Dodaj do ulubionych

klimatyzacja :(

31.05.17, 17:20
Zaczęły się ciepłe dni i zaczęło się włączanie klimy w pracy. I juz jestem chora. Jak zawsze kiedy zaczyna się wlaczanie tej p.... klimy.
Jak się ratować? Nie będę zabraniała używania, siedzimy w open space, w sumie kilkanaście osób... Ubierać się inaczej, w czapce siedzieć i szaliku?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:10
      Nastaw na wyższą temperaturę. nie musicie siedzieć w 19 stopniach.
      • lauren6 Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:20
        Na open space pewnie jest centralnie ustawiona na 22 stopnie.
        • asia-loi Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:31
          lauren6 napisała:

          > Na open space pewnie jest centralnie ustawiona na 22 stopnie.


          A te 22 stopnie to jest nastawione na klimatyzatorze?
          Nam panowie, którzy montowali nową klimę (w pracy), powiedzieli, że jeżeli jest ustawione na klimatyzatorze 22 stopnie, to powietrze wieje o 6-7 stopni niżej, czyli 22 minus 6-7 stopni.
          A u mnie w pracy wcześniej klimatyzacja zawsze była ustawiana 19-22 stopnie i jak wiało 6 stopni niżej, to było ze 13-15 stopni. To jak jest 13 stopni na dworze, to się chodzi w kurtkach, a nie siedzi w letnim ubraniu 8 godzin, a klima wieje w plecy lub po głowie.
          • melancho_lia Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:37
            Na takim urządzeniu na ścianie jest 22 stopnie, wieje po suficie, niestety za mną i to czuję...
            Nie mam opcji przenosin w inne miejsce bez klimy. Zacznę szalik zakładać...
            • asia-loi Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:46
              melancho_lia napisała:

              > Na takim urządzeniu na ścianie jest 22 stopnie, wieje po suficie, niestety za m
              > ną i to czuję...
              > Nie mam opcji przenosin w inne miejsce bez klimy. Zacznę szalik zakładać...


              To chyba jest taka klima, jak u mnie w pracy. Na ścianie jest to ustrojstwo do ustawiania, a na suficie taki duży kwadrat z otworami, którymi wieje. Te łopatki można regulować na trzy sposoby. Najmniej odczuwalne jest zimno - jak są ustawione do góry, najbardziej wieje jak są ustawione na wachlowanie lub do dołu.
              Ja siedziałam najdalej jak się dało od klimy, i jeszcze byłam oddzielona żaluzjami pionowymi, które zawsze rozsuwałam jak włączali klimę, a i tak byłam ciągle chora, a siedziałam w grubym swetrze i grubych skarpetkach.
              Już myślałam, że tylko ja jestem jakieś dziwadło, które nienawidzi klimy, a tu się okazuje, że takich jak ja: chorych przez klimę - jest więcej.
              • kondolyza Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 09:43
                ustalmy jeden fakt-choroby powodują wirusy i bakterie a NIE POWIETRZE!!!
                jesli ciagle chorujesz to znaczy ze to z Tobą jest cos nie tak... moze masz kandydozę, moze masz sluzowki w jakims strasznym stanie ze ledwie powiew suchszego powietrza z klimy a Ty juz wszystko lapiesz czyli lapiesz wirusy i one na Twojej sluzowce sie rozwijają...
                moze masz refluks i twoje drogi oddechowe są nocą podbijane kwasem z zolądka i dlatego chorujesz przy byle okazji.
                czasem tez bywa tak ze nie są czyszczone filtry i siec powietrzna jest zagrzybiona ale wtedy powinni chorowac wszyscy a nie Ty jedna.

                obiektywnie rzecz biorą klimatyzacja powoduje ze w upaly jest to korzystniejsze dla naszego zdrowia bo nie męczy się tak serce, lepiej oddychamy, powietrze jest suchsze a nie gorące wilgotne jak w tropikach.
                • melancho_lia Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 10:58
                  Nie choruje ciągle. Jestem chora raz w roku, dxien dwa po odpaleniu klimatyzacji w pracy.
                  Takze jak dla mnie to wina klimy.
                • kasiamat00 Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 11:04
                  > ustalmy jeden fakt-choroby powodują wirusy i bakterie a NIE POWIETRZE!!!

                  Oraz grzybki, ktore kochaja nieczyszczona klimatyzacje.

                  • asia-loi Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:11
                    kasiamat00 napisała:
                    >
                    > Oraz grzybki, ktore kochaja nieczyszczona klimatyzacje.


                    Dokładnie. U mnie w pracy klimatyzacja jest regularnie czyszczona przez firmę, która się tym zajmuje. A i tak śmierdzi takim zapachem jak "nieświeże skarpetki". Śmierdzi przed czyszczeniem, śmierdzi po czyszczeniu. Moim zdaniem klimatyzacja jest siedliskiem grzybów i bakterii.
                    Czyszczony jest ten kwadrat na suficie, a to ustrojstwo na budynku (na dworze) to nie wiem. Ale są też chyba jakieś przewody, które doprowadzają ten gaz czy co tam i to jest chyba schowane w suficie podwieszanym. Tam już nie ma żadnego czyszczenia.
                    Zresztą, jak się często było chorym od klimatyzacji, i ma się w związku z tym przewlekłe stany zapalne, to wystarczy być w pomieszczeniu z klimą chwilę i już się jest chorym.
                    Klimatyzacja przecież wysusza bardzo powietrze, a przy tym i śluzówki, z a żadnego nawilżacza powietrza nie ma.
    • asia-loi Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:18
      melancho_lia napisała:

      > Zaczęły się ciepłe dni i zaczęło się włączanie klimy w pracy. I juz jestem chora. Jak zawsze kiedy zaczyna się wlaczanie tej p.... klimy.
      > Jak się ratować? Nie będę zabraniała używania, siedzimy w open space, w sumie kilkanaście osób... Ubierać się inaczej, w czapce siedzieć i szaliku?


      Znam niestety ten ból, i dlatego jestem ogromnym przeciwnikiem klimatyzacji.
      Mam bardzo duże problemy laryngologiczne przez klimatyzację. Mam klimatyzację w pracy kilkanaście lat i szczerze jej nienawidzę.
      Właśnie tydzień temu poprosiłam szefa, aby przeniósł mnie do pomieszczenia, gdzie nie ma klimy i w końcu z wielką złością i niezadowoleniem - przeniósł mnie dzisiaj. Dużo dało mi zaświadczenie od laryngologa (poprosiłam o nie), że nie mogę przebywać w pomieszczeniu gdzie jest klima.
      Na mnie już źle działa samo powietrze z klimy, nie tylko chłód. Wczoraj to myślałam, że mi oko do środka czaszki wpadnie, tak mnie połowa twarzy bolała od klimy.
    • lauren6 Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:24
      Zmienić pracę.

      Tak, wiem, łatwo się pisze. Pracowałam w firmach z klimą, w firmach bez klimy i potwierdzam, że w tych pierwszych regularnie chorowałam na zatoki lub ucho środkowe. Zmieniłam pracę na firmę, gdzie sami sobie regulowaliśmy klimatyzację (lub jej brak): cuda, przestałam chorować latem.
      • sueellen Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 15:53
        Też mam pracę z klimą, poprzednia firma tez miała klimę i poprzednia. Ciekawe jak się szuka pracy bez klimy? Wpisuje się to w CV czy jak?
        Klimatyzacja bardzo źle na mnie działa, w samochodzie jest zawsze wyłączona. Szukam właśnie nowego auta. Dealerzy mi wymieniają zalety. Zatyka ich za kazdym razem gdy mówię " klimatyzacji nie chcę, ale przydałaby mi się wmontowana szafka na buty. Macie takie w ofercie?" tongue_out
    • turzyca Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:27
      w apaszce a la Grace Kelly? Poza praca ukladasz normalnie.
    • little_fish Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:29
      Matko, nie wyobrażam sobie życia bez klimy. Nienawidzę gorąca. Współczuję wam chorób 😕, to na pewno uciążliwe
      • asia-loi Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:35
        little_fish napisała:

        > Matko, nie wyobrażam sobie życia bez klimy. Nienawidzę gorąca. Współczuję wam chorób 😕, to na pewno uciążliwe


        A ja nienawidzę klimy, bo przez nią byłam wiele razy chora i czeka mnie operacja na zatoki (przez klimę). A angin, zapaleń krtani, nawet nie jestem w stanie policzyć.
        Mieszkam na ostatnim piętrze i mam latem (w upały) w mieszkaniu "piekarnik", ale nawet jakby zakładali za darmo, to nigdy, przenigdy jej nie założę.
        • little_fish Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:41
          Używam w samochodzie, w domu i czasem w pracy, nawet w przyczepie kempingowej mam. Kłopotów ze zdrowiem na szczęście brak.
          • asia-loi Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:49
            little_fish napisała:

            > Używam w samochodzie, w domu i czasem w pracy, nawet w przyczepie kempingowej m
            > am. Kłopotów ze zdrowiem na szczęście brak.


            Może Ty nastawiasz klimę z głową. U mnie w pracy - niestety nie.
            • little_fish Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 19:21
              Może to kwestia ustawienia, a może po prostu cech osobniczych. Zdarzało mi się mieć gości, którzy prosili o wyłączenie klimy
              • magic.marker Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 21:38
                Albo czystości urządzenia uncertain
                • little_fish Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 21:46
                  A to też możliwe, małżonek przeczulony na tym punkcie
      • hummorek Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 19:48
        Podobnie jak ja, upałów nie znoszę. Ale... od kilmy też choruję. I co tu robić?
        • little_fish Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 20:35
          To już w ogóle przerąbane. Ino się pochlastać
          • hummorek Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 22:05
            Żebyś wiedziała uncertain Ale i tak klimę błogosławię, bez niej życie podczas upałów jest straszne.
    • muchy_w_nosie Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:32
      Ja przestałam chorować odkąd rządzę pilotem od klimy. Pierwsza i najważniejsza zasada to klima działa bez wachlarza, mam ustawione nawiewniki że wieją na sufit, druga to że jest w trybie LOW. Na początku miałam fochy, ale jak ubrałam marynarkę, założyłam apaszkę i ustawiłam 18 st. to się odpier.... A teraz to się przyzwyczaiłam i lubię 22 st. chociaż wspł towarzysze czasem zmieniają na 24 albo wyłączają na chwile. I pomyśleć że to ja darłam się jeszcze 5 lat temu, że mi zimno i mam gila.
      • muchy_w_nosie Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:33
        Inni mieli focha, nie ja ... znaczy się.
        • asia-loi Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:40
          muchy_w_nosie napisał(a):

          > Inni mieli focha, nie ja ... znaczy się.


          Współczuję Twoim współpracownikom.
          Mój szef i moje koleżanki też lubią, jak im mocno wieje zimne powietrze. Ale to są okazy zdrowia, zwłaszcza jak są badania okresowe. Fakt w tym pomieszczeniu u mnie w pracy, gdzie jest klima, jest okropnie duszno i gorąco, bo jest to ostatnie piętro, i słonecznie, ale klima jest głównie dla sprzętu (komputery), bo elektronika siada w wysokiej temperaturze.
      • kitty4 Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 08:48
        A w co ubrałaś tę marynarkę ?
    • marianna1960 Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 18:57
      Najgorsi są ci wyłaczają klimatyzację bo im zimno albo wieje a reszta ma zdychać z gorąca
      • asia-loi Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 19:14
        marianna1960 napisała:

        > Najgorsi są ci wyłaczają klimatyzację bo im zimno albo wieje a reszta ma zdychać z gorąca


        Najgorsi są ci, co to włączą klimatyzację na niską temp., i wychodzą na 2-3 godziny (mój szef), a jak przyjdą to drą japę, kto to wyłączył. suspicious
        A poza tym są ludzie, którym ciągle jest gorąco.
        Mnie jak jest gorąco na dworze, to oczywiście też jest mi wtedy gorąco, a jak jest zimno, to mi zimno. Zmieni Ci się optyka, jak będzie chora od klimy.
        • lauren6 Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 08:16
          Pewnie przechodzi menopauzę i ciągle się poci. Stad to zamiłowanie do schładzania innych.
          • asia-loi Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:16
            lauren6 napisała:

            > Pewnie przechodzi menopauzę i ciągle się poci. Stad to zamiłowanie do schładzania innych.


            Akurat menopauzę przechodzę ja big_grin.
            I to przechodzę okropnie, bo nie mogę brać hormonów. sad Mam okropne uderzenia gorąca, ale one trwają 3-4 minuty, a później jest mi już normalnie, czyli jak jest zimno, to mi też jest zimno. Jedyny plus jest taki, że ponieważ mam je już więcej niż pół roku, to są coraz rzadsze, a nie co pół godziny jak jeszcze niedawno. smile
    • frey.a86 Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 19:53
      Ja też nie znoszę wyłączania klimy, pracę w nieklimatyzowanym pomieszczeniu latem wspominam jako koszmar. Fakt, że klima u nas ustawiona jest na 24 stopnie, ale ja wolę nawet te 22 niż upał. Są takie osoby, które wiecznie są chore, z byle g... W zimie wiatr powieje, już chorzy. Sezon grypowy, oczywiście muszą grypę złapać. Włączy się klimę latem, zaraz zatoki, czy inne ucho. Non stop. Mam takich znajomych, byliśmy kiedyś razem na wycieczce, pogoda się zepsuła i spadł zimny deszcz i od razu zaczął się lament, że będą chorzy od tego deszczu. Wróciliśmy, minęły 3 dni i oczywiście napisale, że się poprzeziębiali. Pozostałe 10 osób, które były na tej samej wycieczce cudem jakimś się nie pochorowali. No ale znajomi z tych, co od dziecka chodzili opatuleni w 3 warstwy swetrów, rajstop, szalików i bóg wie czego jeszcze, zareagowali panicznym wręcz lękiem jak powiedziałam, że nie obieram pieczarek, kiedy podałam im jakąś potrawę z pieczarkami (że niby zarazki, bo ich zdaniem nie da się tej skórki dokładnie wyczyścić) i za nic w świecie nie dotkną dłonią klamki w toalecie publicznej. Jak się żyje w sterylnych warunkach i od dziecka unika chłodnych temperatur, to nie dziwię się, że potem 4 razy w roku się na coś choruje.
      • melancho_lia Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 20:30
        W sezonie grypowym jestem zdrowa. Jedyne infekcje to jak zaczynają z klimą w pracy. Także pudlo.
      • mai-ra3 Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 00:06
        Nie masz racji, są ludzie którzy nie mają genu odporności na zimno. Tak czytałam, niektórzy mają ten gen, a inni nie. I Ci pierwsi nie zrozumieją tych drugich i odwrotnie. Ja też nienawidzę klimy, zimy i zimna, natomiast temperatury tak do 30 stopni znoszę bez problemu.
        • sueellen Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 16:05
          Też tak myślałam, aż się przekonałam co to znaczy być bez przerwy chorym. Od listopada łapię non stop jakies infekcje. Tydzien chora - tydzien zdrowa a i tak zdrowa na pół gwizdka. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Tylu zwolnien z powodu chorób dróg oddechowych co w tym roku nie mialam przez cale zycie. Zaliczyłam juz chyba wszystkie antybiotyki na rynku + pobyt w szpitalu, a mieszkam w kraju w ktorym antybiotykow sie nie daje i wiekszosc infekcji leczy paracetamolem... Klima powala mnie z miejsca.
    • zefirkowapola Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 20:08
      Skierować pióra klima w górę, zimno będzie się odbijać od sufitu, nie będzie dawać zimnym powietrzem bezpośrednio po Tobie, do tego włączyć opcję mieszania powietrza (taki wiatraczek na pilocie). I żakiet/sweter jest dobrym pomysłem. Ja mam w pracy poncho.
    • berdebul Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 21:06
      Dbać o częste czyszczenie, choroby od klimy często są od tego co w niej rośnie i pyli przy nawiewie.
    • klamkas Re: klimatyzacja :( 31.05.17, 21:46
      A jesteś pewna, że to od temperatury?

      Klimatyzacja ma dwa poważne minusy - wysusza powietrze i sprzyja gromadzeniu drobnoustrojów wszelakich.

      Ja też choruję od klimatyzacji, ale u mnie to efekt przesuszenia śluzówek (te są bardziej podatne na drobnoustroje, a w klimatyzowanych wnętrzach jest ich więcej), a nie za niskiej temperatury. Od kiedy dbam o odpowiednie nawilżenie powietrza, jest ok. Jak pracujesz w open space to będzie trudniej, ale jeśli pracujesz stacjonarnie (tzn. odwalasz tyłkogodziny przy biurku), może pomóc nawilżacz z niewielką wydajnością, ale ustawiony na bezpośrednio na biurku - podnosi wilgotność głównie lokalnie.
    • woman_in_love przyklej karton do klimy pod sufitem by skierować 31.05.17, 21:51
      powietrze w inną stronę, najlepiej plecy następnej osoby big_grin
    • rulsanka Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 08:13
      Dla mnie niepojęte jest to, że osoby i firmy które zimą mają w pomieszczeniach 25st., latem ustawiają klimę na 20, 22. I to naprawdę są te same osoby i te same miejsca. Założę się, że u ciebie w firmie daje się chodzić w tiszercie?
      Klima nie jest zła, pod warunkiem, że ustawia się ją na 1-2 stopnie niżej niż temperatura na dworze. No i nawiew powinien być skierowany na sufit.
      • little_fish Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 11:03
        1-2 stopnie to lekko bez sensu - jak na dworze 35 stopni to klima na 33 guzik da
        • rulsanka Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 11:23
          35 jest bardzo rzadko, ale ustawienie temperatury na 28 jak jest 30 ma sens. A powyżej 30 rzeczywiście bym ustawiała na 28.
          • little_fish Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 15:17
            No dla mnie 28 to nadal za cieplo ....
          • little_fish Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:20
            A, i zimą też mam w domu około 21 -22 stopni, w sypialni chętnie poniżej 20. W pracy też wietrzę i chlodzę, ale muszę uwzgledniać innych, więc nie poszaleję. Jestem po prostu zimnolubna 😁
    • ichi51e Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 08:36
      Ponpierwsze zrobic afere ze filtr w klimie brudny i was truja.
      • asia-loi Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:22
        ichi51e napisała:

        > Ponpierwsze zrobic afere ze filtr w klimie brudny i was truja.


        Nic nie da zrobienie afery. Przetestowałam to wielokrotnie z moim szefem. suspicious
        Usłyszałam: jak mi nie pasuje to mogę się zwolnić, drzwi otwarte. suspicious
        Jedynym efektem było, że zaraz przyszła firma to czyszczenia klimy, a z klimy dalej śmierdziało, ale mój szef miał argument, że klima była czyszczona. sad
    • suchawloszkana3 Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 09:23
      W sklepach tez szajba odbija. W pepco ostatnio myslalam, ze sutki zrobia mi dziure w tshircie uncertain
      W Posnani i King Crossie chodzilam w kurtce skórzanej (cale szczęście mialam pod wozkiem. Na zewnątrz 30 stopni.
      Dla mnie najgorsze sa te zmiany tempeeatur wlasnie.
      Dlatego czesto latem noszę apaszki.
      • melancho_lia Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 11:01
        Bo właśnie u mnie jest szaleństwo z ta klimą. Musze zainwestować w apaszkę, czapkę i sweter. A teraz zwolnienie na 10 dni...
        • asia-loi Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:25
          melancho_lia napisała:

          Musze zainwestować w apaszkę, czapkę i sweter. A teraz zwolnienie na 10 dni...


          Apaszka, sweter, skarpetki ok., ale czapka na głowie latem i to w pomieszczeniu big_grin, będzie śmiesznie, a i tak czapka nie pomoże na zatoki szczękowe/nosowe. Tu może dobra byłby burka? big_grin
          • little_fish Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:29
            Kominiarka lepsza, bardziej oswojona kulturowo 😁
            • asia-loi Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:32
              little_fish napisała:

              > Kominiarka lepsza, bardziej oswojona kulturowo 😁


              Masz rację. Kominiarka jest grubsza, może być wełniana i ochroni od razu głowę, nos i usta. big_grin
            • melancho_lia Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:34
              O, kominiarka super pomysl wink
              (inna sprawa, ze w moim profilu pracy różne dziwactwa przechodzą)
              • asia-loi Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:47
                melancho_lia napisała:

                > O, kominiarka super pomysl wink
                > (inna sprawa, ze w moim profilu pracy różne dziwactwa przechodzą)


                Tylko jak założysz kominiarkę, żeby nie wzięli Cię za jakiegoś przestępcę/włamywacza. big_grin
                • little_fish Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:51
                  To różową, róż się kojarzy pozytywnie
                  • asia-loi Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 18:03
                    little_fish napisała:

                    > To różową, róż się kojarzy pozytywnie


                    big_grin big_grin No się trochę pośmiałyśmy w tym wątku, chociaż problem klimatyzacji, nie jest wcale śmieszny. Wie to każdy, kto musi mieć z nią do czynienia przez wiele godzin dziennie i jest z tego powodu chory lub jest mu po prostu zimno.
                    Ja nawet staram się nie jeździć tramwajami w których jest klima. Na szczęście w moim mieście są jeszcze takie stare tramwaje bez klimy, ale wtedy muszę stać dłużej na przystanku, bo przepuszczam te z klimą. No i staram się unikać sklepów, pomieszczeń z klimą. Na szczęście już nie muszę pracować z klimą, przynajmniej na razie.
        • k1234561 Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:39
          Niestety w biurach,samochodach czy sklepach ludzie w większości nie umieją korzystać z klimatyzacji.Nie umieją jej odpowiednio ustawić,tylko nastawiają ile fabryka dała w dół.Nie rozumieją,że jak na dworze jest np.27 stopni to jak ustawią na klimie 21-22 to klima też schłodzi i że żaluzje ustawia się aby wiało po ludziach tylko raczej w sufit.Najgorzej jest w sklepach,tam klimy chyba mają poustawiane tylko na 18 stopni i nie ma bata aby ktoś to zmienił.U mnie w mieście króluje pod tym względem Rossman i firmowe sklepy mięsne.
    • quelquechose Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:44
      Też właśnie włożyłam kurtkę i apaszkę. Najgorzej, że ustrojstwa nie da się wyłączyć - jak jeszcze słonce świeci w nasze okna (tak trochę), to równoważy to wianie i jest znośnie, ale po południu już nie ma i marznę. Chora raczej nie jestem, ale po prostu jest mi wiecznie zimno i to bardzo nieprzyjemne. Nie chcę ciągle w swetrach chodzić. Poza tym co - mam się przebierać ze stroju 'zewnętrznego': sandały, krótki rękaw, letnia spódnica itp. w 'biurowy' - sweter, długie spodnie, kozaczki? Nie podoba mi się taka opcja.
    • claudel6 Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 17:58
      u mnie to samo. u mnie niestety są tacy, którym przy 22 st. (czyli odczuwalnych 18) za gorąco. wysłałabym ich wszystkich na biegun północny. ja muszę latem brać do pracy dodatkowe ubrania - przyjeżdżam (na rowerze) zgrzana i potem mam lodówę przez 8h.
      • asia-loi Re: klimatyzacja :( 01.06.17, 18:07
        claudel6 napisała:

        > u mnie to samo. u mnie niestety są tacy, którym przy 22 st. (czyli odczuwalnych
        > 18) za gorąco. wysłałabym ich wszystkich na biegun północny. ja muszę latem brać do pracy dodatkowe ubrania - przyjeżdżam (na rowerze) zgrzana i potem mam lodówę przez 8h.



        Mnie w pracy zawsze bardzo wkurzali ci pracownicy, którzy przychodzą do naszego pomieszczenia na kilka minut i mówią: "o jak u was fajnie, a na dworze nie da się wytrzymać".
        Owszem jest fajnie jak się z upału wejdzie na kilka minut, ale siedzieć 8 godzin, to nie jest wcale fajnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka