezpieczny dla Was (to wszyscy oleją sad ) a teraz jeszcze również dla siebie
      • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:45
        profesjonalna jednostka odpowiada mi, że ma mnóstwo takich zgłoszeń i musimy czekać w kolejce ( min. pół roku) i tak, on jest tak samo groźny dla mnie i siebie jak to odwodnienie dla jego życia
    • pederastwa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:47
      Tata ma emeryturę? Może pobyt tzw komercyjny by wchodził w grę?
      • bei Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:50
        Bardzo Ci współczuję.
        Tak na zdrowy rozum to jeśli stwarza zagrożenie dla swojego życia, albo dla życia innych to podlega leczeniu i nie musi wyrazic na nie zgody.
        • bei Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:53
          Leczeniu zamkniętemu- w tym wypadku to na oddziale szpitala psychiatrycznego ( chyba)
          • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:59
            on wrócił z takiego leczenia, teraz jak ma być wzięty to na dobre, bo bardzo niekorzystnie na niego działa zmiana warunków, a żaden OZ nie bierze na stałe - dlatego czekam na przyjęcie do DPSu
        • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:57
          nikt mi nie kazał żeby ojciec się podpisał pod wnioskiem o skierowanie do dpsu , bo pielęgniarki środowiskowe wiedzą jaka jest sytuacja
          • bei Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:13
            Może kup do picia napoje izotoniczne, nie są straszne w smaku ( takie dla biegaczy)
            Najważniejsze, by pił...zwróć uwagę, czy woli kolorowe, czy bezbarwne.
            To wiązanie, to widzialam, ze pielegniarki wiązały starszą panią chorą jak Twoj tata bandażem elastycznym, tylko trzeba mieć wyczucie.
            Wiązały, bo "babcia" wstawala i upadala na posadzkę. Wywracala szafki, rzucala basenem- mimo, ze byla przeraźliwie słaba. Nie miala sił, by usiąść na łózku. Straszne te chorobysad
            Myślę, ze gdyby przyszla pielęgniarka by podłączyc kroplówkę, tata musiałby by byc solidnie unieruchomiony, moze jakiś kaftan, tylko jak wyłonic kończynę do wenflonu.
            Poszukaj forum dla chorych na A.
            Moze przyjdzie na dorum emama Andaba, albo napisz do Niej!
            Ten Anioł opiekował się chorą krewną, jest pielęgniarką i ma cieplo rozsądne podejście.
            Ona na pewno coś wymyśli.
            • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:39
              >>Wywracala szafki, rzucala basenem- mimo, ze byla przeraźliwie słaba. Nie miala sił, by usiąść na łózku. Straszne te chorobysa

              dokładnie ten przypadek, nie wiadomo skąd bierze się siła po głodowej dawce jedzenia i picia
      • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 15:50
        ma i to nie najniższą, jednak mnie nie stać aby dopłacić - jestem sama( bez rodzeństwa - ojciec po rozwodzie - matka o nim nie chce słyszeć), i samotnie wychowuję dziecko
    • kota_marcowa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:07
      Tak na szybko, skoro lubi serki, to możesz spróbować podawać nutridrinki, kupuje się je w aptece, mogą zastępować posiłek, niestety nie są tanie. Załatw konsultację psychiatryczną, żeby psychiatra oprócz leków na alzheimera przepisał jakieś uspokajacze, choćby haloperidol w kroplach. No i staraj się o dom opieki, nawet jeżeli kolejka to pół roku, to warto się zapisać, bo lepiej nie będzie. Jak cię stać, tudzież emerytura ojca wystarczy, no to prywatnie można skorzystać.
      • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:13
        na niego nic już nie działa - on ma aresenał leków i nic ( wg mnie zmiany w mózgu zaszły już tak daleko, że sam brak świadomości, że ja to rodzina wywołuje agresję) - tydzień temu pogotowie dało zastrzyk relanium, który działał 2 godziny ( a powinien 12 godzin)
      • jola-kotka Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:14
        Nie jeść to trochę się da ale nie pić niestety nie. Jak najszybciej wzywaj pogotowie niech mu dają kroplówkę bo ty go zabijesz i możesz nawet odpowiadać za nie udzielenie pomocy. To że się boisz czy sobie krzywdy igła nie zrobi to trochę śmieszne jest,lekarze wiedzą co robić,dostanie zastrzyk i nie będzie nawet wiedział że coś mu wkuli.
        • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:36
          nie jest natomiast śmieszna ani trochę twoja ignorancja
          • jola-kotka Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:42
            Jaka ignorancja. Odwodni się i umrze w takich sytuacjach wzywa się pogotowie,no chyba że o to ci chodzi to już inna bajka.
            • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:46
              przeczytaj jeszcze raz mój wątek, albo jak chcesz dzwoń na policję
        • kremka2014 Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:40
          A chlorprotixen bral? Rewelacyjny lek. Za jakiś czas i tak będziesz musiała go ubezwłasnowolnić 😞. A picie stawiaj mu przy łóżku jak śpi....
          • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:44
            przyjdż i postaw mu butelkę za mnie, ja wyjdę sobie na spacer, tylko spodziewaj się, że tą butelką oberwiesz jak tylko się odwrócisz
            • kota_marcowa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:49
              Zawsze pozostaje drastyczna aczkolwiek skuteczna opcja, unieruchomienie i sonda do żołądka.
            • aankaa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:52
              próbowałaś znaleźć miejsce w DPS tylko w swojej okolicy czy w całej Polsce ? Nie oszukujmy się, tata nie skojarzy, że nie przychodzisz do niego z częstymi wizytami...
              Wypoczęta będziesz w stanie raz na jakiś czas go odwiedzić nawet tłukąc się pociągiem pół dnia
            • jola-kotka Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 16:58
              No to chyba ci mówię,że musisz wezwać pogotowie oni już sobie poradza, ponieważ ja wiem coś o odwodnieniu daje twojemu ojcu góra tydzień. A wybór należy do ciebie. Konsekwencje oczywiście też będą twoje oraz opinia wyrodnej córki pozwalającej powoli w mekach umrzeć śmiercią głodową ojcu. To nie jest chamstwo czy chęć obrażenia cię to jest prawda tak się to skończy i żadne głupie argumenty typu bo ja się bałam tu nic nie zmienia. Nie masz co się unosić,dzwon po lekarza.
              • kota_marcowa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 17:34
                Jolka paczka, za przeproszeniem nie pie**, lekarzem jesteś, że takie rzeczy wypisujesz?
                • jola-kotka Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 17:45
                  Lekarzem trzeba być,żeby wiedzieć,że człowiek bez wody nie żyje? Nie osmieszaj się.
                • szmytka1 Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 19:12
                  niestety jolka tym razem dobrze mówi.
                  • rosapulchra-0 Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 24.11.14, 12:47
                    Dokładnie. Jolka ma rację.
                    • memphis90 Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 24.11.14, 19:43
                      Nie, jolkaracji nie ma, bo pogotowie nie jest od jeżdżenia na kroplówki. Od tego- jeśli już- jest pielęgniarka środowiskowa albo lekarz z hospicjum domowego.
                      • jola-kotka Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 24.11.14, 23:51
                        Jest też od tego,jeśli od tej kroplowki zależy życie człowieka. Nie bredz.
                      • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 25.11.14, 06:51
                        jest od przewożenia na kroplówki, kiedy to do zleconej kroplówki przez lekarza rodzinnego minie tyle godzin, że chory może nie przeżyć lub jak się wkrótce może okazać - choremu nie da się kroplówki zaaplikować w warunkach domowych
    • marychna31 Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 17:54
      Twój tata w takim stadium choroby już jest w stanie terminalnym. Bardzo mi przykro to pisać ale taka jest prawda. Teraz najważniejsze jest, żeby podnieść komfort życia i jego i Twojej rodziny. Może Twój tata powinien iśc na oddział szpitalny (zamknięty oddział psychiatryczno-geriatryczny) na nowe ustawienie leków (skoro stare nie działają) i wyrównanie masy ciała oraz odwodnienie (na kilka dni/tygodni). Tatą zajmą się profesjonaliści a ty z dzieckiem odetchniesz? Zadzwoń tez do MOPS bo pewnie należą się wam Specjalistyczne Usługi Opiekuńcze - wtedy tatą w domu zajmie się profesjonalna pielęgniarka/pielęgniarz, którzy będą potrafili to zrobić (włącznie ze specjalistycznym jedzeniem). Współczuję i rozumiem. Też w rodzinie opiekowaliśmy się osobą z Alzheimerem.
      • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 19:03
        ponieważ dopiero teraz dał sobie sprawdzić pieluchę ( bo nie ma siły na ruch nawet) a jest ona zupełnie sucha od 6tej rano to zadzwoniłam ponownie na NŚPL a oni powiedzieli, że skoro sama go przywieźć nie mogę to mam dzwonić po pogotowie bo nerki przestały pracować - więc zadzwoniłam, i prawdopodobnie zostanie umieszczony na oddziale o którym piszesz ( psychiatryczno -geriatryczny). Czytałam o fazach choroby Alzheimera i to jest na pewno przedostatnia o ile nie ostatnia, o ile biorę zasiłek na tatę ( piel/opiek) takie usługi mi się nie należą ale sprawdzę
        • jola-kotka Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 22:11
          I co z tata?
        • aankaa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 23.11.14, 22:32
          prawdopodobnie zostanie umieszczony na oddziale o którym piszesz ( psychiatryczno -geriatryczny). Czytałam o fazach choroby Alzheimera i to jest na pewno przedostatnia o ile nie ostatnia, o ile biorę zasiłek na tatę ( piel/opiek) takie usługi mi się nie należą ale sprawdzę

          to jakiś żart Ministerstwa Zdrowia, ZUS'u czy MOPS'u ?!!?
          trzymaj się, Dziewczyno !

          jakiś czas temu Drzewieckiego odsądzili od czci i wiary, że nazwał Polskę dzikim krajem...
    • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 24.11.14, 11:30
      z SOR- u został wzięty na oddział wewnętrzny miejscowego szpitala, na geriatrio- psychiatrię mają za daleko ( 80 km) a OZ psychiatryczny odmówił ( bo chodziło o odwodnienie a leki mu już zmieniali w listopadzie więc kolejnych nie przepiszą).
      Pani z MOPR potwierdziła moje informacje słowami : "chyba logiczne, że skoro Pani ma zasiłek pielęgnacyjny na tatę to nie należy się Pani dodatkowa pomoc od nas... no w sumie rozpatrujemy każdy przypadek indywidualnie ale jeśli tata nie chce jedzenia od pani to od nas będzie chciał? "
      Ja ciekawa jestem, bo w szpitalu chce- nikomu nie odpycha ręki, nie wyzywa ich, nie muszą go wiązać, jest pod kroplówką - same pochwały.
      Tymczasem od pielęgniarek środowiskowych dowiedziałam się, że mogę go zgłosić do ZOL ( innego miejsca gdzie czas oczekiwania jest krótszy) wypełnią mi dokumenty mimo, że ojciec jest w szpitalu, uwzględniając to, że nie je i nie pije w domu - czyli będzie niższa liczba punktów - czyli wierzę, że może to przyspieszy procedurę.
      • rosapulchra-0 Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 24.11.14, 12:50
        Trzymaj się, dziewczyno. Bardzo ci współczuję. Twarda z ciebie sztuka - podziwiam i życzę wszelkiego najlepszego.
      • mary_lu Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 24.11.14, 12:57
        Masz koszmarną sytuację, współczuję.

        Spędziłam dużo czasu na oddziałach geriatrycznych i w ZOLach, teraz jestem pewna, że starzy, bardzo schorowani ludzie w pewnym momencie odmawiają jedzenia i picia w sposób naturalny - tak po prostu umierają - spokojnie i bez bólu, nie cierpiąc, bo nie czują wtedy głodu i pragnienia, a zmysły powoli wyłączają się całkowicie. W naszym systemie, niestety mogłabyś zostać oskarżona o zaniedbanie, więc chorego należy wysłać do szpitala, gdzie jeszcze długo będzie utrzymywany przy życiu.

        Trzymaj się, byliśmy ponad rok temu w takiej sytuacji, dopiero dochodzimy do siebie...
        • 1matka-polka Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 24.11.14, 13:22
          Właśnie o tym chciałam napisać. Ten człowiek jest już stary, według lekarzy nie ma szans na wyzdrowienie ani poprawę, tak? Po co na siłę trzymać go przy życiu. Po co przywiązywać go do łóżka i na siłę wciskać mu rurkę do gardła. Dlaczego nie można mu pozwolić odejść z godnością i w taki sposób jak on chce? Kiedy nasze społeczeństwo zrozumie, jak bardzo źle postępuje w takich przypadkach. Jak bardzo w sprzeczności z normalną ludzką empatią, z normalnymi uczuciami i ze zdrowym instynktem?
          • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 25.11.14, 06:48
            niejeden człowiek jest stary i dobrze się ma, a mój ojciec wg mnie jest za młody na umieranie.
            Nikt mu nie wciska rurki w szpitalu je już kanapki, i za trzy dni znowu będzie śmigać może- nie wiem, a wiążę go po to aby nie dostać w twarz, i tak tworzy się koło zamknięte- ja go nie mogę rozwiązać i normalnie np. wyprowadzić na spacer, umyć, zmienić pieluchy, a on ( podejrzewam w ramach buntu) przestaje jeść, i wcale nie wykluczam, że może ostatnią resztką świadomości myśli sobie - jak mam tak żyć to wolę umrzeć.
            I nie, nie można mu dać tak umrzeć bo to z punktu prawnego i mojego prywatnego będzie zaniedbanie
            • miedzymorze Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 25.11.14, 09:34
              Agresja wobec ciebie i dziecka to wystarczający powod żeby zrezygnować z zasiłku i opieki w domu i odmówić odebrania ze szpitala. Naprawdę chcesz doprowadzić do tego że w chwili Twojej nieuwagi dziecko oberwie od dziadka ?
              Umieszczenie ojca w zakładzie nie wyklucza odwiedzin i pomocy na miejscu, a personel wie, jak sobie z agresją chorych radzić.
              pozdr
              mi
              • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 25.11.14, 11:34
                dziecko nie oberwie, nie wchodzi do jego pokoju, nie zostaje samo z nim w domu, a poza tym tak jak pisałam dziadek jest przywiązany i związany - dramat tak czy inaczej
      • marychna31 falundafa 24.11.14, 23:12
        To, ze w MOPSIE będą się wykręcać od swoich obowiązków to NORMALNE (oczywiście to patologia ale nie słyszałam, jeszcze o MOPSIE gdzie by znali swoje obowiązki i mieli chęć pomóc). Tak więc tym się nie przejmuj. To, ze bierzesz zasiłek pielęgnacyjny i/lub świadczenie pielęgnacyjne nie ma nic ze Specjalistycznymi Usługami Opiekuńczymi wspólnego. Nie dzwoń do nich bo to strata twojego czasu i nerwów tylko zanieś im pismo z prośbą o przyznanie + zaświadczenie od lekarza prowadzącego tatę o konieczności ich przyznania (lekarze mają gotowy druk, na pewno psychiatrzy, musi być na nim wpisana liczba godzin). Weź od nich kopię z pieczątką, ze pismo przyjęli. Na prośbie, napisz na dole "do wiadomości Polskiego Towarzystwa Alzheimerowskiego". POWODZENIA!
        • sowa.szara Re: falundafa 25.11.14, 00:05
          To prawda niestety, jak widzą że rodzina się interesuje to nie przyznają się że mają możliwość pomocy. A najłatwiej znaleźć miejsce w ZOL kiedy rodzina odmówi odebrania ze szpitala - wtedy to szpitalowi zależy na szybkim zwolnieniu łóżka na oddziale i miejsce się znajduje..

          Pytałam kiedyś jak wygląda przyjęcie do DPS, to powiedziano mi że czas oczekiwania to ponad 5 lat i że rodzina musi pokryć 100% kosztów (ponad 3000/m-c). I że tańsze są domy prywatne. Bzdury oczywiste, ale kogo odstraszą tyle mają na plusie. To się oczywiście bierze z niewystarczających środków na pomoc dla wszystkich, ale tak to niestety wygląda.
          • falundafa Re: falundafa 25.11.14, 06:41
            Nie mogę odmówić odebrania ze szpitala, biorę zasiłek na ojca to raz, a dwa - nie pozwala mi na to sumienie.
            W sumie będzie zgłoszony do ZOL i ZPL ( pomyliłam się teraz już wiem, że DPS to co innego i tam głównie kieruje MOPR ludzi samotnych) i liczę, że jeśli zmęczę służby medyczne ciągłym nawoływaniem to sami wpadną na ten pomysł, że nie ma sensu tego człowieka przewozić ze szpitala w warunki domowe.
            • sowa.szara Re: falundafa 25.11.14, 11:26
              Nie namawiam do tego, piszę co usłyszałam w służbie zdrowia.

              Powodzenia ze wszystkim!
              • falundafa Re: falundafa 25.11.14, 15:05
                Dziś w szpitalu o 12tej pokazał co potrafi, przyszłam z lekami i zobaczyłam go przypiętego pasami za nogi i ręce a Dr prowadząca poprosiła o dokumenty do ZOL - osobiście je wypełni.
                Pozostaje mi usiąść i rozpłakać się ze szczęścia bo wódki nie lubię
                • miedzymorze Re: falundafa 25.11.14, 15:49
                  Dobrze, że się obędzie bez przepychanek i nerwów dla Ciebie...

                  pozdr,
                  mi
                  • falundafa Re: falundafa 25.11.14, 16:06
                    dobrze, i mam nadzieję, że godnie przeżyje te ostatnie etapy choroby

                    Wiem, że to jest już pożegnanie z moim ojcem, bo mimo, że żywy, nie jest już tym kim był.
                    Dziwnie wygląda ten pusty pokój i te leżące na szafce nigdy nieużyte kajdanki.

                    Pamiętam ostatnie pozytywne zachowanie jego gdy wrócił z psychiatryka i jeszcze kilka dni był spokojny. Pamiętam, że syn mój coś czytał na głos a dziadek zaczął to powtarzać i w końcu przekręcił tak , że wyszło mu : "cała sala" i to tak śpiewnie, wiem, że chciał sobie tego Połomskiego zanucić i puściłam mu na YT całą płytę i taki był zadowolony.. smile Dziękuję wszystkim za wypowiedzi i wsparcie
                    • 1matka-polka Re: falundafa 29.11.14, 14:39
                      A dzisiaj rano pisałaś:
                      >niejeden człowiek jest stary i dobrze się ma, a mój ojciec wg mnie jest za młody na umieranie.
                      Nikt mu nie wciska rurki w szpitalu je już kanapki, i za trzy dni znowu będzie śmigać

                      To będzie śmigać czy nie będzie? W domu nie jadł, w szpitalu je.

                      Masz nadzieję, że godnie przeżyje w zakładzie ostatnie etapy choroby? Możesz mieć nadzieję, że nie będą uporczywie trzymać go przy życiu. Ale pewnie trafi na takich samych oportunistów jak ty, którzy ze strachu przed głupim systemem, będą jeszcze bardzo długo trzymać go przy życiu...
        • misterni Re: falundafa 25.11.14, 15:53
          marychna31 napisała:

          To, ze w MOPSIE będą się wykręcać od swoich obowiązków to NORMALNE (oczywiście
          to patologia ale nie słyszałam, jeszcze o MOPSIE gdzie by znali swoje obowiązki
          i mieli chęć pomóc).


          Przykro to czytać. Ostatnio właśnie pani z MOPSU były bardzo pomocne w załatwieniu transportu medycznego i opieki dla mojej chorej sąsiadki. W ZOZ usiłowano nam wpierać, że nic takiego jej się nie należy.
          Moja siostra jest kierownikiem jednego z podkrakowskich MOPSÓW i ciężko byłoby mi wskazać kogoś równie pomocnego i zaangażowanego jak ona.
          • falundafa Re: falundafa 25.11.14, 16:38
            panie z działu "świadczenia" u mnie też są miłe i pomocne - zwłaszcza jeśli chodzi o pokonywanie kłód biurokracyjnych, ja narzekam na te " terenowe"
    • kozica111 Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 24.11.14, 13:40
      nowadebata.pl/2011/01/09/ketoza-moze-pomoc-chorym-na-alzheimera/
      Może nie jest to takie głupie z tym serkami ale dobrze byłoby pogadac z lekarzem który coś słyszał o tej metodzie, wtedy tez trzeba badac czy organizm osiagnąłą stan ketozy za pomoca pasków.Wiem ze sporo w Polsce przypadków leczenia tą dieta dzieci z padaczką, ale tzreba miec pojęcie jak bilansować tą diete.
      • falundafa Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 25.11.14, 06:36
        >>cryingpl. Ketoza dietetyczna poprawia pamięć w łagodnym zaburzeniu poznawczym) opisuje badanie, w którym naukowcy podzielili 23 starsze osoby cierpiące na łagodne zaburzenie poznawcze >>

        mój ojciec ma 6fazę choroby, po trzech dniach nie picia robi się z tego 7ma
    • unisex.brace Re: Dwa serki i pół szkl. picia na dzień- jak dłu 25.11.14, 02:04
      moj dziadek w takisposob zmarl w szpitalu nie chcial jesc wiec nie jadl kroplowki nie pomogly

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka