... choroby
Drogie emamy, pomóżcie mi w sprawie chorób mojej córki. W zeszłym roku poszła do przedszkola i się zaczęło... kilka zapaleń ucha, szkarlatyna, ospa, zapalenie zatok - 7 antybiotyków od września do maja - każdy starannie przemyślany, ale przy wysokiej temperaturze i silnym bólu ucha wewnętrznego nie było co czekać... W tym sezonie nie brała jeszcze ogólnego antybiotyku - tylko miejscowo działajace do nosa.Dziecko ma alergię na jaja i soję, kakao, cytrusy - nie jest to silna reakcja i głównie wychodzi na skórze, ale widocznie działa też na układ oddechowy. Córka jest pod kontrolą alergologa i laryngologa, bierze leki przeciwalergiczne i steryd do nosa, ale poprawy brak...
I znowu w tym sezonie - wrzesień - 7 dni, październik - 5 dni, listopad 3 dni na początku i od wczoraj poszła, więc dziś jest 2 dni, czyli - 5-6 dni, jeśli jutro pójdzie. Przychodzi po przedszkolu i ma katar, taki głęboki, jakby jej coś w zatokach cały czas siedziało. Robimy inhalacje z soli i zabłockiej solanki, ale po 3 dniach przedszkola zaczyna się kaszel - całą noc i cały dzień kaszle aż do wymiotów - nic na to nie pomaga, żadne syropki, ani syrop z cebuli, tylko sulfarinol do nosa (2x pomogł - przepisany przez laryngologa) i tak się ślimaczy cały czas ta choroba, jakieś 2-3 tygodnie dochodzi do siebie i zaczyna znowu spać w nocy i ją puszczam do przedszkola i za 3 dni znowu powtórka z rozrywki...
Lekarz rodzinny radzi zabrać z przedszkola, ale co z nią robić w domu - po przedszkolu jest wybiegana, spokojniejsza, wybawiona, a w domu z nianią i młodszą siostrą jej się nudzi.
Ale i tak toczy co dzień walkę o pójście do przedszkola - nie chce iść, bo tam jest leżakowanie - dla niej dramat i tragedia, bo od kiedy miała 1,5 roku zrezygnowała z drzemek w dzień i toczy walki o to leżakowanie, a ja nie mogę nic zrobić, bo już rozmawiałam z Paniami i one nic nie mogą zrobić, bo większość rodziców chce leżakowania w starszej grupie... I mi się dziecko stresuje i codziennie rozpacza, że przedszkole jest fajne, ale leżakowanie be i ona woli być chora

A jak jeden dzień nie ma leżakowania to idzie bez problemów...
Po co o tym piszę, bo może to wpływa na jej zdrowie/chorowanie?
Do jakiego lekarza iść z takim chorowitkiem? Tylko nie homeopatia, plis.... już ewentualnie rozważę biorezonans, tak jestem zdesperowana.