Dodaj do ulubionych

Przedszkole panstwowe...

14.05.18, 17:11

Taka sytuacja (z zycia ale nie mojego, z radia) rodzice narzekaja ze zeby dojechac pod drzwi panstwowego przedszkola (a nie parkowac na zakazie bo inna opcja jest zakaz)musieli kupic piloty na parking osiedlowy niby 60 zloty nie majatek ale zawsze. No i narzekaja na ta sytuacje i ze pnastwowe przedszkole a podstaw nie zapewnia. Slusznie czy in odbilo? Macie w przedszkolu wojny o podjazd/rodzicow parkujacych na zakazie/poranne blokady bo ktos tylko na chwile wyskoczyl...?
Obserwuj wątek
    • pani-noc Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 17:25
      Można kupić pilota, a potem gdy dziecko skończy przedszkole mozna odsprzedać na Allegro. Może jakiemuś złodziejowi się przyda i odzyska się część zainwestowanych pieniędzy.

      Fajne zabezpieczenie osiedla, gdy piloty kupują zupełnie obce osoby spoza wspólnoty/spółdzielni.

      Odnośnie tematu: absurd.
    • black_magic_women Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 17:38
      Mamy, tym bardziej, że na styk z przedszkolem od roku jest budowa. Koniec końców wózkowicze tacy jak ja albo stoją i czekają, aż ktoś łaskawie odblokuje przejście, albo biorę młodszą pod pachę, straszak idzie sam i ciągnę jeszcze wózek. Oczywiście miejsce parkingowe jest, tyle, że kilkadziesiąt metrów dalej.
      • ichi51e Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 17:50
        No wlasnie zaskakujace troche jest to ze te osoby ktore odwoza musza pod drzwi (albo najblizej jak sie da) inazej sie udusza.
        • andaba Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 17:54
          No pod drzwi może niekoniecznie, ale lecieć 500 metrów, bo bliżej nie bylo miejsca to trochę niefajnie, zwłaszcza jak ktoś do pracy musi zdążyć.
          • iwoniaw Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 18:07
            No ale tu mają opcję pilota, który wychodzi po 2 zł na miesiąc, więc rozkręcanie afery jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Jest jak jest - w mieście zwyczajnie nie ma tylu miejsc parkingowych, co aut i oburzanie się na to jest niepoważne, zwłaszcza w sytuacji istnienia dogodnego i taniego, choć nie całkiem darmowego, parkingu.
            • andaba Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 18:10
              No to nie uważam, że ci mają źle, ale rozumiem, że jest to realny problem i to z gatunku tych nie do rozwiązania.
          • ichi51e Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 18:27
            Ale dlaczego nie mozna przejsc tych 500m? Mowa o 500m a nie o 5km
          • dziennik-niecodziennik Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 20:29
            Ile Ci zajmie przejscie 500m?...
            • ichi51e Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 21:05
              1.7km codziennie zajmuje nam jakies 15-30 min zaleznie od pogody i nastroju. Czasem mamy rower/wrotki/hulajnoge...
        • memphis90 Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 17:55
          No ale piszesz, że nie da się inaczej, bo jest zakaz... Byłam raz na takim nowym osiedlu, gdzie były wyłącznie miejsca dla niepełnosprawnych oraz miejsca dla mieszkańców i poza zakazem nie było gdzie stanąć. Obok podobne pogrodzone osiedla, więc opcji "zaparkuję choćby 500m dalej" nie było.
          • andaba Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 18:46
            Jak jest ładna pogoda, masz jedno dziecko i wracasz po odstawieniu potomka do domu, to oczywiście można.
            Ale jeżeli musisz wlec dzieciaka w deszczu, albo kilkoro dzieciaków, albo się spieszysz, bo o 7 musisz być w pracy, a dziecko protestuje, bo niewyspane, to już nie jest chyba takie proste.
    • andaba Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 17:43
      W czasach, gdy coraz więcej dzieci jest przywożonych do szkoły/przedszkola autami taki brak parkingu jest bardzo kłopotliwy.
      Nigdy autem (no dobra, parę razy, jak lało, ale to wyskakiwały przy krawężniku) dzieci nie woziłam, ale wiem że dla zmotoryzowanych matek to problem. A niektóre, te, jadące prosto z pracy/do pracy nie mają innego wyjścia jak dziecko podwieźć.

      W szkole gdzie chodziły moje dzieci parking jest maleńki, wystarczał pewnie 20 lat temu, teraz nie ma mowy. Rodzice wjeżdżają na osiedle obok (to do przeżycia) stają przed garażami (jest nadzieja że akurat nikt nie będzie wyjeżdżał), wjeżdżają w pole (latem ok, w innych porach roku można się utopić), stają na drodze (niebezpieczne i mandat można zarobić).
      • pani-noc Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 17:54
        Przy naborze do przedszkola nie obowiązuje rejonizacja, więc jak najbardziej dzieci są wożone z różnych miejsc dzielnicy. Budowanie przedszkola bez dostępnego parkingu to głupota i proszenie się o zastawianie wjazdu do osiedla przez parkujących rodziców.
        • andaba Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 18:03
          Większość przedszkoli została zbudowana 40-60 lat temu, albo jeszcze dawniej.
          Powstawały w środku osiedli, każde osiedle miało swoje przedszkole, nikt dzieciaków nie woził, no chyba że wózkiem.
          Teraz nadal są w środku osiedla, gdzie niby mają te parkingi zrobić?

          Moje dzieci kiedyś chodziły do przedszkola świeżo wybudowanego i tez nie było chyba parkingu, ale na ulicy przed przedszkolem było można stanąć (chyba, bo nigdy nie zawoziłam dziecka, no i było to 20 lat temu, więc wożących rodziców i aut w ogóle mniej).
    • kosmos_pierzasty Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 17:59
      U nas rodzice zmienili oznakowanie , to znaczy skutecznie wnioskowali o to, żeby nie był całkowity zakaz, ale żeby można było stanąć na kwadrans. Placówka niepubliczna.
    • iwoniaw Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 18:03
      No i narzekaja na ta sytuacje i ze pnastwowe przedszkole a podstaw
      > nie zapewnia.


      Nie uważam, żeby gwarancja możliwości parkowania pod drzwiami osobie nie będącej inwalidą była "podstawą" gdziekolwiek w mieście. No trudno, czasem trzeba zaparkować kawałek dalej i te parę metrów przejść. Dziwię się, że wspólnota/spółdzielnia sprzedaje piloty na swój parking osobom z zewnątrz (no chyba że takie nadmetraże mają, ale to dziwne, skoro miasto wokół pozastawiane albo zakazy). Sądzę, że 60 zł w takich okolicznościach za kilka lat możliwości podjeżdżania tuż pod przedszkole to żadna cena (zwłaszcza w dobie "przedszkola za złotówkę" i opłacanych przez państwo 5h podstawy dziennie) - przez 3 lata po 10 miesięcy w roku to wychodzi 2 zł za miesiąc (jeśli dziecko chodzi przez 4 lata i w wakacje też, to jeszcze taniej), o co więc całe oburzenie?

      Jak patrzę na niektórych rodziców odwożących dzieci do przedszkola/szkoły, to najchętniej by na schodach do szatni zaparkowali, nie zwracając uwagi na nikogo, w tym poruszające się chodnikiem (!) inne dzieci. A parking jest tuż obok, spory - no ale to przez ulicę by trzeba było przejść, to dla jaśniepaństwa za dużo, lepiej rozjeżdżać trawnik, chodnik i pieszych uncertain
    • heca7 Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 18:22
      Przy przedszkolu moich dzieci (już wyrosły) nie ma i nie było nigdy ANI JEDNEGO MIEJSCA PARKINGOWEGO. Przedszkole stoi na rogu. Z trzech stron otaczają go ulice. Jedna asfaltowa, po której jeżdżą autobusy w obie strony i akurat pod samym przedszkolem jest przystanek- tam nie ma opcji żeby się choć na sekundę zatrzymać- jest zakaz. Druga szersza z kostki ale tam jest chodnik wzdłuż płotu i szpaler drzew- nie ma opcji żeby jakiś idiota je wyciął i zrobił parking- zresztą zyskałby jakieś 6-7 miejsc. A trzecia to uliczka jednokierunkowa gdzie można zaparkować też ze 6 samochodów, wąska. Dookoła domy. Uważam więc , że ci ludzie przesadzają- oni przynajmniej mają jakieś wyjście. U mnie nie było. Ja miałam szczęście bo mieszkam 200m od przedszkola więc samochód dopadał ale ci z sąsiedniego osiedla gdzie nie ma państwowego (ani żadnego) przedszkola mieli ciężko. 60 zł za możliwość bezpiecznego postawienia samochodu to naprawdę niewiele.
    • czarny_dol Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 18:52
      Hehehe oczywiście, że tak. Szkoła + przedszkole mają duży wspólny nowy parking. Dużo miejsc, ogrodzony, więc nikt inny nie używa. Miejsca szerokie, przejazd szeroki - dwa auta się wyminą. Parking jest tuż obok szkoły. No właśnie.
      OBOK.
      Trzeba przejść spacerkiem jakieś 100-150 metrów do wejścia szkoły (bo wejście akurat z drugiej strony budynku pechowo). Efekt?
      Notorycznie zastawiona droga pożarowa prowadząca bezpośrednio na teren szkoły. Samochody zaparkowane centralnie na wjeździe, na całej szerokości bramy. Jak dzieciaki wybierają się na wycieczkę to od rana przy wjeździe czuwa pan konserwator i przegania rodziców, żeby autokar mógł wjechać na teren szkoły i bezpiecznie dzieciaki zabrać spod drzwi.
      Nie umiem tego wyjaśnić. Bo rozumiem jak parkingu nie ma wcale, albo za mały, albo za daleko. Cokolwiek. A tutaj - pełne udogodnienie dla zmotoryzowanych rodziców, ale i tak kurna dla kogoś będzie za daleko.
    • alicia033 Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 19:23
      debile.
      Polskie przedszkole moich dzieci mieściło się w środku starego osiedla, dojazd samochodowy prowadził na tyły przedszkola (dla zaopatrzenia kuchennego oraz mpo), do wejścia oficjalnego natomiast trzeba było i tak 150 metrów wzdłuż płotu, obejść.
      W aktualnym przedszkolu, w tzw. zachodnim kalifaciesmile droga od możliwości zaparkowania samochodu do drzwi wejściowych jest jeszcze dłuższa.
    • dziennik-niecodziennik Re: Przedszkole panstwowe... 14.05.18, 20:13
      U nas po jednej stronie ulicy jest kilka miejsc parkingowych, po drugiej parking na jakies szesc samochodow, a poza tym nic.
      Jakos wszyscy daja rade.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka