Dodaj do ulubionych

"Babskie dni" z córką

05.01.15, 02:47
Moja córka to już całkiem duża dziewczyna, w tym roku skończy 10 lat. Mamy bardzo dobry kontakt, ale mam wrażenie, że spędzamy zbyt mało czasu sam na sam. Wynika to m.in. z tego, że młodszy syn (7 lat) jest dzieckiem wymagającym sporego poświęcenia uwagi i stety/niestety więcej czasu spędzam z nim.
Chciałabym to zmienić i wprowadzić np. raz w miesiącu tzw. "babskie dni", które będę spędzać tylko z córką. Mam kilka pomysłów, popytam zresztą córkę, czy podoba się jej taki pomysł i czy ma jakieś propozycje wspólnego spędzenia czasu, ale chciałabym spytać o Wasze doświadczenia: czy organizujecie takie dni? Jak one wyglądają? Czy córkom podobają się takie "babskie dni"?
Obserwuj wątek
    • nanuk24 Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 03:09
      Ja nie, bo mam synow, za to moj maz organizuje meskie wypady naszym chlopcom.
      Sa to wypady weekendowe, najczesciej w sezonie letnim, bardzo rzadko w zimowym. Moj starszy syn uwielbia, bo to wlasciwie pod niego jest organizowane, wlasnie po tym jak urodzilo sie nasze mlodsze i zauwazylismy, ze mlodszemu poswiecamy wiecej uwagi. Robia wspolnie rozne rzeczy: organizuja ognisko z innymi meskimi towarzyszami, jezdza na quadach, lowia ryby, jada do parku wodnego, do muzeum mlodego odkrywcy, etc.
    • srubokretka Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 03:43
      Wasze doświadczenia: czy organizujecie takie dni? Jak one wyglądają? Czy córkom podobają się takie "babskie dni"?

      Moja corka ma 7 lat. Przez 4 byla ze mna, wiec jak pojawil sie braciszek widac bylo , ze jej brakuje bycia tylko z mama. Od ponad 2lat jezdze z nia co tydzien, co dwa do muzeum sztuki. To efekt kompromisu. Sa tam zajecia dla niej, ale tak naprawde to jedziemy tam dla mnie. To takie x w jednym. Sa wyklady dla dzieci , na ktorych i ja dowieduje sie ciekawych rzeczy o sztuce. Mozna sobie tam porysowac, podyskutowac. Mozna uczestniczyc w roznych wydarzeniach z calego swiata. itp W kafejce pijemy sobie wspolnie herbatke. Czyli moge sobie tam porzadnie naladowac baterie. Corka nie raz wyrazala swoja wdziecznosc za ten czas. Nie przeszkadza jej wogole dojazd (2 pociagi i autobus) 2 godzinny w jedna strone. Wracamy zmeczone, ale zawsze zadowolone.
      Jezdzimy tez duzo razem rowerami kiedy tylko pogoda na to pozwala.
      Wartosciowe tez mamy wspolne wieczory. Czytamy ksiazki, pozniej konczymy na rozmowach, czyli mala pyta, ja odpowiadam.
    • k1k2 Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 04:21
      Jako typowa "chlopczyca" z dzieciństwa powiem ze to fajny pomysł ale niech weźmie pod uwagę co córka lubi - może np. woli odwiedzić stadninę a nie zrobić minucie itp.
      No i - mama to jedno, 100% uwagę taty tez fajnie miec od czasu do czasu.
      • maslova Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 08:58
        k1k2 napisała:

        a nie zrobić minu
        > cie itp.

        Chodziło Ci o manicure? wink Jakbyś trafiła, bo moja córka nie ma "typowo dziewczęcych" zainteresowań, więc fryzjer, malowanie paznokci i zabawa ciuchami zdecydowanie odpada.
        • k1k2 Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 18:59
          No dokladnie. Nawet moj telefon nie wie co to manicure wink
    • mamaemmy Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 08:17
      Też mam 10-latkę na stanie smile
      Nasze babskie dni wyglądają tak jak np ostatnio.
      Sobota rano-najpierw pojechałysmy do fryzjera -obie podciąć grzywki,potem do Rossmana na zakupy .Potem na lody-i następnie na basen. Po basenie poszłyśmy na pizze .Fajny dzien smile
      Innym razem-zrobiłyśmy tosty-górę tostów z żółtym serem i szynką i przez kilka godzin oglądałyśmy nasz ulubiony serial -nie napiszę tytułu,bo mnie zlinczują,że oglądam go z 10-latką big_grin
      Czasem mamy też dzień pieczenia-i to tez jest fajne.
    • princy-mincy Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 08:56
      Miedzy starsza corka a młodszym synem jest u mnie 4 lata roznicy.
      Corka ma dopiero 5 a synek wlasnie przestaje byc niemowlakiem.
      Trudno wiec mi go zostawić na cały dzien, ale ja od początku mam czas tylko dla córki.
      Zawsze, gdy młody zasnie wieczorem ta godzina, półtorej do jej zasniecia jest tylko dla niej, nie robie wtedy nic innego jak granie z nią w planszowki, jemy razem kolacje, ja klade ja spać. W weekendy dodatkowo dochodzi czas drzemki.
      Obiecałam córce, ze na wiosne będziemy tylko my we dwie jeździć w weekend na jazdę konno, obie chcemy sie uczyć. Synek zostanie wtedy z tata lub z babcia, jesli tata bedzie musiał iść do pracy.
      Widzę jak ważne jest poświęcanie 100% czasu tylko jej, nawet jesli to wspolne pieczenie ciasta czy wycinanie pierników.
      Dziwie sie, ze czekałas z tym tyle czasu, by dopiero 10-latce oferować siebie matkę na wyłączność przez pare godzin.
      • maslova Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 09:52
        princy-mincy napisała:

        > Dziwie sie, ze czekałas z tym tyle czasu, by dopiero 10-latce oferować siebie m
        > atkę na wyłączność przez pare godzin.

        A skąd taki wniosek? Przecież napisałam wcześniej, że mam dobry kontakt z córką. Oczywiście, że poświęcam czas również wyłącznie jej: rozmawiamy, gramy w planszówki itp. Ale podoba mi się pomysł "ustanowienia" takiego dnia, który byłby zaplanowany z góry i zakładałby czas tylko i wyłącznie dla nas. Byłoby to takie nasze comiesięczne święto.
        • princy-mincy Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 10:40
          Skoro wniosek błędny, to cofam ww słowa.

          Pomysł dobry, choc z drugiej strony czy syn nie bedzie sie czuł pokrzywdzony, ze Wy we dwie macie swoje 'swieto' a z nim tak czasu nie spędzasz, nawet jesli summa Summarum na co dzien jemu poświęcasz wiecej czasu?
          Wg mnie fajnie by było, gdyby każde z dzieci mogło liczyć na to, ze bedzie miało mamę na wyłączność przez jakis tam czas.
          U nas jest tak, ze zarówno maz jak i ja spędzamy czas wszyscy razem a bywa, ze maz zajmuje sie tylko corka a ja tylko synem a pozniej zmiana i maz bierze młodego w obroty po to, by corka miała mnie dla siebie.
          • maslova Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 11:52
            princy-mincy napisała:

            > Wg mnie fajnie by było, gdyby każde z dzieci mogło liczyć na to, ze bedzie miał
            > o mamę na wyłączność przez jakis tam czas.

            Pewnie masz rację, choć, jak już pisałam, z synem spędzam naprawdę dużo czasu. Wymyśliłam sobie po prostu, że kiedy ja będę miała babski dzień z córką, to mąż będzie miał "chłopski" z synem. Ale czy to dobrze zadziała, pewnie okaże się "w praniu" wink
            • jakw Re: "Babskie dni" z córką 06.01.15, 16:52
              maslova napisała:
              >
              > Pewnie masz rację, choć, jak już pisałam, z synem spędzam naprawdę dużo czasu.
              Tylko to jest pewnie pilnowanie czy lekcje odrobia wink
    • slonko1335 Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 09:02
      Tak organizujemy. Robimy to na co córka ma ochotę-ona wymyśla i wybiera. Czasami idziemy na koktajl, czasami na lody, spacer, do kina a czasami po prostu na zakupy ciuchowe. Zdarzało się, że zostawałyśmy w domu i grałyśmy w coś, czy czytałyśmy-to w zasadzie nieistotne ważne jest, że w tym dniu mam czas i moja uwaga jest skoncentrowana wyłącznie na niej.
    • kropkacom Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 09:19
      Nie, nie organizuje. Tak samo jak synowi nie organizuje "męskich dni". Ups... Znaczy mąż nie organizuje tongue_out Spędzamy czas bezpłciowo big_grin Córka ma tez przyjaciółkę i koleżanki...
    • aagnes Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 09:29
      Ja szczesliwie mam tylko jedno dziecko-corke i nie musze sie dzielic i juz od dawna postanowilam, ze weekendy bede dla niej dostepna w nieograniczonych ilosciach, uwielbiam te nasze wspolne całe dni - wszystko jedno co robimy, nawet glupie wyjscie po sobotnie zakupy + planowanie co bedziemy jadly + jakies inne po drodze atrakcje - wszystko jest fajne, jak sie lubi spedzac ze soba czas. cos jak na poczatku zwiwazku z M - nawet wspolne zmywanie garów jawi sie jako romantyczna artakcja tongue_out w tygodniu zycie pedzi strasznie szybko, mamy dla siebie popoludnia i wieczory, ale to nie to samo co w weekend czy tak jak teraz - 18 dniowa przerwa swiateczna + zaraz ferie zimowe.
      • kaamilka Re: "Babskie dni" z córką 06.01.15, 08:46


        > Ja szczesliwie mam tylko jedno dziecko

        No faktycznie szczescie...
    • zebra12 Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 09:42
      Spędzam zawsze babskie dni z córkami, bo mam same córki i zero faceta big_grin
      A tak serio to przecież czy z córką, czy z synem jest podobnie: chodzimy na wycieczki, zwiedzamy muzea, odwiedzamy zoo, eksplorujemy jaskinie, chodzimy pływać. Najbardziej jednak starsze córki lubią zakupy w galerii smile Ale to zaczęły lubić tak około 14 roku życia. Masz jeszcze czas.
      Teraz to małe dziecko jeszcze i ja bym się płcią nie kierowała.
    • volta2 Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 10:02
      nie mam córki, ale analogicznie mój mąż zostawia mnie czasem w domu i robią sobie męskie sprawy we 3. dzieciom, nie wiedzieć czemu się to bardzo podoba?

      ostatnio starszy bardzo wydoroślał i z tej okazji tata zabiera go samego, robią wtedy coś, co młodszemu sprawiło by jeszcze jakiś kłopot. ale właśnie sobie uświadomiłam, że ojciec powinien w tej sytuacji poświęcić czas tylko młodszemu, by nie był pokrzywdzony.

      całkiem niedawno mąż zorganizował wyjazd ojców z dziećmi w góry(bez mam) - ponieważ część z nich ma córki to nie dało się go do końca nazwać męskim wyjazdem, no ale nie można mieć wszystkiegosmile
    • klamkas Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 10:57
      Mamy - nie ze względu na drugie dziecko, tylko ze względu na pracę. Potrzebowałam zaznaczyć w kalendarzu konkretne wydarzenia tak, żeby nie dało się ich wykreślić. Teraz już rzadziej, ale do niedawna każda sobota przed i wczesnym popołudniem była nasza - jechałyśmy na konie, łaziłyśmy po lesie, szłyśmy coś zjeść. W tym samym okresie miałam ustanowione dni tylko dla męża ;p

      I to nie znaczy, że na codzień w ogóle nie spędzamy ze sobą czasu, tylko że od czasu do czasu spędzamy go wyjątkowo i skupiając się tylko na sobie, a nie "przy okazji".
    • kanna Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 12:01
      Organizujemy.

      Uhonorowaniem był nasz "babski" wyjazd do hotelu , jako prezent komunijny. Basen, wielkie kulki (gdzie nawet ja się mieściłam) , jazdy konne, pobliskie gospodarstwo agroturystyczne i wspólne spanie w wielkim łóżku smile nawet kąpiele w jeziorze były, bo akurat miałyśmy pogodę. Urwałyśmy jeden dzień w szkole i wracając zahaczyłyśmy o (pusty w poniedziałkowy poranek) aquapark ze zjeżdżalniami i pizzę.
    • atojaxxl Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 12:14
      Ja musiałam więcej czasu poświęcać niepełnosprawnemu synowi, przez co córka była trochę poszkodowana. Ale gdy włączyłam do pomocy moich Rodziców, to od czasu do czasu miałyśmy babski weekend. I na przykład raz pojechałyśmy sobie do Warszawy do Muzeum Powstania Warszawskiego ale też na inne atrakcje. Innym razem do Krynicy, do Chorzowa, Wrocławia, a nawet do Pacanowa. Zawsze starałam się, żeby te 3 dni były naprawdę atrakcyjne, więc wygodny pociąg, dobry hotel, dobre jedzenie, zakupy. Córka często wspomina te fajne dni tylko z mamą.
    • vidy Re: "Babskie dni" z córką 05.01.15, 19:32
      Z moją prawie 10-łatką w babski dzień idziemy do restauracji na lunch, do księgarni, shopping, oglądamy sklepy z ciuchami, do kawiarni na ciepłą czekoladę, na długi spacer do parku, do sklepu zabawkowego, budujemy pokoje dla Monster High, szyjemy ubranka. Czasami leżymy i czytamy książki, idziemy na basen czy konie. Albo oglądam jej show jaki właśnie wymyśliła czy słucham koncert jaki gra. Albo idziemy do teatru, kina czy po prostu robimy teatrzyk z jej lalkami. A ona wciąż gada, gada, gada... Po prostu jesteśmy razem i to w tym jest najważniejsze. Być razem i wsłuchać sie w dziecko.
      A z ojcowski dzień jest inny, równie intensywny, ale b sportowy. Kawiarnia, restauracja, kino, teatr, narty, nart, narty... wyjazd do ciepłych basenów. Czyli czysta frajda.
    • ghrtth Re: "Babskie dni" z córką 06.01.15, 06:42
      Jak dobrze, że moi rodzice nie mieli takich pomysłów. Dzień z mamą był dniem z mamą, a nie babskim dniem. Wieczór z tatą przed tv był wieczorem z tatą, a nie "wieczorkiem damsko-męskim".

      Po co od początku pakować dzieciom do głów, że są jakieś "babskie" i "męskie" sposoby spędzania czasu? Jeśli chodzi o wizyty w teatrze, kinie, księgarni, a babskość jest tu kwestią nazewnictwa, to jeszcze może i przejdzie, chociaż i tak nie rozumiem. Ale bardziej radykalne propozycje... Naprawdę nic wam nie zgrzyta, jak pod nazwą "babskie spędzanie czasu" idziecie z dzieckiem do fryzjera, robicie manucure i zakupy ciuchów? Ew. księgarnia do tego i kawa. Piękny przekaz dot. ról płciowych. Zwłaszcza jeśli w tym czasie synowie z tatą mają męski wypad: wyprawy, przygody, sporty, wyjaśnianie świata. A więc kobiety do fryzjera, mężczyźni w świat.

      A później na patologii ciąży wzbudzam sensację, czytając zwykłe, ciekawe gazety jak Polityka, Newsweek, jakieś tam historyczne ciekawostki. "Ojej, nie masz co czytać? Mam kilka numerów Ja & moja dzidzia, mogę pożyczyć" "A to ty się interesujesz takimi poważnymi rzeczami?". Normalne, sympatyczne, niegłupie dziewczyny były autorkami tych słów. Tyle, że najwyraźniej ktoś im szybko im zawęził zasięg zainteresowań, toteż zainteresowanie ogólnoświatową tematyką zerowe.
      • srubokretka Re: "Babskie dni" z córką 06.01.15, 08:22
        > Jak dobrze, że moi rodzice nie mieli takich pomysłów. Dzień z mamą był dniem z
        > mamą, a nie babskim dniem. Wieczór z tatą przed tv był wieczorem z tatą, a nie
        > "wieczorkiem damsko-męskim".

        Skad wiesz? Nie kazda uprzedza swoja corke, ze teraz ja czeka ubabianie.

        >Normalne, sympatyczne, niegłupie dziewczyn
        > y były autorkami tych słów.

        Az sie prosi by to napisac w drugiej osobie liczby poj. i zakonczyc znakiem ?.

        > Naprawdę nic wam nie zgrzyta
        > , jak pod nazwą "babskie spędzanie czasu" idziecie z dzieckiem do fryzjera, rob
        > icie manucure i zakupy ciuchów?

        Ja tak nie spedzam czasu z corka, ale zadnego zgrzytu nie widze. Jezeli obu stronom pasuje, to w czym problem?

        > Po co od początku pakować dzieciom do głów, że są jakieś "babskie" i "męskie" s
        > posoby spędzania czasu?

        W watku odezwalo sie ok 15 osob. Naprawde myslisz, ze sposob spedzania wspolnego dnia jest tu najwiekszym problemem?

      • kanna Re: "Babskie dni" z córką 06.01.15, 15:25
        Dzień z mamą był dniem z mamą,

        Bo o to własnie chodzi, mniejsza o nazewnictwo.

        O spędzanie czasu z jednym dzieckiem, bez rodzeństwa, bez partnera.
    • a.va Re: "Babskie dni" z córką 06.01.15, 08:31
      Fajnie się czyta ten wątek, fajnie, że są rodzice, którzy spędzają z dziećmi tyle czasu. Ja, niestety, wśród swoich znajomych widzę odwrotny trend - nakarmić, dowieźć na zajęcia, przypilnować lekcje, a bawią niech się same, albo najlepiej babcia niech weźmie na całą sobotę na basen i do kina, to będzie święty spokój.
    • mallard Re: "Babskie dni" z córką 06.01.15, 15:14
      maslova napisała:

      > Czy córkom podobają się takie "babskie dni"?

      Tak, obydwu moim "babom" podoba się wspólny "babski" czas.
      Nie jest on jednak już aranżowany przez nie, jeno przez życie - no, ale córa ma 21 lat... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka