Dodaj do ulubionych

Choroba koleżanki a własne samopoczucie

14.04.19, 23:23
3 miesiące temu dowiedzieliśmy się że koleżanka choruje na nowotwór jelita grubego. Choroba niestety wykryta już z przerzutami do płuc i wątroby. Diagnoza zbiegła się z innymi stresującymi wydarzeniami w naszym życiu, które minęły. Pomimo upływu tych 3 miesięcy nie radzę sobie z sytuacją - pewnie powiecie że to choler.nie egoistyczne że myślę o sobie i swoim samopoczuciu... może tak jest, ale nie umiem inaczej. Staram się bardziej doceniać to co mam - zdrowie, rodzinę, z drugiej strony źle mi z tym że zauważyłam to dopiero przez pryzmat choroby osoby kiedyś bardzo mi bliskiej i że czuję ulgę że nie mnie to spotkało.
Chciałabym usłyszeć, że będzie dobrze, że ona wyzdrowieje - mimo że wiem że szanse na wyzdrowienie ma niewielkie. Teraz sytuacja się uspokoiła, po pierwszym szoku przyszła codzienność - koleżanka jest po operacji, bierze chemię, po całej serii ma mieć badanie PET.
Naprostujcie mnie jakoś, mądre dziewczyny jesteście. Może napisałam to wszystko chaotycznie, ale nigdy nie byłam dobra w jasnym mówieniu o swoich uczuciach.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 14.04.19, 23:30
      Ale o czym masz myslec jak nie o sobie? Kolezanka sie leczy i tyle nic wiecej nie mozna zrobic. To nie twoj maz , ojciec a nawet wtedy trzeba jakos sie pozbierac i zyc . Gdy sama sie rozpadniesz na bank nie pomozesz choremu . Czesto otwieramy oczy i dostrzegamy drobiazgi gdy dotyka nas cos zlego tak to juz jest i nie ma co winicsie za to.
    • qwirkle Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 14.04.19, 23:49
      Domyślam się, że martwisz się o siebie też. Zrób sobie badania i badaj się regularnie. Tyle.
      • unaragazza.bionda Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 00:09
        Zrobiłam badania, wyniki mam dobre. Wiem że to „tylko” koleżanka, ale kiedyś była dla mnie naprawdę bliską osobą i teraz przeżywam to co się dzieje 🙁
        • qwirkle Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 07:11
          To podświadome.
          Zawsze powtarzałam: badaj się regularnie, tak jak i ja robię.
          No. I mi znaleźli uncertain... I wcale mi się to nie podoba...
          Teraz mówię: uważaj, bo ci znajdą.... (suchar ma być). Z drugiej strony, lepiej wcześniej znaleźć, niż później...
          • unaragazza.bionda Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 07:36
            Kurczę, coś poważnego Ci znaleźli? Trzymam kciuki żeby leczenie przyniosło rezultaty.
            • qwirkle Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 15:07
              unaragazza.bionda napisał(a):

              > Kurczę, coś poważnego Ci znaleźli? Trzymam kciuki żeby leczenie przyniosło rezu
              > ltaty.
              To choroba związana z nadczynnością tarczycy. Upierdliwa, ale do zaleczenia. Wkurzająca, zanim hormony się uspokoją. Ujawnila się ot, tak, potwornym zmęczeniem bez uzasadnienia, wkurzajacym otoczeniem (normalne jest, z tendencją do spokojnego). Badania standardowe wykonano, w tym dodatkowo tsh... Tsh wyszło mocno śladowe, dopisano mi fT3 i fT4, te z kolei 3 i 5 razy ponad normę. Dalej endokrynolog sobie zróżnicował...
              Dzięki za trzymanie kciukow - to bardzo miłe.
    • tojamarusia Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 07:01
      Na pocieszenie napiszę, że znajomy miał raka jelita grubego z przerzutami do płuc, wątroby, węzłów chłonnych i nerek.
      Wyszedł z tego, żyję do dziś i jest zdrowy.
      • summerland Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 07:30
        A jak sie wyleczyl, jezeli mozna wiedziec
        • tojamarusia Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 07:32
          To była jakaś mega chemia, na którą się zakwalifikował w Warszawie. Szczegółów medycznych nie znam.
      • unaragazza.bionda Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 07:33
        Napisz coś więcej proszę (jeżeli możesz) - jak i gdzie się leczył, kiedy wykryto chorobę, czy badania były tylko w Polsce?
        • tojamarusia Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 07:39
          Spróbuję się dowiedzieć. Na pewno był leczony w Polsce.
          • unaragazza.bionda Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 07:56
            Dziękuję. Koleżanka leczy się w Polsce, ale część badań robiła za granicą i wyniki są sprzeczne.
            • flegma_tyczka Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 08:04
              Nie dawaj koleżance złudnej nadziei. Jak są przerzuty do wątroby to w najlepszym przypadku "przeżyje" (choć jak kiedyś mądrze napisał Ricki "ciężko to nazwać życiem" ze względu stan) maks 3 lata. Przykro mi.
              • unaragazza.bionda Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 08:20
                Nie chodzi mi o złudne nadzieje, bo wiem jakie są statystyki i rokowania. Czytałam historie opisywane w internecie przez ludzi, których bliscy chorowali na to dziadostwo i te 3 lata bardzo optymistyczna prognoza...
                • kyrelime Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 15:35
                  Nie czytaj i nie zastanawiaj sie "ile". Koleżance to nie pomoże, wręcz przeciwnie. Ona sama pewnie dużo już się naczytała i nawyliczała. A flegmatyczka lubi "dosruwać". O wiele bardziej wiarygodna jest marusia, która przecież pisze o przypadku, który wymknął się statystykom.
                  • flegma_tyczka Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 17:01
                    Słusznie zauważyłaś, że "przypadek" (czyli pojedynczy) i "wymykający się" statystykom czyli wyjątkowa rzadkość.
                    Nie lubię dosrywać ani nie lubię wybielać czegoś czego wybielić się nie da.
                    • kyrelime Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 19:01
                      Ależ autorka nie prosiła o wybielanie. Z tego, że sytuacja chorej jest poważna zdaje sobie sprawę. Po co więc deprecjonować słowa innej osoby nt. chorego, który jest teraz zdrowy? Cóż to innego, jak nie dosrywanie, którego tak nie lubisz?
                      • flegma_tyczka Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 21:01
                        Bo takie przypadki są niezwykle rzadkie. To tak jakbyś powiedziała, że ktoś wygrał w Lotto, więc i Ty też możesz.
                        • kyrelime Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 21:43
                          A nie mogę?
                          • flegma_tyczka Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 16.04.19, 07:23
                            Możesz, szanse wygrania bardzo mizerne.
    • beataj1 Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 08:21
      Na tej samej zasadzie sama jestem świeżo po kolonoskopii. Chroba w rodzinie mnie zmotywowala.
      Teraz oswajam lęk związany z galopujacą bialaczką u kuzynki rownolatki mojej córki.

      To o wiele gorszy lęk - o zdrowie dziecka.
    • tojamarusia Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 10:46
      Napiszę do ciebie na priv ale dopiero po 16.
      • unaragazza.bionda Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 11:56
        Dziękuję.
        • aqua48 Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 13:16
          To zupełnie naturalne, że bardziej intensywnie przeżywa takie historie otoczenie chorego niż sam chory, Bo najczęściej chory ma plan, leczy się, bierze coś poddaje się terapii, żyje dniem dzisiejszym i najwyżej jutrem, a otoczenie zostaje z myślami, złymi prognozami i zamartwianiem się w bezradności.
        • tojamarusia Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 16:05
          Masz chyba nieaktywną pocztę. Podaj maila, na którego mogę do ciebie napisać
          • unaragazza.bionda Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 16.04.19, 15:27
            Mogę napisać na gazetową?
            • tojamarusia Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 16.04.19, 16:58
              Oczywiście
              • unaragazza.bionda Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 23.04.19, 07:22
                Napisałam.
                • tojamarusia Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 23.04.19, 07:55
                  Odpisałam
    • kosmos_pierzasty Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 12:21
      Dodam tylko, że imo zupełnie normalne są Twoje odczucia. Po co chciałabyś być nadczłowiekiem o jakichś kryształowo nierealnych standardach? Takie historie mocno w człowieka uderzają i każdy chyba w podobnej sytuacji to przeżywa, także osobiście, a nie tylko ze względu na chorego w otoczeniu. Nie rób sobie wyrzutów ("pewnie powiecie że to choler.nie egoistyczne że myślę o sobie"), bo to bez sensu - masz wystarczający powód do zmartwienia, żeby sobie nie dokładać sama dodatkowo przykrości.
    • kyrelime Re: Choroba koleżanki a własne samopoczucie 15.04.19, 15:39
      To wszystko, co piszesz, że czujesz jest zupełnie naturalne. Chaos w głowie również. Dobrze, że napisałaś, bo skoro miewasz trudności z uzewnetrznianiem uczuć i obaw to tak jakby zrobiłaś pewien krok, żeby to przezwyciężyć i wyrzucić z siebie. Trzymaj się ciepło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka