Dermatolog konkretnie.
Zawczasu mówię, że jutro idę się zapisać ale wiem, że u mnie prywatnie najbliższy termin to za tydzień

O NFZ nawet nie myślę bo czas czekania to minimum 3 miesiące. Może ubłagam swoim wyglądem, żeby mnie wcisnęła, jak nie to będę szukać po sąsiednich miejscowościach.
Problem: od kilku tygodni miałam problem z suchą skórą. Dużo piłam, nawilżałam skórę, łykałam wit A + E. Myślałam, że to wina sezonu grzewczego i suchego powietrza.
W piątek skóra z twarzy zaczęła mi chodzić płatami. Dziś od rana pojawiły się ogniska zapalne, czerwone placki. Skóra piecze i pali żywym ogniem, jest sucha jak papier. Wyglądam obecnie jak burak.
Czuję, że pomału zaczyna mnie piec reszta ciała, zmiany zapalne mam też na łydkach.
Tak, wiem - lekarz i to koniecznie. Ale może coś na ulżenie? Mam wrażenie, że zaraz spłonę...