zawsze-w-drodze
10.11.16, 13:40
Takie wagary półdniowe sobie dzisiaj robię.
Po drodze dzieci ze szkoły ukradnę, mąż w domu dopakowuje zimowe kurtki i ruszamy na południe. Podobno śnieg spadł. Bosko.
Warszawę zostawiam na pastwę prawdziwych niepodległościowych patriotów, prawdziwych obrońców demokracji, prawdziwych katolików, prawdziwej lewicy i kto tam jeszcze ma życzenie demonstrować swoje prawdziwe i najsłuszniejsze poglądy. Dobrej zabawy życzę. Nie zdemolujcie stolicy za bardzo.