d.o.s.i.a
13.11.15, 16:56
Czy ktoras z forumek zaanagazowanych religijnie moze mi powiedziec, czy kosciol zezwala na IVF jesli tylko JEDEN embrion powstaje w wyniku tej procedury? Tj. zaden inny embrion nie powstaje, ani nie jest mrozony itp.? Wiem, ze niektore kliniki specjalizuja sie w IVF z cyklu naturalnego, albo tak steruja cyklem, zeby wyprodukowala sie tylko jedna komorka jajowa. Czy wobec tego, ze nie "zabija" sie embrionow, to procedura jest dozwolona, czy nadal problem jest w tym, ze zaplodnienie odbywa sie na szkle. Jesli tak, to jak to kosciol tlumaczy? Tj. co jest nagannego i niegodnego w zaplodnieniu na szkle, w sensie co za roznica czy w jajowodzie czy w szkle?
No i jeszcze jedno pytanie mam. Czy jezeli w wyniku procedury powstanie wiecej niz jedna zygota, ale jej rozwoj naturalnie sie zatrzymuje, czyli np. przestaje sie dzielic, to czy to tez jest traktowane jako "morderstwo"?
Probuje ustalic z czym tak naprawde kosciol ma problem? Z tego co sie orientuje, przypadki, ze para ma kilka embrionow jest rzadkoscia raczej regula. Zazwyczaj jak jest jeden to sukces. Wiec w czym jest problem? czy tylko w tych "left-over" embryonach, ktorych pozwala sie umrzec?