Dodaj do ulubionych

Co z tym zrobić?

24.08.18, 20:14
Czy jest jakaś szansa dla związku gdy jedna osoba zaczyna się źle czuć przy drugiej? Jakis czas temu zawiodła mnie bliska osoba, przeżyłam duży stres, od tego czasu partner jest dla mnie stresorem mimo że wszystko niby pozornie wróciło do normy, nie robi mi nic złego, ja nie umiem się przy nim wyluzować.Mam wrażenie że on aktywuje u mnie stres, sama jego obecność na co dzień. Jestem tym załamana bo zależy mi na związku i jestem pewna że go kocham jednoczesnie przy nikim obecnie nie czuję sie tak źle, spięta, zestresowana.
Obserwuj wątek
    • obrus_w_paski Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 20:19
      Ale to on ciebie wcześniej zawiódł?
      • kalinan Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 20:24
        Tak on mnie zawiódł, przeżyłam przez niego ekstremalny dla mnie stres, wszystko wróciło do normy, i jemu i mi zalezy na związku ale on wciąz jest dla mnie stresorem, czuję sie przy nim spięta, dziwnie znerwicowana.
        • zuzi.1 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 20:44
          Nie lekceważ objawów ciała. Powinny ci one udać do myślenia.
          • korag100 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 20:52
            Nie ufasz mu już o nie jesteś przy nim bezpieczna. Masz do wyboru. Albo czekać i być może czas zrobi swoje albo odejść.
        • kota_marcowa Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:28
          Podświadomość wie co robi, widocznie z jakiegoś powodu mu nie wierzysz i życie pokazuje, ze intuicja zwykle nie zawodzi.
          • kalinan Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:35
            Nie wiem na ile to moja psychika, a na ile intuicja + obawy, momentami się czuje jakbym miala nerwicę która on uaktywnia, wczesniej nie znałam takich stanów.
    • mamolka1 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:09
      Nie, raczej nie ma ... Ty się boisz, stresujesz, jest ci źle..Jest TOBIE źle na co dzień...Czujesz przywiązanie, masz w pamięci dobre czasy ale to nie teraźniejszość - a w tej jest ci źle. Przykro mi ale z mojego doświadczenia ( to nie jest aksjomat, inni mogą mieć inaczej) zdradzone zaufanie źle rokuje
    • anilka Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:14
      Zależy też jakiej kategorii było to nadużycie zaufania. Dla mnie są rzeczy nad ktorymi nie da się potem przejść do porządku dziennego. Może u ciebie też tak jest, niby wróciło do normy, ale czujesz, że to była rzecz istotna dla ciebie.
      Poczekaj jeszcze chwilę, poobserwuj, może minie. Jeśli nie, to chyba rozstanie.
      • kalinan Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:22
        Nie chce sie rozstawać to ostatnie czego chce w życiu ale nie umiem czuć sie spokojnie i normalnie przy nim, najgorsze ze czekam ze to minie i nie mija mimo upływu czasu, zaczynam tez sie doszukiwać w rożnych jego zachowaniach działan przeciwko mnie, mimo ze wiem ze jemu zależy na mnie i obiektywnie on nic złego nie robi.
        • anilka Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:33
          Pisałaś że to był ekstremalny stres. Wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji, gdybym była w ekstremalnym stresie z powodu czyjegoś celowego działania też nie czułabym się pewnie. Ale mogło być inaczej, zawiódł cię bo np nie pomyślał o czymś, zrobił coś pod wpływem chwili, no nie wiem, jest jakieś usprawiedliwienie dla niego. To wtedy łatwiej byłoby znaleźć jakiś punkt zaczepienia.
        • mamolka1 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:36
          Ty się boisz i już nie zaufasz. Zawsze będzie gdzieś w podświadomości to coś..
          Może jestem czarnowidzem ale chyba lepiej pomyśleć o życiu osobno niż niszczyć się lekiem i nieufnością.
          • kota_marcowa Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:03
            Też tak myślę, nawet jak chwilowo zagłuszy te uczucia, to wybuchną ze zdwojoną siłą przy pierwszym lepszym kryzysie.
        • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:37
          Obsesja brzmi jakby cie pobil a ty feraz sie go boisz. Nie da sie normalnie zyc z kims kogo sie boimy w jakas nerwice sie wpakujesz.
        • zuzi.1 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:46
          Ale cuda nie istnieją. Jeśli facet był zdolny do zafundowania ci ekstremalnego stresu, to sytuacja może się powtórzyć. Dobrzy ludzie nie krzywdzą, mają jakieś granice dopuszczalnych zachowań. A gdy ktoś nie ma granic w czynieniu zła, to dobrym człowiekiem po prostu nie jest. Ponadto ciało daje ci wyraźnie znać co do tego człowieka a ty te objawy na siłę ignorujesz, bo nie chcesz się z nim rozstać.
        • aqua48 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:52
          kalinan napisała:

          > Nie chce sie rozstawać to ostatnie czego chce w życiu ale nie umiem czuć sie sp
          > okojnie i normalnie przy nim

          Albo rybki albo pipki. Musisz zastanowić się na czym bardziej Ci zależy - czy na byle jakim związku, czy na własnym spokoju i zdrowiu psychicznym i podjąć decyzję.
        • cauliflowerpl Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 10:33
          O terapii małżeńskiej myślałaś?
          • kalinan Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 12:36
            Tu nie chodzi o ratowanie małżenstwa który się wali z obu stron, nie potrzebuje nikogo z zewnątrz kto by pomógł nam się porozumieć, chodzi tylko o moje lęki i traumę, nie umiem sobie poradzić, choćby partner stawał na rzęsach a ktoś z boku tłumaczył mi że nic się teraz złego nie dzieje, ja mam stres, jestem spięta, mam jakieś dziwne lęki, nie czuję sie przy nim swobodnie, obserwuje go nerwowo, jego gesty, analizuje co do mnie mówi a nigdy tego nie robiłam. Tak jak pisałam mam wrażenie ze on aktywuje u mnie jakąś nerwicę, ciągle czuję przy nim napięcie.
            • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 12:38
              Wlasnie od tego min. sa terapie ktorej tak potrzebujesz. Malzenstwo zeby wymagalo terapii nie musi sie walic z obu stron.
    • bergamotka77 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:42
      Zbyt ogólnie piszesz by się wypowiedzieć wszystko zależy od tego co to było i czy się nie powtórzy. Przemoc kochanka hazard dragi długi?
      • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:48
        Dokladnie narazie to gdybanie o niczym jest.
      • kalinan Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:49
        Rozne ludzie mają progi wytrzymałości ale tez priorytety w zyciu, nie jest wiec wazne co wymienie z twojej listy, dla mnie zawiódł w najwazniejszej dla mnie kwestii wiec spowodował bardzo duzy stres, od tego czasu zaczęłam sie przy nim źle czuć, boję sie go chyba, a żyłam przy nim całe swoje dorosłe zycie na luzie i bez obaw.
        • bergamotka77 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:52
          Nie należy więc reakcji organizmu ignorować.
        • aqua48 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 21:53
          Ale wiesz dlaczego tak postąpił, rozumiesz go i akceptujesz?
        • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:10
          No zebym ja tak sie czula przy kims ze az sie boje a wczesniej bylo bezpiecznie to musialby mnie pobic, byc kims kto moglby mi odebrac zdrowi i zycie. Ale zostawmy to. Masz dwa wyjscia terapia albo rozpad zwiazku.
        • anilka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 12:07
          Nie do końca to nie jest mało ważne. Bo niektóre z tych rzeczy nie rokują na przyszłość i każdy ci powie " zwiewaj", a nad niektorymi można popracować, chociażby na terapii małżeńskiej.
      • taki-sobie-nick Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:07
        Przemoc kochanka hazard dragi długi?

        [Berga już się wypytuje, żeby mieć temat do plotkowania w gronie psiapsiółek, a tu guzik. Hehe.]
        • bergamotka77 Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 22:02
          taki-sobie-nick napisała:

          > Przemoc kochanka hazard dragi długi?
          >
          > [Berga już się wypytuje, żeby mieć temat do plotkowania w gronie psiapsiółek, a
          > tu guzik. Hehe.]

          Nie jestem, wyobraź to sobie, takim no life'm jak ty żeby moje życie kręciło się wokół ematki. Z koleżankami mam milion tematów i na pewno żaden nie zahacza nawet o ematke. Jeśli ktoś tu żyje czyimś zyciem to jesteś nim ty.
    • beneficia Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:00
      Nie wiem ile masz lat, ale wyobraź sobie (ponieważ nie chcesz się rozstawać), że tak właśnie będziesz się czuła do konca życia. Albo przez najbliższe choćby 5 lat.
      Ciało nie kłamie. Słyszałaś o chorobach psychosomatycznych wywołanych długotrwałym stresem?
      Kiedy rozstalam się z moim mężem, po miesiącu(!) zdalam sobie sprawę, że nie czuję tej guli w żołądku, mogę oddychać normalnie, chodzę wyprostowana i nie zaciskam pięści (kilka lat to wszystko trwało).
      Zastanów się co warto.
    • aguar Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:11
      Rozumiem, że nie chcesz pisać, w jaki sposób Cię krzywdził. Ale napisz chociaż ile masz mniej więcej lat, czy łączą Cię z nim dzieci, kredyty, jakaś inna zależność? Boisz się być sama? Że już sobie nikogo nie znajdziesz? Co Cię najbardziej przy nim trzyma?
      • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:14
        Napisala ze go kocha to chyba najwiekszy powod sa wieksze?
      • kalinan Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:16
        Tak łączy to wszytko ale też uczucia, mimo tych złych emocji stresu ktory we mnie wywołuje ja go kocham. Czemu ja musze przechodzic przez coś takiego? Miałam naprawdę normalne życie.
    • mae224 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:13
      Jeśli chodzi o poczucie bezpieczeństwa, to wiesz nigdy nie jest tak, że nie odbije się na zdrowiu psychicznym/fizycznym. Jeśli dziś myślisz, że dasz radę, za 5-10 lat twój organizm ci o tym przypomni, pytanie, czy chcesz płacić tą cenę...
    • mae224 Re: Co z tym zrobić? 24.08.18, 22:19
      Aaa, przypomniała mi się historia, ktoś bliski mi opowiadał, że miał w rodzinie taką sytuację: ojciec zdradził matkę, raz, ale wyszło na jaw, i ta kobieta wybaczyła, ale wciąż po trzydziestu latach (!), kiedy mają już wnuki, płacze cicho w kącie z tego powodu. Ta opowieść mnie dobiła wink wiesz, ja też wybaczyłam o jeden raz za dużo.
    • lady-z-gaga Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 10:47
      >wszystko niby pozornie wróciło do normy, nie robi mi nic złego,

      Nie wróciło, skoro nie jesteś w stanie wybaczyć i ufać. Obawiasz się, że to co się stało, może się powtórzyć, inaczej nie byłabyś wciąż spięta.
    • pani_tau Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 11:58
      A nie mylisz aby miłości z uzależnieniem? Lęk przed samotnością też może ci się aktywować, zwłaszcza jeśli partner sprytnie go podsycał.
      Sypiasz z nim z własnej woli?
      • kalinan Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 12:38
        Jestem pewna że go kocham gdybym była odcięta od emocji do niego to by mi było o niebo lepiej, seks też jest i to dobry, stety albo niestety.
        • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 12:39
          I w lozku sie go nie boisz?
        • kalinan Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 12:41
          Może ja jestem do niego emocjonalnie przyspawana, uzależniona emocjonalnie że tak wszystko co z nim związane nerwicowo przeżywam, zamiast isc dalej ?Czy to normalne jak ktos nas zawiedzie?
          • pani_tau Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:01
            To ja już nie pomogę. U mnie gdy coś złego zaczynało się dziać w związku to od razu zaczynały szwankować sprawy łóżkowe, zanim jeszcze pierwsza myśl na ten temat mi się wykrystalizowała. Moje ciało zawsze wie lepiej.
            To, że seks z partnerem, którego się obawiasz i którego zwyczajnie nie lubisz, jest dla ciebie satysfakcjonujący przekracza granice mojego pojmowania.
            Pasowałoby, żebyś skonsultowała się z psychologiem i usłyszała jego opinię. Z którą wcale nie musisz się zgodzić, chodzi o to, żeby się połapać w emocjach.
            • kalinan Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:11
              Tak obawiam się go życiowo,czuje przy nim napięcie ale pociąga mnie fizycznie, zawsze był dobry w łozku, jest w moim typie, czasami faktycznie nie potrafie sie wyluzowac do konca i skupić na seksie jak mam głowe nabitą myślami ale to jest naturalne jednak ogólnie jak najbardziej mnie pociąga.
              • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:17
                Cos czuje ze to zawiodl to jakas akcja z ktorej sama zrobilas z igly widly chyba ze jestes masochistka albo naprawde na zasadzie on mnie bije ale ja go kocham. Bo innego wytlumaczenia na to co wyzej napisalas nie znajduje.
                • kalinan Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:23
                  Naprawdę trudno sobie wyobrazić sytuacje ze masz ok związek i seks, partner cię pociąga,kochasz go ale pewnego dnia pod wpływem burzliwych wydarzeń szlag trafia zaufanie do niego, wpadasz w stres i nerwicę bo grunt ci się usunął ale jednocześnie nadal cie pociąga fizycznie ?To jest dziwne?Dla mnie nie.
                  • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:38
                    No trudno sobie wyobrazic. Dla mnie bez zaufania nie ma seksu. No ale tez mam inne podejscie do zyciabo ja nie trace do meza zaufania pomimo ze byla u nas kiedys zdrada, nie projektuje sobie w glowie ze sie go boje skoro nie pobil mnie , nie zrobil mi krzywdy fizycznej, nie znecal sie psychicznie. Wiec dwie rozne planety jestesmy. Tobie moze tylko specjalista pomoc albo musisz zakonczyc ten zwiazek.
                  • alicia033 Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 16:08
                    kalinan napisała:

                    > Naprawdę trudno sobie wyobrazić sytuacje ze masz ok związek i seks, partner cię
                    > pociąga,kochasz go ale pewnego dnia pod wpływem burzliwych wydarzeń szlag tra
                    > fia zaufanie do niego, wpadasz w stres i nerwicę bo grunt ci się usunął ale jed
                    > nocześnie nadal cie pociąga fizycznie ?To jest dziwne?

                    tak.
                    Mogę sobie wyobrazić (ekhm, akurat tego to sobie nie muszę wyobrażaćsmile), że pociąga mnie i mam udany seks z facetem, którego znam mało czy wręcz prawie wcale.
                    Ale udany seks z facetem, który mnie głęboko zawiódł i wpędza w nerwicę - no niestety, leży poza moją wyobraźnią.
              • verdana Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:19
                Nikt nie udzieli Ci rady, jesli nie wiadomo o co chodzi. Bo czym innym jest sytuacja, gdy mieliśmy wobec kogoś jakieś oczekiwania, a okazało sie, że on się do nich nie dostosował (na przykład uważam, ze powinien być obecny w domu, gdy wracam z wynikami ważnych badań, że powinien zachować sie zupełnie inaczej, gdy poroniłam, czy pokłóciłam sie z matką, ze nie powinien spotykać sie z dawno nie widzianą koleżanką). A czym innym, gdy facet wydał wszystkie nasze oszczędności na mieszkanie na swoje hobby, pobił, zdradzał. W pierwszym wypadku warto iść do terapeuty - bo problem jest, ale raczej we mnie, niż w partnerze, albo w komunikacji. W tym drugim - najpierw uciekać, a potem iść do terapeuty, ale przyjąć, ze zauroczenie i łóżko to nie wszystko i nie należy pozostawać z kimś, kto jest człowiekiem niegodnym zaufania, albo i groźnym.
                • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:34
                  10/10
          • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:14
            Jak kogos kochasz i zyjesz z nim iles tam lat to normalne ze w jakis sposob jestes emocjonalnie przyspawana. Nie przezywamy tego co dotyczy osob z ktorymi nie jestesmy emocjonalnie zwiazane tak bardzo.
            • kalinan Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:19
              No właśnie czyli mogłabym wyluzować gdyby wypaliły sie i wygasły emocje do niego, wtedy tez nie ma problemu by odejść bo nic nie czujesz a ja jestem emocjonalnie przyspawana i to jeszcze wzmacnia nerwicowe przeżywanie wszystkiego co z nim związane.
              • aguar Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:37
                A on jest też obiektywnie atrakcyjny? Miał duże powodzenie? Nie było tak, że to Ty się w nim pierwsza kochałaś i potem byłaś szczęśliwa, że chce z Tobą być? I jesteś dumna przed światem, że masz takiego obiektywnie atrakcyjnego męża???
                • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:40
                  A co to ma do rzeczy?
                  • aguar Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:48
                    Że może być trudniej z czegoś takiego zrezygnować, jeśli ten związek jest dla autorki życiowym sukcesem, spełnieniem marzeń, czymś, co ją bardzo dowartościowało. Mimo, że być może facet zrobił coś takiego, że nie zasługuje, aby z nim zostawać i ciało autorki jej to mówi.
                    • kalinan Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 16:09
                      nie, ja po prostu nie przestałam kochać mimo zawodu, miłość nie zmieniła sie w niechęć i nienawiść tylko mam traumę i stres po złych wydarzeniach i nie czuję sie przy nim swobodnie.
              • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:41
                Wez dziewczyno napisz co on zrobil ze cie zawiodl bo narazie to trzepanie piany jest o niczym. Gadam z toba i serio to nie wiem o czym gadam.
                • kalinan Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 16:15
                  Nie chce pisać tego w internecie, nie wiem jakie masz priorytety w życiu, próg wytrzymałości, ile twoj system nerwowy moze znieść ale napewno jest coś mogło by ci usunąc grunt pod nogami, rozumiem że to nie zdrada ze strony partnera bo pisałas że jest ok ale na pewno jest coś takiego więc to sobie wstaw i wyobraz moją sytuację, przy czym kochasz i jestes przyspawana emocjonalnie, wydarzenia nie spowodowały że nienawidzisz tylko się obawiasz.
                  • wispar1 Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 16:35
                    Wydziwiasz. Napisz po prostu co się stało. Bo dla jednej traumą jest że panu penis stanął gdy patrzył na sąsiadkę a dla drugiej, że po pijaku wpadł w szał i zamordował sąsiada albo że sąsiadkę do domu publicznego sprzedał.
                  • jola-kotka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 17:23
                    Nie, nie, nie jesli juz ten moj prog zostalby przekroczony to bylby koniec malzenstwa bo ja nie naleze do osob ktore same siebie umartwiaja dla zasady. I zaden udany seks by tu nie pomogl. Seks to mozna miec wychodzac do klubu nie trzeba zyc z kims dla niego kto nas meczy, kto nas denerwuje itd.
                  • anilka Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 23:01
                    kalinan napisała:
                    wydarzenia nie spowodowały że nienawidzisz tylko się obawiasz.

                    Cóż, w takim razie cię pobił, zrobił krzywdę fizyczną. W takim wypadku nie rozważałabym czy go kocham, tylko zaczęłabym szykować odwrót. I to szybko.
    • wispar1 Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 15:58
      Na samym uzależniającym seksie związku nie zbudujesz. tylko patologię.
    • z_pokladu_idy Re: Co z tym zrobić? 25.08.18, 23:45
      Chyba ważniejszą kwestią od tego, co zrobił, jest to, czy zrobił to celowo. I czy przeprosił.
      Ja na przykład żyłam w takim stresie po wypadku motocyklowym mojego męża. Niby nic się takiego nie stało, miał sporo szczęścia, ale ciągle czułam lęk, stres, który wpływał na nasz związek. To był jednak bardziej mój problem niż nasz i sobie z nim poradziłam. Gdyby jednak mnie pobił, celowo wrzucił na grząski grunt, nie dałabym rady i się rozstała.
      Możesz przecież przegadać sprawę z terapeutą i zobaczyć, czy to pomoże. Albo zostawić, to i poczekać aż kortyzol zaleje Ci mózg i nie będziesz w stanie funkcjonować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka