slonko1335 Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 20:59 Wstaję 5,30. Biorę szybki prysznic, nie maluje się- tylko krem i podkład, ubieram się. Wychodzę z psem, po spacerze z psem zachodzę do sklepiku i kupuję świeże pieczywo. Przygotowuję sobie śniadanie które zjadam w pracy, dzieciom 2 śniadanie do szkoły. Wychodzę 6,40-6,45. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 00:06 2h. Obudzić się, zrobić zombie do ekspresu (uruchomić, podstawić kubek, włączyć robienie, pójść na zombie-siku), z kawą usiąść przed komputerem, wypić kawę, czasem wypić drugą kawę, załatwić kwestię lodziarni - godzina. Umyć się 7-10 min. Wrócić mokra przed kompa, podsuszyć włosy, przeczytać maile - 30 min. Spojrzeć na zegarek, przyspieszyć ruchy, ubrać, dosuszyć włosy, zaklajstrować twarz w razie potrzeby - 20 min. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 06:07 Możesz wyjaśnić kwestię lodziarni? Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 10:08 To tak ad wątku o kupie w lodziarni Bardziej mi się to podoba niż dwójka czy inne defekacje Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 21:03 Od wstania do wyjscia czasem 15 minut, bez mycia włosow ,bez makijażu, prysznic 5 minut ubranie 2-3 minuty. Umycie zębów ,zebranie co trzeba. A ty zębów nie myjesz? Bleee Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 21:21 Potrzebuję ok. 1,5 godziny na spokojny rozruch i załatwienie higieny i logistyki śniadaniowej. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 21:22 Ponad godzinę. Ja mam bardzo powolny rozruch. Najpierw dzwoni 5 budzików ( od 6 do 7.15 co 15 minut, bo zwykle na pierwsze trzy nie reaguje tzn słyszę je, wyłączam ale nijak nie mogę zrozumieć po co dzwonią, często wkomponowuje je sobie w sen 😁, ten o 7 już kapuje ale nadal nie wstaje bo wiem że mam jeszcze 15 minut ) . W końcu wstaje między 7.15, a 7.30. Jestem nieprzytomna, potykam się o własne nogi, a potem dobre 15 minut siedzę nad kawa dochodząc do siebie. Potem prysznic plus suszenie włosów - min 20 minut, do pół godziny. Wtedy orientuje się, że jest ósma ! Ratunku ! Budze synka, ubieram go przez sen. Zajmuje nam to 10-15 minut. Ubieram się, wybierając ciuchy wymagające minimalnego prasowania lub wcale. W tym czasie synek myje zęby i robi siku. Wychodzimy 8.15-8.30. 8.30-9.00 jesteśmy w przedszkolu. 10 minut później jestem w pracy. Zziajana, głodna i nieumalowana. Przemykam się szybko do swojego pokoju, zamykam na klucz i udaje że mnie nie ma, maluje się, jem śniadanie i już o 10 jestem gotowa do pracy 😁. Nie wiem jak ogarniemy szkole odwrzesnia. Wszystkie lekcje od 08.00. Będziemy musieli wychodzić o 7.20 !!! A jeszcze śniadanie dziecko musi przed wyjściem zjeść.a synek tak chętny do wstawania i rześki z rana jak i mamusia 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
segregatorwpaski Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 21:32 Mieszkasz w jakimś pudełku czy coś? Minutę to ja wracam z łazienki do garderoby A Ty w tym czasie jeszcze obierzesz ziemniaki na popołudnie, by potem przygotować trzydaniowy obiad w 6,4 minuty Z Twojego opisu wynika, że u Ciebie to tak wygląda: budzisz się, z sufitu ten dwuminutowy prysznic Ci leci, potem sięgasz po suszarkę i lokówkę z którą najwyraźniej śpisz, odgarniasz kołdrę wygrzebując te gadżety do "delikatnego muśnięcia" podkładem, różem, cieniem, tuszem, szminką (oczami wyobraźni widzę tak to wszystko już masz na szafce nocnej poodkręcane, przelatujesz po tym zestawie twarzą i ta da! jak Kim K. , no tak, tyle że 'delikatnie'). No i hit - kilka sekund na ubranie - wskakujesz w gotowy zestaw ułożony pewnie na podłodze wieczorem - w 0,8 min Tylko - po co? Jak po przebudzeniu nie przeciągniesz się leniwie (0,48 min), nie wstaniesz patrząc przez okno, rozciągając się i mówiąc sobie jak pięknie dziś za oknem, jak ładnie słoneczko wstaje ( 1,15 min) nie pogłaszczesz psa (0,37 min), nie pomiziasz kota (0,45 min), nie cmokniesz kochanego męża w czółko (0,14 min), nie podejdziesz do dziecka, czule przykrywając go kołdrą bo znów się rozkopało (1,27 min) tylko zapie....lasz na czas to potem najwyraźniej musisz odreagować popełniając taki wątek jak ten Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 22:46 nie pogłaszczesz psa (0,37 min), nie pomiziasz kota (0,45 min), nie cmokniesz kochanego męża w czółko (0,14 min), nie podejdziesz do dziecka, czule przykrywając go kołdrą bo znów się rozkopało (1,27 min) Wynika z tego, że w hierarchii ważności jest dziecko, za nim kot, potem pies, a na końcu mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
segregatorwpaski Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 23:13 Wynika z tego, że w hierarchii ważności jest dziecko, za nim kot, potem pies, a na końcu mąż. smile Nie do końca, pies i kot jakoś tak zawsze z rana znajdują się najbliżej, kot zaraz koło głowy, a pies w nogach - my z tych brudasów co śpią ze zwierzętami, te dwie miłości nasze oddzielają mnie od męża, on jest 'dopiero' na swojej stronie łóżka - mam chory związek - nie budzimy się w objęciach A dziecię ostatnie - bo dopiero po drodze do łazienki mijam jego sypialnię, to wpadnę, a co, niech też ma Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 23:18 segregatorwpaski napisała: > Wynika z tego, że w hierarchii ważności jest dziecko, za nim kot, potem pies, a > na końcu mąż. smile > > Nie do końca, pies i kot jakoś tak zawsze z rana znajdują się najbliżej Ojej, no żartowałam przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 01:23 segregatorwpaski napisała: " - mam chory związek - nie budzimy się w objęciach ha ha ha , tak podejrzewalam, wasz zwiazek umiera! Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 21:36 godzinę i 10 minut: pół godziny robię i jem śniadanie a drugie pół godziny myje zeby, zakładam ubrania, przekonuje dzieci, z trzeba wychodzić , sprawdzam cZy wszystko powylaczane w domu, czasami wezmę śmieci, 10 minut to droga z dziećmi do samochodu i wsadzenie ich w foteliki. zwykle podczas tej drogi znika gdzies kilka minut. nie maluje się ani nie czesze. nie wierze w wasze opowieści o prysznicu w 5 minut i wyszukiwaniu się w pół godziny. ze śniadania w domu nie chce rezygnować, gdyż jest to mój czas dla siebie. jak biorę prysznic rano albo pije kawę to dochodzi około 15 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 21:40 aha, w tych pół godziny jest golenie się . kremów nie używam Odpowiedz Link Zgłoś
ongoing Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 21:39 naprawdę podziwiam jeśli potrafisz to zrobić w 5 minut, a masz wlosy dłuższe niż 1 cm, albo gęstsze niż przysłowiowe 3 włosy na krzyż. rozumiem, że nie masz też potrzeb typu sikanie, o zrobieniu nr 2 nie wspominając? Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 21:58 Ok 2-2,5 godziny z treningiem. Wstaję, myję włosy, nakładam maskę i czepek foliowy, wsiadam na rower (w domu, jestem już sama, jadę 45 minut, później prysznic, zmycie maski z włosów, itd, nałożenie serum z wit C, później śniadanie, w trakcie picia kawy robię lekki makijaż (krem bb, puder brązujący, rzęsy), na koniec dosuszam włosy, ubieram się i wychodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 22:18 Byłam przekonana, że zamiast - wychodzę na końcu wypowiedzi będzie - idę spać Ja bym tak zrobiła po tak ciężkim poranku. Odpowiedz Link Zgłoś
kruella83 Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 22:28 Co wy macie z tym codziennym myciem włosów , oszlałabym Mam długie włosy gęste ale sianowate od farbowania , jakbym je rano na szybkiego myła i suszyła to bym wyglądała jak lew Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 22:59 No bo to zależy od włosów, ja mam włosy do brody / ramion, kręcone i o ile w ciągu dnia sterczą mi w każdą stronę ale z tym chaosem da się jeszcze żyć, to po nocy większość włosów sterczy mi do góry, a z taką fryzurą, to nawet ja do ludzi nie wyjdę. Prościej to umyć niż próbować przyklepać. Ale ja włosów nie suszę. Myję, zakręcam w ręcznik, wycieram resztę ciała, zdejmuję ręcznik i fryzura gotowa Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 23:07 Ja mam jak lew jak nie umyję. A raczej jak brudny mop Nie zawsze je suszę, latem zdarza mi się wychodzić z wilgotnymi, jak mam więcej czasu i mi wyschną to jeszcze nakręcam je czasami na wałki, żeby się lepiej układały. Też mam długie i farbowane, ale po latach farbowań nieco ich ubyło i schną błyskawicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 08:34 "Co wy macie z tym codziennym myciem włosów , oszlałabym" Normalnie, tak jak myję codziennie ciało pod prysznicem, tak i myję głowę (jest przecież częścią ciała). Tylko że ja to załatwiam wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
alaveda Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 22:23 Musisz mieć bardzo rzadkie włosy. Odpowiedz Link Zgłoś
roks30 Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 23:03 Niestety posikalam się ze smiechu😂. Wątek jest absolutnie fantastyczny! Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 23:46 Tia hehe 2 minuty prysznic i myciem glowy wchodzisz pod wode i wychodzisz a suszenie wlosow z ukladaniem to jez 2 mm . Bajki kochana Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: To teraz szykowanie się 11.07.18, 23:51 Zeby wyjsc z domu potrzebuje 20 minut zeby zejsc na dol zrobic kawe wypic ja i zapalic ze dwie fajki , dopiero potem prysznic jakies 10 minut bez mycia glowy bo moje wlosy suszy sie suszarka okolo 30 minut sa dlugie, jeszcze myje zeby okolo 3 minut pewnie. Ubieramsie lacznie z decyzja w co pewnie kolejne 15 minut. Nastapnie 15 minut makijaz. Szukanie kluczykow od auta bo to moja przypadlosc przed kazdym wyjsciem jakies 5 minut. A jeszcze siku robie. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 00:01 Mam długie i gęste i nawet fryzjerowi z modelowaniem zajmuje to max 10 min. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 00:38 Ale ja mam przedluzane wlosy w miejscu laczen trudno je wysuszyc Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 02:22 Ja mam swoje i sama czy u fryzjera susze ok.pół godziny co najmniej -rano te pol godziny na sen jest bezcenne. Dlatego rzadko myje rano głowę, wolę po południu na spokojnie. Ostatnio fryzjerka skomentowala moja czupryne: - Myślałam, że ja mam gęste włosy. Otóż tylko myślałam Strzyżenie z suszeniem i ukladaniem to u mnie ponad godzina spedzona u fryzjera. Szczerze? Wcale mnie to nie zachwyca... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 03:41 Nigdy nie myje rano glowy pomimo ze mnie czas nie goni, suszarki unikam jak ognia wiec myje sobie wieczorem do rana sa suche Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 12:41 Fryzjer ma suszarkę o mocy równej mocy silnika samolotu... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 01:17 Od wstania do wyjścia godzina. Śniadanie,kawa,prysznic,ułożenie włosów,makijaż Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 01:20 Nigdy nie biore prysznica rano, a juz na pewno nie myje glowy (zawsze konczylo sie jakims zapaleniem). Najdluzej zajmuje mi zwleczenie sie z lozka, potem to juz 5 minut: ubranie, mycie i wypad. Jedzenie po drodze. Makijazu nie robie. Ale przyjdzie dzien ze i ja o siebie zadbam, ale jeszcze nie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 01:25 A jak dochodzi dziecko to zajmuje nam to godzine, chyba, ze wlasnie w szkole maja jakas fajna impreze to wtedy razem wyrabiamy sie w 15min. bo mala nie zrzedzi i nie miewa sto pomyslow na minute co do kazdej czynnosci porannej, ubrania, jedzenia, picia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek-nieboraczek Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 03:30 zęby - 4,48 min, bez nitkowania i płukania irygatorem prysznic-bez mycia włosów, peelingowania gąbką, bez pumeksowania piżama, krem na twarz i szyję (bez toniku), żel hialuronowy, dezodorant pod pachy razem - 14,3 min rano dołożyłabym włosy, perfumy, tusz do rzęs, ubranie, sprawdzenie torebki (bilet, portfel, chusteczki, telefon ..) Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 08:57 Ja się ani nie maluję, ani nie czeszę, ani nie ubieram :p Ani nie wychodzę😂 więc nie wiem, jak to policzyć :p Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 09:31 U mnie czas od "zombie łyka hormona" do "zombie pije kawę" to już pół godziny. 😀 A potem cała reszta. Wstaję około 1.5 h przed wyjściem. Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 09:49 Bez przesady, samo w miarę dokładne nałożenie podkładu zajmuje ok minuty, także nie picuj... Odpowiedz Link Zgłoś
rysiowa85 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 10:05 Ale marnujesz czas ja równolegle nastawiam zupę, akurat 5 minut wszystko zajmuje. Zupy się przecież same gotują, obierac nic nie trzeba, ani myć, a krojenia sie nie wlicza... No i później tylko szast prast nawilżana chusteczką jednorazową blaty .... właściwie to po co prysznic , można siebie też tą jednorazową chusteczką przetrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 12:21 Do wyjścia, bo nie pracuję. Max to 20 minut. Zęby, makijaż, mycie i suszenie głowy, spacer z psem, łyk wody i ubranie się. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 12:38 Ja doszłam do takiej perfekcji, że czas mojego szykowania się do pracy osiągnął wartość ujemną... Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 12:55 Tiaaaa… Rozumiem, że to sarkazm odnośnie wątku o gotowaniu zupy w 5 minut Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 18:24 he,he ematka jest genialna gotowa w 5 min, obiad 2 daniowy w 15. Ja w ciągu tych 5 min ,nie zdążę nawet wstać z łóżka... Odpowiedz Link Zgłoś
rysiowa85 Re: To teraz szykowanie się 12.07.18, 20:24 przygotowanie sie do wyjscia trwa 5 minut i zrobienie zupy też 5. A prawdą powszechnie znaną jest że zupa sie sama gotuje, wiec mozna robic te dwie rzeczy jednoczesnie I mamy nowy rekord... w 5 minut dwie czynności.. wiec wychodzi na to że zrobienie zupy to 2,5 minuty No ale jak ty sie ociągasz i gramolisz to nie dziwota że tobie obiad zajmuje 45 minut do godziny, a wyszykowanie rano wszystkiego godzinę. To kwestia podejścia,nie ma ofiar są tylko ematki ochotniczki Odpowiedz Link Zgłoś
vasaria Re: To teraz szykowanie się 13.07.18, 08:09 Wstaję 6.15, wychodzę 6.58 (7.01 jestem w pracy). Mieszkam 700 m od pracy i zazwyczaj jadę samochodem. Z czego jadę z 1 min, a parkuję ze 2 (zazwyczaj ciężko znaleźć miejsce). Wstaję, załatwiam sprawy niezbędne do załatwienia po nocy , myję głowę i tak ok. 6.25 wpadam do kuchni. Robię śniadanie sobie, reszcie rodziny, drugie śniadanie synom. Lecę suszyć włosy. Jem śniadanie, suszę dalej włosy (suszę na kilka razy, to bardziej skuteczne). Pędzę na górę, do sypialni, budzić synów. W lepszy dzień ubieram się w przygotowane ciuchy, w gorszy szukam czegoś co nie wymaga prasowania. Jak nie znajdę to klnę na czym świat stoi i prasuję. Syny złażą na dół, ja dosuszam włosy, maluję wyłącznie rzęsy i wypadam do auta. Syny stare, same wychodzą do szkoły. Kawę piję niedługo po przyjściu do pracy. Jak są wakacje, nie robię drugich śniadań i nie budzę synów, potrafię wstać 6.25 i też jestem 7.01 w pracy . Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: To teraz szykowanie się 13.07.18, 20:09 Rozumiem, że po prysznicu nie wycierasz się, ani nie.myjesz zębów? Odpowiedz Link Zgłoś