Dodaj do ulubionych

macierzynstwo

    • stara-a-naiwna Re: macierzynstwo 16.08.16, 22:56
      z macierzyństwem poradziłam sobie tak, ze po 3m wróciłam do pracy
      dziecko mnie wykańczało psychicznie i fizycznie
      bo wiecznie się darło i uspokajało energicznie bujne na rekach

      po drugim dziecku wróciłam do pracy po 6m
      dziecko spokojne i w zasadzie za wiele sie przy nim nie narobiłam
      (tez nie wierzyłam po dziecku numer 1, ze bez słomy makowej można mieć tak nie wymagające dziecko)

      moje radzenie sobie z niemowlakiem polegało na przerwaniu nudy, monotonii i wróicniu do tego co lubię.
      A łatwiej ciekawiej jest jak dziecko jest starsze, jak nawiązuje interakcje. ale podobno są rózne kobiety i niektóre uwielbiają ten okres całkowitej zależności i symbiotyczności.

      Dla mnie było coraz lepiej od momentu normalnego jedzenia (naszego rozgniecionego widelcem) - jak nie musiałam już extra osobno gotować ani blendować, od pierwszego samodzielnego kroku, od kiedy nie musiałam nosić, od kiedy potrafili powiedzieć chcę / daj - nie chcę, od kontrolowania potrzeb fizjologicznych...
      dla mnie czym dziecko starsze tym lepiej (mam 2,5 i 1,5 roczne dzieci)

      • escollo Re: macierzynstwo 17.08.16, 09:29
        Chyba mam podobnie - tzn. tak mi się wydaje. Ja raczej właśnie potrzebuję wrócić do pracy (mam możliwość wrócić na mocno zmniejszoną ilość godzin) czyli zrobić coś, co pomoże mi się oderwać od siedzenia w domu. Grupy matek z dziećmi raczej mnie zniechęcają, spotykam się z 2 mamami na osiedlu i one są zachwycone macierzynstwem, powrót do pracy chcą odwlec jak najbardziej więc z nimi jeszcze bardziej czuje sie jak alien. Z nimi pogadam sobie o szczepieniach, wymienimy się informacjami o naszych maluchach i jest fajnie ale to, czego mi brakuje to własnie czas bez dziecka.
        Stara a naiwna a co zrobiłaś z dzieckiem jak poszłaś do pracy po 3 miesiącach?
        Samotną mamą nie jestem ale mąż ma nową pracę i zajmuje sie jeszcze remontem nowego mieszkania więc ja jestem prawie cały czas z dzieckiem. Jak wraca o 21 to oczywiscie nosi córkę, ja mam czas by się szybko wykąpać ale na razie nie ma mowy bym gdzieś na dłużej wyszła. Mała jest przyzwyczajona do piersi i często uspokaja się jedynie przy piersi. Czasem oczywiscie zasnie na męża rękach ale nie mogłabym wyjsc na np. 2h. Mam nadzieje, ze wkrótce to się zmieni. Dziś jak się obudziłyśmy to męza juz nie było.
        Rysiowa, pocieszyłaś mnie z tym placem zabaw, rzeczywiście fajne altermatywy dałaś.
        Ja już widzę dzień po dniu, że jest ciut lepiej, mniej płacze, teraz je a ja piszę. Corka już bardziej jest takim dzieckiem a nie noworodkiem, zmienia się błyskawicznie. Ja chyba poczuję ulgę jak skonczę karmić piersią i Malutka będzie jadła 'normalnie'.
        • stara-a-naiwna Re: macierzynstwo 17.08.16, 10:03
          u nas było tak, ze facet nienawidził sowjej pracy i się zwolnił i został z dzieckiem (wydawało my się, ze będzie TV i komputerek... ha, ha... nieźle się zdziwił)
          ja wróciłam na część godzin do drugiej pracy gdzie zarabiałam na umowę zlecenie (też niecały etat, chociaż całkiem niewiele mi brakowało) + normalnie płacili mi macierzyński tam gdzie jestem zatrudniona o umowę o prace (więc finansowo było znosnie / dobrze chociaż bez szału)

          aaa i moej oba dzieci szybko poszły do żłobka (żadna krzywda im sie nie działa, lubią tam chodzić)
          po żłobku maja nas do zaśnięcia w 100% dla siebie, weekendy też staramy sie spędzac razem - czyli ilośc czasu spędzana razem nie jest moze powalająca ale jakościowo jest on bardzo dobry 9i każdy ppsycholog specjalista Ci powie że to lepsze niż dużo ale byle jak / nijak)

          a co ty możesz z dzieckiem?
          zapłacić za opiekunkę - nawet jeśli finansowo wpadnie mało atrakcyjnie korzyści psychiczne są ogromne.
          usypianie i uspokajanie na cycku jest... niby wygodne ale strasznie uwiązujące sad ale to też nie jest tak, ze nie można tego odzwyczaić albo zastąpic czyms innym.

          aaa... i do pracy wszędzie łaziłam z laktatorem smile da się wink

          powodzenia

          jedyny zły wybór jakiego możesz dokonac to taki w którym ty będziesz neszczęsliwa (jeśli znajdziesz dobrą opiekunkę nianię / instytucję - żeby dziecku nie działa sie krzywda) to bez zastanowienia wróciła bym do pracy

          • stara-a-naiwna Re: macierzynstwo 17.08.16, 10:04
            a ile twoje dziecko ma miesięcy?
            • escollo Re: macierzynstwo 17.08.16, 10:12
              Dopiero 2 miesiące więc stwierdziłam, że do 3 miesiąca niech 'wisi' na piersi, może po 3 miesiącu będę ją odzwyczajać. Także na nianię będzie na razie za mała ale za miesiąc lub dwa jak się przeprowadzimy to mąż będzie mógł jezdzić do pracy na popołudnie i rano zająć się córką a ja wtedy ze 3 razy w tygodniu planuję pracować.
              Ja właśnie zupełnie nie kalkuluję czy powrót do pracy mi się opłaci finansowo, mąż dobrze zarabia a ja dużo mniej ale nawet gdybym miała dopłacać do niani to muszę choć na trochę wrócić.
              • szonik1 Re: macierzynstwo 17.08.16, 13:06
                Nie wiem, czy 3-miesięczniaka można do czegokolwiek przyzwyczaić lub odzwyczaić bez szkód psychicznych dla niego. Wyluzuj po prostu, pomyśl, że to tylko kilka miesięcy-rok, nie powtórzy się nigdy więcej, rób dużo zdjęć, nagrywaj filmiki, czas leci b.szybko. Z dzieckiem w chuście pójdziesz wszędzie, albo prawie wszędzie. Naucz małą picia z butelki - odciągaj mleko, wtedy Ty możesz wyjść na jakiś czas, a dziecko nakarmi mąż/niania. Niania też przecież nie musi być od razu na 8-10 h. Jak chcesz poszukaj już teraz kogoś na 2-3 h dziennie czy kilka razy w tygodniu. Będziesz mogła wyjść i się zresetujesz. A podczas kp można przeczytać mnóstwo książek, obejrzeć mnóstwo filmów, nakarmisz zawsze i wszędzie bez żadnych dodatkowych sprzętów. To duża wygoda. Nie ma opcji, żebyś się zubożyła intelektualnie. Plus bonusem jest praktyczna wiedza z zakresu pielęgnacji, psychologii rozwojowej dziecka, dietetyki itp. Dodatkowo poznajesz na nowo siebie - ten ocean nowych emocji, uczysz się na nowo swoich reakcji, wszystko jest nowe każdego dnia.
              • drinkit Re: macierzynstwo 17.08.16, 13:57
                > Dopiero 2 miesiące więc stwierdziłam, że do 3 miesiąca niech 'wisi' na piersi,

                zobaczysz, że w 3 miesiącu plan karmień się sam wyklaruje, właśnie doświadczam tego z moim dzieckiem, które też jest karmione na żądanie. to dużo zmienia
                • stara-a-naiwna Re: macierzynstwo 17.08.16, 22:12
                  fakt
                  smile
                  4 pierwsze miesiące życia starszego dziecka uważam za najcięższy okres w życiu

                  potem coraz bardziej widziałam światełko w tunelu


        • ummamir Re: macierzynstwo 17.08.16, 13:09
          O 21 dziecko jeszcze nie spi? Wiesz ja bym ci radzila przestawic dzien przede wsxystkim, tak zeby o 6.30 wstawac z dxieckiem( da sie przyzwyczaic) i wtedy 18.30 maks dziecie spi.zyskujesz cos absolutnie bezcennego mianowicie WOLNY WIECZOR.Dla mnie niemowleta chodzace spac o 21 to jakis horror.dla rodzica oczywisciewink
          • escollo Re: macierzynstwo 17.08.16, 13:28
            Wiesz ona ma dopiero 2 miesiace i czasem płacze do północy bo ma problemy z brzuszkiem (juz coraz mniejsze na szczescie) wiec jeszcze nie mamy rutyny.
            • szonik1 Re: macierzynstwo 17.08.16, 13:31
              Rutyna się sama pojawi, nie przejmuj się. W okolicach 4-6 miesięcy dziecko samo, bez żadnego manipulowania, prawdopodobnie ustali sobie 3 drzemki.
          • stara-a-naiwna Re: macierzynstwo 17.08.16, 22:16
            no... zaskocze cie... moje starsze dziecko darło jape przez pierwsze 3-4m niezależnie od pory dnia i nocy.

            i do autorki wątku - mi / nam owszem bardzo pomagała kąpiel o 19.00 (byliśmy w tym bardzo reguralni) i czasami sie udawało, ze po niej dziecko zasypiało na dobrych kilka godzin.

            I jako "rekompensatę" za darcie się non stop pierwszego dziecka kilka miesięcy moje oba dzieci od 4-6m przesypiały praktycznie całe noce (coś za coś - no ale nigdy nie wiesz czy i co ci się uda)

            >O 21 dziecko jeszcze nie spi?
        • drinkit Re: macierzynstwo 17.08.16, 13:55
          Daj sobie trochę czasu. Mój syn ma 3 miesiące i widzę, że własnie trzeci miesiąc jest przełomowy - czas karmienia i niekarmienia jest o wiele bardziej wyodrębniony (można zostawić go z mężem i wyjść, albo wyjść z nim i np. niekarmić publicznie, jeżeli się tego nie lubi). Powoli do użytku wchodzi leżaczek, więc ja coś robię i bujam go nogą, a dziecię gaworzy i ogląda sobie świat, no generalnie wszystko robi się bardziej przewidywalne i pozwala na lepsze planowanie. Warto wykorzystać moment drzemek, albo "samozajmowania" się dziecka na ćwiczenia, książkę, film itd lub oczywiście drzemanie własne. Nie wiem gdzie mieszkasz i czy masz auto do dyspozycji, ale ja lubię wyjść do kawiarni poczytać gazetę z dzieckiem, na wystawę do muzeum. Mobilność jest dla mnie szalenie ważna i dużo daje.
        • ashraf Re: macierzynstwo 17.08.16, 14:34
          Ja wrocilam do pracy po urlopie macierzynskim, tj. po 14 tygodniach. Przez 1,5 mies z malym byl tata (mial akurat ferie), pod koniec zaczelismy przyzwyczajanie synka do niani, ktora byla z nami do roku, potem zlobek. Jest towarzyskim, latwo adaptujacym sie do nowych ludzi i otoczenia trzylatkiem bez szkod psychicznych wink
          • stara-a-naiwna Re: macierzynstwo 17.08.16, 22:17
            dla niektórych e-mam dokonałaś zbrodni na własnym dziecku wink
    • ashraf Re: macierzynstwo 17.08.16, 14:29
      Niemowlaki nie sa jakos szczegolnie fascynujacym partnerem do rozmow i wspolnych aktywnosci, generuja za to kupe czasu spedzonego na nuzacych, powtarzalnych czynnosciach. Dobra wiadomosc jest taka, ze z czasem staja sie coraz bardziej kumatymi, kontaktowymi dzieciakami i przebywanie z nimi sprawia mega frajde smile A jak juz wrocisz do pracy, to bedziesz czas z dzieckiem spedzac bardziej intesywnie, z wieksza koncentracja na nim - bo po prostu bedzie go mniej. Nie martw sie na zapas placami zabaw czy klubikami, ja do dzis ich nie trawie, chodze (na plac zabaw) co jakis czas, za to wybralam zlobek, w ktorym dziecko codziennie spedza kilka h na dworze. Poza tym kazdy rodzic moze wybrac takie zajecia, ktore dadza frajde obu stronom - dla mnie klubiki i w ogole dzieciospedy sa oglupiajace, za to bardzo lubie wspolne wycieczki na lono natury, nad rzeke, do parku zwierzat, skansenu, muzeum, sporo jezdzimy po swiecie. Wbrew pozorom juz z malymi dziecmi mozna robic wiele ciekawych rzeczy, tylko trzeba je do tego przyzwyczajac od poczatku, nie czekac az "dorosna". Warto tez od poczatku jasno okreslic kiedy jest czas tylko dla Ciebie - na kapiel i ksiazke, na fitness, kurs, kawe z kolezanka. Tatusiowie moga swietnie poradzic sobie z najmniejszym nawet dzieckiem, tylko musza to robic odkad dziecko pojawi sie w domu, no i nie mozna sie wtracac, poprawiac, korygowac. Zakladajac, ze nie wyszlo sie na idiote, mozna tacie zaufac i spokojnie powierzyc mu opieke nad wlasnym dzieckiem - to naturalne.
      • escollo Re: macierzynstwo 17.08.16, 15:18
        Uff, nie jestem sama, mnie właśnie przerażają te place zabaw i klubiki oraz jak to okresliłaś 'dzieciospędy'. Na szczęście mąz jak już jest to świetnie sobie radzi, ja absolutnie się nie wtrącam i nie ingeruję jak on zmienia pieluszkę itd.
        Drinkit jestem z Warszawy, samochód mam więc perspektywy są. Dzięki za pocieszający wpis. Ja widze, że córka już z dnia na dzień bardziej kumata, dziś sporo uśmieszków, w bujaczku juz troszke posiedzi i na karuzelke tez z 10 min. czasem popatrzy. Muszę tą chustą się zainteresować bo na spacerze znów dziś płacz.
        Nie wiem dlaczego ale dla takiego maluszka mam opory przed nianią, nie mam nikogo zaufanego więc to byłałaby niania z ogłoszenia. Mnie czasem brakuje cierpliwości więc co dopiero obcej osobie...
        • klamkas Re: macierzynstwo 17.08.16, 22:22
          A ja wbrew trendom - może odpuść spacery? Może dla spokojnego snu i wietrzenia wystarczy jej balkon, podwórko przed blokiem/ogród, taras, czy co tam macie? Większość dzieci lubi jak je buja, ale nie każde.
          Spacer to nie jest żaden must have wink. Może warto odpuścić na tydzień czy dwa, a potem spróbować na nowo. Po co macie się obie męczyć?

          PS. Nianie miewają o niebo więcej cierpliwości, bo wiedzą, że po czasie pracy mają spokój,, wracają do życia, ty tej świadomości mieć nie będziesz.
          • klamkas Re: macierzynstwo 17.08.16, 22:24
            A i jeszcze - u nad córka nie lubiła jeździć po gładkich powierzchniach - im bardziej koślawy bruk, błotniste i pełne wertepów i korzeni ścieżki w parku, tym lepiej. Na asfalcie się darła. Jak bujało i hałasowało, spała spokojnie.
            • escollo Re: macierzynstwo 18.08.16, 08:45
              Dzięki dobre kobiety! Fantomowy-ból dziękuję bardzo za wpis.
              Co do spacerów to z powodu psa muszę wychodzić, szkoda mi go strasznie bo wygrzeczniał po narodzinach córki i siedzi smutnawy w mieszkaniu więc na spacerach odżywa, a często po 10 minutach muszę go ciągnąć do domu bo w wózku rozdarte maleństwotongue_out.
              O bujaniu i wertepach na spacerach wiem ale poki co jak trzęsie to Mała się przebudza.
              W weekend mąż zawiezie mnie do rodziców na killka tygodni, mają ogrod, pomogą mi i nie będę sama a jak wrócimy to córka juz 3 miesiące bedzie miała wiec moze bedzie lepiej.
              Wczoraj cały boży dzień przesiedziałam na kanapie z rogalem i córką na rogalu jedzącą i przysypiającą. Co ją odłozyłam to po 2 minutach kwękanie i płacz więc znów noszenie i na rogala. Ok. poczytałam sobie i w necie posiedziałam ale wieczorem juz mialam zawroty glowy od tego siedzenia. Po powrocie męza o 22 poszłam na spacer żeby choc na powietrze wyjsć ale po powrocie zastałam znów ryktongue_out. Noc cała przespana ale na rogalu na mnie przy piersi, jak musiałam iść siku to w łazience usłyszałam ryk, wróciłam, wzięłam do piersi i spokój.
              • rulsanka Re: macierzynstwo 18.08.16, 09:00
                Wertepy mogą uszkodzić mózg dziecka. Poczytaj sobie o zespole dziecka potrząsanego. Potrząsanie uspokaja, bo ta cała galareta w głowie dziecka się trzęsie i powoduje oszołomienie. Wózek ma być dobrze amortyzowany, a dopuszczalne jest jedynie kołysanie, żadnych wstrząsów.
    • fantomowy_bol_mozgu Re: macierzynstwo 17.08.16, 21:44
      Dla mnie pierwsze miesiące to była tragedia. Dziecko wpadkowe, ja generalnie nie miałam w planach rozmnażania się (nie tylko w danym momencie, ale i ogólnie), więc życie mi się dosłownie wywróciło do góry nogami. Nie spodziewałam się, że to będzie aż tak duża zmiana. Dodatkowo wyprowadziliśmy się z miasta na zadupie, przez pierwsze miesiące nie miałam auta (bałam się prowadzić, miałam prawko schowane do szuflady zaraz po otrzymaniu), niemąż co chwila w delegacji, dziadkowie tylko jedni i to 100 km od nas.
      Bywało tak, że przez miesiąc nie wyszłam sama z domu, bo wieczorami młody miał maratony karmienia i nie dawał się zostawić z tatą. Bywało, że przez cały tydzień nie miałam do kogo gęby otworzyć, bo wszyscy znajomi bezdzietni i kontakty się rozluźniły.
      Odżyłam po powrocie do pracy, teraz w pracy odpoczywam od dziecka i na odwrót wink
      Ogólnie im dalej, tym lepiej - mój młody ma teraz 1,5 roku, powoli odkleja się od maminej spódnicy, robi się samodzielny, a że jest przy tym dość ostrożny, to nawet nie muszę za nim ciągle latać wink Przebywanie z nim sprawia mi coraz większą frajdę i już nie jest uciążliwą koniecznością.

      Mi pomogło obserwowanie powolnych postępów i nadzieja, że to tylko rok i szybko zleci (faktycznie zleciało wink ). Nie odstawiłam od piersi, pomimo iż masę razy na KP zwalałam swoje uwiązanie (karmię zresztą do dziś, choć teraz właściwie tylko wieczorem/w nocy). Jeśli mogę coś doradzić, to walcz o czas dla siebie i jakąś odskocznię dla myśli. Nawet jeśli nie jesteś w stanie z przyczyn organizacyjnych wychodzić sama z domu, to pomyśl o czymś, co pozwoli Ci się oderwać na chwilę w domu - wciągające książki, na które będziesz miała "świętą godzinę" wieczorem itp. Ja uczę się żonglować big_grin niesamowicie mnie to odpręża, a i młody ma teraz frajdę jak patrzy na mamę wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka