antyk-acap
20.09.15, 17:49
W rozmowie z dziennikarzami tego pisma rzecznik karynckiej policji Rainer Dionisio jednoznacznie zdementował, by wśród uchodźców doszło do jakiegokolwiek strajku głodowego mającego zmusić Austrię do wypłacenia im zasiłków w wysokości bliskiej średniemu austriackiemu wynagrodzeniu netto. Nieprawdziwość tych pogłosek potwierdził też w swojej relacji na temat kryzysu migracyjnego serwis Nachrichten.at.
Policja w Karyntii przyznała, iż w jednym z ośrodków z przybyszami z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej trwały budzące emocje rozmowy o ewentualnej pomocy finansowej, ale dotyczyły przede wszystkim reguł związanych z tym, w jaki sposób w Austrii z pozytywnym skutkiem przechodzi się procedury imigracyjne. Dionisio zaznaczył jednak, że nie odbywało się to w atmosferze żadnego protestu, ani nie wymagało interwencji policji. Niby zaprzeczono ale jednocześnie okazało się że nie ma dymu...