joa66
24.02.17, 10:58
Lubię ananasy, ale nie na pizzy. Nie mam takiej mocy, żeby prawem zakazywać ludziom robienia i jedzenia pizzy z ananasem. I cieszę się, że nie mogę tego zrobić. Prezydenci nie powinni mieć bezgranicznej władzy. Nie chciałbym być na tym stanowisku, gdybym mógł ustanawiać prawa zakazujące tego, czego JA nie lubię. Nie chciałbym żyć w takim kraju. A na pizzę polecam owoce morza.
deser.gazeta.pl/deser/7,111858,21409890,prezydent-islandii-chcialbym-zakazac-ananasa-na-pizzy-jestem.html#Prze