Dodaj do ulubionych

Kuzynka ukradla mi mieszkanie.

10.10.19, 23:33
Celowo taki kontrowersyjny tytul.
W ramach rozliczen emocjonalno duchowych prosze o burze mozgow w tej sprawie. Cale zycie mialam dostac mieszkanie po pewnej cioci, nie bez powodu i z waznych wzgledow. Gdy doroslam ciocia zachorowala psychicznie i kuzynka sie kolo niej zakrecila i mieszkanie jej zostalo przekazane. Przez lata mialam z kuzynka dobra relacje, bo sprawe obie zamiotlysmy pod dywan. Ale sprawa nie zniknela. Nie chodzi mi o to zeby oddala to co wyludzila podczas choroby. Ale raczej o konfrontacje z nia w tej sprawie.

Co wy zrobilybyscie drogie emamy na moim miejscu. Skonfrontowalybyscie ja z tym, czy zostawily i udawaly, ze nic nigdy sie nie stalo, w ramach dobrych relacji rodzinnych. Jak rozegrac ta sprawe i czy wogole rozgrywac.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 10.10.19, 23:52
      Nie rozumiem slowa wyludzila w kontekscie tej sytuacji. Mozesz to wyjasnic?
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:11
        jola-kotka napisała:

        > Nie rozumiem slowa wyludzila w kontekscie tej sytuacji. Mozesz to wyjasnic?

        Ciotka zachorowala psychicznie, kuzyna sie przy niej zakrecila w tym czasie i ciotka zmienila zdanie.
        • kornelia_sowa Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:11
          Och, mogłas ty się zakręcić (czy to znaczy opiekowała się?).
    • odnawialna Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:00
      >>> Przez lata mialam z kuzynka dobra relacje, bo sprawe obie zamiotlysmy pod dywan.

      Czyli mieszkanie ciocia przekazała kuzynce kilka lat temu, Ty się przez te lata nie oponowałaś, a teraz chcesz do sprawy wrócić? Co się takiego stało, że akurat teraz?
      Ciocia żyje? co to znaczy przekazane? kuzynka dostała notarialną darowiznę? czy mieszka/została zameldowana w mieszkaniu? ciocia jest ubezwłasnowolniona?
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:14
        odnawialna napisała:

        cyt. > Czyli mieszkanie ciocia przekazała kuzynce kilka lat temu, Ty się przez te lata
        > nie oponowałaś, a teraz chcesz do sprawy wrócić? Co się takiego stało, że akur
        > at teraz?

        Faktycznie, masz racje, ze cie to dziwi. Faktycznie cos sie stalo. Ale za duzo by bylo pisania. Jednak pomimo, ze zamiotlam to pod dywan to ta sprawa jednak byla.

        > Ciocia żyje? co to znaczy przekazane? kuzynka dostała notarialną darowiznę? czy
        > mieszka/została zameldowana w mieszkaniu? ciocia jest ubezwłasnowolniona?

        Juz za zycia zrobila notarialna darowizne na rzecz kuzynki. Pare lat temu umarla.
        • odnawialna Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:23
          Praktycznie, skoro była darowizna, sprawa jest naprawdę zamieciona. Powinnaś sobie zadać pytanie: czy chcę mieć dobre stosunki z kuzynką, czy chcę zakończyć relacje. Jeśli to drugie, mieszkanie jest dobrym powodem do kłótni.

          Inna sprawa, jeśli coś, co się teraz wydarzyło może mieć powiązanie: obecne relacje z kuzynką - kłótnia o mieszkanie - to obecne wydarzenie - nowe relacje z kuzynką. Mogłabyś coś ugrać tą kłótnią?
        • aqua48 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:39
          milamala napisała:

          > Juz za zycia zrobila notarialna darowizne na rzecz kuzynki. Pare lat temu umarl
          > a.

          To nie ma o czym mówić. Ciocia miała prawo zmienić zdanie. Nawet kilka razy.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:17
            > To nie ma o czym mówić. Ciocia miała prawo zmienić zdanie. Nawet kilka razy.

            Nie o to pytalam.
            Ciocia mogla podjac decyzje jakie chciala, ale czy to byly jej decyzje czy jej choroby to inna sprawa. W kazdym razie nie jest to przedmiot dyskusji.
            • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:20
              ile lat ciocia byla zdrowa i ile lat ci to mieszkanie obiecywala ?
              • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:25
                czarniejszaalineczka napisała:

                > ile lat ciocia byla zdrowa i ile lat ci to mieszkanie obiecywala ?

                Mieszkanie mialo byc moje, bo rodzice kuzynki zabrali caly majatek po dziadkach, wiec samotna ciotka stwierdzila, ze choc jej mieszkanie przypadnie jej drugiemu brat a wlasciwie jego corce czyli mnie. Tak bylo od mojego urodzenia. Jak mialam ok. 25 zaczely sie u ciotki niepokojace objawy: urojenia przesladowcze. Lekarka rodzinna odmowila interwencji, stwierdzila, ze to co mowi wcale nie musi byc urojenie, w koncu jest samotna a rodzina moze przychodzic do niej ocami i okradac ja, nie ma w tym nic niezwyklego. I sprawe zamknela.
                • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:32
                  rodzice ci krzywde zrobili
                  za pierwszym razem jak nie dopilnowali sprawiedliwego podzialu majatku
                  za drugim jak ci wmawiali, że dostaniesz coś na co nie było żadnej gwarancji
                  • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:37
                    Dokładnie.
                    Ale nie tylko wmawianiem zrobili krzywdę. Skoro ciotka autorkę znielubiła, mogli sami, ojciec albo matka, dopilnować by jej wola, którą od lat ogłaszała się spełniła.
                    Kuzynka po prostu nie miała skrupułów. Dbała o swoje interesy, co w rodzinie autorki nie miało miejsca.
                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:45
                      pade napisała:

                      > Skoro ciotka autorkę znielubiła, mogl
                      > i sami, ojciec albo matka, dopilnować by jej wola, którą od lat ogłaszała się s
                      > pełniła.


                      Matka chyba nie czula sie wladna, zreszta ona sama jest jak dziecko. A ojciec nie zyl juz. On pewnie by interweniowal i to ostro. Wczesniej zabraklo mu wyobrazni. kazdy sie spodziewal , ze predzej ciotka zachoruje fizycznie niz psychicznie.

                      pewnie gdyby nastapil moment koniecznosci takiej prawdziwej opieki to moze by zadbali o konkrety, a tak wyszlo jak wyszlo.

                      cyt.> Kuzynka po prostu nie miała skrupułów. Dbała o swoje interesy, co w rodzinie au
                      > torki nie miało miejsca.

                      Dokladnie tak, pomnozyla swoj majatek.
                      • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:56
                        Milamala, rozumiem Twój żal. Moi rodzice zostali oszukani przez swoje rodzeństwo, moi teściowie również. Ani jedni, ani drudzy nie potrafili zawalczyć o swoje, tylko honorowo odpuszczali. Tylko chyba nie zdawali sobie sprawy, że odpuszczają nie tylko dla siebie ale i dla swoich potomnych.
                        No trudno. Ja tam specjalnie żalu nie mam i nie rozpamiętuję, bo to bez sensu jest, tylko zatruwa.
                        Czasem tylko wkurzają mnie uwagi, zwłaszcza tych, którzy otrzymali pomoc finansową od rodziców, albo spadek, że "trzeba było", albo "wystarczy tylko". Tiaa, jasne.
                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:02
                          Pisze na forum, bo tez nie chce rozpamietywac i miec zal. Dlatego "honorowo"odpuscilam. Ale to siedzi, nie potrafie patrzec na kuzynke inaczej niz na ta co zgarnela wszystko, i nawet zdjecia nie chciala dac. Zwyklego zdjecia z albumu rodzinnego. Polozyla lapke na najdrobniejszej rzeczy. Sumienie jej nie gryzie.
                          • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:18
                            Możesz jej to wszystko powiedzieć. Że doskonale wiesz, iż sprawa miała miejsce dawno i robiłaś wrażenie, jakbyś się ze wszystkim pogodziła, ale jednak uwiera Cię fakt, że kuzynka wiedząc, iż ciocia życzyła sobie, by mieszkanie trafiło do Ciebie, namówiła ciocię do zmiany zapisu. A jeszcze bardziej boli Cię fakt, iż nie dostałaś żadnej pamiątki po cioci. Masz żal i tyle. I może dla niej jest to roztrząsanie, ale Ty musiałaś w końcu powiedzieć to na głos.
                            I wiesz co, ucz się od kuzynkismile Może nie bezwzględności ale dbania o swoje interesy. Ja i mój brat bylibyśmy dzisiaj bardzo bogatymi ludźmi, z wielkimi majątkami, gdyby nie to, co się stało.
                            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:27
                              Wiem Pade, stoimy po tej samej stronie. Majatek dziadkow byl spory i wszystko przypadko ojcu tej kuzynki. Ciotka tez czula sie poszkodowana, dlatego uwazala, ze ewentualny jej spadek przypadnie jej bratu rownie poszkodowanemu.
                              Ale sytuacja sie zmienila i rodzina brata mojego ojca tyle ze w kolejnym pokoleniu znowu polozyla lapke na kolejnym majatku.

                              Dziekuje, ze to tak ladnie ujelas. Jeszcze inna forumka tez ladnie napisala. Skorzystam z Waszego pomyslu i tak sie do niej zwroce. Bo predzej czy pozniej musze powiedziec, nie chce tego dusic w sobie, bo nie czuje sie zdrowsza z powodu pseudo dobrej relacji.
                              • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:50
                                to dlaczego do cholewci ci poszkodowani nie zawalczyli o swoje zamiast pielegnowac urazy i przekazywac na nastepne pokolenie ?
                                • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:32
                                  Bo nie potrafili się sprzeciwić woli starszyzny. W każdej rodzinie są takie przekonania, "zasady", bzdurne, niesprawiedliwe, nielogiczne wręcz i nikomu nie służące.
                      • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:59
                        ale przeciez ciotka w ogole nie musiala zachorowac
                        co by bylo gdyby nagle zginela w wypadku ?
                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:05
                          czarniejszaalineczka napisała:

                          > co by bylo gdyby nagle zginela w wypadku ?

                          Dziedziczyli by jej bracia, a oczekiwanie rodzinne byloby takie, ze brat, ktory otrzymal majatek dziadkow honorowo zrzeka sie majatku siostry, tak jak to zrobil wczesniej jego brat w przypadku majatku ich rodzicow.
                          Gdyby taki scenariusz sie nie odbyl, to przynajmniej dziedziczenie byloby ustawowe. A tak nic.
                          • bombalska Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:44
                            Dlaczego tylko jedno z trojga rodzenstwa otrzymalo majatek po rodzicach?
                            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:50
                              bombalska napisała:

                              > Dlaczego tylko jedno z trojga rodzenstwa otrzymalo majatek po rodzicach?

                              Takie kiedys byly ponoc zasady (niepisane) w tamtych okolicach, ze majatek moze przejac tylko jeden, a reszta musi sie spisac, zrzec majatku. Nie wiem czemu tak bylo. Z historii wiem, ze tak probowano robic, aby nie rozdrabnic majatkow. Tak bylo dziwnie. Ojciec i ciotka zostali zmuszeni do zrzeczenia sie majatku i zrobili to tak jak kiedys rodzenstwo mojej babci zrzeklo sie majatku na korzysc babci. To szlo z pokolenia na pokoleni.
                              Mojemu ojcu sie to nie podobalo, ciotce tez, stad byl uklad, ze przynajmniej jej majatek przejdzie na mnie. Aby jakos niesprawiedliwosc wyrownac.
                              Noi sie nie wyrownalo.
                              • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:09
                                Nie do konca to rak dzialalo - nie mozna bylo rozdrabniac ziemi ale rodzenstwo nalezalo splacic z ich czesci. Ten motyw sie bardzo czesto w literaturze pojawia
                                • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:11
                                  byl wykonywany dzial i potem sie liczylo ile kazdemu trzeba splacic. Corki/siostry dostawaly odpowiednio mniej. W Czacharach Rodziewiczowny jest Zosia ktora sie nie zgadza na splate i ku oburzeniu rodziny upiera sie przy swojej chyba dwunastej Ktora dostaje bo to bylo tylko takie zwyczajowe „nie nalezy dzielic ziemi”
                                  • bombalska Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:47
                                    Ale to by znaczylo, ze ojciec autorki i ciotka jakas odpałę dostali.
                                    Autorko, masz pewnosc, ze nie dostali spłaty od brata?
                                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:15
                                      bombalska napisała:

                                      > Autorko, masz pewnosc, ze nie dostali spłaty od brata?

                                      Mam wiecej niz pewnosc. Zycie to nie literatura.
                                      • misterni milamala 11.10.19, 19:41
                                        Ty idź do dobrego prawnika i przedstaw całą sytuację. Nie wiem, jak z mieszkaniem ciotki, ale możesz dochodzić prawa do spadku po dziadkach. Takie sprawy się nie przeterminowują, a ustalenia dziadków i niby jakieś zasady, nic nie znaczą wobec zapisów prawa.
                                        Serio, ja bym tego nie odpuściła.
                                        • milamala Re: milamala 11.10.19, 20:15
                                          misterni napisała:

                                          > Ty idź do dobrego prawnika i przedstaw całą sytuację. Nie wiem, jak z mieszkani
                                          > em ciotki, ale możesz dochodzić prawa do spadku po dziadkach. Takie sprawy się
                                          > nie przeterminowują, a ustalenia dziadków i niby jakieś zasady, nic nie znaczą
                                          > wobec zapisów prawa.
                                          > Serio, ja bym tego nie odpuściła.

                                          Tylko moj ojciec zrzekl sie sam. Musial to gdzies podpisac. A sadzac z tego, ze tamta czesc rodziny jest sprytna, to zapewne zadbali o notariusza.
                                          Choc faktycznie mozna sie temu przyjrzec. Tylko czy po tylu latach da sie cokolwiek ustalic.
                                          • basiastel Re: milamala 11.10.19, 20:37
                                            Milamala, jeśli ojciec zrzekł się majątku, gdy Ciebie jeszcze nie było na świecie, to nic z tym nie zrobisz. Jeśli byłaś, to nie mógł się go zrzec w Twoim imieniu. Ale ja bym się w tym nie babrała, szkoda życia. Trzymaj się, życzę pogodzenia się z poczuciem krzywdy i ciesz się życiem. Jakieś tam mieszkanie nie jest warte Twojej frustracji.
                                            • milamala Re: milamala 11.10.19, 20:53
                                              Mieszkanie nie jest warte mojej frustracji, i nie chodzi o mieszkanie a o postepek kuzynki, ktory nie pozwala mi miec z nia autentycznie dobrej relacji. Plus jeszcze swiadomosc, ze to przeszlo na kolejne pokolenie.
                                            • misterni Re: milamala 11.10.19, 22:29
                                              Tu nie chodzi o babranie się. Poradzić adwokata się zawsze można, najwyżej się dowie, że nie warto / nie da się. Ale równie dobrze, może coś zyskać i utrzeć nosa nieuczciwej części rodziny.
                              • odnawialna Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:13
                                Znam takie zasady. Moja babcia przepisała majątek na syna, a moja mama miała być przez niego "splacona". I też w imię nierozdrabniania majątku i wiadomo, syn bo facet to zarządzi, wiec przejmuje calość.
                                Żadnego spłacania nie było, bo babcia za chwilę zmarła, i brat mamy też w wypadku zaraz po niej. Majątek dostała wdowa po bracie mamy. I nie pozwoliła na zabranie żadnej pamiątki. Mam dosłownie jedno zdjęcie babci sad
                                • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 13.10.19, 16:04
                                  Tak to niestety wlasnie dzialalo (i w wyzej wspomnianych Czacharach Zosia wlasnie dlatego sie nie zgadza do tego znajac braci wie ze zdechnie z glodu na ich lasce bo zaden z nich na gospodarce sie nie zna)
    • magazynka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:06
      Jeśli to było kilka lat temu, to odpuściłabym. Sprawa zamknięta, a z kuzynką miałaś potem dobre relacje i nie zgłaszałaś pretensji. Teraz za późno i niczego nie zmienisz.
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:15
        magazynka napisał(a):

        > Jeśli to było kilka lat temu, to odpuściłabym. Sprawa zamknięta, a z kuzynką mi
        > ałaś potem dobre relacje i nie zgłaszałaś pretensji. Teraz za późno i niczego n
        > ie zmienisz.

        Nie chodzi mi o zmiane tj. odzyskanie mieszkania, bo to nie mozliwe, raczej o to zeby ta sprawe wyczyscic. Narazie byla po prostu zamieciona pod dywan, dobra relacja z kuzynka przez to byla wlasciwie pozorna.
        • anika772 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 06:50
          Zastanów się na czym Ci zależy- na pozornie dobrej relacji z kuzynką <milczysz>, czy na prawdziwej <poruszasz temat i pozory dobrej relacji się kończą> ?
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:16
            anika772 napisała:

            > Zastanów się na czym Ci zależy- na pozornie dobrej relacji z kuzynką <milcz
            > ysz>, czy na prawdziwej <poruszasz temat i pozory dobrej relacji się ko
            > ńczą> ?

            No wlasnie, dobrze powiedziane. Mam pozornie dobrarelacje, ale to bardzo pozornie, bo cisne mnie ta sprawa. Nie potrafie o niej myslec neutralnie. Patrze na nia i widze sepa.
            • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:20
              hiena planowala a sęp wział i poleciał
              • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:21
                czarniejszaalineczka napisała:

                > hiena planowala a sęp wział i poleciał

                a trolica przyleciala
            • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:35
              No to albo zalatwiasz sprawe od zera czyli od podzialu majatku po dziadkach albo zrywasz znajomosc po co ci to?
              • bombalska Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:39
                No wasnie tez mi sie wydaje, ze tu bez sprawy sadowej sie nie obedzie. Nie ma co liczyc na poczucie winy u kuzynki, zwlaszcza, ze egoizm chyba ma po ojcu.
                Tylko, ze to i tak moim zdaniem nic nie da. Nie ma zaleznosci miedzy podzialem majatku, a przekazaniem mieszkania kuzynce (no chyba, ze podczas sprawy spadkowej pojawil sie takowy zapis, ktory mowi, ze spatkobierca mieszkania ciotki zostanie jej drugi brat-ojciec autorki). Przeciez gdyby odbyl sie sprawiedliwy podzial majatku po rodzicach miedzy ciotka i bracmi, ciotka rowniez moglaby przekazac mieszkanie kuzyce wzbudzajac poczucie krzywdy u autorki.
                Nie jestem prawnikiem, ale sprawa wyglada mi bardziej na krzywde emocjonalna niz prawna. Niestety w swietle prawa ludzie moga godzic sie na rozporzadzenia dla nich niekorzystne i nikt im tego nie moze zabronic.
                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:19
                  W swietle prawa wszysko jest OK. Moj ojciec zrzekl sie majatku dobrowolnie, bez zadnej splaty. Jako zadoscuczyenie od rodzicow dostal … telewizor. Faktycznie chodzi bardziej o krzywde emocjonalna niz prawna. Moj ojciec czul sie skrzywdzony. Noi teraz troche ja.
                  • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:24
                    swoim dzieciom też to poczucie krzywdy zaszczepisz ?
                  • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:54
                    To dlaczego ojciec zrzekł się majątku dobrowolnie, a potem miał pretensje? Co kierowało rodzicami ojca, że go o zrzeczenie prosili? To ma znaczenie dla oceny sytuacji.
                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:59
                      basiastel napisała:

                      > To dlaczego ojciec zrzekł się majątku dobrowolnie, a potem miał pretensje?

                      Zostal zmuszony. A ty bys chciala dobrowolnie sie spisac ze swojego majatku z radoscia i w podskokach?

                      cyt. Co k
                      > ierowało rodzicami ojca, że go o zrzeczenie prosili?

                      Rodzina, jakas glupia rodzinna tradycja.
                      • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:49
                        Zostal zmuszony. A ty bys chciala dobrowolnie sie spisac ze swojego majatku z radoscia i w podskokach
                        ---------
                        Uczyniłam to, może nie z radością i w podskokach, ale wbrew stwierdzeniu w innym wątku, że pieniądze nie śmierdzą. Mnie śmierdziały. Nie chciałam z gadem mieć nic wspólnego, nawet jego majątku, choć mam dowody, że był wyjątkowo parszywym ojcem i mogłam zawalczyć.
                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:55
                          > Uczyniłam to, może nie z radością i w podskokach, ale wbrew stwierdzeniu w inny
                          > m wątku, że pieniądze nie śmierdzą. Mnie śmierdziały. Nie chciałam z gadem mieć
                          > nic wspólnego, nawet jego majątku, choć mam dowody, że był wyjątkowo parszywym
                          > ojcem i mogłam zawalczyć.

                          Ale moj ojciec zrzekl sie majatku po dobrych rodzicach, ktorzy go kochali. Choc madroscia nie grzeszyli.
                          • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 22:56
                            Ale moj ojciec zrzekl sie majatku po dobrych rodzicach, ktorzy go kochali. Choc madroscia nie grzeszyli.
                            -------------
                            Tym bardziej powinien im wybaczyć i nie odczuwać krzywdy, bo nie zrobili niczego za jego plecami, sam się zgodził. Mieli taką koncepcję podziału majątku, podzielili go za zgodą wszystkich, zdaje się i nie rozumiem dlaczego mieli do rodziców potem żal.
                  • agonyaunt Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:43
                    Oj, Ty to w ogóle biedna jesteś. A to rodzina nie da obiadu, a to ktoś opieprzy za parkowanie na trawniku...
                    (poczytajcie jej wątki na S-Vsmile)
                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 18:06
                      agonyaunt napisała:

                      > (poczytajcie jej wątki na S-Vsmile)

                      O jejku o jejku ale sie nasledzi i nahejtuje. A niby dorosla, a jak w piaskownicy sie zachowuje.
                      • agonyaunt Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:33
                        O, następna, która myśli, że jak ją krytykują, to hejt.
                        Spoko, nie naśledziłam, wątek z pańcią strzelającą focha, że jej się nie pozwala zaparkować na trawniku sam zapadł mi w pamięć.
                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:37
                          No to teraz idz do piaskownicy.
                          • agonyaunt Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:53
                            A gdzie ja niby jestem? big_grin
                            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:56
                              Tez prawda, sama wiesz najlepiej skad klikasz.
    • stephanie.plum Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:08
      a na czym polegało zakręcenie się kuzynki koło cioci?

      może trzeba było samej "się zakręcić"?
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:17
        Nie wiem na czym polegalo. Z chwila zorientowania sie, ze ciotka ma problemy z zanikiem mozgu, kuzynka pojawila sie w jej zyciu i ciocia zmienila zdanie co do przeznaczenia nieruchomosci.
        • taki-sobie-nick Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:19
          Znaczy zajmowała się ciocią, robiąc ci przy tym czarny PR.
          • agonyaunt Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:26
            Dlaczego zaraz czarny PR? Ciocia mogła przepisać mieszkanie za opiekę, kuzynka mogła się ze zobowiązania wywiązać.
            • jola-kotka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:28
              Bo tak twierdzi autorka.
        • jola-kotka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:25
          A gdzie ty bylas jak sie okazalo ze ciotka chora? Pomagalas jej? Dbalas o nia? Ile razy od chwili diagnozy bylas u cioci? Moim zdaniem bylo jak nizej taki-sobie- nik napisala iviotka zmienila zdanie zreszta bardzo slusznie.
          • cruella_demon Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:37
            Jestem tego samego zdania.
            Ciotka zapewne bezdzietna, skoro chciała dać mieszkanie pociotkom, jak zachorowała zajmowała się nią kuzynka, a autorka łaskawie czekała na mieszkanie.
            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:49
              Nie macie racji. Ciotka chorowala jedynie psychicznie bez swiadomosci wlasnej choroby. Nie chodzilo o opieke, zadnej opieki nie dostala. Zreszta nie pytalam o to co sadzicie na temat zapisu a o kwestie zalatwienia sprawy z kuzynka.
              • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:09
                "Nie macie racji. Ciotka chorowala jedynie psychicznie bez swiadomosci wlasnej choroby. Nie chodzilo o opieke, zadnej opieki nie dostala"

                Osoba niepoczytalna jak najbardziej wymaga stałej opieki.

                "Zreszta nie pytalam o to co sadzicie na temat zapisu a o kwestie zalatwienia sprawy z kuzynka."

                Ale co ty chcesz załatwiać z kuzynką. Mieszkanie nie należało do ciebie, nie należało również to twoich rodziców. Ciotka miała prawo zmienić zdanie i zapisać je komuś innemu. Skoro nie zgadzałaś się z tą decyzją, lub uznałaś że była ona podjęta przez osobę niepoczytalną należało wtedy iść do sądy, teraz to po ptakach i nie ma sensu sprawy rozgrzebywać. Nawet gdyby ciotka mieszkania nie przepisała kuzynce, to zgodnie z prawem spadkowym to i tak byś gucio dostała bo w pierwszej kolejności dziedziczy mąż, następnie rodzice, następnie rodzeństwo, a dopiero później dzieci rodzeństwa.
                Tak więc po prostu zaakceptuj to, że ciotka przepisała mieszkanie komuś innemu.
                O zachowek też nie ma sensu walczyć, bo jesteś jedną z ostatnich na liście dziedziczenia czyli dostałabyś grosze.
                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:14

                  "Skoro nie zgadzałaś się z tą decyzją, lub uznałaś że była ona
                  > podjęta przez osobę niepoczytalną należało wtedy iść do sądy"

                  Nie ma takiej prawnej mozliwosci.


                  • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:21
                    Oczywiście, że jest taka możliwość. Biegli oceniają stan psychiczny osoby która dokonała darowizny.
                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:25
                      makurokurosek napisała:

                      > Oczywiście, że jest taka możliwość. Biegli oceniają stan psychiczny osoby która
                      > dokonała darowizny.

                      Nie ma. Lekarka odmowila leczenia, bo chora uwaza, ze jest zdrowa. Na jakiej podstawie mieliby biegli przychodzic. Fantazje tworzysz.
                      • memphis90 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 07:37
                        Czyli psychiatra orzekl, że zdrowa psychicznie i zdolna do podejmowania decyzji osoba przekazała mieszkanie komu chciała.
                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:18
                          memphis90 napisała:

                          > Czyli psychiatra orzekl, że zdrowa psychicznie i zdolna do podejmowania decyzji
                          > osoba przekazała mieszkanie komu chciała.

                          Lekarz rodzinny a nie psychiatra, zdecydowala, ze nie bedzie podejmowac krokow wobec osoby, ktora nie chce sie leczyc.
                      • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:39
                        Jeżeli psychiatra orzekła, że twoja ciotka jest zdrowa to znaczy, że w chwili podpisywania aktu notarialnego była poczytalna i miała prawo przekazać darowiznę komu chciała.
                        • bombalska Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:25
                          > Lekarka odmowila leczenia, bo chora uwaza, ze jest zdrowa.

                          Lekarka nie powiedziala, ze ciotka jest zdrowa. Czytaj ze zrozumieniem.
                          • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:30
                            Według autorki osoba niepoczytalna jest całkowicie samodzielna, tak wiec wybacz ale autorka poczytalnością ciotki żongluje jak jej pasuje
                            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:40
                              Jak juz co to wg lekarki, ktora odmowila pomocy.
                              • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:55
                                Ale to ty zobowiązałaś się do opieki nad ciotką i to ty twierdzisz, że była niepoczytalna, więc skoro w twoim odczuciu była osobą niepoczytalną to zgodnie z umową winnaś zapewnić jej opiekę. Nie wywiązałaś się ze swojego zobowiązania, więc i druga strona nie miała obowiązku się z umowy wywiązać.
                                • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:05
                                  makurokurosek napisała:

                                  > Ale to ty zobowiązałaś się do opieki nad ciotką i to ty twierdzisz, że była nie
                                  > poczytalna, więc skoro w twoim odczuciu była osobą niepoczytalną to zgodnie z u
                                  > mową winnaś zapewnić jej opiekę. Nie wywiązałaś się ze swojego zobowiązania, wi
                                  > ęc i druga strona nie miała obowiązku się z umowy wywiązać.

                                  A możesz mi wytłumaczyć łopatologicznie, jak młoda osoba, bez żadnego wsparcia, nawet ze strony lekarza, miała zapewnić opiekę indywidualną, albo nawet opłacaną (z czego w tym wieku?), ciotce, która ją nagle znienawidziła?
                                  Siłą wchodzić do mieszkania? Zakneblować?
                                  Przecież skoro ciocia oskarżała ją o kradzież, to za chwilę mogła oskarżać o pobicie.
                                  Jak by to miało realnie wyglądać?
                                  • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:23
                                    Ta młoda osoba miała też rodziców. Choroba psychiczna nie wybiera, skoro autorka nie zapewniła opieki na starość ciotce to i nie powinna mieć pretensji, że mieszkanie trafiło do kogoś innego.
                                    • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:30
                                      Przecież napisała, że ojciec zmarł, a matka sama była jak dziecko. To kto miał jej pomóc?
                                      • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:43
                                        Mieszkanie została przepisane wraz z pełnoletnim lokatorem, w chwili podpisania aktu darowizny autorka była pełnoletnia, tak więc nikt nie miał prawa jej wymeldować, jeżeli tak ją ciśnie ta sprawa wystarczy sie do tego mieszkania wprowadzić
                                        • alicia033 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:51
                                          to dzisiejsze jesienne słońce cię przygrzało, makurousek?
                                          poradnikprzedsiebiorcy.pl/-wymeldowanie-z-pobytu-stalego-jak-wymeldowac-siebie-lub-inna-osobe
                                          Autorka wątku nie ma i od dawna nie miała żadnego prawa do zamieszkiwania w tym lokalu.
                                          Ani do żadnej innej formy dysponowania nim, zaczynając od poczytywania go sobie za swoją własność.
                                        • eowen Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:58
                                          Wymeldować można urzędowo. Zgłasza się, że osoba zameldowana nie przebywa w danym miejscu. Urzędy zazwyczaj wysyłają kogoś, by to potwierdził, a potem wymeldowują. Sama tak zrobiłam wieki temu po śmierci mamy - wymeldowałam ojca, który się wyprowadził kilka lat wcześniej. Próbował się odwołać, ale mu się nie udało.

                                          W dodatku wątpię, że autorka po 20 latach jest tam dalej zameldowana.
                                        • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:39
                                          Chyba żartujesz. Właściciel decyduje o prawie do przebywania innych osób w swoim mieszkaniu i właściciel może żądać wymeldowania z niego osób, które w nim nie mieszkają. Pełnoletność autorki nie ma tu żadnego znaczenia.
                                  • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 13:49
                                    pade napisała:

                                    > A możesz mi wytłumaczyć łopatologicznie, jak młoda osoba, bez żadnego wsparcia,
                                    > nawet ze strony lekarza, miała zapewnić opiekę indywidualną, albo nawet opłaca
                                    > ną (z czego w tym wieku?), ciotce, która ją nagle znienawidziła?
                                    > Siłą wchodzić do mieszkania? Zakneblować?
                                    > Przecież skoro ciocia oskarżała ją o kradzież, to za chwilę mogła oskarżać o po
                                    > bicie.
                                    > Jak by to miało realnie wyglądać?
                                    >
                                    Tak, to trudne, ale nie niemożliwe. Po pierwsze idę do innego lekarza, który mi pomoże (w tym wypadku najwłaściwszy byłby neurolog albo geriatra). Po drugie szukam ludzi wśród otoczenia ciotki (sąsiadki, koleżanki, inni członkowie rodziny), którzy mi pomogą (czasem podstępem) aby doprowadzić przede wszystkim ciotkę do lekarza, a potem także brać leki (bo taka osoba często robi uniki, bo uważa, że się ją truje).
                                    Piszę z doświadczenia własnego. My z mężem mieliśmy w pewnym momencie założoną na policji niebieską kartę - byliśmy oskarżani przez chorą o kradzież, maltretowanie i znęcanie się psychiczne i fizyczne.
                                    To nie jest łatwe, szczególnie kiedy taka osoba jest bardzo sprawna fizycznie, a odchylenia psychiczne dla osób postronnych są nie do wykrycia. Ale jeśli ktoś w Twojej rodzinie jest chory, to starasz się mu pomóc w miarę swoich możliwości.
                                    • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 13:56
                                      effka454 napisała:


                                      > Tak, to trudne, ale nie niemożliwe. Po pierwsze idę do innego lekarza, który mi
                                      > pomoże (w tym wypadku najwłaściwszy byłby neurolog albo geriatra).

                                      Sama? Bez ciotki? Który lekarz orzeknie cokolwiek bez pacjenta?
                                      To była ciocia, a nie mama czy babcia. To JEST różnica.

                                      Po drugie s
                                      > zukam ludzi wśród otoczenia ciotki (sąsiadki, koleżanki, inni członkowie rodzin
                                      > y), którzy mi pomogą (czasem podstępem) aby doprowadzić przede wszystkim ciotkę
                                      > do lekarza, a potem także brać leki (bo taka osoba często robi uniki, bo uważa
                                      > , że się ją truje).

                                      Ciocia "tylko"twierdziła, że autorka ją okrada. Na jakiej podstawie miał ktokolwiek autorce uwierzyć, skoro ciocia zachowywała się w miarę normalnie?
                                      Co innego, gdy objawy są widoczne dla całego otoczenia, to wtedy tak, można liczyć na jakąś współpracę, ale gdy to są niewielkie zaburzenia, to jak udowodnisz, że mówisz prawdę?

                                      > Piszę z doświadczenia własnego. My z mężem mieliśmy w pewnym momencie założoną
                                      > na policji niebieską kartę - byliśmy oskarżani przez chorą o kradzież, maltreto
                                      > wanie i znęcanie się psychiczne i fizyczne.
                                      > To nie jest łatwe, szczególnie kiedy taka osoba jest bardzo sprawna fizycznie,
                                      > a odchylenia psychiczne dla osób postronnych są nie do wykrycia. Ale jeśli ktoś
                                      > w Twojej rodzinie jest chory, to starasz się mu pomóc w miarę swoich możliwośc
                                      > i.

                                      My z mężem, to brzmi inaczej niż ja sama.
                                      • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:35
                                        pade napisała:

                                        > Sama? Bez ciotki? Który lekarz orzeknie cokolwiek bez pacjenta?
                                        > To była ciocia, a nie mama czy babcia. To JEST różnica.

                                        Dlaczego sama, bez ciotki? napisała - szukasz ludzi, którzy pomogą Ci doprowadzić ciocię do lekarza, ewentualnie umówić lekarza do domu.
                                        Oczywiście można powiedzieć "nie da się" i spocząć na laurach

                                        > Ciocia "tylko"twierdziła, że autorka ją okrada. Na jakiej podstawie miał ktokol
                                        > wiek autorce uwierzyć, skoro ciocia zachowywała się w miarę normalnie?
                                        > Co innego, gdy objawy są widoczne dla całego otoczenia, to wtedy tak, można lic
                                        > zyć na jakąś współpracę, ale gdy to są niewielkie zaburzenia, to jak udowodnisz
                                        > , że mówisz prawdę?

                                        Nasza mama też tylko mówiła, że ją okradamy, że ją zamykamy i nie wypuszczamy z domu, że chowamy jej klucze itp. I wyobraź sobie, że byli tacy, którzy jej wierzyli. I to ludzie z jej najbliższego otoczenia: część rodziny i część znajomych - i pomagali jej "uciekać" przed naszymi szykanami. Bo w takich chorobach objawy nie są jednoznaczne, nie pojawia Ci się nagle na czole napis "Jestem chora na Alzeimera". Bardzo często początki są tak nieoczywiste, że otoczenie wierzy choremu, że to on jest ofiarą.

                                        > My z mężem, to brzmi inaczej niż ja sama.

                                        Może i brzmi inaczej, ale choroba tego typu często doprowadza do takiego stanu psychicznego innych członków rodziny, że często kończy się to rozwodem sad
                                        Nam się udało, chociaż nie było łatwo
                                        I dlatego szukasz wsparcia u innych ludzi, żeby nie być w tym sama
                                    • nenia1 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:14
                                      effka454 napisała:

                                      > Piszę z doświadczenia własnego. My z mężem mieliśmy w pewnym momencie założoną
                                      > na policji niebieską kartę - byliśmy oskarżani przez chorą o kradzież, maltreto
                                      > wanie i znęcanie się psychiczne i fizyczne.

                                      Czyli znowu inna sytuacja, byłaś mężatką, nie byłaś sama, chyba nie miałaś wtedy również 20 lat?
                                      Dodatkowo pytanie kiedy rzecz się działa, obecnie świadomość i wiedza na temat schorzeń psychicznych, również przez nagłaśnianie tematów czy nawet upowszechnienie się dostępu do internetu, gdzie dość łatwo wyszukać konkretne porady czy znaleźć osoby z podobnymi problemami jest całkowicie inna niż 20 lat temu.
                                      • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:17
                                        kuzynka w czasie raczej nie podrozowala, więc tajemnej wiedzy nie miała
                                      • przystanek_tramwajowy Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:23
                                        Jakie 20 lat? Autorka napisała: "Jak mialam ok. 25 zaczely sie u ciotki niepokojace objawy: urojenia przesladowcze". Ok. 25 lat czyli równie dobrze 24, jak i 26. Dorosła baba, której nie chciało się ruszyć dudy, żeby pomóc ciotce, bo przecież mieszkanie i tak miało być jej. Może nawet w duchu śmiała się z kuzynki, że głupia się wysila a mieszkanie i tak zgarnie autorka.
                                      • przystanek_tramwajowy Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:23
                                        Jakie 20 lat? Autorka napisała: "Jak mialam ok. 25 zaczely sie u ciotki niepokojace objawy: urojenia przesladowcze". Ok. 25 lat czyli równie dobrze 24, jak i 26. Dorosła baba, której nie chciało się ruszyć dudy, żeby pomóc ciotce, bo przecież mieszkanie i tak miało być jej. Może nawet w duchu śmiała się z kuzynki, że głupia się wysila a mieszkanie i tak zgarnie autorka.
                                      • arista80 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:28
                                        Wiesz sytuację tę można tłumaczyć róznymi czynnikami: bo młoda (chociaż tu bym się spierała 25 lat to już nie taki młodziutki wiek, w tym wieku zakłada się już rodziny, pracuje, więc bez przesady), bo niedoświadczona, bo ciotka agresywna i tak w nieskończoność. Niestety jakby nie było autorka nie wywiązała się z obietnicy. Kuzynka jakoś sobie poradziła choć przypuszczam, że jej potem łatwo też nie było, tylko się tym nie chwaliła.
                              • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:04
                                Sama pisałaś, że ciotka nie potrzebowała żadnej pomocy.
              • memphis90 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:30
                "Zanik mózgu" to nie choroba psychiczna, tylko organiczna.
                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:20
                  memphis90 napisała:

                  > "Zanik mózgu" to nie choroba psychiczna, tylko organiczna.

                  Wlasciwie to nie wiem dokladnie co tam bylo. W kazdym razie miala urojenia. Ciotka wyladowala w koncu u lekarza jak bylo juz o wiele za pozno.
                  • bombalska Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:42
                    No to schizofrenia.
                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:26
                      bombalska napisała:

                      > No to schizofrenia.

                      Nie mam pojecia dokladnie, kuzynka nie mowila nigdy. trzeba bylo miedzy wierszami czytac.
          • damartyn Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:43
            Chciała, zapisała, amen. To co Ty mylisz ,a co rzeczywiście myślała ciotka, to dwie rożne rzeczy. Nie chcesz kontaktów z kuzynka z jakiś tam powodów -twoje prawo, szukanie na siłę uzasadnienia w postaci żalów za sprawy przeszłe jest bez sensu.
            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 01:00
              damartyn napisał(a):

              > Chciała, zapisała, amen. To co Ty mylisz ,a co rzeczywiście myślała ciotka, to
              > dwie rożne rzeczy.

              Wiem co ciotka myslala jak byla zdrowa przez 25 lat mojego zycia na tej ziemi. 25 lat to dosc dlugo aby miec pewnosc co do rzeczywistej woli osoby.
              Zmiana nastapila w czasie pojawienia sie choroby.
              Wiem co chciala, bo wiem co mialo byc jak byla zdrowa. Amen.
              • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:18
                "Wiem co chciala, bo wiem co mialo byc jak byla zdrowa. Amen."

                Zgodnie z tym co napisałaś, chciała przepisać ci mieszkanie w zamian za opiekę. Ty w chwili jej choroby się nią nie opiekowałaś, uznałaś że jest na tyle sprawna umysłowo że nie wymaga opieki, ale jednocześnie nie na tyle sprawna by decydować o sobie. Wybacz ale to się po prostu wzajemnie wyklucza. Jeżeli była niepoczytalna, to była osobą wymagającą opieki, jeżeli natomiast jej stan zdrowia nie wymagał stałej opieki to oznacza że była osobą poczytalną.
                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:24
                  cyt. > Ty w chwili jej choroby się nią nie opiekowałaś, uznałaś że jest na tyle spraw
                  > na umysłowo że nie wymaga opieki, ale jednocześnie nie na tyle sprawna by decyd
                  > ować o sobie. Wybacz ale to się po prostu wzajemnie wyklucza. Jeżeli była niep
                  > oczytalna, to była osobą wymagającą opieki, jeżeli natomiast jej stan zdrowia n
                  > ie wymagał stałej opieki to oznacza że była osobą poczytalną.

                  Jasne jasne, a swiat to jest albo czarny albo bialy, a jak ktos twierdzi, ze jest inaczej to jego zeznania sie wykluczaja.
                  Byla chora psychicznie, bez swiadomosci choroby. Lekarka oswiadczyla, ze nie bedzie leczyc osoby, ktora leczyc sie nie chce. Koniec tematu. I nie chce mi sie pincset razy to samo pisac. Nie wierzyc, to nie moj problem. Ja zreszta nie prosilam o ocene czy ciocia opieki potrzebowala czy nie, bo nie masz o tym zielonego pojecia wiec sie ne wypowiadaj.
                  • ana119 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 07:25
                    Osoba chora psychicznie też należy się opiekować. Myślisz że nie miała swoich potrzeb? Kontaktu? Jeśli tak myślisz to nie dziwne że nie rozumiesz skąd zmiana decyzji co do mieszkania
                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:26
                      ana119 napisała:

                      > Osoba chora psychicznie też należy się opiekować. Myślisz że nie miała swoich p
                      > otrzeb? Kontaktu? Jeśli tak myślisz to nie dziwne że nie rozumiesz skąd zmiana
                      > decyzji co do mieszkania

                      ja sie jedynie dziwie skad niektore osoby wszystko wiedza, choc nic nie wiedza.
                      • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:50
                        Sama piszesz, że ciotka była niepoczytalna. Jak widać faktami żonglujesz jak ci pasuje, jak temat dotyczy twojego braku opieki nad ciotką - to ciotka był całkowicie zdrowa i sprawna, jak przepisania mieszkania to nagle niepoczytalna.
                        Największy żal to możesz mieć do siebie, o to że uznałaś iż to mieszkanie ci się należy jak psu buda, nie wpadłaś nawet na to że należy wypełnić swoje zobowiązanie, czyli zaopiekować się ciotką w chwili jej choroby.
              • aqua48 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:44
                milamala napisała:

                > Wiem co chciala, bo wiem co mialo byc jak byla zdrowa. Amen.

                Gdyby na prawdę tego chciała, to by wówczas zrobiła darowiznę. Jednak z jakiegoś powodu jedynie karmiła Cię obietnicami. Pewnie zależało jej na Twoim zainteresowaniu, a nie na tym byś coś realnie otrzymała.
                • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:47
                  10/10
                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:28
                  aqua48 napisała:

                  > Gdyby na prawdę tego chciała, to by wówczas zrobiła darowiznę. Jednak z jakiego
                  > ś powodu jedynie karmiła Cię obietnicami.

                  Oczywiscie ty wiesz lepiej co ona chciala. Bylam u niej zameldowana od urodzenia. Niczym mnie nie karmila.
                  • aqua48 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:41
                    milamala napisała:

                    > Oczywiscie ty wiesz lepiej co ona chciala. Bylam u niej zameldowana od urodzeni
                    > a. Niczym mnie nie karmila.

                    No, a jednak Cię karmiła. Zameldowanie u kogoś o niczym nie świadczy ani nie uprawnia do własności. Powtarzam - gdyby ciotka chciała to w każdej chwili od Twego urodzenia mogła była pójść do notariusza i mieszkanie ci darować, przepisać zrobić współwłasność, napisać testament na Twoją korzyść. Nie zrobiła tego.
                    Masz żal do kuzynki i zazdrościsz jej, że to ona została obdarowana, a nie Ty. Przenosisz na nią też żal do niesłownej ciotki i rozczarowanie niespełnionymi obietnicami. Możesz się z tymi uczuciami uporać na wiele sposobów - od kosmicznej awantury i nawrzucania kuzynce od złodziejek, do wybaczenia jej, pogodzenia się z decyzją ciotki i postawienia na dobre rodzinne kontakty. Jaki sposób wybierzesz to Twoja decyzja, bo to Ty będziesz tego konsekwencje ponosić przez resztę życia.
              • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:14
                Ale jak zachorowała, to potrzebowała pomocy i mogła ja sobie zapewnić w zamian za mieszkanie. Wy tej pomocy sie nie podjęliście.
                Sama znam sytuację, gdy samotna babcia podarowała 2 domy dwóm mężczyznom w zamian za opiekę, gdy tego potrzebowała. Wywiązywali się z opieki bardzo dobrze. Dalsza rodzina pojawiła się dopiero jak się dowiedzieli, że domy zadysponowane i podstępem chcieli zmusić panią do zmiany decyzji. Za późno, domy poszły do "obcych", ale naprawdę troszczących się o nią, nie rodziny mieszkającej w innym kraju i dzwoniącej co najwyżej z życzeniami świątecznymi.
        • gryzelda71 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:01
          Z chwila zorientowania sie, ze ciotka ma problemy z zanikiem mozgu, kuzynka pojawila sie w jej zyciu i ciocia zmienila zdanie co do przeznaczenia nieruchomosci.

          No a ty nie pojawiłaś się. I dlatego ciotka zmieniła zdanie.
          A kuzynce wygarnij od złodziejek, bo i tak to zrobisz, a im szybciej tym lepiej dla ciebie, przestanie cię to zatruwać.. Czujesz się okradziona, choć zawaliłaś na całej linii.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:32
            gryzelda71 napisała:

            cyt. > No a ty nie pojawiłaś się.

            Owszem pojawialam sie, codziennie nocami przylatywalam i kradlam jej papier toaletowy.

            cyt. I dlatego ciotka zmieniła zdanie.

            jasne, nie dlatego, ze zachorowala i zaczela miec urojenia. Genialna diagnoza.

            cyt. >Czujesz się okradziona, choć zawaliła
            > ś na całej linii.

            A w czym tak strasznie zawalilam.
            Czy naprawde juz prawie nikogo nie stac na cos konstyryktywnego tylko wypisywanie bredni. Bo twierdzenie, ze trzeba na sile wpychac sie do mieszkania i "opiekowac sie" kobieta, ktora twierdzi , ze ja okradasz jest po prostu brednia.
            Jedyne co moglam zrobic to skontaktowac sie z lekarzem i to zrobilam. Ale lakarka olala sprawe, stwierdzila, ze moze faktycznie jej kradne ten papier toaletowy.
            • gryzelda71 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:41
              No olałaś bo obraziłaś się na ciotkę choć wiedziałaś, ze mówi co mówi na skutek choroby. Ale to w sumie dobry powód,żeby nie angażować się w jakąkolwiek pomoc, bo ciotka oskarża mnie o kradzież papieru toaletowego. Ty olałaś, ciotka też. Tylko ciotka nieświadomie, a ty całkiem świadomie.
            • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:25
              Kobieta z urojeniami jak najbardziej potrzebuje opieki, choć dla otoczenia jest to bardzo uciążliwe. Te oskarżenia to efekt choroby i nie ma co się obrażać i odwracać na pięcie.
            • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 13:39
              Skontaktowałaś się z jedną lekarką, która olała sprawę i czujesz się usprawiedliwiona, bo ciotka oskarżała Cię o kradzież papieru toaletowego.
              A wystarczyło poszukać informacji, że tak objawia się między innymi Alzheimer i należy szukać neurologa albo geriatry, a nie lekarza rodzinnego, który nie ma o tym zielonego pojęcia.
              I choć to trudne, to tak - taka osoba potrzebuje wyjątkowo dużo uwagi i opieki, mimo tego, że uważa nas za złodziei, naciągaczy, ludzi którzy ją maltretują fizycznie i psychicznie itd. itd.
              Piszę jako osoba, która przeżyła to na własnej skórze. Wiem ile wysiłku, przede wszystkim psychicznego, wymaga pomoc osobie, która uważa się za zdrową i ucieka (dosłownie) przed lekarzami, a tak naprawdę, wymaga ustawienia leków, które jej pomogą, bo inaczej zacznie być niebezpieczna dla samej siebie i dla swojego otoczenia, np. rozpalanie ogniska na środku pokoju, odkręcanie wody, nie mówiąc już o jeździe samochodem. A było "śmiesznie" - jednego dnia, po akcji, kiedy osoba chora pojechała gdzieś samochodem i nie umiała wrócić do domu, bo nie wiedziała gdzie jest, ustaliliśmy, że nie będzie już jeździła i sama oddała nam kluczyki i dokumenty samochodu, a na drugi dzień przyszła do nas z policją, oskarżając o kradzież tychże. A ponieważ była przed najważniejszą wizytą u neurologa, który mógł wystawić zaświadczenie, że jest chora, to oczywiście policjanci powiedzieli, że rozumieją sytuację, ale zgodnie z prawem, ta osoba nie jest ubezwłasnowolniona, więc musimy oddać jej kluczyki i dokumenty.
              A dodatkowo mieszkaliśmy w jednym domu, którego połowę dostaliśmy w darowiźnie. I jak mama zachorowała (ojciec nie żył już od wielu lat), to próbowała tę darowiznę cofnąć, bo według niej byliśmy niewdzięczni, maltretowaliśmy ją, znęcaliśmy się, okradaliśmy itp.
              Nie jest lekko zajmować się taką osobą i na pewno nie wyczerpuje tej opieki JEDNA wizyta lekarza rodzinnego, który do tego nie ma pojęcia z czym to się je. A jakby ktoś z rodziny miał powiedzmy ropiejącą narośl na ręku, ale twierdził, że jest zdrowy i to nic takiego. I wezwałabyś lekarza, który by oświadczył, że nie będzie leczył tej osoby, bo ta osoba uważa, że jest zdrowa. To też byś odpuściła, chociaż widać by było, że to jest coś, co za chwilę może doprowadzić np. do utraty ręki? Czy szukałabyś innego lekarza, bardziej kompetentnego i namawiała osobę chorą do leczenia?

              I jeszcze jedno. Już pomijając chorobę ciotki. Jeśli uważałaś, że należy Ci się to mieszkanie, to trzeba było po pierwsze - jeszcze za życia ciotki dopilnować przepisania go na Ciebie (meldunek nie jest prawem własności). Ewentualnie po śmierci ciotki założyć sprawę spadkową (jeśli samemu nie umie się znaleźć odpowiednich przepisów, to zapłacić prawnikowi, który po pierwsze wytłumaczy Ci o co możesz się starać i do czego masz prawo, tudzież poprowadzi sprawę w sądzie jako pełnomocnik).
              A teraz to albo zależy Ci na kontaktach z kuzynką = milczysz i gryziesz się wewnętrznie, co wcześniej lub później doprowadzi do wybuchu. Ale nadal nie odzyskujesz mieszkania.
              Masz w nosie kontakty z kuzynką = robisz jej i jej rodzinie awanturę, że są sępy bezduszne. Ulży Ci na duszy, tracisz kontakt z kuzynką i jej częścią rodziny. Ale nadal nie odzyskujesz mieszkania.
              Wybór należy do Ciebie
              • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:02
                urojenia i mania prześladowcza to nie Alzheimer
                • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 12:08
                  Jak najbardziej to jedne z objawów Alzheimera. Widoczne braki pamięci to o wiele późniejszy etap.
                  A jeszcze później dochodzą zaburzenia motoryki, brak kontroli nad odruchami fizjologicznymi.
                  • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 16:07
                    Ale co to ma do rzeczy. Autorka nie pisze przecież, że ciotka miała Alzheimera
    • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:39
      Prawda jest taka, że to mieszkanie nigdy nie było twoje , nikt więc ci go nie ukradł. Mieszkanie należało do ciotki i w każdej chwili miała prawo zmienić zdanie co do tego komu je przekaże. Gdybyś się zajmowała ciotką w chwilach choroby, zapewne wiedziałabyś o zmianach planu, ale ciebie przy niej nie było, w tych trudnych chwilach była przy niej twoja kuzynka. Czy twoja ciotka miała prawo przepisać mieszkanie komuś innemu ? Tak. Czy masz prawo czuć się pokrzywdzona? Z jednej strony tak, bo miałaś to mieszkanie obiecane, z drugiej strony nie, bo nie poczułaś się w obowiązku zajmować się ciotką gdy ta tej pomocy wymagała.
      Twoja kuzynka cię nie okradła, bo mieszkanie nie było twoje.
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 00:57
        makurokurosek napisała:

        > Prawda jest taka, że to mieszkanie nigdy nie było twoje , nikt więc ci go nie u
        > kradł. Mieszkanie należało do ciotki i w każdej chwili miała prawo zmienić zdan
        > ie co do tego komu je przekaże.

        Gdyby bylo moje, to nikt by mi tego nie ukradl. Przez cale zycie do momentu choroby ciotki mialo byc moje.

        Miala prawo zmienic zdanie. Tyle, ze choroba uniemozliwila jej SWIADOME podjecie decyzji.

        cyt. " Gdybyś się zajmowała ciotką w chwilach choroby,
        > zapewne wiedziałabyś o zmianach planu"

        Juz tak sie nie wymadrzaj. Wiedzialam o zmianach planow, i co z tego.

        cyt. "ale ciebie przy niej nie było, w tych t
        > rudnych chwilach była przy niej twoja kuzynka"

        Nie bylo jej w zadnych trudnych chwilach, pojawila sie gdy zrozumiala, ze ciotka ma problem z ocena rzeczywistosci. O zadnej pomocy nie bylo mowy, ciotka byla sprawna fizycznie do samej smierci.

        cyt. Czy twoja ciotka miała prawo prz
        > episać mieszkanie komuś innemu ? Tak.

        Tak, kazdy ma prawo zrobic co chce. Chyba, ze jego wola jest zaburzona choroba.
        Wiem, ze chce przekazac majatek swojem dziecku. Nagle cos mi odwala, cegla mi spada na glowe i zmieniam zdanie i przepisuje majatek na sasiada.
        Bardzo przepraszam ale taka "decyzja" ma niewiele wspolnego z rzeczywista wola osoby.

        Czy masz prawo czuć się pokrzywdzona? Z j
        > ednej strony tak, bo miałaś to mieszkanie obiecane, z drugiej strony nie, bo ni
        > e poczułaś się w obowiązku zajmować się ciotką gdy ta tej pomocy wymagała.

        Ciotka zadnej pomocy nie potrzebowala. Kuzynka sie nie nie zajmowala. A od poczatku bylo wiadomo, ze skoro mieszkanie bedzie moje, to w zamian za opieke. Oczywista oczywistosc.

        > Twoja kuzynka cię nie okradła, bo mieszkanie nie było twoje.

        oh oh oh
        • agonyaunt Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 01:31
          Oczywista oczywistość, ale skoro Ty, pełnoletnia i świadoma woli ciotki nie upilnowałaś, żeby Ci mieszkanie przepisała jak jeszcze wiedziała co robi, a potem nie zawalczyłaś, jak już się dowiedziałaś, że nieświadoma przepisała mieszkanie kuzynce, to teraz nie bardzo masz o co walczyć. Jedyne co osiągniesz rozgrzebując ten temat, to zantagonizowanie kuzynki. Jeśli wolisz wywalić żal i zaryzykować koniec dobrych relacji, to jej to wygarnij. Możesz przy wódce, będziesz miała potem wymówkę. Ale jak chcesz dalej mieć dobrą relację, to zaakceptuj i nie wracaj do tematu.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 01:41
            agonyaunt napisała:

            > Oczywista oczywistość, ale skoro Ty, pełnoletnia i świadoma woli ciotki nie upi
            > lnowałaś, żeby Ci mieszkanie przepisała jak jeszcze wiedziała co robi, a potem
            > nie zawalczyłaś, jak już się dowiedziałaś, że nieświadoma przepisała mieszkanie
            > kuzynce, to teraz nie bardzo masz o co walczyć.

            No wiesz, za jej zdrowia nie bylo czego pilnowac. A jak juz byla chora to nie bylo jak pilnowac. Do dzis nie wiem co moglabym zrobic zeby "upilnowac". Jak ciotka zachorowala to nie chciala mnie juz wiecej widziec.

            Jedyne co osiągniesz rozgrzebu
            > jąc ten temat, to zantagonizowanie kuzynki. Jeśli wolisz wywalić żal i zaryzyko
            > wać koniec dobrych relacji, to jej to wygarnij. Możesz przy wódce, będziesz mia
            > ła potem wymówkę. Ale jak chcesz dalej mieć dobrą relację, to zaakceptuj i nie
            > wracaj do tematu.

            No wlasnie, za cene watpliwie dobrej relacji z kuzynka bede gniotla w sobie mysl, ze to "zlodziejka" jest, ktora wyciagala kase az w koncu wyciagnela mieszkanie od zaburzonej kobiety.
            • asia.sthm Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:12
              > Jak ciotka zachorowala to nie chciala mnie juz wiecej widziec.

              Co to za tajemnicza choroba? Ciocia fizycznie zdrowiuska, zadnej pomocy nigdy nie potrzebowala tylko na ciebie tak paskudnie sie uwziela. Moze jednak lubila kiedy ta twoja kuzynka tam sie wkolo niej krecila, az sie zakrecila. I mieszkanie teraz ma.
              • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:17
                > Co to za tajemnicza choroba? Ciocia fizycznie zdrowiuska, zadnej pomocy nigdy n
                > ie potrzebowala tylko na ciebie tak paskudnie sie uwziela. Moze jednak lubila k
                > iedy ta twoja kuzynka tam sie wkolo niej krecila, az sie zakrecila. I mieszkani
                > e teraz ma.

                No prosze prosze jaki sarkazm wysublimowany.
                Nie wiedzialam, ze tak trudno chorobe psychiczna o fizycznej odroznic.
                Nie na mnie sie paskudnie uwziela, sie juz sie tak nie boj.

                Nie wiem co lubila kiedy nie miala zdrowej swiadomosci. Wiem co lubila gdy byla zdrowa. Amen.
              • memphis90 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:32
                >Co to za tajemnicza choroba?
                "Zanik mózgu", było wyżej.
            • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 13:59
              milamala napisała:

              > No wiesz, za jej zdrowia nie bylo czego pilnowac. A jak juz byla chora to nie b
              > ylo jak pilnowac. Do dzis nie wiem co moglabym zrobic zeby "upilnowac". Jak cio
              > tka zachorowala to nie chciala mnie juz wiecej widziec.

              Ale zdajesz sobie sprawę, że zdrowa i w pełni świadoma ciotka mogła zginąć w wypadku i wtedy tego mieszkania też byś nie dostała, a przynajmniej nie dostałabyś go w całości. Bo sąd przeprowadziłby sprawę spadkową i jeśli nie było żadnego aktu darowizny czy testamentu, to mienie zmarłego jest podzielone na wszystkie osoby, które dziedziczą.
              W tym wypadku - z tego co zrozumiałam z Twoich wpisów - połowę dostałby żyjący brat ciotki (czyli ojciec kuzynki), a Ty z matką - jako spadkobierczynie nieżyjącego drugiego brata ciotki, czyli Twojego ojca - po jednej czwartej majątku ciotki.
              • nenia1 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:16
                A tak nie dostała nic i to zrobiła jej własna rodzina, która udaje, że nic się nie stało. Trudno, żeby w przypadku śmiertelnego wypadku i podziału zgodnego z prawem miała pretensje do kuzynki.
        • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 01:59
          "Gdyby bylo moje, to nikt by mi tego nie ukradl"

          Ukradzione może być coś co należy do ciebie, to mieszkanie do ciebie nie należało.

          "Miala prawo zmienic zdanie. Tyle, ze choroba uniemozliwila jej SWIADOME podjecie decyzji."

          Proponuję więcej konsekwencji w swoich wypowiedziach, bo albo była chora na tyle, że nie była w pełni świadoma tego co robi i wówczas taka osoba wymaga codziennej stałej opieki, albo jej stan nie wymagał stałej opieki a więc i pozwalał na świadome przepisanie mieszkania komuś innemu.

          "Juz tak sie nie wymadrzaj. Wiedzialam o zmianach planow, i co z tego.
          "
          Jeżeli więc uważałaś, że ciotka jest niepoczytalna to po pierwsze należało się nią zajopiekować , po drugie wówczas mogłaś zakwestionować darowiznę.

          "O zadnej pomocy nie bylo mowy, ciotka byla sprawna fizycznie do samej smierci."

          Osoba niepoczytalna mimo sprawności fizycznej wymaga stałej codziennej opieki.

          "A od poczatku bylo wiadomo, ze skoro mieszkanie bedzie moje, to w zamian za opieke. Oczywista oczywistosc."

          Tylko, że ty swojej części umowy nie dotrzymałaś.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:09

            cyt. > Proponuję więcej konsekwencji w swoich wypowiedziach, bo albo była chora na tyl
            > e, że nie była w pełni świadoma tego co robi i wówczas taka osoba wymaga codzie
            > nnej stałej opieki, albo jej stan nie wymagał stałej opieki a więc i pozwalał n
            > a świadome przepisanie mieszkania komuś innemu.

            Rozumiesz roznice pomiedzy choroba psychiczna a fizyczna?

            cyt. "> Jeżeli więc uważałaś, że ciotka jest niepoczytalna to po pierwsze należało się
            > nią zajopiekować , po drugie wówczas mogłaś zakwestionować darowiznę. "


            Zawazylam, ze jest niepoczytalna, trudno bylo nie zauwazyc gdy zaczela twierdzic, ze przychodze do niej nocami, okradam ja z papieru toaletowego, podmieniam okulary i wyjadam konserwy.

            Jak widzisz zaopiekowanie sie taka osobe.

            cyt. > Osoba niepoczytalna mimo sprawności fizycznej wymaga stałej codziennej opieki.

            Jak widzisz opieke nad osoba niepoczytalna, ktora uwaza, ze jest poczytalna.

            > Tylko, że ty swojej części umowy nie dotrzymałaś.

            Ale pitolisz
            • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:13
              "Zawazylam, ze jest niepoczytalna, trudno bylo nie zauwazyc gdy zaczela twierdzic, ze przychodze do niej nocami, okradam ja z papieru toaletowego, podmieniam okulary i wyjadam konserwy.

              Jak widzisz zaopiekowanie sie taka osobe."

              Zamieszkanie z nią, tym bardziej że miałaś obiecane mieszkanie ZA OPIEKĘ. Osoby niepoczytalne mimo sprawności fizycznej wymagają stałej opieki bo mogą sobie zrobić krzywdę, mogą choćby zapomnieć o podpaleniu gazu, o zostawionym na gazie garnku. Utrata sprawności umysłowej jest bardziej niebezpieczna aniżeli utrata sprawności fizycznej.

              • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:19
                Jak wyobrazasz sobie zamieszkanie z osoba, ktora twierdzi, ze przylatujesz do niej w nocy i ja okradasz z papieru toaletowego i innych tego typu "kosztownosci".

                • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:22
                  Opieka nad osoba niepoczytalną nie jest łatwa ale jest konieczna. Tak więc przestań pitolić, że twoja ciotka opieki nie wymagała, bo wymagała tylko opieka nad nią cię przerosła.
                  • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:26
                    makurokurosek napisała:

                    > Opieka nad osoba niepoczytalną nie jest łatwa ale jest konieczna. Tak więc prze
                    > stań pitolić, że twoja ciotka opieki nie wymagała, bo wymagała tylko opieka nad
                    > nią cię przerosła.

                    Ty przestan pitolic, bo akurat ty lepiej wiesz czego ciotka wymagala. Pieprzysz , ze glowa boli.
                    • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:53
                      Jeżeli była niepoczytalna to jak najbardziej opieki wymagała. Masz żal, że mieszkanie ci przeszło koło nosa i nie potrafisz spojrzeć na całą sytuację obiektywnie. Ciotka miała prawo przepisać to mieszkanie komu tylko chciała, miała prawo zmienić zdanie tak jak ty miałaś prawo odmówić opieki nad nią
                      • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:05
                        Niepoczytalność orzeka sąd a nie ty, trochę się makurokurosek zagalopowałaś
                        • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 12:13
                          Niepoczytalność może co najwyżej stwierdzić lekarz, a sąd może ubezwłasnowolnić osobę niepoczytalną, bo nie odpowiada za swoje czyny.
                          • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 16:08
                            Nie jesteś ani sądem ani lekarzem
                            • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 22:05
                              Przypomnę, że to autorka oceniła swoją ciotkę jako niepoczytalną w chwili przepisywania mieszkania.
            • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 05:44
              >Jak widzisz zaopiekowanie sie taka osobe.

              zapytaj kuzynki
              ona potrafiła
              • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:34
                czarniejszaalineczka napisała:

                >
                > zapytaj kuzynki
                > ona potrafiła

                Jak cie nie stac na normalna reakacje na posta to daj sobie na wstrzymanie i doczep sie innego watku
            • morekac Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 07:39
              >Rozumiesz roznice pomiedzy choroba psychiczna a fizyczna?

              Większość rozumie. Jak również to, że osoby chore psychiczne mając fizyczne możliwości zrobienia koło siebie wszystkiego, często nie są w stanie zadbać same o swój dobrostan. Bo to je z jakiś względów przerasta. Gdyby były w stanie - nie byłoby problemu chociażby z ludźmi w depresji.
              • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:35
                Nie miala problemow z depresja, potrafila zadbac o swoj dobrostan, miala urojenia i zmiane osobowosci.
                • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:43
                  milamala napisała:

                  > Nie miala problemow z depresja, potrafila zadbac o swoj dobrostan, miala urojen
                  > ia i zmiane osobowosci.

                  Jezu dziewczyno, piszesz takie bzdury, że aż oczy bolą czytać! Nie masz zielonego pojęcia, jak wygląda opieka nad osobą chorą psychicznie. Jest to jak najbardziej ciężka i wyczerpująca, przede wszystkim psychicznie, praca. I tak, jak najbardziej wiem, co piszę. Mam teściową z alzheimerem i pracuję też z takimi ludźmi. Sprawność fizyczna kompletnie o niczym nie świadczy. Moja teściowa cały czas jest kompletnie sprawna fizycznie, ale potrzebuje opieki 24/dobę. Nie raz i nie dwa nazwani zostaliśmy złodziejami, wyzwani, że chcemy z niej zrobić wariatkę, mieliśmy na głowie policję, bo chcemy ją zabić itp. Mogłabym pisać długo. Założę się, że twoja kuzynka też nie raz coś pod swoim adresem usłyszała. Ktoś, kto opiekuje się sam taką osobą, jak najbardziej zasługuje na mieszkanie, a nawet i więcej. Nikt ci nie zabraniał w odpowiednim momencie „zakręcić się” wokół ciotki. Nie zrobiłaś tego i teraz pretensje możesz mieć tylko do siebie.
                  • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:48
                    Ja mialam wtedy dwadziescia kilka lat i lekarka oswiadczyla, ze jestem "obca", a ciotki leczyc nie bedzie , bo ciotka nie chce, uwaza, ze jest zdrowia, a poza tym, moze ja faktycznie okradam, skad ona moze wiedziec, ze to sa urojenia, moze prawda. I koniec byl tematu.
                    • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:05
                      Dla lekarki koniec, ale z jakiej racji koniec dla ciebie? Mogłaś poszukać pomocy gdzie indziej, mogłaś spróbować mimo wszystko zająć się ciotką. Ja ci jak najbardziej wierzę, że to nie było łatwe. Nigdy nie jest, ale pisanie, że ciotka nie potrzebowała żadnej opieki, to zwyczajnie pisanie bzdur. Taka osoba potrzebuje opieki i jest to bardzo trudne zadanie, bo jak wytłumaczyć w pełni sprawnej osobie (w swoich wyobrażeniach), że jest chora? To jest często niemożliwe i opiekun się najczęściej bardzo umęczy przy takiej osobie. Poza tym mózg, to nie tylko pamięć czy „rozum”, ale też kontrola wszystkich funkcji życiowych i nie jest możliwe, że przy zanikającej korze mózgowej inne funkcje życiowe pozostają bez zmian. Wolniej, ale z czasem też zanikają.

                      Rozczarowanie w sumie rozumiem, ale winy kuzynki tu za bardzo nie widzę.
                      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:13
                        Moze nie moglam. Mialam 20 kilka lat i jak lekarka powiedziala, ze nie bedzie interweniowac bo chora nie wyraza zgody, a ja moze ja okradam, nie ma pewnosci czy ciotka ma urojenia czy ja faktycznie okradam, a jak nie chce klopotow to lepiej sie wycofac. Brzmialo rozsadnie.
                        A nie mialam przy sobie takiej ciotki Eliszki z dwa razy wiekszym doswiadczeniem odemnie wowczas, ktora by mi doradzila co powinnam robic.
                        Jesli sama lekarka stwierdzila, ze nie ma podstaw do uznania ciotki za chora bo moze faktycznie ja okradam, skad ona to moze wiedziec i lepiej trzymac sie z daleka, to ja nie widze, zebym miala jakies inne mozliwosci na owczesny moment.
                        • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:27
                          Ale jakąś rodzinę, rodziców miałaś? Dlaczego musiałaś walczyć koniecznie sama? Lekarza zawsze można zmienić, ale rozumiem, że to akurat mogło być bardzo trudne, bo ty sama fizycznie takiej możliwości w imieniu ciotki nie miałaś.

                          Z ciężkim sercem, ale zrzuciłabym to na karb młodości i braku doświadczenia. Przecież to nie wina kuzynki, że trafiła wam się głupia lekarka i nie miałaś nikogo do pomocy. Rozczarowanie rozumiem, ale jak już ktoś w tym wątku napisał, póki czegoś fizycznie nie masz, to tego nie masz. Obiecywanie nic nie znaczy. Przykro, że musiałaś się o tym przekonać na własnej skórze, ale teraz pozostaje jedynie wyciągnąć wnioski na przyszłość. Co do kuzynki, to jeśli przez kilka lat zajmowała się chorą psychicznie osobą, to moim zdaniem niczego nie ukradła, tylko solidnie zapracowała na to mieszkanie.
                          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:29
                            Ostatecznie troche zapracowala przed smiercia.
                            Ale nie chodzi juz o to mieszkanie, tylko o sam fakt, ze tak to sie odbylo bardzo nie fair.
                            • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:37
                              Ja twój żal jak najbardziej rozumiem i wierzę, że masz poczucie krzywdy. Jednak nie kuzynka tutaj zawiniła najbardziej. Jeśli chcesz wyrzucić z siebie ten żal, to idź do kuzynki z winem/wódką czy co tam lubisz i pogadaj od serca. Jednak musisz liczyć się z tym, że może to oznaczać zerwanie stosunków całkowicie.
                              • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:41
                                eliszka25 napisała:

                                cyt. Jednak
                                > musisz liczyć się z tym, że może to oznaczać zerwanie stosunków całkowicie.

                                No wlasnie, tylko co lepsze, byle jakie relacje, czy zadne relacje.
                                • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:12
                                  Na to pytanie ty musisz sobie odpowiedzieć i postąpić zgodnie z tym, co czujesz. Jeśli czujesz, że wyłożenie kawy na ławę i zerwanie kontaktów ci pomoże czy ulży, to to zrób. Po co się zadręczać.
                                • anika772 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:29
                                  Ale to już Ty musisz wiedzieć, nikt Ci nie doradzi.
                                  Jeśli rozpętasz jakąś akcję, to musisz się liczyć z tym, że tamta część rodziny obrazi się (nie wiem jak to okażą?) Jeśli będziesz tkwić w tej iluzji dobrych relacji (im to z pewnością na rękę), to będziesz się nadal gryzła wewnętrznie.
                              • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:56
                                eliszka25 napisała:

                                > Ja twój żal jak najbardziej rozumiem i wierzę, że masz poczucie krzywdy. Jednak
                                > nie kuzynka tutaj zawiniła najbardziej. Jeśli chcesz wyrzucić z siebie ten żal
                                > , to idź do kuzynki z winem/wódką czy co tam lubisz i pogadaj od serca. Jednak
                                > musisz liczyć się z tym, że może to oznaczać zerwanie stosunków całkowicie.

                                Eliszka, ale jeśli dobrze zrozumiałam, to ta kuzynka jest córką człowieka, który otrzymał cały majątek po dziadku, kosztem innych. Czyli można powiedzieć, że sytuacja powtórzyła się po raz drugi, a cały majątek, który miał przypaść kilku osobom - został w jednej rodzinie.
                                Dobrze zrozumiałam Milamala?
                                • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:17
                                  Całego wątku nie czytałam. Wtrąciłam się w momencie, kiedy autorka wątku twierdziła, że osoba chora psychicznie nie potrzebuje opieki i kuzynka nic przy ciotce nie musiała robić. Jeśli ta kuzynka faktycznie przez kilka lat zajmowała się ciotką, która miała „zanik mózgu”, czyli prawdopodobnie Alzheimera, to nieźle się z nią umordowała i nie widzę tu żadnego oszustwa. Przynajmniej w kwestii tego mieszkania. Aczkolwiek żal autorki wątku jestem w stanie zrozumieć.
                                  • madami Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:19
                                    Ciotka z opisu raczej miała demencję (urojenia i zmiana osobowości) niż chorobę psychiczną - jeżeli była sprawna fizycznie to po co jej opieka? Z opisu - kuzynka nie zajmowała się ciotką, autorka też. Miała obiecane mieszkanie jako zadośćuczynienie, mieszkania nie dostała, dostała je rodzina, która już wcześniej zagarnęła cały rodzinny majątek. Autorka nie ma i nie miała wsparcia w rodzinie ( nieporadna matka i brak ojca) ani w lekarce zajmującej się ciotką. Rodzina dzieli się na nieporadną i bezwzględną. Tyle w skrócie. Myślicie, że fajnie jest wyzywać się na autorce wytykając jej bezradność i niewiedzę?
                                    • alicia033 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:23
                                      myślimy, że powinnaś przeczytać wątek jeszcze raz.
                                      Hint: autorka ciotką się NIE zajmowała.
                                    • cruella_demon Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:26
                                      To przeczytaj może najpierw cały wątek.
                                      Bo autorka w końcu przyznała, ze jednak ciotka tej opieki wymagała i przez kilka lat kuzynka się koło ciotki "narobiła".
                                      Według ciebie miała przy ciotce zapierda*ć a potem honorowo oddać mieszkanie wygodnickiej kuzynce, która palcem nie kiwnęła i się ciotką nie interesowała?
                                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:32
                                      madami napisała:

                                      > Ciotka z opisu raczej miała demencję (urojenia i zmiana osobowości) niż chorobę
                                      > psychiczną - jeżeli była sprawna fizycznie to po co jej opieka? Z opisu - kuzy
                                      > nka nie zajmowała się ciotką, autorka też. Miała obiecane mieszkanie jako zadoś
                                      > ćuczynienie, mieszkania nie dostała, dostała je rodzina, która już wcześniej za
                                      > garnęła cały rodzinny majątek. Autorka nie ma i nie miała wsparcia w rodzinie (
                                      > nieporadna matka i brak ojca) ani w lekarce zajmującej się ciotką. Rodzina dz
                                      > ieli się na nieporadną i bezwzględną.

                                      Dokladnie tak to w skrocie wyglada. Nic dodac nic ujac. Wcale nie uwazam, ze mialam wtedy tyle mozliwosci. Nie mialam wtedy o tym pojecia. Nie bylo wtedy tak latwo poszukac wiadomosci jak dzis i zadbac o wszystko. Gdyby zdarzylo sie to dzis jako 45 latka inaczej bym wszsytko rozegrala.
                                      • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:54
                                        Czyli analizujesz i rozpamiętujesz sprawę z przed dwudziestu lat? Zazdroszczę bezproblemowego życia, skoro cała energię od dwudziestu lat skupiasz na mieszkaniu ciotki
                                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:02
                                          makurokurosek napisała:

                                          Zazdroszczę b
                                          > ezproblemowego życia,

                                          dziekuje
                                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:29
                                  pade napisała:

                                  > Eliszka, ale jeśli dobrze zrozumiałam, to ta kuzynka jest córką człowieka, któr
                                  > y otrzymał cały majątek po dziadku, kosztem innych. Czyli można powiedzieć, że
                                  > sytuacja powtórzyła się po raz drugi, a cały majątek, który miał przypaść kilku
                                  > osobom - został w jednej rodzinie.
                                  > Dobrze zrozumiałam Milamala?

                                  Dokladnie tak. Dlatego to jest takie podwojnie krzywdzace. Historia powtorzyla sie w drugim pokoleniu, wsrod ludzi, ktorzy chcieli tem zapobiec i troche naprawic (ciotka i ojciec). Ale stalo sie tak jak sie stalo, niska swiadomosc prawna, nikt nie zatroszczyl sie o konkrety, ojciec zmarl, ciotka zachorowala, i tamtej czesci rodziny majatek znow sie powiekszyl.
                                  • cruella_demon Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:38
                                    A czemu uparcie pomijasz fakt, że kuzynka się ciotką opiekowała?
                                    Zwyczajnie zapracowała sobie na to mieszkanie.
                                  • pade Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:12
                                    To jest cholernie niesprawiedliwe.
                                    I ja rozumiem, że chcesz to powiedzieć na głos.
                                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:23
                                      pade napisała:

                                      > I ja rozumiem, że chcesz to powiedzieć na głos.

                                      Bardzo bym chciala tylko nie wiem czy jestem gotowa na konsekwencje. A beda na pewno.
                                      • 12gram Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 15:31
                                        A konkretnie jakie konsekwencje by cię czekały jak być powiedziała wprost kuzynom, że ich część rodziny już kolejne pokolenie ustawia się na cudzej krzywdzie? Może unikniesz konsekwencji, że dziecko kuzynki się zakręci za kilka lat udając dobre relacje i coś jeszcze zwędzi twojemu dziecku..
                                        Może bez posądzania o kradzież, ale możesz zapytać kuzynke wprost, czy ona się dobrze czuje z tym że wzięła cały ciotki majątek mimo że był obiecany tobie? i czy dobrze się czuje z tym, że jej rodzic zabrał cały majątek dziadków i w żaden sposób się nie zrekompensował? Niech ci powie jak ona się z tym czuje.
                                        Nie oskarżaj o kradzież bo to za mocne słowo. Ale zapytaj jak się moralnie czuje z takim faktem że już drugie ich pokolenia zgarnia cały majątek z rodzinny. I nie komentuj. Daj czas na odpowiedź i refleksję.

                                        bo jak kuzynka sama z siebie nie czuła że powinna jakoś cię spłacić i się "ciotką" podzielić, to znaczy że tępa z niej dzida i na empatię liczyć co nie masz. Tym bardziej w obliczu sytuacji jaką miałaś.

                                        Prawda cię wyzwoli.
                                        A utrzymywanie kontaktów z ludźmi dla których figę znaczysz wcale takie fajne nie jest. Może trzeba dorosnąć do zmiany środowiska w którym żyjesz i do zmiany otoczenia.
                        • makurokurosek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:58
                          "Jesli sama lekarka stwierdzila, ze nie ma podstaw do uznania ciotki za chora bo moze faktycznie ja okradam, skad ona to moze wiedziec i lepiej trzymac sie z daleka, to ja nie widze, zebym miala jakies inne mozliwosci na owczesny moment"

                          Skoro więc uznałaś, że ciotka jest poczytalna to akt notarialny podpisała jako osoba poczytalna, zmieniła zdanie na twoja niekorzyść i miała do tego prawo
                  • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:16
                    Skoro masz teściową z alzheimera to może pamiętasz początki choroby. Zanim nastąpią znaczne zaburzenia pamięci krótkotrwałej u większości chorych mają miejsce zaburzenia osobowości, paranoję, stany lękowe maskowane napadli agresji słownej, pomówienia, itd. To może trwać dluuugo i w tym czasie nikt nie uzna chorego za chorego, a udawać się do lekarza nie ma obowiazku. I tak sobie ludzie żyją czasem latami, robią ze sobą, majątkiem, relacjami międzyludzkich dziwne i niebezpieczne rzeczy. Dziwię się niezmiennie, że stare baby, niby znające życie, tkwią w wygodnym przekonaniu "babci zaczyna się demencja/inna umyslowa przypadłość wiec myk myk szybciutko w miesiąc babcie ubezwłasnowolniamy, opiekujemy się właściwie i wszystko jest już pięknie".
                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:32
                      cyt. Zanim nast
                      > ąpią znaczne zaburzenia pamięci krótkotrwałej u większości chorych mają miejsce
                      > zaburzenia osobowości, paranoję, stany lękowe maskowane napadli agresji słown
                      > ej, pomówienia, itd. To może trwać dluuugo i w tym czasie nikt nie uzna choreg
                      > o za chorego, a udawać się do lekarza nie ma obowiazku. I tak sobie ludzie żyją
                      > czasem latami, robią ze sobą, majątkiem, relacjami międzyludzkich dziwne i ni
                      > ebezpieczne rzeczy. Dziwię się niezmiennie, że stare baby, niby znające życie,
                      > tkwią w wygodnym przekonaniu "babci zaczyna się demencja/inna umyslowa przypad
                      > łość wiec myk myk szybciutko w miesiąc babcie ubezwłasnowolniamy, opiekujemy si
                      > ę właściwie i wszystko jest już pięknie"


                      Dokladnie, a co dopiero ja wowczas 25 latka. Jak mi lekarka powiedzial , ze przeciez ona nie wie czy ja okradam ciotke, moze ja okradam i to wcale nie urojenia tylko prawda. i lepiej zeby mnie tak kolo ciotki nikt nie widzial, zebym nie miala problemow, ze ja faktycznie okradam.
                      Co ktokolwiek moglby zrobic na moim miejscu.
                      Latwo sie mowi, jak sie nie bylo na moim miejcu
                      >
                    • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:33
                      A gdzieś ty w moich wypowiedziach wyczytała coś takiego? Przecież wyraźnie napisałam, że mieliśmy różne orzejścia z teściową, po nasyłanie na nas policji włącznie. Pisałam też, że opieka nad taką osobą jest bardzo trudna i wyczerpująca psychicznie. Leczenie zaczęliśmy podstępem, bo teściowa twierdziła, że chcemy z niej zrobić wariatkę lu otruć, na zmianę, więc podanie jakichkolwiek leków nie wchodziło w grę. O bezwłasnowolniu nigdzie nie pisałam. Moja teściowa do dziś nie jest i nigdy nie była ubezwłasnowolniona, więc może czytaj to, co napisałam, a nie to, co ci się w głowie uroiło.
                      • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:40
                        To teraz wyobraź sobie młodą dziewczynę samą przeciwko bystrej starszej pani, której cały świat wierzy (bo nie ma powodów nie wierzyć).
                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:43
                          Dokladnie, moja ciotka byla kobieta wyksztalcona, bardzo elokwentna. Jej urojenia nie dotyczyly tego, ze np. gonia ja kosmici, tylko czegos co faktycznie moze byc prawda: starsza nie biedna pania rodzina okrada. Mozliwe przeciez.
                        • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:10
                          Ale o czym ty ze mną dyskutujesz w ogóle? Przecież to autorka wątku pisała, że ciotka była w pełni sprawna i kuzynka nic przy niej robić nie musiała. Ja jej tylko próbowałam uświadomić, że to wcale tak nie wygląda i opieka nad taką osobą wcale nie jest lekka, łatwa i przyjemna, tylko bardzo ciężka i bardzo wyczerpująca psychicznie. Ani choroba ciotki, ani głupia lekarka, ani fakt, że autorka wątku nie miała z nikąd pomocy, to chyba raczej nie jest wina kuzynki, jeśli ta nie jest jakąś potężną czarownicą. Raczej wątpię, że jest.
                          • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:17
                            A kto ci powiedział, że ciotka miała alzheimera, że miała go długo i trzeba się nią było opiekować latami? Równie dobrze mogła mieć zaburzenia umysłowe z powodu innego rodzaju demencji czy w ogóle jakąś inną zarazę, cieszyć się poza tym niezłym zdrowiem fizycznym i orientacja w świecie i umrzeć w miarę szybko i bezkolizyjnie na serce. Zdarza się bardzo często. Moja babcia urojenia i paranoję miała przez wiele lat, świetnie przy tym licząc, ogarniając dom i lekarzy od ciała i plotki z sąsiadami.
                            • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:39
                              Autorka napisała, że miała „zanik mózgu”. Objawy, które opisała, w połączeniu z „zanikiem mózgu”, jak najbardziej pasują do Alzheimera. Natomiast ty się zastanów nad wersją, bo najpierw zaatakowałaś mnie twierdząc, że młoda dziewczyna bez wsparcia nie była w stanie zająć się chorą ciotką, a teraz piszesz, że pewnie ciotką zajmować się wcale nie trzeba było 😄.
                              • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:30
                                Łopatologicznie, jak sołtys krowie na miedzy: ciotka zaczyna mieć urojenia poza tym pięknie funkcjonując. Ponieważ pamięć, orientację w rzeczywistości i urok osobisty ma bez większych zmian każdy jest gotów uwierzyć że jest słodką staruszką okradaną przez podstępną dziewuchę. Taki stan oczywiście nie trwa wiecznie, ale jeśli w międzyczasie człowieka trafi inna choroba co go szybko zmiecie to odchodzi w nimbie zdrowej psychicznie osoby otoczonej niewdzięczną rodziną, tu siostrzenicą. Nie twierdzę że druga kuzynka w ogóle nie opiekowała się ciotką, twierdzę że zorientowawszy się ze ciotka pogonila nasza bohaterką z tytułu dziwnych posądzeń tak pokierowała ciotką, by ta przepisała na nią mieszkanie. I to był czas kiedy wcale nie musiała się nią zajmować. Nie musiała robić nic poza odwiedzaniem cioci i ewentualnie podkręcaniem jej paranoi. Żadnych obowiązków, czysty zysk. Potem, jak ciotka zaniemogła na coś innego nic trwający wiele lat koszmar alzheimera rzeczywiście opiekowała się nią i chwała jej przynajmniej za to - mogła przecież mieszkanie przytulic a ciotkę olać. Ludzka pani, nie ma co wink
                                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:37
                                  aandzia43 napisała:


                                  cyt "Nie twierdzę że druga kuzynka w ogóle nie opiekowała się ciotką,
                                  > twierdzę że zorientowawszy się ze ciotka pogonila nasza bohaterką z tytułu dzi
                                  > wnych posądzeń tak pokierowała ciotką, by ta przepisała na nią mieszkanie. I to
                                  > był czas kiedy wcale nie musiała się nią zajmować. Nie musiała robić nic poza
                                  > odwiedzaniem cioci i ewentualnie podkręcaniem jej paranoi. Żadnych obowiązków,
                                  > czysty zysk. Potem, jak ciotka zaniemogła na coś innego nic trwający wiele lat
                                  > koszmar alzheimera rzeczywiście opiekowała się nią i chwała jej przynajmniej za
                                  > to - mogła przecież mieszkanie przytulic a ciotkę olać"

                                  Dokladnie tak. Ciotka poza urojeniami funkcjonowala doskonale, byc moze pani doktor faktycznie podejrzewala, ze ciotka ma problem z okradajaca ja bratanica, ktora jeszcze probuje z ciotki wariatke zrobic. Nie mam pojecia.
                                • eliszka25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 22:33
                                  Łopatologicznie, jak abel krowie na rowie: moje wypowiedzi tyczyły się twierdzenia autorki wątku, że osobą chorą psychicznie czy też z „zanikiem mózgu”, absolutnie nie trzeba się zajmować. Więcej tłumaczyć już mi się nie chce, bo widzę, że wersja wydarzeń zmienia się w zakeżności od tego, co napiszę, więc dalej baw się z autorką wątku. Nie mówiąc już o tym, że na poziomie krowy nie zamierzam rozmawiać.
            • frytulek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:03
              milamala napisała:

              > Rozumiesz roznice pomiedzy choroba psychiczna a fizyczna?
              >
              Demencja (lub jak to nazywasz "zanik mozgu") to nie choroba psychiczna.
              • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:17
                Pewnie chodziło jej o to ze często daje początkowo objawy takie, jak w chorobach psychicznych. Stany psychotyczne, zespoły urojeń, inne.
        • hummorek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 06:51
          Widać nie była taka chora psychicznie jak Ci się wydaje. Wpisem powyżej pokazałaś, jaka z Ciebie ciepła osoba 😈.
          Ciotka dawno mogła zmienić plany, a Ciebie wcale o nich nie informować.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:36
            hummorek napisała:

            > Widać nie była taka chora psychicznie jak Ci się wydaje. Wpisem powyżej pokazał
            > aś, jaka z Ciebie ciepła osoba 😈.

            Nie az tak ciepla jak ty. Duzo mi brakuje.

            > Ciotka dawno mogła zmienić plany, a Ciebie wcale o nich nie informować.

            A ty wiesz oczywiscie lepiej i koniecznie musisz sie podzielic swoimi bredniami i zawracac mi glowe.
        • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 13:12
          A od poczatku bylo wiadomo, ze skoro mieszkanie bedzie moje, to w zamian za opieke.
          ----------
          Ale Ty tej opieki sie nie podjęłaś, bo opowiadanie z uporem maniaka, że ciotka fizycznie sprawna i opieki nie potrzebowała jest ewidentnym kłamstwem. Chorzy na demencje i różne inne schorzenia, pozbawiające ich możliwości racjonalnego ogarniania świata potrzebują opieki i jest ona uciążliwa bardzo, więc olałaś.
    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:28
      Uscisle, ze prosze o porade odnosnie relacji z kuzynka, nic wiecej.
      • asia.sthm Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 02:36
        Zrob kuzynce dzika awanture - przynajmniej sobie ulzysz i powiesz : amen - tak jak tu w kilku postach big_grin
        Ciebie rodzina uzna za wariatke, ale co ci szkodzi. Wygarniesz co ci lezy na sercu (tak jak w tym watku) i zaznasz satysfakcji - niech znaja twoja krzywde - w koncu kuzynka cie okradla samym zakreceniem sie wokol cioci. Podle z toba postapila.
        Dobrze radze?
        • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 05:42
          10/10
        • ginger.ale Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:00
          Świetna rada, żal nie skorzystać!

          P.s. jakby faktycznie ciocia miała taką wolę, to przez 25 lat zdążyłaby do notariusza..z podłą kuzynką, która ją odwiedzała, jakoś się w trymiga z testamentem wyrobiła..
      • madami Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:22
        Nie ma dobrej rady, powinnaś postąpić tak jak czujesz a nie jak POWINNAŚ. Jeżeli czujesz się skrzywdzona i źle ci z tym - zerwij z kuzynką kontakty - po co ci one? Chcesz masochistycznie cierpieć?
        Jezeli jesteś w s tanie to sobie przerobić i wybaczyć to utrzymuj normalne relacje.
        • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:24
          po pierwsze to zrozumiec, ze tam nic do wybaczania nie ma, bo kuzynka jej żadnej krzywdy nie wyrządziła
        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:39
          jakos nienormalnie jestem przywiazana do relacji rodzinnych, nawet z grubsza patologicznych. Nie jest mi do niczego potrzebny kontakt z kuzynka, ale wiem, ze za tym pojdzie cala rodzina. I kontakt pewnie bedzie zerwany ze wszystkimi. Musze sie z tym liczyc. A jednoczesnie lezy mi ta sprawa oscia w gardle.
      • jola-kotka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 21:08
        Ja uwazam ze powinnas wygarnac kuzynce dla jej dobra . Wtedy bedzie miala pretekst zeby sie z toba wiecej nie widywac a to wyjdzie jej na dobre. Calemu swiatu by wyszlo bo ty... ech szkoda gadac. Ty chyba nie wiesz co piszesz w tym watku.
        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 21:11
          Powiedziala jola-kotka. Wez ty sie upij i nie zawracaj gitary.
          • jola-kotka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 13.10.19, 11:41
            A jakie ma znaczenie kto powiedzial? Caly watek to podobne zdanie do mojego a ty nadal swoje 😀
    • lot_w_kosmos Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 05:47
      Trudno powiedzieć, co zrobić.
      W sumie, trzeba było mówić od razu, a nie trzymać ją przez lata w samozadowoleniu.
      Teraz uzna, że jesteś wariatką, że tak wyskakujesz, obniesie cię po rodzinie i wszyscy uznają, że ciotka miała rację, że jej dała, zamiast tobie...

      A poważnie.... Współczuję, kiepska sytuacja, że tak zostałaś wykiwana.
      • lot_w_kosmos Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 06:44
        Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi, zastanawia mnie jedno - miałaś obiecane przez 25 lat i ciotka przez ten długi czas nie zdecydowała się przepisac na ciebie tego mieszkania. Było tyle okazji....
        A na kuzynke przepisała natychmiast, gdy tamta się pojawiła?

        Rozumiem twoją irytacje w tym wątku, ale tu coś nie gra.
        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:44
          lot_w_kosmos napisała:

          > Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi, zastanawia mnie jedno - miałaś obiecane
          > przez 25 lat i ciotka przez ten długi czas nie zdecydowała się przepisac na cie
          > bie tego mieszkania. Było tyle okazji....

          Wszystko bylo wiadome, kazdy wiedzial, ze tak ma byc, bylam tam zameldowana od urodzenia. To zameldowanie bylo taka "decyzja". Nikt chyba nie myslal o formalnym zabezpieczeniu.
          Dopiero po tym wydarzeniu nauczylismy sie zabezpieczac decycje. Gdy wujek stwierdzil mojej mamie, ze chce aby siostra dziedziczyla jego mieszkanie, matka nauczona doswiadczenie powiedziala: ty nie mow, tylko dzialaj, idz do notariusza i spisz co masz spisac i tak sie stalo. Ale to nauka po stracie.
          Po prostu rodzice nie dbali wczesniej o formalnosci.

          > A na kuzynke przepisała natychmiast, gdy tamta się pojawiła?

          Nie wiem kiedy dokladnie to nastapilo. Dla ciotki bylam ta ktora ja okrada, pewnie kuzynke potraktowala jak wybawicielke. Nie wiem, tak sobie to tlumacze.
          • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 13:50
            Jak to nie wiesz? Przecież pisałaś, że znałaś plany ciotki i nic z tym nie zrobiłaś. Ciotka, jak pisałaś, wykształcona i nie wiedziała, że mieszkanie przepisuje sie testamentem, bo zameldowanie jest jedynie zgłoszeniem czyjegoś pobytu i nie rodzi żadnych praw do mieszkania?
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:39
        Dzieki, wiem popelnilam blad, ze odrazu nie kwestionowalam. Minelo od tego czasu pare lat. Bylam mlodsza, nie wiem w sumie dlaczego chcialam na sile utrzymac dobry kontakt z nia. Teraz jestem starsza i taka jakby potrzebe oczyszczenia atmosfery wookol siebie. A jej postepek uwiera mnie.
        • aqua48 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:47
          milamala napisała:

          >jej postepek uwiera mnie.

          Ale jaki postępek? Czego oczekiwałaś od kuzynki? Jak byś sama postąpiła w odwrotnej sytuacji - gdyby to Tobie ciotka zapisała coś co kiedyś obiecywała niejasno że będzie należało do kuzynki?
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 13.10.19, 00:26
            aqua48 napisała:

            > Ale jaki postępek? Czego oczekiwałaś od kuzynki? Jak byś sama postąpiła w odwro
            > tnej sytuacji - gdyby to Tobie ciotka zapisała coś co kiedyś obiecywała niejasn
            > o że będzie należało do kuzynki?

            Niejasno? Dobre sobie.
            Nie wiem co bym zrobila. Mogloby mnie zwiesc na pokuszenie. Ale prawdopodobnie nie znioslabym wyrzutow sumienia.
    • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 06:23
      A jakie mialas podstawy podejrzewa ze mieszkanie przypadnie tobie? Poza tym ze tak mialo byc?
      • morekac Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 07:42
        Może ciotka obiecywała to każdej siostrzenicy?
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:45
        ichi51e napisała:

        > A jakie mialas podstawy podejrzewa ze mieszkanie przypadnie tobie? Poza tym ze
        > tak mialo byc?

        Ciotka poinformowala cala rodzine o tym, zameldowala mnie zaraz po urodzeniu. Ogolnie bylo wiadomo, ze mieszkanie ma byc moje, tak jak bylo wiadomo, ze w razie czego w zwiazku z powyzszym to na mnie przypadnie ewentualna koniecznosc opieki.
        • angazetka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:02
          No ale jakoś nie przypadła...
          • cruella_demon Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:19
            > No ale jakoś nie przypadła...

            Prawda? tongue_out
          • madami Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:27
            Jej wina?
            • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:30
              a czyja ?
        • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:44
          Czyli rodzina wiedziała o niepisanej umowie między wami odnośnie mieszkania? Aha. I jak teraz rodzina odnosi się do dziewczyny która wykorzystując nagłą niemoc umysłową ciotki przechwyciła dobra?
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:50
            aandzia43 napisała:

            > Czyli rodzina wiedziała o niepisanej umowie między wami odnośnie mieszkania? Ah
            > a. I jak teraz rodzina odnosi się do dziewczyny która wykorzystując nagłą niemo
            > c umysłową ciotki przechwyciła dobra?

            Jej rodzina, beneficjenci majatku pod wspolnych dziadkach,nie ma zastrzezen, uwazaja, ze kazdy musi dbac o swoje, takie prawo natury.
            Moja rodzina z dystansem, troche tak jak ja, niby dobrze, a zle.
        • anika772 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:36
          W ogóle się nie dziwię, że milamala ma poczucie krzywdy.
          Ta druga część rodziny umie zadbać o swoje interesy, od pokoleń. Twoja, autorko, w imię poprawnych stosunków, milczy i obchodzi się smakiem.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:42
            anika772 napisała:

            > Ta druga część rodziny umie zadbać o swoje interesy, od pokoleń. Twoja, autorko
            > , w imię poprawnych stosunków, milczy i obchodzi się smakiem.

            Masz smutna racje, najgorsze, ze to poszlo na kolejne pokolenie. Jakby jakies fatum. Miala sie niesprawiedliwosc w pewnym sensie naprawic, a wyszlo jak pokolenie wczesniej.
    • bei Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 07:14
      Ciocia zachorowała i zmieniła zdanie. Zmianę zdania spowodowała choroba, wiec nie możesz mieć pretensji do cioci.
      Teraz postaw się w roli tej kuzynki- masz ciocię, która nagle chce przeprowadzić darowiznę mieszkania dla Ciebie.
      Wiesz, albo nawet nie wiesz, ze obiecała mieszkanie już komuś innemu. Przyjmujesz darowiznę?
      Jeśli nie. To jestes pewnie w mikrym procencie tych, którzy by ją odrzucili.
      Jak masz pozbyć się ciężaru zazdrości, ze to kuzynka odstała prezent a nie Ty...zapewne terapia. I nie zmuszaj się do najlepszych relacji z kuzynką, przecież mogą być po prostu poprawne. Ovzywiście, ze możesz jej powiedzieć, jak bardzo byłaś zawiedziona, ze ciocia zmieniła zamiar obdarowania Ciebie mieszkaniem, ale pamiętaj, ze była chora. Nie wiesz, jak by zareagowała, gdyby kuzynka nie przyjęła darowizny, może by oddała mieszkanie pierwszej lepszej sąsiadce, albo schronisku dla kotów czy bezdomnych. Gdy będziesz trzymac urazę zdziwaczejesz, przecież ro ńiczemu dobremu nie służy.
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:59
        bei napisała:

        > Ciocia zachorowała i zmieniła zdanie. Zmianę zdania spowodowała choroba, wiec n
        > ie możesz mieć pretensji do cioci.

        Nie mam do niej pretensji. Wiele przykrosci i upokorzen od niej doznalam, ale nie mam do niej zadnego negatywnego uczucia bo wiem, ze byl oto wynikiem choroby. Wiem jaka byla jako zdrowa osoba i dla mnie ona jest prawdziwa ciotka taka sprzed choroby, pozniej to juz wynik choroby.

        cyt. > Wiesz, albo nawet nie wiesz, ze obiecała mieszkanie już komuś innemu. Przyjmuje
        > sz darowiznę?
        > Jeśli nie. To jestes pewnie w mikrym procencie tych, którzy by ją odrzucili.

        Wiem co masz na mysli. Slusznie zauwazylas. Dzieki.
        Kuzynka dobrze wiedziala, ze mieszkanie ma byc moje, bo jej rodzina otrzymala caly majatek po dziadkach. Wiedziala, ze tak jest sprawiedliwie. Kazdy wiedzial.
        Zdaje sobie sprawe, ze odrzucenie takiego farta losu wymaga niezwyklego poczucia sprawiedliwosci, a niewielu to jest dane.
        Do kuzynki mam zal, bo jest osoba majetna, ptasiego mleka jej nie brakuje, nie bylo jej to mieszkanie konkretnie potrzebne do niczego (mieszka w nim obecnie brat zony jej syna - ciotka by sie w grobie przewrocila gdyby to zobaczyla), pomnozyla sobie tylko majatek.


        cyt. > Jak masz pozbyć się ciężaru zazdrości, ze to kuzynka odstała prezent a nie Ty..
        > .zapewne terapia. I nie zmuszaj się do najlepszych relacji z kuzynką, przecież
        > mogą być po prostu poprawne. Ovzywiście, ze możesz jej powiedzieć, jak bardzo b
        > yłaś zawiedziona, ze ciocia zmieniła zamiar obdarowania Ciebie mieszkaniem, ale
        > pamiętaj, ze była chora.

        Dziekuje, kurcze, az mi sie plakac chce tak to ladnie napisalas.
        Wiem, ze byla chora. Przyznam, ze na poczatku bylam na ciotke zla, ale dosc szybko uswiadomilam sobie, ze przeciez to nie jest tak sama ciotka, ktora znam sprzed jej choroby. Choroba ja zmienila a ja mialam pecha, tak jak wczesniej moj ojciec.

        cyt. Nie wiesz, jak by zareagowała, gdyby kuzynka nie przy
        > jęła darowizny, może by oddała mieszkanie pierwszej lepszej sąsiadce, albo schr
        > onisku dla kotów czy bezdomnych.

        Tak masz racje. I tak bym miezkania nei dostala, bo ja "okradalam". W gruncie rzeczy lepiej ze ona wziela niz mialoby przypasc pierwszej lepszej osobie z ulicy, a pewnie tak by sie stalo. Ktos w koncu by sie przy niej skutecznie zakrecil, jak nie kuzynka to ktos zupelnie obcy.

        Gdy będziesz trzymac urazę zdziwaczejesz, prze
        > cież ro ńiczemu dobremu nie służy.

        Masz racje… dziekuje. Nie chce chowac urazy, chce sie jej pozbyc. Oczyscic sie. Dziekuje za twoj glos, juz tracilam nadzieje na jakies konstruktywne porady.

        Zauzwazylam jednak, ze utrzymywanie z kuzynka pseudodobrych relacji jest ciezkie, bo istnieje miedzy nami wlasnie ten problem.
        Chyba faktycznie chodzi mi o cos takiego, aby mnie juz ta sprawa nie gnebila. I nie chodzi o sao mieszkanie, tylko moje widzenie kuzynki jako 'zlodziejki". Zal mi serce sciska ze wziela miezkanie, wszystko z mieszkania, obrazy cenne, a jak poprosilam o darowanie mi 2 starych zdjec rodzinnych z calego albumu rodzinnego ciotki to mi powiedziala , ze mi kopie zrobi.

        nawet 2 zdjec mi nie chciala dac. To boli.
    • lilia.z.doliny Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 07:25
      mialam podobną sytuację z obiecanym mieszkaniem
      i juz wiem na pewno: nie masz na piśmie- to po prostu NIE MASZ WCALE
      • jak_matrioszka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:35
        Obiecywanie mieszkań chyba bardzo popularne było (jest?), bo mi też obiecywano (nawet dwa), a finalnie nic z tego nie wyszło.

        W rodzinie meża była taka sytuacja; była stara ciotka, bezdzietna i po niej dziedziczyłyby dzieci jej rodzeństwa, sztuk chyba z sześć lub siedem. Ciotka po śmierci meża zaczeła głosić, że mieszkanie po niej dostanie wnuk meża, syn córki z jego pierwszego małżeństwa, trzy kuzynki to co w mieszkaniu i na kontach a reszta nic. Trwało to z 15 lat, ciotka pod koniec życia nabawiła sie demencji i zmieniła zdanie - wnuk nic nie dostanie, spadkiem maja dzielić sie kuzynki. Ciotka miała adwokata, spisała nowy testament i prawnie był to obowiazujacy dokument. Te trzy kuzynki byłyby na tym wygrane po milionie każda, a przez 2-3 lata aż do śmierci ciotki starały sie ja naprostować żeby wrócił stary testament. W końcu im sie udało i wnuk dostał mieszkanie a ludzie (znajomi zmarłej) podostawali obrazy, które znarła kiedyś tam im pobiecywała. Jakby tego było mało, z własnej cześci spadku wypłaciły pieniadze wnuczce (siostrze dziedziczacego wnuka), bo uważały że przyszywana babcia przesadziła z różnica w traktowaniu rodzeństwa. Patrzac z pozycji tych kuzynek, to bardzo fair, ale pewnie niejedna osoba w rodzinie "myśli swoje".
        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:07
          jak_matrioszka napisała:

          Ciotka po śm
          > ierci meża zaczeła głosić, że mieszkanie po niej dostanie wnuk meża, syn córki
          > z jego pierwszego małżeństwa, trzy kuzynki to co w mieszkaniu i na kontach a re
          > szta nic. Trwało to z 15 lat, ciotka pod koniec życia nabawiła sie demencji i z
          > mieniła zdanie - wnuk nic nie dostanie, spadkiem maja dzielić sie kuzynki. Ciot
          > ka miała adwokata, spisała nowy testament i prawnie był to obowiazujacy dokumen
          > t. Te trzy kuzynki byłyby na tym wygrane po milionie każda, a przez 2-3 lata aż
          > do śmierci ciotki starały sie ja naprostować żeby wrócił stary testament. W ko
          > ńcu im sie udało i wnuk dostał mieszkanie a ludzie (znajomi zmarłej) podostawal
          > i obrazy, które znarła kiedyś tam im pobiecywała. Jakby tego było mało, z własn
          > ej cześci spadku wypłaciły pieniadze wnuczce (siostrze dziedziczacego wnuka), b
          > o uważały że przyszywana babcia przesadziła z różnica w traktowaniu rodzeństwa.
          > Patrzac z pozycji tych kuzynek, to bardzo fair, ale pewnie niejedna osoba w ro
          > dzinie "myśli swoje".

          Kurcze to mozna jednak mozna byc fair.
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:02
        lilia.z.doliny napisała:

        > mialam podobną sytuację z obiecanym mieszkaniem
        > i juz wiem na pewno: nie masz na piśmie- to po prostu NIE MASZ WCALE

        Mysmy sie tego taz nauczyli. Wtedy moi rodzice mysleli, ze zameldowanie wystarczy. Potem ojciec umarl, ciotka zachorowala i poszlo.
        Juz wiecej takiego bledu nie popelnilismy. Jak wujek obiecal miezkanie sioistrze, to matka go odrazu do notariusza wyslala. Czlowiek sie jednak na bledach uczy.
        • inka754 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:02
          Ale z was sępy. Zastanawiam się dlaczego bezdzietni ludzie zapisują majątek rodzinie a nie np. na zwierzęta, chore dzieci itd. Ja osobiście nie mając kogoś kto się mną ewentualnie zajmie na stare lata w pewnym momencie sprzedałabym mieszkanie i przeniosła się do domu spokojnej starości.
          • inka754 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:03
            A o naiwniakach, którzy dali się podejść sępom i zapisali majątek za życia a teraz nie mają gdzie mieszkać często można usłyszeć u Jaworowicz.
          • cruella_demon Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:25
            > Ale z was sępy.

            10/10
          • lilia.z.doliny Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:39
            z kogo te sepy?
      • iberka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 19:13
        Dokładnie tak. Mnie też było obiecane, a finalnie dostaną inni.
        • 12gram Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 15:52
          Wiele znam takich sytuacji, gdzie obiecanki-cacanki a głupiemu radość... Bardzo często ludzie starsi wykorzystują kogoś obiecankami a potem strzelą focha i oddają obiecany majątek komuś zupełnie innemu, kto w ostatnim momencie się przy nich zakręcił. To bardzo nieuczciwe. Chce ktoś przepisać - niech przepisuje a nie obiecuje. Nie ma się co na obiecywania nabierać..
    • lauren6 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 07:38
      Nie dzieli się skóry na niedzwiedziu. Nie da się ukraść czegoś co nigdy nie było Twoje.
    • megwhite25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:02
      Współczuję było Ci obiecane a wszytko przypadło kuzynce która mogła wykorzystać moment słabości ciotki. Masz prawo być zawiedziona. Tylko że teraz to nic nie zmieni trzeba żyć dalej. Jeśli rozmowa z kuzynka Ci pomoże zrób to. Niestety sprawy darowizny nie były dopilnowane Ani wcześniej ani jak ciotka zachorowała. Czy kuzynka wiedziała że ciotka chce Tobie mieszkanie przepisać ?.
      • moadek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:26
        Jest takie powiedzenie obiecanki- cacanki.
        Do kuzynki nie miałabym pretensji. Skoro ciotka na nią przepisała to musiała być obecna w jej życiu, a Ty nie. Trzeba było być przy ciotce tak jak ona. A jak nie bylas w stanie cierpliwie kochanej chorej cioci tlumaczyć, źe to nie twoja wina ten znikajacy papier i konserwy i udowodnić jej to choćby zakupem tych produktów, by ją uspokoić, to widocznie to ciotks obojetna a mieszkanie tego niewarte.
        Poza tym, postaw się na jej miejscu. Nie przyjełabys mieszkania gdyby sytuacja była odwrotna?
        Ale jeżeli chciałaś mieć do niej pretensje, to był na to czas. Co się zmieniło że po latach chcesz jej to dopiero teraz okazać?. Bylo minęło , daj sobie spokój . Na wszystko za późno. Gdybyś ciocia była naprawdę się Ci bliską, gdybyś miała przekonanie, że na to mieszkanie naprawdę zasługujesz i zdążyłabys ze wszystkim na czas .
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:09
        megwhite25 napisał(a):

        > Współczuję było Ci obiecane a wszytko przypadło kuzynce która mogła wykorzysta
        > ć moment słabości ciotki.

        Dziekuje

        > . Czy kuzynka wiedziała że ciotka chce Tobie mieszkanie przepisać ?.

        Wiedziala bardzo dobrze, nawet wlasnej rodzinie ponoc mowila, ze chyba nie bedziecie sprzeciwiac sie gdy ja dostane to mieszkanie (bo jej rodzina dostala caly majatek po wspolnych dziadkach).
    • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:11
      Nie wiem jakiej odpowiedzi oczekujesz.jedyne co przychodzi mi do glowy to pojac do kuzynki z butelka wina upic dla kurazu troche i po 3 kieliszku rozejrzec sie po mieszkaniu tesknie i powiedziec „A 5 lat temu myslalam ze to wszystko bedzie moje... zeby ciotka nie zwariowala i mnie znienawidzila na podstawie urojen to by bylo... dobrze ze miala iebie blisko inaczej by pewniw dostal dom dla kotow podrzutkow albo panstwo a tak - zostalo w rodzinie.........” mowisz co masz na mysli i wyhodzisz na wspanialomyslna
      • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:12
        Sory c mi nie wchodzi zawsze mam na nim szybke peknieta i cos zacina. Wychodzisz oczywiscie
        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:11
          Kuzynka nie mieszka w tym mieszkaniu, nie jest jej potrzebne, mieszka tam jakis nieznany mi brat zony jej syna.
    • mary_lu Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:14
      Wierzę w Twoja historię, bo tak działają starsze osoby w demencjach czy chorobach psychicznych. Bliższa osoba, z która całe była dobra więź, wzajemne pomaganie itp. nagle jest wyobrażana jako zła, podstępna, krzywdząca i wtedy wskakuje ktoś daleki, na temat kogo chory nie ma takich jazd (nie ma, bo nie był z nią związany) i następuje przekazanie majątku.

      Trudno z taką sytuacją sobie radzić nawet jak się dokładnie wie o co chodzi, a co dopiero jak nas to zaskoczy. Natomiast nie rozumiem, dlaczego masz z kuzynką utrzymywać kontakty, skoro nadal Cię to gryzie.
      • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:18
        Tez znam takie przypadki - niestety biochemia mozgu to potezna sprawa. Bardzo czesto najblizsze osoby obrywaja bo milosc zmienia sie w nienawisc. Nikt knuc czy zatruwac nie musial. Po prostu tak wyszlo.
        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:17
          ichi51e napisała:

          > Tez znam takie przypadki - niestety biochemia mozgu to potezna sprawa. Bardzo c
          > zesto najblizsze osoby obrywaja bo milosc zmienia sie w nienawisc. Nikt knuc cz
          > y zatruwac nie musial. Po prostu tak wyszlo.

          Faktycznie, moze kuzynka nawet nie musiala sie bardzo starac. Wystarczylo, ze sie pojawila i skorzystala. Pomnozyla majatek.
          • gryzelda71 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:30
            Szkoda, że ty się nie pojawiłaś oj szkoda prawda?
      • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:29
        bez przesady
        gdyby rzeczywiscie chciala przekazac to mieszkanie to by to dawno zrobila
        • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:31
          ... doswiadczenie przemowilo... big_grin sory ale nie wiesz co gadasz
          • ichi51e Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:39
            W zyciu sie roznie uklada - to nie byla jej matka zeby jak tamta wezwala na nia np policje zeby powiedziec ze watkodajka jej zamienila 1 zagraniczna czekolade na 3 krajowe a w ogole to chce mnie zabic mogla powiedziec „jestem najblizszym czlonkiem rodziny mama jest niestety wariatka”. Byla „tylko” sostrzenica/bratanica. Owszem moze mogla zawalczyc o opieke nad osoba w demencji ale tego nie udzwignela (zreszta jak miala to zrobic? Nie miala do tego zadnych podstaw jesli tamta kuzynka byla ok i chetne) byc moze z ciotka kolegowala sie 20 lat (pamietajmy ze mowimy o czasach odleglych tu na forum laski po 40 - ile ona mogla miec lat wtedy? Jakie doswiadczenie zyciowe?) ale niestety w demencji ciotka ja znienawidzila. Nie wybrala tego jtak jak nikt nie wybiera ze zlamie noge. Tu pretensje do losu nie do ciotki nie do kuzynki.
            Teraz drugie pytanie - czy kuzynka ukradla? No nie ukradla. Uczciwie zapracowala ciotka dla niej to tez nie byl miod i orzeszki. Pewnie po prostu obrywala mniej albo miala cos co sprawilo ze ciotka jej ufala (pielegniarka z wyksztalcenie np?) . Czy moglaby sie podzielic chalupka? A za co w sumie? Przeciez to ona dogladala tej ciotki...
            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:26
              ichi51e napisała:

              cyt. Byla „tylko” sostrzenica/brata
              > nica. Owszem moze mogla zawalczyc o opieke nad osoba w demencji ale tego nie ud
              > zwignela (zreszta jak miala to zrobic? Nie miala do tego zadnych podstaw

              Dokladnie tak odebralam olewcze traktowanie pani doktor jak zglosilam urojenia ciotki. I po prostu wycofalam sie, tak jak zrobilaby kazda 20parolatka, posadzana o kradzieze papieru, podmienianie okularow, wyjadanie konserw czy co tam jeszcze bylo. Lepiej bylo trzymac sie z daleka bo w koncu ciotka mogla zawiadomic policje, ze ja okradam i mialabym klopoty.

              cyt. "ile ona mogla miec
              > lat wtedy? Jakie doswiadczenie zyciowe?) ale niestety w demencji ciotka ja zni
              > enawidzila. Nie wybrala tego jtak jak nikt nie wybiera ze zlamie noge. Tu prete
              > nsje do losu nie do ciotki nie do kuzynki.

              Mialam ok. 25 lat. Masz racje, latwiej chyba przyjac do swiadomosci, ze to los mi nie sprzyjal niz winic kogos. Jakos tak na duszy lzej.

              cyt. Pewnie po prostu obrywala mni
              > ej albo miala cos co sprawilo ze ciotka jej ufala (pielegniarka z wyksztalcenie
              > np?) .

              Chyba raczej brak wczesniej wiezi. Poza tym kuzynka w sumie moze byc lubiana, gdyby nie ta sytuacja to ja bym ja bardzo lubila.


              cyt. Czy moglaby sie podzielic chalupka? A za co w sumie? Przeciez to ona do
              > gladala tej ciotki...

              Ostatecznie pod koniec zycia cos tam faktycznie musiala przy niej zrobic. Nawet narzekala na to, a mnie w srodku ie przewracalo.
              • cruella_demon Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:28
                >
                > Ostatecznie pod koniec zycia cos tam faktycznie musiala przy niej zrobic. Nawe
                > t narzekala na to, a mnie w srodku ie przewracalo.

                No patrz, czyli kuzynka się ciotką OPIEKOWAŁA, podczas gdy ty palcem nie kiwnęłaś.
                NIC ci się nie należało.
                • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:36

                  >
                  > No patrz, czyli kuzynka się ciotką OPIEKOWAŁA, podczas gdy ty palcem nie kiwnęł
                  > aś.
                  > NIC ci się nie należało.

                  Bo od lat była persona non grata, wrogiem który podstępnie kradnie papier toaletowy wink Czy ktoś z was zetknął się kiedyś z furią, dziką pewnością, agresją osoby z urojeniami poza tym dobrze funkcjonującej w rzeczywistości? Doznał uczucia koszmarnej bezsilności?
                  • alicia033 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:42
                    aandzia43 napisała:

                    > Czy ktoś z was zetknął się kiedyś z furią, dziką pewnością, agresją osoby z urojeniami poza tym dobrze funkcjonującej w rzeczywistości? Doznał uczucia koszmarnej bezsilności?

                    owszem.
                    I tym bardziej uważam, że trzeba wstydu ani rozumu nie mieć, żeby wyskakiwać z takim wątkiem. Nawet na "anonimowym" forum.
                  • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:45
                    Jak widzisz Andziu, niektore watki sa po prostu trolowskie. Zeby sobie troche jadu popuscic i wlasciwie nie wazne na kogo i dlaczego.
                  • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:55
                    aandzia43 napisała:

                    > Bo od lat była persona non grata, wrogiem który podstępnie kradnie papier toale
                    > towy wink Czy ktoś z was zetknął się kiedyś z furią, dziką pewnością, agresją os
                    > oby z urojeniami poza tym dobrze funkcjonującej w rzeczywistości? Doznał uczuci
                    > a koszmarnej bezsilności?
                    >
                    Tak, jak najbardziej. Co nie zmieniło poczucia obowiązku opieki nad tą osobą
                    • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:30
                      effka454 napisała:

                      > aandzia43 napisała:
                      >
                      > > Bo od lat była persona non grata, wrogiem który podstępnie kradnie papier
                      > toale
                      > > towy wink Czy ktoś z was zetknął się kiedyś z furią, dziką pewnością, agre
                      > sją os
                      > > oby z urojeniami poza tym dobrze funkcjonującej w rzeczywistości? Doznał
                      > uczuci
                      > > a koszmarnej bezsilności?
                      > >
                      > Tak, jak najbardziej. Co nie zmieniło poczucia obowiązku opieki nad tą osobą

                      U nas też osoba z nagłą paranoją otrzymała opiekę (tzn. najpierw długo żadnej opieki nie potrzebowała, bo radziła sobie doskonale). Ale było spełnionych kilka warunków:
                      - każdy członek rodziny wiedział o co kaman, znał temat
                      - nikt nie dał się wrabiać w podpuszczanie przez babcię jednego na drugiego
                      - w razie posądzenia przez babcię na policji, wytoczenia sprawy karnej (bo i o takich przypadkach słyszałam) czy pomawiania przed osobami spoza rodziny stalibyśmy murem jeden za drugim
                      - nikt nie czuł się zostawiony sam sobie z tą niełatwą sytuacją
                      • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:34
                        Podsumowując: ponieważ wiem ile trzeba mieć siły i wsparcia żeby się mierzyć z takim dramatem, to nie pyszczę na ludzi, którzy gubią się i podejmują inne niż ja decyzje bo tego wsparcia nie mają.
                        • arista80 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:53
                          Tu nie chodzi o sam fakt podjęcia/nie podjęcia opieki, ale umiejętności ponisienia konsekwencji. Ja też nie opiekowałam się żadną z moich babci i nie mam żadnych pretensji z tego tytułu, że nie dostałam mieszkania w spadku. Podobnie jak moja siostra i moja kuzynka. Nie byłyśmy tego w stanie udźwignąć, miałyśmy nasze sprawy, prace itd... i nikt się o to nie czepiał.
                          Opieki podjął się mój brat (niewiele starszy od autorki, 26 lub 27 lat). I on (wraz ze swoją żoną, która, obca dla babci osoba, podjęła się jej opieki) też nie był wolny od wyzwisk, oskarżeń i podobnie. Jednak mimo to nie zrezygnował, nie wycofał się, bo babcia powiedziała, że on do domu zaprasza szemrane towarzystwo, a jego żonę oskarżyła o przemoc, bo ją raz odepchneła od kuchenki. Nie mówiąc o sytuacji gdy zamówiła jakieś towry do domu i dostawcy chciała oddać całą swoją emeryturę (bo Pan jest taki miły, nie to co moja okrutna rodzina).
                          Takie są niestety "uroki" chorób starczych i trzeba się z nimi zmierzyć. Rozumiem, że autorka ma poczucie winy, bo jej obiecano, ale obiecano za coś i co myślała. Teraz się wycofam, bo ciocia głupoty na mnie gada, apo śmierci po prostu zgłoszę się po moje? To trochę nie halo.
                          Niech pogada z kuzynką. Tylko jej odpowiedź będzie najprowdopodobniej taka: gdzie byłaś wcześniej? Wywiązałaś się z obietnicy?
                          Ile tu było już opowieści: rodzina siedzi cicho gdy starszy potrzebują pomocy, a gdy umiera nagle zgłasza się po majątek. Autorka w oczach rodziny wyjdzie dokładnie na taką samą.
                          • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 17:14
                            Jest dużo racji w tym co piszesz, trudno się nie zgodzić. Dla mnie kluczowe jest jednak kiedy ciotka dokonała zapisu na rzecz kuzynki - na początku na fali paranoi i urojonych krzywd od Milamali przy sprytnym milczeniu kuzynki czy po dłuższym czasie bycia zaopiekowaną przez kuzynkę. Bo tak w ogóle to należało kuzynką będąc udać się do Milamali i powiedzieć: słuchaj Milamala, ciotce wali na dekiel, jako typowana na jej spadkobierczynię zabieraj się za robotę. Jakby co masz nasze wsparcie, postaramy się ciotkę ułagodzić. I nie bój się oskarżeń (policja, osoby postronne), będziemy za ciebie świadczyć. I natychmiast postaraj się załatwić sprawy u prawnika.
                            • arista80 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 17:41
                              Raczej w interesie Milamali było skontaktować się z kuzynką bądź innym członkiem rodziny i zasygnalizować, że z ciocią coś się dzieje. Oni mogli nic o tym nie wiedzieć, a kuzynka mogła się po prostu dowiedzieć/zorientowac, że ta ciocia jest sama, bez pomocy i zainteresować się. Owszem gdyby była bardziej porządna to by się skontaktowała z autorką i, próbowała wyjaśnić czemu ona się odsunęła, no ale tak się nie stało. Teraz to możemy zgadyać czy zrobiła to ze złej woli, czy po prostu poczuła się do tego, że ciotce trzeba pomóc, ale faktem jest że to ona zajęła się ciotką i to ona dopełniła obietnicy, którą wcześniej złożyła autorka. Wobec czego autorka nie może rościć pretensji do kuzynki. Może być jej przykro, ale prawda jest taka jaka jest. Główną pretensję może mieć jedynie do siebie, bo nie zadbała o notariusza, a w przypadku pierwszych objawów po prostu się wycofała.
                            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 18:12
                              aandzia43 napisała:

                              " Bo tak w ogóle to należało kuzyn
                              > ką będąc udać się do Milamali i powiedzieć: słuchaj Milamala, ciotce wali na de
                              > kiel, jako typowana na jej spadkobierczynię zabieraj się za robotę. Jakby co ma
                              > sz nasze wsparcie, postaramy się ciotkę ułagodzić. I nie bój się oskarżeń (poli
                              > cja, osoby postronne), będziemy za ciebie świadczyć. I natychmiast postaraj si
                              > ę załatwić sprawy u prawnika. "

                              Ich to strasznie bawilo i pytali czy ja na pewno tam do ciotki nie zagladam i jej nie okradam. Niby w zartach niby na serio. Moze wlasnie po to zebym sie usunela ze strachu
                              • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 18:23
                                Milamala, nie przesadzaj. Byłaś dorosłą osobą i żarty na temat jazd cioci miały Ciebie zastraszyć? Nawet nie wiesz jak wyglądały relacje ciotki i kuzynki i co ta kuzynka musiała znosić. Nie szukaj winnych w otoczeniu i nie stawiaj się ciągle w roli ofiary, bo sama się nie wywiązałaś z opieki nad ciotką. Taka opieka jest trudna, to oczywiste i oczywiste jest, że osoba, która sie jej podjęła winna dostać gratyfikację.
                                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 18:27
                                  Basiu daj sobie spokoj z pisaniem do mnie, bo mowisz a nie wiesz o czym mowisz. I tyle co moge ci powiedziec.
                                  • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 18:33
                                    Wiem co mówię, miałam z chorobami osób starszych kontakt, także ze schizofrenią. Nie znamy szczegółów, ale z tego co napisałaś jasno wynika, że się choroby ciotki przestraszyłaś i wycofałaś.
                                    • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 19:04
                                      Basiu, dobrze, ze zauwazylas, nie znasz szczegolow, a juz wszystko wiesz. A tak nie jest. Nie znasz sytuacji. Ciotka dobrze funkcjonowala bardzo dlugo. Nie potrzebowala pomocy bo dobrze funkcjonowala, ani bez mojej pomocy, ani bez pomocy kuzynki. Kuzynka sie nie nie zajmowala, i dopiero przed smiercia ciotka zaniemogla i kuzynka sobie 'odpracowala" nieruchomosc. Przez wiele lat chodzila z urojeniami i wielu nawet wierzylo w jej urojenia, bo byla osoba bardzo komunikatywna, elegancka i robila bardzo dobre pierwsze wrazenie.

                                      Kuzynka przyjmujac mieszkanie nawe nie miala swiadomosci, ze kiedys przyjdzie czas na opieke.

                                      Nie wycofalam sie z opieki, tylko z pola podejrzen, skoro sama lekarka nie byla pewna bo moze faktycznie rodzina starsza pania okrada i probuje zrobic z niej wariatke. Gdyby ciotka zawiadomila policje jak straszyla to nic by mi nie pomoglo, chyba tylko brak dowodow przestepstwa, bo lekarka stanelaby w obronie ciotki.


                                      Moment przejecia nie mial nic wspolnego z opieka.
                                      • chococaffe Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 19:09
                                        Kuzynka przyjmujac mieszkanie nawe nie miala swiadomosci, ze kiedys przyjdzie czas na opieke.

                                        Skąd wiesz, że nie miała świadomości?
                                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 19:11
                                          chococaffe napisała:

                                          > Skąd wiesz, że nie miała świadomości?

                                          Nie w tym sensie , ze wo ogle nie wiedziala, ale ze w tamtym okresie nie laczyla mieszkania z potrzeba opieki. Potem oczywiscie przed smiercia sie nia opiekowala.
                                          • chococaffe Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:30
                                            Czyli zachowała się przyzwoicie.
                                            • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:34
                                              chococaffe napisała:

                                              > Czyli zachowała się przyzwoicie.

                                              Wlasciwie to nawet swieta kobieta. Wziela od chorej kobiety mieszkanie, ktore nigdy nie mialo byc jej, a przed smiercia sie nia zopiekowala (nie za darmo, ciotka miala wysoka emeryture). Zglosze do kanonizacji.
                                              • chococaffe Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:38
                                                Będzie druga po Tobie.
                                                • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:59
                                                  Dziekuje, choc nie mam az takich zaslug jak wyzej. Ale na tobie widze robi wrazenie, wiec cos czuje, ze razem z nia w poczet bys sie nadala. Kto wie, moze tez zwinelas komus cos sprzed nosa. Kto wie, moze potencjal masz.
                                                  • chococaffe Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 21:03
                                                    Żal mi Ciebie. I to już w kolejnym wątku.
                                                  • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 21:05
                                                    I vice versa
                                      • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 19:50
                                        milamala napisała:

                                        > Basiu, dobrze, ze zauwazylas, nie znasz szczegolow, a juz wszystko wiesz. A tak
                                        > nie jest. Nie znasz sytuacji. Ciotka dobrze funkcjonowala bardzo dlugo. Nie po
                                        > trzebowala pomocy bo dobrze funkcjonowala, ani bez mojej pomocy, ani bez pomocy
                                        > kuzynki. Kuzynka sie nie nie zajmowala, i dopiero przed smiercia ciotka zaniem
                                        > ogla i kuzynka sobie 'odpracowala" nieruchomosc. Przez wiele lat chodzila z uro
                                        > jeniami i wielu nawet wierzylo w jej urojenia, bo byla osoba bardzo komunikatyw
                                        > na, elegancka i robila bardzo dobre pierwsze wrazenie.

                                        Nie wiesz co ciotce dolegało? Może parafrenia - zdarza się paniom w średnim i starszym wieku, bardzo trudna do zauważenia nawet przez bliskich przez jakiś czas, a przez osoby bardziej z zewnątrz przez wiele lat. Nie ma rozpadu struktury osobowości, nie ma niszczących psychikę i wyłączających z funkcjonowania objawów osiowych jak w schizofrenii. Można się z tym bujać wiele lat, a jak się uda to jeszcze kręcić otoczeniem jak wiatrakiem wink
                                    • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 19:12
                                      Poza tym, nie zupełnie rozumiem to ciągnące się przez pokolenia poczucie krzywdy z powodu majątku. Miałam ojca - gada. Wiem, że nie żyje i wiem, że zostawił duży, nowy dom na obrzeżach Warszawy oraz mieszkanie. Nie chcę mieć z tym nic wspólnego i nie mam poczucia krzywdy. Świadomie zrezygnowałam z dochodzenia swoich roszczeń.
                                      • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 19:51
                                        Pewnie dlatego, że twój ojciec był gadem. Milamala nie dostała nic po dziadkach którzy chyba gadami dla niej nie byli i nic po ciotce, która do czasu choroby była jej bliska.
                                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:20
                                          aandzia43 napisała:

                                          > Pewnie dlatego, że twój ojciec był gadem. Milamala nie dostała nic po dziadkach
                                          > którzy chyba gadami dla niej nie byli i nic po ciotce, która do czasu choroby
                                          > była jej bliska.

                                          Dokladnie tak, dziadka niewiele pamietam, ale babcia byla bardzo dobra kobieta (choc teraz sadze, ze niezbyt madra, ale wtedy byla ukochana babcia) a ciotka miala swoje odpaly, ale nawet mi sie dzis przypomnialo pod wplywem dyskusji, ze byla jedyna osoba, ktora opowaidala mi bajki, spiewala, uczyla wierszykow. Gdyby nie ona pewnie nigdy nie poznalabym zadnej bajki, nei spiewala, nie mowila wierszykow. Opowiadala jakies historie, miala taki dar do opowiadania, bo byla z zawodu nauczycielka. Slowo, nawet gdybym chciala to nie moglabym jej znielubic, choc krwi mi upuscila potem w chorobie i duzo stresu mialam przez nia.
                        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 18:08
                          aandzia43 napisała:

                          > Podsumowując: ponieważ wiem ile trzeba mieć siły i wsparcia żeby się mierzyć z
                          > takim dramatem, to nie pyszczę na ludzi, którzy gubią się i podejmują inne niż
                          > ja decyzje bo tego wsparcia nie mają.

                          Gdyby pochodzily troche "w moich butach" to by nagle im mina zrzedla. A tak to mozna opisywac jak swietnie one by sobie poradzily, albo poradzily … bedac w zupelnie innych okolicznosciach zyciowych.
                      • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 12:45
                        aandzia43 napisała:

                        > U nas też osoba z nagłą paranoją otrzymała opiekę (tzn. najpierw długo żadnej o
                        > pieki nie potrzebowała, bo radziła sobie doskonale). Ale było spełnionych kilka
                        > warunków:
                        > - każdy członek rodziny wiedział o co kaman, znał temat
                        > - nikt nie dał się wrabiać w podpuszczanie przez babcię jednego na drugiego
                        > - w razie posądzenia przez babcię na policji, wytoczenia sprawy karnej (bo i o
                        > takich przypadkach słyszałam) czy pomawiania przed osobami spoza rodziny stalib
                        > yśmy murem jeden za drugim
                        > - nikt nie czuł się zostawiony sam sobie z tą niełatwą sytuacją
                        >
                        No to mieliście lepiej, bo my musieliśmy dodatkowo "walczyć" z osobami z rodziny i znajomymi mamy, który brali za dobrą monetę, to co opowiadała o nas i pomagali jej ze zgłoszeniami do policji, do ośrodka pomocy społecznej, także do lekarza-neurologa (przyjeżdżali z mamą i potwierdzali - chociaż tego nie widzieli - że nie podajemy mamie leków, na szczęście szybko udało się to wykryć, bo przy tej pseudo-pomocy i braniu podwójnej dawki leków mogli doprowadzić do o wiele gorszego stanu chorej, ale i tak do końca - nawet jak już było widać duże zmiany - to uważali, że źle się opiekujemy, albo tylko udajemy opiekę)

                  • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:08
                    Andzia, tak jak niżej napisałaś- nie wiedzą a gdaczą..

                    • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:12
                      osoby w tym wątku, w przeciwieństwie do ciebie, opiekowaly sie chorymi czlonkami rodziny
                      nie zwiały i nie płakusiały ze "staly sie ofiara chorej cioci"
                      • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:12
                        * w przeciwienstwie do milamala
          • czarniejszaalineczka Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:41
            ??
        • mary_lu Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:34
          Raczej nie jesteśmy społeczeństwem skrupulatnie pilnującym testamentów.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:28
            mary_lu napisała:

            > Raczej nie jesteśmy społeczeństwem skrupulatnie pilnującym testamentów.

            No nie, niestety. Moja rodzina sie juz nauczyla, szkoda, ze na bledach, a nie w wyniku zdrowego rozsadku. Choc lepiej pozno niz wcale.
        • lauren6 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:25
          > gdyby rzeczywiscie chciala przekazac to mieszkanie to by to dawno zrobila

          Testament zawsze można zmienić.
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:16
        mary_lu napisała:

        > Wierzę w Twoja historię, bo tak działają starsze osoby w demencjach czy choroba
        > ch psychicznych. Bliższa osoba, z która całe była dobra więź, wzajemne pomagani
        > e itp. nagle jest wyobrażana jako zła, podstępna, krzywdząca i wtedy wskakuje k
        > toś daleki, na temat kogo chory nie ma takich jazd (nie ma, bo nie był z nią zw
        > iązany) i następuje przekazanie majątku.

        Kurcze, dzieki, zawsze sie zastanawialam dlaczego nagle w chorobie ja stalam sie jej ofiara. Ja ktora bylam przez lata jej najblizsza. Bylam podobna do jej mamy (a mojej babci), i traktowala mnie jak kogos bliskiego i nagle … zaczelam ja okradac. A osoba, ktora nigdy nei byla jej szczegolnie bliska tak szybko zyskala jej zaufanie.
        Setki razy rozwazalam czy popelnilam jakis blad.
        A to faktycznie moze chodzic o sam fakt, ze ze mna wiez mialanajwieksza i to dlatego stalam sie pierwsza jej "ofiara".

        cyt "Natomiast nie rozumiem, dlaczego masz z kuzynką
        > utrzymywać kontakty, skoro nadal Cię to gryzie.

        Sama nie rozumiem, chyba dla rzekomego dobra rodziny, ze niby rodzina jest kochajaca i wszystko gra, nawet jak sie pod pokrywka gotuje.
        Dlatego juz nie moge wytryzmac tej sztucznej sytuacji.
        • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:11
          Ciotka najprawdopodobniej oskarżała też kuzynkę o różności, tylko ona się nie obrażała i nie wycofała, bo wiedziała, że to choroba. Opieka nad osobą z Alzheimerem to koszmar i kuzynka temu sprostała.
    • solejrolia Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:20
      No paradne big_grin
      kuzynka nie ukradła ci mieszkania, bo ono nigdy nie było twoje!
      Poza tym przez lata było zamiecione pod dywan, a teraz jakieś pretensje i pytania "Co robić, Drogie Bravo?! ". Po latach?!

      Wiesz co, naprawdę śmieszna jesteś.
    • leni6 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:36
      Nic nie robić, bo nie masz racji.
    • szafireczek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:40
      Ale jak można ukraść komuś coś, czego ten ktoś nie był właścicielem?

      Obietnice i marzenia to nie są fakty...
      • sundace46 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:51
        szafireczek napisała:

        > Ale jak można ukraść komuś coś, czego ten ktoś nie był właścicielem?
        >
        W wyimaginowanym świecie autorki wątku można big_grin
        • szafireczek Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:31
          To czas już chyba dorosnąć, a nie po "10 latach" roztrząsać dylematy, ściany mieszkania powoli się wykruszą, a autorka dalej będzie wspominać swoje "krzywdy" i żyć tymi emocjami.
          Ale i tak jest szczęśliwa, skoro to ją absolutnie najbardziej gryzie...
          • ginger.ale Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:53
            Po 20 latach!!! Autorka sprecyzowała ramy czasowe.
    • chococaffe Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 08:42
      Nie rozumiem. Osoba chora psychicznie z "zanikającym mózgiem" nie wymagała Twoim zdaniem opieki????
      • megwhite25 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:05
        Autorka nie dopilnowala swoich spraw z ciotka ani wtedy jak była ciotka zdrowa ani wtedy jak zachorowała.
    • bombalska Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:15
      > Cale zycie mialam dostac mieszkanie po pewnej cioci, nie bez powodu i z waznych wzgledow.

      Z jakiego powodu mialas dostac to mieszkanie?
      • sundace46 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:31
        bombalska napisała:

        > > Cale zycie mialam dostac mieszkanie po pewnej cioci, nie bez powodu i z
        > waznych wzgledow.
        >
        > Z jakiego powodu mialas dostac to mieszkanie?
        >

        Nie dowiesz się, bo autorka przestała odpowiadać. Nasze wpisy jej nie pasują big_grin Spodziewała się pogłaskania po główce, a tu bum, nic z tego big_grin
        • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:30
          sundace46 napisał(a):

          > Nie dowiesz się, bo autorka przestała odpowiadać. Nasze wpisy jej nie pasują big_grin
          > Spodziewała się pogłaskania po główce, a tu bum, nic z tego big_grin

          Spodziewalam sie i na szczescie dostalam konstrktywnych reakcji, porad, pare spraw mi sie rozjasnilo, a nie trolowskich ekscesow. Na trolowanie nie bede odpowiadac. Szkoda tylko, ze nie zapamietuje nickow i z koniecznosci musze wszystkie odpowiedzi otwierac.
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:33
        bombalska napisała:

        cyt. > Z jakiego powodu mialas dostac to mieszkanie?

        Bo rodzina kuzynki (jej ojciec) otrzymal caly nie maly majatek po dziadkach. Pozostale rodzenstwo wlasnie ciotka i moj ojciec nie otrzymalo nic. Ciotka jako osoba bez wlasnej rodziny uznala, ze nie chce dokladac juz wiecej do tamtego majatku, maja dosc, jak przyjdzie czas to ja corka jej drugiego brata powinnam dostac jej mieszkanie.
    • sinusoidaa Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:28
      Czy kuzynka wiedziała, że ciotka pierwotnie Tobie obiecała mieszkanie?
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:36
        sinusoidaa napisała:

        > Czy kuzynka wiedziała, że ciotka pierwotnie Tobie obiecała mieszkanie?

        Tak, bardzo dobrze wiedziala. Zreszta bylam tam zameldowana.
        • sinusoidaa Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:05
          A jaka była Twoja reakcja, kiedy sprawa wyszła na jaw? W jakich okolicznościach? I czy kuzynka zająknęła się chociaż w tej sprawie?
          Problem trudny i trochę przeterminowany. Jeśli o mnie chodzi, starałabym się dowiedzieć, porozmawiać z kuzynką. Tym bardziej, ze stosunki między Wami są sztucznie poprawne. Wychodzę z założenia, ze nie jestem zupą pomidorową, żeby mnie wszyscy lubili. A nie cierpię spraw niedokończonych i niewyjaśnionych. Ale to ja.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:18
            sinusoidaa napisała:

            > A jaka była Twoja reakcja, kiedy sprawa wyszła na jaw? W jakich okolicznościach
            > ? I czy kuzynka zająknęła się chociaż w tej sprawie?

            Oczywiscie juz po fakcie. Nie pamietam jak to do mnie dotarlo. I na prawde nie wiem dlaczego nic wtedy nie powiedzialam, nie zapytalam, nie skonfrontowalam jej.
            Nie mam zielonego pojecia. Chyba poczulam sie przegrana tak jak kiedys moj ojciec w stosunku do jej ojca, ktory przejal majatek po dziadkach.

            > Problem trudny i trochę przeterminowany. Jeśli o mnie chodzi, starałabym się do
            > wiedzieć, porozmawiać z kuzynką. Tym bardziej, ze stosunki między Wami są sztuc
            > znie poprawne.

            Wlasnie, niby poprawne, ale mega sztuczne.

            cyt. \Wychodzę z założenia, ze nie jestem zupą pomidorową, żeby mnie w
            > szyscy lubili. A nie cierpię spraw niedokończonych i niewyjaśnionych. Ale to ja

            Dokladnie tak jak ja. Staram sie zyc z oczyszczonymi sprawami, a ta sprawa ciagle brudzi. Nie lubie takich spraw. I juz na prawde nie chodzi o to , ze nie mam tego mieszkania.
            Chodzi o to, ze sprawa miala miejsce i stoi to miedzy nami.
            Porozmawiac, tylko co jej powiedziec. Czuje sie bezradna jak wtedy kiedy to sie stalo.
            • sinusoidaa Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:59
              Jeśli zdecydujesz się na rozmowę, powiedz wprost, jak to widzisz i jak się czujesz. Np. "wybacz, że wracam do sytuacji, która miała miejsce x lat temu, ale gryzie mnie to nadal, nie potrafię zapomnieć, czuję się oszukana przez Ciebie. Czy masz w tej sprawie coś do powiedzenia? "
              • arista80 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:06
                czuję się oszukana przez Ciebie. Czy masz w tej sprawie coś do powiedzenia? "
                A ona jej odpowie: A gdzie byłaś gdy ciotka potrzebowała pomocy? Ja opiekowałam się nią, znosiłam jej humory, agresje, a ty?
                • sinusoidaa Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:17
                  Scenariuszy odpowiedzi kuzynki jest wiele, trudno przewidzieć rozwój rozmowy. Nie da się napisać całego dialogu wink Autorka pisze, ze ciotka nie wymagała opieki. Dalej milamala musi radzić sobie sama, ponieważ wie, jakie były okoliczności. Jeśli nie sobie nic do zarzucenia, a z tego, co pisze tutaj, nie ma, to właśnie to powinna powiedzieć.
    • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:33
      Matka przepisała mieszkanie obcej osobie. Polisę na zycie również. Na miesiąc przed śmiercią
      I co ?>
      Gucio
      Idź się napij i zapomnij
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:35
        wapaha napisała:

        > Matka przepisała mieszkanie obcej osobie. Polisę na zycie również. Na miesiąc p
        > rzed śmiercią

        Wkurzajace. Ale pouczajace zeby jakos zadbac o bliskich zanim czlowiek sam straci rozum i zacznie wydziwiac. Jak mysle teraz ze moja corka moglaby zostac z niczym a ja w wyniku utraty swiadomosci moglabym zapisac cos na sasiada to az mnie trzepie ze strachu. A wcale nie trudno stracic rozum.
        • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 14:47
          Tylko jak zadbać o zdrowie w pełni świadomej 55 latki- pracującej, prowadzącej auto, prowadzącej rozsądnie dom i nie mającej długów - ładnie ubranej, zadbanej, w sumie lubianej. Tak naprawdę otoczenie zorientowało się, że "chyba jest chora psychicznie" kilka tygodni przed śmiercią jak już nie można było zrobić nic.
          Jak powiedział mi psychiatra - świetne funkcjonowanie w życiu wcale nie wyklucza zaburzeń psychicznych i na odwrót -zaburzenia psychiczne wcale nie muszą iść w parze z nieumiejętnością funkcjonowania
          • aandzia43 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:10

            > Jak powiedział mi psychiatra - świetne funkcjonowanie w życiu wcale nie wyklucz
            > a zaburzeń psychicznych i na odwrót -zaburzenia psychiczne wcale nie muszą iść
            > w parze z nieumiejętnością funkcjonowania

            Czego jak widać panie na forum, kształcone kobiety w leciech, wydawałoby się doświadczone, pojąć nie są w stanie. Współczuję przeżyć związanych z chorobą mamy i jej konsekwencjami sad
            • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:19
              Dziękuję Ci
            • effka454 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:13
              aandzia43 napisała:

              > Czego jak widać panie na forum, kształcone kobiety w leciech, wydawałoby się do
              > świadczone, pojąć nie są w stanie. Współczuję przeżyć związanych z chorobą mamy
              > i jej konsekwencjami sad
              >
              Ależ jak najbardziej są w stanie pojąć, bo osobiście tego doświadczyły.
              Przez wiele osób osoba chora jest uznawana za zdrową i prześladowaną np. przez dzieci. I to osób zarówno z rodziny jak i wśród znajomych, którzy poczuwają się do pomocy według "scenariusza" osoby chorej, np. unikania wizyt u lekarza lub brania leków. Co tylko szkodzi chorej.
          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:46
            Wapaho, dokladnie moge powiedziec to o ciotce, tyle, ze byla starsza, ale fizycznie niezywkle zywotna (troche chyba z ADHD) swietnie funkcjonujaca na kazdym polu. Kiedy wreszcie trafila do lekarza, to ponoc powiedzial, ze: dlaczego tak pozno.
            • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:56
              no cóż...moja mama "oszukała" wszystkich lekarzy
              otoczenie- telefony do mnie rozdzwoniły się w jeden dzień, gdy wszystkie "historie" ludzie zaczęli sobie składać do kupy i okazało się, jakie kity łykali

              Ze szczerego serca radzę- nie trać energii, zdrowia, nerwów. Odpuść. Żadne pieniądzę/dobra/nieruchomości nie są warte świętego spokoju
              • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:05
                > Ze szczerego serca radzę- nie trać energii, zdrowia, nerwów. Odpuść. Żadne pien
                > iądzę/dobra/nieruchomości nie są warte świętego spokoju

                Nie chodzi mi o nieruchomosc. To juz stracone. Bardziej chcialabym aby ze wzgledu na relacje z kuzynka tej sprawy nigdy nie bylo. Bo nie moge miec z nia dobrej realacji jak to stoi pomiedzy nami.
                • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:28
                  A dlaczego ci zależy na tej dobrej relacji skoro tyle stoi miedzy wami ? Po co Ci ona ?
                  • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 18:13
                    wapaha napisała:

                    > A dlaczego ci zależy na tej dobrej relacji skoro tyle stoi miedzy wami ? Po co
                    > Ci ona ?

                    Chyba zeby miec rodzine. Sama nie wiem. Obawiam, ze pociagnie to dalsze konsekwencje niz tylko relacja z jedna kuzynka. Tamta czesc rodzina jest cwana, a moja - szkoda gadac.
                    • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:17
                      taką rodzinę ? serio ?
                      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:21
                        wapaha napisała:

                        > taką rodzinę ? serio ?

                        Wiesz jak to sie mowi: jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma. I chyba na takiej zasadzie "lubie" .
                        • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:32
                          Ale to bzdura przecież
                          Jak się nie ma co się lubi, to się lubi to, co lubić warto
                          No proszę cię, sama się krzywdzisz
                          • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 20:35
                            Wiem wapaho, czasem czuje, ze sie do porzadnej terapii nadaje.
                            • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 21:14
                              weź może na początek wydrukuj ten wątek i prześlij kuzynce
                • basiastel Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 16:31
                  Porozmawiaj z kuzynką, prawdopodobnie Twoje wyobrażenie, że ciocię podeszła i tak za nic to mieszkanie dostała jest nieprawdziwe, podobnie jak nieprawdziwe jest Twoje przekonanie, że ciocia nie potrzebowała opieki, bo każdy, nawet sprawny starszy człowiek jej potrzebuje, a ciocia sprawna nie była. Sama przyznałaś, że miałaś mieszkanie dostać w zamian za opiekę, ale się nie wywiązałaś. Znałaś plany cioci, wtedy był czas na reakcję i wyjaśnienie sobie spraw. Jeśli myślisz, że ciocia jedynie Ciebie oskarżała o kradzież, to się bardzo mylisz. Osoba dorosła, świadoma choroby cioci nie powinna się obrażać i odcinać z powodu absurdalnych oskarżeń o kradzież papieru toaletowego.
      • 12gram Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 16:05
        Wiesz... Ty z tą obcą osobą której matka wszystko zapisała nie utrzymujesz kontaktów. A Autorka nie odezwała się nigdy, udaje od lat że jest wszystko ok i trzyma się tych kuzynów robiąc dobrą minę w imię jakichś "stosunków rodzinnych" odwiedzając się z nimi, widując na imprezach, ślubach, chrzcinach i czując się za każdym razem jak podkładająca się frajerka.
        • wapaha Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 16:09
          Bo jest frajerką - jeśli dalej świadomie daje się krzywdzić
          • 12gram Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 12.10.19, 16:24
            tak. kiedyś znajoma mi powiedziała "kobieto! nie wolno dawać sobie srać na głowę i udawać, że deszcz pada".
            I tez to autorce proponuję. ; Masz coś do kogoś to mu mów, i nie czuj się winna że masz jakieś oczekiwania czy uczucia. Masz do nich prawo. Trzymanie się wyrachowanych kuzynów to żaden zysk na relacjach rodzinnych. To udawanie że gów.o jest deszczem.
    • nenia1 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 09:52
      Trochę trudno będzie teraz rozmawiać z kuzynką, po tylu latach. Jednak rozumiem, że masz problem w relacjach z nią bo ta sprawa siedzi w tobie i cię gryzie. Ciężko doradzać, wiele zależy od tego czy bardzo chcesz utrzymać relację z kuzynką i czy potrafisz o tym zdarzeniu zapomnieć, bo chyba raczej nie. Więc jeśli to siedzi w tobie wtedy stały dalszy kontakt z nią dalej będzie trudny, sztuczny, "fałszywy" dlatego, że czujesz się skrzywdzona, a cała sytuacja została "schowana" jak gdyby nic się nie stało. Czasem lepiej się odciąć, zerwać kontakt i starać się o sprawie zapomnieć, bo takie rozpamiętywanie szkodzi wyłącznie tobie. Jeśli kuzynka wiedziała o sytuacji jaką opisujesz, mimo to faktycznie w jakiś sposób wpłynęła na ciotkę za twoimi plecami, to przecież nagle sumienie jej nie ruszy.
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:38
        Neniu, wiem ze sumienie jej nie ruszy. Ta realacja jest dla mnie dziwna. Niby jest wszystko ok, a nie jest. Nawet ona to czuje. To siedzi miedzy nami.
        • ginger.ale Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 12:51
          Utnij relację, skoro Cię uwiera. Kuzynka pewnie dluuuugo się nie zorientuje...

          Jak po kilku latach spyta przy okazji jakiegoś wesela czy pogrzebu o co kaman, to jej odpowiesz.

          Teraz i tak jest po ptakach, dostaniesz figę z makiem plus obrobienie d....w rodzinie. Co Ci to da?
        • madami Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 15:32
          To nie spotykaj się z nia jak nie jest ok
    • asfiksja Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:04
      Z moich obserwacji życiowych - starsi ludzie często manipulują obietnicami przekazania mieszkania, bo liczą na dobre stosunki i opiekę w zamian za tę obietnicę. I to bardzo dobrze działa. Normalni ludzie mają zwykle tyle taktu, żeby nie mówić "ciotka, zrób mi tę darowiznę, co obiecałaś". Nauczka życiowa jest taka, że na ziszczenie się takich obietnic nie należy za bardzo liczyć. A na pewno nie warto być rozczarowanym i zgorzkniałym człowiekiem.
      Kuzynka mogła nic o tym nie wiedzieć, ale jeśli wiedziała i są powody, żeby sądzić, że użyła podstępu - nie czułabym potrzeby utrzymywania kontaktów z taką osobą. Tyle jest wartościowych ludzi na tym świecie, dla których mamy za mało czasu.
      • milamala Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:40
        asfiksja napisał:
        cyt. > Kuzynka mogła nic o tym nie wiedzieć, ale jeśli wiedziała i są powody, żeby sąd
        > zić, że użyła podstępu - nie czułabym potrzeby utrzymywania kontaktów z taką os
        > obą. Tyle jest wartościowych ludzi na tym świecie, dla których mamy za mało cza
        > su.

        Wiesz pod wplywem wypowiedzi na forum przyszlo mi do glowy, ze nawet nie musiala sie bardzo starac. Ciotka po prostu zachorowala i ja mialam pecha, stalam sie jej ofiara, a kuzynka byc moze tylko przez fakt pojawienia sie byla jej wybawicielka od "zlodziejki".
        Ale kuzynka dobrze wiedziala cale swoje zycie, ze mieszkanie mialo byc moje.

    • alicia033 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 10:22
      milamala napisała:
      > Co wy zrobilybyscie drogie emamy na moim miejscu.

      na twoim miejscu to pędem pobiegłabym przebadać sobie mózg.
      Sądząc po twoich wątkach jest wysokie prawdopodobieństwo, że ta choroba ciotki jest u was dziedziczna.
      • inka754 Re: Kuzynka ukradla mi mieszkanie. 11.10.19, 11:08
        Dobre. U nich tylko daj, daj, daj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka