03.08.15, 08:52
dziewczyny, potrzebuje waszej pomocy.
Ponad rok temu miałam zabieg, potem sterydy i hormony, moje ciało się zmieniłosad Ze wszystkim sobie poradzę ale moja szyja i dekolt są w opłakanym stanie. Po pierwsze szyja, jak i cała reszta "napuchła". Nie mam widocznych dołów obojczykowych, szyja jest nie wiem jak to napisać, po prostu obła. najgorsze są jednak zmarszczkisad Na szyi i pod obojczykami a także na dekolcie. szczególnie rano jak wstaję to od szyi w dół są bardzo widoczne zmarszczki pionowe. Mam 40 lat. Do tej pory gładziutki dekolt.
Poradźcie jakieś dobre kosmetyki, może (na razie domowe) zabiegi kosmetyczne, plissssss
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: szyja:( 03.08.15, 12:48
      Żadne domowe sposoby ci nic nie pomogą. A nic innego w tej sytuacji chyba bez konsultacji z lekarzem nie powinas robić bo możesz sobie krzywdę zrobić. Na dekolt jest bardzo duzo zabiegów estetycznych można plastyka to zlikwidować. Jednak najpierw wizyta u lekarza potem do kosmetologa.
    • gulcia77 Re: szyja:( 03.08.15, 12:54
      Miałaś robione badanie kortyzolu? Leczenie sterydowe może prowadzić do jatrogennego zespołu Cushinga. Zanim będziesz się martwić estetyką sprawdź zdrowie.
      • dzikka Re: szyja:( 03.08.15, 13:19
        dzięki Gulcia, nie podejrzewam, że to mam, po prostu w dość szybkim czasie przytyłam, dodatkowo zmuszona byłam do zaprzestania aktywności fizycznej, choć do tej pory fitness min 4x w tygodniu. Powoli wracam do jako, takiej formy ale nad ciałem popracować koniecznie muszę. Niemniej porozmawiam z moim endokrynologiemsmile Na szczęście sterydy brałam bardzo krótko, gorzej z hormonami no i przypałętał się przewlekły stan zapalny przydatków, który w zasadzie leczę do dziśsad
        • gulcia77 Re: szyja:( 03.08.15, 13:41
          Trzymam z całej siły kciuki, żeby poziom kortyzolu był ok. Mnie się niestety nie udało, ale ja siedziałam na sterydach półtora roku i to na dawce 60 mg na dobę. A jakie hormony bierzesz? Stany zapalne mogą się w osłabionym organizmie utrzymywać długo.
          • dzikka Re: szyja:( 03.08.15, 14:54
            Teraz już, żadnych nie biorę na szczęście. W sumie brałam jakieś 9 - 10 m-cy. Nie pamiętam jak się nazywał pierwszy lek, potem przeszłam na luteinę w czopkach, czyli progesteron.
            Faktycznie, babskie sprawy się w miarę uspokoiły, za to ciało zareagowało fatalnie...

            Najgorsze, ze za 3 m-ce czeka mnie kolejny zabiegsad
            • gulcia77 Re: szyja:( 03.08.15, 15:37
              Będzie dobrze smile Fajnie, że wracasz z formą do normy. Ja dopiero teraz, po czterech latach, zaczynam się pomaleńku odbudowywać i pewnie ze dwa lata, może więcej, to zajmie. Na to, że wrócę do dawnego wyglądu i wytrzymałości nawet nie liczę. U mnie najgorsze jest zatrzymywanie wody, wyglądam jak napuchnięty balon, pomimo ciągłego brania odwadniaczy, uzupełniania potasu i tak a piat' od nowa.
              • dzikka Re: szyja:( 04.08.15, 08:01
                Też trzymam kciukismile
                Zatrzymywanie wody w organizmie to też mój koszmareksad I tak się cieszę, że przy tych wszystkich moich wieloletnich problemach udało mi się zostać mamą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka