Czy ktoś podjął kiedyś decyzję o uśpieniu zwierzaka?
To takie smutne i takie trudne ...
Niby tylko szczur. Dla nas to jednak więcej juz prawie od 3 lat. Zimą/ wczesną wiosną miała zabieg usunięcia guzów i po zdjęciu kołnierza odzyła i była jak nowa

Niestety od jakiegoś czasu coraz gorzej.
Miał w strupki i poszliśmy do weta
Nie znaleźli lokatorów na sierści, taki urok po prostu.
Ale dr zwróciła uwagę że gorzej się rusza i dala jakies leki pod katem guza przysadki
Niestety wcale lepiej nie jest a nawet gorzej
I mi tak smutno że nie wiem...
Ledwo już chodzi
Je jak jej dam z ręki miękkie
Ehhh do dupy ta starość
Musiałam się wyżalić...