dabea
02.08.15, 01:14
O teściowych było wątków do obrzydzenia. Może jednak warto dla młodych synowych po latach przypomnieć sposoby radzenia sobie z teściową (te, które nie zniszczyły kontaktów) i zalety teściowych.
Moja mnie dłuuuugo nie lubiła - nie byłam wymarzoną. Ale ostatecznie - super syna na mojego męża wychowała. Jej uroda zjawiskowa w moich dzieciach trwa - a była przepiękną kobietą. Moje córki po niej mają poza tym dużo poczucia własnej wartości i talent do tańca i gotowania. A jak już mnie polubiła - gdy uwierzyła, że jestem najlepsza dla jej jedynaka (jakieś 10 lat ) - to już było fajnie.
Ponieważ zawsze kochałam jej syna, a on kochał mnie- łatwiej było.Nie pyskowałam teściowej. Wysłuchiwałam rad spokojnie i robiłam swoje. Teściowa radziła, żeby tak urządzić mieszkanie. Urządziliśmy po swojemu. Wściekła się - no, początek małżeństwa naszego,jeszcze dużo.Wytłumaczyliśmy, iż rady były słuszne, ale tak nam się chciało....Teściowa wcześniej tłumaczyła, że jak jej teściowa się wtrącała -używała podobnego argumentu. No i zamilkła.