malia
10.08.19, 13:54
Nawet nie jako przedmiot, ale jako temat rozmów w młodzieżą w szkołach, na godzinach wychowawczych, na biologii czy na innych przedmiotach. I niekoniecznie jako pogadanka zaproponowana przez nauczyciela, ale jako odpowiedź na bieżące sytuacje - pytania, konflikty, wydarzenia.
Podajcie jakiś przykład, który wg was pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, albo taki sposób poprowadzenia rozmowy przez nauczyciela, który jest demoralizujący dla młodzieży.