Dodaj do ulubionych

Antybiotyk, mój koszmar

13.04.19, 00:02
Biorę antybiotyk, który jest w strasznie wielkich tabletach. Ledwie je przełykam, bo od dziecka stresuje mnie połykanie pastylek, zwlaszcza wielkich i nienawidzę tego robić. Czy taki Duomox da się rozpuścić w wodzie na łyżeczce by uniknąć tego koszmaru polykania wielkich piguł? Jak ja nie znoszę brać leków, zwłaszcza antybiotyków... 😝
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:11
      Przeciez Duomox ma nawet na opakowaniu narysowane ze mozna go rozpuscic...
      • taki-sobie-nick Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:16
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > Przeciez Duomox ma nawet na opakowaniu narysowane ze mozna go rozpuscic...
        >
        A te tabletki gigantyczne to jakiej wielkości?

        • dziennik-niecodziennik Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 08:56
          nie no, duze są, naprawde.
      • bergamotka77 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:21
        Dzięki, to zrobię tak. W wodzie czy w herbacie można je rozpuszczac? Dobrze że moje dzieci nie odziedziczyły tej fobii, mam ją po mamie. Obie nie znosimy lykac tabletek, nie bierzemy leków o ile juz absolutnie nie musimy. Żadnych witamin, suplementów itp.
        • dziennik-niecodziennik Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 08:55
          w wodzie.
    • 45rtg Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:12
      bergamotka77 napisała:

      > Biorę antybiotyk, który jest w strasznie wielkich tabletach. Ledwie je przełyka
      > m, bo od dziecka stresuje mnie połykanie p

      Co za problem połamać? Zresztą rozmoczyć też można. Jak to nie kapsułki, to i tak zaraz zmoknie.
      • bergamotka77 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:17
        Łamie na dwie części, ale takie nierówne jeszcze trudniej polykać wink Zapomniałam wspomnieć lekarce zeby mi w zawiesinie dała sad Enterol też w jakichś wielkich pigulkach dostałam... Wolałabym już zastrzyki albo kroplowke chyba smile
        • danaide Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:22
          Enterol to raczej przy biegunkach polecają. Rozłóż kapsułkę, wysyp na łyżkę zimnego płynu. W czym problem?
      • bergamotka77 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:24
        No nie, to wielkie biale tablety. Kamerę można by w nich schować. Taką sondę do żołądka wink Enterol mam w kapsułkach z proszkiem w środki i czuje się jakbym polykala narkotyki jako drug mule 😃
        • minniemouse Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:57
          bergamotka77 napisała:

          > No nie, to wielkie biale tablety. Kamerę można by w nich schować.


          ja wiem jakie one potrafią być wielkie. spróbuj tak:
          wrzuć "nabój" do gardła, weź wielki haust cieplej wody i przechyl głowę w gore i do tylu. pilnuj żeby tableta nigdzie sie nie przykleila i była w okolicy migdałów.
          i jak będziesz czuła ze musisz przełknąć swobodnie przełknij.
          w końcu przełykasz wielkie grudy jedzenia, to i to przełkniesz.
          wyobrażaj sobie ze to np pyszna kupka ziemniaków w mięsem i buraczkami.
          przypominam - warunek to swobodne przemieszczenie sie naboju do tylu gardła i zrelaksowane, naturalne połkniecie.
          nic na sile, i duzo wody w paszczy.

          Minnie
          • summerland Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:59
            Ja bym nie ryzykowala, mozna sie zakrztusic.
            • minniemouse Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:02
              summerland napisała:
              > Ja bym nie ryzykowala, mozna sie zakrztusic.

              nie jak sie ma duzo wody i nie jak sie ma naturalny odruch przelykania.
              poza tym dobrze sie w koncu nauczyc.
              • summerland Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:06
                Ale jezeli taka pastylka jest za duza to mozna sie zadlawic jak stanie w gardle.
                • minniemouse Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:11
                  summerland napisała:
                  > Ale jezeli taka pastylka jest za duza to mozna sie zadlawic jak stanie w gardle
                  > .

                  co to znaczy za duza? skoro takie robia to znaczy ze nadaje sie do przelkniecia.
                  poza tym whatever, kto sie boi niech nie probuje. ja tylko mowie jak to mozna bez problemu polknac.
                  boisz sie to sie nigdy nie nauczysz przelykac takich tabletek i zawsze bedziesz miala przez to problem. twoja sprawa.
                  a tak, raz drugi sie zakrztusisz ale w koncu sie nauczysz. na początek moze nie rob tego sama jak tak sie bardzo boisz. i tyle.

                  Minnie
                  • bergamotka77 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:47
                    No wlasnie doczytałam w ulotce (mea culpa ze nie wcześniej) ze mozna je rozpuścić w szklance wody do tego tabletka ma podzialke zeby przelamac ja na pol w celu łatwiejszego polknięcia wiec tym samym przyznają, że tabletka jest wyjatkowo duża. Ja naprawdę umiem lykac tabletki i jak musze to to robie ale nie lubię. Male jeszcze jakoś ida, ale takie kolosy to juz paraliżuja. Nie jestem jedyna.
                    • minniemouse Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:56
                      to oczywscie twoj wybor, czy chcesz rozpuszczac lub lykac dwa razy po dwa razy czy raz a dobrze.
                      ja tylko mowie jak to zrobic zeby latwo poszlo - raz. sprobowac zawsze mozna.

                      Minnie
                  • sumire Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 09:52
                    minniemouse napisała:

                    > co to znaczy za duza? skoro takie robia to znaczy ze nadaje sie do przelknieci
                    > a.
                    > poza tym whatever, kto sie boi niech nie probuje. ja tylko mowie jak to mozna b
                    > ez problemu polknac.
                    > boisz sie to sie nigdy nie nauczysz przelykac takich tabletek i zawsze bedzies
                    > z miala przez to problem. twoja sprawa.
                    > a tak, raz drugi sie zakrztusisz ale w koncu sie nauczysz.

                    Minnie, to tak nie działa, to nie jazda na nartach. Są ludzie, którzy nie potrafią połykać tabletek, mają natychmiastowy odruch wymiotny i wierz mi, że testowali wiele metod big_grin Ja mam problem z głupim paracetamolem nawet.
                    Raz tylko mi się zdarzyło w aptece, że pani farmaceutka najpierw pokazała mi tabletki i spytała, czy takie są ok, bo jeśli nie, to ma podobne lekarstwo w sprayu.
                    Wzięłam spray.
                    • minniemouse Re: Antybiotyk, mój koszmar 14.04.19, 00:22
                      moze, ale jak na razie nikt tu sie pochwalil ze tak sprobowal - z ta woda i przechylaniem glowy do tylu. a zareczam ci ze kilka razy i by poszlo jak ta lala. wiem bo sie sama tak nauczylam smile
                      • sumire Re: Antybiotyk, mój koszmar 14.04.19, 00:31
                        No widzisz, a u mnie ta i wiele innych metod nie zadziałały.
                        • minniemouse Re: Jak polykac tabletki... 14.04.19, 00:41
                          zkladam ze nie macie chorobliwych zaburzen w przelykaniu
                          problemy z przelykaniem roznego typu

                          Minnie
    • raczek-nieboraczek Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:13
      Wydajemi sie, ze tez jest dostepny w zawiesinie,
      Ale smakuje i pachnie okropnie. Tabletki jednak przyjemniejsze.
    • mdro Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:21
      Łykaj z jedzeniem, np. kęsem bułki.

      (ja z dużymi tabletkami nie mam problemu, gorzej z malutkimi, zwłaszcza tymi chropowatymi).
      • bergamotka77 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:10
        O nie, buła by mnie totalnie zatkala... Podobnie sposób minnie mnie nie przekonuje. U mnie brak tego luzu i braku stresu wlaśnie a to nie pomaga i ryzyko zadlawienia rośnie. Zrezygnowałam z popcornu w kinie i w ogóle od kiedy niedawno znowu luska mi się przykleila i ledwo oddychalam. Straszne są te pokarmy zadlawiajace, podobnie te farfocle przy fasolce szparagowej, którą tak lubię jeść.
    • ga-ti Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:27
      Kiedyś kupiłam sobie witaminki, były w tak wielkich tabletkach, że raz się zadławiłam łykając wink kształt fasolki ale bez śliskiej powłoczki, później próbowałam kroić, ale do końca ich nie zużyłam.
      Próbuj kroić, może kruszyć (kładziesz na łyżce i drugą łyżką rozcierasz) albo rozpuścić, nic złego z lekiem nie powinno się stać.
      • bergamotka77 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:37
        No to tak zrobię. Następny dopiero jutro wink Też tak miałam z jakimiś witaminami i oddalam je komuś. Duże mnie paraliżuja, z małymi sobie jakoś radzę. Dzięki za rady bo wieczorna porcje lykalam dzis na cztery razy - każdą połówka leku się odbijala, potem popilam ją znowu czując już obrzydliwy jej smak i polknelam w końcu a serce mi bilo jak szalone. Wykoncze się a to dopiero 3 dzień. Wolę obrzydliwy smak zawiesiny, umiem ja neutralizowac innym smakiem - lata praktyki przy dzieciach wink
        • taki-sobie-nick Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:01
          smak i polknelam w
          > końcu a serce mi bilo jak szalone.

          Chyba nie zasnę. tongue_out
      • taki-sobie-nick Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:37
        (kładziesz na łyżce i drugą łyżką rozcierasz)

        wynalazłaś żarna tongue_out
        • ga-ti Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:40
          Ha! smile
          • summerland Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 00:54
            Sorry, ze sie tu podepne ale moze ktos wie czy taki olejek z wiesiolka w zelowych pastylkach mozna otwierac i tylko ten olejek polykac. Jakos tez mnie przerazaja te wielkie pastylki a poza tym nie chce zjadac tego zelu. Wydaje mi sie, ze mam po nim zatwardzenie wink Czy taki sam olejek nie bedzie jakos szkodliwy na przewod pokarmowy?
            • taki-sobie-nick Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:02
              Weź i zadzwoń do jakiejś dyżurnej apteki.
              • summerland Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 01:04
                Ok
            • leni6 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 08:49
              Nie będzie, możesz kupić olej w butelce i pić łyżeczką.
    • kouda Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 07:58
      5 zł kosztuje rozwiązanie problemu, z którym borykasz się 40 lat 😉 www.aptekagemini.pl/kruszarka-do-tabletek.html
      • aaa-aaa-pl Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 15:01
        To samo uczynią 2 łyżeczki - moja mama zawsze tak robiła ( takie wspomnienie z chorowitego dzieciństwa).
    • lot_w_kosmos Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 08:01
      Unikam zawsze dużych tabletek.
      Jak już mnie dopadną, kroję na pół i spiłowuję brzegi, wygładzam niczym rzeźbiarz, żeby mi gardła nie pokaleczyły.
    • jolinka102 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 08:12
      Generalnie nie mam problemu z polykaniem tabletek, ale duomox po 2 dniach powodowal u mnie odruch wymiotny. Te tabletki sa gigantyczne. Teraz juz pamietam, zeby nie dac sobie przepisac duomoxu.
      • zurekgirl Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 11:06
        Mam tak samo. Zero problemu z polykaniem tabletek, ale jakis umiar w rozmiarze powinien byc. Szkoda czasu na rozpuszczanie, mogliby produkowac mniejsze i lykac po dwie lub trzy na dawke.
    • aguar Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 08:42
      Też mam tego typu problem, aktualnie muszę przyjmować Dis. Najlepiej mi się połyka z jedzeniem np. ugryzę kawałek kanapki, pogryzę i zanim połknę wsuwam sobie do ust jeszcze tabletkę. Wtedy najlepiej wchodzi, razem z tą "papką jedzeniową". Tylko mi się często przypomina dopiero po śniadaniusad
      • aguar Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 08:46
        Nie DIS tylko DIH
    • bulzemba Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 09:22
      1. Nie ty jedna masz problem z łykaniem pigułek. Znajoma prosi nawet o zastrzyki byle nie brać tabletek.

      2. Ja również nie lubię Duomoxu. Jak połykam tabletkę mam wrażenie, że to kamień mi idzie przez przełyk. A gdy go rozkruszę i przerobię na zawiesinę mam straszne wzdęcia. Niestety jak jestem chora to daję sobie to śeiństwo czasem wcisnąć.
      • scarlett74 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 09:36
        Bergamotka łączę się w bólu..Mam nastolatka na stanie, dzieciowe antybiotyki/sterydy w płynie/zawiesinie już nie dają rady , ni hu, hu nie połknie tabletki , jest mega problem z kapsułkami ,ma odruch wymiotny Ostatnio powiedział, ze już woli zastrzyk niż tabletki. Dobrze, że nasza lekarka rozumie problem , i stara się dać odpowiedni lek nie w tabletach 🤧
        • taki-sobie-nick Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 22:08
          scarlett74 napisała:

          > Bergamotka łączę się w bólu..Mam nastolatka na stanie, dzieciowe

          Dziecięce, dziecięce. Nastolatkowi to się dziecięce daje?
    • memphis90 Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 09:44
      Duomox możesz rozpuścić, pogryzc, nawet ssać do rozpuszczenia. Najdorszy jest Dalacin - wielkie, mega gorzkie tablety i posmak, który utrzymuje się po 12h non stop uncertain Chora jestem, jak mam brac 😋
    • andaba Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 10:13
      Może przeczytaj ulotkę, zamiast się dławić?


      Wątek roku...
      • danaide Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 15:07
        Może to temat zastępczy, taki do zagajenia rozmowy i rozkręcenia jateczki, bo napięcie spać nie daje?
    • mrs.solis Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 17:53
      Mam dokladnie ten sam problem z przelykaniem tabletek. Przed polknieciem tabletki biore gryza czegos co mam pod reka (np. banana, chleb, ciastko ) przezuwaw i w chwili gdy jestem gotowa do przelkniecia jedzenia dorzucam tabletke i przelykam wszystko razem.
    • flegma_tyczka Re: Antybiotyk, mój koszmar 13.04.19, 17:54
      A co złapałaś Bergamontko? sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka