Kilka miesięcy temu radziłam sie was o okulary dla mojego prawie ślepego na jedno oko pięciolatka. Z okularami nie było problemów, nosi, lubi i mu nie przeszkadzają. Niestety po kontrolnej wizycie okazało się, że nic nie dały. Jak nie widział tak nie widzi, nawet w okularach.(po prostu mózg wyłączył to oko). Z tego wynika, że muszę mu to zdrowe oko zaklejać(na razie przynajmniej na dwie godziny dziennie). Problem jest taki, że on wtedy praktycznie nic nie widzi. Czym go zająć? Wczoraj uparł sie żeby pójść na plac zabaw i czułam sie jak matka dwulatka, którego z oczu nie można spuścić. Gdzieś czytałam, że gry komputerowe mogą w takim przypadku pomóc ale on na teraz nie jest w stanie grać bo nic nie widzi

. Nie mam pojęcia co on moze robić w tym czasie... Dzisiaj miał naklejkę przez niecałe półgodziny, coś zjadł, przebrał sie poszedł spać

...