Taka historia:
krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24397432,zakopane-spoznili-sie-wiec-do-pensjonatu-ich-nie-wpuszczono.html#s=BoxOpLink
W skrócie: panowie zapłacili za pobyt w Zakopcu z góry, jechali pociągiem, który się spóźnił, na miejsce dotarli godzinę po zamknięciu recepcji, rezerwacja i kasa przepadły. W komentarzach głównie o pazerności naszych górali, o tym, że tylko kasa i że niegościnni. Pozytywnych komentarzy jak na lekarstwo.
Nie bywam tam, więc nie wiem. Wyobrażam sobie piękne góry i miłych gospodarzy, trochę jak w Alpach z seriali

Jakie macie doświadczenia? Prawda to czy nie?