Dodaj do ulubionych

Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii?

06.09.15, 11:26
Nie jest moim celem sprowokowanie złośliwości pod adresem wierzących. Chciałabym, aby wypowiedziały się przede wszystkim te dziewczyny, ktore chodzą do kościoła.
Ja w kościele bywam wyłącznie z okazji pogrzebów (slubow kościelnych i komunii w naszej rodzinie od bardzo dawna nie było). I mam następujące spostrzeżenie: podczas mszy pogrzebowej do komunii przystępuje mniej niż 10 procent obecnych. W zasadzie garstka.
Ostatnio byłam na pogrzebie bardzo wiekowej pani, w kościele kilkadziesiąt osob, głównie w średnim wieku i starszych - do księdza po komunię podeszły 4 osoby.
Nie jest możliwe, aby akurat w tej rodzinie wszyscy byli niewierzący, tyle wiem.
Czy wszyscy popełnili niedawno grzechy ciężkie, bo tylko to obecnie jest przeszkodą w przystąpieniu do sakramentu? Jeszcze 20 lat temu na pogrzebach ludzie szli do konfesjonału spowiadac się, aby moc przyjąc komunię. Teraz na wszystkich pogrzebach, na jakich bywam, wygląda, jakby 90 % ludzi było niewierzących. A przeciez jest podobno odwrotnie.
Obserwuj wątek
    • makahopsa Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 11:49
      ja nie mogę, nie mam ślubu kościelnego.
      • plater-2 też mnie to dziwi 06.09.15, 11:57
        Co stanowi przeszkodę w przystępowaniu do Komunii św.? 1 Kor 11,26-31

        Przystępując do Komunii św. powinniśmy wierzyć, że jest to spotkanie z kochającym Jezusem, Bogiem i człowiekiem, oraz posiadać w sobie życie Boże, czyli łaskę uświęcającą. Dlatego też spożywać Ciało Pańskie może tylko człowiek ochrzczony, który nie jest w stanie grzechu śmiertelnego. Kto ma całkowitą pewność, że dopuścił się takiego grzechu, powinien najpierw spotkać się z miłosiernym Zbawicielem w sakramencie pojednania. W pewnych jednak okolicznościach można przystąpić do Komunii św. pomimo pewności popełnienia grzechu ciężkiego, o ile się szczerze żałuje. Ma to miejsce wtedy, gdy przyjęcie Komunii św. byłoby bardzo pożądane, np. ktoś jest na pogrzebie bliskiej osoby, a nie ma okazji do wyspowiadania się albo byłoby to wyjątkowo trudne, np. spowiada tylko znajomy kapłan i z tego względu wyznanie grzechów byłoby zbyt kompromitujące dla kogoś. W takich wypadkach należy wzbudzić szczery, wypływający z miłości do Boga żal, połączony z pragnieniem przystąpienia do sakramentu pojednania przy najbliższej okazji. Kto żałuje z miłości do Boga i pragnie się wyspowiadać w najbliższym czasie, ten dostępuje przebaczenia grzechów i nie przystępuje do Komunii św. w sposób świętokradzki.

        Kto robiąc rachunek sumienia, nie umie określić, czy dopuścił się grzechu ciężkiego, czy też lekkiego, ten może przystąpić do Komunii św. Powinien jednak szczerze żałować za wszystkie swoje przewiny i starać się w jakiś sposób wynagrodzić Bogu i ludziom za wyrządzone zło, np. przez modlitwę, udzielenie pomocy itp. Zawsze też powinniśmy przystępować do Komunii św. w poczuciu wielkiej niegodności, gdyż zbliżamy się do największej Świętości. Równocześnie też mamy zbliżać się do Jezusa z ogromną radością i wdzięcznością, że pomimo naszych grzechów nie pogardził nami, podobnie jak i nie wzgardził grzesznikami i celnikami, z którymi zasiadał do wspólnego stołu za czasów swojego ziemskiego życia (por. Mt 9,10-13; Łk 19,1-10). Przystępując do Komunii św., powinniśmy strzec się rutyny i nigdy nie traktować spotkania z Boskim Gościem jako przykrego obowiązku. Miłość do Chrystusa oraz pragnienie, aby nas umocnił w naszej słabości i uświęcił, ma być motywem spotykania się z Nim.




        Widocznie maja tak sila wiare w realna obecność Chrystusa w Eucharystii, że boja sie przyjac Ją niegodnie.
        • lady-z-gaga Re: też mnie to dziwi 06.09.15, 12:01
          no ale widzisz wypowiedź Plater? ktoś, kto popełnia grzech cudzołóstwa i nie żałuje, ani nie zamierza przestać, nie dostałby rozgrzeszenia nawet po spowiedzi
          • lady-z-gaga Re: też mnie to dziwi 06.09.15, 12:02
            * wypowiedź Makohopsy oczywiście, sorry smile
        • kolter Re: też mnie to dziwi 06.09.15, 12:56
          plater-2 napisała:
          > [i]Co stanowi przeszkodę w przystępowaniu do Komunii św.? 1 Kor 11,26-31

          argument trafiony jak smile tam mowa o chlebie a nie o wafelku tam mowa o piciu wina a nie o tym ze jeden na sali pije a reszta śpiewa

          > Przystępując do Komunii św. powinniśmy wierzyć, że jest to spotkanie z kochającym Jezusem, Bogiem i człowiekiem,

          problem w tym ze owy Jezus nigdy za boga sie nie podawał ..

          np. ktoś jest na pogrzebie bliskiej osoby, a nie ma okazji do wyspowiadania
          > się albo byłoby to wyjątkowo trudne, np. spowiada tylko znajomy kapłan i z tego względu wyznanie grzechów byłoby zbyt kompromitujące dla kogoś.

          aha czyli statystyczny katolik to patologiczny grzesznik smile)

          Kto
          > żałuje z miłości do Boga i pragnie się wyspowiadać w najbliższym czasie, ten do
          > stępuje przebaczenia grzechów i nie przystępuje do Komunii św. w sposób świętokradzki.

          oczywiście katolik spowiadając się stosuje się do rady Jakuba ??

          gdyż zbliżamy się do największej Świętości. Równocześnie też mamy zbliżać s

          > Widocznie maja tak sila wiare w realna obecność Chrystusa w Eucharystii, że boja sie przyjac Ją niegodnie.

          to jest jedno z największych katolickich bluźnierstw wobec Jezusa smile)
          np ksiądz który dopiero co na zachrystii, wykorzystał seksualnie ministranta ,podchodzi do ołtarzu i niczym lilia samego boga z nieba do opłatka ściąga swoimi czary mary przy ołtarzu smile)
          katolicy trochę pokory i trochę sceptycyzmu do słow waszych szamanow
          • jowita_kacik_sufler_bula Re: też mnie to dziwi 06.09.15, 14:45
            kolter to kretyn?
            • cold_case Re: też mnie to dziwi 06.09.15, 16:29
              Raczej odwrotnie, jeden z nielicznych, który MYŚLI.
      • lady-z-gaga Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 11:59
        no tak, to jest powód
        w sumie, jak wziąć pod uwagę ilość osób żyjących w konkubinacie, to wiele wyjaśnia (chociaż na pewne nie wszystko smile )
    • baltycki Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 12:01
      Nie ma obowiazku przystepowania do spowiedzi/komunii na kazdej mszy.
      Poprzednia spowiedz/komunia nie stracily waznosci z chwila przekroczenia progu kosciola w celu uczestnictwa w mszy kolejnej, chocby zalobnej.
      • lady-z-gaga Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 12:09
        baltycki napisał:

        > Nie ma obowiazku przystepowania do spowiedzi/komunii na kazdej mszy.

        Myślałam, że dla katolika to nie obowiązek, a przywilej.
        • baltycki Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 12:12
          Tzn. dziwisz sie, ze nie korzystaja z tego przywileju w czasie kazdej mszy?
          • lady-z-gaga Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 12:18
            nie, ale dziwię się, że nie korzystają w czasie mszy pogrzebowej, ktora jest szczególna
            • memphis90 Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 22:04
              A dla kogo jest szczególna i dlaczego? Zmarłemu jest wszystko jedno czy ciocia Lusia komunię przyjęła czy nie.
              • srebrnarybka Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 22:17
                na mszy pogrzebowej można i powinno się przyjąć komunię w intencji zbawienia zmarłego. Zatem zmarłemu nie jest obojętne, ile osób przyjmie w tej intencji komunię, gdyż oznacza to większe bądź mniejsze wstawiennictwo u Pana Boga w sprawie zbawienia zmarłego. Co oczywiście ma sens wyłącznie pod warunkiem, że wierzymy w życie pozagrobowe i zbawienie, ale katolicy powinni w to wierzyć. Skoro więc katolik jest na pogrzebie cioci Fruzi i może przystąpić do komunii (tzn. jest w stanie łaski uświęcającej), jest pożądane, by to uczynił. Pytanie lady-z-gagi jest jak najbardziej na miejscu i sensowne.
                • asia-loi Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 22:25
                  srebrnarybka napisała:

                  > na mszy pogrzebowej można i powinno się przyjąć komunię w intencji zbawienia zmarłego. Zatem zmarłemu nie jest obojętne, ile osób przyjmie w tej intencji komunię, gdyż oznacza to większe bądź mniejsze wstawiennictwo u Pana Boga w sprawie zbawienia zmarłego.


                  A ja myślę, że jeszcze większym wstawiennictwem jest, jak rodzina dużą kasę "sypnie" księdzu. Swoją drogą to ciekawe, że do zbawienia jest potrzebne wstawiennictwo innych ludzi, a nie decyduje to, jakim człowiekiem za życia był zmarły i jakie dobre uczynki ma na swoim koncie. A msze gregoriańskie też są liczone jako wstawiennictwo, czy jest to dodatkowa kasa dla księdza?
                  Obłuda i pokrętność.
                  • srebrnarybka Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 23:12
                    o zbawieniu decyduje Pan Bóg, a nie ksiądz, i nie można tego kupić. Oczywiście człowiek jest sądzony wg swoich czynów, ale można też wyprosić miłosierdzie Boskie. Bardzo pełna forma modlitwy, jaką jest komunia, jest właściwym sposobem proszenia Boga o miłosierdzie nad duszą zmarłego. Oczywiście można też zamówić więcej mszy i wtedy składa się ofiarę, ale nie wysokość ofiary, ale liczba mszy o tym decyduje.
                    Także w świeckim ustawodawstwie istnieje coś takiego, jak prawo łaski: człowiek skazany sądownie i uznany za winnego może zostać ułaskawiony przez prezydenta.
                    To, o czym piszę w odniesieniu do zbawienia, ma oczywiście sens wtedy, jeśli się wierzy w Boga i życie pozagrobowe. W innym wypadku sensu nie ma, ale lady-z-gaga pytała o sens, który widzą katolicy. Przeto odpowiadam.
                    • kolter Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 23:19
                      srebrnarybka napisała:

                      > o zbawieniu decyduje Pan Bóg, a nie ksiądz, i nie można tego kupić.

                      no popatrz ale jaja smile)

                      Oczywiście człowiek jest sądzony wg swoich czynów, ale można też wyprosić miłosierdzie Boskie. Bardzo pełna forma modlitwy, jaką jest komunia, jest właściwym sposobem proszenia Boga o miłosierdzie nad duszą zmarłego.

                      poczytaj pani doktor coś wiecej niż te zmurszałe katolickie ksiegi dla naiwnych
                      zgodnie z biblią nikt nie moze dla zmarłego nic zrobić , ale wasz kler trzepie na tym ogromną kasę to i odpowiednie uzasadnienia jelenim juz wieki temu wynalazł

                      Oczywiście można też zamówić więcej mszy i wtedy składa się ofiarę, ale nie wysokość ofiary, ale liczba mszy o tym decyduje.
                      > Także w świeckim ustawodawstwie istnieje coś takiego, jak prawo łaski: człowiek
                      > skazany sądownie i uznany za winnego może zostać ułaskawiony przez prezydenta.

                      takiej naiwnej bzdury dawno nie czytałem smile) kłania się NT niewiasto ,poczytaj !! smile

                      > To, o czym piszę w odniesieniu do zbawienia, ma oczywiście sens wtedy, jeśli się wierzy w Boga i życie pozagrobowe.

                      którego boga ??
                    • srebrnarybka Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 23:21
                      dla jasności, bo też napisałam głupio: o tym, czy Pan Bóg okaże miłosierdzie, nie decyduje także liczba mszy w intencji zmarłego, bo zbawienie to nie jest towar kupowany automatycznie za odpowiednią liczbę mszy. Być może Pan Bóg okaże miłosierdzie od razu, może po jednej mszy, może po dziesięciu, może po stu. Tego nie wiemy. Jeśli jednak pragniemy zbawienia dla zmarłego, to im więcej będziemy o to Pana Boga prosić, tym większa szansa, że jednak okaże zmarłemu miłosierdzie, a my możemy mieć poczucie, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, by mu to miłosierdzie wyprosić.
                      • kolter zrób jedno , poczytaj biblie !! 07.09.15, 23:36
                        tam dowiesz się dokładnie czegoś innego niz tu za klerem opowiadasz

                        srebrnarybka napisała:

                        > dla jasności, bo też napisałam głupio: o tym, czy Pan Bóg okaże miłosierdzie, n
                        > ie decyduje także liczba mszy w intencji zmarłego, bo zbawienie to nie jest tow
                        > ar kupowany automatycznie za odpowiednią liczbę mszy. Być może Pan Bóg okaże mi
                        > łosierdzie od razu, może po jednej mszy, może po dziesięciu, może po stu. Tego
                        > nie wiemy. Jeśli jednak pragniemy zbawienia dla zmarłego, to im więcej będziemy
                        > o to Pana Boga prosić, tym większa szansa, że jednak okaże zmarłemu miłosierdz
                        > ie, a my możemy mieć poczucie, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, b
                        > y mu to miłosierdzie wyprosić.
                • kolter Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 22:50
                  srebrnarybka napisała:

                  > na mszy pogrzebowej można i powinno się przyjąć komunię w intencji zbawienia zmarłego.

                  no popatrz a mi od lat mówili ze ; (12) Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu. (13) Przestańmy więc wyrokować jedni o drugich. A raczej to zawyrokujcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia.

                  Zatem zmarłemu nie jest obojętne, ile osób przyjmie w tej intencji komunię, gdyż oznacza to większe bądź mniejsze wstawiennictwo u Pana Boga w sprawie
                  > zbawienia zmarłego.

                  ze niby nieboszczyk patrzy na tych na mszy ??

                  " Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. (20) Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca."

                  Co oczywiście ma sens wyłącznie pod warunkiem, że wierzymy
                  > w życie pozagrobowe i zbawienie, ale katolicy powinni w to wierzyć. Skoro więc
                  > katolik jest na pogrzebie cioci Fruzi i może przystąpić do komunii (tzn. jest
                  > w stanie łaski uświęcającej), jest pożądane, by to uczynił. Pytanie lady-z-gagi
                  > jest jak najbardziej na miejscu i sensowne.

                  no a co na to pierwsi chrześcijanie? ,w grobach na te dyrdymały się przewracają smile)
                  • srebrnarybka Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 23:17
                    Tak więc każdy z nas o sobie sa
                    > mym zda sprawę Bogu.[/

                    Oczywiście, ale można też prosić o miłosierdzie Boże.

                    Przestańmy więc wyrokować jedni o drugich. A racz
                    > ej to zawyrokujcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia

                    Proszenie o miłosierdzie Boże nie jest wyrokowaniem. Nie wiemy, jak Pan Bóg osądził zmarłego. My prosimy, by sądząc miał miłosierdzie. Pan Bóg uczyni, co zechce.

                    ze niby nieboszczyk patrzy na tych na mszy ??

                    Tego nie wiem, ale z pewnością nie jest mu obojętne, czy Pan Bóg okaże mu miłosierdzie, czy nie. A owo miłosierdzie mogą u Pana Boga wyprosić ci, którzy będą się modlić w tej intencji i przyjmą komunię.

                    Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden
                    > : jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym w
                    > ięc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. (20) Wszystko
                    > idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów w
                    > raca."

                    Istnieje wiele kawałków Ewangelii mówiących o życiu pozagrobowym i zbawieniu. W proch obraca się ciało.
                    • kolter Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 23:33
                      srebrnarybka napisała:

                      > Tak więc każdy z nas o sobie sa
                      > > mym zda sprawę Bogu.[/
                      >
                      > Oczywiście, ale można też prosić o miłosierdzie Boże.

                      Bzdura

                      > Proszenie o miłosierdzie Boże nie jest wyrokowaniem. Nie wiemy, jak Pan Bóg osądził zmarłego. My prosimy, by sądząc miał miłosierdzie. Pan Bóg uczyni, co zechce.

                      problem w tym ze nie było jeszcze owego sądu ma nastąpić po ponownym powrocie Jezusa na ziemie , wiec ci np do których modły wstawiennicze klepiecie nadal gniją w glebie oczekując zmartwychwstania kłania sie list do Koryntian " (20) Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. (21) Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. (22) I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, (23) lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia." Jezus już wrócił ??

                      > Istnieje wiele kawałków Ewangelii mówiących o życiu pozagrobowym i zbawieniu.

                      pokaż je , znasz się jestes przeciez panią doktor

                      >W proch obraca się ciało.

                      bo dusza umiera ,dusza = życie, człowiek

                      4 Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze tylko ta osoba która zgrzeszyła.

                      Ez 18, 4 - "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza".


                      pomyśl to nie boli ;gdyby Jezus miał nieśmiertelną duszę to nie odkupił by was, bo tak naprawdę nigdy by nie umarł stracił by tylko ciało.

    • czarnaryba78 Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 12:06
      Dlaczego?
      1. Ludzie żyjący w związku niesakramentalnym. Dzisiaj taka sytuacja zdarza się bardzo często...
      Jak wiadomo, życie bez ślubu kościelnego jest grzechem i nie można przyjmować komunii.
      2. Wątpliwości w wierze, odrzucanie nauki Kościoła. Dzisiaj (na szczęście!) presja społeczna na bycie katolikiem jest coraz mniejsza. Kiedyś, obojętnie co człowiek myślał, wypadało dostosować się do ogółu, nie wychodzić przed szereg, poglądy zachować dla siebie i udawać katolika. Dzisiaj można swobodnie przyznać się przed sobą i innymi, że z KK nam nie po drodze. Coraz częściej spotykam się z tym, że katolicy, którzy nie zgadzają się z nauką Kościoła dot. antykoncepcji czy in vitro, przestają chodzić do kościoła i co za tym idzie,przyjmować komunię. Inna sprawa, że formalnie, stosując antykoncepcję, nawet nie mogą przystąpić do komunii (bo to grzech ciężki, za który nie żałują, więc nie mogą otrzymać ważnego rozgrzeszenia). Większość katolików ma to gdzieś i przystępują, no ale nie powinni wink

      3. Wydaje mi się, że większość praktykujących katolików, którzy w niedzielę chodzą do kościoła, jakoś specjalnie nie zastanawia się nad tym czy popełnili grzech ciężki czy nie. Jeżeli od ostatniej spowiedzi minęło więcej niż 1-2 miesiące to przestają chodzić do komunii

      wink
      • asia-loi Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 12:13
        A ja znam takich katolików, którzy nie spełniając warunków ważnej spowiedzi, przystępują do komunii, jak gdyby nigdy nic i absolutnie nie widzą w tym nic niewłaściwego.
        • emammamija Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 16:39
          w wielu innych krajach nie ma obowiazku spowiedzi by przyjac komunie... dlaczego Polak musi sie spowiadac a a Niemiec nie?
          • asia-loi Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 16:47
            emammamija napisała:

            > w wielu innych krajach nie ma obowiazku spowiedzi by przyjac komunie... dlaczego Polak musi sie spowiadac a a Niemiec nie?


            Bo sobie tak wymyślili ludzie (wodzowie kościoła). Spowiedź zresztą nie jest od początku katolickiej wiary. Wprowadzili ją coś chyba dopiero w XII wieku. A tyle wieków było bez spowiedzi i mogło być.
            • srebrnarybka Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 00:34
              Przed XII wiekiem to było gorzej, bo była publiczna pokuta. Tzn. dokładniej: sakrament pokuty ustanowił Chrystus mówiąc do apostołów: komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, komu zatrzymacie, są im zatrzymane. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa sakrament ten miał formę publicznej pokuty, dopuszczanej raz, dwa razy w ciągu życia. Potem zaczęły się kształtować inne formy odpuszczenia grzechów. Irlandczycy wymyślili spowiedź uszną w VI w., ale nie od razu była ona jedyną formą sakramentu pokuty. Upowszechniać się zaczęła w czasach karolińskich, a w 1215 r. zadekretowano, że katolik ma obowiązek spowiadać się raz w roku w okresie wielkanocnym. Można oczywiście częściej i to się zaleca. W zasadzie w tej chwili nie ma innych form tego sakramentu, poza oczywiście nadzwyczajnym odpuszczeniem grzechów in articulo mortis, jeśli umierający jest nieprzytomny. Nie wiem, czy pokuta publiczna była przyjemniejszą formą sakramentu pokuty, niż spowiedź.
              • kolter Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 10:11
                srebrnarybka napisała:
                (........) Nie
                > wiem, czy pokuta publiczna była przyjemniejszą formą sakramentu pokuty, niż spowiedź.


                katolicka spowiedź nie służy do wyznawania win a tylko do pokazania dominacji kleru na d jelonkami tyle i tylko tyle

                --
                www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

                „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
                • srebrnarybka Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 12:49
                  masz jakieś doświadczenia w kwestii spowiedzi?
                  • kolter Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 12:51
                    srebrnarybka napisała:

                    > masz jakieś doświadczenia w kwestii spowiedzi?

                    jeżeli mnie pytasz to powiem ze byłem nawet ministrantem
          • anorektycznazdzira Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 19:57
            Bingo. Jedna z rzeczy, która powoduje opad rąk, trzeba tp przyznać.
          • srebrnarybka Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 00:29
            we wszystkich krajach jest obowiązek bycia w stanie łaski uświęcającej, czyli bez grzechu ciężkiego od ostatniej spowiedzi. Ponieważ katolik ma obowiązek spowiadać się raz w roku w okresie wielkanocnym, to wystarczy być u spowiedzi raz w roku i przez ten czas nie popełnić grzechu, by cały rok przystępować do komunii. Prawo jest jednakowe we wszystkich krajach. Natomiast inne są zwyczaje. Polacy rzeczywiście spowiadają się częściej.
      • lady-z-gaga Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 12:16
        Pkt 1 i 3 - zgoda
        Co do pkt 2 - jesli to prawda, to naukę kościoła odrzuca przytłaczająca większość.
        Mimo to większość posyła dzieci chodzi na religię, bierze sluby kościelne, chodzi na msze. Dla mnie to jest niezrozumiałe. Tak, jak i niezrozumiała jest potęga kk w naszym kraju, ktora sprawia, że niemożliwe jest oficjalne policzenie tych wiernych, którzy się z kościołem identyfikują.Zamiast tego otrzymujemy od lat stałą informacje, że jesteśmy krajem katolików i wedle tego należy stanowić prawo.
        • saraanna Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 12:27
          A co cie to obchodzi tongue_out ,Stan przed kosciolem i pytaj dlaczego ktos nie poszedl do Komunii,jak z tego powodu spac nie mozesz big_grin ,albo nie laz do kosciola ,to nie bedziesz miala dylematow, jak stara babcia ,ktora siedzi w oknie i obserwuje sasiadow big_grin
          • plater-2 oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 12:36
            Można było: odmówić udzielenia odpowiedzi lub podać wyznanie, do którego się należy lub też zadeklarować bezwyznaniowość.


            Podkreślić należy, iż NSP 2011 przewidywał zastosowanie 2 typów ankiet spisowych: „pełnej” i „reprezentacyjnej”.

            Pytanie o wyznanie zawarte było jedynie w wersji reprezentacyjnej badania spisowego. Wersja ta miała objąć zaledwie 20 % ludności. Stąd też wyniki uzyskane w spisie są swego rodzaju ekstrapolacją wyników owej cząstkowej ankiety na sumaryczny wynik badania. Nie podważając metodologii, zastosowanej przez GUS do wyliczeń, które będą zaprezentowane poniżej, wypadało jednak zasygnalizować, że dane wyznaniowe zebrane w ramach NSP 2011 miały charakter quasi-sondażowy i być może w tym fakcie dopatrywać się można źródła pewnych „niespodzianek” zawartych w opublikowanych przez GUS w opracowaniu Ludność.

            Stan i struktura demograficzno-społeczna. Dla uzyskania pełniejszego obrazu sytuacji dane NSP 2011 dotyczące poszczególnych społeczności wyznaniowych skonfrontowane zostaną poniżej z danymi pochodzącymi z GUS-owskiej publikacji Wyznania Religijne – Stowarzyszenia Narodowościowe i Etniczne w Polsce 2009-2011, w której zawarto autodeklaracje poszczególnych wspólnot wyznaniowych w przedmiocie liczby członków.

            Ogółem spis objął 38 mln. 512 tys. osób, spośród których aż 2 mln. 734 tys. (7,1 %) odmówiło odpowiedzi na pytanie o przynależność wyznaniową. Dla całkiem sporej grupy, bo aż dla 627 tys. (1,63 %), nie udało się ustalić przynależności wyznaniowej. Jak wyjaśnia GUS, „są to przede wszystkim przypadki osób, które w trakcie badania spisowego przebywały za granicą, a także mieszkańcy obiektów zbiorowego zakwaterowania i bezdomni, którym nie zadawano większości pytań spisowych, w tym – pytania o wyznanie”.

            Odpowiedzi na pytanie dotyczące wyznania udzieliło zatem 35 mln. 151 tys. osób, czyli 91,27 % ludności, z czego do bezwyznaniowców zalicza się 929 tys. osób, czyli 2,41 % ludności. Do poszczególnych wyznań należy więc według danych spisowych 34 mln. 222 tys. osób, tj. 88,86 % ludności Polski.

            Statystyczną palmę pierwszeństwa dzierży – co do tego chyba nikt nie mógł mieć wątpliwości – Kościół rzymskokatolicki, inaczej „Kościół Katolicki – obrządek łaciński”. Obejmuje on 33 mln. 729 tys. wiernych, co stanowi 87,58 % ludności.
            • lady-z-gaga Re: oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 12:41
              czyli jednak... smile


              https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpt1/v/t1.0-9/s720x720/11928741_10153216424823722_8566897355997448143_n.jpg?oh=ded9df67e868f53fccfd950a8939f67c&oe=56AB0714
              • plater-2 Re: oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 12:46
                Bezwyznaniowców - 929 tys. osób ( 2,41 % ludności) .

                Osoba bezwyznaniowa nie musi byc niewierząca...
                • lady-z-gaga Re: oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 12:51
                  chodzi mi o to: „Kościół Katolicki – obrządek łaciński”. Obejmuje on 33 mln. 729 tys. wiernych, co stanowi 87,58 % ludności.

                  prawie 90% deklaruje przynależność do kościoła, ktorego nauczanie przyjmuje cząstkowo?
                  przecież to anonimowa ankieta
                  • plater-2 Re: oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 12:59
                    Nie ma zakazu wątpliwości.

                    Podwazanie nauczania zwyczajnego Koscioła jeszcze herezją nie jest.


                    Ateista jest ten, ktory uwaza sie za ateiste.

                    Katolikiem jest ten, kto jest ochrzczony w obrządku katolickim, który nie wystapil z kosciola katolickiego, czyli uważa się z katolika.



                    Kanon 205 KPK
                    W pełnej wspólnocie Kościoła katolickiego pozostają tutaj na ziemi ci ochrzczeni, którzy w jego widzialnym organizmie łączą się z Chrystusem więzami wyznawania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego.







                    • echtom Re: oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 13:07
                      > Podwazanie nauczania zwyczajnego Koscioła jeszcze herezją nie jest.

                      A konkretnie - czy podważanie nauki społecznej Kościoła jest grzechem ciężkim, z którego trzeba się spowiadać?
                      • andaba Re: oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 13:15
                        Dużo ludzi przystępuje. Znacznie więcej niż dawniej.

                        Dawniej zasady były bardziej surowe - na czczo, krótko po spowiedzi, dziś to wszystko zostało złagodzone.

                        Wiele osób "starej daty" wierzących, praktykujących, ale nie nadzwyczajnie gorliwych przystępuje tylko w większe święta, po uprzedniej spowiedzi, do której chodzi dwa razy w roku lub w razie grubszej uroczystości rodzinnej.

                        Ja się staram przystępować, bez komunii mam poczucie jakbym nie uczestniczyła w pełni we mszy. Oczywiście gdy mogę, ale też w moim wieku okazji do grzechów ciężkich wiele nie ma smile
                      • plater-2 Re: oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 13:21
                        Nauka społeczna Kościoła jest nauczaniem zwyczajnym.

                        Podważać można coś co jest uznane za pewnik.

                        NSK jest to pewna refleksja, osądem moralnym stosunków społecznych i ekonomicznych na "tu i teraz" odnosnie natury osoby ludzkiej i przeznaczenia czlowieka (zbawienie).



                        KKK 1849 Grzech jest wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu; jest brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego z powodu niewłaściwego przywiązania do pewnych dóbr. Rani on naturę człowieka i godzi w ludzką solidarność. Został określony jako "słowo, czyn lub pragnienie przeciwne prawu wiecznemu" (Św. Augustyn, Contra Faustum manichaeum, 22: PL 42, 418; św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I-II, 71, 6).



                        www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm
                        • echtom Re: oficjalne policzenie było w 2011 06.09.15, 13:25
                          Plater, konkretnie - trzeba się spowiadać z poparcia dla antykoncepcji i in vitro czy nie?
                          • plater-2 dobre rady ks. Kaszowskiego 06.09.15, 13:30
                            Jakimi zasadami kierować się przy określaniu stopnia naszej winy?


                            a. Jeśli popełniliśmy jakieś niewielkie zło, nawet zupełnie świadomie i dobrowolnie, nie dopuściliśmy się grzechu ciężkiego.

                            b. Lekko grzeszy ten, kto wprawdzie dopuszcza się wielkiego zła, jednak popełnia je albo niezupełnie świadomie, albo niezupełnie dobrowolnie, np. pod wpływem nagłego uczucia oburzenia, strachu, w półśnie itp.

                            c. Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto przed czynem nie zdawał sobie w pełni sprawy z powagi zła, którego wielkość pojął dopiero po dopuszczeniu się go.

                            d. Grzech był raczej lekki, jeśli nie został przez nas zaplanowany, a wynikł raczej z nieprzewidzianej sytuacji, z niewiedzy, jak należało postąpić w zaskakujących okolicznościach, z nagłego przypływu silnych uczuć, np. przerażenia, osłupienia, zdenerwowania, radości, wzburzenia, namiętności itp. Planowanie zła „na chłodno” obciąża nasze sumienia, np. obmyślanie planu zemsty i systematyczne realizowanie go.

                            e. Popełniliśmy grzech lekki lub w ogóle nie popełniliśmy żadnego grzechu, jeśli w chwili pokus — np. w czasie odczuwania niechęci do kogoś, zazdrości, uczucia nienawiści, pokus przeciwko czystości itp, — modliliśmy się, odczuwali niezadowolenie z powodu narzucającego się zła, usiłowaliśmy czynić dobro, np. modlić się za osoby, którym czegoś zazdrościliśmy, do których odczuwaliśmy niechęć, starać się im w czymś pomóc itp.

                            f. Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła, jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z bardzo zawiłej sytuacji życiowej, w której — pomimo szczerych chęci i pragnienia dobra — nie wiadomo było, jak należało postąpić.

                            g. Najprawdopodobniej nie dopuściła się grzechu ciężkiego osoba, która - bezpośrednio po dokonaniu złego czynu - zaczęła szczerze żałować, naprawiać zło, przepraszać, wynagradzać krzywdę, np. ktoś — po gwałtownej kłótni — zaraz żałuje swego czynu, dąży do zgody i usiłuje być bardzo miły.

                            h. Grzech raczej nie jest ciężki, jeśli pojawia się w życiu człowieka na zasadzie „wyjątku”. Jeśli zatem człowiek odznacza się uczciwością, stara się żyć zgodnie z nakazami sumienia, widać u niego wielką troskę o dobro, o kontakt z Bogiem, jeśli prowadzi intensywne i regularne życie sakramentalne, a mimo to w jakiejś jednej dziedzinie zdarzają mu się upadki — raczej nie popełnia grzechu ciężkiego. Gdyby bowiem odwrócenie się tego człowieka od Boga było całkowite — a tylko takie jest grzechem ciężkim - musiałoby się ono ujawnić także w innych dziedzinach życia.

                            i. Według zdania wielu teologów, jeśli stopnia swojej winy nie potrafi dokładnie określić osoba starająca się żyć zgodnie z sumieniem, zastanawiająca się nad sobą, jej budzący wątpliwość grzech nie był ciężki. Sam fakt nieumiejętności określenia ciężaru grzechu, stopnia świadomości i dobrowolności działania świadczy, że grzechu ciężkiego nie było. Świadome i dobrowolne zaangażowanie się w zło nie było zbyt wielkie, skoro człowiek, zamiast pewności grzechu ciężkiego, ma wątpliwości.

                            j. Chociaż grzech wątpliwy nie musi być ciężki, lepiej go wyznać w spowiedzi. Nie tyle jednak z obawy przed nieważnością tego sakramentu, ile w celu uniknięcia przeżywania różnych niepokojów w przyszłości, np. czy spowiedź nie była świętokradzka. Dopóki jednak człowiek nie dojdzie do pewności, że popełnił bez wątpienia grzech ciężki, może przystępować do Komunii św. Powinien jednak szczerze żałować za wszystkie swoje przewinienia, wynagradzać Jezusowi za popełnione zło i dziękować Mu za to, że przychodzi do grzeszników w gościnę (por. Mt 9,10-13). Miłość do Chrystusa i chęć uzyskania Jego pomocy do walki z grzechem i do rozwijania dobra powinny być motywem przystępowania — pomimo wątpliwości — do Komunii św.
                            • asia-loi Re: dobre rady ks. Kaszowskiego 06.09.15, 13:56
                              Plater znowu unikasz odpowiedzi wprost.
                              Więc jeszcze raz:
                              jaki to grzech i co z takim grzechem:
                              stosuję antykoncepcję, idę do spowiedzi np. przed świętami, po spowiedzi idę do komunii (czy się ktoś wyspowiadał z grzechu antykoncepcji nie wiem - bo nie o sobie piszę), dalej stosuję antykoncepcję i znowu do kościółka przed świętami, spowiedź, komunia i tak w koło macieju.
                              Jaki to grzech: jest rozgrzeszenie, czyli było zatajenie antykoncepcji,
                              jest rozgrzeszenie, bo było obiecanie poprawy czyli nie stosowania antykoncepcji, a dalej stosuję antykoncepcję świadomie, więc nie jest to błądzenie, słabość - tylko świadome popełnianie grzechu.
                              • plater-2 Re: dobre rady ks. Kaszowskiego 06.09.15, 14:03
                                Mozliwe warianty sytuacyjne:

                                - ktos nie uwaza, ze grzeszy stosujac antykoncepcję, toteż z antykoncepcji nie spowiadał się
                                i rozgrzeszenie otrzymal;
                                - ktos obiecał poprawę, ale nie dotrzymał z przyczyn od siebie niezaleznych;
                                - ktos stosuje antykoncepcje, a rozgrzeszenie otrzymal, bo nie grzeszy (dzialal nieswiadomie
                                lub niedobrowolnie lub waga wykroczenia przeciwko miłosci błaha).
                                • asia-loi Re: dobre rady ks. Kaszowskiego 06.09.15, 14:29
                                  plater-2 napisała:
                                  > Mozliwe warianty sytuacyjne:
                                  >
                                  > - ktos nie uwaza, ze grzeszy stosujac antykoncepcję, toteż z antykoncepcji nie spowiadał się
                                  > i rozgrzeszenie otrzymal;


                                  Katolicy chodzący do kościoła i komunii nie wiedzą, co jest grzechem w ich wierze, a co nie jest. Paradne.
                                  Ale tak na poważnie, to wielu praktykujących katolików dowiedziało się ode mnie, że antykoncepcja to w/g Krk grzech, za który nie dostaje się rozgrzeszenia - czyli ciężki. Przecież co jest grzechem w katolickiej wierze, a co nie jest, jest ustalane przez dostojników KrK, a nie przez zwykłych ludzi/wiernych.

                                  > - ktos obiecał poprawę, ale nie dotrzymał z przyczyn od siebie niezaleznych;

                                  Jakie to są przyczyny niezależne, jeżeli świadomie stosuje się antykoncepcję, czyli świadomie popełnia się grzech?
                                  • plater-2 gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 14:36
                                    Mogłabys podac mi link na "Urzedowy Spis Grzechów Koscioła Katolickiego" , z którego korzystasz ?

                                    • asia-loi Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 14:46
                                      plater-2 napisała:

                                      > Mogłabys podac mi link na "Urzedowy Spis Grzechów Koscioła Katolickiego" , z którego korzystasz ?


                                      A wiesz, że nie tak dawno, ja przy jakiejś dyskusji na tym forum, poprosiłam o wykaz grzechów w Krk i nikt mi go nie wkleił. Czyli nie ma wykazu, wszystko zależy od widzimisię dostojników kościoła, ponieważ Bóg z tymi grzechami nie ma nic wspólnego - bo go nie ma. Tak też myślę.
                                      Czy ja piszę nieprawdę, pisząc że antykoncepcja to grzech w/g Krk. Krk jest za antykoncepcją?
                                      • plater-2 Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 14:50
                                        Poniewaz link taki czyli wykaz nie istnieje smile

                                        Grzechem jest świadoma i dobrowolna obraza Boga, czyli brak miłości.

                                        Wszystko zalezy nie od widzimisie dostojników, a od tego, czy brak miłości jest świadomy i dobrowolny i czy materia jest poważna.

                                        • asia-loi Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 15:25
                                          plater-2 napisała:

                                          > Poniewaz link taki czyli wykaz nie istnieje smile


                                          Wiem, dlatego napisałam, że Bóg z grzechami nie ma nic wspólnego, wszystkie grzechy to wymysł ludzi - w przypadku Krk jest to wymysł dostojników kościelnych, dowolnie sobie zresztą grzechy zmieniają. Raz coś jest grzechem innym razem już nie. Bo wiadomo, że zwykły wierny nie mówi, co jest grzechem, a co nie jest, co katolikowi wolno, a co nie.
                                          >
                                          > Grzechem jest świadoma i dobrowolna obraza Boga, czyli brak miłości.

                                          To jak małżeństwo jest z przymusu lub z rozsądku, a nie z miłości, to jest to grzech czy nie? Występuje tu brak miłości.
                                          >
                                          > Wszystko zalezy nie od widzimisie dostojników, a od tego, czy brak miłości jest świadomy i dobrowolny i czy materia jest poważna.

                                          Jak najbardziej zależy od dostojników, bo tylko oni taki bzdury mogli poustalać.
                                          • plater-2 miłość to nie zakochanie a decyzja woli 06.09.15, 15:54
                                            Miłość to nie przezywanie uniesien emocjonalnych i oczarownia druga osoba, okazywaniu miłych uczuc, ale działanie na rzecz drugiego w taki sposób, że przyczyniamy się do jego autentycznego i wszechstronnego rozwoju, a w konsekwencji do zbawienia, czyli szczęscia wiecznego.

                                            W przypadku Krk jest to wymysł dostojników kościelnych, dowolnie sobie zresztą grzechy zmieniają. Raz coś jest grzechem innym razem już nie. Bo wiadomo, że zwykły wierny nie mówi, co jest grzechem, a co nie jest, co katolikowi wolno, a co nie.

                                            Masz faryzejska wizje grzechu, Jezus takie widzenie grzechu potepił bardzo ostro.

                                            Malenstwo z przymusu jest niewazne, nawet cywilne.

                                            Dzialanie z przymusu nie jest aktem ludzkim.


                                      • andaba Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 14:51
                                        Grzechem jest, ale że nie dostaje się za nią rozgrzeszenia to się zdziwiłam.
                                        Ekspertem nie jestem, ale pierwsze słyszę.
                                        • plater-2 Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 14:55
                                          Antykoncepcja grzechem nie jest, bo nie jest to akt ludzki, czyli działanie będące urzeczywistnieniem zamysłu.

                                          Bywa grzechem stosowanie antykoncepcji.
                                          • andaba Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 15:01
                                            Niemniej chyba za stosowanie też dają chyba rozgrzeszenie, może poza spiralą? Do momentu wyjęcia?
                                            • plater-2 Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 15:09
                                              Wszystko zalezy od przyczyny, celu i okolicznosci.

                                              Okoliczność godzenia świadomie i dobrowolnie w zycie ludzie, w życie własnego potomka na pewno sprawia, ze materia grzechu jest poważna.

                                              Niekoniecznie do momentu wyjecia, mozliwe jest rozwiazanie zwane abstynencja od współzycia
                                            • mamalgosia Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 17:29
                                              Warunkiem uzyskania rozgrzeszenia jest postanowienie poprawy. Tzn przynajmniej wola odcięcia się od danego grzechu. A jeśli ktoś nie ma zamiaru ani nie chce z czegoś zrezygnowac, to nie ma rozgrzeszenia
                                          • asia-loi Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 15:29
                                            plater-2 napisała:

                                            > Antykoncepcja grzechem nie jest, bo nie jest to akt ludzki, czyli działanie będące urzeczywistnieniem zamysłu.
                                            >
                                            > Bywa grzechem stosowanie antykoncepcji.


                                            Przecież ja cały czas piszę o świadomym stosowaniu antykoncepcji.
                                            Jeżeli stosowanie antykoncepcji nie jest grzechem, to czemu Jan Paweł II prowadził taką krucjatę przeciwko antykoncepcji, czemu Krk jest przeciwko stosowaniu antykoncepcji?
                                          • kolter Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 21:09
                                            plater-2 napisała:

                                            > Antykoncepcja grzechem nie jest, bo nie jest to akt ludzki, czyli działanie będące urzeczywistnieniem zamysłu.
                                            >
                                            > Bywa grzechem stosowanie antykoncepcji.

                                            nie, grzechem jest brak gotowości do płodności....

                                            " Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi. "

                                            pozdrów żonę swojego proboszcza ....
                                      • srebrnarybka Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 15:33
                                        jest cała gałąź teologii zwana teologią moralną, są podręczniki dla spowiedników. W sprawie antykoncepcji jest encyklika papieska Humanae Vitae.
                                        • kolter Re: gratuluje znajomosci doktryny KK 06.09.15, 21:41
                                          srebrnarybka napisała:

                                          > jest cała gałąź teologii zwana teologią moralną, są podręczniki dla spowiedników. W sprawie antykoncepcji jest encyklika papieska Humanae Vitae.

                                          no popatrz a kiedys wystarczyła na kolana paść i do swojego boga powiedzieć ;wybacz.
                                          teraz o tym decyduje jakiś czasem zwykly chłystek ,często nie godzien temu domniemanemu grzesznikowi butów całować
                                  • czarnaryba78 Re: dobre rady ks. Kaszowskiego 06.09.15, 15:04
                                    Spotkałam się z tym, że kobieta otrzymała zgodę spowiednika na stosowanie antykoncepcji, w drodze wyjątku. Miała męża alkoholika, który kiedy przychodziła pijany do domu, oczywiście domagał się seksu... Mieli już kilkoro dzieci i duże problemy finansowe... Spowiednik w drodze wyjątku, stwierdzając, że będzie to mniejsze zło, zgodził się,żeby pani brała tabletki.
                                    • plater-2 PAWEŁ VI 06.09.15, 15:14
                                      Wolno niekiedy tolerować mniejsze zło moralne dla uniknięcia jakiegoś większego zła lub dla osiągnięcia większego dobra, to jednak nigdy nie wolno, nawet dla najpoważniejszych przyczyn, czynić zła, aby wynikło z niego dobro. Innymi słowy, nie wolno wziąć za przedmiot pozytywnego aktu woli tego co ze swej istoty narusza ład moralny - a co tym samym należy uznać za niegodne człowieka - nawet w wypadku, jeśli zostaje to dokonane w zamiarze zachowania lub pomnożenia dóbr poszczególnych ludzi, rodzin lub społeczeństw” - Paweł VI, „Humanae vitae” .
                                      • asia-loi Re: PAWEŁ VI 06.09.15, 15:16
                                        plater-2 napisała:

                                        > [i]Wolno niekiedy tolerować mniejsze zło moralne dla uniknięcia jakiegoś
                                        > większego zła lub dla osiągnięcia większego dobra,

                                        Pokrętność Krk nie ma granic.
                                        • plater-2 Re: PAWEŁ VI 06.09.15, 15:25
                                          Nie wolno ci czynić zła , doradzać zła, rozkazywać drugiemu czynić zło, zezwalać na zło, pobudzać do czynienia zła, pochwalać zła, nie karać zła, pomagać do zła, ale możesz się czasowo godzic na zło.

                                          Jezeli rozum ci podpowiada, że protest przeciwko złu pociagnie za sobą jeszcze większe zło, masz prawo nic nie robic, cierpliwie czekac na rozwój sytuacji czyli tolerować zło, cierpliwie znosić.
                                      • kolter Re: PAWEŁ VI 06.09.15, 21:05
                                        plater-2 napisała:

                                        > Wolno niekiedy tolerować mniejsze zło moralne dla uniknięcia jakiegoś
                                        > większego zła lub dla osiągnięcia większego dobra, to jednak nigdy nie wolno,
                                        > nawet dla najpoważniejszych przyczyn, czynić zła, aby wynikło z niego dobro. Innymi słowy, nie wolno wziąć za przedmiot pozytywnego aktu woli tego co ze swej istoty narusza ład moralny - a co tym samym należy uznać za niegodne człowieka - nawet w wypadku, jeśli zostaje to dokonane w zamiarze zachowania lub pomnożenia dóbr poszczególnych ludzi, rodzin lub społeczeństw” - Paweł VI
                                        > , „Humanae vitae”
                                        .

                                        no ale on też nie ekskomunikował katolika hitlera za zamordowanie 60 milionów ludzi
                                    • asia-loi Re: do plater-2 06.09.15, 15:15
                                      czarnaryba78 napisał(a):

                                      > Spotkałam się z tym, że kobieta otrzymała zgodę spowiednika na stosowanie antykoncepcji, w drodze wyjątku. Miała męża alkoholika, który kiedy przychodziła pijany do domu, oczywiście domagał się seksu... Mieli już kilkoro dzieci i duże problemy finansowe... Spowiednik w drodze wyjątku, stwierdzając, że będzie to mniejsze zło, zgodził się,żeby pani brała tabletki.


                                      A co powiesz na ten wpis. Po co zgoda spowiednika, jak stosowanie antykoncepcji nie jest grzechem? Nie kumam?
                                      • plater-2 czynic źle = grzeszyc ? 06.09.15, 15:18
                                        Moze sytuacja byla na tyle dramatyczna, ze spowiednik uznał, czynione zlo bylo calkowicie niedobrowolne, pod przymusem, szantażem.
                                        • asia-loi Re: czynic źle = grzeszyc ? 06.09.15, 15:31
                                          plater-2 napisała:

                                          > Moze sytuacja byla na tyle dramatyczna, ze spowiednik uznał, czynione
                                          zlo bylo calkowicie niedobrowolne, pod przymusem, szantażem.


                                          Plater zdecyduj się w końcu:
                                          stosownie antykoncepcji (każdej) to grzech, czy nie - według KrK.
                                          Napisz jednym słowem - bez linków i cytatów. TAK czy NIE?
                                          • dziennik-niecodziennik Re: czynic źle = grzeszyc ? 07.09.15, 11:43
                                            ale tak sie nie da smile
                                            nie jest jednoznacznie powiedziane. wiele zależy od okolicznosci.
                                        • czarnaryba78 Re: czynic źle = grzeszyc ? 06.09.15, 15:31
                                          Spotkałam się też z sytuacjami (tzn. czytałam o takich przypadkach), że jedna ze stron (np. mąż) zupełnie odrzuca metody naturalne, nie chce zapoznać się z tymi metodami, nie chce nawet o nich słyszeć. Jednocześnie chce, żeby żona z nim współżyła, jak to ma miejsce w normalnym małżeństwie.
                                          Wtedy żona, godząc się na antykoncepcję, nie ma grzechu. Może przystępować do komunii.
                                          Wytłumaczenie było takie, że w tej sytuacji ważniejszy jest święty węzeł małżeński wink Ciągłe kłótnie i odmawianie współżycia mogą skończyć się rozwodem, ucierpią na tym też dzieci, itd. Więc w tej sytuacji mniejszym złem będzie stosowanie antykoncepcji.

                                          Nie pytajcie mnie co o tym myślę, ja nie jestem katoliczką wink
                                          • srebrnarybka Re: czynic źle = grzeszyc ? 06.09.15, 15:40
                                            przecież obie te sytuacje dotyczą niedobrowolnego stosowania antykoncepcji. Mąż oczywiście nie wpycha na siłę żonie tabletek, ale stawia ją przymusowo w takiej sytuacji, w której musi ona antykoncepcję stosować, chociaż sama nie chce. Czyli jest przymus.
                                            • asia-loi Re: czynic źle = grzeszyc ? 06.09.15, 16:01
                                              srebrnarybka napisała:

                                              > przecież obie te sytuacje dotyczą niedobrowolnego stosowania antykoncepcji. Mąż oczywiście nie wpycha na siłę żonie tabletek, ale stawia ją przymusowo w takiej sytuacji, w której musi ona antykoncepcję stosować, chociaż sama nie chce. Czyli jest przymus.


                                              Dokładnie, a mnie chodziło o sytuację, kiedy stosuje się świadomie i dobrowolnie antykoncepcję, żeby nie mieć więcej dzieci, z tego i tylko z tego powodu, a nie o jakieś sytuacje przymusowe. Bo takich przypadków jest ogrom u praktykujących katolików.
                                              • plater-2 Re: czynic źle = grzeszyc ? 06.09.15, 16:04
                                                Zalezy jaki jest zamysł aktu.

                                                Hedonizm ?
                                                Pragmatyzm ?
                                        • asia-loi Re: Plater jeszcze jedno 06.09.15, 15:40
                                          Dlaczego in vitro to grzech - dla zwolenników, czyli takich, których in vitro nie dotyczy, nie będą go stosować, a nie mają nic przeciwko, aby inni korzystali z in vitro.
                                          • plater-2 Re: Plater jeszcze jedno 06.09.15, 16:02
                                            Nie rozumiem pytania.


                                            In vitro nie jest grzechem.

                                            Grzechem jest swiadome i dobrowolne dzialanie przeciw milosci w materii waznej.

                                            Bog ma bardzo duzo wspolnego z grzechem:

                                            Na przykład:

                                            Pan zapytał Kaina: «Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? 7 Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować».


                                            Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie4 i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. 21 Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». 22 A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: 23 Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel5, to znaczy: "Bóg z nami".
                                            • asia-loi Re: Plater jeszcze jedno 06.09.15, 16:51
                                              plater-2 napisała:
                                              > Nie rozumiem pytania.
                                              >
                                              > In vitro nie jest grzechem.


                                              A to dopiero ciekawe. Skoro in vitro jest ok dla Krk, to dlaczego takiego gromy od Krk posypały się na Komorowskiego za podpisanie ustawy o in vitro. Zwłaszcza, że Komorowski nie zamierza z niej korzystać, bo ma już swoje dzieci, a nie ma nic przeciwko, aby inni też mieli dzieci.
                                              Dlaczego ze dwa czy trzy lata temu jakiś biskup na Pomorzu grzmiał na całą Polskę, że wszyscy zwolennicy in vito powinni zostać wyklęci. Dlaczego o on vito tyle razy, choćby na Jasnej Górze źle się wypowiadali biskupi.

                                              • plater-2 Re: Plater jeszcze jedno 06.09.15, 17:39
                                                In vitro nie jest grzechem, bo jest to procedura biologiczna, metoda zapłodnienia.


                                                Grzechem jest swiadome i dobrowolne dzialanie przeciw milosci w materii waznej.


                                                Akt, a nie zjawisko.

                                                Metoda nie może być grzechem, bowiem grzech może popełnić człowiek, nie metoda.


                                                Nie znam wypowiedzi biskupa na Pomorzu, na którego się powołujesz.
                                                Podaj konkretne cytaty.



                                                • kolter Re: Plater jeszcze jedno 06.09.15, 21:27
                                                  plater-2 napisała:

                                                  > Grzechem jest swiadome i dobrowolne dzialanie przeciw milosci w materii waznej.

                                                  celibat ,świadomy i z premedytacją
                                                • beverly1985 Re: Plater jeszcze jedno 07.09.15, 08:35

                                                  Interesujaca dyskusja..

                                                  "Zosia stosuje antykoncepcje hormonalna, bo tak jej wygodnie. Ma juz jedno dziecko, drugie chce za 4 lata. Metodom naturalnym nie ufa i uwaza, ze sa skomplikowane"- czyli to hedonizm, tak?

                                                  "Kasia stara sie o dziuecko od 10 lat, z ktorych 5 zmarnowala na naprotechnologie. Leczenie tradycyjne ne pomoga. Lekarze proponuja inseminacje, a jesli to nie pomoze- zastosowanie zaplodnienia pozaustrojowego. Kasia przechodzi obie procedury"- ile osob tu zgrzeszylo?
                                                • asia-loi Re: Plater jeszcze jedno 07.09.15, 22:29
                                                  plater-2 napisała:

                                                  > Nie znam wypowiedzi biskupa na Pomorzu, na którego się powołujesz.
                                                  > Podaj konkretne cytaty.


                                                  Niestety nie pamiętam nazwiska tego biskupa, a co do stanowiska innych biskupów w sprawie in vitro to sobie sama "wyguglaj", bo jest tego bardzo dużo. Przecież chyba wiesz, że KrK w Polsce jest przeciwny in vitro i ja Ci jakiś tajemnic nie zdradzam.
                                          • srebrnarybka Re: Plater jeszcze jedno 06.09.15, 17:22
                                            w sprawie in vitro była jakaś instrukcja kościelna w połowie lat 80tych.
                                            Generalnie są 2 poziomy sprawy: 1. nadliczbowe zarodki, które nie zostaną wszczepione. Skoro Kościół uważa je za ludzi, takich samych, jak Ty, to trudni nie uznać, że pozostawanie na wieki wieków w beczce z azotem i niemożność rozwoju jest nieludzkim traktowaniem. Jeśli więc w trakcie tej procedury powstają nadiczbowe zarodki, podpada to po V przykazanie, 2. sam akt Kościół uważa za grzeszny, gdyż sądzi, że życie powinno być przekazywane tylko w trakcie współżycia małżeńskiego. Jest to więc naruszenie VI przykazania. Jeśli w trakcie procedury nie wytwarza się nadliczbowych zarodków (tak jest we Włoszech), to pkt 1. nie ma zastosowania.
                                            Jak w wypadku każdego grzechu, współwinni mogą być też sprawcy pośredni czyli lekarz, ktoś, kto pożyczył pieniądze etc.
                                            Nie uważam, by ktoś, kto nie rozumie sensu tych zakazów lub się z nimi nie zgadza, ale sam in vitro nie stosuje i nie propaguje tej metody, grzeszył.
                                            • plater-2 istota - czlowiek - osoba 06.09.15, 18:15
                                              Kościół uważa je za ludzi, takich samych, jak Ty.

                                              Zajmował sie tym problemem m.in. ks. prof. Tadeusz Ślipko i zawdzieczamy mu pojecie zasada partycypacji .

                                              Zygota Homo sapiens posiada wewnętrzną celowość, która wynika z planu Boga. Bóg tak ukierunkował zygotę ludzka, by była istosta zywa, ale stawała się osobą moralną, jednostka natury rozumnej.
                                              Wobec tego zygota, embrion uczestniczy w godnosci należnej osobie. Zygota nie ma wartościowości osoby, ale ma prawa przynależne osobie, bo do stania sie osoba dąży.

                                              Sama mozliwość, że zygota mogłaby byc osoba wystarcza, by nie wolno jej było pozbawić życia.

                                              • asia-loi Re: istota - czlowiek - osoba 06.09.15, 19:57
                                                plater-2 napisała:

                                                > Sama mozliwość, że zygota mogłaby byc osoba wystarcza, by nie wolno jej było pozbawić życia. >

                                                O rany Plater, czy Ty nie możesz odpowiadać jasno jednym zdaniem?
                                                Swoją drogą to niezwykle ciekawy fakt, że KrK przez wszystkie lata swojego istnienia wymordował miliony żywych, istniejących - dla wiary, nie odciął się od tego, nie naprawił tych krzywd, a martwi się o zygoty, zarodki. Obłuda, że się słabo robi.
                                                • plater-2 320 tysiecy ! 06.09.15, 20:06
                                                  Pewnie czeka na przeprosiny ze strony potomnych organizatorow "colonnes infernales" i "noyades de Nantes"...


                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_wandejskie
                                                  • asia-loi Re: 320 tysiecy ! 06.09.15, 20:10
                                                    KrK wymordował miliony ludzi zmuszając ich do wyznawania katolickiej wiary, a nie żadne 320 tys.
                                                  • plater-2 Re: 320 tysiecy wandejczykow wymordowano ! 06.09.15, 20:13
                                                    za przekonania religijne


                                                    www.google.pl/search?q=noyades+de+Nantes&biw=1280&bih=878&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAYQ_AUoAWoVChMI1r-YpIDjxwIVqGtyCh2-aAgr
                                                  • kolter Re: 320 tysiecy wandejczykow wymordowano ! 06.09.15, 21:01
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > za przekonania religijne

                                                    tak jak i miliony zamordowanych przez ludzi kościoła, jeszcze nie ostygło truchło pierwszego tzw chrześcijańskiego cesarza a juz jego synowie prowadzili pomiędzy sobą krwawe wojny

                                                    " Konstantyn II (ur. luty 317 w Arles, zm. 340 w Akwilei) – cesarz rzymski w latach 337–340.
                                                    Najstarszy syn Konstantyna I Wielkiego i Fausty. 9 września 337 roku n.e. przybrał tytuł augustus i wraz z braćmi podzielił cesarstwo swojego ojca: przejął Brytanię, Galię i Hiszpanię. Niezadowolony z podziału wyruszył na najmłodszego brata Konstansa. W wojnie o posiadłości terytorialne (Italia i Afryka) jego wojska wpadły w pułapkę, on sam zginął w bitwie pod Akwileją."


                                                    no i tak od 17 wieków to trwa ze spadkobiercy tych ludzi mordują
                                                  • kolter Re: 320 tysiecy ! 06.09.15, 20:57
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Pewnie czeka na przeprosiny ze strony potomnych organizatorow "colonnes i
                                                    > nfernales" i "noyades de Nantes"...

                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_wandejskie

                                                    kościelne gestapo/inkwizycja w ciągu około 700 lat skrzywdziło około 9 milionów ludzi
                                                • srebrnarybka Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 00:20
                                                  po pierwsze miliony to gruba przesada,
                                                  po drugie inkwizycję wielokrotnie potępił, JP II przepraszał prawosławnych za IV krucjatę, obłożoną zresztą przez ówczesnego papieża ekskomuniką itd.
                                                  po trzecie: jeśli, tak jak tłumaczymy Ci z plater, zygota jest w rozumieniu Kościoła takim samym człowiekiem, jak Ty, to broni go tak samo, jak broniłby Twojego życia. Rozumiem, że możesz nie akceptować tego poglądu, ale nie wierzę, że nie potrafisz zrozumieć, o co chodzi. Zygota nie jest mniej człowiekiem, niż Ty, chyba, że uznamy że w ogóle człowiekiem nie jest.
                                                  po czwarte - nawet, jeśli Kościół błądził organizując takie rzeczy, jak inkwizycja, to nie powód, by nie bronił życia.
                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 10:07
                                                    srebrnarybka napisała:
                                                    > po pierwsze miliony to gruba przesada,

                                                    9 milionów skrzywdzonych nie z aż tylu zamordowali to wynik raportu jaki sporządził dla Napoleona ostatni sekretarz inkwizycji Juan Antonio Llorente po tym spalił nie wiadomo dlaczego sporo dokumentów a resztę żołdacy Napoleona sprzedali handlarzom owoców do pakowania towary

                                                    > po drugie inkwizycję wielokrotnie potępił, JP II przepraszał prawosławnych za IV krucjatę, obłożoną zresztą przez ówczesnego papieża ekskomuniką itd.

                                                    no ale za zbrodnie popełnione przez katolika hitlera juz nie ??
                                                    JPII potępiał grzechy przeszłości a w tym czasie ściskał sie z Pinochetem mordercą tysiecy ludzi ,złodziejem kasy państwowej w Chile i handlarzem kokainy na masową skalę..

                                                    > po trzecie: jeśli, tak jak tłumaczymy Ci z plater, zygota jest w rozumieniu Kościoła takim samym człowiekiem, jak Ty, to broni go tak samo, jak broniłby Twojego życia.

                                                    nawet podwójną zygota w ciele 9 letniej ,zgwałconej dziewczynki?? zygoty które zabiłyby to dziecko jeszcze przed porodem ,co nie przeszkadzało biskupowi z Brazylii ekskomunikować matkę owej dziewczynki za aborcje ale nie ekskomunikował gwałciciela

                                                    Rozumiem, że możesz nie akceptować tego poglądu, ale nie wierzę, że n
                                                    > ie potrafisz zrozumieć, o co chodzi. Zygota nie jest mniej człowiekiem, niż Ty,
                                                    > chyba, że uznamy że w ogóle człowiekiem nie jest.

                                                    po 11 ja cos o zygotach pisałem ??

                                                    > po czwarte - nawet, jeśli Kościół błądził organizując takie rzeczy, jak inkwizycja, to nie powód, by nie bronił życia.


                                                    kościół który stworzył gestapo które wbrew zaleceniom Jezusa mordowało heretyków , nie ma nic wspólnego z owym Jezusem tyle i tylko tyle
                                                    niestety dla faktów ale Inkwizycja nie istniała za zycia jednego czy dwóch papieży , ta instytucja mordowała blisko 700 lat
                                                  • srebrnarybka Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 11:12
                                                    no ale za zbrodnie popełnione przez katolika hitlera juz nie ??

                                                    Niby dlaczego miałby przepraszać, skoro Hitler nie mordował w imieniu Kościoła, żył w permanentnym grzechu i zamordował także wielu duchownych?

                                                    JPII potępiał grzechy przeszłości a w tym czasie ściskał sie z Pinochetem morde
                                                    > rcą tysiecy ludzi

                                                    Papież wcale się z Pinochetem nie ściskał, tylko uczynił mu jakiś afront, o którym było głośno.

                                                    nawet podwójną zygota w ciele 9 letniej ,zgwałconej dziewczynki??

                                                    Jeżeli zygota jest człowiekiem, to jest w każdym ciele. Można oczywiście nie uważać zygoty za człowieka, ale jeśli się uważa, to ze względu na cechy zygoty, a nie na cechy matki. Zresztą była dyskusja o in vitro, a nie o ciąży z gwałtu. Chyba nikt 9latek nie gwałci za pomocą in vitro?

                                                    po 11 ja cos o zygotach pisałem ??

                                                    Nie Ty, bo ja nie Tobie odpowiadam. Oddpowiadam forumce, która podniosła problem in vitro i wytwarzanych przy okazji zarodków.

                                                    kościół który stworzył gestapo które wbrew zaleceniom Jezusa mordowało heretykó
                                                    > w ,

                                                    Jakie gestapo stworzył Kościół, to chyba jedna Ci mocno peron odjechał.

                                                    Proszę też, żebyś przeprosił mnie za Stalina. Stalin był ateistą i mordował w imię ateizmu, aczkolwiek ja nie uważam każdego ateisty za mordercę.
                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 12:35
                                                    srebrnarybka napisała:

                                                    > Niby dlaczego miałby przepraszać, skoro Hitler nie mordował w imieniu Kościoła,
                                                    > żył w permanentnym grzechu i zamordował także wielu duchownych?

                                                    tak samo jak i 90% morderców katolików za zbrodnie których przepraszał wojtyła
                                                    moze inaczej ,czemu wojtyła nie przeprosił za piusaXII który nie ekskomunikował katolika hitlera ??


                                                    > Papież wcale się z Pinochetem nie ściskał, tylko uczynił mu jakiś afront, o którym było głośno.

                                                    opowiedz to mojej babci, łyknie jak kaczka ;
                                                    en.starafrica.com/news/files/2013/04/afp/photo_1365416474905-1-0.jpg
                                                    www.fisicamente.net/SCI_FED/papa_pinochet_10.jpg
                                                    www.filozofia.3bird.net/grafika/religia/jan-pawel-2-augusto-pinochet-03.jpg
                                                    www.filozofia.3bird.net/grafika/religia/jan-pawel-2-augusto-pinochet-04.jpg
                                                    www.filozofia.3bird.net/grafika/religia/jan-pawel-2-augusto-pinochet-07.jpg
                                                    kolejny nie ekskomunikowany zbrodniarz

                                                    > nawet podwójną zygota w ciele 9 letniej ,zgwałconej dziewczynki??
                                                    >
                                                    > Jeżeli zygota jest człowiekiem, to jest w każdym ciele. Można oczywiście nie uważać zygoty za człowieka, ale jeśli się uważa, to ze względu na cechy zygoty,
                                                    > a nie na cechy matki. Zresztą była dyskusja o in vitro, a nie o ciąży z gwałtu.
                                                    > Chyba nikt 9latek nie gwałci za pomocą in vitro?

                                                    śmieszy cie to ??
                                                    zgwałcił ją ojczym a matka ratując dziecko zezwoliła na aborcje


                                                    > kościół który stworzył gestapo które wbrew zaleceniom Jezusa mordowało heretyków ,
                                                    >
                                                    > Jakie gestapo stworzył Kościół, to chyba jedna Ci mocno peron odjechał.

                                                    no wybacz ale nie ja utworzyłem szwadrony śmierci pilnujące czystości dogmatu..

                                                    > Proszę też, żebyś przeprosił mnie za Stalina. Stalin był ateistą i mordował w imię ateizmu, aczkolwiek ja nie uważam każdego ateisty za mordercę.

                                                    stalin był wychowankiem seminarium duchownego a nawet o ile był ateistą , to w przeciwieństwie do ciebie katoliczki która ma z mordercami kościelnymi wspólnego papieża czy tez ułudę wiary w boga !!mnie nic z innymi ateistami nie łączy ateizm to tylko brak wiary a nie wspólnota wiernych
                                                  • srebrnarybka Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 12:57
                                                    moze inaczej ,czemu wojtyła nie przeprosił za piusaXII który nie ekskomunikował
                                                    > katolika hitlera ??

                                                    akurat ekskomunikowanie wiele by nie dało, bo Hitler i tak nie praktykował jako katolik. Hitleryzm został potępiony w 1937 r. w encyklice Mit brennender Sorge, wydanej przez Piusa XI, ale autorem tej encykliki był Eugenio Paccelli, późniejszy Pius XII pl.wikipedia.org/wiki/Mit_brennender_Sorge

                                                    Jeżeli zygota jest człowiekiem, to jest w każdym ciele. Można oczywiście
                                                    > nie uważać zygoty za człowieka, ale jeśli się uważa, to ze względu na cechy zy
                                                    > goty,
                                                    > > a nie na cechy matki. Zresztą była dyskusja o in vitro, a nie o ciąży z g
                                                    > wałtu.
                                                    > > Chyba nikt 9latek nie gwałci za pomocą in vitro?
                                                    >
                                                    > śmieszy cie to ??
                                                    > zgwałcił ją ojczym a matka ratując dziecko zezwoliła na aborcj

                                                    Zgwałcenie 9latki mnie nie śmieszy, tylko ma się nijak do dyskusji o in vitro.

                                                    Stalin dokonywał morderstw w imię ideologii ateistycznej. Z seminarium duchownego, zresztą prawosławnego, a nie katolickiego, wyrzucono go za rewolucyjną działalność, więc go nie ukończył. Trudno nazwać go wychowankiem.
                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 13:10
                                                    srebrnarybka napisała:

                                                    > moze inaczej ,czemu wojtyła nie przeprosił za piusaXII który nie ekskomunikował
                                                    > > katolika hitlera ??
                                                    >
                                                    > akurat ekskomunikowanie wiele by nie dało, bo Hitler i tak nie praktykował jako katolik.

                                                    "Hitler uczestniczył również we mszy świętej na cześć Marszałka, jaką odprawiono 18 maja 1935 r. w Katedrze św. Jadwigi w Berlinie przy symbolicznej trumnie Józefa Piłsudskiego. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele III Rzeszy m.in. Joseph Goebbels, Konstantin von Neurath oraz wysocy przedstawiciele NSDAP i Wehrmachtu, a także nuncjusz apostolski w Niemczech Cesare Orsenigo. Po nabożeństwie dwie kompanie Wehrmachtu oddały honory wojskowe."

                                                    Hitleryzm został potępiony w 1937 r. w encyklice Mit brennender Sorge, wydanej przez Piusa XI, ale autorem tej encykliki był Eugenio Paccelli, późniejszy Pius XII pl.wikipedia.org/wiki/Mit_brennender_Sorge

                                                    nie o tym piusie mowa !!!, poza tym tamta encyklika jest mglisat i niejednoznaczna !!

                                                    > > śmieszy cie to ??
                                                    > > zgwałcił ją ojczym a matka ratując dziecko zezwoliła na aborcj
                                                    >
                                                    > Zgwałcenie 9latki mnie nie śmieszy, tylko ma się nijak do dyskusji o in vitro.

                                                    a ja nie mowie o in vitro a o podłości waszego kleru i chorej doktrynie która karze kochającą matkę a zbrodniarza nie tyka !!!

                                                    > Stalin dokonywał morderstw w imię ideologii ateistycznej. Z seminarium duchowne
                                                    > go, zresztą prawosławnego, a nie katolickiego, wyrzucono go za rewolucyjną dzia łalność, więc go nie ukończył. Trudno nazwać go wychowankiem.

                                                    nie wiem co to takiego ta ideologia , ja po prostu wiem ze w przeciwieństwie do ciebie nie wierzę w bóstwa , poza tym stalin po prostu nie maił asy na ukończenie a ta bajka o rewolucyjnej działalności to mit jaki stworzyli radzieccy propagandziści

                                                    " Od 1888 roku uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w nauce, w zależności od roku studiów, miał dobre lub bardzo dobre (niektórzy wskazują na jego niezwykłą pamięć). Stalin śpiewał w chórze cerkiewnym i wyróżniał się dobrym głosem"
                                                  • dziennik-niecodziennik Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 13:38
                                                    uczestniczyl w jednej mszy świetej i uważasz że od razu praktykował? praktykowanie wiary to nie tylko chodzenie do kościoła...
                                                  • srebrnarybka Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 13:49
                                                    na dodatek była to msza okolicznościowa o charakterze kurtuazyjnym. Zdarza się, iż niewierzący lub chrześcijanie innych wyznań uczestniczą w mszach pogrzebowych, czy, jak w tym wypadku - odprawianych z powodów dyplomatycznych.
                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 14:58
                                                    srebrnarybka napisała:

                                                    > na dodatek była to msza okolicznościowa o charakterze kurtuazyjnym. Zdarza się,
                                                    > iż niewierzący lub chrześcijanie innych wyznań uczestniczą w mszach pogrzebowych, czy, jak w tym wypadku - odprawianych z powodów dyplomatycznych.

                                                    adolf hitler nigdy oficjalnie nie wystąpił z Krk i nigdy nie został oficjalnie z niego wykluczony i potępiony np przez piusa XII , papieża czasu wojny zmarłego w 1958 roku
                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 14:56
                                                    dziennik-niecodziennik napisała:

                                                    > uczestniczyl w jednej mszy świetej i uważasz że od razu praktykował? praktykowa
                                                    > nie wiary to nie tylko chodzenie do kościoła...

                                                    ale przeciez to norma w tym kościele i nikt nie odbiera prawa bycia katolikiem ,tylko dlatego ze bywa w kościele z okazji ślubu czy pogrzebu
                                                  • srebrnarybka Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 13:56
                                                    nie o tym piusie mowa !!!, poza tym tamta encyklika jest mglisat i niejednozna
                                                    > czna !!

                                                    mowa o obu Piusach Pius XI był wtedy papieżem i on jako papież encyklikę ogłosił, natomiast jej rzeczywistym inicjatorem i autorem był Eugenio Paccelli późniejszy Pius XII. Ponadto Pius XII już jako papież encykliki tej nie odwołał.

                                                    a ja nie mowie o in vitro a o podłości waszego kleru i chorej doktrynie która
                                                    > karze kochającą matkę a zbrodniarza nie tyka !!!

                                                    jeśli wtrącasz się do cudzej dyskusji, która dotyczyła in vitro, to nie dziw się, że trochę trudno sformułować jasną odpowiedź.

                                                    nie wiem co to takiego ta ideologia ,

                                                    Ale Stalin wiedział. Mordował w imię ideologii komunistycznej, która zakładała m. in., że całej ludzkości dla jej szczęścia należy przymusowo zaaplikować ateizm. W tym celu mordował duchownych wielu wyznań, a także wiernych, zamykał świątynie etc. Czynił to, by celowo zniszczyć religie (wszystkie). Po dokonaniu tego dzieła świat miał być piękny i pełen tolerancji.

                                                    Twoje dobre prawo nie wierzyć w bóstwa. Jako osoba tolerancyjna uważam to za Twoje święte prawo. Natomiast prosiłabym, żebyś nie wtrącał się dyskusji z innymi osobami, które nie dotyczą Twoich przekonań religijnych. Tego wymaga nie tylko tolerancja, ale prosta grzeczność.
                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 15:15
                                                    srebrnarybka napisała:

                                                    > mowa o obu Piusach Pius XI był wtedy papieżem i on jako papież encyklikę ogłosi, natomiast jej rzeczywistym inicjatorem i autorem był Eugenio Paccelli późniejszy Pius XII. Ponadto Pius XII już jako papież encykliki tej nie odwołał.

                                                    oczywiście ze nie odwołał ,przeciez był to nadęty bufon ufny w swoją nieomylność
                                                    pomijam juz fakt jego wystąpień radiowych w których nawoływał aliantów o litość dla zbrodniarzy nazistowskich sądzonych w Norymberdze, milczał za to kiedy pociągi pełne żydów jechały do Auschwitz

                                                    > jeśli wtrącasz się do cudzej dyskusji, która dotyczyła in vitro, to nie dziw się, że trochę trudno sformułować jasną odpowiedź.

                                                    nie odwracaj kota pipą, chamstwo kleru z Brazylii aż poraża

                                                    > Ale Stalin wiedział.

                                                    tak bo to jego wizja nie moja ,a nad Stalinem stał jakiś papież który mnie z nim łączy ??

                                                    >Mordował w imię ideologii komunistycznej, która zakładała m. in., że całej ludzkości dla jej szczęścia należy przymusowo zaaplikować ateizm.

                                                    no tak jak teista hitler budował raj dla Niemców z udziałem np kapelanów

                                                    W tym celu mordował duchownych wielu wyznań, a także wiernych, zamykał świą
                                                    > tynie etc. Czynił to, by celowo zniszczyć religie (wszystkie). Po dokonaniu te
                                                    > go dzieła świat miał być piękny i pełen tolerancji.

                                                    ciekawi mnie tylko po co mi to piszesz ?? ja to wiem i jakoś nie utożsamiam sobie tego z sobą
                                                    jak pisałem ja po prostu nie wierzę i nie mam nad sobą jakiegoś papieża ateizmu

                                                    > Twoje dobre prawo nie wierzyć w bóstwa. Jako osoba tolerancyjna uważam to za Twoje święte prawo. Natomiast prosiłabym, żebyś nie wtrącał się dyskusji z innymi
                                                    > osobami, które nie dotyczą Twoich przekonań religijnych. Tego wymaga nie tylko
                                                    > tolerancja, ale prosta grzeczność.

                                                    prostą grzecznością jest to ze w końcu należy zrozumieć ze to forum publiczne a urokiem tego jest pełna jawność tekstów tu zamieszczanych i brak zakazu wtrącania sie do toczonych rozmów
                                                  • srebrnarybka Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 15:22
                                                    nie odwracaj kota pipą, chamstwo kleru z Brazylii aż poraża

                                                    ale dyskusja była nie o chamstwie kleru z Brazylii, tylko o in vitro.

                                                    W tym celu mordował duchownych wielu wyznań, a także wiernych, zamykał świą
                                                    > > tynie etc. Czynił to, by celowo zniszczyć religie (wszystkie). Po dokonan
                                                    > iu te
                                                    > > go dzieła świat miał być piękny i pełen tolerancji.
                                                    >
                                                    > ciekawi mnie tylko po co mi to piszesz ?? ja to wiem i jakoś nie utożsamiam sob
                                                    > ie tego z sobą
                                                    > jak pisałem ja po prostu nie wierzę i nie mam nad sobą jakiegoś papieża ateizm
                                                    > u

                                                    Piszę, ponieważ Stalin mordował wierzących w imię ateizmu, po to, by zapewnić takim, jak Ty, wspaniały świat, gdzie już nie będziesz musiał polemizować z takimi zacofanymi osobnikami, jak ja. Gdyby Stalinowi się udało, nie musiałbyś się ze mną męczyć.

                                                    prostą grzecznością jest to ze w końcu należy zrozumieć ze to forum publiczne a
                                                    > urokiem tego jest pełna jawność tekstów tu zamieszczanych i brak zakazu wtrąca
                                                    > nia sie do toczonych rozmów

                                                    można się wtrącać, ale z sensem, a nie od czapy. Jeśli ja tłumaczę asi, na czym polega stanowisko Kościoła w sprawie in vitro, to Twoje uwagi o "chamstwie kleru" i zgwałconej dziewięciolatce wprowadzają chaos w dyskusji, bo są nie na temat.


                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 16:02
                                                    srebrnarybka napisała:

                                                    > nie odwracaj kota pipą, chamstwo kleru z Brazylii aż poraża
                                                    >
                                                    > ale dyskusja była nie o chamstwie kleru z Brazylii, tylko o in vitro.

                                                    nie kręć , ja o tym nie rozmawiałe , ja pisałem o katolickim biskupie bydlaku który ekskomunikował matkę 9 letniej zgwałconej dziewczynki , ekskomunikowanej bo bezczelnie ratując życie swojego 9 letniego dziecka dopuściła się ogromnej zbrodni wobec fobii watykańskich czyli aborcji ratującej życie...

                                                    > Piszę, ponieważ Stalin mordował wierzących w imię ateizmu, po to, by zapewnić takim, jak Ty, wspaniały świat, gdzie już nie będziesz musiał polemizować z taki
                                                    > mi zacofanymi osobnikami, jak ja. Gdyby Stalinowi się udało, nie musiałbyś się
                                                    > ze mną męczyć.

                                                    daruj sobie te infantylne gadki , bo zniżając się do twojego poziomu odpowiem ci w twoim stylu ; gdyby nie rewolucja francuska wy katoliccy pewno do dziś mordowalibyście innowierców z tą jednak różnicą ze buzie byście mieli pełne frazesów o Jezusku ukrzyżowanym ...

                                                    > można się wtrącać, ale z sensem, a nie od czapy. Jeśli ja tłumaczę asi, na czym
                                                    > polega stanowisko Kościoła w sprawie in vitro, to Twoje uwagi o "chamstwie kleru" i zgwałconej dziewięciolatce wprowadzają chaos w dyskusji, bo są nie na temat.

                                                    to pisz z nią na priva a nie zajmuj się tu kierowaniem ruchu
                                                  • plater-2 Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 22:46
                                                    Rybko, po co odpowiadasz na prostackie posty.

                                                    W Pismie Swietym i Katechizmie jest napisane, ze czlowiek jest istota niedoskonala i grzeszna. Zadna niespodzianka.

                                                    Stalin był człowiekiem i był ochrzczony.

                                                    Koscol nie jest dla doskonalych i bezgrzesznych, ale dla grzesznikow ustanowiony. Sakramenty tez.
                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 22:58
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Rybko, po co odpowiadasz na prostackie posty.

                                                    ot chamstwo parafialne wyszło z worka "prostackie posty" to się zaczęły kiedy okazało się ze jesteś niedouczoną katolicką ignorantką biblijną czy jeszcze prędzej ??

                                                    > W Pismie Swietym i Katechizmie jest napisane, ze czlowiek jest istota niedoskonala i grzeszna. Zadna niespodzianka.

                                                    niestety katoliczko u was nie myli się jeden ,u was kłamliwy dogmat trwa wiekami

                                                    > Stalin był człowiekiem i był ochrzczony.

                                                    to co ty nazywasz chrztem było co najwyzej polaniem po czole, więc pudło

                                                    > Koscol nie jest dla doskonalych i bezgrzesznych, ale dla grzesznikow ustanowiony. Sakramenty tez.

                                                    no tak sakramenty najczęściej jakiś niereformowalny grzesznik udziela , oczywiście opinia waszego boga w tym temacie w zasadzie wam zwisasmile
                                                  • asia-loi Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 22:58
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Koscol nie jest dla doskonalych i bezgrzesznych, ale dla grzesznikow ustanowiony. Sakramenty tez.


                                                    No i się zasadniczo znowu nie zgadzamy. Moim zdaniem Kościół powstał dla kasy i władzy.
                                                    Ziemia, złoto i dolary - to jest tajemnica wiary.
                                                  • srebrnarybka Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 23:37
                                                    oczywiście możesz nie wierzyć w Boga, ale skoro pytasz, jak Kościół uzasadnia różne sprawy, to odpowiadamy Ci z punktu widzenia człowieka wierzącego. Rozumiałam, że chcesz się dowiedzieć, jak Kościół patrzy na różne sprawy. Jeśli zaś traktujesz to jako wielkie oszustwo, to właściwie nie wiem, po co Ci te wiadomości.
                                                  • srebrnarybka Re: istota - czlowiek - osoba 07.09.15, 23:42
                                                    Cóż, sądziłam, że interesuje Cię, jak Kościół traktuje pewne sprawy, więc odpowiadam Ci z punktu widzenia człowieka wierzącego. Rozumiem, że nie wierzysz w Boga, rozumiem, że w Kościele dzieje się wiele gorszących nadużyć, ale nie musisz traktować tego, co piszę, w tak pogardliwy sposób. Zwracam uwagę, że katolicyzm nie jest jedyną religią na świecie. Ja nie wierzę w islam czy buddyzm, ale nie traktuję tych religii jako oszustwa, tylko jako religie, które w inny sposób, niż katolicyzm, odpowiadają na potrzeby duchowe człowieka. Stąd mogę przyjąć do wiadomości, jaki jest pogląd danej religii na jakąś kwestię, chociaż się z nim nie zgadzam.
                                                  • kolter Re: istota - czlowiek - osoba 08.09.15, 00:02
                                                    srebrnarybka napisała:

                                                    > Cóż, sądziłam, że interesuje Cię, jak Kościół traktuje pewne sprawy, więc odpo iadam Ci z punktu widzenia człowieka wierzącego. Rozumiem, że nie wierzysz w Boga, rozumiem, że w Kościele dzieje się wiele gorszących nadużyć, ale nie musisz
                                                    > traktować tego, co piszę, w tak pogardliwy sposób. Zwracam uwagę, że katolicyzm nie jest jedyną religią na świecie. Ja nie wierzę w islam czy buddyzm, ale
                                                    > nie traktuję tych religii jako oszustwa, tylko jako religie, które w inny sposób, niż katolicyzm, odpowiadają na potrzeby duchowe człowieka. Stąd mogę przyjąć
                                                    > do wiadomości, jaki jest pogląd danej religii na jakąś kwestię, chociaż się z
                                                    > nim nie zgadzam.

                                                    problem w tym ze inne religie nie wzywają imienia Jezusa i nie używają tylko imion postaci znanych z biblii dla swojego kultu , kompletnie zreszta sprzecznego z zapisami owej biblii.
                                                    wniosek jest prosty ;katolicyzm jest religia anty biblijną ,ale w swej pysze uważa się za spadkobierców apostolskich , z nauczaniem których kompletnie sie rozmija
                                                  • kolter zapomniałem ze to wasze naiwne tłumaczenie 07.09.15, 23:03
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Koscol nie jest dla doskonalych i bezgrzesznych, ale dla grzesznikow ustanowiony. Sakramenty tez.

                                                    kościół Chrystusa jest dla ex grzeszników ,kto świadomie grzeszy nie moze sobie duszy prasować co sobota w konfesjonale

                                                    . (10) Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? (11) A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

                                                    (26) Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy
        • echtom Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 13:16
          > jesli to prawda, to naukę kościoła odrzuca przytłaczająca większość. Mimo to większość posyła dzieci chodzi na religię, bierze sluby kościelne, chodzi na msze. Dla mnie to jest niezrozumiałe.

          Dla mnie zrozumiałe. Odrzucanie stanowiska Kościoła np. w kwestii antykoncepcji nie jest równoznaczne z odrzucaniem Pisma św. i sakramentów. Ponieważ stanowisko Kościoła w sprawach społecznych nie jest niezmienne, można praktykować, mając przez cały czas nadzieję, że w niektórych punktach się zmieni.
          Tu jest mądry artykuł na ten temat:

          wyborcza.pl/magazyn/1,133483,4810189.html
          • araceli Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 15:16
            echtom napisała:
            > Dla mnie zrozumiałe. Odrzucanie stanowiska Kościoła np. w kwestii antykoncepcji
            > nie jest równoznaczne z odrzucaniem Pisma św. i sakramentów. Ponieważ stanowis
            > ko Kościoła w sprawach społecznych nie jest niezmienne, można praktykować, mają
            > c przez cały czas nadzieję, że w niektórych punktach się zmieni.


            To jest absolutnie zrozumiałe wygodnictwo.
    • makahopsa Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 13:15
      za mała jestem by dyskutować o przykazaniach Bożych.
      ja doskonale wiem, że KK ma zasadę: akceptujesz wszystkie przykazania, albo spadaj. dlatego też wiem, że nie jestem dobrym katolikiem, bo właściwie stosuję się tylko do punktów 7,8,9.
      antykoncepcji nie uważam za zabijanie, czcić ojca swego i matkę swoją to mogłam do 6 rż (nie przez bunt, tylko przez ich zachowanie - rodziców się nie wybiera) i przede wszystkim - nie cudzołożę. jestem z facetem, którego kocham, mam z nim 2 dzieci, za innymi się nie oglądam.
      jak byłam młoda to pisałam wiersze, teraz ich nie mam pod ręką, ale coś w tym stylu było: nie cudzołożę, robię to na podłodze.
    • majenkir Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 14:05
      lady-z-gaga napisała:
      > podczas mszy pogrzebowej do komunii przystępuje mniej niż 10 procent obecnych. W
      > zasadzie garstka.


      A w USA wszyscy przystepuja. big_grin
      Co kraj, to obyczaj.
      • plater-2 Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 14:22
        Szczegolnie, gdy to nabozenstwo odprawia sie za dusze zmarłego baptysty, metodysty, luteranina, zielonoświątkowca, prezbiterianina lub anglikanina.
        • majenkir Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 15:10
          ?
          O zwyklych katolickich mszach pisze. Skad Ci sie wzieli tu baptysci?
          • plater-2 Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 15:44
            W USA jest bardzo duzo baptystow....
    • tryggia Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 16:13
      Mój mąż i ja przystępujemy co tydzień, a jeśli nie możemy, to na mszy idziemy do spowiedzi. To jest dla nas naturalne, trochę jak bieganie dla biegacza. Ale wyobrażam sobie kogoś kto długo się nie spowiadał, że trudno się przełamać. Do tego wszechobecny antyklerykalizm "nie bedę obcemu facetowi opowiadać o sobie".
      Ale akurat nie obserwuję "garstki" idących do komunii. Zazwyczaj to 4 rzędy ludzi i przynajmniej 2 pieśni wink
    • anorektycznazdzira Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 19:54
      Nie chodzę, ale mogę spokojnie wypowiedzieć się w imieniu mojej teściowej:
      bo katolik miał(a) męża pijaka i utracjusza, który ostatecznie poszedł w cholerę, dostali rozwód i ona ma drugiego męża. Bardzo porządnego zresztą. W opinii kościoła żyje w grzechu i nie może. Więc chodzi do kościoła i tylko jest obecna, komunii nie przyjmuje.
      Ja tam uważam, że twarda jestsmile
      • lady-z-gaga Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 10:17
        należą się gratulacje obojgu, skoro nadal żyją w grzechu smile w tym wieku chyba już mało kto grzeszy? smile
    • rycerzowa Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 06.09.15, 22:22
      To są dwie rożne sprawy: przystępujący do komunii podczas zwykłej mszy, oraz (nie)przystępujący podczas mszy pogrzebowej.

      Podczas zwykłej mszy do komunii przystępuje bardzo dużo osób, na oko połowa obecnych, a podczas wielkich świąt - zdecydowana większość.
      Tak jest u nas - duże miasto.
      Na pewno przystępuje do komunii większy procent uczestników mszy, niż to było w dawnych czasach.
      Ale - do kościoła chodzi dużo mniej osób, niż kiedyś, mniej więcej dwa razy mniej, niż np. 15 lat temu.
      (Księża przyzwoici, zero polityki).

      Ale na mszach pogrzebowych, nawet przy takiej samej frekwencji, procent przystępujących do komunii jest rzeczywiście dużo niższy.
      Skąd ten fenomen?
      Bo w "zwykłej" mszy uczestniczą raczej tylko wierzący i praktykujący, czyli ok. 40% społeczeństwa, u nas ok. 25%.
      Natomiast na mszy pogrzebowej bywa przekrój społeczeństwa, nawet ateistyczni krewni i znajomi zmarłego. Takie są nasze zwyczaje, nasza kultura, i nie ma innej formy pożegnania kogoś bliskiego lub ważnego, niż uczestnictwo w katolickim pogrzebie (jeśli zmarły takowy ma).

      Czyli - jeśli w moim mieście, gdzie szacunkowo na niedzielną mszę chodzi 25% populacji, a z tego połowa jest u komunii, to podczas mszy pogrzebowej stanowią oni właśnie ok. 25% uczestników, i właśnie 12.5% communicantes.
    • dziennik-niecodziennik Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 09:58
      nie wiem jak inni, ale ja osobiscie po jakimś tam czasie od spowiedzi po prostu nie czuję się godna isc do komunii. niby same pierdolki sie popełniają, ale jak za duzo tych pierdołek sie uzbiera to tez juz tak niezbyt...
    • memphis90 Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 22:17
      Wg. Frondy grzechem ciężkim jest m.in. "zapisanie się do organizacji ateistycznej, podważającej zasady wiary, wrogiej ludziom wierzącym: do koła ateistów i wolnomyślicieli, partii komunistycznej, z niej się wywodzących partii socjaldemokratycznych o obliczu liberalnym, [u nas SLD, Ruch Palikota, częściowo PO], czy też loży masońskiej..."
      Pracując na czarno- grzech ciężki. Nie kupię dzieciom mieszkań i samochodów- grzech ciężki. Masz dorosłe dzieci, które bzykają się bez ślubu - też masz grzech ciężki. A zresztą - nie chce mi się linkować wszystkiego, wychodzi na to, że nie chodząc na rekolekcje też mam grzech ciężki.

      www.fronda.pl/blogi/o-jerzy-skawron/grzech-ciezki,35369.html
      • plater-2 Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 22:50
        O ile robisz to wszystko dobrowolnie i z pelna swiadomoscia, ze to akt przeciwny milosci Boga i blixniego, to grzeszysz.
    • ikka135 Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 23:30
      No nie wiem na jakich pogrzebach bywasz. W kościele się nie bywa , to nie knajpa. Ostanio uczestniczyłam w pogrzebie i mszy św. żałobnej i do Komunii przystąpiło 80% żałobników. Nie rozumiem ludzi, ktorzy do nie do kościoła wchodza tylko po śmierci. Nie korzystają z sakramentów, nie uczestniczą we mszy św. a pogrzeb chcą mieć katolicki.
      • kolter Re: Dlaczego katolik nie przystępuje do komunii? 07.09.15, 23:42
        ikka135 napisała:

        >Nie rozumiem ludzi, ktorzy do nie do kościoła wchodza tylko po śmierci. Nie korzystają z sakramentów, nie uczestniczą we mszy św. a pogrzeb chcą mieć katolicki.

        tak jak np chciał Jaruzelski ogłoszony morfiną, ślepy, głuchy , przez kilka ostaniach dni przed śmiercią nieprzytomny a mimo to stal się cud.... chopina grzechy księdzu wyznał smile)
        takich to macie cudotworcow w sukienkach ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka