Dodaj do ulubionych

Teściowie - zła jestem

15.10.17, 18:33
Znowu dałam się nabrać...
Teściowie w wakacje obiecali, że będą wozić (i odwozić) dzieciaki na zajęcia sportowe (bo dzieci za mało się ruszają, dobrze by było gdyby oprócz basenu był inny sport) . Ok, super. Przed zapisem kilka razy pytaliśmy czy na pewno podtrzymyją swoją propozycję i czy na pewno 2 razy w tygodniu będzie im pasować. Tak, oczywiście, nie będzie problemu, wszystko pasuje. Ja się ucieszyłam, bo okazało się że w jeden z tych dwóch dni w tygodniu mogę zapisać się na kurs językowy, kończę zajęcia tak, że mogę podjechać po dzieci po treningu, teściowie nie muszą ich odbierać. No i dzisiaj okazało się że jednak z jednym dniem bedzie problem, bo teściowa zapisała się na swoje zajęcia, niby w tym samym miejscu co dzieci, ale pol godziny wcześniej - i nie bedzie mogła dzieciaków zawozić. Dla nas robi się problem logistyczny, mąż nie zawsze zdąży wrócić tak, żeby odwieźć dzieci - czyli pewnie ja będę musiała zrezygnować ze swojego kursu, ewentualnie dzieci będą chodzić na zajęcia raz w tygodniu. Wcześniejsze jeżdżenie z teściową odpada, bo starszy syn w międzyczasie ma jeszcze angielski i po prostu nie zdąży się wyrobić.
Zła jestem, bo to kolejna sytuacja, kiedy teściowie coś obiecują a pózniej nie dotrzymują słowa. Wiem, powinnam się nauczyć na podstawie dotychczasowych doświadczeń że tak będzie, ale ucieszyłam się że tym razem i mnie się uda zrobić coś dla siebie.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 18:38
      Klasyka gatunku, nie Ty pierwsza, nie Ty ostatnia dałaś się wkręcić, bo ktoś chciał sobie poprawić samopoczucie.
    • berdebul Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 18:54
      Poproś teściów, żeby wyjaśnili dzieciom. Nie Ty obiecywałaś.
    • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 19:36
      To są Twoje dzieci- nie teściów i wskazane byłoby żeby rodzice nakładali na siebie tyle obowiązków żeby im sprostać.
      Teściowie mogą pomóc ale nie wyręczyć czego ewidentnie oczekujesz autorko wątku.
      Twój kurs językowy jest tak samo ważny jak zajęcia teściowej.
      • verdana Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 19:41
        Autorka niczego nie oczekuje. To dziadkowie zaproponowali, ze zajmą się odwożeniem i przywożeniem. Dotrzymywanie obietnic i oczekiwanie, zę obietnice będą dotrzymane nie ma nic wspólnego z tym, czy jest się rodzicem czy dziadkiem. Od dziadków należy oczekiwać uczciwości i nie łamała obietnic w takim samym stopniu jak od wszystkich innych.
        I nie, zajęcia teściowej odbywają sie, ponieważ teściowa postanowiła nie dotrzymać obietnicy, a więc można uznać,z ę teściowa zachowała sie wyjątkowo nieelegancko.
      • cosmetic.wipes Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 19:41
        Osobo z inteligencją w dolnej granicy normy, czyżbyś nie doczytała, że inicjatywa wyszła od teściów?
        • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:04
          Żeby ocenić jak było naprawdę trzebaby zapytać teściów autorki.
          I tak, nadal uważam że darmowe zobowiązania do niczego nie zobowiązują. Teściowie pomimo szczerej chęci na początku nie muszą zmieniać swojego życia pod wygodną synową.
          Chce się wymagać- należy zapłacić. Albo zatrudnić własną mamusię- ona w każdym punkcie przewyższy teściową wink
          • agata_abbott Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:06
            No Ok, to niech teraz teściowie tłumacza dzieciom, dlaczego raz w tygodniu wożenie ich na zajecia nie wchodzi w grę.
          • volta2 Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:13
            darmowe zobowiązania do niczego nie zobowiązują

            zakładam, że chcesz błysnąć, ale tu padły konkretne kwoty
            za jeden raz w tygdoniu płaci się mniej niż za 2x
            dodatkowo autorka sama się gdzieś zapiała, może za friko może nie,

            ale niewywiązanie się z obietnicy pociąga za sobą konkretne koszty.,
            oczywiście - nie dziadkówsmile więc luzik
          • verdana Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:17
            Czyli jak cos obiecam, to do niczego mnie to nie zobowiązuje. Bardzo ciekawe spojrzenie na uczciwość.
            • szarsz Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:23
              > Czyli jak cos obiecam, to do niczego mnie to nie zobowiązuje.

              Tylko wtedy, kiedy ktoś Ci za to zapłaci...
              • verdana Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:37
                Szczególnie w rodzinie to jest bardzo dobry pomysł
                • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:51
                  Życie Ci jeszcze nie pokazało, że rodzina nie jest w tym przypadku żadnym wyjątkiem?
                  • verdana Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 21:09
                    Nie, nie pokazało mi. Absolutnie. I już nie bardzo chyba będzie czas, aby to pokazaćsmile
                    Tobie w każdym razie autentycznie współczuję - jednak większość rodzin bywa lepsza.
                    • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 21:24
                      Różnie z tym bywa.
                      Forum ematka nauczyło mnie, że to JA jestem najważniejsza i liczą się najbardziej MOJE plany. Wobec powyższego kursy synowej idą na dalszy plan. Powinna była pewne rzeczy przewidzieć. Chyba, że nie czyta ematki wink
                      • szarsz Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 06:30
                        Wręcz przeciwnie- wnioski jakie powinnaś stąd wyciągnąć są zgoła odmienne: jeśli coś obiecam,to choćby skały sraly słowa dotrzymam. Albo nie obiecuję.
                      • iwles Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 08:26
                        chyba.ze napisała:

                        > Forum ematka nauczyło mnie,

                        współczuję, że proces wychowania/kształcenia zaczął się u ciebie dopiero w momencie zetknięcia z ematką i na tym też się zakończy.
          • minor.revisions Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 14:32
            > Żeby ocenić jak było naprawdę trzebaby zapytać teściów autorki.

            To dla ułatwienia potraktuj to jako fikcyjną sytuację hipotetyczną która rozegrała się dokładnie tak, jak napisano, czyli teściowa wyszła z tą propozycją i kółka razy potwierdziła.
          • babcia.stefa Re: Teściowie - zła jestem 18.10.17, 11:05
            > Żeby ocenić jak było naprawdę trzebaby zapytać teściów autorki.

            No, hipotetycznie jest również możliwe, że cała sytuacja jej się przyśniła, albo że propozycję odwożenia dziecka złożył Lord Vader z planety Wulkan, przebrany w skórę teściowej, albo że wątkodajka próbowała wymusić wożenie na teściowej przykładając jej nóż do szyi, a co se będziemy żałować z gdybaniem.
      • triss_merigold6 Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 19:48
        W tym konkretnym wypadku teściowie sami zaproponowali i tak długo podtrzymywali obietnicę, aż autorka z mężem uwierzyli i zapisali dzieci.
      • iliri Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 19:50
        Tez uważam, ze dzieci to odpowiedzialność głównie rodziców, a dziadkowie miga służyć pomocą- jeśli mogą i chcą.Tylko, ze w tym przypadku to teściowie wyszli z inicjatywa dodatkowych zajęć i zobowiązali się wozić wnuki. Rodzice sami by się pewnie na nie nie zdecydowali. Dziadkowie podjęli zobowiązanie i powinni wziąć je pod uwagę planując własne zajęcia.
      • ginger.ale Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:05
        Chyba, chyba nie zrozumiałaś....
      • sara.korska Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 00:13
        Oczekuję wywiązania się z przyjętego na siebie zobowiązania, nic poza tym. Gdyby nie zobowiązanie dziadków, nie zapisałabym dzieci na te zajęcia.
        • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 03:59
          sara.korska napisał(a):

          > Oczekuję wywiązania się z przyjętego na siebie zobowiązania,

          W poście startowym napisałaś: "ZNOWU dałam się nabrać".
          Widać to nie było pierwszy raz- w zwjązku z czym czego oczekiwałaś? Jeżeli ktoś jest niesłowny- jego obiecanek NIE traktujemy poważnie. Pretensje możesz mieć tylko do siebie i swojej naiwności. Ile razy trzeba z Ciebie zakpić, żebyś zrozumiała?
          Zajmij się sama swoją rodziną bez oglądania się na boki. Wyjdzie Ci to tylko na dobre. Serio.
          • sara.korska Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 06:42
            Rodziną zajmuję się wystarczająco, a jezeli uważasz inaczej - Twoje zdanie mało mnie interesuje.
      • noemi29 Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 22:20
        Ale przecież SAMI zdeklarowali. Od nich wyszła inicjatywa.
    • ana119 Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 19:50
      Obiecali czy zaproponowali?
    • jeziorowa Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 19:52
      Zostań na swoim kursie. Dzieciom powiedz prawdę dlaczego będą chodzić raz a nie dwa razy w tygodniu. Niech spytają dziadków, dlaczego ci zakpili z wnuków.
      • fil.lo Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:01
        Też uważam, że Autorka nie powinna rezygnować ze swojego kursu. Jeśli już się zmobilizowałaś, zapisałaś, to nie odpuszczaj. I nie miej z tego powodu poczucia winy. Dzieci jeszcze będą miały wiele zajęć, treningów etc.
    • szarsz Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:22
      Bywa. Tak, powinnaś się nauczyć i tak, dodaj sobie ten wątek do ulubionych i przeczytaj go, jak teściowie będą Ci coś znowu obiecywać.

      Na pocieszenie: mam taką koleżankę. "zapiszmy dzieci razem, będziemy je wozić na przemian". A potem, pół godziny przed terminem "ojej, coś mi wypadło, weźmiesz dzieci dziś wyjątkowo?", regularnie, co tydzień. Dwa razy dałam się wrobić, za trzecim obserwowałam, jak wykorzystuje kogoś innego. Przemiła, sympatyczna osoba, z którą można pogadać na kazdy temat. Bardzo ją lubię. I z żelazną konsekwencją nie umawiam się absolutnie na nic.
      • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:36
        Dokładnie.
        "Umiesz liczyć- licz na siebie"
        • verdana Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:38
          Tak, tylko przy takim założeniu nie zakładaj raczej rodziny. Po co?
          • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:48
            Zakładając SWOJĄ rodzinę liczę na siebie i ojca dzieci. To NASZE dzieci, nie teściów.
            Nie ma oczekiwań- nie ma rozczarowań.
            • verdana Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 21:11
              Dlaczego na ojca? Jak nie płacisz, to przecież wszystko, co obiecuje jest nieistotne.
              Dzieci tez nie płacą, wiec rozumiem, że możesz im obiecać i nie dotrzymać.
              Oczywiście, że wasze dzieci nie są teściów Natomiast Twój mąż jest dzieckiem teściów. Najwyraźniej nie bardzo im na nim zależy.
              • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 21:19
                Ano tak jakoś, że potrzeby NASZYCH dzieci zaspokajamy w pierwszej kolejności MY- rodzice.
                Mój mąż odkąd założył swoją rodzinę przestał być dzieckiem. Mało tego- nie zachowuje się JAK dziecko nawet w stosunku do swoich rodziców smile
                • undoo Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 22:02
                  A co bedzie jak waszym rodzicom bedzie potrzebna pomoc? Albo wy wszyscy dostaniecie w tym samym czasie grypy zoladkowej, takiej, ze sie nie da z lozka ruszyc?
                  • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 22:23
                    undoo napisała:

                    > A co bedzie jak waszym rodzicom bedzie potrzebna pomoc?

                    Myślę, że to pytanie powinnaś zadać ematkom wyjechanym, emigrantkom.
                    I poczekać na odpowiedź.
                    • berber_rock Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 10:13
                      Odpowiada wyjechana: nic. Zapewnie im srodki finansowe, aby mogli sobie zorganizowac opieke.

                      jak Kuba bogu ... a to i tak wiecej niz ...
      • 21mada Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 23:33
        > obserwowałam, jak wykorzystuje kogoś innego. Przemiła, sympatyczna osoba,
        Faktycznie 'przemila'. Wprost kocham takie osoby.
        • ana119 Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 05:24
          Wypracowała pozycję miłej żeby przykryć swoje cele.
    • mae224 Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:24
      Teściowie to dwie osobne osoby, zobowiązali się oboje? Czy tylko teściowa? A co z teściem? Nie rozumiem, jedno ma kurs, a drugie?
      • chyba.ze Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:39
        A rodzice autorki nie mogą pomóc?
        Aaa pewnie są zapracowani/ daleko mieszkają/ realizują w tym czasie swoje zainteresowania etc.
      • aankaa Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 20:47
        może mają tylko 1 samochód ?
        tak, tak też bywa tongue_out
        • verdana Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 21:12
          A może nie mają ochoty? Oni niczego nie obiecywali.
    • makinetka82 Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 23:24
      O ile z zaangażowaniem broniłam prawa babci do przywożenia jej wnuka do domu , jeśli rodzice chcą darmowej opieki, tak w tym przypadku zdecydowanie jestem po stronie rodziców. To była inicjatywa dziadków, rodzice wielokrotnie upewniali się, czy na pewno dziadkowie gotowi są podjąć takie zobowiązanie, na co otrzymywali odpowiedź pozytywną. W takim układzie rodzice jak najbardziej mają prawo czuć się wystawieni do wiatru. Inaczej rzecz by się miała, gdyby pomysł z zawożeniem przez dziadków wyszedł od rodziców.
    • 21mada Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 23:29
      Dziecko ma po szkole angielski i jeszcze trening? Wspolczuje.
      Co do tesciow, no coz, ja stosuje maksyme - 'umiesz liczyc, licz na siebie' oraz 'obiecanki cacanki, a glupiemu radosc'. Smutne ale prawdziwe.
      • sara.korska Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 23:43
        Tak wyszło. Zależało nam na konkretnej szkole językowej, a zajęcia sportowe ustawiliśmy wcześniej.
        Teściowie mają jeden samochód, a dojazd z naszego miejsca zamieszkania do klubu sportowego bez samochodu jest średnio wygodny.
        Co do moich rodziców - pomagają w inny sposób, dzieciaki czasem wracają do dziadków po szkole.
        Teściowie sami zaoferowali się z tym odwożeniem i przywożeniem, to była ich inicjatywa - gdyby nie to, dzieci chodziłyby tylko na basen.
        • mae224 Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 12:15
          A teść nie może zawieźć teściowej, a potem wziąć twoich dzieci na zajęcia? Jakie to są odległości? 3 km czy 30? Jeżeli rzeczywiście obiecali, to tak po ludzku nie jest to miłe. Jak Ci to wyjaśnili?
          • sara.korska Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 19:40
            Takie jeżdżenie jest niestety bez sensu, czasowo jest to ok 15-20 minut samochodem w jedną stronę. Teściowie mieszkają 5 minut samochodem od nas, więc musieliby jechać, teść zostawialby teściową, wracał po dzieci i znowu jechał w to samo miejsce.
    • koronka2012 Re: Teściowie - zła jestem 15.10.17, 23:43
      No cóż - wygarnęłabym teściom co o tym sądzę, z wypunktowaniem ile kosztował twój kurs językowy, z którego musisz zrezygnować bo oni się wypięli. I że następnym razem z góry dziękujesz za taką "pomoc".
    • iwoniaw Też bym była zła. 16.10.17, 14:19
      Ale źle robisz, rezygnując ze swojego kursu. W takiej sytuacji oświadczyłabym dzieciom, że niestety, babcia mnie okłamała oferując podwożenie ich i namawiając na zapisanie na te zajęcia, w zw. z czym niestety nie będą na nie chodzić, bo ja nie jestem w stanie ich wozić - mam wtedy kurs, specjalnie ustawiony w tym czasie, gdyż sądziłam, że mam do czynienia z osoba poważną.
      A następnym razem podziękowałabym za ofertę, nie omieszkując wspomnieć, jak na takowych do tej pory wychodziłam.
    • miedzymorze Re: Teściowie - zła jestem 16.10.17, 21:40
      Powiedz teściowej że jest nieodpowiedzialna, dzieci przepisz na 1 raz w tygodniu, ze swojego kursu nie rezygnuj.
      Jeśli to nie pierwszy raz, to przy każdej kolejnej akcji 'a może cośtam' odpowiadaj 'dzięki, zawiodłam się na was już wystarczająco dużo razy żeby wiedzieć że nie jesteście słowni'.
      pozdr,
      mi
    • lot.ti Re: Teściowie - zła jestem 17.10.17, 09:51
      Ludzie różne rzeczy proponują/obiecują, wówczas należy samemu rozważyć propozycję i w niektórych przypadkach uprzejmie dziękując odmówić. Tak też było i w tym przypadku. Zawożenie dzieci na zajęcia to obowiązek rodziców, nie dziadków. Dziadkowie mogą co najwyżej raz na ruski rok popilnować młodych w sobotni wieczór gdy rodzice idą na imprezę, a i tego nie muszą, w ogóle nic nie muszą. Poza tym, skoro mowa o rodzicach męża autorki to on powinien sprawę rozwiązać.
      • iwoniaw Re: Teściowie - zła jestem 17.10.17, 09:59
        Zawożenie dzieci na zajęcia to obowiązek rodziców

        I ci rodzice nie mają prawa korzystać z uprzejmości innych dorosłych i teoretycznie zdrowych na umyśle osób, które to proponują, gdyż? Autorka wątku nie prosiła o taką przysługę. Przyjęła propozycję, jak się okazuje, złożoną przez osobę nie mającą skrupułów, by robić z gęby cholewę - ale to nie wina autorki. Wśród normalnych ludzi planowanie sobie rozkładu dnia, czy czegokolwiek innego, na podstawie ustaleń poczynionych z innymi osobami, jest powszechne i wręcz nie za bardzo istnieją w ogóle inne opcje.

        Dziadkowie mogą co najwyżej raz na ruski rok popilnować młodych w sobotni wiecz
        > ór gdy rodzice idą na imprezę, a i tego nie muszą, w ogóle nic nie muszą


        Oczywiście, że nie muszą, oczekiwałabym jednak, że jeśli się na to umówią, to nie oświadczą mi pięć minut przed planowanym wyjściem na imprezę, że właśnie się rozmyślili. Ty nie oczekiwałabyś?
      • agata_abbott Re: Teściowie - zła jestem 17.10.17, 10:37
        > Zawożenie dzieci na zajęcia to obowiązek rodziców, nie dziadków.

        No, niby tak. Ale dziadkowie zaproponowali, propozycję wielokrotnie powielali i ostatecznie podjęli się zobowiązania. A więc to nieistotne, że nie są rodzicami - powinni zobowiązanie wypełnić.

        Jeśli ja np. zapiszę się na zajęcia, które zaczynają się codziennie o godzinie 16, poustawiam sobie wszystko pod tą godzinę, a po dwóch tygodniach zajęć prowadzący uzna, że nie, zajęcia jednak będą się zaczynały o 15 - to czy mam prawo być zła? I kto powinien ponieść koszty, jeśli ja dalej na te zajęcia nie mogę chodzić?
        • ana119 Re: Teściowie - zła jestem 17.10.17, 23:02
          Stawiam dolara ze to rodzice zaczęli rozmowę ze trzeba dzieci BARDZIEJ usportowic. Dziadkowie potakneli nie mając wizji ze to kanał wozic dwa razy w tyg. i czekać na koniec. Wiec byłabym ostrożna ze to wina dziadków bo tyle samo zawinili co rodzice.

          Co to za czasy ze trzeba nieustannie usprawniac swoje pociechy jakby były niewystarczająco akuratne
          • milamala Re: Teściowie - zła jestem 17.10.17, 23:17
            ana119 napisała:

            > Stawiam dolara ze to rodzice zaczęli rozmowę ze trzeba dzieci BARDZIEJ usportow
            > ic. Dziadkowie potakneli nie mając wizji ze to kanał wozic dwa razy w tyg. i cz
            > ekać na koniec. Wiec byłabym ostrożna ze to wina dziadków bo tyle samo zawinili
            > co rodzice.

            A czy dziadkowie nie powinni jasno i wyraznie odmowic. Co to dziadkowie to niedojrale dzieci i nie wiedza jak odmowic"?

            > Co to za czasy ze trzeba nieustannie usprawniac swoje pociechy jakby były niewy
            > starczająco akuratne

            To ,ze sie usprawiedliwia swoje pociechy to pol biedy, ale kiedy zaczyna sie usprawiedliwiac dziadkow jakby mieli z 8 lat za ich glupie zachowanie to dopiero jest problem.
          • makinetka82 Re: Teściowie - zła jestem 18.10.17, 00:30
            pytanie mam, ana119 ... na jakiej podstawie , z jakich słów autorki tekstu wysnuwasz swoje przypuszczenia ?
          • sara.korska Re: Teściowie - zła jestem 18.10.17, 09:39
            Nie zakładaj się, bo łatwo przegrasz. My nie widzieliśmy konieczności usportowienia dzieci, uważaliśmy że te aktywności które były w zeszłym roku były wystarczające (basen, wf w szkole, narty, rower). Inaczej natomiast uważali moi teściowie, którzy w wakacje zaoferowali, że w tym roku szkolnym będą odwozić dzieci na wybrane zajęcia sportowe. Fajnie, skoro chcą i mogą - proszę bardzo, nie widzę problemu. Przed zapisem pytaliśmy czy dwa razy w tygodniu to nie kłopot - no nie, spokojnie, będziemy wozić, chłopcy rosną, sport się przyda. Skoro tak - zapisaliśmy (rezygnując przy tym z basenu, który mamy w zasadzie pod domem). W stosunku do zeszłego roku - jest jedna godzina zajęć więcej.
            W związku z tym - wskaż gdzie zawiniłam? W którym miejscu?
            • ana119 Re: Teściowie - zła jestem 20.10.17, 07:39
              A masz problem?
      • milamala Re: Teściowie - zła jestem 17.10.17, 23:14
        lot.ti napisała:

        > Ludzie różne rzeczy proponują/obiecują, wówczas należy samemu rozważyć propozyc
        > ję i w niektórych przypadkach uprzejmie dziękując odmówić. Tak też było i w tym
        > przypadku. Zawożenie dzieci na zajęcia to obowiązek rodziców, nie dziadków.

        Przeciez autorka nie mowi, ze to obowiazek dziadkow. Dziadkowie sami wyrazili taka ochote a potem sie z tego wycofali. To wielka roznica.
    • milamala Re: Teściowie - zła jestem 17.10.17, 23:12
      Rozumie cie doskonale. Wspolczuje, mam to samo. Ja juz sie nauczylam, po prostu odrazu szukamy innych opcji. Nie liczymy na tesciow. Nauczysz sie i ty. Moze jakas osoba z sasiedztwa, ze znajomych za drobna oplata pomoze.
      • ana119 Re: Teściowie - zła jestem 20.10.17, 07:41
        My umówiliśmy się ze studentka. Obie strony były zadowolone

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka