Dodaj do ulubionych

dlaczego rowerzyści

14.12.16, 11:54
Dlaczego rowerzyści wożą zimą rowery w godzinach szczytu komunikacją miejską?

Intuicja podpowiada, że powinno się jeździć na rowerze, a nie z rowerem. Jeśli potrzebują towarzysza podróży to wygodniejszy byłby miś-przytulanka, którego można schować do plecaka lub posadzić przed sobą na kolanach? Zdecydowanie mniej kłopotliwy niż kupa żelastwa.
Może są tak przywiązani do swoich rowerów, że nie potrafią się z nimi rozstać nawet poza sezonem, gdy na nich nie jeżdżą?
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 11:58
      Jeżeli ktoś ma do pracy na przykład 20km kilkoma autobusami, to może spokojnie podjechać rowerem do przystanku, podwieźć rower 12km i resztę dojechać na dwóch kółkach.
      Albo jedzie na wyprawę rowerową, daleko od miejsca zamieszkania.
      Albo mu się rower zepsuł, a wrócić jakoś z nim musi.

      W ogóle nie widzę problemu.
      Powinnaś być wdzięczna, że jeździ tą "kupą żelastwa" zamiast samochodem - jakby rowerzyści przesiedli się do własnych aut, to byś pół godziny dłużej tą komunikacją miejską w korkach stała; już nie mówiąc o pogorszeniu jakości powietrza.
      Problem z d.u.p.y, ot co.
      • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:10
        sfornarina napisał(a):

        > W ogóle nie widzę problemu.

        Ja widzę, bo zajmują miejsce w metrze i autobusach.

        > Powinnaś być wdzięczna, że jeździ tą "kupą żelastwa" zamiast samochodem

        Jestem wdzięczna za każdym razem, kiedy łaskawie ominie mnie na chodniku nie zahaczając. I za każdym razem, kiedy zwalnia przejeżdżając przez przystanek autobusowy. I jeszcze w paru innych sytuacjach.
        • sayyida Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:15
          Ej no, to ja mogę być wdzięczna pieszym, kiedy idą równo środkiem ścieżki rowerowej i dają się wyminąć, a nie wężykiem i jeszcze z psem i dzieckiem, i kierowcom, kiedy mnie nie ochlapują, nie przejeżdżają mnie na przejeździe rowerowym, nie trąbią, kiedy jadę jezdnią, i tak dalej big_grin
          Tak to sobie możemy bez końca wypominać...
          • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:20
            sayyida napisała:

            > Ej no, to ja mogę być wdzięczna pieszym, kiedy idą równo środkiem ścieżki rowerowej
            > i dają się wyminąć, a nie wężykiem i jeszcze z psem i dzieckiem

            Ja jednak jestem bardziej wdzięczna, bo mimo wszystko jako piesza jestem w stanie zrobić o wiele mniejszą krzywdę rowerzyście, niż on mnie smile
            • sfornarina Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:23
              > Ja jednak jestem bardziej wdzięczna, bo mimo wszystko jako piesza jestem w stanie zrobić o wiele mniejszą krzywdę rowerzyście, niż on mnie smile

              Mnie przez taką niefrasobliwość pieszego dwie karetki z ziemi zbierały.
              No udało mi się w porę zahamować i w nich nie wjechać, tyle znam z relacji innych - bo niestety uraz głowy pozostawił dziurę w pamięci z czasu wypadku i kilku chwil przed.
              • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:29
                tez wzywałam karetkę latem do rowerzystki, bo piesi szli drogą rowerową bo "im wolno"
                • kaz_nodzieja Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:33
                  Nasza własna forumowiczka też wezwała karetkę do synka, bo na chodniku rozjechał go rowerzysta. Uszkodził mu jeszcze okulary i zamiast chociaż przeprosić i siedzieć cicho to pyskował jej, że po co synowi kupowała takie drogie okulary, on tyle nie odda (wysoka cena okularów miała związek z wadą wzroku, a nie modą). Nawet nie wiem czy odzyskała o tego chama pieniądze za okulary.
              • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:32
                sfornarina napisał(a):

                > Mnie przez taką niefrasobliwość pieszego dwie karetki z ziemi zbierały.

                Nie chodzi o niefrasobliwość, bo zapewniam, że używam chodnika najbardziej frasobliwie, jak jestem w stanie - z troski o własne zdrowie,
                tylko o ogólność. Wiadomo, że mały piesek, lisek czy zajączek nie ma szans zrobić krzywdy samochodowi, a jednak niejeden samochód poważnie się uszkodził z powodu takiego małego stworzenia. Jednak o wiele częściej i dotkliwiej cierpi małe zwierzę niż samochód.
                A że rozmaicie bywa, to wiadomo. Pisałam o tym, co dzieje się częściej, o wiele częściej.

                Bo jak równo idę chodnikiem, a rowerzysta mija mnie pędem o grubość żyletki (z tyłu), to nie zgodzę się nigdy, żeby to mnie nazywać niefrasobliwą. A niestety - o wiele rzadziej zdarza się, że mija mnie z normalną prędkością i na normalną odległość. Mimo że ma zapas miejsca, bo chodzę brzegiem - głównie po to, żeby mnie jakiś nie rozjechał w majestacie prawa.
                • sfornarina Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:36
                  Próbuję Ci jedynie uświadomić, że też możesz wyrządzić solidną szkodę rowerzyście.
                  Ja jechałam w parku drogą przeznaczoną dla rowerów, wcale nie szybko. Po prostu było mokro i ślisko i gdy mi nagle (idąc z naprzeciwka, nie że ja jechałam z tyłu. do tego byłam oświetlona jak choinka!) ktoś skręcił pod koła, wcisnęłam hamulce na tyle szybko, że skończyło się wstrząsem mózgu, miesięcznym zwolnieniem z pracy i dochodzeniem do siebie przez kolejne pół roku.
                  • sfornarina Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:39
                    Jeszcze tylko zaznaczę, że ja nigdy nie jeżdżę po chodniku - albo korzystam z jezdni, albo ze ścieżki rowerowej. U nas korzystanie z chodników przez rowerzystów jest zabronione.
                    • kaz_nodzieja Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:40
                      A myślisz, że u nas nie jest zabronione? I tak robią co chcą.
                      • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:43
                        W niektórych przypadkach jest dozwolone, ale zawsze z zachowaniem ostrożności i pierwszeństwa pieszych.
                    • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:43
                      sfornarina napisał(a):

                      > Jeszcze tylko zaznaczę, że ja nigdy nie jeżdżę po chodniku - albo korzystam z jezdni, albo ze ścieżki rowerowej.

                      Na swojej trasie mam coś, co jest chodnikiem i ścieżką rowerową zarazem - bez wyznaczonych połówek, etc. Szersze niż chodnik, dostatecznie szerokie, żeby się pomieścić.
                      • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:44
                        Ciąg pieszo rowerowy smile Możesz jechac, ale piesi mają pierwszeństwo i musisz być ostrożna.
                        • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 13:06
                          vaikiria napisał(a):

                          > Ciąg pieszo rowerowy smile Możesz jechac, ale piesi mają pierwszeństwo i musisz być ostrożna.

                          Oczywiście, że jestem super ostrożna, idę potulnie samym boczkiem. Nie zależy mi, żeby mnie jakiś rozgliździł, ani oberwał ucho big_grin
                          A mimo to niejeden rowerzysta chce się przytulić i otrzeć - fetyszyści jacyś chyba uncertain
                          • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 13:08
                            Jako piesza nie musisz iść boczkiem, to rowerzysta ma uważać i tyle.
                            • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 13:13
                              vaikiria napisał(a):

                              > Jako piesza nie musisz iść boczkiem, to rowerzysta ma uważać i tyle.

                              Jasne... big_grin
                              Co mi z tego, że prawo będzie po mojej stronie, jak krzywda też będzie po mojej, kiedy mnie jeden z drugim rozjedzie?
                              Wolę boczkiem smile
                  • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:40
                    sfornarina napisał(a):

                    > Próbuję Ci jedynie uświadomić, że też możesz wyrządzić solidną szkodę rowerzyście.

                    Absolutnie nie musisz mi tego uświadamiać, uśmieszek na końcu mojej wypowiedzi był właśnie dlatego, że wydało mi się, że będzie jasne, że to jest jasne.
                • kaz_nodzieja Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:38
                  Kiedyś byłam uprzejma dla rowerzystów i też chodziła brzeżkiem, bo zawsze jak mam możliwość ułatwić komuś małym kosztem życie to czemu nie. Ale krakowscy cykliści niestety osiągnęli krytyczną masę chamstwa dlatego obecnie ich p....dolę. Idę tak jak mi wygodnie, to oni są intruzami na chodniku (pomijam rodziców z dzieckiem), a nie ja. I zwykłymi chamami. W Krakowie niestety pieszczą się z nimi, jest wiele akcji. Może pora na akcję by uświadomić ich, że na chodniku nie są świętymi krowami?
          • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:24
            heh dokładnie.Idzie drogą rowerową pani z pieskiem, pani z wózkiem, studenty...a ty lawirujesz i jak raz użyjesz dzwonka zaraz obraza majestatu big_grin
            • kaz_nodzieja Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:31
              Używajcie sobie dzwonka właśnie na ścieżkach rowerowych, a nie na chodnikach co jest nagminne. Zachowujecie się na chodnikach jak ostatnie buraki. Tak, czasem zdarzy się, że ktoś Wam wejdzie na tę Waszą świętą ścieżkę (nie popieram) i takiego najchętniej byście rozjechali lub przynajmniej ostro obdzwonili, ale jednocześnie wymagacie wyrozumiałości gdy sami musicie skorzystać z chodnika, najlepiej żeby ci durni piesi schodzili Wam w drogi, a jak to dzwonek, a nawet wyzwiska. Jedyną grupą rowerzystów, którzy na chodnikach zwykle są ostrożni i uważają na pieszych są rodzice wiozący dzieci (którzy zresztą mogą wtedy z chodnika korzystać), cała reszta to bydełko, chyba im się mózg zamienił na szprychy od rowera.
              • sayyida Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:34
                Jak wiozą dzieci w foteliku to nie mogą korzystać. Mogą, jak mają dziecko na rowerku obok.
                • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:37
                  Co swoją drogą jest idiotyczne.
                  • kaz_nodzieja Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:42
                    Tak czy inaczej są dużo bardziej uważni i uprzejmiejsi wobec pieszych niż reszta rowerowego bydła.
                  • sayyida Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:44
                    Zgadzam się. Swoją drogą, zastanawiam się, czy nieodśnieżona ścieżka rowerowa uprawnia do jazdy po jezdni. Albo po chodniku przy złych warunkach drogowych... A jeśli jest po prawej ścieżka, po lewej chodnik, i całe to coś meandruje, zamieniając się miejscami, a pług jechał jak mu pasowało, więc raz mam ścieżkę, raz chodnik widoczny - to jak mam jechać? Mogę dzwonić na pieszych tam, gdzie akurat oczyszczono fragment ze ścieżką?
                • niktmadry Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:42
                  Mogą ale wtedy pieszy ma pierwszeństwo. Rowerzysta ma uważać.
              • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 13:00
                kaz_nodzieja napisał(a):

                > Używajcie sobie dzwonka właśnie na ścieżkach rowerowych, a nie na chodnikach co
                > jest nagminne. Zachowujecie się na chodnikach jak ostatnie buraki.

                jakie wy jakie wy???
                nie jeżdżę chodnikiem, staram sie przynajmniej
                a jeśli juuuuuż, to kawałek jadę , prawie pustym i NIGDY na nikogo na chodniku nie dzwoniłam, nie wyprzedzałam "na chama".
                ZAWSZE czekam aż będe mogła swobodnie pieszego wyprzedzić,albo sam mnie przepuszcza i wtedy zawsze! podziękuję.
        • kaz_nodzieja Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:17
          Nie wiem jak w innych miastach, ale w Krakowie rowerzyści zachowują się poniżej krytyki wobec przechodniów na chodników.
          • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:22
            W Warszawie natomiast poważnym problemem są rodzice, którzy mają w odwłoku bezpieczeństwo własnych dzieci i wypuszczają na drgoę dla rowerów maluszki na rowerkach.
    • agni71 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:00
      Zapewne planują używać rowerów, gdy wysiądą z autobusu/tramwaju.
    • m.cam Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:03
      Niestety nie tylko zimą... Nawet latem pakują się do zatłoczonego metra w swoich plastikowych gaciach, z bidonami pełnymi płynów izotonicznych, po to, żeby przejechać kilometr od stacji do roboty. Sama dojeżdżam 15 km do pracy na rowerze i nic mnie tak nie wkurza jak to. Ja jadę albo na rowerze, albo zbiorkomem sama, mimo że rower płacze sam w domu
      .
      • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:17
        pojechałąm dzisiaj rowerem do pracy, mąż musi mi dzieciaki dowieżć do pracy popołudniu, bo idę z nimi do lekarza.Nie mogąc z dwójką wrócic na rowerze do domu zamierzałam wsiąść do zbiorkomu i podjechać, ale jak widzę "koszula w doopie umarłemu przeszkadza"
      • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:18
        No popatrz, a ja dużo jeżdżę na rowerze, ale jak chciałam sobie pojeździć np. po Słowacji to nie jechałam od Warszawy, tylko pojechałam z rowerem pociągiem i dopiero w określonym punkcie zaczęłam dwutygodniową wycieczkę. Na tej samej zasadzie ktoś, kto mieszka na Białołęce, a chce pojeździć po lesie kabackim użyje komunikacji miejskiej, a ktoś ze Śródmieścia przejedzie kawałek komunikacją miejską, żeby potem pojeździć po kampinoskich szlakach. Piszesz o metrze, więc mniemam, że masz na myśli Warszawę. Jeśli ktoś wsiada z rowerem do zatłoczonego metra to jest to niezgodne z regulaminem i wystarczy zawiadomić obsługę. Natomiast mnie się kiedyś facet czepnął, że jadę z rowerem (w wyznaczonym miejscu na końcu) w metrze, gdzie jeszcze połowa miejsc siedzących była pusta. I wtedy naprawdę nie rozumiem, co mu przeszkadza.
        • m.cam Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:45
          To jasne, że jak jest miejsce, to nie ma najmniejszego problemu. Ale w godzinach szczytu zawsze jest tłok, a zatrzymywanie metra, zawiadamianie obsługi, wypraszanie rowerzysty, kiedy składy podjeżdżają co 2 minuty, a ludzie spieszą się do pracy, to chyba nie najlepszy pomysł... Argument ze Słowacją litościwie przemilczę smile
    • sayyida Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:07
      Jeżdżą, bo im wolno. I mimo wszystko rzadziej widać rowerzystów w autobusach w zimie, niż w lecie.

      W Warszawie są jeszcze dwa mosty, których pokonywanie w zimie (uwaga - zima to nie jest "poza sezonem", nie ma "poza sezonem" dla ludzi, których teraz widzisz z rowerami, a nawet veturilo kończy obsługę dopiero w grudniu) jest zwyczajnie niebezpieczne na rowerze.
      W tejże Warszawie po zmroku na nadwiślańskie i sypialniane ddr wychodzą dziki. Rano człowiek jedzie do pracy normalnie, po 16.00 natyka się na watahę. W takiej sytuacji również lepiej przejechać niebezpieczny odcinek transportem miejskim.

      No i na sam koniec: część ludzi nie jeździ w zimie, w tym roku zima przyszła późno i po prostu odwożą swoje rowery np. z pracy do domu albo z domu do przechowalni.
      • lauren6 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:14
        Trasa nie wiodła przez most.
        • turzyca Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 14:32
          Tam byla jeszcze uwaga o sypialnianych DDR, gdzie chodza dziki. Sypialniany to znaczy np. na Ursynowie. Albo na Bielanach.
    • niktmadry Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:07
      A ja mam wrażenie, ze Ty wredna chcesz być i tyle. Mogą to jeżdżą. Też czesto jeżdżę zbiorkomem ale mi tam cudze rowery nie przeszkadzają.
      • lauren6 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:13
        Może jeździsz poza sezonem, gdy kierownica takiego roweru nie wbija się komuś w plecy? W takim wypadku trudno mówić o "nieprzeszkadzaniu".
        • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:15
          taaak?
          ciekawe,że ręka wózka dziecięcego ci "sie nie wbija" i wózka inwalidzkiego?
          • cosmetic.wipes Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:23
            Rower jest środkiem transoportu i jako taki moze być wymienialny ze zbiorkomem. Wózek dziecięcy/inwalidzki pełni całkiem inna funkcję.
        • niktmadry Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:23
          Wystarczy nie pchać się tam gdzie jest miejsce dla rowerów/wózków. czasy tłoku w zbiorkomach już minęły. Sama z roweru nie korzystam ale nie bronię innym - jeśli przewoźnik pozwala to korzystają.
          • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:29
            To pozazdrościsz, jak nie znasz tłoku w zbiorkomie.
      • niu13 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:19
        O ile się nie mylę, przepisy wyświetlane przez ztm na autobusowych telewizorkach mówią, że do autobusu lub tramwaju wnieść rower można POD WARUNKIEM, że jest na tyle pusto, że nie będzie przeszkadzał innym pasażerom, matkom z wózkami, inwalidom itd. Czyli, że do pełnego autobusu nie można. I ja się z czymś takim nie spotkałam, żeby w Warszawie ludzie pchali rowery do pełnego autobusu. Do metra natomiast pchają się zawsze, ale tam chyba przepis nie zabrania. O ile są to ludzie mieszkający np. na Młocinach a pracujący na Mokotowie, którzy skracają sobie trasę dojazdu, to ja nie mam nic przeciwko. Nie sposób przecież sprawdzać każdego w metrze rowerzystę, jaki jest cel jego podróży.
        • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:26
          tez sie nie spotkałam z nagminnym włażeniem z rowerami do zbiorkomu.No ale jak ematka raz widziała, tzn że to "często" sie zdarza big_grin nagminnie wręcz tongue_out
    • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:13
      Nie wiem, jak w innych miastach, ale w Warszawie rower mozna przewozić komunikacją miejską na jasno określonych zasadach:
      - tylko w wyznaczonym miejscu
      - pod warunkiem, że z tego miejsca nie korzysta osoba na wózku lub osoba z wózkiem dziecięcym
      - pod warunkiem, że w autobusie jest dość miejsca, żeby rower nie stanowil dla innych pasażerów zagrożenia
      Czyli w zasadzie w godzinach szczytu nie ma szans. I w godzinach szczytu ani nie wsiadam z rowerm do komunikacji publicznej ani nie widuję w niej rowerzytów. Może jak inne miasta wprowadzą takie regulacje to nie będzie problemu?
      • lauren6 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:15
        Mówisz, że trzeba było robić dym, żeby pana wyproszono?
        • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:20
          Oczywiście. Nie rozumiem permanentnych problemów dorosłych ludzi z egzekwowaniem przysługujących im praw i z interweniowaniem, kiedy prawo jest łamane, lub są naruszane ich granice. Co w tym trudnego? Serio wolisz napisać na forum zamiast zwrócić uwagę od razu i zyskać komfort jazdy?
      • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:23
        vaikiria napisał(a):

        > - pod warunkiem, że z tego miejsca nie korzysta osoba na wózku lub osoba z wózkiem dziecięcym
        > - pod warunkiem, że w autobusie jest dość miejsca, żeby rower nie stanowil dla innych pasażerów zagrożenia

        A co w sytuacji, kiedy rowerzysta wsiadł z rowerem, kiedy jeszcze nie było tłoczno, a tłok zrobił się później? Albo wsiada matka z wózkiem, albo inwalida na wózku? Przepisy każą mu wysiąść? Mówią coś o tym?
        • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:27
          Tak. W sytuacji , gdy pojawia sie osoba mająca pierwszeństwo, czyli na wózku lub z wózkiem (nie tylko matka, ojciec też albo dowolna inna osoba) rowerzysta musi wysiąść.
          • ola_dom Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:34
            vaikiria napisał(a):

            > Tak. W sytuacji , gdy pojawia sie osoba mająca pierwszeństwo, czyli na wózku lub
            > z wózkiem (nie tylko matka, ojciec też albo dowolna inna osoba) rowerzysta musi wysiąść.

            To nie zaobserwowałam sad
            A jak się zrobił tłok już w czasie, kiedy rowerzysta jechał - no ale "był pierwszy"?
            • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:38
              To też musi wysiąść. Od egzekwowania przestrzegania regulaminu jest kierowca - wystarczy poprosić o interwencję.
              • lauren6 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:50
                Kiedyś byłam świadkiem takiego wypraszania rowerzystki ze zbiorkonu. Był foch straszny, robienie złotym ajfołnem zdjęć kierowcy, numerów autobusu i odgrażanie się konsekwencjami.
                Czasami lepiej znieść chwilową niedogodność jazdy z kierownicą w plecach niż mieć opoznioną jazdę do pracy przez takie histeryczne sceny.
                • kaz_nodzieja Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 13:07
                  Jakoś się nie dziwę, że cykliści często łączeni są z wegetarianami. To samo jaśnie państwo żądające dla siebie więcej praw, a jak odmówisz to zrobią Ci rozp....duchę.
                • vaikiria Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 13:12
                  to co robisz to jest zachowanie w stylu: jak się bachor drze w sklepie to spełnię jego zachciankę, będzie szybciej i się zamknie. Gdyby ludzie konsekwentnie reagowali za każdym razem, to fochów by nie było i tyle.
            • turzyca Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 14:42
              >To nie zaobserwowałam

              To ja mam jakies wyjatkowe szczescie, bo jak jechalam latem warszawskim autobusem, to kierowca wypraszal rowerzystke, jadaca z dzieckiem rowerzysta, bo dwa rowery zajmowaly cala przestrzen na wozki, a wsiadla matka z wozkiem. Matka z wozkiem stwierdzila, ze ona tylko jeden przystanek i moze pojechac kazdym innym autobusem, wiec niech nie wyrzuca matki z rowerem, i wysiadla. Kierowca wyraznie nalegal, zeby korzystala ze swoich praw i byl mocno zdumiony, ze zrezygnowala ze swojego przywileju. Szkoda tylko ze sie zagapilam i nie zapisalam numeru bocznego autobusu, bo w sumie kierowca zachowal sie wzorcowo i ladnie wytlumaczyl rowerzystom, dlaczego musza ustapic miejsca i w ogole zajal sie sprawa sam z siebie bez proszenia o interwencje.
    • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:14
      ilu takich rowerzystów widzialaś dzisiaj?

      jako rowerzysta napisze ci tylko,że gdybym miała wczoraj wieczorem wracać taką slizgawicą jaka była na chodnikach i na drochach rowerowych to też bym wsiadła w autobus.Wiem, bo biegałam wieczorem i była masakra.
      • lauren6 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:17
        Mówmy o godzinach porannych, a nie wieczorze czy nocy.
        • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:28
          no to rano też było slisko.
          Dałam przykład tylko wieczorowej pory tongue_out

          Nie odpowiedziałaś ilu dzisiaj takich rowerzystów widziałaś w pełnym autobusie? żeby kierownica wbijała sie komuś w tyłek np?
        • sayyida Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:31
          Rowerzysta chlał do północy i rano nie był jeszcze trzeźwy, więc rower postanowił przewieźć zbiorkomem. Może tak być? Bo za promile na rowerze też można prawo jazdy stracić... Poza tym wsiadł był na pętli, a wtedy było pusto.

          Albo jechał jak człowiek ścieżką (Ty patrz - odśnieżoną! "poza sezonem" odśnieżają parę ścieżek w Wwie), ale złapał gumę/poślizgnął się i skręcił kostkę/miał atak astmy/nie docenił warunków pogodowych, nie chciał przypinać roweru do barierki przy jezdni, więc wsiadł z nim do autobusu.

          Tak sobie gdybam.... zaraz podasz więcej szczegółów, żeby wszyscy podzielili Twój wniosek o wprowadzenie zakazu transportowania rowerów autobusami.

          Zapewniam Cię, że każdy rowerzysta uwielbia jechać ze swoim skarbem zatłoczonym autobusem, żeby mu ludzie kierownicę miziali i dotykali siodełka i sakiew. Sprawia mu olbrzymią przyjemność balansowanie na zakrętach i znoszenie wrogich spojrzeń. Uwielbia wynosić rower na niski chodnik (jak jeszcze Ikarusy były przyjemność była większa). I w ogóle takie hobby ma, rower zawsze pod pachą. W końcu po to go ma, żeby go autobusem wozić, nie?
    • black.sally Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:30
      lauren6 napisała:

      >
      > Intuicja podpowiada, że powinno się jeździć na rowerze, a nie z rowerem. Jeśli
      > potrzebują towarzysza podróży to wygodniejszy byłby miś-przytulanka, którego mo
      > żna schować do plecaka lub posadzić przed sobą na kolanach? Zdecydowanie mniej
      > kłopotliwy niż kupa żelastwa.
      > Może są tak przywiązani do swoich rowerów, że nie potrafią się z nimi rozstać n
      > awet poza sezonem, gdy na nich nie jeżdżą?


      btw twój post startowy to jakaś żenada i tyle.
      • lauren6 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 12:47
        smile
    • ap.so Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 13:49
      Bo są osoby które do przystanku maja ok 2 km, potem muszą przejechać całe miasto po to żeby na stacji końcowej wykonać kolejne kilka km (bo nic tam nie dojeżdża a rowerem szybciej niż z buta) Trochę wyobraźni
      • niu13 Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 13:58
        Raz w życiu wsiadłam z rowerem do autobusu ze swoim synem wówczas lat 10 i jego małym rowerem. Była niedziela, pusto, a my z Ochoty jechaliśmy do P. Skaryszewskiego, więc obmyśliłam, że do Poniatoszczaka podjedziemy. Nigdy więcej tego nie powtórzyłam! Cały autobus łącznie z kierowcą patrzył na nas jak na UFO, w dodatku UFO, które jest wrogiem ziemskiej cywilizacji. Było mi wstyd, że w ogóle wsiedliśmy do tego autobusu. Także dzięki za życzliwość warszawskich pasażerów. Jak teraz jadę w trasę, która wydaje się nie na moje siły, rezygnuję z roweru.
    • wuika Re: dlaczego rowerzyści 14.12.16, 14:14
      Gdyby nie to, że miesięczny na rower do pociągu kosztował niemało, jeździłabym do pracy częściowo rowerem, a częściowo pociągiem. 25km nie zrobię na rowerze w jedną stronę, żeby potem wyglądać i czuć się jak człowiek, ale 2-3km po mieście jak najbardziej (a tyle miałam po zmianie siedziby).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka