Macie wokół siebie? A może same jesteście

? Albo jesteście lekarkami i macie takich pacjentów?
Dawniej wciąż wynajdowałam sobie choroby, ale po urodzeniu dzieci mi przeszło

Aż dziwne...
Znam natomiast rodzinę hipochondryków i to jest męczące - bez przerwy na badaniach, u lekarza albo na zwolnieniu. Rozmowy kręcą się wokół ich słabego zdrowia. Żadnej choroby poza przeziębieniem u nikogo z nich nie stwierdzono. Ale wciąż z nadzieją szukają