Dodaj do ulubionych

Strefa Żorża :)

22.07.17, 18:27
Oglądam czasem amerykańską sieczkę nt sprzedaży/kupna domów i do szewskiej pasji doprowadzają mnie wielokrotnie powtarzane testy ( zarówno przez agenta jak i kupujących ) na widok stołu bilardowego, kontuaru z barkiem , domowej sali-kina czy domku dla gości.. mianowicie " TO BĘDZIE STREFA MĘSKA " ... "Ten domek przerobię na strefę Żorża , jak sam o sobie mówił kupujący ... Żona lizuska nie lepsza .. widząc barek "o zobacz tu możesz zrobić męską jaskinię ! A on: " Tak tu będziemy palić cygara i pić drinki. Oglądają szopę, garaż a agent na to: "o tutaj możesz majsterkować , spełniać swoją pasję" , "zobacz jaki piękny pomost, możesz łowić ryby" . "Zobacz jaki fotel ! Tu na pewno wypocznę" smile " O! sauna , tu się wygrzeję" A do durnej żony jedynie .."zobacz jakie piękne fronty szafek w kuchni będziesz miała " hahah smile
No żesz k .... , co to ma znaczyć ? A gdzie "babskie jaskinie" ? Piękna pralnia ? Piękna kuchnia i zlew do zmywania garów ? Piękny dom do sprzątania ? smile Gdzie relaks ? Gdzie różowy barek i stół bilardowy w babskich kolorach ? Na głowę im padło z wchodzeniem sobie do tyłka. Nie wspomnę już o klubach tylko dla facetów z tradycjami, bez wstępu dla kobiet od 1885 roku smile Są takie dla kobiet ? Facet , samiec MUSI ODPOCZYWAĆ ... ech
Obserwuj wątek
    • suchawloszkana3 Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 18:43
      Nic nie kumasz. Za te święte chwile w jaskiniach (za gruba kase) zony moga bez poczucia winy sprawiac przyjemność sobie w inny sposob wink
      • lati7 Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 18:45
        Rozumiem. Tak po cichu z czyścicielem basenów wink
        • suchawloszkana3 Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 01:19
          Też.
    • ichi51e Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 18:52
      Mi sie wydaje ze zony tak reklamuja wink a same wiedza gdzie beda miec jamke do kraftow.
      • undoo Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 01:33
        A musza to byc krafty? A moze pani grywa w bilarda albo marzy o strzelnicy?
    • lady-z-gaga Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 19:41
      Zwykle strefa żony obejmuje cały dom. To kobieta urządza, decyduje, a potem kontroluje, co wolno przestawic, postawic czy położyc w poszczegolnych pomieszczeniach. Dlatego w dużym domu kobiety wspaniałomyślnie wydzielają mężom rewir, który ich babskiej władzy nie podlega. Nie rozumiem, co Cię w tym drażni.
      • triss_merigold6 Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 19:45
        O toto.
      • regina-phalange Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 20:07
        Tylko że dom jako strefa żony, jest strefą gospodyni i zarządcy. A pan dostał strefę relaksu, hobby, oderwania od domowej codzienności. Widocznie panie tego nie potrzebują, bo spełniają w kontrolowaniu i boją się opuścić pewnie jedyne poletko, na którym mają władzę.
        • wiosennaburza1 Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 20:34
          a to ciekawe. moja strefa obejmuje cały dom, od strefy gospodyni i rządcy do strefy relaksu ( jak mi mąż przestawił kanapę w salonie to się zezłościłam. a ogród to już całkiem pod moją jurysdykcją. nie wolno biednemu mężu wbić łopaty gdziebądź. i tak, ma swoją strefę, garaż, szopa na narzędzi i jeden pokój gdzie się nie wcinam. jakoś mnie to nie oburza. choć pozory istotnie mogą łupać po oczach: biedna żona przy łopacie w ogródku i szafie w garderobie, a rozpasany mąż w męskiej strefie się relaksuje. tylko że to tylko papierek. odwiń i spójrz do środka.
          • triss_merigold6 Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 20:38
            Mój ma teraz swoją strefę relaksu w garażu z motocyklem. big_grin
          • regina-phalange Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 20:49
            Ale ja się przecież zgadzam z tym, że jurysdykcja, że dom to strefa zony i że bez pozwolenia gospodyni nie można zbyt wiele. I nie, że pani biedna a pan rozpasany, bo także pisałam, że pani się spełnia, a pan, któremu we własnym domu nie wolno postawić kubka na innej półce, trudno posądzać o rozpasanie. Linkowałam niedawno matkę gastronomiczną, to ta sama rodzina zjawisk, dosyć powszechnych.
            • wiosennaburza1 Re: Strefa Żorża :) 22.07.17, 20:52
              a to chyba się nie zrozumiałyśmy
              • bi_scotti Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 02:41
                To najczesciej chodzi o to, ze do man's cave zona nie wchodzi, nie czepia sie o balagan, nie podlicza beer bottles po katach i ogolnie "daje facetowi zyc" gdy np. chce z kumplami ogladac hockey albo i grac w tego bilarda. Ja bym tego nie traktowala jako podzial na pani do roboty a pan do relaxu. To jest cos w rodzaju kompromisu ze strony zony, ktora uprzejmie godzi sie na to, ze np. czesc basement pozostanie poza jej kontrola. Tak dlugo jak w reszcie domu facet zachwowuje sie zgodnie o oczekiwaniami/wymaganiami zony, mozna mu podarowac tych kilka metrow kwadratowych na jego "freedom" tongue_out Nawet jak sobie w tej swojej man's cave rzuci skarpety na podloge, zona sie nie wtraci wink Ale takie akcje nie beda tolerowane poza cave big_grin Cos za cos wink Life.
                • regina-phalange Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 11:33
                  Tylko zabawne, że to ponoć dom wspólny, nie? smile Ale chłop musi mieć zgodę od zono-matki na wydzieloną swoją mini-przestrzeń, do której niepewna swojej pozycji zarządczyni nie wejdzie. Czy ktoś tutaj tak naprawdę coś osiągnął, w takiej sytuacji, czy to tylko metoda, żeby się nie pozabijać (a przynajmniej nie od razu)? suspicious Ja wiem, obydwoje się na to godzą w imię trwałości związku i jest to dosyć powszechny podział. Ale jak popatrzeć z boku, to widzi się więcej.
                  • bi_scotti Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 12:40
                    Wszystko jest kwestia interpretacji. Ty to traktujesz jako "zgode od zono-matki" a ktos inny uzna, ze to dowod uczucia faceta, ktory wie jak duza wage jego partnerka przywiazuje do tego i tamtego w caloksztalcie gniazda wiec ze swoimi "hobbies/guilty pleasures" usuwa sie do cave, bo ja np. kocha ... why not? Z drugiej strony, kochajaca kobieta tez wie co sprawia fun jej milosci zycia i chocby budzilo to w niej sprzeciw, nie protestuje, nie utrudnia, bo go np. ... kocha wink Sztuka kompromisu - nie da sie inaczej zyc smile Cheers.
                    • regina-phalange Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 15:49
                      Nie, nie wszystko. wink
                      • triss_merigold6 Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 15:56
                        Wspólny dom oznacza, że każdy ma jakiś swój kawałek przestrzeni i tyle, potrzebny dla higieny psychicznej.
                        Jest jeszcze kwestia tego na czym komu zależy. Jeśli facet ma doskonale wyrąbane na np. kolor ścian, fakturę glazury czy aranżację szafek w kuchni to nakłanianie go, żeby współdecydował jest stratą czasu.
                        • regina-phalange Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 15:57
                          Ja nie do końca o tym, ale dzięki za wykład.
                          • triss_merigold6 Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 16:00
                            To w sumie nie wiem o co Ci chodzi. Twoim zdaniem ten osobny kawałek do dyspozycji pana (wszystko jedno czy to cały pokój czy biurko czy garaż) to dowód na podległość kobiety czy na jej władzę i łaskawe przyzwolenie?
      • semihora Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 15:56
        lady-z-gaga napisała:

        > Zwykle strefa żony obejmuje cały dom. To kobieta urządza, decyduje, a potem kon
        > troluje, co wolno przestawic, postawic czy położyc w poszczegolnych pomieszczen
        > iach. Dlatego w dużym domu kobiety wspaniałomyślnie wydzielają mężom rewir, któ
        > ry ich babskiej władzy nie podlega. Nie rozumiem, co Cię w tym drażni.


        Jeżu słodki, serio? To ja chyba nie jestem kobietą.
        • triss_merigold6 Re: Strefa Żorża :) 23.07.17, 15:59
          A nie? Ja zabraniam dzieciom rozprzestrzeniać się z zabawkami na całą wolną powierzchnię, a facet ma swoje papiery, kaski i narzędzia trzymać pochowane, a nie walające się w przedpokoju. Z kolei ja nie roznoszę po całym domu np. książek czy butów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka