Dodaj do ulubionych

Miło? Czy żenująco?

21.12.18, 16:31
Siedzicie sobie w restauracji w małym gronie, do którego dołączyła właśnie nowa przyjaciółka kolegi. Miło sobie gawędzicie o głupotach i w pewnym momencie schodzi na temat wyjazdów, czy wyjść i mąż przytula was z rozczuleniem i mówi na głos, ze jesteście zazdrosne i ze czasem to nawet miłe.
Uśmiechajcie się, bo jesteście czasami faktycznie wink bo tak.
Na to nowa koleżanka patrząc na waszego męża i przeciągając wyrazy mówi, ze wcale się nie dziwi, bo „jesteś bardzo przystojnym facetem”...

Jak reagujecie ? smile
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:34
      Zenujaco
    • verdana Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:35
      Jak na kazdą wypowiedź, która jest do rzeczy i na temat.
      I uwazaj, bo nadmierna zazdrość jest miła tylko do czasu.
      • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:46
        Moja zazdrość nie jest nadmierna. Moja zazdrość jest taka akurat. Nie sprawdzam kieszeni, telefonu, maili itd. Nie robię scen, nie robię problemów z tego, ze ma częste wyjazdy, czy spotkania wieczorne.
        Natomiast reaguje na różne dziwne akcje szybko i skutecznie tongue_out i pozostaje czujna.
        Ale bez obsesji. Taka zdrowa zazdrość. Jakiej osobiście tez sobie życzę.
    • same-old_mona Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:35
      Chyba wcale bym jakoś widocznie nie reagowała, ale wydaje mi się że marne szanse na przyjaźń między nami 😁
      • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:50
        big_grin uśmiechnęłam się i powiedziałam: ooooj chyba się nie zaprzyjaźnimy (śmiejąc się).
        Ona: no ale to prawda przecież.
        Ja: ale on niekoniecznie musi się o tym dowiadywać smile
        I koleżanka się zamknęła w sobie.
        Zrobiło się przez sekundę niezręcznie, ale zmieniliśmy temat
        • 3-mamuska Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:14
          ruckola napisała:

          > big_grin uśmiechnęłam się i powiedziałam: ooooj chyba się nie zaprzyjaźnimy (śmiejąc
          > się).
          > Ona: no ale to prawda przecież.
          > Ja: ale on niekoniecznie musi się o tym dowiadywać smile
          > I koleżanka się zamknęła w sobie.
          > Zrobiło się przez sekundę niezręcznie, ale zmieniliśmy temat


          Ale tej wymianie zdań to ty byłaś żenująca.
          • milamala Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:54
            3-mamuska napisała:

            > Ale tej wymianie zdań to ty byłaś żenująca.

            Musze sie z tym zgodzic. Dorosla dojrzala kobieta tak sie nie zachowuje. Ruckola, czy tego chcesz czy nie, masz mega problem.
            • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 18:38
              To znaczy jak? Nie obraca sytuacji w żart? Nie ma poczucia humoru? Czy nie odzywa się w towarzystwie?
              • milamala Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 18:49
                Twoja reakcja byla dziwna, nie obrocilas sytuacji w zart, nie bylo w tym za grosz poczucia humoru. Dziwne, dziwne i jeszcze raz dziwne. Mysle, co zrobilabym w takiej sytuacji. Chyba podziekowala z imieniu meza i zapomniala o sprawie.
                • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 18:52
                  Obróciłam w żart. Naprawdę sądzisz ze zacznę nielubić kogoś, bo skomplementowal mi męża??? W takim razie to nie ja mam problem ... 🤦‍♀️
                  • princy-mincy Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 21:04
                    Skoro zrobiło się niezręcznie to znaczy że żart Ci nie wyszedł, niestety.
              • claudel6 Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 02:24
                masakra. zamiast ucieszyć się, że masz w domu taki skarb i podziękować koleżance za komplement, to zachowałaś się jak kryzysowa narzeczona, której wybranek może w każdym momencie sp..olić. żal.
        • sunheart Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 18:55
          moim zdaniem trochę dziecinna była twoja odpowiedź:
          "ale on niekoniecznie musi się o tym dowiadywać"

          przecież twój mąż widzi siebie codziennie w lustrze
          i jest świadomy swojego wyglądu

          co złego w tym, że ktoś go skomplementował?
          • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:03
            🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ To był żart. Chodziło o to, ze chyba ma świadomość tego jak wyglada i ze mi się podoba i lepiej, żeby nie popadł w samozachwyt przez takie komplementy od obcych kobiet wink
            To jest żart. Żart.
            Nie: ty zdziro szatdefakap! To mój facet!
            Tylko: nie mów mu, bo jeszcze w piórka obrośnie.
            Naprawdę takie rzeczy trzeba tłumaczyć? Poczucie humoru macie jak moja teściowa. Fajna babka, ale każdy żart trzeba jej rozkładać na czynniki pierwsze, bo wszystko bierze dosłownie.
            Znacie mnie całe lata. Przecież ja przez większość czasu uprawiam sarkazm, żartuje i obśmiewam sytuacje.
            • gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:06
              Jak to mówił mój nauczyciel w podstawówce dobry żart tymfa wart, a zły żart nic nie wart. Twój był słaby.
              • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:07
                No a jaki mógłby być żart shell...
                • danaide Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:27
                  No słabo. Trzeba było zaproponować trójkącik.
                  • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:28
                    niestety nie była w moim typie wink
                    • danaide Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:33
                      Nie szkodzi. Zwaliłabyś brak konsumpcji na wybredność męża.
                      • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:35
                        smile aaaa i to mi się podoba smile z Tobą bym się dogadała przy stoliku tongue_out
            • claudel6 Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 02:26
              ale to nie było poczucie humoru, tylko fukanie na siebie dwóch samic w okresie godowym w gatunku, gdzie jest niedobór samców. baaardzo śmieszne.
              • claudel6 Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 02:28
                ach, to shell? o matko, i wszystko jasne. kolejna odsłona księżniczki. co Ty masz z tymi nickami, tak bardzo nienawidzisz siebie?
        • anagat1 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 21:09
          Bardzo dziwnie zareagowalas. Ja bym powiedziala pewnie cos w stylu " no oczywiste , w koncu jest moim mezem, brzydkiego bym nie wybrala" dajac przy tym calusa mezowi. Podobnej reakcji oczekiwalabym od meza. A czemu mialabys znielubic nowa kolezanke, to juz w ogole nie pojmuje.
          • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 21:13
            Ja tez nie pojmuje....
        • sumire Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:11
          Masz 17 lat?
    • fornita111 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:36
      Znowu gimbazujesz.
      • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:47
        Bo?
        • fornita111 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:54
          Co: bo? To ty wiesz czemu: czy ci sie nudzi, czy masz mentalnosc nastolatki, czy kij wie co.
          • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:59
            Nudzi mi się. Siedzę w warsztacie i czekam aż skończą grzebać przy moim aucie.
            • danaide Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:28
              To ten sam wątek z warsztatu czy inny z warsztatu? Sprzedaj dwa stare graty i kup jeden nie wymagający tyle siedzenie w warsztacie!
              • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:32
                no przecież już w domu jestem. zdążyłam opieprzyć małżonka.
                nie mam co robić. mąż siedzi obok i pracuje. dzieci grają w planszówkę.

    • lauren6 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:36
      Żenua
      • mallard Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:50
        lauren6 napisała:

        > Żenua

        Po francusku to się pisze "jenois" chyba 😉
        • chatgris01 Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:20
          "Gêne", a wymawia "żen". "Żenua" nie ma nic wspólnego z francuskim suspicious
    • jak_matrioszka Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:39
      Jak bym sie uśmiechneła po tym jak Małżonek mi publicznie zawartość wypomniał, to by mi tak już do końca spotkania zostało. Komentarz pani adekwatny do tonu nadanego przez twojego meża.
      • alpepe Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:44
        Właśnie. Słowa męża były właściwie kierowane do nowej znajomej i ona zareagowała adekwatnie. Flirt, ale zapoczątkowany przez pana.
        • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:51
          Słowa męża były skierowane do ludzi siedzących z nami. Nie siedzieliśmy tam w trójkę ....
          • gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:00
            Słowa męża były skierowane do ludzi siedzących z nami.
            Jasne.
            • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:07
              Co jasne?
              • gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:17
                Ze tekścik skierowany było do starych znajomych, a nie do nowej pani.
          • alpepe Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:06
            Ruckola, wierz, w co chcesz. Czasem może być przy stole 10 osób, a tylko dwie wiedzą, co jest grane. Inną odmianą jest np. kiedy pan jest ze swoją żoną, partnerką, a potem patrzy ci głęboko w oczy i sprawdza, czy widzisz, jak ją zaraz będzie obściskiwał, jakby demonstrował, popatrz, tobie też może być ze mną tak dobrze.
            • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:08
              🤦‍♀️ Nie ten typ faceta
            • buuenos Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 22:25
              alpepe napisała:

              > Ruckola, wierz, w co chcesz. Czasem może być przy stole 10 osób, a tylko dwie w
              > iedzą, co jest grane. Inną odmianą jest np. kiedy pan jest ze swoją żoną, partn
              > erką, a potem patrzy ci głęboko w oczy i sprawdza, czy widzisz, jak ją zaraz bę
              > dzie obściskiwał, jakby demonstrował, popatrz, tobie też może być ze mną tak do
              > brze.
              OJP alpepe w jakim ty sie srodowisku obracasz? gangi?Asi? Kto tak sie zachowuje w towarzystwie??
              • alpepe Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 12:11
                Akurat takie zachowania widziałam w towarzystwach ę i ą, ale to nie ma nic do rzeczy. Mechanizm jest ważny. Pewnie jesteś jedną z tych ośmiu osób przy stole, które nie wiedzą i nie widzą, co się dzieje na ich oczach.
          • 3-mamuska Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:16
            ruckola napisała:

            > Słowa męża były skierowane do ludzi siedzących z nami. Nie siedzieliśmy tam w t
            > rójkę ....

            Tyle ze reszta towarzystwa zna i ciebie i męża, o twojej zazdrości została poinformowana nowa znajoma kolegi nie wszyscy.
            • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:20
              Tyle ze on lubi powtarzać historyjki ... nawet starym znajomym? Nie dorabiajcie du..e uszu
              • alpepe Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:23
                Ruckola, wybacz mu, a jej się nie czepiaj.
              • gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:24
                A co to za historyjka,że żona zazdrosna?
    • kosmos_pierzasty Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:39
      Żenująco.
      Pewnie by mnie zatkało.
    • milamala Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:40
      Jako pozna nastolatka mialam taka kolezanke, chorobliwie zazdrosna o swojego wowczas chlopaka. Narzekala na niego przy jakiejs okazji, a ja nie zastanawiajac sie wypalilam "to trzeba zmienic chlopaka". Na co uslyszalam: chcialabys co.
      Wgielo mnie. Ale ona byla mloda, glupia a potem przeprosila. Choc problem chorobliwej zazdrosci jej pozostal i z czasem zaczal objawiac sie innymi problemami psychicznymi.
      Mam wrazenie, ze w tym pytaniu jest nutka chorobliwej zazdrosci. Zenujace. Nie dla komplementujacej meza tylko dla ciebie ze w ogole rozwazasz "problem". Jesli pani nie podrywala ci chlopa ewidentnie, a chlop nie robil ewidentnie do niej maslanych oczow, to nie ma tematu. Dojrzala kobieta nie powinna miec takiego problemu jak niedojrzala nastolatka z problemami.
      • rosa-fira Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:43
        Odniosłam podobne wrażenie.
        • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:56
          Dzizys - dla mnie żenujące jest takie komplementowanie cudzego małżonka. Obojętnie, czy robi to facet, czy kobieta. Jakiś czas temu powiedziałam mężowi, ze krępuje mnie, ze jego kumpel przy mnie gadał ze mam taka piekna figurę i ze mu zazdrości. To był ten sam poziom żenady co tu.
          Pani zdecydowanie nie jest w typie mojego męża i jemu tez głupio było ze względu na kolegę.
          Mam kumpele, która lubi komplementowac mojego męża, przy mnie, ale w taki sposób, ze nie ma wrażenia podtekstu i sama lubię, kiedy to robi, a jest naprawdę piekna. Tu było dziwnie.
          • jolie Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:01
            To siedź w domu, męża uwiąż do krzesła i z nikim się nie spotykaj. Ciekawi znajomi swoją drogą, widocznie takie klimaty (ględzenie o wyglądzie) ci pasują.
          • milamala Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:03
            Niestety fakt, ze masz taki "problem"swiadczy o tym, ze masz raczej wiekszy problem z chorobliwa zazdroscia niz chcialabys miec. Jak pani ci meza w ewidentny sposob nie podrywala, a jednoczesnie bylas pewna, ze maz nic nie ma do owej pani, to sprawy dla doroslej dorzalej kobiety byc nie powinno.
            W przypadku opisywanej znajomej jej chorbliwa zazdrosc w efekcie doprowadzila do rozstania i dzis po 20 latach ona dalej jest sama z masa psychicznych problemow, a on od lat szczesliwie zonaty z pania pewna swojej wartosci.
            Nie kazdy komplement wysylany twoejmu mezowi cos znaczy. Jak za tym nie szly zadne inne sygnaly to o sprawie w ogole nie powinnas rozmyslac.
            • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:10
              Ja nie mam problemu. Byłam ciekawa jak wy widzicie taka scenkę. Traktuje to jako anegdotyczna sytuacje.
              • tt-tka Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:20
                ruckola napisała:

                > Ja nie mam problemu. Byłam ciekawa jak wy widzicie taka scenkę.

                Nijak. Scenka wyprana z intonacji, konfiguracji, wyrazow twarzy itd jest nieinteresujaca. Gdybys wrzucila nagranie scenki, to moge zrecenzowac smile
              • milamala Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:21
                To dobrze, ze nie masz, choc w porpzednim poscie stwierdzialas, ze takie komplementowanie cie denerwuje. Komplementowanie to komplementowanie, zazwyczaj nic nie znaczy. Masz niskie poczcie wartosci. Nie mowie tego ze zlosliwosci, tak to widze. Czasem lepiej przyjac niewygodna prawde i sie z tym rozprawic niz tkwic z wygodnym klamstwie pt "nie mam problemu".
          • gama2003 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:09
            Masz rację. Nie wyobrażam sobie, że mówię taki tekst do obcego faceta. Bezinteresownie.
            Więc nie mówię.

            Ale słyszałam już takie hasełka z ust bab flirtujących, czy choćby utwierdzających się w sile własnego rażenia, że nic mnie nie zdziwi.
            Równie dobrze mogło to być głupawe palnięcie, ale doświadczenie mówi mi co innego. Mogło również chodzić o podkręcenie temperatury we własnym związku.
            Co do gimbazy, w świecie dorosłych używane są te same chwyty, tylko młodzież uboższa jest w dyplomację i podteksty.
            • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:16
              Trudno o podkręcanie związku na 3 randce
          • tairo Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:50
            > Dzizys - dla mnie żenujące jest takie komplementowanie cudzego małżonka. Obojętnie, czy robi
            > to facet, czy kobieta. Jakiś czas temu powiedziałam mężowi, ze krępuje mnie, ze jego kumpel
            > przy mnie gadał ze mam taka piekna figurę i ze mu zazdrości. To był ten sam poziom żenady co tu.

            Dla mnie żenujące jest takie publiczne ciumcianie, demonstrowanie zazdrości i histeryczne reakcje na to, że inna kobieta śmiała powiedzieć coś miłego o TWOIM mężu.
            Do kieszeni go sobie schowaj i nikomu nie pokazuj, skoro go kupiłaś na własność.
    • afro.ninja Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:42
      Zenua to dla faceta, który jest hołubiony i ma z tego ucieche. Jedna zazdrosna, a druga komplementy prawi.
      • lily_evans11 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:39
        Ototo.
    • frey.a86 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:42
      Ja bym się uśmiechnęła i potwierdziła, że jest przystojnym facetem. Jest to zresztą prawda, a babsko niech się skisi z zazdrości, że to mój mąż, nie jej. tongue_out
      • jak_matrioszka Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:58
        Mój nowy przyjaciel zaprosił mnie na obiad w gronie, żebym poznała jego znajomych. Miło sobie gawędzimy o głupotach i w pewnym momencie schodzi na temat wyjazdów, czy wyjść i mąż jednej z pań ja przytula i mówi na głos, ze jest zazdrosna i ze czasem to nawet miłe. Zamurowało nas, a jego dziunia zrobiła maślane oczka i szczerzy zeby... Z wariatkami trzeba łagodnie, wiec mówie, że wcale się nie dziwie, bo „jest bardzo przystojnym facetem”. Żonka cała szcześliwa, mało jej łeb z karku nie spadł od kiwania wink Napiecie spadło, obiad dokończyliśmy w spokoju i bez kolejnych wystepów buca tongue_out
        • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:01
          Co w tym bucowatego? Ja się z tym specjalnie nie kryje.
          • frey.a86 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:06
            A bo to inna sprawa, że ten tekst o zazdrości był słaby. Mój mąż w życiu by czegoś takiego nie powiedział.
            • swinki_trzy Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:10
              frey.a86 napisała:

              > A bo to inna sprawa, że ten tekst o zazdrości był słaby. Mój mąż w życiu by cze
              > goś takiego nie powiedział.

              I to w opisanej sytuacji było żenujące.
          • jak_matrioszka Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:14
            Na wielu ludziach zarówno Twoja nieskrywana zazdrość jak i głośny komentarz meża wygłoszony przy znajomych wywrze właśnie takie wrażenie: buc i dziunia z maślanym spojrzeniem.
        • swinki_trzy Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:05
          jak_matrioszka napisała:

          > Mój nowy przyjaciel zaprosił mnie na obiad w gronie, żebym poznała jego znajomy
          > ch. Miło sobie gawędzimy o głupotach i w pewnym momencie schodzi na temat wyjaz
          > dów, czy wyjść i mąż jednej z pań ja przytula i mówi na głos, ze jest zazdrosna
          > i ze czasem to nawet miłe. Zamurowało nas, a jego dziunia zrobiła maślane oczk
          > a i szczerzy zeby... Z wariatkami trzeba łagodnie, wiec mówie, że wcale się nie
          > dziwie, bo „jest bardzo przystojnym facetem”. Żonka cała szcześliwa, mało jej
          > łeb z karku nie spadł od kiwania wink Napiecie spadło, obiad dokończyliśmy w spok
          > oju i bez kolejnych wystepów buca tongue_out

          W samo sedno big_grin
          Podobnie chciałam napisać tylko nie wiedziałam jak to w słowa ująć.
          • jak_matrioszka Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:15
            Ciesze sie, że mogłam pomóc big_grin
            Choinke ubieram, każdy powód do przerwy jest dobry wink
          • gama2003 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:17
            Ja tam myślę, że ocena tej sytuacji zależy od niuansów.
            Bo i autorka może mieć przeczulicę/powody, licho wie co. Z drugiej strony nowa koleżanka mogła to powiedzieć zupełnie zwyczajnie, kumpelsko i ze śmiechem. Albo przeciągle i,, klimatycznie,,.
            I od tego zależy wieszanie psów, na zazdrośnicy, albo flirciarze. A że pan durnowato chwalił się zazdrością, rozumiem, że o wyjścia w pojedynkę, też mogło być zwyczajnym paplaniem, albo i czymś tam - z intencją.
            Licho wie.
        • mary_lu Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:07
          Matrioszka big_grin big_grin
        • hummorek Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 12:30
          Bu ha ha, boskie 🤣
    • feliz_madre Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:43
      To tak samo jakby to na Twój tekst, ze masz zazddrosnego meza - przyjaciel kolezanki powiedzial, ze wcale sie nie dziwi bo jestes piękną kobietą.
    • majenkir Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:46
      ruckola napisała:
      > Jak reagujecie ? smile


      W duchu gratulujemy sobie trafnego wyboru wink.
    • bistian Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:47
      Nie rozumiem kobiecego myślenia, ale może się mylę? Może to nie rozumowe podejście, ale instynktowne zachowania? wink
    • angazetka Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:55
      A problem jest gdzie?
      • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 16:58
        Ja nie mam żadnego smile opisałam scenkę rodzajowa i sprawdzam, czy wypada, czy nie komplementowac cudzych partnerów w obecności drugiej połówki, przeciągając sylaby i modulujac głos, rak żeby był uwodzicielski wink
        Widzę, ze przyzwolenie jest. Dzięki!
        • angazetka Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:02
          O, to jest ten moment, w którym dorabiamy szczegoły do historii, żeby podkręcić? tongue_out
        • gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:07
          A myślałam, że problem taki,że twój mąż wypomina ci w towarzystwie,że jesteś zazdrosna.
          • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:18
            On nie wypominał. On z rozczuleniem o tym wspomniał.
            • gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:30
              Jeden czort.
            • wysokienapiec Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:35
              "On z rozczuleniem o tym wspomniał." a ona komplementuje "przeciągając sylaby i modulujac głos, rak żeby był uwodzicielski wink" hahah i wszystko jasne wink i chcesz poznać opinie. tylko, że te które bronią w jakiś sposób owej pani, są według ciebie złesmile

              kiedyś moja baaaardzo atrakcyjna kuzynka powiedziała, przy stoliku pełnym znajomych "ale twój michał jest przystojny". zakuło mnie w środku z zazdrości, uśmiechnełam sie tylko i wybeczałam jakimś dziwnym glosem "noo". i do tej pory sie tego wstydzę. w zyciu nie przyszłoby mi do głowy, że to z nią i jej komentarzem jest coś nie tak, a raczej ze mna... ale ona modulowała głosemtongue_out big_grin
              • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:47
                umówmy się - nie zakuło mnie z zazdrości. i nie zabeczałam. raczej odpyskowałam żartobliwie.
                w całym moim związku 15 letnim raz jeden jedyny poczułam się niepewnie.
                było to krótko po urodzeniu drugiego dziecka. wychodziłam z mężem z kina i spotkaliśmy się w drzwiach z jego koleżanką z liceum. wcześniej słyszałam o niej, bo była dziewczyną jego kolegi. w zasadzie to kilku kolegów. ja wtedy jakoś wyjątkowo mało atrakcyjnie się czułam i myślę wyglądałam. bardzo na luzie, aż za bardzo, włosy nieuczesane, nie pomalowana, w jakiś ciuchach z łapanki. ona - wyglądała jak połączenie pocahontas z heidi klum. opalona, szczupła, świetnie ubrana, pełen make up i piękne włosy i szeroki uśmiech. i stałam z boku i słuchałam ich pitolenia, a sama jak nie ja nie mogłam wydusić z siebie słowa. czułam się przy niej jak myszka.
                kilka dni później okazało się, że napisała do niego na messangerze, że co ja taka nieśmiała, a on jej odpisał, że trochę zazdrosna byłam o nią. poczułam się jak dno.
                pani była samotną matką, po przejściach i z jej wpisów na messangerze, które sobie skrupulatnie wtedy przejrzałam, bo mnie szlag jasny trafił, biła wręcz typowa desperacja samotnej babki po przejściach.
                oczywiście dopilnowałam, żeby kontakt się urwał.
                dzisiaj pewnie bym się z nią zakumplowała, bo nie jestem trzy miesiące po porodzie i uważam, że jestem atrakcyjna, a wszelkie próby tiutiutania obróciłabym w żart.
                natomiast uważam nadal, że takie teksty typu "och jaki twoj mąż / twoja żona jest atrakcyjna/y i wspaniały" są absolutnie nie na miejscu. i tyle.
                co więcej. uważam, że są o wiele bardziej nie na miejscu, niż przytulanie własnej żony, czy odparowanie na takie teksty, ciętym zartem.
                • panna.anna.4 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:49
                  Ojezu, masz strasznie nielojalnego męża, skoro coś takiego jej powiedział.
                  • gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:06
                    Tez uważam,że mąż niefajnie pani odpisał.
                  • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:17
                    Tak. To było mega nielojalne i trochę mi energii zajęło wytłumaczenie mu tego.
                    • beaucouptrop Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 21:28
                      A tutaj recydywa. Czyli on nie pierwszy raz opowiada postronnym ludziom o ty ze jestes o niego zazdrosna. Albo mu zle tlumaczylas albo on nie chce zrozumiec.
                      Tym sposobem, malo lojalnym wobec ciebie, podbudowuje sobie ego.
                    • claudel6 Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 02:39
                      prawdę mówiąc, dla mnie taki tekst Twojego męża, to jest zaoczne zaproszenie pani do łóżka. on traktuje Cię trochę jak niepełnosprawne dziecko. i szuka "prawdziwej" kobiety.
                  • milamala Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 23:34
                    panna.anna.4 napisała:

                    > Ojezu, masz strasznie nielojalnego męża, skoro coś takiego jej powiedział.

                    Zaczynam rozumiec poczucie niskiej wartosci ruckoli w jej zwiazku.
                • wysokienapiec Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:04
                  czyli cały wątek o tym, że nie można skomplementować partnera/partnerki innej osoby?NAPRAWDĘ jest to nie na miejscu?
                  i tak, zgodzę się z innymi, że to twój mąż i jego chamskie zachowanie wobec ciebie są tu największym problemem.
                  • wysokienapiec Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:08
                    ale chyba nie ma sensu nic więcej pisać skoro umówmy się - ty i mąż jesteście super ludzmi do towarzystwa, a tu nagle pojawiła się niekulturalna flirciara big_grin
                  • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:25
                    Można. Można. Pozostaje kwestia, czy to ok.
                    • ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:26
                      I jak to się robi (ponowię przykład koleżanki, która robi to w totalnie aseksualny sposób)
                    • wysokienapiec Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:27
                      ponawiam "ale chyba nie ma sensu nic więcej pisać skoro umówmy się - ty i mąż jesteście super ludzmi do towarzystwa, a tu nagle pojawiła się niekulturalna flirciara big_grin" i wszystko jasne wink
                • princy-mincy Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 21:18
                  Nieważne kim była ta koleżanka. Ważne że Twój mąż to nielojalny buc.
                  Powinien był wciągnąć Cię do rozmowy i nigdy nie powinien był napisać tej dziewczynie, że byłaś zazdrosna.

                  Sytuacja którą odpisałaś w poście była żenująca i zaczął ją Twój mąż.
                • claudel6 Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 02:37
                  masz duży problem z mężem, wszelkie pocahontas, to jest "problem" wtórny
            • cosmetic.wipes Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 12:16
              ruckola napisała:

              > On nie wypominał. On z rozczuleniem o tym wspomniał.

              Na pewno 😀
        • melmire Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:10
          No chyba lepiej publicznie niz na osobnosci?
    • piataziuta Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:03
      Żenujące.

      Bardziej żenujące było tylko, gdy MOJA własna koleżanka, będąca akurat na seksualnym głodzie (wiem, bo zanim ucięłam kontakty, opowiadała mi wszystkie niuanse ze szczegółami), ni stąd ni z owąd, na MOICH urodzinach, zapłonęła spontaniczną fascynacją MOIM facetem.
    • panna.anna.4 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:05
      Byłoby mi głupio że mąż mnie tak publicznie opisał.
    • mary_lu Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:05
      Macie swoje gierki, ona w nie śmiało, ale nieumiejętnie weszła, a teraz jest osią nowoukręconej aferki.

      Mam kilka takich par w okolicy, strach się odezwać, a już zażartować boże broń. Zaraz się okazuje, że lecisz na dziada. Nie odzywaj się, to będą zaczepiać big_grin po prostu fakt, że pan jest boski i tylko jeszcze większa boskość pani trzyma wszystkie zdziry z daleka jest nie do podważenia.
      • 21mada Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:12
        😂
    • 21mada Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:07
      Żenujące jest przytulanie się pary w większym gronie i opowiadanie o swoich intymnych sprawach. Jeszcze mogliście opowiadać co robicie w łóżku i jak często - dopiero by wam wszyscy zazdrościli jaka z was udana para - on przystojny, ty piękna...
    • fomica Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:10
      Tak sobie rozważam co musiałabym pomyśleć żeby obcemu facetowi prawić komplementy w towarzystwie jego żony. I wychodzi mi że głównie podrażnienie się z ową żoną, a już po uprzedniej informacji jaka z niej zazdrośnica - no cud miód, ubaw po pachy.
      Ale i tak największa żenada to tekst twego męża, mógłby sobie darować zabawianie znajomych opowieścią o twoich słabostkach.
    • asfiksja Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:11
      Mąż zachował się żenująco, koleżanka tylko utrzymała się w konwencji.
    • kadfael Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:32
      Wg mnie pani próbowała ratować, może niezbyt forrunnie, sytuację po jednak żenującym występie Twojego męża.
      • livia.kalina Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:33
        też tak to widzę
    • snakelilith Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:49
      Najbardziej żenujący jest w tej historii facet podkręcający sobie ego opowiadaniami o zazdrosnej żonie. Casanowa odo siedmiu boleści. Ja po takiej kompromitującej mnie wzmiance zrobiłabym mu w domu sajgon. A zaraz druga w kolejce do żenuy jest autorka wątku kokietująca swoim samcem alfa. W koleżankę nie wierzę, została zmyślona na potrzeby tej żenującej historii.
      • pade Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:50
        DOKŁADNIE to samo pomyślałam.
        Autorka kokietuje mężem, bo sama ma poczucie własnej wartości na poziomie zerowym.

        ps. Kochana Shell, pyskówki, czy zgrabne/niezgrabne riposty nie są tożsame z wewnętrzną pewnością, że jestem wartościowa/ważna taka jaka jestem
    • beaucouptrop Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:52
      Mysle, ze wypowiedz twojego meza byla zenujaca. Chcial chyba troche na nowej pani zrobic wrazenie i milo polechtac sobie ego twoim kosztem. Dawni znajomi juz pewnie wiedza, ze nie lubisz jak maz wychodzi lub wyjezdza. Ta informacja byla wiec dla osoby nowej w towarzystwie. A nowa znajoma blyskotliwie zareagowala co by zaimponowac nowemu towarzystwu 😉
      • alpepe Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:11
        nie chyba.
    • saskia44 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 17:54
      Zachowanie meza zenujace

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka