Dodaj do ulubionych

Pokolenie HENRYków

17.04.17, 14:26
Może to być i Henryk, i Henryka. Określenie to bowiem nie dotyczy płci. Wywodzi się od angielskich słów High Earner Not Rich Yet (zamożni, ale wciąż na dorobku), w skrócie – Henry. Na Zachodzie grupa ta już dość dawno została przebadana. W Polsce wzięto ją pod lupę po raz pierwszy. I tym wynikom warto się bacznie przyjrzeć.
jesteście henrykami? Ja nie.
Obserwuj wątek
    • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 14:41
      Jakieś totalne bzdury. 3 tysiące na rękę w Warszawie to jest słabiusieńko. Jak można mówić przy takim dochodzie o wyższej klasie średniej? Zarabiałem ładnych parę lat ok. 18k na rękę i nie czułem się bogaty. Kredyty, samochody oraz dalekie podróże pochłanialy wszystko, poza tym partnerka zarabiała na waciki, więc koszty miałem razy dwa. Gdyby jeszcze wtedy było dziecko, to już w ogóle cała kasa szła by na rozkurz.
      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 14:45
        Gdybyśmy mieli na nas wszystkich dochody 18 tysięcy na rękę w Warszawie to nie powiedziałabym, że jesteśmy bogaczami, ale ludźmi dość zamożnymi, którzy żyją spokojnie.
        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 14:59
          Im więcej zarabiasz, tym więcej wydajesz. Ta zasada sprawdza się zawsze. Poza tym, aby mieć taki sumaryczny dochód musiałem wpierw zainwestować z pomocą kredytu, który trzeba było spłacać. Koszty stałe były duże. Mam kolegę który zarabia ok. 40k na rękę, jest zadłużony na ponad 2 mln zł, wydaje co miesiąc wszystko co do grosza i jeszcze często wpada w debet. Ale... chałupa typu Dynastia (dla ubogich) , żona nierób z Ukrainy z wyobrażeniami o życiu a la Janukowycz, do tego ściągnięta jej równie "pracowita" rodzinka, dwoje dzieci, trzy samochody itp.
          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 15:04
            Wiem, że na tym forum nie wypada być z czegokolwiek zadowolonym, a największy grzech to mieć dobre zdanie na swój temat, ale nienawidzę fałszywej skromności i napiszę wprost - u mnie ta zasada się nie sprawdza, bo w kwestiach finansowych jestem wyjątkowo ogarnięta i im więcej zarabiam, tym większe mam oszczędności a nie wydatki. W dużej mierze dzięki temu, że mam zerową potrzebę imponowania ludziom, których mam w d... Nie wyobrażam sobie wydawać wszystkiego, co zarabiam, o ile oczywiście nie mówimy o zarobkach głodowych, bo jak ktoś ma do dyspozycji minimalną krajową to cudu nie dokona.
            • bywalec.hoteli Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 15:44
              Jestę Henię smile tj. na dorobku... A Twoje podejście Vaikiria jest ciekawe, bo jak zarabiasz coraz więcej, to nie wydajesz więcej, nie kupujesz droższych rzeczy, lepszego samochodu itp.? Czy tylko zbierasz kasę w banku ?
              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:29
                Z droższych rzeczy, które chciałabym mieć to jest dom a nie mieszkanie wink Ale na to mnie nie stać. Nie widzę żadnego powodu, żeby kupować droższe rzeczy tylko dlatego, że więcej zarobiłam. Bo co: napracowałam się i teraz mam z tej okazji dosponsorowć właściciela firmy, który sprzedaje sprzęt z jabłuszkiem? Nie, dziękuję, wolę odłożyć pieniądze, a potem je zainwestować, żeby przynosiły zyski mnie, a nie właścicielom innych firm. Kupuję to, czego potrzebuję, jak nie potrzebuję nowego telefonu, to po co mam wydawać kasę, dla zasady? A samochodu to w ogóle w życiu nie miałam, bo nigdy nie czułam takiej potrzeby. Mam tylko dwie nogi, więc trzy pary dżinsów wystarczają mi aż nadto - nie kupię kolejnych trzech tylko dlatego, że mam na koncie pieniądze, które pozwoliłyby na taki zakup.
                • bywalec.hoteli Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:54
                  Życzę powodzenia! Myślę, że na dom naskładasz niedługo.
                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:01
                    Dzięki! Na dom na Podlasiu to uskładałam już smile Tyle tylko, że jednak na razie zostaję w Warszawie, więc musiałabym zdobyć około miliona. Marnie to widzę, ale życie jest pełne niespodzianek.
                    • bywalec.hoteli Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:19
                      pytanie czy masz mieszkanie? Polecam blog "Jak oszczędzać pieniądze", który Ci pomoże w drodze do upragnionego lokum smile
                      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:30
                        Blog znam, bardzo inspirujący. Na razie kupiłam mieszkanie i odliczam do końca remontu. A co dalej to zobaczymy, przede mną czas dużych zmian.
                • chocolatemonster Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:57
                  Ja mam podobnie. Staram się myśleć i wydawać rozsądnie. Np blahostka ale kupowałam dość droga herbatę zielona a okazało się, że najbardziej smakuje mi znacznie tańsza.
                • claudel6 Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:03
                  a lepsze wakacje? u mnie cały wzrost zarobków idzie na ciekawsze wakacje.
                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:31
                    Wakacje mam rewelacyjne od zawsze smile Tyle tylko, że kiedyś musiałam ograniczać jedzenie, żeby uzbierać, a teraz nie muszę.
                  • bi_scotti Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 16:53
                    audel6 napisała:

                    > a lepsze wakacje? u mnie cały wzrost zarobków idzie na ciekawsze wakacje.

                    smile Same here!
                    Ja juz nie jestem "na dorobku" (przynajmniej wiekowo, eh uncertain) ale tez i nigdy nie bede bogata, bo to nie te priorities. Kwestie zarabiania i wydawania to przede wszystkim te potrzeby poukladane w glowie tak a nie inaczej - kazdy po swojemu. No i kwestia poczucia, tego wewnetrznego, kompletnie nieobiektywnego przeswiadczenia, ze "mnie stac" albo "mnie nie stac". I tak dlugo jak na spelnianie marzen wyjazdowych mnie "stac", to nie bede sie czuc "uboga" choc to dokad jezdze, kiedy czy w jakich warunkach, moze sie wielu wydac nieatracyjne etc. Tak dlugo jak ja jestem happy, who cares about numbers? big_grin Cheers.
              • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:40
                Jesli ma samochod ktory jest dobry i jej wystarcza to po kiego ma kupowac nastepny? A jeszcze jak jej to wcale nie kreci i nie ma parcia na konie mechaniczne, lakiery i przyspieszenia do setki, to juz calkiem...
                Ja ja rozumiem. Też tak mam smile
              • hugo43 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 07:44
                My mamy podobnie.drozsze samochody ida w koszt firmy.oszczednosci lokujemy np.w ziemie,niekoniecznie w Polsce. Patrząc z boku, żyjemy na srednio wysokim ,podobnym poziomie od wielu lat.nie mamy potrzeby epatowac pieniedzmi,wystarczy spokoj ducha,ktory dają 😆
                • kondolyza Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 20:02
                  hugo43 napisała:

                  > My mamy podobnie.drozsze samochody ida w koszt firmy.oszczednosci lokujemy np.w
                  > ziemie,niekoniecznie w Polsce. Patrząc z boku, żyjemy na srednio wysokim ,po
                  > dobnym poziomie od wielu lat.nie mamy potrzeby epatowac pieniedzmi,wystarczy sp
                  > okoj ducha,ktory dają 😆

                  mamy podobnie ale nikt mi nie powie ze to to samo co zycie w3 parach dżinsow...
                  jak ktos kto zarabia malo mowi mi ze na pewno nie wydawalby wiecej gdyby lepuej zarabial to ja w to nie wierze... owszem przychodzi pewien poziom
                  ze wiecej nie trzeba ale jesli ktos zaczyna zarabiac 8 czy 10 tys i twierdzi ze nadal bedzie spedzal wakacje u babci,jadl mielonke i myl sie szarym
                  mydlem i NIC nie zmieni,na nic wiecej nie wyda to ja w to po prostu nie wierzę...
                  • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 20:11
                    ale nikt mi nie powie ze to to samo co zycie w3 parach dżinsow...

                    Mam niestety więcej. Chciałabym dojść do 3, no max 4. Może kiedyś się uda.
                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 20:19
                      Ja bym tak chciala z torebkamibig_grin
                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 21:31
                    Potrzebuję trzech par dżinsów. Dlaczego jak zarobiłabym nagle np. 20 tysięcy miałabym wydać te pieniądze na pogorszenie komfortu życia i zapełnienie szafy rzeczami, których nie potrzebuję? Przecież to bez sensu.
                    • kondolyza Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 23:06
                      vaikiria napisał(a):

                      > Potrzebuję trzech par dżinsów. Dlaczego jak zarobiłabym nagle np. 20 tysięcy mi
                      > ałabym wydać te pieniądze na pogorszenie komfortu życia i zapełnienie szafy rze
                      > czami, których nie potrzebuję? Przecież to bez sensu.

                      ta dosłownosc chyba nie odzwierciedla bystrosci umyslu?
                      3 pary dzinsow to tylko przyklad. moze byc jedznie,zdrowie,ksiazki,koncerty,wyjscia ze znajomymi,prezenty,remonty,hobby i wiele innych dziedzinna ktore zechcesz wydac pieniadze
                      generalnie chodzi o to ze jesli ktos zarabia 3 tys a potem zacznie zarabiac 13 to nie odklada 10 tys zyjac nadal na identycxnym poziomie,bo to fikcja. na takie czy inne sprawy bedzie wydawac wiecej na bank,zwlaszcza do pewnego momentu dopoki nie zaspokoi pewnych swoich potrzeb. wiec take gadanie to fikcja!
                      • miss_fahrenheit Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 23:19
                        Co odzwierciedla twoja niechlujność w pisaniu i błędy?
                      • danaide Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 23:30
                        Ta fikcja się zdarza. Są historie ludzi, którzy zaczęli zarabiać dużo, a dalej żyli na niezmienionym poziomie. Czasem okazywało się, że doświadczyli w przeszłości okresów nędzy, wojny i potrzebowali przepracowania tamtych problemów, by bez lęku pozwolić sobie na życie na poziomie, którego się dorobili. Są też ludzie, którzy tyle pracują, że nie mają kiedy albo gdzie wydawać. Pracować można wszędzie, wydawać już niekoniecznie.
                        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 23:49
                          Tak, słyszałem kiedyś o jakiejś pani z Pruszkowa, co zarabiała na poczcie 2 mln starych złotych (200 zł na dzisiejsze) i po wygraniu miliona w totka oznajmiła do mikrofonu, że zamierza nadal pracować na tej poczcie, bo nie wyobraża sobie inaczej. Jak sądzę, na wydanie kasy również nie miała pomysłu. Z tym, że owa pani była pod sześćdziesiątkę.
                          • evee1 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 04:42
                            To jest akurat calkiem prawdopodobne. Ja pewnie tez bym nie przestala pracowac, bo bym sie zanudzila.
                            Jezeli akurat prace swoja lubila i nie miala presji, zeby zmienic na inna, to tym bardziej ja rozumiem.
                          • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 08:56
                            > zamierza nadal pracować na tej poczcie, bo nie wyobraża sobie inaczej.

                            Też bym nie rzucała pracy, może zmniejszyła wymiar etatu.

                            > Jak sądzę, na wydanie kasy również nie miała pomysłu.

                            Ty na pewno byś miał wink Nie do wiary, że są ludzie, którzy wolą robić w życiu coś prawdziwego zamiast wtapiać miliony w zaspokajanie sztucznie wykreowanych potrzeb smile
                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 09:00
                            A mogła sobie za ten milion do śmierci robić liftingi i doczepiać włosy big_grin
                            • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 09:14
                              I wyhaczać trenerów na siłce wink
                            • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 09:26
                              big_grin
                            • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 10:56
                              Jeden ze zwycięzców loterii brytyjskiej, pracownik kolei, rzucił pracę i zaczął zwiedzać świat. Po roku doszedł do takiego poziomu nudy i frustracji, że poprosił, by przyjęli go z powrotem smile
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 11:20
                                Jak człowiek jest pusty w środku jak bęben, to musi pracować gdzieś, gdzie mu ogarną życie i wtłoczą go w jakieś procedury. Dające ułudę sensu istnienia.
                                • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 11:59
                                  Mam dokładnie odwrotne przekonanie co do tej pustki i sensu istnienia, ale mniejsza o mniejszość smile
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 12:35
                                    Nie, trzeba być naprawdę proletariuszem umysłowym, aby realizować się życiowo w durnej, powtarzalnej pracy. No chyba, że robi się to jak ten dyrygent (Kukla? nie pamiętam dokładnie) co to raz w tygodniu prowadzi przegubowca w komunikacji miejskiej w Warszawie. Na takiej zasadzie to i ja mogę.
                                    • miss_fahrenheit Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 12:41
                                      Przecież to wszystko kwestia preferencji. Mnie z kolei pogarda dla powtarzalnej i nudnej nawet pracy kojarzy się z dresiarstwem umysłowym wypisującym na facebooku "szlachta nie pracuje!".
                                  • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 13:53
                                    Dopiero co Riki twierdzil,ze niepracujace sa puste,teraz pracujacy tez sa pusci.
                                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:08
                                      I tylko Riki pełen po brzegi...
                                      • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:10
                                        Chyba jego Fap foldertongue_out
                                        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:21
                                          Nie naśmiewajmy się z Rikiego. Trzeba zrozumieć, że on jest produktem PRL-u. Dla niego i jego kumpli największym szpanem były półki ozdobione śmieciami - np. puszkami po zachodnich napojach. Żyli w tej biedzie i marzyli o Zachodzie, więc nie rozumieją, że kogoś ta kolorowa, ale zachodnia tandeta nie zachwyca. To jest inne pokolenie. Nie można się z tego śmiać, tak jak nie można śmiać się z ludzi, którzy po doświadczeniu wojny zawsze chowali chleb pod poduszkę. To jest tylko bardzo smutne.
                                          • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:24
                                            Wypraszam sobie - obawiam się, że jestem pokolenie rikiego smile
                                            • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:27
                                              Zbierałaś puszki po napojach i zagraniczne foldery reklamowe?
                                              • mozambique Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:29
                                                a ty nie bzieralac niemieckiego BRAVO ?
                                              • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:32
                                                Nie. Ale kłamałam, że opłacam obiady na stołowce szkolnej , a z pieniędzmi biegłam do empiku w dzien dostaw zagranicznych gazet big_grin
                                                • princess_yo_yo Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 15:24
                                                  zaryzykuje stwierdzenie ze kazda z nas wychowana w dobie niedoborow, przeszla przynajmniej chwile zachlysniecia sie rzeczami martwymi dostepnymi na pstrykniecie palcami i natychmiastowej gratyfikacji z tym zwiazanej. chcialabym jednak wierzyc i moja rzeczywistosc akurat to potwierdza ze wiekszosc ludzkosci zalicza przynajmniej minimalny rozwoj mentalny w miare nabierania lat i doswiadczenia. tak wiem ze wiek i status materialny nie chroni przed wprowadzaniem w zycie fantazji ryszarda, nawet doslownie, ale to jest raczej mniejszosc.
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:14
                                                    Też to miałam, ale skończyło się na etapie fluorescencyjnych flamastrów, pachnących długopisów i brokatowych karteczek smile
                                                  • princess_yo_yo Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:20
                                                    ja bylam chyba troche starsza kiedy komuna upadla I zaliczylam efekt odbicia w postaci kupy markowych szmat I akcesoriow ktore jak caly kram tego typu predzej czy pozniej konczy w charity shop. moja nastepna przeprowadzka bedzie kolejnym krokiem do wprowadzania minimalizmu przestrzennego big_grin
                                          • echtom Vaikiria, nie obrażaj pokolenia :P 19.04.17, 15:37
                                            Ja jestem z tego samego, ale mi nie odbiło smile
                                            • evee1 Re: Vaikiria, nie obrażaj pokolenia :P 20.04.17, 07:24
                                              Mi tez nie. Uwazam nawet, ze za duzy wybor jest po prostu meczacy i jak ide na zakupy, to sobie wybieram mniejszy sklep, zeby nie musiec doznawac egzystencjalnych problemow czy kupic ten proszek do prania czy tamten wink.
                                    • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 15:28
                                      > twierdzil, ze niepracujace sa puste, teraz pracujacy tez sa pusci

                                      big_grin
                      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 08:58
                        Tak, to jest fikcja, a ja nie istnieję. A ten moment mojego życia, kiedy zaczęłam zarabiać nie 2800 tylko 3300 i w związku z tym zaczęłam odkładać po 500 zł miesięcznie, żeby dojść do jakiegoś bezpieczeństwa finansowego nigdy się nie wydarzył.
                        Zrozum, że ja mam zaspokojone potrzeby. Nie mam w tym momencie żadnej potrzeby, którą mogłabym zaspokoić za dodatkowe 5 czy nawet 10 tysięcy miesięcznie.
                      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 09:04
                        Masz rację, Twoje zrozumienie tego, co napisałam, nie świadczy o bystrości umysłu. Ale nie każdy musi być bystry, może masz inne zalety.
                    • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 23:42
                      @vaikiria

                      Zacznij na stałe zarabiać 20 tysięcy na miesiąc, to pogadamy o wydatkach. Ponieważ akurat znam taką osobniczkę w okolicy trzydziestki, to powiem ci , na co ona wydaje:
                      - samochodzik na kłucie oczu (jej własny, bo ma też służbowy)
                      - doczepiane włosy (naturalne specjalnie sprowadzane, trzeba wymieniać dość często)
                      - markowe ciuchy (w tym także bielizna i kostiumy kąpielowe)
                      - torebki (drogie w hoooj!)
                      - wynajmowane mieszkania (ciągle zmienia wraz z regularnymi zmianami zatrudnienia w różnych korpo, wynajmuje sobie zawsze blisko aktualnej roboty, oczywiście ma też swój duży dom w Wwie, który ufundował jej tatuś, ale go najęła firmie)
                      - kluby yogi , siłownie i inne lanserskie sposoby spędzania wolnego czasu i wyhaczania facetów
                      - fryzjerzy, kosmetyki, zabiegi upiększające
                      - częste podróże (fundują jej zwykle kolejni amoroso, ale zakładam, że sama coś tam też czasem zapłaci)

                      Ps. No jak ty jesteś na etapie roweru, to rozumiem, że to opowieści z innej galaktyki, ale sądzę, że gdybyś wskoczyła na poziom 20k/m-c , to również zapragnęłabyś PRZYNAJMNIEJ lepiej wyglądać. A to kosztuje. I apetyt szybko rośnie w miarę jedzenia. Pojawiają się potrzeby, o których wcześniej nie miało się pojęcia.
                      • evee1 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 04:53
                        Chociaz jestem troche w opozycji do tego co pisze vaikiria, to tez uwazam, ze majac wieksza sume do dyspozycji jednak wydaje sie nieco wiecej na "zycie", to uwazam, ze akurat na wiekszosc przytoczonych przez Ciebie "atrakcji" wiele kobiet nie mialaby ochoty wydawac pieniedzy, jezeli nie widza takiej koniecznosci juz w przypadku niskich zarobkow.
                        Poza tym znowu dowodzisz tym wpisem, ze masz jakas spaczona wizje kobiet, ktore jabkoby wylacznie interesuja sie tym jak dobrze wygladac i jak sie zaprezentowac i zablyszczec (wiem, wiem, te Twoje znajome!), i majac mozliwosc chcialyby "PRZYNAJMNIEJ lepiej wyglądać". Nie, niektorym to zwisa i powiewa.
                        • chocolatemonster Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 08:38
                          Jak czytam te opowieści z 'upper class ' to ciesze się, że jestem 'working'.
                          • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 08:45
                            Mam tak samo - wolę normalność od dużych pieniędzy.
                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 08:54
                            On opisuje kobiety jak najbardziej working, tylko w specyficzny sposób smile
                          • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 12:00
                            ja również.
                            a z opisów rickiego bije samotność, beznadzieja i smutek, kompensowane dobrami materialnymi.
                            to ja juz wole serio zarabiac mniej i miec to co mam, a nie szukac erzacu.
                      • kondolyza Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 07:15
                        a ile kosztuje obsluga teo co sie ma... zalizysz klime do domu -musisz ja serwisowac. kupisz cos sobie-zaczniesz ubezpieczac itpitd
                        • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 07:41
                          a ile kosztuje obsluga teo co sie ma... zalizysz klime do domu -musisz ja serwisowac. kupisz cos sobie-zaczniesz ubezpieczac itpitd

                          I w końcu człowiek się staje zakładnikiem rzeczy, które posiada. "Serwisowanie" itd to nie tylko koszt, ale umawianie, zawożenie, odwożenie, przyjmowanie techników itd. Nawet jeżeli mamy do tego majordomusa Jana, to trzeba się użerać z Janem itd.

                          Najważniejsze to zauważyć kiedy nam grozi przekroczenie granicy - od kiedy to my zaczynamy służyć rzeczom zamiast rzeczy nam.
                      • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 08:40
                        > Pojawiają się potrzeby, o których wcześniej nie miało się pojęcia.

                        Może w okolicy trzydziestki, bo np. w okolicy pięćdziesiątki priorytety ma się już poustawiane i większa kasa nie jest taką rewolucją w życiu.
                        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 08:55
                          Może niektórzy dojrzewają dopiero około pięćdziesiątki, mnie się wszystko poustawiało jeszcze przed trzydziestką. Ale Riki nigdy nie zrozumie, bo w jego świecie kobiety nie doczepiają włosów z biedy tylko, bo wiadomo, że z doczepką łatwiej o sponsora, a to jest główny cel życia.
                          • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 09:04
                            Ja najważniejszych finansowych wyborów w życiu dokonałam w wieku 24 lat, ale były bardziej intuicyjne niż przemyślane, bo pełniejszą wiedzę na temat siebie nabyłam znacznie później.
                          • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 09:29
                            Ale Riki nigdy nie zrozumie, bo w jego świecie kobiety nie doczepiają włosów z biedy tylko, bo wiadomo, że z doczepką łatwiej o sponsora, a to jest główny cel życia.

                            Ale to bardzo smutny świat - bo to nie tylko kobiety, które "łapią sponsora", ale także mężczyźni, którzy cenią siebie tak nisko, że wierzą, że tylko jako sponsor mogą zaistnieć.
                            • echtom Joa, 10/10 n/t 19.04.17, 09:35

                            • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 11:28
                              Przypominam, że opisana przeze mnie pani b. dobrze zarabia (może nie ma dokładnie tych 20k na rękę, ale jest menadżerem w farmaceutycznej korpo i sama ma naprawdę dużo, do tego tatuś wyposażył ją w dobra trwałe, z których czerpie dodatkowy dochód). Ten przykład wskazuje na to, że kobieta z pieniędzmi zawsze szuka faceta co najmniej z takimi samymi pieniędzmi, a najlepiej jeszcze bogatszego. Wy spłycacie to do szukania sponsora. Ona sponsora sensu stricte nie potrzebuje.
                              • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 12:02
                                nie, to Ty ja przedstawiasz jako poszukiwaczkę sponsorów. a tu tatus dał, a tu fagas zafundował wycieczkę itd.
                                • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 12:23
                                  Napisałem, że ma, a chce mieć jeszcze więcej, facetów szuka na co najmniej własnym poziomie materialnym, a kosztownym giftami od nich nie gardzi. IMO to nie jest szukanie sponsora w klasycznym rozumieniu.
                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 13:53
                                    Fakt, raczej udziałowca niż sponsora. Tak czy inaczej wyhaczenie faceta jako cel życia to nie jest priorytet każdej kobiety.
                              • nowel1 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:44
                                riki, ten przykład wskazuje jedynie na to, że TA PANI tak ma.
                      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 08:53
                        Chyba Cię powaliło. Jestem na etapie roweru, bo mieszkam w Warszawie i nie potrzebuję tu samochodu, a rodzinki na wsi nie mam, żeby jeździć w weekendy po pół prosiaka. Przy moich zarobkach mogłabym mieć samochód - lepszy czy gorszy, ale mogłabym, gdybym tylko miała taką potrzebę.
                        Doczepiane włosy? Nie aspiruję do wyglądu w stylu Natalii Siwiec, gdyby to było dla mnie ważne, to bym wzięła kasę z konta oszczędnościowego i machnęła sobie włosy, pazury, rzęsy, usta i cycki. Biedniejsze ode mnie sobie fundują takie zabiegi jak im zależy.
                        Markowe ciuchy? W tym momencie mam w szafie wszystko, czego potrzebuję. Ewentualnie dokupiłabym jedną torebkę i ze dwie pary butów. Kostiumy kąpielowe mam trzy i wystarczy.
                        Torebki mam, po diabła mi więcej? Tak jak napisałam - jedna by mi się przydała, jak znajdę taką, która mi pasuje, to kupię.
                        Mieszkanie właśnie kupiłam
                        Lanserskie sposoby spędzania wolnego czasu mam w głębokim poważaniu, bo czas spędzam jak chcę - siłkę lubię, ale bez przesady, jakoś we wrześniu chcę się zapisać na krav magę, ale do tego nie potrzebuję 20 tysięcy miesięcznie. Wyhaczanie facetów mnie nie interesuje.
                        Do fryzjera chadzam, częściej nie potrzebuję.
                        Na podróże mnie stać.
                        To co opisujesz to zdecydowanie jest opowieść z innej galaktyki, ale znam osobniki, które ją zamieszkują. To jest klasyczny opis zakompleksionej panienki, która wyrwała się z biedy, ale mentalność pozostała i największą aspirację jest upolowanie sponsora. Ewentualnie rozpieszczona bananowa panienka. Ja nie należę do żadnej z tych grup.
                        Mając 20 tysięcy miesięcznie 10 wydawałabym na życie, 10 na oszczędności w celu dalszego zainwestowania i szybszej spłaty kredytu na mieszkanie. A nie na wyglądanie lepiej, bo jestem ze swojego wyglądu zadowolona.
                        • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 09:10
                          Ja z listy Rikiego wydawałabym więcej tylko na podróże.
                        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 11:51
                          vaikiria napisał(a):

                          > Chyba Cię powaliło. Jestem na etapie roweru, bo mieszkam w Warszawie i nie potr
                          > zebuję tu samochodu, a rodzinki na wsi nie mam, żeby jeździć w weekendy po pół
                          > prosiaka.

                          Po Warszawie poruszam się samochodem i nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej. Mam rozliczne sprawy do załatwiania w różnych dzielnicach tego miasta, korzystanie ze zbiorkomu wydłużyłoby etapy dojazdu co najmniej dwukrotnie. Czasem korzystam z metra gdy jadę z Ursynowa na Młociny, bo to akurat ma sens. Ale to jest 1/100 moich aktywności.

                          Poza tym samochód jest potrzebny nie tylko do miasta. Choćby ten wyjazd świąteczny z którego wczoraj wróciłem - ciekawe w jaki sposób miałbym dojechać z małym dzieciakiem , bambetlami wszelakimi i szanowną małżonką na to odludzie? I w jaki sposób zwiedzać okolicę? Pierniczenie o rowerze jako alternatywie samochodu to ponury żart. Ps. jeżdżę z upodobaniem na rowerze, ale czysto rekreacyjnie

                          > Przy moich zarobkach mogłabym mieć samochód - lepszy czy gorszy, ale
                          > mogłabym, gdybym tylko miała taką potrzebę.

                          No to jak przestaniesz kiedyś sączyć latte na placu Zbawiciela czy gdzie tam w jakiejś klubokawiarni, pojawią się dzieciaki, to może ci się owa potrzeba pojawi.

                          > Doczepiane włosy? Nie aspiruję do wyglądu w stylu Natalii Siwiec, gdyby to było
                          > dla mnie ważne, to bym wzięła kasę z konta oszczędnościowego i machnęła sobie
                          > włosy, pazury, rzęsy, usta i cycki. Biedniejsze ode mnie sobie fundują takie za
                          > biegi jak im zależy.

                          Nie jestem zwolennikiem doczepek, zwłaszcza, że to obciąża i niszczy własne włosy . Poza tym stanowi oszukiwanie facetów. Ale samo dbanie o siebie popieram. Kobieta powinna jakoś wyglądać, abnegactwo modowe sprawdza się może w przypadku dorastających licealistek, które czekają na odkrycie przez jakiegoś faceta wink

                          > Torebki mam, po diabła mi więcej? Tak jak napisałam - jedna by mi się przydała,
                          > jak znajdę taką, która mi pasuje, to kupię.

                          Torebka to jak zegarek u faceta. Ma pewne znaczenie.

                          > Mieszkanie właśnie kupiłam

                          Gratuluję.

                          > Lanserskie sposoby spędzania wolnego czasu mam w głębokim poważaniu, bo czas sp
                          > ędzam jak chcę - siłkę lubię, ale bez przesady, jakoś we wrześniu chcę się zapi
                          > sać na krav magę,

                          Już się boję...

                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:05
                            Ok, Ty się poruszasz samochodem, bo tego potrzebujesz przy swoim trybie życia. Samochód jest narzędziem, tak jak ktoś potrzebuje wiertarki, tak inny może potrzebować samochodu. Ja nie potrzebuję. Ale to nie znaczy, że muszę dyskredytować Twoje potrzeby życiowe nazywając je chamsko "pierniczeniem". Tak trudno jest Ci przyjąć, że inny człowiek może mieć inne potrzeby?

                            Skąd Ci przyszło do głowy, że ja sączę Latte na placu Zbawiciela? To jest kwintesencja tego lansu i pokazówy, których nie znoszę. Zamiast pić latte na zbaiksie z ludźmi, których wypada znać i wypada się z nimi oznaczyć na fejsiku wolę napić się dobrej kawy w małej kawiarni na Bielanach z ludźmi, których znam od lat i znam ich naprawdę a nie z fejsa. Kawiarnia Czytelnia - bardzo polecam, kawę mają naprawdę rewelacyjną.
                            Co do dzieciaków to na stanie dwoje nastolatków, a w macicy płód, który za jakiś miesiąc przejdzie - mam nadzieję, że szczęśliwe - z etapu płodowego do noworodkowego.

                            co do dbania o siebie - nie napisałam, że o siebie nie dbam, tylko że nie interesuje mnie dbanie o siebie w stylu doczepki, wypełniacze, wygładzacze itp. I owszem, uważam, że kobieta powinna jakoś wyglądać - dokładnie tak, jak chce i jak czuje się dobrze. Chyba, że mówimy o kobietach zarabiających wyglądem, wtedy powinna wyglądać tak jak chcą ci, którzy jej płacą.
                            Jakie znaczenie np. dla Ciebie ma moja torebka? Albo dla reszty świata? Dla mnie ma - ma mi się podobać i być funkcjonalna i trwała.
                            A z tym baniem się to nie przesadzaj, chyba że to strach przed tym, że zrujnuje sobie wizerunek chodząc na za mało lanserskie zajęcia sportowe, które nie pozwolą mi wyhaczyć odpowiedniego faceta smile
                            • kondolyza Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:14
                              vaikiria napisał(a):

                              > Ok, Ty się poruszasz samochodem, bo tego potrzebujesz przy swoim trybie życia.
                              > Samochód jest narzędziem, tak jak ktoś potrzebuje wiertarki, tak inny może potr
                              > zebować samochodu. Ja nie potrzebuję. Ale to nie znaczy, że muszę dyskredytować
                              > Twoje potrzeby życiowe nazywając je chamsko "pierniczeniem". Tak trudno jest C
                              > i przyjąć, że inny człowiek może mieć inne potrzeby?
                              >
                              > Skąd Ci przyszło do głowy, że ja sączę Latte na placu Zbawiciela? To jest kwint
                              > esencja tego lansu i pokazówy, których nie znoszę. Zamiast pić latte na zbaiksi
                              > e z ludźmi, których wypada znać i wypada się z nimi oznaczyć na fejsiku wolę na
                              > pić się dobrej kawy w małej kawiarni na Bielanach z ludźmi, których znam od lat
                              > i znam ich naprawdę a nie z fejsa. Kawiarnia Czytelnia - bardzo polecam, kawę
                              > mają naprawdę rewelacyjną.
                              > Co do dzieciaków to na stanie dwoje nastolatków, a w macicy płód, który za jaki
                              > ś miesiąc przejdzie - mam nadzieję, że szczęśliwe - z etapu płodowego do noworo
                              > dkowego.

                              sory ale w dzisiejszych czasach samochod to nie zaden luksus tylko codziennosc i koniecznosc. mozesz sobie rozne rzeczy wmawiac ale prawda jest taka ze Cie nie stac. gdybys zarabiala 15 czy 20 a nie 3.3 to nie odkladalabys wszystkiego jak dotad tylko chocby dla dzieci zaczelabys jednak te pieniadze wydawac ale to wylacznie abstrakcja bo zarabiasz 3.3
                              nie stac cie na auto
                              nie mow ze nie potrzebujesz,nie stac cie
                              twoje dziecko tez nie potrzebuje-wmawiasz sobie ale jednak kazdy wyjazd musisz planowac z wykorzystaniem publicznego transportu,w poniedzialek wielkanocny nie wyskoczysz spontanicznie do znajomych na dzialke bo nie jezdza wtedy autobusy a jak nastolatek ma impreze u kumpla w lomiankach to musi popitalać na bis itp itd
                              nie dorabiaj sobie ideologii ze nic wiecej nie potrzebujesz. ja rozumiem ze wypelniacze nie,ze puste, ale dla dzieci,dla zdrowia i na inne cele naprawde mozna wiele i moglabys nie odmawiac nastolatom imprez,koncertow,plenerow,wyjazdow, nikt mi nie powie zejest inaczej
                              • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:17
                                OK, zgłaszam sie jako kolejna bez samochodu. (partner ma, ale to nie ma wpływu na moje codziennie poruszanie się po miescie).

                                To nie jest konieczność - taksówki i transport miejski sa znacznie wygodniejsze - odpada się koszmar dużych miast - parkowanie.
                                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:18
                                  Przestałabyś ściemniać. Marzysz o samochodzie, tylko jesteś biedotą i Cię nie stać, ale nie umiesz tego przyznać. Tak samo jak każdy bezdzietny marzy o dziecku, przecież to są oczywiste oczywistości i prawdy o życiu, nie ma co się wypierać.
                                  • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:22
                                    big_grin
                                  • triss_merigold6 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:27
                                    Będziesz miała niemowlę to zrozumiesz dlaczego samochód w Warszawie jest niezbędny.
                                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:34
                                      Obiecuję wrócić do tematu za kilka miesięcy, ok?
                                    • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:43
                                      IMHO przyznaję, że samochód jest przydatny w rodzinie gdzie jest dziecko, ale zwykle jeden wystarczy (jeżeli ludzie mieszkają w tym miescie, w ktorym pracują i w dodatku tam jest komunikacja miejska). Byłam prawie 4 lata na urlopie wychowawczym i naprawdę nie siedziałam w domu.
                                      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:45
                                        Przydatny? Jest OBOWIĄZKOWY. Poczytaj co pisze Kondolyza o biednych nastolatkach pozbawionych jakichkolwiek rozrywek. Aż cud, że jeszcze ich opieka społeczna nie odebrała i nie umieściła w rodzinie zastępczej z samochodem.
                                        • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:50
                                          A propos nastolatków - wygoda, potwierdzam. Problem z tym, że nastolatki nie bardzo chcą, żeby je wozić wszędzie. Jeżeli ktoś mieszka pod miastem to jasne, ale w innych wypadkach sporadycznie zgadzaja się na escortę rodziców.
                                          • kondolyza Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:49
                                            joa66 napisała:

                                            > A propos nastolatków - wygoda, potwierdzam. Problem z tym, że nastolatki nie ba
                                            > rdzo chcą, żeby je wozić wszędzie. Jeżeli ktoś mieszka pod miastem to jasne, al
                                            > e w innych wypadkach sporadycznie zgadzaja się na escortę rodziców.

                                            ale ja o nastolatkach pisalam ze potrzebują kultury,koncertow,wyjazdow i zajec a nie wożenia autem
                                            • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:57
                                              To o co Ci chodziło, że połączyłaś brak samochodu z odmawianiem nastolatkom koncertów, wyjazdów i imprez?
                                            • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:06
                                              A kto im tego odmawia???
                                              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:20
                                                Ja smile Poprzez niemanie samochodu, choć jak potem napisała Kondolyza nie chodzi o to, żeby nastolatki wozić.
                                • drinkit Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 21:34
                                  Jak jesteś na macierzyńskim to samochód jest Twoją przepustką do tego, żeby nie zgnić w domu.
                                  • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 22:14
                                    Nie gniłabym w domu na macierzynskim/wychowawczym. Nie mam samochodu smile
                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 14:20
                                    Lada moment przekonam się, czy bede gnić czy nie. Teraz i tak nic nie zmienię, bo przecież nie zrobię prawa jazdy w miesiąc przed porodem.
                              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:17
                                Ok, wiesz lepiej, jak wygląda moje życie, znasz mnie i moje potrzeby lepiej niż ja sama. Jeśli to Cie uszczęśliwia to przyjmijmy, że tak to dokładnie wygląda. Marzę o samochodzie, trzęsę się z pragnienia, każdego dnia ze łzami w oczach patrzę na pełne parkingi, ale mnie nie stać. Zadowolona?
                        • kondolyza Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 13:17
                          vaikiria napisał(a):

                          > mieszkam w Warszawie i nie potr
                          > zebuję tu samochodu,

                          Przy moich zarobkach mogłabym mieć samochód - lepszy czy gorszy, ale
                          > mogłabym, gdybym tylko miała taką potrzebę.
                          > . Wyhaczanie
                          > facetów mnie nie interesuje.
                          > Do fryzjera chadzam, częściej nie potrzebuję.
                          > Na podróże mnie stać.
                          > Mając 20 tysięcy miesięcznie 10 wydawałabym na życie, 10 na oszczędności w celu
                          > dalszego zainwestowania i szybszej spłaty kredytu na mieszkanie. A nie na wygl
                          > ądanie lepiej, bo jestem ze swojego wyglądu zadowolona.

                          sorry ale zarabiając 3300 naprawde nie wiesz o czym mowisz...
                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:07
                            A 3300 wzięłaś skąd? Jak mi się włamałaś do dokumentów finansowych to przejrzyj dokładnie wszystkie smile
                            • kondolyza Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:51
                              vaikiria napisał(a):

                              > A 3300 wzięłaś skąd? Jak mi się włamałaś do dokumentów finansowych to przejrzyj
                              > dokładnie wszystkie smile

                              pisalas wyzej ze zarabialas 2800 a odkad zarabiasz 3300 odkladasz 500 zl i za nic nie wydasz na nic bo odkladasz i z tych 500-iuset masz naodkladane i na wakacje i na to zeby dowolne auto kupic tylko nie potrzebujesz... to jest 6 tys rocznie helloł!
                              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:55
                                Napisałam, że był taki moment, kiedy dostałam 500 zł podwyżki i tę podwyżkę odkładałam. Tyle, że ten moment to był kilka lat temu. Nigdzie natomiast nie napisałam, że z tej podwyżki mam wszystkie oszczędności, sama to sobie wymyśliłaś.
                      • iwoniaw O matko z córką! :-D :-D :-D 19.04.17, 14:16
                        Rysiu, przyjmijże wreszcie do wiadomości, że są ludzie, którzy nie potrzebują sobie doczepiać włosów i przedłużać męskości za pomocą pojazdu mechanicznego, niezależnie od tego, czy zarabiają 5 czy 50 tysięcy big_grin big_grin big_grin

                        Choć jak cię biedaku czytam, to z każdym postem w sumie mniej mi się chce śmiać, a bardziej mi cię szkoda.
            • ricemice Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 17:26
              Mam podobnie, mąż zresztą też. Dzieki czemu kupiliśmy mieszkanie z minimalnym kredytem, a w najbliższej perspektywie będzie prawdopodobnie dom bez kredytu. Po znajomych i rodzinie widzę jednak ze takie podejście to rzadkość i w dodatku uznawana za dziwactwo. Przymus konsumpcji jest wielki, ludzie sobie z tego nie zdają sprawy.
              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:42
                Miło, że takich dziwaków jest więcej smile
                • danaide Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:31
                  Dołączam do tego szacownego grona.
                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 11:53
                    No a ja jestem zakredytowany prawie na dużą bańkę i też jakoś żyję...
              • evee1 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 01:36
                Hmm, ja nie wiem czy to przymus konsumpcji jest, ale bez bicia sie przyznam, ze teraz jak znajde na przyklad piekna bluzke za stodwiesciekilkadziesiat, to nie pukam sie w glowe, ze jest taka droga, tylko sobie ja kupie, jak uznam, ze bardzo mi sie podoba i zyc bez niej nie moge wink. Ale tez raczej szukam rzeczy na wyprzedazach, skoro moge cos kupic taniej niz za regularna cene. Kiedys taka cena, a nawet duzo nizsza, bylaby dla mnie cena zaporowa i szukalabym znacznie tanszych alternatyw.
                Czy Wy naprawde nadal kupujecie najtansze produkty i rzeczy, jak wtedy gdy mialyscie do dyspozycji znacznie mniej pieniedzy? Czy jednak zwiekszyl sie Wam pulap, ktory uznajecie za rozsadny w kwestii wydatkow? Odpowiedz twierdzaca wcale nie oznacza, ze wydajecie wszystkoco zarabiacie wink.
                • undoo Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 04:32
                  Wiesz, ja nigdy nie kupowalam najtanszych rzeczy - liczy sie jeszcze stosunek ceny do jakosci smile
                  Tyle ze ja mam wbite w glowe, by trzymac niski profil, co jest w sumie dosc glupie czasami, ale przynajmniej nikt mnie nie prosi o podzyrowanie kredytu.
                  • evee1 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 05:40
                    No, ja tez niekoniecznie, bo czasem wolalam wydac na cos tam wiecej wiedzac, ze jest to porzadne i starczy mi na dluzej (chociaz marka i cena niekoniecznie byly i sa wyznacznikiem jakosci), ale generalnie stac mnie bylo na mniej niz teraz. Ale nie kryguje sie, ze wraz ze wzrostem zamoznosci w ogole nie zmienilo sie moje podejscie do zakupow. Co jednak nie oznacza, ze nadal zyje od pierwszego do pierwszego, wydajac wszystko w miedzyczasie, mimo, ze zarabiam trzy razy wiecej niz kiedys wink.
                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:38
                      Mnie się zmieniło przede wszystkim to, że kiedyś sobie rekompensowałam braki zakupami, jak tylko już coś zarobiłam. Z czasem dotarło do mnie, że to kompletnie bez sensu. I np. moim środkiem transportu jest nieodmiennie rower, który dostałam mając 16 lat. Choć niestety pewnie niedługo się rozsypie i jednak będę musiała kupić nowy.
                      • danaide Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:19
                        Też mam taki, ale już nie mam siły do kół i opon. Dwa różne, każda opona źle trzyma... Chyba się poddam big_grin
                    • undoo Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 17:38
                      Kazdy ma inaczej smile
                      Zgadzam sie, ze marka i cena nie zawsze sa wyznacznikami jakosci.
                  • danaide Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:18
                    Mam podobnie. Dobrze zarabiałam na tyle krótko, że nie zdążyłam zmienić mentalności. Zresztą u mnie to rodzinne. Zawsze moim priorytetem były podróże i kultura. A patrząc przez pryzmat zalewu nikomu niepotrzebnych rzeczy, niszczenia środowiska, uzależniania wartości ludzi od posiadanych rzeczy tym bardziej odechciewa mi się kupować. Kupuję rzeczy dobrej jakości. Kiedyś kupowałam w ogóle mało, dziś, mając dziecko nieco więcej. Miałam parę miesięcy gdy kupowałam rzeczy droższe bez sensu, a potem parę lat kupowania śmieci kompulsywnie, ale już mi przeszło. W ogóle wchodząc do sklepu mam w sobie poczucie, że mogę sobie kupić wszystko co Ci się spodoba. Potem zajmuję się już głównie kręceniem nosem.
                    • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:28
                      Artykuł z głownego postu jest bez sensu, bo nie odnosi się w ogóle do kwestii relacji zarobków i bycia na dorobku. Na przykład tego, że pokolenie H. wydaje więcej niż pokolenia wczesniejsze dlatego nie może się 'dorobić". Albo "dorobieniesię" wymaga więcej nakładów finansowych niz kiedyś, dlatego dłużej trwa droga do niego.

                      Taki bełkocik.
                • ricemice Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:14
                  To kwestia priorytetów. Kupuję relatywnie drogie rzeczy jesli uwazam ze cena idzie za jakością. Jesli cena to tylko marka to nie widze potrzeby placic wiecej. Poza tym mam swoje ulubione produkty ktore znam od lat i mi pasuja. Nie zmieniam ich na nowe tylko dlatego ze moge miec nowszy model.
                • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:22
                  Jesli uwazam te rzeczy ktore kupowalam dotychczas za dobre, to tak, dalej je kupuje. Fakt, pozwalam sobie na zachcianki, ale to sa zachcianki, a nie przymus wydawania i maja to do siebie ze moge sobie ich odmowic.
                  Natomiast nic mnie nie zmusza do kupienia lepszego samochodu, wiekszego telewizora, nowszego telefonu itd tylko dlatego ze mam na to pieniadze.
                  • evee1 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:17
                    > Natomiast nic mnie nie zmusza do kupienia lepszego samochodu, wiekszego telewizora, nowszego telefonu
                    > itd tylko dlatego ze mam na to pieniadze.
                    Ale ja nie to mialam na mysli. Raczej to, ze jezeli jednak musisz kupic nowy samochod (nowy, w sensie kolejny), bo stary juz ma tyle lat, ze to i owo zaczyna sie psuc i naprawy zaczynaja sporo kosztowac, to przy wyzszych zarobkach mozesz rozwazyc samochod, ktorego kiedys byc w ogole nie brala pod uwage. I nie dlatego, ze to jakies wypasione auto i chcesz komus zaimponowac, tylko dlatego, ze jest bardziej ekonomiczne/niezawodne/(tu wpisac zalety), ale przez to i jego cena jest wyzsza, a mozesz sobie na taki zakup pozwolic.
                    Jezeli jezdzisz rowerem, to zamiast "samochod" wpisz "rower" wink.
                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:35
                      Na przykładzie roweru: niezależnie od zarobków nie kupiłabym roweru w dyskoncie, bo to strata kasy. Kupiłabym tak czy inaczej rower za około 3000 zł tylko dłużej musiałabym na niego odkładać lub dorabiać. W tej cenie kupię rower, który pasuje do mojego sposobu użytkowania i jazdy - jeżdżę dużo, ale nie wyczynowo. W moim przypadku rower z niższej półki byłby niefunkcjonalny i tylko pozornie tańszy, a z dużo wyższej - tylko dla szpanu, bo takiego nie potrzebuję.
                      • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:26
                        I tu się zgodzę z vaikirią - to nie chodzi o to, że zarabiając 20, a tym bardziej np. 200 tysięcy, żyje się na takim samym poziomie jak zarabiając 2, bo owszem, trzymając się już przykładu tego samochodu, mogąc kupić za gotówkę średniej (albo i lepszej) klasy auto z salonu nie będę rozważała zakupu 15-letniego golfa z lawetowego importu, ale nie oznacza to od razu ciśnienia na posiadanie maybacha ze złotymi klamkami i tapicerką z białego nosorożca.

                        I tak, jeśli coś taniego uważam za wystarczająco dobre, to nie kupuję droższego dla samego "stać mnie".
                        Nie mówiąc już o żałosnych przykładach "słusznego" wydania co miesiąc iluś tam tysięcy przytoczonych przez naszego forumowego mitomana Ryśka.
                        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:29
                          Rysiek jest mentalnym noworuskim - tyle wypić i zeżreć drogiego kawioru, żeby się porzygać, bo dopiero wtedy wszyscy widzę, że cię stać.
                          • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:53
                            Niestety, tylko mentalnym. Niestety, bo gdyby tak choć raz mógł być naprawdę, na miarę swych fantazji i się faktycznie tym kawiorem porzygał, to może przestałby przyłazić na emamę ze swoimi tragikomicznymi wpisami z cyklu żałość o zmierzchu, żałość o poranku.
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:19
                            Lubię kawior. A ogólnie po prostu lubię komfort. Ale potrafię zrozumieć, że dla części narodu jest to pojęcie obce. Pokazałem kiedyś jednej pani mocno słoikowej, lat 56, lokum w apartamentowcu, a ta do mnie tekstem "a cóż to za bunkier"? Budynek wolnostojący 3 piętrowy... Pani ta przedkłada również bazar ponad sklepy oraz święcie wierzy w produkty z telezakupow. No cóż, można i tak.
                            • nowel1 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:27
                              Myślisz, że skojarzenie z bunkrem pojawiło się z niechęci do komfortu? Moim zdaniem raczej z innych upodobań. Ja też wolę przestrzeń niż zamknięte osiedla, apartamentowce.
                            • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:29
                              Co to jest "pani mocno słoikowa"?
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:17
                                Przyjezdna wieśniara
                                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:19
                                  Aaa, czyli Ty z tych co na żyda mówią pejsaty, a na czarnoskórego asfalt?
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:24
                                    A co to ma do rzeczy? Ludność napływowa jest w Warszawie realnym problemem.
                                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:29
                                      Tak, a żydzi roznoszą robactwo i tyfusa. Obrzydliwa, faszystowska retoryka. Tęskni się za komuną i specjalnymi pozwoleniami na mieszkanie w Warszawie? To polecam Moskwę - tam to nadal obowiązuje, a przy okazji będziesz miał dużo apartamentów i złota.
                                      Dla mnie to, że człowiek porusza się swobodnie we własnym kraju, zmienia miejsce pracy i miejsce zamieszkania jest czymś normalnym i oczywistym. Jestem warszawianką ale to nie oznacza, że mam większe prawa do życia w stolicy niż ludzie, którzy tu przyjechali z innych miast.
                                      • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:54
                                        Riki to typowe zero,a ze ma penisa i nie moze urodzic i zrobic z tego osiagniecia to za osiagniecie uwaza urodzenie w Warszawie,bo przypadkowo tam jego matka rozlozyla nogi,a mogla np.w Pacanowie.
                                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:41
                                        W Moskwie obowiązuje? Sprawdź może ilu mieszkańców oficjalnie , a ilu realnie tam mieszka. Wewnątrz Sadowego Kolca jest to jeden z najgęściej zaludnionych obszarów na świecie. A problem z ludnością napływową jest tak palący, że przyjęto nawet specjalny dokument, w którym objaśnia się przyjezdnym, jakie zachowania są tolerowane, a jakie nie.

                                        Pierniczysz słodko pierdzące farmazony w stylu "Miłujmy się!" i jesteś z siebie wielce zadowolona. Jakby ci przyjezdny cham spod Lublina zabrał pracę, godząc się na połowę twojej dotychczasowej stawki oraz darmowe nadgodziny, to byś inaczej śpiewała.
                                        • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:46
                                          Jakby ci przyjezdny cham spod Lublina zabrał pracę, godząc
                                          > się na połowę twojej dotychczasowej stawki oraz darmowe nadgodziny, to byś inac
                                          > zej śpiewała.


                                          Rzeczywiście musisz być nie lada wykwalifikowanym specjalistą po tym "elitarnym" liceum i "prestiżowych" PRL-owskich studiach big_grin
                                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:50
                                            Kiedy ty się wyłączysz stalkerko? Nazywam rzeczy po imieniu. Cham około-lubelski wygryzający pracowników i tyrający za połowę stawki to powszechne zjawisko w Warszawie.
                                            • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:52
                                              Rysiu, jak nie masz nic do dodania na temat i nie umiesz odpowiedzieć z sensem, to daruj sobie "stalkerki", bo komicznie to ciskanie się wygląda w wykonaniu takiego żałosnego facecika.
                                              Skoro "cham okołolubelski" za pół stawki jest w stanie cię zastąpić, to rzeczywiście musisz być profesjonalista że ho ho big_grin
                                              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:29
                                                Cham bo nie urodził się w Warszawie?
                                                • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:14
                                                  Cham, bo działa w miejscu zatrudnienia tak, a nie inaczej. Skrajnie nielojalna świnia idąca po trupach i konkurująca nielimitowaną dyspozycyjnością oraz niskimi kosztami pracy. Szkoda klawiatury na ten off top, wątków na ten temat były setki. Obawiam się, że zrozumiałabyś o co kaman tylko i wyłącznie wtedy, gdyby jakaś dziunia z pierdziszewa właśnie Ciebie z roboty wygryzła. EOT w tej materii.
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 08:01
                                                    Nie dostałam kiedyś roboty, bo zatrudnili panienkę z szacownego rodu z koneksjami. I co z tego? Zaczęłam pracę w innym miejscu. Jak mnie ktoś "wygryzie" to znaczy, że albo miejsce pracy gó... warte, albo moja praca, więc nie ma czego żałować. Zresztą wiem, co umiem i w życiu nie miałam problemów z pracą. Te "setki wątków" o których piszesz to produkują zakompleksieni ludzie, którzy niewiele potrafią i drżą ze strachu, że się znajdzie ktoś lepszy, albo chociaż tańszy.
                                                  • nowel1 Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 08:05
                                                    Wydaje mi się, że tu widać różnice w funkcjonowaniu ludzkich mózgów wink
                                                    Część z nich czuje się bezpiecznie dopiero wtedy, gdy do sytuacji, która mu się przydarzyła, dopasuje jakiś stereotyp. I będzie go potem bronić z zaparciem godnym lepszej sprawy. Trzeba trochę szerszych horyzontów, żeby wyjść poza taki typ rozumowania.
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 08:08
                                                    Znam ten typ myślenia. Nie "rzucił mnie" tylko "ona mi go odbiła". Nie "popełniłam błąd" tylko ",a, pecha". Brakuje jeszcze żydów i masonów jako sprawców wszystkich nieszczęść.
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 11:38
                                                    Strasznie chrzanisz. Przydałoby ci się np. ledwo ujść z życiem z jakiegoś zamachu terrorystycznego, mogłabyś wtedy przećwiczyć na sobie "trochę szersze horyzonty, aby wyjść poza stereotypowy typ rozumowania".
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:07
                                                    A skąd wniosek, że nie mam takich doświadczeń?
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:10
                                                    To było do nowel1
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:12
                                                    Aaa to przepraszam, jak jest dużo wpisów to drzewko się robi nieczytelne.
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 11:35
                                                    vaikiria napisał(a):

                                                    > Nie dostałam kiedyś roboty, bo zatrudnili panienkę z szacownego rodu z koneksjami. I co z
                                                    > tego? Zaczęłam pracę w innym miejscu.

                                                    Za tyle samo, co dostała panienka z koneksjami?

                                                    > Jak mnie ktoś "wygryzie" to znaczy, że albo miejsce pracy gó... warte, albo moja praca, więc > nie ma czego żałować.

                                                    Ciekawe podejście. Powinnaś zawodowo zwalniać ludzi jak George Clooney w komediodramacie "W chmurach".
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:10
                                                    A skąd mam wiedzieć, ile jej płacili?
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:12
                                                    Podejrzewam, że więcej niż Tobie w nowej pracy.
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:37
                                                    Możliwe i co w związku z tym?
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:38
                                                    To, że nie było to bezbolesne wygryzienie , bo poniosłaś straty finansowe.
                                            • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:57
                                              > Cham około-lubelski wygryzający pracowników i tyrający za połowę stawki to powszechne zjawisko w Warszawie.

                                              Może pensje "prawdziwych" warszawiaków były za bardzo nadmuchane?
                                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:04
                                                No chyba nie. Poziom wynagrodzeń w Polsce jest tragiczno-żenujący. Przyjezdni z prowincji oraz Ukraińcy niestety są tą siłą , która nie pozwala na ich wzrost.
                                            • miss_fahrenheit Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:05
                                              Ewentualnie to niektórzy rodowici Warszawiacy są zbyt nisko wykwalifikowani, żeby dorównać "chamom spod Lublina". Znam trochę osób zarabiających w przedziale 8 - 20-kilka tys. Tylko dwie osoby są z Warszawy, reszta to te "chamy" przyjezdne, z czego kilkoro własnie z Lublina. Może trzeba być konkurencyjnym pod względem kwalifikacji.
                                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:10
                                                Chyba żartujesz. Ich kwalifikacje to intrygi, włazidupstwo szefostwu, tyranie nadgodzin za free i wczepianie się pazurami, żeby nie wrócić na swoją wiochę.
                                                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:31
                                                  Taaaa, ci cudowni, wykwalifikowani pracownicy, którzy zrobiliby karierę, gdyby nie intrygi przyjezdnych chamów to dokładnie taki sam przypadek jak piękne i inteligentne kobiety, które są samotne, bo faceci się ich boją.
                                                  • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:36
                                                    Zapomniałaś o tych facetach, którzy tylko i wyłącznie dlatego nie są z żadną super laską, bo wszystkie to dziwki, które nie na przymioty ciała i ducha patrzą big_grin
                                                • miss_fahrenheit Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:58
                                                  Nie wątpię, że tacy też istnieją (ale pochodzenie nie ma tu znaczenia, tacy bywają też rodowici Warszawiacy, jedynie powód się zmienia), ale przecież nie wszyscy - ci, których opisałam, dysponują cenioną wiedzą i umiejętnościami, część założyła własne niewielkie firmy (więc tu z kolei to raczej im "włażą", niż oni komuś). Przy swoich dochodach i posiadanych umiejętnościach mogą mieszkać w wielu miejscach w Polsce i na świecie, wybrali (być może niektórzy tymczasowo) Warszawę, to moim zdaniem, rzecz pozytywna.

                                                  A, i jedna z tych osób po mieście porusza się prawie wyłącznie symbolicznym już Vaikiriowskim rowerem (fakt, rower raczej nie z tych najtańszych). Rodowity Warszawiak.
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:27
                                                    Nie każdemu psu Burek. Nie każdy mąż rzuca żonę dla młodszej. Ale zjawisko (trend) istnieje. Tak samo jest w kwestii warszawskich słojów. Są etykietowani przez pewne typowe zachowania, które są najbardziej potępiane przez miejscowe otoczenie. To nie znaczy, że każdy przyjezdny się w nie wpisuje. Notabene, ostatni opisywany mi przez znajomą przypadek wyjątkowej pracowej mendy i gnidy, dotyczył przybysza z miasta Łodzi.
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 07:54
                                                    Moje miejscowe otoczenia nie używa określania "warszawski słój", bo to ludzie kulturalni.
                                                  • nowel1 Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 08:00
                                                    Mnie to, co napisałeś, bardzo pociesza.
                                                    Wiesz, to, że nie każdemu Burek i że "trend" nie znaczy "wszyscy".
                                                    A to dlatego, że dzięki temu mogę wierzyć, że tylko niektórzy warszawiacy są podobni do ciebie - płyciutcy, ograniczeni myślowo do schematów i stereotypów, próżni, skupieni głównie na zewnętrznych atrybutach własnych i cudzych, plus dodatkowo na kasie.
                                          • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:51
                                            Nie wiem dlaczego, ale riki zaczyna mi się kojarzyć z niejakim Rafałem Piaseckim (wiem, że to nie on, ale ekspresja podobna)
                                        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:25
                                          To jest Rosja, za każde złamanie prawa jest taryfkator łapówki, to chyba jasne. Ale sam przepis istnieje, z czego spora częśc mafii nieoficjalnej i oficjalnej dobrze żyje.
                                          Miłujmy się to nie mój klimat, ja mało kogo lubię. Ale nie mam totalitarnych zapędów do ograniczania ludziom swobody przemieszczania się na terytorium własnego kraju. Jesteśmy tu wszyscy obywatelami i mamy równe prawa. A jak można mnie łatwo zastąpić za połowę stawki, to znaczy że tyle ta moja praca jest warta. Jakoś się zresztą nie zdarzyło. Nie potrzebuję totalitarnych przepisów, żeby nie mieć problemów z pracą.
                              • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:06
                                To taka, która podjęła świadoma decyzje, zeby nie urodzić się w Warszawie, oraz zupełnie nieświadoma, zeby do tego miasta się później przeprowadzić

                                vaikiria napisał(a):

                                > Co to jest "pani mocno słoikowa"?
                            • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:34
                              A ogólnie po prostu lubię komfort. Ale potrafię zrozumieć, że dla części narodu jest to pojęcie obce

                              big_grin
                              • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:37
                                Chcę wierzyć, że to troll ... nie ma ludzi, którzy aż tak by się podkładali big_grin
                                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:38
                                  big_grin
                              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:38
                                Ja też potrafię zrozumieć, że dla kogoś komfort to jest apartamentowiec wyglądający jak bunkier, a nie modernistyczna willa w spokojnej, zielonej okolicy. Z trudem, ale jakoś to przyjmuję do wiadomości.
                                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:40
                                  Komfort to te zadluzenie prawie na banketongue_outfaktycznie mamy inne pojecie komfortu
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:27
                                    O tak, dla ciebie komfort załatwia się w inny sposób. Nie będę pisał w jaki, bo mnie wytna.
                                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 17:51
                                      Znow bajdurzysz wiesniaku
                                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:33
                                        Czekam Edel na moment, kiedy już -wzorem dziesiątek twoich poprzedniczek- nagle znikniesz z forum. Dziwnie się to zbiegnie z momentem otrzymania kopa w dupsko od niemieckiego sponsora.
                                        • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 19:38
                                          Poniewaz nie posiadam niemieckiego sponsora,ani zadnego innego,to niestety jedyne czego sie doczekasz to ponownego implantowania wlosow na twoim lbiebig_grin
                                        • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:13
                                          Już któryś raz sugerujesz ze Edel zniknie z forum jak się rozstanie z facetem. Ale niby dlaczego, o ile sama nie umrze, nie straci ochoty to nie wiem dlaczego miałaby znikać? Przecież to tylko forum, może cały czas będzie pisać, ze z facetem jest, może nigdy z nim nie była, nie mieszka w Niemczech i tak naprawdę jest twoja sąsiadka, a może po prostu napisze któregoś dnia, ze się rozstała tak jak napisało o swoim już kilkadziesiąt stałych forumek. Doprawdy nie rozumiem dlaczego posiadanie/ lub nie jakiegoś faceta miałoby mieć wpływ na aktywność na forum.

                                          riki_i napisał:

                                          > Czekam Edel na moment, kiedy już -wzorem dziesiątek twoich poprzedniczek- nagle
                                          > znikniesz z forum. Dziwnie się to zbiegnie z momentem otrzymania kopa w dupsko
                                          > od niemieckiego sponsora.
                                          • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:18
                                            Wieszczy mi to od latbig_grin
                                            • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:21
                                              Jakaś laska wolała Niemca w latach 80. ubiegłego stulecia i skoro tamtej ów Niemiec nie kopnął w zad, to biduś liczy, że przynajmniej jakiś inny Nieniec inną laskę teraz... Wiesz, takie zadośćuczynienie symboliczne za zawód Rysia - stąd się czepił Ciebie, bo innej z niemieckim facetem nie kojarzy wink
                                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:25
                                                Polecam wizytę u psychiatry.
                                              • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:58
                                                Innego wytlumaczenia zyczenia mi zle nie ma.
                                            • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:46
                                              Podczas mojej aktywności na forach gazety zdążyłam się rozstać z trzema różnymi facetami, mieć multum przygód, rozpocząć stały związek, chajtnac się, zmienić 2 razy kraj zamieszkania, (chyba) 6 razy miasto, skończyłam przyjaźnie, rozpoczęłam nowe, nauczyłam sid kilka języków, założyłam nowy biznes, zmieniłam kilka razy prace i absolutnie nic z tych wydarzeń nie miało wpływu na moja aktywność, no może podczas niektórych zmian miałam mniejsze zainteresowanie forami/ mniej czasu. Naprawdę nie wiem dlaczego fakt, ze jakaś forumka się rozstaje z partnerem miałby mieć wpływ na jej sktywność w sieci; facet = dostęp do internetu? To chyba tylko u tego bydgoskiego posła PiS
                                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:08
                                                No, ale Ty najpewniej nie byłaś brelokiem dla żadnego faceta. Co innego normalne związki i seryjna monogamia, a co innego pewien specyficzny typ związku, w którym tkwi Edel i inne laski jej pokroju.
                                                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:27
                                                  Wytlumacz mi i innym zuczku w jakim to ja zwiazku tkwie.Jestem niezmiernie ciekawa.
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:28
                                                    Spójrz w lustro to się dowiesz.
                                                  • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:39
                                                    Spojrzalam,musze zareklamowac,bo nijak mojego zwiazku nie pokazujebig_grin
                                                • chocolatemonster Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:28
                                                  Każdy kolejny twój post pokazuje twoje prostactwo i brak kultury osobistej. To, co sobą na tym forum prezentujesz to mentalne slumsy. Koło mężczyzny z klasa nawet nie stałeś. EOT.
                                                  • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:40
                                                    Jak dla mnie to on zyje w swoim wlasnym swiecie.Ubzdural sobie chlopina pare rzeczy i mysli,ze jak powtorzy je milion razy to stana sie prawda.
                                                  • chocolatemonster Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:51
                                                    Prestiżowe liceum? Pieniądze i znajomości? Dobre pochodzenie (cokolwiek to znaczy)? I to wszystko na nic (zakładając, że 'pan' pisze prawdę ) bo klasy, kultury i inteligencji ten 'pan' nie ma. Pusto i głucho i zapewne samotnie. Dlatego wyzywa się na kobiecym forum. Żałosne.
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:59
                                                    Ojojojoj, paniusia się zdenerwowała i w bezsilności wyzywa od braku "klasy, kultury i inteligencji". Skąd ja to znam? Jak już nie można użyć żadnego innego argumentu, to się zaczyna utyskiwanie na postawę moralną. "Ty chamie!" jako ostateczna broń. To jest dopiero żałosne.
                                                  • chocolatemonster Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 00:10
                                                    Żadna bezsilność . Zadne nerwy. Juz raz tobie,chloptasiu, napisalam, że w słowniku osoby kulturalnej nie ma określenia jakim mogłabym cie określić.'Cham' to doprawdy lekkie określenie na twoją postawę; zresztą nie ja tego słowa użyłam w dyskusji tylko ty. Jesteś tak pełen pogardy do kobiet, 'working class', innych narodowości,etc . a wyrażasz się jakby ci się szambo spod palców wylewalo. Żaden wykształcony, mądry facet tak nie pisze i nie mowi. EOT.
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 00:20
                                                    Dziękuję za to, że mnie odmłodziłaś. Mam dobrą radę rybeczko - wygaś mnie, a nie będziesz mieć nerwów i szamba przed oczami. Ukłony.
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 07:57
                                                    Na przykład użyte wobec kogoś, kto stanowi konkurencję na rynku pracy smile O, może być jeszcze: ty słoju, prawda?
                                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 23:55
                                                    Wolisz perfumowane szambo od nagiej prawdy , to Twoja sprawa.
                                                  • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 08:43
                                                    Jakiej prawdy?wymyslasz historyjke rodem z "Faktu" i probujesz wmowic wszystkim,ze to prawda,a to tylko twoje rojenia.
                        • echtom Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 15:40
                          > posiadanie maybacha ze złotymi klamkami i tapicerką z białego nosorożca.

                          Przecież Riki wyraźnie powiedział, że samochód nie służy do jeżdżenia, tylko do kłucia innych w oczy smile
                          • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 15:54
                            Toż wiem big_grin Niemniej od początku podkreślam, że mój widnokrąg z widnokręgiem kocurkującego się szczęśliwie nigdzie nie przecina wink
                            • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:08
                              Przecina się o tyle, że łazisz za mną po forum i pieczołowicie komentujesz wszystkie posty. To się chyba nazywa "psychofanka". Ale możesz się jeszcze przerzucić na chłopaków z jakiegoś boysbandu smile
                              • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:12
                                Tak sobie tłumacz, biedaku. big_grin
                                A chłopaki z dowolnego boysbandu niewątpliwie mają przynajmniej jakąś jedną zaletę więcej niż taki kompletny przegryw jak ty - bez osiągnięć, wyglądu, kasy, wydolności fizycznej etc. big_grin
                                • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:26
                                  Czyżbyś się nadal masturbowala do fotek?
                                  • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:30
                                    Nie oceniaj innych po sobie, nie umiesz czytać? Mój świat się szczęśliwie z twoim nie styka w żadnym punkcie, przegrywie.
                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:39
                                    Większość ludzi to robi to nic złego ani wstydliwego i wbrew mitom z Twojego dzieciństwa nie prowadzi do niepłodności ani owłosienia na dłoniach.
                                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:41
                                      Owlosienie by mu sie akurat przydalotongue_out ale nie na dloniachbig_grin
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 16:10
                            Tej pani służył akurat jako podkreślenie jej ogólnej zayebistosci. Tej, a nie wszystkim.
                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:35
                  To raczej kwestia tego, że jak mam odpowiednią liczbę bluzek to w ogóle bluzek nie szukam i nie kupuję. Przypuszczam, że wydaję obecnie na ubrania tyle samo, co w czasach, kiedy teoretycznie miałam mało pieniędzy, ale to mało nie przeszkadzało mi w osiągnięciu szafy, z której wylewają się tanie szmatki, cuda kupione w lumpeksie za dyszkę i "prawie pasujące" czyli nie do założenia itp.
                  Teraz mam bardzo mało rzeczy, nie chodzę do sklepów ot tak, popatrzeć co na wyprzedażach tylko zastanawiam się czy czegoś potrzebuję, a jeśli tak, to tego właśnie szukam. Tak samo z kosmetykami.Nie mam dziesięciu tanich błyszczyków, kilku nieużywanych kredek do oczu itp.
                  • evee1 Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 05:12
                    > przeszkadzało mi w osiągnięciu szafy, z której wylewają się tanie szmatki, cuda kupione w lumpeksie za dyszkę
                    > i "prawie pasujące" czyli nie do założenia itp.
                    No, ja tak nigdy nie kupowalam smile. Moze dlatego nadal mam niektore ubrania, ktore maja i 20 lat (no, niektore), chybe, ze w nie sie nie mieszcze wink.
                    Ale znow sie nie rozumiemy - ja pisalam o sytuacji, gdy zamiast 10 tanich blyszczykow kupujesz jeden porzadny.
                    Ja pisze o sytuacji, gdy kiedys stac Cie bylo na JEDEN tani, a teraz stac Cie na JEDEN, ale drogi (lepszej firmy, smaczniejszy, trwalszy, dopisz sobie powod, dlaczego warto kupic ten drozszy blyszczyk) i bardziej pasuje Ci ten drogi, ale nadal w imie utrzymywania tego samego standardy (bo tak!) kupujesz badziewie.
                    Albo taki garnitur (mi potrzebne sa do pracy na przyklad). Kiedys mialam jakas tam mentalna granice, do ktorej bylam w stanie iles tam wydac na w miare porzadna marynarke czy spodnie. Nie moglam oszczedzac miesiacami, albo byly inne wydatki i musialam sobie cos kupic tu i teraz. To zadowalalam sie czyms gorszej jakosci (na przyklad niekoniecznie z czystej welny). Teraz nie mam tego problemu i moge sobie mentalnie pozwolic na drozszy i takie kupuje, jezeli uwazam, ze jakosc jest adekwatna do ceny. Mimo, ze wiem, ze prawdopodobnie starczy mi na tak samo dlugo jak ten gorszej jakosci, bo welna jednak tez sie z czasem wyswieca. Ale ten drozszy jest przyjemniejszy w noszeniu, mniej sie gniecie i w ogole lepiej lezy, wiec kupuje. Kiedys bym nie kupila.
                    I o takie sytuacje mi chodzi i trudno mi uwierzyc, ze ktos nie podwyzsza sobie choc troszke swojego standardu zycia zarabiajac wiecej. Tak samo jak pewnie obniza troche ten standard zarabiajac mniej.
          • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 15:40
            Jessu czy w twoim otoczeniu nie ma ani jednej kobiety,ktora zarabia wiecej niz na waciki?
            • echtom Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:18
              To i tak lepsze od leniwej Ukrainki z roszczeniową rodzinką wink Widocznie Riki i jego kumple potrzebują takich do podbudowania swojego ego.
              • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:44
                Najwyrazniej kobieta niezalezna finansowo to za wysokie progi na ich nogi.Przynajmniej wiemy dlaczego riki nazywa kobiety utrzymankami.
                • undoo Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 17:42
                  Po raz pierwszy sie z toba zgadzam.
              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 17:11
                Cóż za prymitywne stereotypowe myślenie! Ten kolega miał piękną narzeczoną, modelkę, Polkę ofc. Długi związek, przechodzony, zdaje się że go zdradzała. Poznał Ukrainke, która była w PL na kontrakcie jako sportsmenka. Zarabiała b. dużo. Znajomość była lajtowa, głównie seksualna. Musiał zawodowo wyjechać na dłużej na drugi koniec świata. I wtedy owa Ukrainka, aby dać dowód, czy też świadectwo swojej wielkiej miłości (ewentualnie aby po prostu złapać bogatego frajera), Za WLASNE PIENIADZE poleciała na te antypody , coby mu chwilowo umilić czas. Tak się chłopina wzruszył, że po powrocie wziął z nią ślub. A wtedy Pani dziwnym trafem natychmiast wygasł kontrakt, jej rodzince spadły na głowę jakieś dramatyczne wydarzenia, po których musieli, no po prostu musieli zwalić się w komplecie do Polski, ponadto pani zaczęła mieć różne kosztowne potrzeby, których wcześniej nie miała. I dzieci się pojawiły, natychmiast, jedno po drugim. Podobno namawia go usilnie na trzecie... Nie pieprz mi głupot, że on wiedział w co się pakuje i szukał leniwej utrzymanki. Został chytrze złapany przez cwaniare ze Wschodu.
                • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 17:22
                  Kurczę, Riki, Ty masz jakichś samych niefartownych kolegów. A to z żonami im źle, a to pieniądze z nich doją... Wiesz, ciągnie swój do swego, skąd Ty ich bierzesz? Słowo daję, przez kilkadziesiąt lat życia wśród różnych par z moich bliższych znajomych rozwiodła się jedna, nie znam ani jednej pani żyjącej na koszt męża, ani jednej pary z dużą różnicą wieku, ani jednej z niby typowych, opisywanych przez Ciebie.
                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 17:23
                  Tak,tak riki pani nie miala zadnych potrzeb zanim nie poznala twojego kumpla i sama zrobila sobie dzieci,tylko na 3 postanowila namowicbig_grin
                • echtom Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:10
                  Średnio mi to pasuje do profilu psychologicznego sportsmenki - bardziej do panienki z nocnego klubu.
                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:35
                    No, ona głównie grzała ławę, jak to się mówi w slangu tego środowiska. Nie byli z niej w klubie zadowoleni.
                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:30
                      B.duzo zarabiala"grzejac lawe"?big_grin
                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:04
                        Tak, zarabiała b. dużo, zgodnie z tym co miała w kontrakcie. Aż tak bardzo nie znasz się na sporcie? Jak piłkarza trener nie powołuje na mecz, tylko siedzi na ławce rezerwowych, to myślisz, że ma mniej płacone od tego, co 90 minut lata po murawie?
                        • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:17
                          Dopiero co twierdziles,ze byla super sportsmenka,potem okazalo sie,ze grzala lawe i musiala z tej lawki spasc skoro kontuzje mialatongue_out
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:26
                            Pisałem że była sportsmenka, a nie ze "super sportsmenka". Jak ja brali do Polski, dostała niezły kontrakt. Potem się nie sprawdziła, rezerwa, kontuzją itp. Tak czasem bywa w sporcie. Mało to kosztownych transferów okazało się pomyłką? Sport to nie matematyka, często jest to wręcz hazard i gra w ciemno.
                            • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:29
                              Czyli jak w zyciu.Chyba pan bral pod uwage,ze karoera sportowca jest bardzo niepewna.
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:39
                                Mam niejasne przypuszczenie graniczace z pewnością, że Pani mogła sobie jeszcze spokojnie pograć. Ale po co było się dalej męczyć, jak bogaty fagas został złapany, a jego karty kredytowe stały otworem?
                                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:44
                                  Jak ja od razu zaplodnil to chyba nie bardzotongue_out
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:52
                                    Hmmm, nie będę się przy tym upierał, bo aż takiej dokładnej pamięci nie mam, ale kontrakt padł jakoś od razu wtedy, gdy był zaklepany ślub.
                                    • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 22:53
                                      Mogę zapytać po co ty dyskutujesz z taka prosta Edel ?
                                      Z twoich opisów wynika ze lubisz kobiety na poziomie i z klasa , wiec przeczysz sam sobie ......
                                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 07:49
                                        Bo mnie ciągle zaczepia.
                                    • evee1 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 01:26
                                      Moze to i prawda co piszesz, ale to wszystko wyglada tak jakbyc dopasowywal historie tak zeby pasowalo do tezy, ktora chcesz przedstawic. Fakty, ktore pasuja do tezy pamietach swietnie. Jak cos Ci nie pasuje, to wygodnie o tym zapominasz. Normalnie jakbys koloryzowac.
                                      I zawsze te okropne kobiety wykorzystujace biednych swietych misiaczkow. Dupy wolowe z tych Twoich kolegow. Ciekawe czy o Tobie tez takie farmazony wygaduja, bo dlaczego niby nie, wszak swoj ciagnie do swego wink.


                                      Tak mi tylko p[rzyszlo do glowy. Fakty
                                      • evee1 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 01:27
                                        > Tak mi tylko p[rzyszlo do glowy. Fakty
                                        Ha, ha, edycja mnie zawiodla smile.
                • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:44
                  Riki, a nie znasz normalnych zwiazkow? Samych jakichs takich pokrzywdzonych przez los tylko?...
                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:46
                    Normalność Polaka Szaraka nie jest ciekawa. Jest nudna. To już chyba lepiej czytać o tych moich znajomych, co nie?
                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:08
                      Banda przegranych kolesi narzekających na kobiety to jest nuda.
                    • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:32
                      To ja wolę swoich nudnych znajomych.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:42
                      Nie. Bo mi sie ich zal robi. Co fajnego jest w czytaniu o grupie nieszczesliwych zyciowo facetow, szerzej nikomu nie znanych?...
                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:32
                      Moze uswiadom kumpli jak sie korzysta z gumek,bo wszyscy maja dzieci i nie wiedza jak do tego doszlobig_grin
                    • echtom Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 22:08
                      > To już chyba lepiej czytać o tych moich znajomych, co nie?

                      W sumie masz rację - płaczę ze śmiechu.

                      --
                      "Gdy się ktoś zaczyta, zawsze albo się czegoś nauczy, albo zapomni o tym, co mu dolega, albo zaśnie - w każdym razie wygra."
                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 22:09
                        To miała być cięta riposta? Słabo...
                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:05
                  No popatrz, dzieci się nagle ni z tego ni z owego pojawiły, a ten biedaczek nie miał pewnie pojęcia, jak to się stało. I do tego biedactwo takie nieasertywne, że nie umiało pani powiedzieć, że nie będzie kosztownych zachcianek sponsorować. Normalnie można się popłakać.
                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:36
                    @vaikiria

                    Dzieci się pojawiły od razu, przecież napisałem. Umiesz czytać ze zrozumieniem? Jak zaczął bzykac w chwili ślubu to chyba jeszcze nie wiedział co z Pani wyjdzie? Jasnowidzem miał być? Jak zaczęli urządzać dom kupiony w stanie surowym zamkniętym, to Pani zaczęła mieć zachcianki Janukowycza. Ale jak już była zaciezona i zaślubiona, to raczej trudno by było powiedzieć jej "pi*rdol się ruska dziwko", nie sądzisz?

                    "Uwielbiam " takie mundrosci z dudy wyjęte...
                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:40
                      Pod lufa go do USC zaciagnela po czym zgwalcila dwa razy.To chlopie nie dosc,ze glupie to jeszcze mocno cherlawe.
                      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:42
                        Nic nie rozumiesz, podstępna Ukrainka udawała, a po ślubie biedny miś już nie mógł nic zrobić, po prostu musiał spełniać każdą zachciankę.
                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:43
                        Czy Ty Edel naprawdę masz pypcia w mózgu? Jak robisz dzieciaka w noc poślubną to myślisz o tym, że Ten to jednak moze się kiedyś okazać nie Ten?
                        • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:47
                          A pan nie umiał się zabezpieczyć? Był zmuszony do tego, żeby dziecko poczynać od razu? Biedaczek, no jak nic był nieświadom i wzięty z zaskoczenia, a wcale nie chciał... (tu już było o takim).
                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:49
                            No wiesz, MIŁOŚĆ. Od pierwszego włożenia.
                            • echtom Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:59
                              > Od pierwszego włożenia.

                              big_grin
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 22:04
                                Ponownie miłe panie jednoznacznie suflujecie, że wszystkie kobiety to wyrachowane bladzie, a każdy facet ma z góry antycypowac ten fakt w swoich życiowych wyborach. Brawo, brawo, brawo!
                                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 22:27
                                  Wg twoich opisow faceci to debile nie wiedzacy skad sie biora dzieci,jak sie ustawia limit na koncie, nie znajacy slowa "nie" oraz myslacy penisem.
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 22:44
                                    Raczej naiwni osobnicy wierzący w romantyczną miłość bez drugiego dna.

                                    Naprawdę nie dostrzegasz tego, że Twoje liczne wywody w tym wątku sprowadzają się do jakże głębokiej myśli "wszystkie kobiety to wyrachowane suki"?
                                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:16
                                      Twoje wywody prowadza do takiego wniosku,z tej prostej przyczyny,ze na tle takich glupich facetow kazda kobieta bedzie madrabig_grin
                                      Zdefiniuj romantyczna milosc
                                    • echtom Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:17
                                      > wierzący w romantyczną miłość bez drugiego dna.

                                      O tak, zwłaszcza w kiblu w knajpie. Miejsce dobre jak każde inne, tylko po co romantyczną bajkę do tego dorabiać?
                                      • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:20
                                        Bo glupio napisac ze doroslemu facetowi znienacka oczy c...ką zarosly big_grin
                                        • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:26
                                          "Mysli ch..m,a nie glowa"skads sie wzielo.Mnie osobiscie bawi opis tych biednych,nieszczesliwych,romantycznych misiow.Laze troche lat po tej planecie i ani jednego takiego nie spotkalambig_grina Riki to ma jakies nagromadzenie takich nieszczesnikow w okolicy.
                                          • danaide Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:36
                                            Bo Ty edel złe liceum kończyłaś. Są takie specjalne licea, które tworzą takich wyjątkowych... eee, dokończcie za mnie.
                                            big_grin
                                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 07:53
                                            No bo do nie nadajesz się na obiekt takiej miłości.

                                            To że ktoś nie spotkał zawodnika sumo, nie znaczy że takich osobników w przyrodzie nie ma.
                                            • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:14
                                              Aha to jeszcze trzeba specjalne warunki spelniacnby ktos sie zakochalbig_grin
                                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:47
                                            Ja spotkałam, wbrew zdrowemu rozsądkowi się ze mną ożenił big_grin
                                            • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:50
                                              Madz chocisz pokazne Konto?big_grin
                                              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:55
                                                Wtedy nie miałam nic, ale wiesz, z braku kasy przyjechałam do niego do Polski z innego kraju częściowo stopem i z noclegiem na dworcu, bo nie miałam na hotel, to jak miał się nie zakochać na zabójwink
                                                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:05
                                                  Zrobilas to dla kasytongue_out moj facet musi tez mnie kochac taka romantyczna miloscia,bo przyjezdzal kazdego dnia od chwili gdy mnie poznal i nocowal na kanapiebig_grin
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:07
                                                    Kasy nie miał, ale miał świetny tyłek wink
                                                  • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:14
                                                    Tez lecisz na zgrabne tylki?big_grin
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:18
                                                    Tyłek, bicepsy, klatę i umiejętność prowadzenia czołgu smile Ale z wiekiem zmądrzałam i dotarło do mnie, że to jednak nie jest wystarczający argument za ślubem.
                                                  • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:29
                                                    Skad wiesz?umiejetnosc prowadzenia czolgu moze okazac sie zbawienna w dzisiejszych czasachtongue_outno i zawsze mozna odtworzyc ulubione sceny z "Czterech pancernych"big_grin
                                                  • echtom Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:45
                                                    A gwóźdź wbić w drzewo czołgiem umiał? smile
                                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:29
                                                    Nie pytałam smile
                                      • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:24
                                        Na drabinie swa romantyczna dusze pokazywaltongue_out
                                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 07:55
                                        To kochając romantycznie nie można przeżyć akcji w knajpie?
                                        • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:38
                                          Blee, akcja w knajpianym wc jest obrzydliwa.
                                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:39
                                            Bez przesady, hostele, w których sypiam są zdecydowanie mniej przyjemne od kibli w dobrych knajpach.
                                            • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:44
                                              Może. Ale mnie akcje w wc odrzucają ogólnie.
                                              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:45
                                                To już kwestia upodobań
                                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:46
                                      Ludzie płci obojga bywają wyrachowani i warto brać to pod uwagę. Jak przede mną klękał ukraiński komandos i wyznawał miłość to mogłam popatrzeć na te wyrobione mięśnie, zachwycić się tym, jak strzela i iść w to jak w dym, nie myśląc o konsekwencjach, otwierając przed nim serce, pochwę i konto. Ale wolałam napić się wódki, podziękować za mile spędzony czas i wrócić do swojego życia w Polsce, nie ściągając sobie na łeb kłopotów. Moja koleżanka była durniejsza, już planowała ślub, twierdząc, że wprawdzie facet ma ataki agresji i sporo pije, ale to z powodu trudnej sytuacji i w Polsce będzie inaczej. Na szczęście jej wybranka zastrzelili, zanim się z nim przeszła do usc. Więc ja doskonale wiem, że romantyka Wschodu na niektórych działa, ale myśleć warto.
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:49
                            Myślał, że jest ok. Skromna, piękna, zakochana w nim na zabój blond dziewoja z Ukrainy...
                            • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:51
                              Nie wiedział biedaczek, że uchodźcy to samo zło? big_grin
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:02
                                To z Ukrainy są uchodźcy? Myślałem dotąd że gastarbeiterzy...
                                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:04
                                  Pisałeś, że to nierób, to jaki arbeit?
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:08
                                    Pamiętasz to, co czytałaś parę minut wcześniej? Przyjechała do Polski na kontrakt dotyczący sportu wyczynowego - to nie jest arbeit? Jak złapała Paliaka to jej się odmieniło. Takie trudne do ogarnięcia?
                                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:10
                                      Trudne do ogarnięcia, że Twój kumpel taki głupi.
                                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:14
                                        No pewnie, mógł przecież przewidzieć, że motyl przemieni się w modliszke. Ba, głupi że tego nie wie. Bo przecież wszystkie kobiety to wyrachowane suki...
                                        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:15
                                          <sarkazm>

                                          przypis dla gimbazy i Edel
                                        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:19
                                          Och, myślenie jest takie nieromantyczne...
                                    • undoo Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 01:11
                                      Trudne do ogarniecia jest twoje zainteresowanie zyciem kolegi i obrzydliwy sposob w jaki piszesz o jego zonie.

                                      Tu bardzo brzydko o tobie pomyslalam.
                                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 08:00
                                        Jak już nie ma żadnego argumentu merytorycznego, to na samym końcu pojawia się "żelazny" argument - a dlaczego i jakim prawem obrabiasz komuś dupe? Napisz jeszcze, że powinienem przeprosić za to, że oddycham. Przebywanie na forum to też ciężkie przewinienie, jako dobry mąż, zamiast plotkowac mógłbym na przykład lepic pierogi...
                        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:48
                          Nie chodzi o to czy ten czy nie ten, tylko o stawianie granic, a nie zachowywanie się na zasadzie: zaciążyła, więc teraz muszę spełnić każdą jej zachciankę, nieważne jak głupią i kosztowną. Trzeba być idiotą, żeby tak postępować.
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:51
                            W pewnym momencie nie bardzo już można stawiać te granice. Bo za daleko zaszły sprawy.
                            • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:52
                              Jaki biedny, bezradny miś. Chlip, chlip.
                            • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:57
                              Jessu nie czujesz jak zalosne jest to co piszesz.
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:10
                                Jakie żałosne? Przecież Ty Edel lecisz dokładnie tym samym sznytem smile jedynie dzieciaka z Niemcem jeszcze nie udało Ci się zrobić
                                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:11
                                  Zamówiła złote kible?
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:17
                                    Oh yeah! Regularnie pisze o "swoim" bogactwie na forum. Ostatnio było o apartamentowcu z prywatną windą...
                                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:20
                                      Oj Riki,Riki tego apartamentiwca mi zapomniec nie mozeszbig_grin to nic,ze mieszkalam w nim przed posiadaniem dzieckabig_grin
                                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:24
                                  Rikus ty bys b.chcial mnie wepchnac w role utrzymanki,a to doopabig_grin
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:27
                                    Sama się wepchnelas. Doskonale wiesz o tym.
                                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:32
                                      To co tobie sie roi jest bez znaczenia,ale zabawne,ze tak sie upieraszbig_grin
                        • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:48
                          A to dziecko nalezy zrobic w noc poslubna?jakis przymus?Co za przypadek,akurat noc poslubna byla w owulacje,sprytna ukrainka.
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:54
                            Przecież bzykal ja już od dawna. Od chwili ślubu przestał się zabezpieczać, no bo niby czemuż miałby to robić? Wiadomo, że jak się bierze ślub, to z czasem pojawiają się dzieci. Tyle że tutaj pojawiły się natychmiast. Może pani wiatropylna , a nie sprytna, nie wiem..
                            • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:56
                              A testy na ojcostwo zrobił?
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:11
                                Wiadomo że jego. Dom na odludziu i pani mało towarzyska wink
                                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:13
                                  Może udziela się towarzysko jak jego nie ma.
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:18
                                    Nie. Ma szpicla w okolicy.
                            • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:59
                              Przestal sie zabezpieczac i zdziwiony,ze dzieci ma?big_grin
                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:40
                      No tak, biedny miś nie umiał powiedzieć zaciążonej i zaślubionej kobiecie, że nie będzie złotego kibla w rezydencji.
                      • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:46
                        Jakiego zlotego kibla,Riki twierdzi w sasiednim watku,ze 20euro ma dzien starczabig_grin
                        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:56
                          Nie, w sąsiednim wątku zazartowalem na Twój temat, czego jak zwykle nie chwyciłas.
                          • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:00
                            Wdzyscy twoi kumple maja tak wyostrzony dowcipbig_grin
                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:47
                        Jego długo nie było w kraju, musiał służbowo wyjeżdżać, a ona w tym czasie zamawiała sprzęty. Co miał zrobić? Zostawiać jej po 50 zł dziennie i dać do prasy ogłoszenie, że "zamówień mojej żony nie reguluje" ? No, wysil możdżek.. .
                        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:50
                          Rozumny człowiek po pierwszym złotym kiblu odciąłby od konta i kazał się ogarnąć.
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 20:59
                            Łatwo się mówi. A niby dlaczego nie, skoro kasa jest? Poza tym "ależ Misiu, tak będzie pięknie najpiękniej". Ostateczny argument miała w nocy - z tego co wiem, nigdy jej głowa nie bolała. Nawet jak trafiła z kontuzją do szpitala, to ekhem, na szpitalnym łóżku..
                            • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:03
                              Czyli facetowi pasowało, wszyscy zadowoleni i super.
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:20
                                Jak ja bzykal w samolocie, w kiblu w knajpie, czy na przysłowiowej drabinie to mu pasowało. Jak z czasem ochlonal i się policzył, to już mniej...
                                • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:41
                                  No to mi go wcale nie żal, jak miał mózg w spodniach.
                                • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:14
                                  Jezu, Riki, wez juz nie pisz o tych Twoich kumplach bo żal to czytac.
                                  Wole juz swoich niezbyt bogatych, ale bardziej ogarnietych zyciowo znajomych.
                                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:49
                                  Spoko, rozumiem go, też się kiedyś z podobnych powodów wpakowałam w związek. Dobrze, że seks seksem, ale minimum rozsądku w tym zachowałam.
                            • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:03
                              Strasznie współczuję Twoim biednym kumplom. Jacyś nieogarnięci, myślący niekoniecznie głową. I wszyscy z przejściami.
                              • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:24
                                No ale na drabinie poruchalibig_grin
                                • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 21:28
                                  Tak, to jest pewien argument.
                                • echtom Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:10
                                  You play you pay wink
                              • morgen_stern Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 08:04
                                Przecież to jakaś ściema, Roku przedawkował kiedyś Pasikowskiego i jeszcze mu nie przeszło czy 😀 myśli pewnie, że niebywałego szyku tu zadaje. Roku, wielki świat, kuchenny blat 😀
                                • morgen_stern Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 08:05
                                  *riki, nie roku
                                • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:21
                                  Widzisz Morgenstern, są też bardziej skomplikowane układy niż branie za rękę upatrzonej pani i prowadzenie jej na pięterko, co obserwowalas jako baranka w burdlu.
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:21
                                    barmanka miało być
                                    • morgen_stern Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:26
                                      Ojej, opowiedz mi o tym! Bez ciebie nie wiedziałybyśmy, jak wygląda świat za opłotkami!
                                      Nie zdajesz sobie jeszcze sprawy, że jesteś tu pośmiewiskiem, prawda? Cały czas jesteś święcie przekonany, że robisz wrażenie swoimi opowieściami z mchu i paproci?
                                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:33
                                        Mój świat jest nieco bardziej skomplikowany niż Twój.
                                        • morgen_stern Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:45
                                          Serio siedzisz tu po to, żeby sobie i nam coś udowodnić? Masz tak kiepskie życie, że tylko tu możesz przez chwile poczuć się mężczyzną, który coś znaczy i którego ktoś w ogóle słucha? Bijesz na głowę swoich wyimaginowanych kumpli z żonami Ukrainkami. Handryczyć się z babami na kobiecym forum jak przekupa, co za przegryw...
                                      • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:44
                                        Trolling level hard, nawet nabakier nie była tak zdeterminowana i po permanentnym robieniu z siebie pośmiewiska się zmyła z forum, a riki pisze, pisze i sobie żarty robi, tyle ze nieśmieszne
                                        • morgen_stern Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:46
                                          Naprawdę nie chce mi się wierzyć chwilami, że on nie trolluje i całkiem serio to wszystko wypisuje. Spada na niego deszcz g..., a koleś twierdzi, że deszcz pada.
                                        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:47
                                          Kompromituja się moje interlokutorki, z nielicznymi wyjątkami tłuki o horyzontach życiowych dolnej working class.
                                          • echtom Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:50
                                            > tłuki o horyzontach życiowych dolnej working class.

                                            Po opisach Twoich znajomych z górnej middle class to brzmi jak komplement.
                                          • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:51
                                            Zaczynam wierzyć, ze triss bergamotka i riki to ta sama osoba, podobny poziom neurotycznosci i chamskich odzywek. Aha; niech żadne z tej "trójki" się tym porównaniem nie rajcuje, to nie komplement

                                            Riki_i napisał:

                                            > Kompromituja się moje interlokutorki, z nielicznymi wyjątkami tłuki o horyzont
                                            > ach życiowych dolnej working class.
                                          • danaide Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:39
                                            Working class przynajmniej wspiera kobiety źle traktowane przez mężów po warszafskich liceach...
                                          • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:44
                                            Piszesz o kumpeli triss co jej konkubent jezdzi kafelki w Szwecji czy innej Norwegii i nadal jej nie stac na torebke za marnego tysiaczka?faktycznie dolna working class.
                • danaide Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:31
                  Znajomość była lajtowa, głównie seksualna.
                  oraz
                  Został chytrze złapany.

                  To się chyba myślenie główką nazywa.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 23:36
                    Taki romantyk. Chcial luzno pobzykac, a skonczyl przed oltarzem. Dorosly, ustawiony zyciowo mezczyzna.
                    Bo zeby jeszcze nastolatek, to bym moze zrozumiala...
                    • echtom Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 00:01
                      > Bo zeby jeszcze nastolatek, to bym moze zrozumiala...

                      No właśnie.
                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:24
                    Nie potrafisz ogarnąć takiej prostej zależności, że jak panna materac nagle za własne pieniądze poleciała na drugi koniec świata, żeby się z nim na chwilę spotkać, to uwierzył że to prawdziwa wielka miłość i piorun sycylijski?
                    • danaide Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:43
                      A Ty i Twój kumpel nie potraficie ogarnąć tak prostego wniosku, że poleciała zapewne za pieniądze rodziny, której się potem - nagle, o dziwo - tak pogorszyła sytuacja... To się chyba nazywa inwestycja wysokiego ryzyka, lecz o wysokiej stopie zwrotu.

                      Wielka miłość nie objawia się cudownie na złocistych plażach, pod lazurowym niebem i w towarzystwie 2000 km rafy koralowej.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:48
                        Dokladnie. Moze zabrzmie banalnie, ale te prawdziwe wielkie milosci pojawiają sie wlasnie w zyciach tych szarych, nudnych ludzi, a nie celebrytow.
                        • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:53
                          Riki zielonego pojecia nie ma o milosci.
                        • echtom Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:20
                          Nic dziwnego - celebryci są tak przyzwyczajeni do życia na pokaz, że prywatnie też inaczej nie potrafią.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:45
                      Nie. Widac mam inne wyobrazenie na temat milosci.
                      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:56
                        No to szkoda, że masz inne wyobrażenie. Kobiety po powstaniu styczniowym szły pieszo na Syberię za swoimi mężczyznami. Miłość to między innymi poświęcenie. Mógł uwierzyć, że poleciała z miłości, o ile miał jej romantyczne wyobrażenie. Gdzie ktoś rzuca wszystko, aby być z tą drugą osobą. Ale to są jak widać zachowania Tobie nieznane.
                        • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:04
                          Przekaze mojenu,ze ma na Syberie jechac,bo na pieszo to tylko 7km robie z domu do firmybig_grin
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:11
                            Zatrudnił cie na recepcji? Gratuluję
                            • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:16
                              Nie,sprzatam powierzchnie plaskie,jakzeby inaczejbig_grin oj riki,riki, co tu sie dziwic,ze zadna cie nie chce skoro masz takie zdanie o kobietach
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:19
                                O Tobie zdanie mam wyrobione od pradawna.
                                • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:24
                                  No wlasnie wszyscy widza,wymysliles sobie moj rzekomy zwiazek z bogatym i starym "niemczurem",ktory mnie utrzymuje i trzymasz sie swoich rojen zebami i pazurami.Pomijam juz,ze od lat wieszczysz mi koniec zwiazkubig_grin
                        • miss_fahrenheit Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:09
                          Bierzesz pod uwagę, że mogła faktycznie go kochać, po czym dotarło do niej, że jego wizja miłości (poświęcaj się dla mnie) jest różna od jej wizji miłości (poświęcajmy się dla siebie nawzajem) i stąd jej rozczarowanie i dalszy obrót spraw?
                          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:17
                            Nie, nie biorę tego pod uwagę. Znam za dużo młodych Ukrainek w PL (Bogu dzięki stykam się z nimi choć intensywnie, to tylko zawodowo).
                            • miss_fahrenheit Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 13:32
                              Pytałam o tę konkretną sytuację. Przenoszenie własnych obserwacji poszczególnych jednostek na całą grupę społeczną i dokonywanie na tej podstawie przypuszczeń co do osoby należącej do tej grupy, to zupełnie inna kwestia.
                        • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:35
                          A jak to sie ma do chwilowego wyjazdu Twojego kumpla??
                          Podpowiem Ci - nijak.
                        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:36
                          Zazwyczaj rzucenie wszystkiego, żeby być z drugą osobą kończy się narastającą niechęcią do osoby, dla której wszystko się rzuciło i obwinianiem jej o wszystko. Nigdy więcej nie chcę, żeby ktoś dla mnie wszystko rzucał.
            • cosmetic.wipes Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:59
              edelstein napisała:

              > Jessu czy w twoim otoczeniu nie ma ani jednej kobiety,ktora zarabia wiecej niz
              > na waciki?
              >

              Najwyraźniej. A coś pisał ostatnio, że się nie obraca wśród patologii, klamczuszek big_grin
              • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 17:29
                I wsrod kosmitek,same sobie dzieci robiatongue_out
          • undoo Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 17:38
            To nie jest prawda. Wieksze wydatki przy wiekszych dochodach pojawiaja sie tylko u ludzi o mentalnosci nuworyszow.
            • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:14
              Mi sie zwiększyły dochody na przykład a wydatki zmalały
              Bardziej kręci mnie zaglądniecie na rachunek bankowy niz wydawanie
            • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:45
              Nieprawda. Napisałem cały elaborat na temat samonapedzajacej się spirali wydatków rosnących wraz z dochodami, ale sorry... Szkoda klawiatury. Ty i tak wiesz lepiej. Dlatego powędrował do kosza.
              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:07
                Ludzie dzielą się na tych, którym różne rzeczy same się przydarzają i na takich, którzy podejmują decyzje i biorą odpowiedzialność za swoje życie. W świecie Twoim i ludzi, którzy Cię otaczają ludziom "się przydarza": same im się napędzają wydatki, normalnie kasa żyje własnym życiem i ucieka z konta, a oni nie wiedzą, co się dzieje. Same im się dzieci pojawiają, nie wiadomo skąd, same się trafiają beznadziejne żony...
                Owszem, są rzeczy, na które trudno mieć wpływ, typu choroby czy wypadki, ale akurat finanse to nie jest ta dziedzina życie, podobnie jak prokreacja.
            • nanuk24 Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:59
              Głupoty piszesz.
          • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 01:01
            Riki może lepiej zmień znajomych? To tez kolega z "dobrego środowiska"? Bo w wątku obok wspomniałeś już samego siebie, jedna neurotyczke, druga głupia jak kij od mopa, jeśliby dodać do tego opowieści dziwnej treści o jakiś nadprzyrodzonie bogatych przyglupach, co głowy używaja ewentualnie do robienia minety, to strach myśleć co ta elita warszawska jeszcze wymyśli, najpewniej jednak nic dobrego.
            Biedny romantyczny misiek, którego kolejna baba udupila i leciała na te dolary, tfu złotówki pana, który nie był w stanie wyrazić przy żonie własnego zdania. Ktoś to jeszcze kupuje, czy to jakiś długotrwały forumowy żart, "ukryta kamera", trolling level hard?
            • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 08:16
              A Tobie się wydaje, ze "bogate elity warszawskie" (IMO dziwne okreslenie) to piją latte i rozprawiaja o wierszach Szymborskiej? A znajomości mesko-damskie to dystyngowane ą ę i górne c? Poza tym tam gdzie są pieniądze, prestiż, możliwości... zawsze od razu gromadzą się hieny. Poczytaj sobie co Natalia Kukulska opowiadała o kobietach swojego ojca (2mln zł rocznie z samych tantiem). Święcie wierzył w swoją wielką moc uwodzicielska młodych kobiet i wierzył w romantyczną miłość... A trafiał na... Więc może napisz nam tutaj jakim bogatym deklem był kompozytor Jarosław Kukulski, co to "głowy używał do robienia minety"
              • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 08:45
                Ale żenada. Stary dziad żyjący historiami celebrytów.
                • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:15
                  Joa66 ogarnij może chalupe, bo syfem wali jak cholera. Pościel też mogłabyś wreszcie uprać.
                  • morgen_stern Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:23
                    Powiało wielkim światem...
                    • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:25
                      Odpowiedź adekwatna do poziomu zaczepki.
                      • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:36
                        Aj bo się podkładasz, piszesz właściwie cały czas o tym samym czyli "wielki świat" z mrocznych kat 90, z jak ktoś wspomniał, rodem z pasikowskidgo, złe piękne kobiety i biedne misie, trudno oczekiwać, zeby na takim forum jak emama, ktoś to bral poważnie, to tak jakbyś poszedł do braci samców i pisał o wielkiej i pięknej miłości, o kobietach boginiach domostwa i dobrobytu. Upór i determinacja robią wrażenie, ale wg mnie uprawiasz trolling

                        Aha I o co chodzi z tym sprzątaniem u jak?
                        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:44
                          Pewne schematy życiowe typu polowanie na bogatego faceta są ponadczasowe i nie przynależą wyłącznie do "mrocznych lat 90-tych".

                          Łapania puent, przenośni, skojarzeń itp. uczył cie nie będę. Trzeba było więcej czytać i złapać jakiś kapitał kulturowy.
                          • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:23
                            Jestem w stanie uwierzyc,ze sa kobiety i mezczyzni,ktorzy sa w zwiazkach dla kasy.Nie wierze jednsk,ze akurat ty znasz tylko takich.
                            • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:26
                              Ja bym dodała: są mężczyźni (i kobiety) którzy do dania maja tylko kasę i nic więcej. Potem się dziwią, że X jest ze mna tylko dla kasy, ale nie zastanowią się nad tym, że nie mają nic innego do zaoferowania .
                              • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 10:48
                                Takiego jednego tez znam,jedyne co oferowal wszystkim kobietom to swoje milionowe konto.Wszystkie zwiazki mu sie sypaly,zadna kobieta nie uznala tej kasy za wystarczajacej do szczescia.
                                • iwoniaw Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 14:48
                                  No, Ryśkowi akurat nie grozi, że ktokolwiek na jego kasę poleci. Sam wyżej pisze, że zakredytowany po kokardę na implantach.
                        • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:50
                          Też jestem ciekawa wink
                  • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:26
                    Na wszelki wypadek, proszę o nieusuwanie tego wpisu ryśka big_grin



                    • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:31
                      Ja też upraszam o nieusuwanie autokompromitujacych wpisów joa66.
              • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 08:56
                A kogo obchodzą petypetie Kukulskiego?
                • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:13
                  Są bardzo a propos tego subwątku. Ale tobie już jadzik zalał główkę tak mocno, że nie chcesz dostrzec tej oczywistości.
                  • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 09:48
                    Ja mam głowę, główkę możesz mieć Ty. Nic mi nie zalało, tylko śmieszą mnie Twoje opowieści.
      • milka_milka * OT 17.04.17, 16:25
        Chciałam zauważyć, że "pieniądze idą na rozkurz" ma inne znaczenie niż przez Ciebie użyte, a mianowicie dokładnie odwrotne. Czyli "wyrzucane", wydawane bez sensu. A jeśli są użyte na utrzymanie, to nie idą na rozkurz.
        Warto upewnić się, czy prawidłowo używa się jakiegoś zwrotu.
    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 14:41
      "Przebadana grupa to osoby pracujące i zarabiające co najmniej 3 tys. zł miesięcznie na rękę" - no jeśli to jest "high earner" to można sobie tymi badaniami poprawić samopoczucie. Przy takich kryteriach to nawet ja należę do tej grupy.
    • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 15:10
      Myslałam, że to artykuł o dobrze zarabiających ale (a) wydajacych wszystko na bieżąco (b) takich, którzy nie zgromadzili jeszcze majątku (w miarę docelowego miejsca zamieszkania-nieruchomosci itd), bo to trochę trwa.

      Tak naprawdę nie wiem o czym i o kim jest ten artykuł.
    • eve-lynn Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 15:34
      Ja jestem i zawsze będę. Zarabiamy super - no, mój mąż, ja tak sobie, ale w porównaniu z innymi 40-latkami w Norwegii jesteśmy na dorobku, bo mamy świeży kredyt na nie duży dom. Gdybyśmy całe życie zawodowe przepracowali w NO juz byśmy mieli spłacony dom dwa razy większy i całe zarobki szły by "na życie". A jeszcze jakbyśmy cokolwiek od rodzicow dostali - tu albo chociaż w PL, czy tam po dziadkach, jakaś kawalerkę czy daczę, to wogole luksus. A tak to orka aż do emerytury smile
    • echtom Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:14
      Ale co jest nowego w tym zjawisku i czym właściwie się wyróżniają spośród innych generacji? A "wyższa klasa średnia" z zarobkami 3 000 na rękę to jednak trochę śmiech na sali.
      • bywalec.hoteli Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:27
        Artykuł jest raczej o "młodych wykształconych, z wielkich miast" niż o rzeczywistych HENRYkach. A szkoda. HENRYk już coś ma droższego niż iphone i rower, ale wciaż musi zbierać i dorabiać się.
        • echtom Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:51
          A właściwie dlaczego "musi"?
          • bywalec.hoteli Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:56
            Bo nie jest w stanie kupić dużego mieszkania albo domu z oszczędności np. Tylko musi nadal zarabiać, oszczędzać i inwestować. Albo ma firmę, która nie pozwala mu jeszcze określać się jako "bogaty".
      • leanne_paul_piper Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 16:42
        A "wyższa klasa średnia" z zarobkami 3 000 na rękę to jednak troch
        > ę śmiech na sali.

        Ano. To nawet nie jest klasa niższa średnia. W sumie to nie wiem, jak można utrzymać się za tyle w Warszawie. Taki samochód dla klasy niższej średniej to jest dobre 65-70 tys. Powodzenia w odkładaniu z takiej pensji.
        Warszawa jest kure#sko droga, a na dodatek jakimś cudem wszystkie bilety do Opery Narodowej są zawsze wyprzedane.
        • bywalec.hoteli Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 17:02
          jakie auto masz na myśli? nowe?
          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:50
            Nie, jak mniemam miała na myśli kilkuletniego merca E coupe na kłucie oczu. wink
        • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 18:13
          Warszawa droga Hahahahaha

          To pójdź do teatru czy restaurscji na zachodzie

          Za cenę warszawskiej restauracji z gwiazdkami michrlin będziesz miała jedynie kanapkę z tuńczykiem w pubie
          A za cenę przeciętnego biletu do teatru w Warszawie kupisz sobie tygodnik teatralny i na teatr popatrzysz z zewnątrz

          O masakro
          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 19:11
            Jaki sens porównywać z zagranicą, jak rozmawiamy o zarobkach w złotówkach?
          • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 15:28
            Uscislijmy w Warszawie tylko dwie restauracje maja po jednej gwazdce - Amaro i Senses. U Amaro mozna zjesc za 100 euro (380 pln) albo za 290 pln (75 euro). Natomiast w jednogwiazdkowej Innesto w Houthalen masz menu za 95 euro + 48 za wino. Czyli bardzo porownywalnie. Trzygwiazdkowy Hertog Jan ma menu od 115 euro bez wina do 475 opcja all-in z truflami i kawiorem.
            • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 18:45
              O masakro
              Sa tez restauracje bez gwiazdki - rekomendowane, czy tez znasz wszystkie ceny na pamięć ????
              • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:46
                Postawilas teze, ze na zachodzie za kwote wydana w warszawskiej resturacji gwiazdkowej najwyzej kanapke z tunczykiem kupisz.

                Tak sie sklada, ze do restauracji chodze to i wiem jakie sa ceny. Kanapka z tunczykiem w pubie nawet w drogiej Belgii nie kosztuje wiecej jak 3.5-7 euro.

                Jesli zas chodzi o teatr to w La Monnaie mozna kupic bilety w cenie od 10 do 129 euro a w Teatrze Narodowym ceny wahaja sie od 28 do 320 pln. A teraz wykonaj sobie cwiczenie umyslowe jak sie owe ceny maja do przecietnych zarobkow w Warszawie i Brukseli.
    • muchy_w_nosie Re: Pokolenie HENRYków 17.04.17, 22:35
      Co za głupie imiona ... tak wiem, że nic do tematu nie wnosi. Mam 38 lat jak to ma być artykuł o moim pokoleniu to raczej o Magdach, Agnieszkach, Annach i Joannach i męskie: o Piotrach, Maćkach, Grzegorzach, Arturach .... Tu akurat od angoli się wzięło ale skąd np. Janusze i Grażyny? Owszem znam mają ponad 60 lat.
    • claudel6 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 00:44
      Sedlak ostatnio podawał, że średnie wynagrodzenie w warszawie wynosi 8 tys. brutto, a mediana 6 tys. inne badanie podaje medianę 5,3 tys., więc zbliżoną.
      3 tys. brutto w dużych miastach to są prekariusze, a nie jakieś Henryki.

      btw, poziom materiałów natemat.pl w temacie pokoleń sięgnął dna. nic się tam kupy nie trzyma, a okreslenie "pokolenie" jest nadawane dowolnym chwilowym impresjom socjologicznym.
      • echtom Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 00:51
        > a okreslenie "pokolenie" jest nadawane dowolnym chwilowym impresjom socjologicznym.

        No właśnie, w ciągu dwóch dekad chyba ze cztery pokolenia im się przewinęły smile
      • sundry Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 07:17
        W artykule jest mowa o 3 tys. netto, nie brutto. I już naprawdę moglibyście się ogarnąć z tą Warszawą, nie ma innych miast w kraju?
    • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 11:56
      I to by byo na tyle jeżeli chodzi o wizję milosci wg ryśka smile
      • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:06
        "Biedna lolitka-stary bogaty "to jedyna mozliwa kombinacja w zyciu rikiego.Oroblem ma,bo spelnia tylko pierwsza czesc wymagantongue_out na wielkanoc w osrodku rzadowym zadna nie lecibig_grin
    • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:04

      Dam Ci radę: mniej chamstwa, więcej klasy to i płacić nie będziesz musiał.

      Nie dziękuj smile
    • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:06
      No to teraz napisz czym sie rozni stary, niemiecki dziad, ktory sobie wzial mloda zone (a z tego co pamietam to maz edel nie jest stary no ale mniejsza o to) od starego Polaczyny, ktory wypisuje po forach, ze podobaja mu sie szesnastki a 27latka z pelnym biustem wyglada jak ofiara wypasacza. Mam wrazenie, ze Ty te lolitki to tylko na zdjeciach ogladasz.
      • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:07
        Prostuje,zyje w konkubinacie od latbig_grin
        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 09:08
          Wiadomo, jesteś już stara (25+) więc pewnie gruba, to nawet stojący nad grobem Niemiec nie chce się z Tobą ożenić big_grin
      • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:13
        Subwątek jest o czym innym.
        • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:17
          Nie wykrecaj sie i odpowedz na zadane pytanie.
          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:22
            Nie znam twojego gacha, więc nie wiem czym się ode mnie może różnić.
            • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:28
              Tak na szybko,nie jest taki stary jak ty,posiada wlosy,nie gustuje w lolitkach i nie uwaza,ze kobieta chce tylko jego kase,ba radosnie daje za siebie placicbig_grin
            • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 17:43
              riki_i napisał:

              > Nie znam twojego gacha, więc nie wiem czym się ode mnie może różnić.

              Niemiecki gach prawdopodobnie ma kase. Ty zas masz monitor i mozesz sie popodniecac do zdjec Sashy Strunin jak miala 16 lat. Tym sie wlasnie roznisz od tego starego, ze on ma kobiete z krwi i kosci a Ty masz pare folderow jpegow i avi.
      • dziennik-niecodziennik Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 12:30
        Masz jakiekolwiek watpliwosci?? smile
      • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 18:39
        > da zone (a z tego co pamietam to maz edel nie jest stary no ale mniejsza o to)
        > od starego

        Gdzie jest napisane ze nie jest stary?
        No bez jaj, jesli nie jest dziadem to jakie ma mankamenty?

        Akurat cuagke sie chwalisz ze dobrze znasz facetów i ci sie zwierzają, w jaki sposób możliwe jest zeby normalny facet wziął sobie za partnerkę cudzoziemkę z cudzym dzieckiem ??? ??????

        Akurat widziałam kilka takich związków z Azjatkami , Rosjankami ale ci faceci to takie paszczury ze bym uciekała galopem ....
        • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 18:46
          asmarabis napisała:

          > Gdzie jest napisane ze nie jest stary?
          > No bez jaj, jesli nie jest dziadem to jakie ma mankamenty?

          A gdzie jest napisane, ze jest stary? I dlaczego ma miec jakie mankamenty?

          > Akurat cuagke sie chwalisz ze dobrze znasz facetów i ci sie zwierzają, w jaki s
          > posób możliwe jest zeby normalny facet wziął sobie za partnerkę cudzoziemkę z c
          > udzym dzieckiem ??? ??????

          No znam dobrze. Dlatego caly czas sie zastanawiam gdzie znalazlas takiego losia coby Ciebie chcial. Ani urody, ani inteligencji i cale dnie na forum.

          > Akurat widziałam kilka takich związków z Azjatkami , Rosjankami ale ci faceci
          > to takie paszczury ze bym uciekała galopem ....

          Akurat moze sa dobrzy w lozku albo maja duzo kasy albo jedno i drugie. Uroda w pewnym wieku nie ma juz nic do rzeczy.
          • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 19:33
            >
            > A gdzie jest napisane, ze jest stary? I dlaczego ma miec jakie mankament


            To ty twierdzisz jako jedyna ze nie jest , ktos kiedyś pisał ze stoi nad grobem

            Ma mieć mankament bo takie związki z kobieta z cudzym dzieckiem nie występują w przyrodzie !
            Co ty masz 13 lat ze nue znasz życie ?
            • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 19:39
              Haakon Magnus, książę koronny Norwegii (ur. 20 lipca 1973 w Oslo) – od 17 stycznia 1991 książę koronny (następca tronu) Królestwa Norwegii.25 sierpnia 2001 ożenił się z Mette-Marit Tjessem Høiby, panną z dzieckiem (syn Marius)[1]

              smile
              • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 19:47
                No przestań, to w ogóle sie nue liczy
                Książę ma napiety grafik i służbę - wiec tekiego dziecka w ogóle nie bedzie widywał pod płaszczykiem obowiązków itp
                Kasę tez ma wiec jakies mieszkanie odpali, szkole z internatem, studia za granica itp i sue pozbędzie

                Tu piszemy o szarych ludziach ktorzy takie dzieci mieliby na codzień na karku
                • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 19:51
                  Są tacy w przyrodzie smile
                • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:19
                  o egispscy bogowie! Sama swiadkowalam na slubie gdzie plan mlody wzial rozwodke z dwojka dzieci a na dodatek byl mlodszy. Wlasnie maja trzecie dziecko, wspolne. Co za ciasny umysl.
                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:27
                    Jestem młodsza o kilkanaście lat od mojego partnera, który ma dwójkę dzieci, trzecie - nasze wspólne już prawie na świecie. Cuda, cuda...
                    • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:47
                      Nie zapominaj, ze dyskutujesz z asmarabis. Jej umysl tego nie ogarnia.
                      • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:51
                        A cos ogarnia?big_grin
                        • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:58
                          Wlasnie nie wiem, moze sama zainteresowana sie wypowie tutaj w kwestii tego co jest w stanie ogarnac jej umysl ;D
                          • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 23:04
                            Asma jak asma,sle riki to zupelnienie pasuje do tego za kogo sie uwaza.
                            • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 23:13
                              riki to jakis brat samiec, ktory przyszedl trollowac (w swoim mniemaniu niesc kaganek oswiaty) na ematke bo innego wyjasnienia nie mam. Gdzie tu wyczytalam, ze zarabial 18 tysi na miesiac i ma kredyt na implanty. Podobnie jak naczelny samiec na forum, ktory ma 25kg do zrzucenia i radzi sie szanownych braci w wierze jaki tani tablet kupic i tani plecak na melanz w Trojmiescie hyhy tongue_out
                              • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 23:19
                                Riki to stary troll, nikt normalny by się tak regularnie nie podkładał, pisze te głupoty zeby prowokować i sprawdzać "polaryzację forum". wątpię ze on w ogóle jest mężczyzna. A jeśli faktycznie jest, to bardziej gach jakiejś forumki, który strasznie się nudzi i wspólnie ze stara troluja na podobne tematy.
                                Riki ma niemal identyczne argumenty, identyczny sposób pisania oraz odpowiadania na zaczepki jak jedna ze stałych tu użytkowniczek.
                                • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 23:23
                                  Co nie wyklucza bycia bratem samcem big_grin

                                  O ktorej forumce myslisz?
                                  • obrus_w_paski Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 10:51
                                    Piczytaj sobie najlepiej dzisiejsze posty, staraj się nie patrzeć ba nicki, to sama zobaczysz do kogo retoryka rysia jest podobna
                              • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 11:44
                                Funkcjonalna analfabetka grafty nazywa implantami i jeszcze sugeruje, że robię sobie zabiegi kosmetyczne na kredyt. Ale czytaj dalej, skoro chcesz się jedynie utwierdzać w z góry przyjętych tezach.
                                • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 11:49
                                  A to jakaś różnica w przypadku włosów? To tylko nazwy. To i tak śmieszne, żeby sobie włosy przesadzać.
                                  • milka_milka Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 11:50
                                    * wróć. Nie śmieszne w przypadku rekonstrukcji po chorobie, wypadku, naświetlaniach itp. Ale tak po prostu, bo się łysieje? To jednak śmieszne.
                                  • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 11:57
                                    Implant dotyczy zębów. Po całkowitej utracie zęba (zębów) robi się implant (implanty).

                                    Graft to mieszek włosowy (może mieć 1,2, 3 lub 4 włosy), który można przeszczepić.

                                    Śmieszne to jest jak niektóre panie niszczą sobie całkiem fajne cycki, bo koniecznie muszą mieć większe.
                    • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 11:41
                      I zgodził się ochoczo na to trzecie? Czy tak jakoś "samo wyszło"? Bo do ślubu jakoś się nie pali, skoro piszesz "partner"... A może on w ogóle jeszcze nierozwiedziony?
                      • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 11:56
                        A co cie to obchodzi?aa wiem do tezy nie pasuje
                        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 12:01
                          A ciebie obchodzi? Zajmij się własną dudą.

                          Pani wrabiająca (żonatego?) gościa w dziecko , która jednocześnie rozdaje oceny moralne interesuje mnie bardzo.
                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 16:43
                            Pani wrabiająca żonatego gościa w dziecko ma się odnosić do mnie??? big_grin Równie dobrze możesz o mnie napisać wysoka blondynka o imponującym biuście, tyle samo będzie prawdy - bohaterka opowieści jest kobietą.
                      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 16:39
                        Nie "zgodził się" tylko sam zaczął temat dzieci i decyzję podjęliśmy wspólnie, to dość normalne u dorosłych ludzi. Samo niestety nie chciało wyjść, dwa lata czekaliśmy, aż się uda, ale w końcu się udało. Jak zwykle uroczo zakładasz, że to facet nie pali się do ślubu, bo w końcu dla kobiety to szczyt ambicji i spełnienia życiowego. Mentalność wiejskiej cioci kloci wyłazi przy takich stwierdzeniach. Oświadczył mi się półtora roku temu, zgodziłam się, ale nie chciałam za szybko, bo jeden szybki ślub już mam za sobą. Zresztą nie wiem, co by to miało zmieniać na lepsze. A rozwiedziony był zanim się poznaliśmy. Wiem, w Twoim świecie takie rzeczy się nie zdarzają.
                        • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 16:53
                          Biorę te wyjaśnienia na wiarę, choć to forum już niejedno widziało. Np. wolnego pana, który dziwnym trafem miał żonę w ciąży, gdy jedna forumowiczka się za niego brała...

                          Facet, co ma już dwójkę dzieci rzadko pała entuzjazmem do robienia trzeciego.
                          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:03
                            Są ludzie, którzy realizują się w rodzicielstwie, chcą mieć duża rodzinę, po prostu się w tym odnajdują. Nie wiem, czy takich osób jest dużo, ale nie jest to chyba kuriozum w rodzaju baby z brodą, żeby aż tak Cię dziwiło.
                            • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:11
                              Dużą rodzinę patchworkową chcą mieć?

                              To chyba jak są naiwni i nie wiedzą czym to pachnie.
                              • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:19
                                Nikt nie chce mieć rodziny patchworkowej. Wiadomo, że najlepsze dla dzieci jest wychowywanie się w pełnej rodzinie biologicznej z obojgiem rodziców zdrowym i wydolnych wychowawczo. Nikt nie zakłada rodziny z myślą, że się rozwiedzie i zrobi sobie rodzinę patchworkową, bo tak jest fajnie.
                                Co nie znaczy, że jak do tego rozwodu dochodzi to nie może chcieć takiej rodziny patchworkowej stworzyć. I nie oznacza to wcale, że rodzina patchworkowa to najgorsze zło na świecie. Chyba, że ktoś przyjmuje perspektywę Frondy.
                                • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:28
                                  No, piszesz z sensem. Więc ja tak właśnie po tej linii lekko powątpiewam, czy partner -o ile pozostawał przytomny- z pieśnią na ustach palił się do kolejnego dziecka z nową partnerką. Nie twierdzę, że nie należy mieć wielu dzieci i nie twierdzę, że nie można ich mieć w różnych związkach. Wszystko można, tylko trzeba mieć świadomość konsekwencji. Mogę pisać tomy różnych historii o konfliktach między małżonkami z powodu toksycznego konglomeratu "twoich dzieci", "moich dzieci" i "naszych dzieci". Nie ma lekko, zwłaszcza jak z tych dzieci robią się nastolatki i kosztowni "młodzi dorośli".
                                  • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 21.04.17, 17:36
                                    Oboje jesteśmy typem ludzi, którzy lubią ryzykować i mają w nosie konwenanse wink Na plus jest to, że będą tylko jego dzieci i nasze dziecko/dzieci, bo ja swoich z innego związku nie mam. Jego dzieci już są nastolatkami i na razie nie widać z tego tytułu żadnych problemów czy konfliktów innych niż wynikające z samego faktu posiadania w domu nastolatków.
          • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 19:38
            Ani urody, ani inteligencji i cale dnie na forum

            Hahahahaha
            Uwirlbism cie black halo: ani urody , ani inteligencji, ale poczucie humoru w dechę
            Hahahahaha
            • black_halo Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:21
              > Uwirlbism cie black halo: ani urody , ani inteligencji, ale poczucie humoru w d
              > echę
              > Hahahahaha

              Nie wiem co Cie tak smieszy. To o Tobie bylo. Co ogolnie potwierdza brak inteligencji. No ale przynajmniej potrafisz sie cieszyc jak sie z ciebie smieja ;D Brawo ;D
        • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 21:35
          A gdzie jest napisane, że jest stary? I od ilu lat klasyfikujesz człowieka jako starca?
          • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 21:45
            Bo ktos tak gdzies pisał, Edel to otwarta księga i musiała cos wspominać skoro dziewczyny wiedza

            To ja sie pytam black_halo gdzie pisze, ze on młody bo ona tak twierdzi
            • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 23:31
              Ktoś gdzieś coś. Magiel. Pewnie napisała, że starszy od niej i tak metodą głuchego telefonu forumki facetowi już grób kopią.
              • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:16
                No napisalam,ze jest starszy ode mniebig_grinradio Erewan,nie dosc,ze wykopali mu grob to jeszcze zrobili mu dziecibig_grin
                • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 14:17
                  Lepszy był wątek, w którym był pedofilem, bo tylko pedofil zajmuje się chętnie cudzym dzieckiem.
                  • joa66 Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 14:51
                    Mnie podobał się tez komentarz, że pan "robi przysługę" (!big_grin) wiążąc się z kobietą z dzieckiem
                    • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:11
                      Stary, stojący nad grobem Niemiec nie może liczyć na więcej smile
                    • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 20.04.17, 22:17
                      Ogolnie komentarze rikiego rozczulajabig_grin a asmy jeszcze bardziejtongue_out
      • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 21:34
        Tutaj kobieta nosząca rozmiar 40 jest otyła, więc facet starszy od niespełan 30-letniej kobiety jest starym dziadem smile
        • asmarabis Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 21:47
          To dlaczego nie chce mieć z nią dzieci skoro taki młody i piękny ?
          • vaikiria Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 22:54
            Ciekawy tok myslenia - kto chce mieć dzieci, ten jest młody. Przekażę mojemu partnerowi, że jest młodzieniaszkiem.
            Poza tym skąd wiesz, że to on nie chce mieć dzieci, a nie ona lub oboje?
          • riki_i Re: Pokolenie HENRYków 18.04.17, 23:23
            Zapewne ma już dorosłe dzieci i nie chce więcej pieluch. Standard.
            • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:11
              Hmm policzmy,mudial zaczac z tymi dziecmi okolo 20roku zyciabig_grin
              • edelstein Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:12
                Mialo byc 10roku zyciabig_grinjakby zaczal kolo 20to mudialby byc nastolatkami
    • anorektycznazdzira Re: Pokolenie HENRYków 19.04.17, 20:36
      Ja pitolę, znowu... big_grin
      3 tysiące na rękę to "high earner". Jakiś czas temu hitem był artykuł identyfikujący osoby w okolicach średniej krajowej jako konsumentów cygar i drogich alkoholi, a także nabywców luksusowych samochodów big_grinbig_grin
      Tak to jest, jak stażyści dostają za zadanie analizę grupy "bogatych".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka