24.12.17, 15:51
Pojechałam na ostatnie przedświąteczne zakupy (piekarnia i cukiernia), zaparkowałam na niezbyt zatłoczonym „dzikim” parkingu, stosunkowo szybko kupiłam co chciałam, wracam szczęśliwa na parking, a tam..... ktoś mi zniszczył auto😱😢. Przedni zderzak „wisiał na włosku”😢. Stoję załamana, zastanawiam się czy mocować go jakoś (jak???😳😳) czy urwać do końca, bo tak nie dojadę tylko go połamię. Nagle obok mnie zatrzymuje się auto, wysiada czterech żuli-byczków, pytają co się dzieje. Odpowiadam. Proszą o otwarcie maski silnika, biorą narzędzia ze swojego auta, klękają w błocie i po kilkudziesięciu minutach mam fachowo zamontowany zderzak😀😍😀. Pieniędzy nie chcą, proszą aby ciepło pomyśleć o nich przy wigili😀. Anioły😜😀😜 ??? Jak myślicie?😀😜
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Zderzak 24.12.17, 16:11
      Może smile
      • verdana Re: Zderzak 24.12.17, 16:23
        Wigilijny cud!
        • butch_cassidy Re: Zderzak 24.12.17, 19:47
          Tak. Pięknie smile
    • mid.week Re: Zderzak 24.12.17, 19:57
      Ale fajna historia big_grin
    • anika772 Re: Zderzak 24.12.17, 20:08
      Magia świątsmile
    • kota_marcowa Re: Zderzak 24.12.17, 20:10
      Nie wiem czy cud, mi żule byczki w dresach zawsze pomagały wnieść wózek po schodach, czy krawężnikach albo ustępowały miejsca w autobusie jak byłam w ciąży w przeciwieństwie do kobiet , czy "byznesmenów" albo studentów. Już kiedyś o tym pisałam, to mnie zakrzyczały ze bronie żuli i drecholów.
      • bywalec.hoteli Re: Zderzak 25.12.17, 00:41
        Bo wartość człowieka niekoniecznie po jego wyglądzie poznać.
      • mozambique Re: Zderzak 27.12.17, 11:24
        bo to akurat słuszne - jllsi ktos ma nosic twoje cieżary to raczej obce byczki niz obce kobiety , prawda ?
      • mondovi Re: Zderzak 27.12.17, 16:43
        Mieszkałam kiedyś w wieżowcu na os. Kosmonautów w Poznaniu, jakich miałam przemiłych dresiarzy-blokersów za sąsiadów. Gdy winda się zepsuła wnieśli mi wózek i zakupy na ósme piętro, otwierali, przytrzymywali drzwi - zawsze. Nawet dali życiową poradę, bo wtedy świeżą matką byłam, że o wiele łatwiej wózek wciągać po podjeździe, niż pchać.
    • bywalec.hoteli Re: Zderzak 25.12.17, 00:42
      Anioły w dresie tez możliwe smile
    • aj.riszka Re: Zderzak 25.12.17, 00:51
      Zwyczajni - niezwyczajni smile
      • bywalec.hoteli Re: Zderzak 26.12.17, 11:39
        smile
    • hamerykanka Re: Zderzak 27.12.17, 16:34
      To ja mialam sytuacje odwrotna.
      Zaparkowalam przed supermarketem, zrobilam zakupy, wyjezdzam z bardzo zatloczonego parkingu na tysiac samochodow, wolniutko po centymetrze, bo ludzie wala z wozkami i dzieciakami nie patrzac wokol, i kiedy juz wycofalam do pozycji, zeby ruszyc do przodu, uslyszalam huk i brzek. Wysiadam, a tam jakis 50 latek wlasnie zdecydowal sie wycofac swojego pickupa nie patrzac do tylu. No coz, na Rosomaku mam pancerne zderzaki, moj zderzak mial trzycentymetrowa ryske , jego caly rog zmiazdzony.
      Popatrzylismy na straty, facet blagalnym tonem powiedzial, ze przy okazji swiat moze nie bedziemy nic robic i rozjedziemy sie do domow. Zgodzilam sie, pozyczylismy sobie wesolych swiat i pojechalismy.
      A w garazu spryskalam ryske lakierem w spreju i nic nie widac.
      Facet ma zderzak raczej do wymiany.
      • capa_negra Re: Zderzak 27.12.17, 17:03
        Dalej masz Tundre czy to iny model??
        • hamerykanka Re: Zderzak 29.12.17, 20:29
          Jak najbardziej. Tylko te zderzaki byly robione na zamowienie z polcalowej stali.
          Dzieki czemu udalo mi sie bezbolesnie dla mojego samochodu skasowac SUVa-cofalam na bardzo malym i bardzo zajetym parkingu po wizycie u lekarza. Panowie budowlancy genialnie zamkneli przejazd do przodu, postawili przez wglebieniem w asfalcie , tuz przed tym jak mialam je przejechac, spupki i oddalili sie na pare metrrow, musialam wiec cofnac praktycznie przy zerowej widocznosci , 90 stopniowy rog, miedzy innymi cofajacymi samochodami. No i stalo sie. Czujnik w zderzaku nie wylapal, ze ze mna zaparkowany skosem jest inny samochod, pani w samochodzi choc wycofywalam po centymetrze nie zareagowala ani trabieniem ani cofnieciem, wiec wladowalam sie w nia. Zderzak plastikowy jej suVa poszedl w drobiazgi, bo hak rozerwal go na dwie polowki. Pania bardzo grzecznie przepraszalam, bo na poczatku zaczela od wrzaskow ze powinnam patrzec co robie (samochod wysoki, zabudowany tyl bardzo ogranicza widocznosc, ale skonczylos ie ze uscisnelysmy sobie rece. Wzielam cala wine na siebie, przepraszalam za klopot z wynajmowaniem samochodu do odholowania, zastepczego wozu itp.
          Do tej pory kosztuje mnie to 20$ ekstra miesiecznie przy moim ubezpieczeniu sad

          Ale zderzaki przydaja sie wszechstronniesmile
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/D2oj6P5PKyf5sehENB.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka