Dodaj do ulubionych

Czy ktoras z was

08.05.17, 08:48
lub waszych najblizszych zdecydowala sie na terapie w jedynym z krajow UE?jak to wygladalo od strony rozliczenia z NFZ?W Polsce ta terapia nie jest dostepna,na stronie kliniki stoi,ze pacjent z krajow UE ma prawo leczyc sie w tym osrodku i NFZ powinien pokryc.Nadzieja nikla,ale tonacy brzytwy sie chwyta.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 08:52
      Jeżeli nie jest to nagły wypadek, to chyba wcześniej trzeba uzyskać zgodę NFZ. Ale to tak na 80%, nie na 100.
      • joa66 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 08:54
        www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/niezbednik-pacjenta/kiedy-nfz-zwraca-koszty-leczenia-za-granica-w-krajach-eu_41689.html

        www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/nasze-zdrowie-w-ue/
      • edelstein Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 09:19
        Chodzi o raka.Terapia w Polsce niedostepna,albo raczej w powijakach,w Niemczech z sukcesami wykorzystywana so leczenia nierokujacych przypadkow guza.80%to i tak duzo.
    • ichi51e Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 09:21
      podbije. Rosa?
      • rosapulchra-0 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 10:35
        A po co tu mieszasz Rosę? Ja mieszkam na stałe w UK i leczę się w UK na NHS, tak jak każdy obywatel UK. Z polską służbą zdrowia ostatni raz miałam do czynienia jakieś 11 lat temu.
        • ginger.ale Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 11:33
          Pewnie chodzi o Twoją tfuteściową czy jak ją określałaś. Ale u Was pewnie nie było rozliczania przez NFZ, tylko wszystko na koszt brytyjskiej służby zdrowia.
          • rosapulchra-0 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 11:43
            Moja tfuteściowa była rezydentką UK, więc miała pełne prawo korzystać z brytyjskiej służby zdrowia, a i z powodu wieku za darmo również. Jeśli nie znasz prawa, to przestań się wygłupiać, bo coraz słabiej przez to wyglądasz.
            • ichi51e Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 13:17
              No wlasnie - jak juz napisalam to mi sie skojarzylo ze pewnie rezydentem byla - ale myslalam ze moze po prostu wiesz jak to sie zalatwia bo rozpatrywaliscie rozne opcje. Chociazby "nie oplacalo sie szarpac lepiej zalatwiac pobyt staly"
              • rosapulchra-0 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 13:39
                Ale służba zdrowia w Niemczech działa na zupełnie innych zasadach niż w UK, więc moje rady w tym temacie są nic niewarte.
    • princesswhitewolf Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 09:44
      edelstein, zaloze sie ze zaraz ktos przyjdzie i bedzie pisal ze jestes tak nieszczesliwa z mezem, ze na pewno potrzebujesz terapii. Nie pomoze mowienie, ze to dla kolezanki, dziadka, siostry sasiadki.

      Hehehe
      • edelstein Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 09:56
        big_grin
      • rosapulchra-0 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 10:36
        Nie ktoś, tylko trolle, które tylko czekają gotowe w blokach startowych wink
        • tol8 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 14:09
          Dogadają tyle, co sama edel.
    • slona78 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 09:53
      Na podstawie umowy transgranicznej nie ma problemu z wykonywaniem leczenia w trybie ambulatoryjnym. Terapia o której piszesz wymaga zgody NFZ, a to delikatnie mówiąc droga przez mękę.
      • edelstein Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 09:59
        Skoro NFZ nie oferuje takiej mozliwosci na terenie Polski to zostaje zagranica. Nastawiam sie psychicznie na walce z urzedem.
        • arwena_11 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 11:29
          Nastaw się na ciężki bój. Jak swego czasu lekarz zaproponował mojemu teściowi terapię lekiem, sprowadzanym przez ministerstwo ( koszt coś ok 20-25 tys ), a tu dziewczyny mówiły, że u nich jest dostępny na miejscową receptę za darmo a jakbym chciała na 100% to ok 10-12 tys - dowiedziałam się, że recepty nie dostaniemy, bo tylko import docelowy ( chyba tak to się nazywa ). Pomijam fakt, że lek dla mojego teścia się nie nadawał i lekarz chciał chyba kasę wyciągnąć.
          My nie walczyliśmy ( po konsultacji z innym lekarzem ), ale jak znam życie - to zanim bym wywalczyła receptę, żeby kupić zagranicą - teść by zmarł.
          Jak wtedy szukałam informacji - to, żeby ktoś mógł się leczyć na miejscową kasę chorych ( dowiadywałam się akurat w Holandii ), to musiałby tam pół roku mieszkać. Tyle czasu nie mieliśmy. Zresztą lek w ogóle by mojemu teściowi nie pomógł, a do tego miał przeciwwskazania do brania tego leku ( o czym lekarz wiedział ).
          Nasz NFZ i Ministerstwo Zdrowia, niezależnie od władzy nie lubi pozbywać się kasy. Jak pozwolą Tobie, to stworzą precedens i to będą chcieli inni. Więc dla pewności nikomu nie pozwolą.

          Jeżeli macie czas - to może pójść tą ścieżką? Weź chorego do siebie i tam go ubezpiecz?
          • edelstein Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 11:51
            Nie mamy czasu,nikt nie ubezpieczy osoby z rakiem.
            • arwena_11 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 11:55
              No to pozostaje walka.Tylko to też czas niestety? A ile kosztuje terapia, jakbyś chciała leczyć tę osobę u siebie jako nieubezpieczoną?
              A i dowiedz się jak to wygląda z byciem rezydentem. Jeśli się nie mylę, teściowa Rosy też długo nie była w Anglii jak leczyła się na ichniejszą kasę chorych.
              • edelstein Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 11:57
                Nie mieszkam w Anglii,u nas nie ma czegos takiego. Leczenie prywatne przerasta nasze mozliwosci finansowe
                • arwena_11 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:04
                  A ile macie czasu? Bo procedury też trwają. Jak znam życie NFZ będzie miał 30 dni na wydanie decyzji - przy odmownej, będziesz się odwoływała, oni znowu coś odpowiedzą(pewnie też będą mieli ze 30 dni ) i tak czas będzie leciał.
                  Niestety nie da się wywalczyć bez przejścia procedur.
                  • edelstein Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:07
                    Malo,pare miesiecy,przy dobrych wiatrach rok.
                    • arwena_11 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:14
                      No to zaczynaj. Może poproś o pomoc jakiegoś prawnika specjalizującego się w sprawach medycznych? Profesjonalne pismo często sprawia, że urzędnicy kilka razy zastanowią się zanim odmówią, bo wtedy muszą porządnie uzasadnić.
              • snakelilith Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:23
                Osoba z innego kraju EU może się ubezpieczyć w Niemczech w ramach krajowego obowiązkowego ubezpieczenia tylko w przypadku pracy na terenie Niemiec, ale z racji tej pracy poszukiwania, co należy odpwiednio udowodnić. Osobom bez zamiaru pracy zostaje tylko ubezpieczenie prywatne, a jak napisała edel, nikt tu raczej starszej osoby z rakiem prywatnie nie ubezpieczy. Nie ma praktycznie szans. Pokrywanie leczenia całkowicie z prywatnej kieszeni, to jedynie coś dla arabskich szejków, to są bowiem ogromne sumy, mogą dochodzić nawet do miliona euro, jeżeli terapia nie jest standardowa. Mam znajomego, który sprowadzał sobie ze Szwajcarii nowy lek, niedopuszczony jeszcze na rynek niemiecki, więc nierefundowany w Niemczech przez żadną kasę, nawet tą prywatną. Koszty leczenia wynosiły prawie 10 tys. euro miesięcznie. Znajmomy jest zamożnym człowiekiem, maiał spore oszczędności, więc płacił, miał bowiem formę raka, w którym rokowania są zwykle bardzo złe, ludzie nie przeżywają dłużej niż 3 lata i była to decyzja być, albo nie być. On żyje już 5 lat, a w międzyczasie lek został dopuszczony na rynek i ubezpieczenie na szczęście płaci.
                • arwena_11 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:38
                  Wiem, że teraz kombinuję i pewnie byłoby to nagięcie prawa, ale czy gdyby jakaś prywatna osoba zatrudniła tę osobę ( wiadomo, że fikcyjnie ), to by sprawdzili?
                  U nas by to przeszło z obywatelami UE, jeśli się nie mylę.
                  • snakelilith Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:49
                    To nie nagięcie prawa, a przestępstwo o z daleko idącymi konsekwencjami prawnymi oraz finansowymi. Nie jestem pewna, czy ktokolwiek chciałby ryzykować.
              • rosapulchra-0 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:53
                Arwena, zupełnie inny system leczenia jest w UK, a zupełnie inny w Niemczech, czy Polsce. Podawanie jako przykładu mojej teściowej jest w tej sytuacji mocno chybione.
                • arwena_11 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 13:14
                  Rosa czy ty musisz brać wszystko do siebie? Chodziło o to czy jest taka możliwość. Jak ja swego czasu szukałam info - to np w Holandii musisz mieszkać ok 6 miesięcy, aby tam zostać rezydentem. Każde państwo ma swoje przepisy, chodzi o to czy w ogóle jest to możliwe.
                  • rosapulchra-0 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 13:40
                    No to tłumaczę, że w kraju jest inne prawo i inne regulacje, więc nie ma co porównywać sytuacji mojej teściowej w UK do sytuacji bliskiej osoby do ewentualnego pobytu w Niemczech.
                    • rosapulchra-0 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 13:40
                      *w każdym kraju
                      **bliskiej osoby edel
        • mamolka1 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:23
          Był artykuł w angorze o tej klinice i terapii... Polski lekarz tam pomaga z formalnościami. Podobno można uzyskać zwrot z NFZ. Chaotycznie piszę ale może pomoże
          www.rptc.pl/rptc-centrum.html
          • edelstein Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:29
            Tak o ta klinike chodzi,niemiecki nie jest problemem,jedynie przeprawa z NFZ by pokryli koszty.
            • hugo43 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:38
              Moj brat leczyl sie w haidelbergu (nowotwor przelyku).calkowite leczenie pokryl z wlasnej kieszeni.nfz ma sie z nim rozliczyc.z tego co mowil refundacja nfz pokryje ok 25% kosztow leczenia.moze napisz na priv do mnie,ja sie zapytam,czy moglby z toba porozmawiac?
              • edelstein Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 12:43
                Dzieki,na razie dopiero konsultujemy czy ta terapia ma sensu. Ode zwei sie do ciebie jesli klinika uzna ze warto probowac.
    • hermenegilda_zenia Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 13:31
      Liczenie na to, ze NFZ wyrazi zgodę na kosztowna terapie onkologiczna za granica jest eufemistycznie mówiąc wielka naiwnością.w Polsce terapia nie jest oferowana właśnie dlatego , ze jest droga a nie dlatego ze jest niedostępna i napewno NFZ nie będzie płacił komuś za to za granica. Dlaczego w Polsce odstąpiono od np chemioterapii nowszej generacji na rzecz starych koktajli? Ano dlatego ze to kosztuje minimum 20 tys. Miesięcznie a NFZ przewiduje limit 10 tys. Miesięcznie Na leczenie osoby chorej na raka, 120 tys. Złotych rocznie i ani zeta więcej. Kasa musi sie zgadzać.
    • tol8 Re: Czy ktoras z was 08.05.17, 14:13
      Do sprowadzenia leku z De, na import docelowy chciano od nas tyle papierów, że postawiliśmy na znajomości w Ministerstwie Zdrowia. Udało się ściągnąć dla mnie lek, którego nie ma w Pl, a w De kosztuje 850€ za opakowanie.
      Chyba najlepiej szukać wtyków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka