Dodaj do ulubionych

Strach i psychoza

26.03.20, 18:40
Nie daje już rady.
Siedze z synem w domu. Jedzenie mamy, myślę że na uoartego i miesiąc byśmy przeżyli (2 lodówki, 2 duże zamrażarki skrzynie, weki). Syn grzeczny. Dobrze znosi izolację, mamy duży dom i duży ogród. Można by tu było się schronić przed wirusem.
Ale maz codziennie pracuje.
W kontakcie z 10 stałymi osobami. Nie, nie siedzą razem, ale widują się i przekazują sobie dokumenty.
Myślę że to kwestia czasu, aż coś przyniesie.
I mimo moich wysiłków i izolacji będziemy chorzy.
Myślałam nawet o tym, żeby wyizolować męża.
Boje się. I chyba będę potrzebowała jakiś leków, bo sie wykończę, zanim wykończy mnie ten wirus.
Obserwuj wątek
    • meduza321 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:43
      Przesadzasz. Wez hydroksyzyne 25mg przed snem to cie troche wyciszy.
      Co ma byc to bedzie. Mysle ze jest jakies przeznaczenie.
      • znowu.to.samo Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:01
        Tylko że hydroksyzyna na receptę jest zdaje mi się? Nie lepiej zacząć od melisy i waleriany, zamiast walić od razu z grubej rury???
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:27
          Pij dziurawiec, poprawia nastrój.
          • garnek_pieprzu Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:27
            Albo wódkę na noc 100 ml
            • znowu.to.samo Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:37
              Tak niech się wpędzi w alkoholizm. Pogieło cię??
        • taki-sobie-nick Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:05
          Nawet na pewno. Skrzyp polecam, oficjalnie nie jest na nerwy, ale działa. Z miodem, jak wyżej.
          • ajriszka Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:28
            taki-sobie-nick napisała:

            > Skrzyp polecam, oficjalnie nie jest na nerwy, ale działa.

            Skrzyp? Żartujesz sobie?
            • memphis90 Re: Strach i psychoza 27.03.20, 18:53
              Kwarantanna - >zaniedbane paznokcie - > STRES-> skrzyp - >ładne paznokcie mimo braku hybrydy - > zadowolenie
              • georgia.guidestones Re: Strach i psychoza 29.03.20, 00:37
                wlosy tez sie nie przerzedza wink
    • zazou1980 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:43
      Ale statystycznie wszyscy bedziecie chorzy 😷
      Moze zaakceptuj to i nie trac sil na niepotrzebne rozkminy...
    • hungaria Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:44
      Równie dobrze mógł już coś przynieść i przeszliście bezobjawowo.
    • pani-nick Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:45
      Yyyy... mam dejavu...
    • zetkaad Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:48
      Chyba potrzebujesz leków. Wszyscy zachorujemy. Chodzi tylko o to, żeby nie wszyscy na raz.
      • ajriszka Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:54
        A dlaczego wszyscy...? Może jednak nie zachorujemy wszyscy... mam nadzieję.
        • snajper55 Re: Strach i psychoza 28.03.20, 03:13
          ajriszka napisała:

          > A dlaczego wszyscy...? Może jednak nie zachorujemy wszyscy... mam nadzieję.

          Na grypę nigdy nie chorowałaś? A to jest ponad dwa razy bardziej zaraźliwe.

          S.
    • tiszantul Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:50
      Może dla odmiany pomyśl o zgonach będących efektem chorób układu krążenia, nowotworów, urazów i wypadków, w tym samochodowych? Przynajmniej odetchniesz od koronawirusa
      • ultimate.strike Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:12
        Może dla odmiany pomyśl o zgonach będących efektem nowotworów

        Przecież każda feministka o spodniach myśli. I nie tylko myśli, modli sie też do nich i wszystkich do tego rodzaju zgonu przymusza.
    • ajriszka Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:50
      Skoro dom jest duży, to może odizoluj się od męża na jakiś czas, być może sytuacja poprawi się za 2, 3 tygodnie...
      Mam podobnie i bardzo boję się.
      Jutro miałam zaplanowane zakupy spożywcze, plan taki aby wstać raniutko i czekać na otwarcie sklepiku...
      Ale już czuję palpitacje serca...już czuję, że to nie jest dobry pomysł.
      Co jeśli przyniosę do domu śmierć ??
      • ajriszka Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:52
        I dodam, że mam pod opieką osobę w trakcie chemioterapii...
        Nie wiem czy wybaczyłabym sobie gdybym to ja... sad
        • te_de_ka Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:58
          Czy nie masz nikogo, kto Ci te zakupy zrobi? Wbijaj na lokalne grupy, na pewno są tam tacy, którzy pomogą.
      • panna.nasturcja Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:29
        Ajriszka, Ty w Polsce mieszkasz?
        Dzwoń do lokalnych harcerzy, szukaj chorągwi ZHP lub okręgu ZHR, jak chcesz to pomogę.
        Dorośli instruktorzy pełnią służbę, przywiozą Ci zakupy.
        • daniela34 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:36
          Albo to, albo załóż profil na Facebooku (jeśli jeszcze nie masz), dołącz do grupy Widzialna Ręką i poproś o pomoc w zakupach. Tam ktoś kiedyś dziecko z obniżoną odpornością przewoził z gór d0 Warszawy. Zakupy to przy tym pikuś.
        • ajriszka Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:16
          Niestety, mogę polegać tylko na sobie smile
          • panna.nasturcja Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:21
            Nie rozumiem, czemu?
            Przecież to jest bezkontaktowe, zakupy zostawiają Ci na wycieraczce lub przed domem.
            Na pewno to bezpieczniejsze niż chodzenie do sklepu.
            • daniela34 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:24
              Też nie rozumiem. Nie ryzykowałabym mając bliską osobę podczas chemioterapii. No chyba, że ojciec jest w szpitalu, a Ty go nie odwiedzasz.
              • szpil1 Re: Strach i psychoza 27.03.20, 06:07
                daniela34 napisała:

                > Też nie rozumiem. Nie ryzykowałabym mając bliską osobę podczas chemioterapii. N
                > o chyba, że ojciec jest w szpitalu, a Ty go nie odwiedzasz.

                Czego tu nie rozumieć. Zawsze to bardziej dramatycznie brzmi i jest większa szansa, ze się na sobie uwagę skupi, dostanie głaski i słowa podziwu. Bo ona taka biedna, sama i opuszczona.
                • daniela34 Re: Strach i psychoza 27.03.20, 19:19
                  A, to ok.
    • m_incubo Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:51
      Jakichś.
    • te_de_ka Re: Strach i psychoza 26.03.20, 18:56
      Zanim weźmiesz leki spróbuj poćwiczyć jogę, może jakieś ćwiczenia oddechowe - znajdziesz na yt. I odpowiedz proszę na pytanie, czy przeciwko grypie zaszczepiłaś siebie, dziecko i męża? Wiem, że grypa i infekcja obecnie szalejącym koronawirusem to nie to samo, ale jeśli żadne z was nie ma większych problemów zdrowotnych, to pewnie i koronawirus was nie zabije. Trzymaj się i spróbuj pocwiczyć.
    • anika772 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:04
      Współczuję.
      Większość z nas to goowno złapie, może nawet już przeszliście bezobjawowo?
      Ciesz się że mąż zarabia...
    • janja11 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:14
      Jedyne co możemy zrobić, to fizycznie, ale też psychicznie przygotować się na walkę z tym syfem.
      Słynne mycie rączek, odpowiednie odżywianie, natlenienie, sen i odstresowanie się. Melisa, jak nie pomaga to jakiś valerin.
      Wierzące osoby bardzo uspakaja modlitwa (mi pomaga). Dla niewierzących może medytacja.

      Mnie uspakaja ekokwarantanna Przemka Staronia
      www.facebook.com/szymonholowniaoficjalny/videos/2943129815754134/

      Tutaj też coś jest, ale nie słuchałam jeszcze
      www.radioplus.pl/program-czytaj/1036/131873/nocne_swiatla_23_iii_2020
      • garnek_pieprzu Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:29
        Jestem wierząca, i potwierdzam, udział we Mszy Swietej w tv lub różaniec o 20.30 pomaga.
        • te_de_ka Re: Strach i psychoza 27.03.20, 07:26
          A ja jestem niewierząca i wiem, że różaniec itp mogą pomóc, kiedyś praktykowałam🙂 Odpowiedni sposób oddychania i ruch też dają człowiekowi relaks, odprężenie, po prostu zdrowie. Mała sesja Powitań Słońca mnie uszczęśliwia, wiele tygodni uczyłam się tej sekwencji, więc myślę, że po pierwszym wykonaniu nie będzie super efektu, ale kto nie spróbuje, ten nigdy się nie dowie.
          • janja11 Re: Strach i psychoza 27.03.20, 09:15
            Bo różaniec i ogólnie modlitwa jest rodzajem medytacji. Chodzi o oderwanie myśli od codziennych stresów i, aby przestać rozmyślać o rzeczach, na które , tak naprawdę nie mamy wpływu

            Możemy dbać o higienę fizyczną i psychiczną. Osoba wierząca może się modlić . A na resztę nie mamy wpływu.
    • alin9 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:30
      Czy panika gwarantuje uniknięcie zarażenia ?Jezeli nie to po co sobie to robisz ?
      • taki-sobie-nick Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:00
        To akurat głupie pytanie, to się samo robi.
        • przepio Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:47
          taki-sobie-nick napisała:

          > To akurat głupie pytanie, to się samo robi.

          Właśnie. Wcale nie chce sobie tego robić, samo przychodzi.
    • andaba Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:32
      A ja to jestem ciekawa jaki jest stosuynek zachorowań u ludzi świrujacych, a jaki u tych olewajacych.
      Podejrzewam, że 1:1, o ile ci olewający nie są odporniejsi.
      • alin9 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:46
        Niepanikowanie to dla Ciebie olewanie?
      • alin9 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:47
        Nie znam nikogo okewajacego.Slycgac za to o idiotach łamiących kwarantanne.
        • andaba Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:00
          Pisząc "olewanie' mam na myśli normalne życie.

          I, szczerze mówiac, to wokól mnie wszyscy żyja normalnie, nikt niczego nie dezynfekuje, nie nosi masek, nie siedzi zamknięty w domu.

          Dziś byłam cos załatwić w pewnym punkcie usłuowo-handlowym, przed stoiskami sprzedawców pleksa, tyle że facet podawał mi produkt obok tej pleksy, rozmawialiśmy i w pewnej chwili sie zorintowałam, że w takiej sytuacji ta pleksa to psu na buty, przeprosiłam i cofnęłam sie za pleksę. Facet mówi, że takie wymogi, ale to bez sensu, bo jak mają złapac to i tak złapią. No cóż, mam dokładnie takie samo zdanie. W biedronce przerwa techniczna a przed przerwą człowiek na człowieku, przed kasami odstępy, a żeby wziąć masło z chłodni trzeba się przeciskać przez tłum łapa w łapę, nos w nos.
          • znowu.to.samo Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:05
            Jestem tego samego zdania
          • alin9 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:05
            Tu się zgadzam.Absurd goni absurd.
          • bywszy Re: Strach i psychoza 26.03.20, 23:16
            andaba napisała:
            > ...
            > ... W biedronce przerwa techniczna a przed przerwą człowiek na człowieku
            > , przed kasami odstępy, a żeby wziąć masło z chłodni trzeba się przeciskać prze
            > z tłum łapa w łapę, nos w nos.

            Ta przerwa techniczna jest dla załogi, żeby fizycznie odizolować od siebie zmiany.
            Pierwsza zmiana zamyka sklep i wychodzi. Dopiero potem przychodzi druga i otwiera.

            Kto wie, może też w tym czasie coś w budzie dezynfekują. Ale zasadniczo chodzi o to, żeby jeden pozytywny pracownik nie zaprątkował całej załogi sklepu.
    • odnawialna Re: Strach i psychoza 26.03.20, 19:57
      Mój mąż też pracuje. Codziennie spotyka kilkanaście, kilkadziesiąt osób w firmie i na budowach. I co z tego, że ja z dziećmi się izoluję? Mój mąż ma podejście, że wszyscy zgłupieli z tą paniką, ci co mają umrzeć to i tak wcześniej, czy później by umarli, więc luz. Tak szczerze mówiąc, gdyby chciał, mógłby z pracy zrezygnować, spokojnie finansowo damy radę.

      A tymczasem mieszkanie syna stoi puste. I wiecie? ja już zgłupiałam...
      czy ja jestem egoistką, bo oczekuję, że mąż się odseparuje na te kilka tygodni?
      czy on? bo nawet przez myśl mu to nie przejdzie, żeby nas nie narażać
      • panna.nasturcja Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:01
        Skoro ci co mają umrzeć i tak by umarli to niech mąż zrobi światu tę przysługę i umrze w domu, nie zajmując w szpitalu miejsca komuś, kto chciałby żyć. A kto musi pracować lub miał pecha złapać wirusa jak poszedł po chleb.
        Owszem, większość ludzi zachoruje, chodzi o to by nie wszyscy jednocześnie. Jak mąż nie rozumie to ja bym nie pytała o zdanie tylko izolowała siebie i dzieci.
        • ultimate.strike Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:17
          Skoro ci co mają umrzeć i tak by umarli to niech mąż zrobi światu tę przysługę i umrze w domu

          To może niech wszyscy faceci chodzący w spodiach zrobią światu przysługę i nie zajmuja oddziałów onkologicznych oraz nie wysyłają tam swoich dzieci w razie ich choroby?

          Owszem, większość ludzi zachoruje, chodzi o to by nie wszyscy jednocześnie.

          Chodzi racze o to, że ktoś nakręca histerię i musi mieć w tym jakiś swój interes, a my wszyscy na tym tracimy.
      • kamin Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:07
        A jesteście w jakiejś grupie ryzyka? W czymś wam zaszkodzi przechorowanie cięższego przeziebienia teraz?
        • odnawialna Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:18
          nie wiem, oby nie, ale ja mam problemy z oskrzelami, każda niewielka infekcja kończy się zapaleniem oskrzeli, antybiotykiem, wziewami i dwumiesięcznym kaszlem. Moje oskrzela bardzo ciężko się leczą, taka przypadłość po grypie sprzed kilku lat sad
      • michalinalis Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:18
        odnawialna napisała:

        > A tymczasem mieszkanie syna stoi puste. I wiecie? ja już zgłupiałam...
        > czy ja jestem egoistką, bo oczekuję, że mąż się odseparuje na te kilka tygodni?
        >
        > czy on? bo nawet przez myśl mu to nie przejdzie, żeby nas nie narażać

        Nieźle. Mąż zapieprza na dom, z którego najchętniej byś go wywaliła. Co stoi na przeszkodzie żebyś to Ty tam poszła mieszkać ? W końcu to Ty histeryzujesz.
        Żenujące.
        • alicia033 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:25
          michalinalis napisała:

          > Co stoi na przeszkodzie żebyś to Ty tam poszła mieszkać ? W końcu to Ty histeryzujesz.
          > Żenujące.

          10/10
        • odnawialna Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:29
          O przepraszam, ja też pracuję i nie chwaląc się zarabiam więcej od męża. Mieszkanie syna to kawalerka w bloku, więc nie ma porównania z domem, gdzie jest większa powierzchnia i ogród do dyspozycji. Ale tak, myślałam już o tym, zeby przenieść się do tego mieszkania.
          • michalinalis Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:58
            No tak, mąż zarabiający mniej, może iść do kawalerki w bloku , bo Ty, zarabiająca więcej , musisz mieć dom z ogrodem. żenada, żenada x100 big_grin
            Nie pisz już więcej bo to słaby trolling.

            Jeśli niby zarabiasz, to może Ty coś przywleczesz do domu?
            A nieee, zapewne jesteś wysokiej klasy specjalistką a nawet prezeską i pracujesz zdalnie big_grin
            • odnawialna Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:18
              Ale o co Ci chodzi? Co tu ma kasa do rzeczy? napisałam wcześniej, ze spokojnie dalibyśmy radę nie pracując (i owszem, głównie dzięki mnie).
              Mam 10 latkę w domu i dorosłego syna (który też zresztą pracuje zdalnie). Twoim zdaniem, mam się sama wynieść do tej kawalerki? czy z nimi? Mąż wraca ok. 18-19, nawet nie wie co się u córki dzieje.
              Ty chyba musisz mieć straszne kompleksy? tak Cię rusza, że ktoś pracuje zdalnie i zarabia więcej od faceta?
              • garnek_pieprzu Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:37
                Odnawialna - u mnie tez podobna sytuacja jak u Ciebie. Dobrze, że ktokolwiek rozumie
                Tez jest miejsce to "przecipienia" , ale mój maz nie ma takiej potrzeby, twierdzi, ze myje ręce, nikomu nie podaje, dezynfekuje 20 x dziennie rece i przedmioty i nie zbliża sie na 2 metry do ludzi. Ale do banku musi polecieć, jakaś część dokupić, bo się zepsuła.
                Tez może nie pracować, ale jeśli on zamknie firmę na dwa miesiące to i pracownicy ie zarobią. A są tacy, co mają 4 dzieci i ciężko bez tej pensji by im było.
                • michalinalis Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:56
                  Obie histeryzujecie, nie dość że w domu, to jeszcze na forach .
                  W aptece zapewne i bez recepty dostaniecie coś na uspokojenie.
                • umi Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:54
                  Doucz sie i przedstaw mu logiczne argumenty (tylko nie zacznij przez to bardziej panikowac). Faceci sa brawurowi i niektorzy malo mysla i nie umieja przewidywac, ale wiekszosc jest na tyle logiczna, ze da sie z nimi rozmawiac.
                  Ewentualnie (ale to zalezy od relacji miedzy Wami i waszych temperamentow) zrob mu awanture i powiedz dobinie (tez z argumentami, nie obwinianiem) co robi zle (jesli na prawde robi, czyli naraza sie bez potrzeby). Dla opornych zostaje jeszcze szantaz emocjonalny (wizja zrozpaczonej wdowy bez checi do zycia i teskniacych sierotek powinna go otrzezwic suspicious Ja bym pysknela, ze na bycie wdowa sie nie pisalam jak bralam slub, wiec jak slubowal ma sie wywiazac i zyc. Ale dostosuj to do siebie).
                  • odnawialna Re: Strach i psychoza 27.03.20, 00:09
                    Wiesz, ja go zupełnie nie rozumiem. On wszystko doskonale wie, tylko ma podejście "jakoś to będzie". Argumenty logiczne nie działają, trudne pytania pozostawia bez odpowiedzi, jakby ich nie słyszał, albo obraca w żart i się śmieje. Szczerze mówiąc, dla mnie nie do pojęcia. To nie jest tak, że panikuję, wpisałam się w tym wątku bo sytuacja podobna. Próbowałam się postawić na miejscu męża, no i jednak wyszło mi, że albo rezygnuję z pracy, albo się separuję żeby nie zarazić reszty. Ja zrezygnowałabym z pracy (zresztą jednemu z kontrahentów powiedziałam, albo przechodzimy na kontakty online, albo zawieszamy współpracę). Argumentu o wdowie jeszcze nie zastosowałam, nie zrobiłam też totalnej awantury z tłuczeniem talerzy wink chociaż podejrzewam, że nie zadziała. Mój mąż to typ, który wie wszystko najlepiej, do błędu się nie przyzna i nikt mu nie będzie mówił, co ma robić. Zwykle nie miałam z tym problemu, bo facet dorzeczny jest, ale teraz rozjechaliśmy się zupełnie.
                    • triismegistos Re: Strach i psychoza 27.03.20, 05:13
                      No to nie wiem kto mu ma podej ście "jakoś to będzie". Prawdopodobieństwo, że komuś z was stanie się krzywda od wirusa jest jednak mniejsze niż to, że przyjdzie mega rececja i każda kasa w domu może byc potrzebna.
                      No, chyba, że jesteście w grupie ryzyka.
                    • kosmos_pierzasty Re: Strach i psychoza 27.03.20, 06:04
                      Mój też z rodzaju wszystko--wiem-lepiej, ale jak początkowo się śmiał, tak teraz spokorniał i rękawiczki zakłada, jak idzie do sklepu czy po paczkę. Do maseczki nie mogę tylko przekonać.
                    • umi Re: Strach i psychoza 27.03.20, 10:31
                      Jesli obiektywnie nie umrzecie bez jego pracy, to moze sie boi i wypiera? Trzeba dobrych, logicznych argumentow i dostosowac przekaz do odbiorcy. U mnie tak bylo z chlopem i nawet z tesciami uncertain Pol rodziny udawala, ze wszystko bedzie dobrze, mamy nie panikowac i zyc "normalnie". Ryzykujac jak ch.lera (a tesciow to ja zdrowych nie mam). Skonczylo sie na awanturze (mojej, bo oni wszyscy ocean spokoju), z gorszym slownictwem niz pisze na emamie (wiec generalnie takiej nie polecam bo jesli ktos nie przywykl do choleryka na codzien, to wezmie czlowieka za patologie) i wizjami katastroficznymi. Tesciowa pierwsza zrozumiala. Najpierw sie do mnie dzien nie odzywala, a potem przyznala racje i pomogla przekonac chlopy. Dwom juz nie dali rady. i przestali wypierac ale nadal to jak za dzieckiem lazic uncertain I chyba duzo osob ma taki problem jak patrze w mojej bance. Im sie zalacza tryb stawiania czola przeciwnikowi czy cos. Albo maja to co my z zapasami dla rodziny, tylko oni na zrodlo dochodu uncertain
    • michalinalis Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:20
      garnek_pieprzu napisała:

      > Nie daje już rady.

      Histeria. To się leczy.

      > Myślałam nawet o tym, żeby wyizolować męża.
      Przecież nic nie stoi na przeszkodzie żebyś się sama wyizolowała, dzieci i męża nie będziesz straszyć i stresować.
      • taki-sobie-nick Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:04
        Leczyć się leczy, pytanie czy SKUTECZNIE. tongue_out Ogólna uwaga do twierdzenia "X się leczy".
      • ultimate.strike Re: Strach i psychoza 28.03.20, 01:02
        Histerii rozprzestrzenianej na szczeblu rządowym zwykłą terapią się wyleczyć nie da.
    • memphis90 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 20:51
      Rany, gdyby mi siedzący w domu mąż codziennie wyrzygiwal, jakie to straszliwe zagrożenie stwarzam codziennie chodząc do pracy i jak wszyscy przeze mnie na pewno umrzemy, to już dawno wykopałabym go w d... z domu do ogrodu, niechby sobie postawił namiot i się izolowal do upadłego. No ile można??? Paniusiu, siedzisz sobie spokojnie na dupce w domu, bo ktoś inny z domu wychodzi, żeby zapewnić Ci prąd, wodę, ogrzewanie, wywóz śmieci i swieze bułeczki, po które udajesz się w tej szaleńczej, ryzykownej wyprawie życia do najbliższego spozywczaka. Do namiotu! Do szalasu! Siedź tam sobie przy ognisku bez internetu, piekąc korzonki na patyku i pijąc wodę z kałuży przefiltrowaną przez skarpetę z piachem i wtedy histeryzuj jak to Twoje życie jest straszliwe zagrożone, bo ludzie (w tym Twój mąż) do pracy chodzą, a przecież wcale nie muszą.
      • michalinalis Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:00
        Też wkur.wiają mnie takie dziunie.
        • znowu.to.samo Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:39
          Niech się cieszy że mąż ma pracę
          • ultimate.strike Re: Strach i psychoza 28.03.20, 01:03
            Jak się histeria będzie rozprzestrzeniać to praca stanie sie luksusem
      • triismegistos Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:51
        100/100!
      • konsta-is-me Re: Strach i psychoza 27.03.20, 04:09
        Swietnie napisane !
      • beaucouptrop Re: Strach i psychoza 27.03.20, 10:53
        😂 Bardzo celne Memphis
      • stephanie.plum Re: Strach i psychoza 27.03.20, 23:20
        myk ze skarpetą zapamiętam!!!
    • gliminstory Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:28
      Wyjdź z domu co kilka dni, załatw coś poza domem, pogadaj z kimś niespanikowanym. Z zewnątrz oglądane strachy sa dużo mniejsze.
    • angazetka Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:33
      Idź do apteki po coś na uspokojenie, i mówię to bez ironii. Tak, ludzie pracują - nie tylko twój mąż. Świat się nie zatrzymał, nie może.
      • znowu.to.samo Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:40
        Powiem więcej: Świat za chwile będzie musiał sie otworzyć z powrotem pomimo wirusa. Inaczej wszystko się zawali jak domek z kart.
        • fabryka.lodow.napatyku Re: Strach i psychoza 27.03.20, 04:42
          too late
          bedzie gorzej
          • fabryka.lodow.napatyku Re: Strach i psychoza 27.03.20, 04:44
            powiem inaczej: bedzie zle, bardzo zle
            virus rzadzi swiatem, nie mamy zadnej broni
            • znowu.to.samo Re: Strach i psychoza 28.03.20, 00:17
              Jedyne chyba co pozostało to: produkcja respiratorów na cito.
              Oczekiwanie w tym całym zamieszaniu na lek/szczepionke, oby jak najszybciej sie pojawiły
            • ultimate.strike Re: Strach i psychoza 28.03.20, 01:05
              Nie, św9atem rządzii nie wirus, a ci, co czerpią zyski z masowej histerii.
    • triismegistos Re: Strach i psychoza 26.03.20, 21:53
      Chodzę codziennie do pracy. Gdyby mi mój mąż, pracujący na bo tak truł doopę rozwiodłabym się zaraz po otwarciu urzędów...
    • anatewka11 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:09
      Ja się czasami zastanawiam jak czytam to forum, czy ze mną jest coś nie tak. Dzieci siedzą grzecznie w domu ale ja 3-4 razy w tygodniu jestem w szpitalu na kilkanaście godzin i wykonuję zdjęcia i tomografie. Średnio 3 pacjentów dziennie jest z objawami kaszel, gorączka. Wtedy oczywiście maseczka, rękawiczki, odległość ale do zwykłych złamań już tylko rękawiczki (trzeba oszczędzac maseczki) a teoretycznie też mogą coś mieć.
      Po przyjściu do domu: ciuchy do pralki, ja pod prysznic. I tyle. Mam normalny kontakt z dziećmi. Nie jeżdżę do rodziny, znajomych ale w domu nie świrujemy.
      Naprawdę wykończycie się tymi schizami i rozkminianiem.
      • garnek_pieprzu Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:14
        anatewka11 - bardzo ważna jest Twoja praca i spokój. Dbaj o siebie 😊
        • anatewka11 Re: Strach i psychoza 26.03.20, 23:55
          Moje siostry też pracują w szpitalach, jedna w laboratorium a druga jest pielęgniarką i właśnie jej oddział przekształcają w tymczasowo zakaźny i też nie panikuje. Trzeba zachować ostrożność ale nie można dać się zwariować.
          • garnek_pieprzu Re: Strach i psychoza 27.03.20, 18:49
            Ponieważ jestescie służba zdrowia, to tego trzeba mieć predyspozycje psychiczne 😊 szacunek.
            • agrypina6 Re: Strach i psychoza 27.03.20, 19:57
              Służbę to możesz sobie wynająć, jeśli Cię stać. Obecnie jest ochrona zdrowia.
              • znowu.to.samo Re: Strach i psychoza 28.03.20, 00:18
                Trzymajcie sie tam jakoś. Szacunek.
                • anatewka11 Re: Strach i psychoza 28.03.20, 23:49
                  Oddział mojej siostry właśnie przekształcili w tymczasowy zakaźny (dla pacjentów oczekujących na wynik wymazu). Zaczyna jutro.
    • umi Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:26
      1) Kup/uszyj mężowi maseczke i zapakuj mu rekawiczki. Niech sie w tym kontaktuje z tymi ludzmi jak musi. Papierow jesli nie musi, niech nie taszczy do domu.

      3) Zamiast chlac wodke, jak masz to zapakuj mu do dezynfekcji.

      4) Pakuj jakies rozsadne drugie sniadania, zeby nie musial nic dotykac paluchami tylko od razu do paszczy (cos co sie trzyma i zjada). Ale i tak niech dezynfekuje rece przed posilkiem. Jak pracuje krotko, nakarm porzadnie przed wyjsciem i po powrocie, odpadnie troche pracy.

      5) Nie truj mu doopy bez powodu bo sie chlop zestresuje i spadnie mu odpornosc.

      6) Ale upewnij sie, ze rozumie jak wazne jest ograniczenie kontaktu z innymi do niezbednego minimum i ze umie w zasady bezpieczenstwa w przypadku zagrozenia bakcylowego.

      7) Jesli na prawde realnie oceniasz ryzyko zakazenia, to faktycznie zrobcie izolacje. Ale realnie, nie ze strachu. Jesli zachowuje sie wlasciwe srodki bezpieczenistwa (q.rvsko upierdliwe, ja bym juz wolala mieszkac w jakiejs zamknietej bazie na Ksiezycu i eksperymentowac z bronia jadrowa niz musiec pamietac o tym wszystkim, mam nadzieje ze, do jasnej ch.leru ktos wyciagnie z tego jakies wnioski) to ryzyko jest duzo mniejsze. Ludzie choruja, bo sa gloopi i sami tego chca uncertain Jest tylu debi.li, ze wszyscy inni maja przez nich problemy i jesli oni nie zmadrzeja, to epidemie zakonczy dopiero selekcja naturalna sztuk najglupszych uncertain
      • umi Re: Strach i psychoza 26.03.20, 22:31
        * Poprawka, wodki nie pakuj. Za malo procent ma. Zapakuj cos mocniejszego suspicious ale sama nadal nie pij za duzo. To w niczym nie pomoze, a tylko Cie oslabi i narazi na uzaleznienie. Lepiej zabezpiecz sie realnie, to Cie tez powinno uspokoic wink
      • bywszy Aaaaaaa! :) 27.03.20, 09:25
        umi napisała:
        > ...
        > Nie truj mu doopy bez powodu bo sie chlop zestresuje i spadnie mu odpornosc.
        > ...

        Sygnaturka idealna!!! cool smile

        big_grin
        • umi Re: Aaaaaaa! :) 27.03.20, 10:42
          big_grin
      • garnek_pieprzu Re: Strach i psychoza 27.03.20, 18:48
        Umi, wiem, ze są ludzie lekkomyślni i niestety przez takich się roznosi na potęgę (vide: babcia z 4 latkiem zaraziła fakt że mama chora)
        Niestety, "dzieki" nim, osoby poważnie podchodzę do tematu mogą nie mieć szans na respirator..

    • b.bujak Re: Strach i psychoza 27.03.20, 12:06
      wystaw mu walizki za drzwi i ciesz się życiem przez ten miesiąc,
      a za miesiąc, kiedy skończą ci się zapasy jedzenia wirus zniknie z tego świata i wszystko będzie tak, jak dawniej...
    • cosmetic.wipes Re: Strach i psychoza 27.03.20, 19:45
      Ocipiec level hard. Psychiatria nie wydoli.
      • garnek_pieprzu Re: Strach i psychoza 27.03.20, 20:54
        Tak, myślę że po tym wszystkim gabinety psychologiczne będą zapchane.
        • panna.nasturcja Re: Strach i psychoza 27.03.20, 21:21
          Niekoniecznie. Terapia jest droga a ludzie mogą mieć problemy z płynnością finansową.
          • garnek_pieprzu Re: Strach i psychoza 27.03.20, 21:23
            Moze służba zdrowia się poprawi 😝
            • znowu.to.samo Re: Strach i psychoza 28.03.20, 00:20
              Jaka psychiatria???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka