Dodaj do ulubionych

Czy to norma?

14.09.18, 18:21
Poczytałam sobie rady dla mamy 3 klasisty dotyczące matematyki i postanowiłam dowiedzieć się co sądzicie o równo sześciolatkiu, który spokojnie daje sobie radę z takimi zadaniami.
Mam takiego małego siostrzeńca, który wydaje mi się uzdolniony matematycznie.
Bez problemu odczytuje i porównuje liczby czterocyfrowe, a może i większe. Sprawnie dodaje, odejmuje w głowie, choć przy dużych liczbach czasem, zdarza mu się pomylić o kilka.
Potrafi liczyć dowolnie długo co dwa, trzy, cztery, pięć...
Mnoży, trochę z pamięci, a jak nie pamięta to sobie szybko w głowie dodaje kolejną liczbę lub jej wielokrotność. Ostatnio rozmawialiśmy, Jak mogłabym podzielić 1000, bez namysłu wiedział ile to pięćsetek, dwusetek, 50, 20.
Już w zeszłe wakacje w grach w pamięci dodawał wyniki na kostce, przy zabawie łukiem punkty.
To przykłady, jakbyście potrzebowały więcej danych to pytajcie.
Rodzice uważają, że to nic specjalnego i nie planują nic z tym robić. Nikt go matematyki nie uczył, jako takiej, tylko ja się z nim czasem bawię w jakieś zadania, radzi sobie świetnie, jest bardzo logiczny. Przy następnym spotkaniu sprawdzę czy rozumie liczby ujemne i ułamki.
Czy rzeczywiście teraz to norma wśród sześciolatków? A może jednak namawiać rodziców na wizytę w poradni, może powinien mieć jakieś zajęcia dodatkowe w szkole jak już pójdzie?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Czy to norma? 14.09.18, 18:24
      nie, to nie jest norma. Jest uzdolniony matematycznie. Będzie miał problemy w szkole, o ile nauczyciele go nie poprowadzą odpowiednio, bo będzie się nudził.
      • szeera Re: Czy to norma? 14.09.18, 20:04
        "nie, to nie jest norma. Jest uzdolniony matematycznie. Będzie miał problemy w szkole, o ile nauczyciele go nie poprowadzą odpowiednio, bo będzie się nudził."

        Dokładnie.
    • black-cat Re: Czy to norma? 14.09.18, 18:28
      Zdecydowanie do poradni. To nie jest norma. Jest uzdolniony matematycznie i warto by było nad tym popracować.
    • aguar Re: Czy to norma? 14.09.18, 20:00
      O, to trochę jak mój! Jak miał cztery lata, to znał już tabliczkę mnożeniasmile Nie chodziliśmy z nim po poradniach, ale w wieku przedszkolnym trochę go prowadzaliśmy na zajęcia do szkoły matematyki 2+2. W prawdziwej szkole rzeczywiście zdarzało mu się nudzić. W tych najmłodszych klasach trochę musieliśmy powalczyć o sekcję matematyczną, w drugiej klasie chodził z czwartymi, w trzeciej już była dla jego rówieśników. Był laureatem Kangura i zdobył II miejsce w konkursie informatycznym Bóbr. Teraz jest w czwartej i zobaczymy, co dalej.
    • alicia033 Re: Czy to norma? 14.09.18, 20:15
      większość małych dzieci jest uzdolniona matematycznie.
      Niestety wraz z wiekiem (są na to badnia) im to przechodzi, a raczej - większość nie jest w stanie wyjść poza tą prostą algebrę.
      • szeera Re: Czy to norma? 14.09.18, 20:40
        "Niestety wraz z wiekiem (są na to badnia) im to przechodzi, a raczej - większość nie jest w stanie wyjść poza tą prostą algebrę."

        To co robi ten 6-latek to nie jest algebra tylko arytmetyka. Jedne dzieci są uzdolnione mniej, inne bardziej i nie przechodzi im to samo z siebie tylko zdolności matematyczne są zabijane przez szkołę (są na to badania).
        • leonarda.da.vinci Re: Czy to norma? 15.09.18, 08:02
          No właśnie trochę szkoda byłoby, gdyby przez kolejne lata tkwił w miejscu. Niby w rodzinie i jednej i drugiej krąży dużo matematycznych genów, ale nikt nie ma przygotowania do pracy z dziećmi.
          • morekac Re: Czy to norma? 15.09.18, 08:18
            >Niby w rodzinie i jednej i drugiej krąży dużo matematycznych genów, ale nikt nie ma przygotowania do pracy z dziećmi.

            I dlatego nie widzą w tym nic nadzwyczajnego. U nich to norma.
          • grey_delphinum Re: Czy to norma? 15.09.18, 08:27
            Mój syn był takim uzdolnionym matematycznie przedszkolakiem - miał nawet indywidualne zajęcia rozwijające.
            Potem w klasach 1-3 i 4 nadal "błyszczał" (Kangur, Bóbr, inne konkursy, szóstka na koniec roku przy bardzo wymagającej nauczycielce).
            Niestety, od początku klasy piątej (inna sprawa, że zbiegło się to z przewlekłą chorobą) jego zainteresowanie matematyką (mimo motywacji z naszej strony), bardzo osłabło, a i na tle rówieśników przestał się aż tak wyróżniać. Sukcesów w konkursach też już nie odnosi.

            Myślę, że chodzi tu też o to, że np. pojawiły się zagadnienia, które synowi nie leżą tak jak arytmetyka.

            I tak naprawdę dopiero teraz można stwierdzić, kto jest wybitny z matematyki - mój syn na pewno nie należy do tej grupy, choć jest zdolny (np. pani na matematyce przygotowuje mu dodatkowe zadania, bo się nudzi).
            Z tego, co wiem, w całej szkole jest jeden wybitny uczeń, który ma z matematyki indywidualny tok nauczania, a takich uczniów jak mój syn jest wielu.

            Powracając do tematu wątku - opisany chłopczyk z pewnością jest uzdolniony matematycznie i warto w tym kierunku go rozwijać, ale jego obecne umiejętności niekoniecznie muszą oznaczać, że za kilka lat nadal będzie się szczeólnie wyrożniał na tle kolegów i koleżanek.
            • alicia033 Re: Czy to norma? 15.09.18, 10:19
              grey_delphinum napisał(a):

              > Mój syn był takim uzdolnionym matematycznie przedszkolakiem - miał nawet indywi
              > dualne zajęcia rozwijające.
              > Potem w klasach 1-3 i 4 nadal "błyszczał" (Kangur, Bóbr, inne konkursy, szóstka
              > na koniec roku przy bardzo wymagającej nauczycielce).
              > Niestety, od początku klasy piątej (inna sprawa, że zbiegło się to z przewlekłą
              > chorobą) jego zainteresowanie matematyką (mimo motywacji z naszej strony), bar
              > dzo osłabło, a i na tle rówieśników przestał się aż tak wyróżniać. Sukcesów w k
              > onkursach też już nie odnosi.
              >
              > Myślę, że chodzi tu też o to, że np. pojawiły się zagadnienia, które synowi nie
              > leżą tak jak arytmetyka.

              opisałaś konkretnie to, co miałam na myślismile.
            • szeera Re: Czy to norma? 15.09.18, 14:08
              "Powracając do tematu wątku - opisany chłopczyk z pewnością jest uzdolniony matematycznie i warto w tym kierunku go rozwijać, ale jego obecne umiejętności niekoniecznie muszą oznaczać, że za kilka lat nadal będzie się szczeólnie wyrożniał na tle kolegów i koleżanek."

              Z tym się zgadzam oczywiście. Ale oznacza, że jak na razie ta matematyka sprawia mu frajdę i jeśli będzie się chciał tym zajmować to osiągnie bardzo solidny poziom, nawet nie będąc żadnym geniuszem.

              Uważam, że w tym wątku widać przecenianie wrodzonych zdolności, a nie docenianie kwestii chęci i własnej pracy. Ja sugerowałam poradnię nie dlatego, że wiem jakie zdolności ma to dziecko, tylko dlatego, że to co opanował oznacza brak jakiejkolwiek nauki przez pierwsze 3 lata edukacji. Co jest fatalne dla motywacji i uczenia pracy nad matematyką.
        • alicia033 Re: Czy to norma? 15.09.18, 10:08
          szeera napisała:

          > To co robi ten 6-latek to nie jest algebra tylko arytmetyka.

          a jakie ma to znaczenie dla tematu wątku?
          zapytaj.onet.pl/Category/006,003/2,14220089,Co_to_jest_algebra_i_arytmetyka_krotko_i_zwezle.html
          I właśnie dlatego, uprzejmie, użyłam pojęcia "algebra"; na arytmetycznej biegłości dziecko opinii uzdolnionego długo nie pociągnie.
          • szeera Re: Czy to norma? 15.09.18, 13:57
            "> To co robi ten 6-latek to nie jest algebra tylko arytmetyka.

            a jakie ma to znaczenie dla tematu wątku?"

            Takie, że jeśli myliś algebrę z arytmetyką to wpływa to na odbiór dalszej części wypowiedzi. Oraz takie, że o wprowadzaniu małym dzieciom formalnej algebry był wątek na który autorka się powołuje, więc parę osób jest w temacie.
    • slonko1335 Re: Czy to norma? 15.09.18, 08:42
      Poradnia poza ewentualnym stwirdzenien uzdolnien matematycznych nic nie da na tym etapie. Indywidualny tok lub program nauki może mieć od drugiego półrocza klasy pierwszej i organizuje i zgadza się na niego dyrekcja. Owszem po zaopiniowaniu ptzez ppp ale to szkoła wychodzi z inicjatywą jednak bo nie ma obowiązku takiego organizować wcale . Można poszukać zajęć dla zdolnych dzieci lub osoby która się takimi z matematyki zajmuje i ma przygotowanie. My w tym roku wybraliśmy takie prywatne lekcje, dodatkowo wspiera nas wychowawczyni mocno bo akurat szczęśliwie matrmatyczka bo propozycja szkoły odpadła.
    • julita165 Re: Czy to norma? 15.09.18, 10:32
      Mój za miesiąc kończy 7 lat, właśnie poszedł do I klasy. Taki sam poziom. Ostatnio w głowie podzielił 600/50. Podawanie kolejnych liczb co dwie aż do kilkuset to już ze dwa lata temu. Dodaje i odejmuje właściwie bez ograniczeń bo pokazałam mu operacje w słupku. Rozumie co to jest liczba ujemna i ułamki. Nikt go nigdy w jakiś systematyczny sposób matematyki nie uczył, to wszystko jakoś samo mu weszło do glowy przy okazji różnych zabaw, gier. Jak obie obejrzał podręcznik do I kl obejmujący dodawanie i odejmowanie do 20 to stwierdził że to zadania ze żłobka. Ja może nie byłabym tak radykalna ale też jestem zdania, że to kupa śmiechu. Przeciętnie rozgarnięty 7-latrk jest w stanie przyswoić dużo więcej. Szkoda marnowania potencjału dzieci. A potem wynik rozszerzonej matury z matematyki to 27% . Skąd to się bierze i moim zdaniem to się zaczyna od zaniedbywania czy złego nauczania matematyki od najmłodszych lat.
      • morekac Re: Czy to norma? 15.09.18, 10:39
        Średni wynikiem z rozszerzonej nie przejmowałabym się tak bardzo. Jest trudna, jest sporo zadań i wcale nie tak dużo czasu.
        Ale 20-25% ludzi oblewa co roku matematykę podstawową. I to już jest dramat i dowód fatalnego nauczania matematyki w szkole.
        • julita165 Re: Czy to norma? 15.09.18, 10:46
          morekac napisała:

          > Średni wynikiem z rozszerzonej nie przejmowałabym się tak bardzo. Jest trudna,
          > jest sporo zadań i wcale nie tak dużo czasu.
          > Ale 20-25% ludzi oblewa co roku matematykę podstawową. I to już jest dramat i d
          > owód fatalnego nauczania matematyki w szkole.
          >
          Taki może głupi przykład ale wg mnie coś pokazujący. W szkole u syna z zajęć dodatkowych organizowanych przez szkołę dla pierwszoklasistów jest plastyka, rzeźba, taniec ludowy, taniec taniec, chór i parę jeszcze propozycji z gatunku "pokoloruj drwala" a czegokolwiek co rizbudzaloby chociaż zainteresowania dziecka matematyka czy jakimikolwiek przedmiotami ścisłymi zero. Wpuścili co prawda jedną firmę zewnętrzną z taka oferta ale po pierwsze zajęcia dopiero na 17 a po drugie 220/miesięcznie.
          • aguar Re: Czy to norma? 15.09.18, 12:33
            Mam wrażenie, że na niektóre zajęcia teraz po prostu jest moda, żeby bardzo wcześnie zaczynać, a na inne nie. Matematyka należy do tych drugich, może za ileś lat to się zmieni. A np. jestem w szoku jak szybko teraz zaczyna się koszykówkę. W sensie, że już przedszkolaki. Za moich czasów normalny wiek to było 11-12, 9 lat to było baaardzo wcześnie!
    • koza_w_rajtuzach Re: Czy to norma? 15.09.18, 11:24
      Nie, to nie jest norma. Na pewno jest uzdolniony matematycznie.
      Mój brat też taki był, skończył studia matematyczne, 100% na maturze z tego przedmiotu. Teraz pracuje jako programista. W pierwszych klasach nudził się, bo wszystko było dla niego banalnie proste.
      Wydaje mi się, że raczej nie trzeba z tym niczego szczególnie robić. W szkole powinni sami dostrzec, że przerasta poziomem inne dzieci i zaproponować jakieś rozwiązanie.
    • katriel Re: Czy to norma? 15.09.18, 13:11
      Nie, to nie jest norma, aczkolwiek takich dzieci trochę jest i dalece nie wszystkie od razu ganiają po poradniach. Ogarnięta nauczycielka w fajnej szkole i bez opinii z poradni zauważyłaby młodego i przygarnęła na jakieś kółko matematyczne. Opinia jest potrzebna, jeśli chcielibyście oszczędzić mu siedzenia na lekcjach z rówieśnikami, a z tym może być różnie. Po pierwsze, w klasach 1-3 jest to trudne organizacyjnie (nauczanie zintegrowane, jak zwolnić dziecko z matematyki, kiedy ona jest przemieszana z polskim i przyrodą?); po drugie, może być niewskazane z uwagi na integrację dziecka z klasą.
      A czy siostrzeniec umie czytać? Dobrze, żeby umiał. Mógłby wtedy już od pierwszej klasy dostawać jakieś dodatkowe zadania na swoim poziomie i sobie nad nimi pracować w czasie, kiedy koledzy ćwiczą rachunki.

      Dodam jeszcze, że to, co opisujesz, to są głównie zdolności rachunkowe - one stanowią element uzdolnień matematycznych, ale nie najważniejszy, w pewnym sensie niekonieczny i z wiekiem coraz mniej istotny. Przypomina mi się tu mój osobisty sześciolatek, który usłyszawszy przypadkiem w rozmowie pytanie "ile połówek jest w 42?" (dyskusja była o tym, jak potraktować odpowiedź "dwie, bo każda rzecz ma dwie połówki") nagle wtrącił się: "ja nie wiem, jak się nazywa ta liczba, ale to jest 42 i jeszcze 42". Przetłumaczenie zadania o połówkach na dodawanie 42+42 wymaga zdolności analitycznych; podanie wyniku - rachunkowych. Im głębiej w matematykę tym te pierwsze robią się ważniejsze w porównaniu z drugimi.
      • leonarda.da.vinci Re: Czy to norma? 15.09.18, 14:34
        To jest trochę bardziej specyficzne dziecko niż opisałam. Zabrałam go kiedyś gdzieś samochodem, dałam mu zadanie, a raczej zagadkę do rozwiązania, a on milczy. Pytam dlaczego, a jego odpowiedź, bo to łatwe. To podaj wynik, nie i cisza. A jeśli dam ci tyle ile wyszło i kupisz dwa lody po 3 złote to ile ci zostanie? Wtedy pada prawidłowa odpowiedź.
        Kiedyś zawiozłam go na tenisa. Trener mówi, brązowy kort to ląd, zieleń dokoła to woda, jak mówię ląd skaczesz na brązowe, woda na zielone. A biała linia? Kiedy tam mogę skoczyć i co to jest?
        Albo zadaję mu zagadkę, a on jakby nie słyszał, odpuszczam, a jak już zapomnę on podaje rozwiązanie.
        Sama mam ścisły umysł i wykształcenie, zawsze byłam dobra z matematyki i przedmiotów ścisłych, a jego tok rozumowania mnie fascynuje, ale pewnie jeszcze słabo znam się na dzieciach.

        • julita165 Re: Czy to norma? 15.09.18, 15:10
          leonarda.da.vinci napisała:

          > Kiedyś zawiozłam go na tenisa. Trener mówi, brązowy kort to ląd, zieleń dokoła
          > to woda, jak mówię ląd skaczesz na brązowe, woda na zielone. A biała linia? Kie
          > dy tam mogę skoczyć i co to jest?

          Mój synek przejawia bardzo podobne zachowania. I np często kombinuje jak wykonać zadanie ( niekoniecznie matematyczne ale np ruchowe ) w sensie osiągnąc cel pomijając te elementy które są utrudnieniem a nie prowadzą wprost do celu. No chyba że te elementy są wyraźnie wskazane jako element zadania. Np wywołał mała konsternację na testach sprawnościowych do klasy pływackiej. Trener ustawił dzieci w rządku i zakomunikował żeby po kolei pobiegły jak najszybciej do trenera stojącego na drugim końcu sali omijając stojące po drodze 15 tyczek..No i tak pobieglo 1,2,3..5 dziecko omijając te tyczki. A mój ostatnie dwie tyczki pominął, zwrócono mu uwagę że zadanie zostało wykonane źle na co on stwierdził że nieprawda, miał obiec 15 tyczek i tyle obiegł, dwie pominął bo stoi ich 17.
    • mamablue Re: Czy to norma? 15.09.18, 14:54
      To nie jest norma. Trzeba go chronić przed polską szkołą publiczną, bo jak trafi do szkoły, to zaraz mu zdolności miną. Chrońcie go przed szkołą, serio.
    • princesswhitewolf Re: Czy to norma? 15.09.18, 15:24
      Cwiczysz z nim czy nie? Bo jesli jest to wynik pracy to ja mam takiego 5 pol latka. Ale nie jest to zaden geniusz tylko od 3 roku zycia robimy codziennie pol godziny matme poza tym vo w szkole. Czytal plynnie ( mowie plynie a nie dukal) juz majac lat 4. Dodawanie odejmowanie mnozenie itd z nieba nie spada i jest to wynik wyjasnienia i przecwiczenia. Robimy teraz program dla 7 latkow.

      Chyba zeTwojemu synowi nikt nie wyjasnial cwiczyl i sam jakos doszedl do tego. Ale to juz bylby geniusz.
      • leonarda.da.vinci Re: Czy to norma? 15.09.18, 15:47
        To nie moje dziecko, a dziecko z bliskiej rodziny, które widuję dwa, trzy razy w miesiącu i lubię, bo wydaje się mądre, a nie przemądrzałe.
        • szeera Re: Czy to norma? 15.09.18, 16:28
          "To nie moje dziecko, a dziecko z bliskiej rodziny"

          Nawiązując jeszcze do tego co pisałaś, przeważnie najłatwiej jest zauważyć, że dziecko jest dobre w działaniach liczbowych. Ale dobre programy z matematyki na tym poziomie to dużo więcej. Zazwyczaj trochę liczenia, zadania logiczne, geometria, ćwiczenie wyobraźni przestrzenne, elementy kombinatoryki, statystyki. Dużo fajnej zabawy.
        • princesswhitewolf Re: Czy to norma? 15.09.18, 18:23
          no to zobacz czy cwicza. Bo jesli sa systematyczni i ucza sie z nim to po prostu jest normalnie zdolny i po prostu pracuja z nim wczesniej niz program obejmuje. Mowie mam takiego w domu ale ja sie z nim ucze.

          A jezeli sam jakos tak z siebie juz jest na takim etapie to mamy do czynienia z wybitnie uzdolnionym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka